damakier1
22.02.16, 10:17
Od rana panuje kociokwik związany z planowaniem na samo południe udostępnieniem dokumentów Kiszczaka "na Lecha Wałęsę".
- Dokumenty są autentyczne, ale nie przesądzam o ich prawdziwości powiedział przed chwilą w tvn24 prezes IPN Łukasz Kamiński. Co znaczy ta wypowiedź? - nic poza tym, że Łukasz Kamiński nadal chce być prezesem IPN.
I jeszcze jedno z tej samej wypowiedzi [cyt. z pamięci]: dlatego IPN udostępnia te dokumenty bez sprawdzenia ich autentyczności, że budzą one wielkie zainteresowanie. -
Zaiste! Jak na instytut naukowy motywacja i argument fantastyczne!