Dodaj do ulubionych

"Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie"

30.03.16, 15:54
Polska to durny kraj


"Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie - mówił sędzia Piotr Michalski, który uzasadniał surowy wyrok 25 lat więzienia dla Piotra L. Jak pisze poznańska "Gazeta Wyborcza", sędzia podkreślił, że "nie chodzi o cele wychowawcze, bo oskarżonego wychować się nie da".

Pan sędzia Michalski orzeka w stylu Z. Zera, czyli pod okrutną publiczkę, która zemstę przedkłada nad swoje bezpieczeństwo. Dlaczego tak sądzę? Ano dlatego, że w społeczeństwach, w których wierzy się w resocjalizację i odpowiednio nią zajmuje, tylko 15 % skazanych po wyjściu na wolność znowu dokonuje przestępstwa.

Natomiast u nas:
"Ze statystyk wynika, że aż połowa młodych osób, które po raz pierwszy trafiają za kraty, wraca do więzień. Po drugim wyroku skazującym jest to już 70 procent. - Źle karzemy. Każdy wyrok skazujący na bezwarunkowe więzienie jest karą, która desocjalizuje. Zachód od tego odchodzi bo najlepsze kary to takie, które są dolegliwe, ale nie wyrzucają poza społeczeństwo. My natomiast cały czas "nie wierzymy" karą o charakterze nieizolacyjnym - podkreśla były prezes TK. (www.tvn24.pl)"

Zoll
Obserwuj wątek
    • sverir Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 16:08
      Koleś dostał 25 lat, będzie miał szanse na poprawę.
    • inocom Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 16:36
      taziuta napisał:

      > "Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie - mówił sędzia Piotr Michalski,
      > który uzasadniał surowy wyrok 25 lat więzienia dla Piotra L. Jak pisze poznańsk
      > a "Gazeta Wyborcza", sędzia podkreślił, że "nie chodzi o cele wychowawcze, bo o
      > skarżonego wychować się nie da".


      Jak to przyjemnie sędziemu wygarnąć. Ale w Internecie takimi społeczeństwami są fora.
      Ci, którzy się z nami nie zgadzają nie zasługują na bytności na forach. Naszych forach.

      Lewackie krokodyle łzy. :)
      • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 18:11
        inocom napisał:

        > Ci, którzy się z nami nie zgadzają nie zasługują na bytności na forach. Naszych
        > forach.
        >
        > Lewackie krokodyle łzy. :)

        Widzę, że jesteś jak prawdziwy katolik spod znaku "nie ma przebacz!" :>
        Daj Ty im już może w końcu spokój. :)
        • inocom Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 19:22
          taziuta napisał:

          > inocom napisał:
          >
          > > Ci, którzy się z nami nie zgadzają nie zasługują na bytności na forach. N
          > aszych
          > > forach.
          > >
          > > Lewackie krokodyle łzy. :)
          >
          > Widzę, że jesteś jak prawdziwy katolik spod znaku "nie ma przebacz!" :>
          > Daj Ty im już może w końcu spokój. :)

          Ten młody bubek zaatakował, bo go odcięto od Internetu. Potrzebował kasy na opłacenie rachunków, co by się społecznościowo wykazać.
          Przedstawił opinię od katechety z parafii w Borówcu. "Według niej Piotr L., były ministrant, był zawsze grzeczny, uczynny i obowiązkowy, angażował się w życie parafii. Sąd tej opinii nie wziął pod uwagę"

          Na to miast co do onych. Jest jedna rzecz, której nie cierpię i którą zawsze będę tępił. Obłudy.
          biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=250
          Obłudnicy to mali ludzie, którzy potrzebują pozorów.
          • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 20:18
            inocom napisał:

            > Na to miast co do onych. Jest jedna rzecz, której nie cierpię i którą zawsze będę tępił.
            > Obłudy.
            > /.../biblia.deon.pl/rozdzial/.../

            Co Ty mi tu za 'źródła'/autorytety cytujesz?

            > Obłudnicy to mali ludzie, którzy potrzebują pozorów.

            To akurat prawda, ale całego świata nie naprawisz. Olej w końcu tych obłudników, i tyle.
            • inocom Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 20:49
              taziuta napisał:

              > inocom napisał:
              >
              > > Na to miast co do onych. Jest jedna rzecz, której nie cierpię i którą zaw
              > sze będę tępił.
              > > Obłudy.
              > > /.../biblia.deon.pl/rozdzial/.../
              >
              > Co Ty mi tu za 'źródła'/autorytety cytujesz?

              Nie oceniam źródeł po tym gdzie jest napisane, ale po tym co jest napisane. A Mt7 to przełożenie Konfucjusza na język pastuchów i rybaków.

              > > Obłudnicy to mali ludzie, którzy potrzebują pozorów.
              >
              > To akurat prawda, ale całego świata nie naprawisz. Olej w końcu tych obłudników
              > , i tyle.

              Czasami się golę i patrzę w lustro :) Albo się ma zasady albo nie. To jest jak cnota - nie odrasta. To z czego jestem naprawdę zadowolony w życiu, to fakt, że zawsze byłem sobą.

              Nigdy nie byłem a i pewnie nie będę konformistą.
          • sverir Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 31.03.16, 11:40
            "Obłudnicy to mali ludzie, którzy potrzebują pozorów"

            Gdyby ów młody bubek nazywał się Jackiewicz i był posłem PiS, to nie znalazłbyś dla niego okoliczności łagodzących. Nieprawdaż?:)
            • inocom Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 12:41
              sverir napisał:

              > "Obłudnicy to mali ludzie, którzy potrzebują pozorów"
              >
              > Gdyby ów młody bubek nazywał się Jackiewicz i był posłem PiS, to nie znalazłbyś
              > dla niego okoliczności łagodzących. Nieprawdaż?:)

              Przecież on to zrobił w obronie własnej :) Tylko do partii nie należał.
              • sverir Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 13:24
                Przede wszystkim nie nazywał się Jackiewicz:)
      • az43 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 31.03.16, 18:32
        Masz swoje forum prywatne?Kilka? Bo piszesz naszych.
    • oleg3 A tak między nami 30.03.16, 17:02
      Zasługuje?

      Wyrok jest łagodny. Ja wiem, ze długoletnie starania taziuty i jemu podobnych doprowadziły do tego, że więzienie to wczasy na koszt podatnika, ale ktoś wie co zrobił ten facet, o którym mówił Sąd?

      Zabił ojca, zabił matkę i zabił półtoraroczne dziecko! Moje poczucie sprawiedliwości widzi to tak jak głosi sędzia: nie zasługuje na życie w społeczeństwie. A te statystyki to sobie taziuta wywieś nad łóżkiem!
      • oleg3 Re: A tak między nami 30.03.16, 17:05
        Oj, to nie ten przypadek.
        Komentowałem www.fakt.pl/polska/gdansk-samir-s-skazany-za-zabojstwo-3-osobowej-rodziny,artykuly,621296.html

        Sorki
        • pogromca_bzdury Re: A tak między nami 30.03.16, 17:31
          Ano właśnie. Dobrze, że przynajmniej przeprosiłeś.
    • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 17:30
      Gdzie konkretnie jest 15%?? W San Marino?
      • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 18:12
        pogromca_bzdury napisał:

        > Gdzie konkretnie jest 15%?? W San Marino?

        W Norwegii. Wygooglaj sobie, leniwcze.
        • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 18:19
          I to się odnosi takze do sprawców zabójstw, mądralo?
          Jaki jest sens przywoływania rozważań - skądinąd słusznych - dotyczących nieskutecznosci resocjalizacji w warunkach polskiego zakładu karnego przy sprawie, gdzie orzeczona karę eliminacyjną (o tym jest przecież wątek) bo uznano (zapewne słusznie) że tu już się nie da?
          I najważniejsze: jakim prawem obrażasz jednego z pięciu członków składu orzekajacego, ne wiedząc nawet, za jaką on kara głosował? Na jakiej podsatwie przypisujesz mu takie a nie inne intencje? Projekcji? Zachowujesz się tu jak typowy pisuar, choć Ci sie wydaje, że przeciwstawiasz się takim.
          • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 20:21
            pogromca_bzdury napisał:

            > I najważniejsze: jakim prawem obrażasz jednego z pięciu członków składu orzekajacego,
            > ne wiedząc nawet, za jaką on kara głosował?/.../

            Nie interesuje mnie jak głosował, przytoczyłem jego słowa. Przeczytaj jeszcze raz zalinkowany tekst, tym razem ze zrozumieniem. Uważasz, że jego własne słowa go obrażają? Cóż, tu się z tobą zgodzę - są kompromitujące.
            • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 20:25
              Jego słowa to motywy wyroku. Nie wiesz, czy wyrok zapadł jednomysłnie czy nie. Takie są fakty.
              Co wiecej - nie ma w tych słowach niczego, co dawałoby pretekst do obrażania osoby je wypowiadającej. Motywy wyroku to nie poezja i nie luźne dywagacje lecz wyjaśnienie, dlaczego zapadł akurat taki a nie inny wyrok, z odniesieniem sie - m.in. - do kryteriów określonych w ustawie. W tym wypadku - w art. 53 kodeksu karnego. Nie ma więc w tym z pewnością niczego "kompromitującego". Co najwyżej możesz uważac zapadłe rozstrzygnięcie za błedne, nikt Ci jednak nie dał i nie da prawa do obrażania w taki sposób.
              • taziuta Czy ty rozumiesz co piszesz? 30.03.16, 21:55
                pogromca_bzdury napisał:

                > /.../ Co wiecej - nie ma w tych słowach niczego, co dawałoby pretekst do obrażania osoby
                > je wypowiadającej.

                Uważasz, że fakt iż oceniam nasze prawo jako barbarzyńskie obraża osoby je stosujące?
                Jeszcze raz proszę przeczytaj te słowa"
                [i]"Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie - mówił sędzia Piotr Michalski, który uzasadniał surowy wyrok 25 lat więzienia dla Piotra L."

                Możesz mi wskazać przepis prawa, który temu sędziemu kazał uznać, że ktoś nie zasługuje, "by żyć w społeczeństwie"?
                • pogromca_bzdury Re: Czy ty rozumiesz co piszesz? 30.03.16, 22:02
                  Na razie nie oceniasz prawa tylko czepiasz się sędziego, który uzasadniał ustnie sięgnięcie przez sąd po karę o charakterze wyjątkowym. To jednak jest dość istotna róznica.
                  Kara 25 lat pozbawienia wolności (tym bardziej zresztą dożywotnie pozbawienie wolności) jest ex definitione zastrzeżona WYŁĄCZNIE dla takich sprawców, którzy muszą być trwale lub prawie trwale wyłączeni z życia w społeczeństwie. Orzeczenie jej wobec innego sprawcy byłoby po prostu nie do przyjęcia i musiałoby być uchylone w II instancji. Między innymi dlatego, że byłoby barbarzyństwem. I między innymi dlatego kara ta bywa określana jako "eliminacyjna" - bo z założenia eliminuje z życia w społeczeństwie.
                  • inocom Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 00:47
                    pogromca_bzdury napisał:

                    > Na razie nie oceniasz prawa tylko czepiasz się sędziego, który uzasadniał ustni
                    > e sięgnięcie przez sąd po karę o charakterze wyjątkowym. To jednak jest dość is
                    > totna róznica.
                    > Kara 25 lat pozbawienia wolności (tym bardziej zresztą dożywotnie pozbawienie w
                    > olności) jest ex definitione zastrzeżona WYŁĄCZNIE dla takich sprawców, którzy
                    > muszą być trwale lub prawie trwale wyłączeni z życia w społeczeństwie. Orzeczen
                    > ie jej wobec innego sprawcy byłoby po prostu nie do przyjęcia i musiałoby być u
                    > chylone w II instancji. Między innymi dlatego, że byłoby barbarzyństwem. I międ
                    > zy innymi dlatego kara ta bywa określana jako "eliminacyjna" - bo z założenia e
                    > liminuje z życia w społeczeństwie.

                    Nie można karać wariata. To nie humanitarne.
                    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prokurator-nie-poniosl-kary-za-kradziez-a-moze-dostac-odszkodowanie,593252.html
                    Są czyny, których zdrowy w miarę (nie ma ludzi normalnych całkowicie :) obywatel nie popełni. Takim czynem jest np. wielokrotne dźganie kobiety nożem po twarzy by mieć kasę na Internet.

                    O ile nie ma u mnie problemu czy taki osobnik winien być izolowany to pojawia się pytanie czy aby więzienie jest najlepszym miejscem dla wariata, skoro nawet sam sędzia zauważył, że przywrócenie go do normalności nie jest możliwe. Jest Lubiąż, są Tworki. Tam by mu fachowcy pomogli. Facet ma ewidentny problem z głową.

                    Posyłanie go do więzienia to zbydlęcenie wymiaru niesprawiedliwości.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 08:49
                      Ale babkę co to wjechała po pijaku do przejścia podziemnego należy zamykać w więzieniu?
                      • sverir Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 11:26
                        Babka ma konotacje z prawnikami, więc nie zasługuje na łagodne traktowanie. W ramach sprawiedliwości - jeżeli oskarżony w kręgu rodziny lub znajomych ma prawnika lub polityka, to z mocy prawa nie stosuje się przepisów o okolicznościach łagodzących, przepisów o wyłączeniu bezprawności czynu, itd.
                        • taziuta Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 11:43
                          sverir napisał:

                          > /.../ jeżeli oskarżony w kręgu rodziny lub znajomych ma prawnika lub polityka, to z mocy
                          > prawa nie stosuje się przepisów o okolicznościach łagodzących, przepisów o wyłączeniu
                          > bezprawności czynu, itd.

                          Masz na myśli Jackiewicza? :)
                          • sverir Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 11:48
                            "Masz na myśli Jackiewicza? :)"

                            Jackiewicz nie jest jedynym prawnikiem lub politykiem, który coś zrobił, znalazł się w kręgu podejrzanych, ale nie został oskarżony lub choćby skazany. I w większości przypadków prędzej czy później opinia publiczna nie zajmuje się stroną merytoryczną, tylko kieruje uwagę na okoliczności osobiste. Nie bacząc na to, w ilu podobnych przypadkach osoba bez tzw. pleców została skazana lub uniewinniona.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 11:47
                          Nie jest Jackiewiczem a tak wielu na forum chciałoby ją ostro traktować...
                        • mn7 Re: Czy sprawca był poczytalny? 31.03.16, 12:25
                          Jakie to konotacje?
                • sverir Re: Czy ty rozumiesz co piszesz? 31.03.16, 08:27
                  "Możesz mi wskazać przepis prawa, który temu sędziemu kazał uznać, że ktoś nie zasługuje, "by żyć w społeczeństwie"

                  Gdyby gość nie był młodzieńcem, tylko troszkę bardziej i doświadczonym obywatelem RP, dostałby dożywocie. A dożywocie z natury rzeczy zarezerwowane jest dla takich osób.
                  • pogromca_bzdury Re: Czy ty rozumiesz co piszesz? 31.03.16, 08:34
                    Zarówno dożywocie jak 25 lat.
                    Wymierzając taką karę sąd musi to uzasadnić. W przeciwnym wypadku wyrok zostanie uchylony. Na zdrowy rozum karę z założenia eliminującą uzasadnia się właśnie koniecznością eliminacji. Jak widać, nie dla wszystich jest to oczywiste, szkoda tylko, że nie potrafią zaproponować niczego w zamian.
                    • inocom Kłamiesz 31.03.16, 08:48
                      pogromca_bzdury napisał:

                      > Zarówno dożywocie jak 25 lat.
                      > Wymierzając taką karę sąd musi to uzasadnić. W przeciwnym wypadku wyrok zostani
                      > e uchylony. Na zdrowy rozum karę z założenia eliminującą uzasadnia się właśnie
                      > koniecznością eliminacji. Jak widać, nie dla wszystich jest to oczywiste, szkod
                      > a tylko, że nie potrafią zaproponować niczego w zamian.

                      Zaproponowałem Lubiąż. Uroczy ośrodek leczniczy po czujnym okiem psychiatrów.
                      Ludzie poczytalni, tak się nie zachowują. Spór nie idzie o izolację od społeczeństwa, bo ta jest bezsporna, tylko o metodę izolacji. Wariata więzienie nie wyleczy. Kto mu pomoże? Internista, czy klawisz?
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Kłamiesz 31.03.16, 08:50
                        Internista zatrudniony w sądzie na etacie laryngologa.
                        • pogromca_bzdury Re: Kłamiesz 31.03.16, 08:56
                          To z kolei był chyba pomysł indyka. Z tym, że tam była ćwiartka etatu zdaje się.
                      • pogromca_bzdury Re: Kłamiesz 31.03.16, 08:54
                        Nie ma takiej możłiwości, żeby sprawca w takiej sprawie nie był diagnozowany, ten bełkot hummera jest więc pozbawiony wszelkiej wartości.
                        • inocom Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 10:12
                          pogromca_bzdury napisał:

                          > Nie ma takiej możłiwości, żeby sprawca w takiej sprawie nie był diagnozowany, t
                          > en bełkot hummera jest więc pozbawiony wszelkiej wartości.

                          Możliwości są zawsze. Tylko PRL wypaczył zasadę istnienia medycznej służby psychiatrycznej.
                          Tak jak na IW można było unieszkodliwić dowolnego przeciwnika jedynie słusznie ustroju wydając mu metryczkę - pijak lub wariat.

                          Biegli zajmują się czy prokurator jumając batonika był nienormalny, a potem powrócił do stanu normalności. Bo od tego zależy czy prokurator dalej będzie mógł oskarżać będąc niekaranym.

                          Za to prawdziwie chorzy lądują po więzieniach (sprawa z Koszalina), nawet oskarża się naczelników więzień, że chcą coś zmienić.
                          • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 11:25
                            "Biegli zajmują się czy prokurator jumając batonika był nienormalny, a potem powrócił do stanu normalności(...)Za to prawdziwie chorzy lądują po więzieniach (sprawa z Koszalina), nawet oskarża się naczelników więzień, że chcą coś zmienić"

                            Ja rozumiem, Inocomie, że jesteś społecznikiem zatroskanym o losy obywateli, pokrzywdzonych i poszkodowanych, ale bądź łaskaw przynajmniej nie stosować takich "skrótów myślowych". Choroba psychiczna (i nie tylko) nie wyłącza z automatu odpowiedzialności za swój czyn, podobnie jak brak takiej choroby (i nie tylko) nigdy z automatu pełnej poczytalności nie oznacza. Chodzi o świadomość w czasie czynu, a nie miesiąc przed, czy miesiąc w trakcie. Nie z Twojej strony, ale padły argumenty o społeczeństwach bardziej zatroskanych resocjalizacją, niż nasze. Dziwnym trafem te same społeczeństwa starają się jak najbardziej rozszerzyć 'poczytalność', także na osoby cierpiące na rozmaite zaburzenia, dając im nawet prawo do decydowania o sposobie leczenia (i w niektórych przypadkach zaprzestania leczenia), do zawierania prawnie wiążących umów, itd. Ty w swojej trosce znów zdradzasz przekonanie, że jak schizofrenik, to najlepiej powinien być pod trwałą opieką, bo nigdy nie wie, co robi i jakie są skutki jego postępowania.
                            • inocom Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:39
                              sverir napisał:

                              > "Biegli zajmują się czy prokurator jumając batonika był nienormalny, a potem po
                              > wrócił do stanu normalności(...)Za to prawdziwie chorzy lądują po więzieniach (
                              > sprawa z Koszalina), nawet oskarża się naczelników więzień, że chcą coś zmienić
                              > "
                              >
                              > Ja rozumiem, Inocomie, że jesteś społecznikiem zatroskanym o losy obywateli, po
                              > krzywdzonych i poszkodowanych, ale bądź łaskaw przynajmniej nie stosować takich
                              > "skrótów myślowych". Choroba psychiczna (i nie tylko) nie wyłącza z automatu o
                              > dpowiedzialności za swój czyn, podobnie jak brak takiej choroby (i nie tylko) n
                              > igdy z automatu pełnej poczytalności nie oznacza. Chodzi o świadomość w czasie
                              > czynu, a nie miesiąc przed, czy miesiąc w trakcie. Nie z Twojej strony, ale pad
                              > ły argumenty o społeczeństwach bardziej zatroskanych resocjalizacją, niż nasze.
                              > Dziwnym trafem te same społeczeństwa starają się jak najbardziej rozszerzyć 'p
                              > oczytalność', także na osoby cierpiące na rozmaite zaburzenia, dając im nawet p
                              > rawo do decydowania o sposobie leczenia (i w niektórych przypadkach zaprzestani
                              > a leczenia), do zawierania prawnie wiążących umów, itd. Ty w swojej trosce znów
                              > zdradzasz przekonanie, że jak schizofrenik, to najlepiej powinien być pod trwa
                              > łą opieką, bo nigdy nie wie, co robi i jakie są skutki jego postępowania.

                              Ciągną się za nami lata przynależności do Związku Radosnego. Tam jak ktoś protestował przeciwko komunizmowi, to szedł to psychuszki, bo tylko wariat może mieć fochy do władzy ludu.

                              To w tym przypadku, mamy niepoczytalnego prokuratora (niepoczytalnego wyłącznie w trakcie jumania batoników z Biedronki) i "psychopatę", który był świadomy i dostał za to 25 lat wyjdzie najpóźniej, jak będzie miał 47 lat. Zresocjalizowany. :)

                              Jestem skłonny się założyć, że społeczeństwo, a więc i ten delikwent będzie miało więcej pożytku z fachowej opieki psychiatrycznej 24h/365.25d niż z tego, że delikwent zostanie zamknięty w więzieniu. Propagandowo więzienie lepsze, bo pokazuje potęgę władzy, która normalnego ministranta skazała na 25 lat. Ja jednak będę się upierał przy odkłamaniu psychiatrii. Jak człowiek ma zapalanie hemoroidów to idzie do lekarza od odbytu, ale jak ma zwidy, to do psychiatry czy psychologa już nie pójdzie, bo on nie wariat.

                              Polecam www.empik.com/psychologia-i-zycie-zimbardo-philip-gerrig-richard,2473600,ksiazka-p

                              Szczególnie eksperyment więzienny. Większość ludzi ma bardzo silny instynkt stadny. Jeśli przywódca stada każe zabić, to zabije. I po to są lekarze specjaliści, by nie dochodziło do tragedii.

                              Posłuchaj co o zabijaniu mówi Bernard Shaw.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:41
                                Dokładnie na tym polega niepoczytalność, że występuje ona w pewnych momentach. Widocznie u prokuratora wystąpiła przynajmniej ten jeden raz, a u tego skazanego na 25 lat nie wystąpiła w ogóle. Czego jeszcze hummer nie rozumiesz?
                                • inocom Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:46
                                  religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                  > Dokładnie na tym polega niepoczytalność, że występuje ona w pewnych momentach.
                                  > Widocznie u prokuratora wystąpiła przynajmniej ten jeden raz, a u tego skazaneg
                                  > o na 25 lat nie wystąpiła w ogóle. Czego jeszcze hummer nie rozumiesz?

                                  Normalny człowiek nie "szlachtuje".
                                  • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:48
                                    Odpowiedzialność nie zależy od normalności w twojej ocenie lecz od poczytalności. Wszędzie tak jest.
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:50
                                    Normalny człowiek nie kradnie, nie oszukuje. Wszystkich dawać do psychiatryków zamiast do więzień.
                                  • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 13:36
                                    "Normalny człowiek nie "szlachtuje".

                                    Nie ma normalnych, są tylko nieprzebadani.

                                    • inocom Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 13:52
                                      sverir napisał:

                                      > "Normalny człowiek nie "szlachtuje".
                                      >
                                      > Nie ma normalnych, są tylko nieprzebadani.

                                      Ano coś w tym jest. Tu na forum podoba mi się huzia na Józia. Nie ważne, że ludziki nie wiedzą o co biega. Ważne by być w stadzie. :) Jest zapotrzebowanie na ostre wyroki, to i 25 lat dla psychola się uzasadni, zamiast go leczyć.
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 13:54
                                        Piszesz hummer o byciu w stadzie i domaganiu się wysokiej kary dla Froga?
                                      • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:04
                                        Tu chodzi o to stado które się dziwiło, że hodowca papużek nie mógł w nieskończoność uchylać się od zapłacenia niewielkiej grzywny za kradzież czy o to stado, które dało się nabrać, że właściciel przewożonego na lawecie samochodu dostał jakiś mandat a potem nie dawało sobie wyjaśnić, że to nieprawda?
                                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:05
                                          Hummer ostatnio znów kłamał na forum że komendant straży w Czersku wysłał komuś wezwanie do samooskarżenia się.
                                          • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:37
                                            Ano kłamał. Z tym że to i tak spory postęp w porównaniu z kłamstwem jakoby właścicielowi pojazdu wysłał mandat.
                                      • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:34
                                        "Jest zapotrzebowanie na ostre wyroki, to i 25 lat dla psychola się uzasadni, zamiast go leczyć"

                                        Nawet 150 lat można uzasadnić, ale trzeba zacząć od podstaw. Ktoś wychodzi z założenia, że 'normalny człowiek nie szlachtuje' i przyjmuje, że każde zachowanie odmienne od przyjętej przez niego normy dowodzi zaburzenia, które wyłącza poczytalność i wymaga leczenia w zakładzie psychiatrycznym. Ktoś inny uważa, że nawet trwałe zaburzenie osobowości nie wyklucza świadomości czynów i umiejętności pokierowania swoim zachowaniem. Społeczeństwa, które akceptują resocjalizację, mają tendencję do drugiego sposobu myślenia. Pierwsze jest charakterystyczne dla krajów b. bloku sowieckiego (w Europie).
                                        • inocom Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 31.03.16, 19:01
                                          sverir napisał:

                                          > "Jest zapotrzebowanie na ostre wyroki, to i 25 lat dla psychola się uzasadni, z
                                          > amiast go leczyć"
                                          >
                                          > Nawet 150 lat można uzasadnić, ale trzeba zacząć od podstaw. Ktoś wychodzi z za
                                          > łożenia, że 'normalny człowiek nie szlachtuje' i przyjmuje, że każde zachowanie
                                          > odmienne od przyjętej przez niego normy dowodzi zaburzenia, które wyłącza pocz
                                          > ytalność i wymaga leczenia w zakładzie psychiatrycznym. Ktoś inny uważa, że naw
                                          > et trwałe zaburzenie osobowości nie wyklucza świadomości czynów i umiejętności
                                          > pokierowania swoim zachowaniem. Społeczeństwa, które akceptują resocjalizację,
                                          > mają tendencję do drugiego sposobu myślenia. Pierwsze jest charakterystyczne dl
                                          > a krajów b. bloku sowieckiego (w Europie).

                                          Przeczytałem kolejny artykuł i dalej tylko ksiądz, a psychiatrów brak.
                                          poznan.wyborcza.pl/poznan/51,36001,19837441.html?i=0
                                          A przecież od tego się zaczyna w sprawie nie o marchewkę, czy człowiek jest zdrowy i czy może odpowiadać za swoje czyny.

                                          Także prędkość wyroku - tylko 5 miesięcy - czyli niezmiernie krótko jak na polskie warunki, wyklucza wcześniejszą obserwację psychiatryczną sprawcy.

                                          Wygląda na to, że sąd skorzystał z przysługującego mu prawa: mógł zasięgnąć opinii specjalistów w dziedzinie psychiatrii, ale nie musiał. No to po co zasięgać. Psychiatra kosztuje.
                                          • mn7 Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 31.03.16, 19:57
                                            To już badanie nie wystarczy - trzeba od razu na obserwację? Odsetek spraw, w których opiniuje się psychiatrycznie jest w Polsce i tak rekordowy na skalę światową, ale wyznawcy psychiatrii radzieckiej lepiej wiedzą...
                                            • inocom Po badaniu stwierdzili, że prokurator juma 31.03.16, 21:47
                                              mn7 napisała:

                                              > To już badanie nie wystarczy - trzeba od razu na obserwację? Odsetek spraw, w k
                                              > tórych opiniuje się psychiatrycznie jest w Polsce i tak rekordowy na skalę świa
                                              > tową, ale wyznawcy psychiatrii radzieckiej lepiej wiedzą...

                                              batoniki i jak wejdzie do Biedronki to jest niepoczytalny?
                                              • sverir Re: Po badaniu stwierdzili, że prokurator juma 01.04.16, 06:32
                                                Tak. A w tym roku orzecznicy z ZUS orzekli trwałą niezdolnosć do pracy pana prokuratora.
                                                • inocom Re: Po badaniu stwierdzili, że prokurator juma 02.04.16, 02:15
                                                  sverir napisał:

                                                  > Tak. A w tym roku orzecznicy z ZUS orzekli trwałą niezdolnosć do pracy pana pro
                                                  > kuratora.

                                                  Czy idiota prokurator, to dalej prokurator?
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Po badaniu stwierdzili, że prokurator juma 02.04.16, 07:53
                                                    Niepoczytalny to idiota?
                                                  • pogromca_bzdury Re: Po badaniu stwierdzili, że prokurator juma 02.04.16, 11:20
                                                    Jak nazywa się po polsku ktoś taki jak hummer, kto ma wieczny problem z rozumieniem prostych komunikatów językowych sformułowanych w jego języku podobno ojczystym?
                                          • sverir Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 31.03.16, 20:17
                                            "Także prędkość wyroku - tylko 5 miesięcy - czyli niezmiernie krótko jak na polskie warunki, wyklucza wcześniejszą obserwację psychiatryczną sprawcy"

                                            O tym mówił jeden z adwokatów - Polacy są tak nieprzyzwyczajeni do szybkiego procedowania, że podobne tempo uznają za wadę i nieprawidłowość. Poczekajmy, za jakiś czas będziesz jęczał, że w prostej sprawie protest trwa miesiącami, a w Niemczech Hoenessa skazali po tygodniu:)
                                            • inocom Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 01.04.16, 07:52
                                              sverir napisał:

                                              > "Także prędkość wyroku - tylko 5 miesięcy - czyli niezmiernie krótko jak na pol
                                              > skie warunki, wyklucza wcześniejszą obserwację psychiatryczną sprawcy"
                                              >
                                              > O tym mówił jeden z adwokatów - Polacy są tak nieprzyzwyczajeni do szybkiego pr
                                              > ocedowania, że podobne tempo uznają za wadę i nieprawidłowość. Poczekajmy, za j
                                              > akiś czas będziesz jęczał, że w prostej sprawie protest trwa miesiącami, a w Ni
                                              > emczech Hoenessa skazali po tygodniu:)

                                              Szwejka chcieli powiesić natychmiast. Tylko procedury, czy by sprawdzić czy te brednie co mówi go uratowały. Faktycznie zaginął w Galicji budziejowickiemu pułkowi.

                                              Popa powiesili w pięć minut bo jako pop nie potrzebował wsparcia duchowego :)

                                              A przecież Haszek to klasyka i każdy prokurator winien ją znać.
                                              • sverir Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 01.04.16, 08:30
                                                Po 5 miesiącach za szybko, chociaż sąd miał dowody i przyznanie się do winy oskarżonego. Ale po 12 miesiącach za wolno, bo przecież sąd ma dowody i przyznanie się do winy oskarżonego. Mam wrażenie, że Tobie chodzi o to, żeby być przede wszystkim przeciw, wszystko jedno dlaczego.
                                                • inocom Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 02.04.16, 01:05
                                                  sverir napisał:

                                                  > Po 5 miesiącach za szybko, chociaż sąd miał dowody i przyznanie się do winy osk
                                                  > arżonego.

                                                  Dowody miałby po 1 przesłuchaniu, Czytałeś kiedyś Szwejka? Rozdział 1.

                                                  Ale po 12 miesiącach za wolno, bo przecież sąd ma dowody i przyznanie
                                                  > się do winy oskarżonego. Mam wrażenie, że Tobie chodzi o to, żeby być przede w
                                                  > szystkim przeciw, wszystko jedno dlaczego.

                                                  Nie, nie o to. Jak dla mnie wsadzili wariata na 25 lat do pierdla i z bezpieczeństwem społeczeństwa nie ma to nic wspólnego, bo wyjdzie nieleczony za 24 lata i znowu zabije w banku spermy w poszukiwaniu gotówki.

                                                  W Lubiążu przez te 25 lat można by było go nauczyć, że Narodowy Bank Polski to co innego niż Bank Krwi czy Bank Nasienia.

                                                  Społeczeństwu chodzi o wyłączenie go z dostępu wolnego do tego społeczeństwa - wystarczy leczenie, a nie o skazanie na więzienie.

                                                  Bo czegóż mogę życzyć złego facetowi, którego nigdy na oczy nie widziałem?

                                                  To, że stawki za więzienie, i za szpital się różnią, to czyja wina? Moja?
                                                  • sverir Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 02.04.16, 10:14
                                                    "W Lubiążu przez te 25 lat można by było go nauczyć, że Narodowy Bank Polski to co innego niż Bank Krwi czy Bank Nasienia"

                                                    Pod warunkiem, że już teraz tego nie wie. Bo jeżeli wie, to po wyjdzie po 10 latach i znów kogoś zabije.
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 01.04.16, 08:21
                                            Nie był ów człowiek badany?
                                            • inocom Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 03.04.16, 12:30
                                              religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                              > Nie był ów człowiek badany?

                                              Media milczą na ten temat.
                                              • pogromca_bzdury Re: Coś cicho o psychiatrach w tej sprawie 03.04.16, 13:38
                                                Skoro milczą to sprawa jest jasna. W tego typu sprawach zawsze jest takie badanie, więc i tu z pewnością było. Inaczej media by to podniosły.
                                                • inocom O czubie prokuratorze media pisały 03.04.16, 21:05
                                                  pogromca_bzdury napisał:

                                                  > Skoro milczą to sprawa jest jasna. W tego typu sprawach zawsze jest takie badan
                                                  > ie, więc i tu z pewnością było. Inaczej media by to podniosły.
                                                  • pogromca_bzdury Re: O czubie prokuratorze media pisały 03.04.16, 21:12
                                                    W sprawach o groszowe kradzieże sklepowe badania psychiatryczne są równie częste, czubie?
                                                  • wariant_b Re: O czubie prokuratorze media pisały 03.04.16, 21:40
                                                    Jeżeli kradnie Pan Prokurator, to czemu nie?
                                                  • pogromca_bzdury Re: O czubie prokuratorze media pisały 03.04.16, 21:50
                                                    Owszem, jeśli coś takiego w czterdziestomilionowym kraju zdarzy się raz na 20 lat to nic dziwnego, że go zbadano. Nie wpadłeś na to?
                              • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:44
                                Przecież to ty chciałbyś sprawców poważnych przestępstw zamykać w psychiatrykach jako rzekomych wariatów, niezależnie od ich poczytalności.
                              • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 13:41
                                "To w tym przypadku, mamy niepoczytalnego prokuratora (niepoczytalnego wyłącznie w trakcie jumania batoników z Biedronki) i "psychopatę", który był świadomy i dostał za to 25 lat wyjdzie najpóźniej, jak będzie miał 47 lat"

                                Obu zamknąć, czy obu uniewinnić?
                                • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 13:44
                                  Fundamentalna różnica niezauważana przez inocoma jest taka, że jeden z nich popełnił bardzo poważne przestępstwo i był poczytalny, drugi zaś nie mógł odpowiadać za drobne wykroczenie, bo był niepoczytalny. Trudno by te dwie sprawy różniły się więc bardziej.
                                  • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:37
                                    Myślę, że Inocom doskonale rozumie tę różnicę. Może nawet w normalnych okolicznościach by się zgodził z pewnymi rozwiązaniami. Przyznał wszak, że jest niewolnikiem sowieckiego sposobu myślenia - niepoczytalnych trzeba zamykać w szpitalach psychiatrycznych.
                                    • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 14:38
                                      Poprawka - nie niepoczytalnych, tylko osoby z zaburzeniami. Niezależnie od tego, czy coś zrobiły, czy nie.
                                      • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 18:09
                                        Rzecz tym, że nie tylko osoba z zaburzeniami ale każdego, kto kumulatywnie spełnia dwa warunki- popełnił przestępstwo i jemu się nie podoba. Bo jeśli jemu się podoba to w ogóle nie wolno go tknąć.
                                      • inocom Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 18:40
                                        sverir napisał:

                                        > Poprawka - nie niepoczytalnych, tylko osoby z zaburzeniami. Niezależnie od tego
                                        > , czy coś zrobiły, czy nie.

                                        Doprawdy, a gdzie tak napisałem? Ale dokładnie.

                                        Idąc twoim krokiem myślenia, bijani w trzy dupy, naćpani kierowcy są niepoczytalni jak ten prokurator od batonika.
                                        Ale jak ktoś ma stłuczkę czy nie daj boże popełni przestępstwo na trzeźwo to ma przerąbane.
                                        • sverir Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 20:33
                                          "Doprawdy, a gdzie tak napisałem? Ale dokładnie"

                                          Dokładnie? Literalnie? Nigdzie. Składam do kupy Twoje wypowiedzi z kilku postów. Instytucję tzw. poczytalności kwestionujesz, tego się nie wyprzesz. Uważasz, że osoba z zaburzeniami ma trwale wyłączoną poczytalność - może nie jesteś tego świadom, ale to jest konsekwencja powyższego kwestionowania. A jeżeli taka osoba nigdy nie jest w stanie pokierować swoim zachowaniem, to jest niebezpieczna z definicji. Do tego jesteś zwolennikiem resocjalizacji i prewencji, a nie represji. Jak lepiej osiągnąć cele prewencyjne, jak nie zamykać wariatów niezdolnych do kierowania własnym zachowaniem, niebezpiecznych w każdej sytuacji, a nie dopiero wtedy, gdy zrobią coś złego?

                                          "Idąc twoim krokiem myślenia, bijani w trzy dupy, naćpani kierowcy są niepoczytalni jak ten prokurator od batonika"

                                          Sorry, ale nawet najbardziej pokrętną ekwilibrystyką nie dopasujesz tego do moich poglądów w tym temacie. Pomijając kodeksową kwestię tzw. poczytalności (czyli dobrowolne wprawienie się w stan odurzenia nie wyłącza odpowiedzialności, itd.), to stwierdzam wprost - przypadki należy badać indywidualnie, a nie doszukiwać się bezpośredniej analogii: jeśli prokuratora uznano za niepoczytalnego, to każdego innego też należy (lub odwrotnie). To, ośmielę się zauważyć, jest bliskie Twojemu myśleniu.
                                          • inocom Chodzi o nie karanie więzieniem osób niepoczytalny 31.03.16, 22:01
                                            sverir napisał:

                                            > "Doprawdy, a gdzie tak napisałem? Ale dokładnie"
                                            >
                                            > Dokładnie? Literalnie? Nigdzie. Składam do kupy Twoje wypowiedzi z kilku postów
                                            > . Instytucję tzw. poczytalności kwestionujesz, tego się nie wyprzesz. Uważasz,
                                            > że osoba z zaburzeniami ma trwale wyłączoną poczytalność - może nie jesteś tego
                                            > świadom, ale to jest konsekwencja powyższego kwestionowania. A jeżeli taka oso
                                            > ba nigdy nie jest w stanie pokierować swoim zachowaniem, to jest niebezpieczna
                                            > z definicji. Do tego jesteś zwolennikiem resocjalizacji i prewencji, a nie repr
                                            > esji. Jak lepiej osiągnąć cele prewencyjne, jak nie zamykać wariatów niezdolnyc
                                            > h do kierowania własnym zachowaniem, niebezpiecznych w każdej sytuacji, a nie d
                                            > opiero wtedy, gdy zrobią coś złego?

                                            Bo to że ktoś kto zabił, lub próbował dostanie dożywocie lub 25 racjonalnie łamiąc nóż na ofierze, nie skłania organów do przemyślenia, czy aby delikwent bywa nienormalny i czy nie potrzebuje opieki medycznej, a nie penitencjarnej.

                                            Wygląda na to, że w tym wypadku, obrona, prokuratura i sąd dały ciała na całej linii.
                                            Obrona skupiła się na tym, że klient był ministrantem.

                                            Prokurator skupił się na tym, że chciał zabić, to że w irracjonalny sposób nie ma znaczenia. Nawet go to nie zastanowiło.

                                            Sędzia wydał wyrok, że co prawda szansy na resocjalizację nie ma, ale młodego byczka jak się wsadzi na 25 lat to wyjdzie koło 40tki ku chwale społeczeństwa i pewnie uświęcony znowu zabije.

                                            Sprawa jest tak absurdalna, że aż prosi się o psychiatrę i to nie jednego, ale ich kolegium.
                                            • pogromca_bzdury hummer, przestań tak potwornie bredzić 31.03.16, 22:21
                                              inocom napisał:

                                              > Bo to że ktoś kto zabił, lub próbował dostanie dożywocie lub 25

                                              Za usiłowanie nigdy sie nie orzeka 25 a tym bardziej dożywocia. To kara wyjątkowa, bardzo rzadko stosowana w skrajnych przypadkach.

                                              racjonalnie łam
                                              > iąc nóż na ofierze, nie skłania organów do przemyślenia, czy aby delikwent bywa
                                              > nienormalny i czy nie potrzebuje opieki medycznej, a nie penitencjarnej.

                                              Bredzisz hummer. Praktycznie w każdej sprawie o zabójstwo jest opiniowanie psychiatryczne.

                                              > Sędzia wydał wyrok

                                              Nie, nie sędzia tylko sąd. W składzie pięcioosobowym.

                                              > Sprawa jest tak absurdalna

                                              Sprawa jest banalnie zwyczajna, absurdalna jest natomiast twoja twórczość hummer zaśmiecająca kolejny wątek.

                                              Obiecywałem sobie nie karmić głupich trolli ale to, co wyprawia hummer przechodzi wszelkie granice.
                                              • inocom Re: hummer, przestań tak potwornie bredzić 31.03.16, 22:41
                                                pogromca_bzdury napisał:

                                                > inocom napisał:
                                                >
                                                > > Bo to że ktoś kto zabił, lub próbował dostanie dożywocie lub 25
                                                >
                                                > Za usiłowanie nigdy sie nie orzeka 25 a tym bardziej dożywocia. To kara wyjątko
                                                > wa, bardzo rzadko stosowana w skrajnych przypadkach.

                                                To, że dostał 25 lat sędzia uzasadnił tym, że choć usiłował, to ofiara przeżyła.

                                                A teraz się wij ze swoimi paragrafami na paragraf.
                                            • sverir Re: Chodzi o nie karanie więzieniem osób niepoczy 01.04.16, 06:28
                                              "Bo to że ktoś kto zabił, lub próbował dostanie dożywocie lub 25 racjonalnie łamiąc nóż na ofierze, nie skłania organów do przemyślenia, czy aby delikwent bywa nienormalny i czy nie potrzebuje opieki medycznej, a nie penitencjarnej"

                                              Sprawca przyznał, że był świadomy swoich czynów, swojego zachowania, wiedział co robi i jakie są konsekwencje działania. Jeżeli nawet ma jakieś zaburzenia, to nie z ich powodu popełnił przestępstwo. Skoro jednak nie popierasz przymusowego leczenia każdej osoby z zaburzeniami, to skąd ten upór w tej sprawie?

                                              "Prokurator skupił się na tym, że chciał zabić, to że w irracjonalny sposób nie ma znaczenia. Nawet go to nie zastanowiło"

                                              Liczba ciosów, ich umiejscowienie i dwukrotny powrót zdecydował o tym, ze w ogóle można mówić o usiłowaniu zabójstwa. Gdyby na przykład pchnął w ramię, to skończyłoby się na rozboju.

                                              Z innej beczki - załóżmy, że sąd poszedłby za głosem Twojego rozsądku, uznał niepoczytalność sprawcy "bo nikt normalny nie zadaje tyle ciosów w głowę" i wysłałby sprawcę na leczenie. Jak długo powinien być leczony? I co jeżeli psychiatrzy, całe kolegium, bazując na swojej wiedzy, nie będzie w stanie ustalić żadnych zaburzeń psychicznych?
                                              • inocom U wariatów to normalne 01.04.16, 07:30
                                                sverir napisał:

                                                > "Bo to że ktoś kto zabił, lub próbował dostanie dożywocie lub 25 racjonalnie ła
                                                > miąc nóż na ofierze, nie skłania organów do przemyślenia, czy aby delikwent byw
                                                > a nienormalny i czy nie potrzebuje opieki medycznej, a nie penitencjarnej"
                                                >
                                                > Sprawca przyznał, że był świadomy swoich czynów, swojego zachowania, wiedział c
                                                > o robi i jakie są konsekwencje działania. Jeżeli nawet ma jakieś zaburzenia, to
                                                > nie z ich powodu popełnił przestępstwo.


                                                Typowy hollywoodzki scenariusz na film. Tym bardziej, że za linię obrony przyjął bycie ministrantem.

                                                Dla organów wszystko OK. Ale należy być homo sapiens, a nie organem.

                                                wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19539182,katowal-psa-deska-pelna-gwozdzi-byl-pijany-wiec-jak-uznal.html
                                                Od Ziobry medal z kiszonego ogóra był. A to, że sąd RP skazał na długoletnie więzienie wariata, cóż :)
                                                Za 24 lata zabije kolejną osobę
                                                • religijnych.uczuc.obraza Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 08:24
                                                  A co jeżeli nie jest wariatem?
                                                  • inocom Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 08:38
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > A co jeżeli nie jest wariatem?

                                                    A co jeśli jest?
                                                    Są nawet tacy co się przyznają do spalania Kartaginy. Polskie organy przyklepałyby i to skazanie.

                                                    W naukach ścisłych, doświadczalnych masz pojęcie artefaktu, jako przedmiot, zdarzenie itp. będące sztucznym wytworem, nieistniejące w naturze. Innymi słowy ułuda. Zresztą i styl jest bardziej przypuszczający, wystarczy sięgnąć do artykułów AIP czy ACS. Wydaje się, jest wielce prawdopodobne, można przyjąć, że...

                                                    W przypadku tego czynu nie należało się spieszyć, by wydać wyrok pod publiczkę, ale wszystko dokładnie zbadać. Facet dostał 25 lat, co z tego, że proces ciągnąłby się rok czy dwa, które jeśli nie wariat zaliczyłyby mu się na poczet 25 lat kary.

                                                    III RP ma wiele organów i aparatów (nie tylko SW), by bezpiecznie odizolować od społeczeństwa, jednocześnie zachowując się po ludzku i profesjonalnie.
                                                  • sverir Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 09:08
                                                    "A co jeśli jest?"

                                                    A co jeśli jest, ale jego zaburzenia w żaden sposób nie wpływają na zdolność pokierowania własnym zachowaniem, na postrzeganie rzeczywistości, na świadomość dobra i zła?
                                                  • inocom Zastanawiam się czy sędzia 01.04.16, 10:22
                                                    sverir napisał:

                                                    > "A co jeśli jest?"
                                                    >
                                                    > A co jeśli jest, ale jego zaburzenia w żaden sposób nie wpływają na zdolność po
                                                    > kierowania własnym zachowaniem, na postrzeganie rzeczywistości, na świadomość d
                                                    > obra i zła?

                                                    od "Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie" zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie.

                                                    Tak jak człowiek tłukący psa dechą z gwoździami, aż się prosi o kolegium psychiatryczne, tak samo
                                                    człowiek dźgający kilkadziesiąt razy pracownicę BANKU krwi w celu pozyskania gotówki też zasługuje na kolegium psychiatryczne.

                                                    Bank nasienia to nie bank NBP :)

                                                    Dla prawnika Bank to Bank, nie widzi różnicy.
                                                  • sverir Re: Zastanawiam się czy sędzia 01.04.16, 10:29
                                                    "od "Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie" zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie"

                                                    Te wątpliwości powinny zatem dotyczyć każdego sędziego, który orzeka dożywocie lub 25 lat w przypadku starszych oskarżonych.

                                                    "Tak jak człowiek tłukący psa dechą z gwoździami, aż się prosi o kolegium psychiatryczne(...)"

                                                    Czy tego człowieka poddano obserwacji/badaniom tylko dlatego, że katował psa? Bez żadnych innych okoliczności pobocznych?

                                                    "Dla prawnika Bank to Bank, nie widzi różnicy"

                                                    To Ty jesteś prawnikiem?
                                                  • inocom Re: Zastanawiam się czy sędzia 01.04.16, 14:07
                                                    - Dobra nasza! Byle tak dalej! - rzekł Kwarcowy i zerwał z pokonanego klejnoty cudownej piękności: pierścienie, wysadzane wodorem, hafty i guzy roziskrzone, podobne do diamentowych, lecz z trójcy gazów szlachetnych rżnięte - argonu, kryptonu i ksenonu. Ale gdy się nimi zachwycał, pocieplał ze wzruszenia, toteż owe brylanty i szafiry, sycząc, wyparowały mu pod dotknięciem, że nie trzymał już nic - prócz kilku kropelek rosy, które też się zaraz ulotniły.
                                                    - Oho! A więc i zachwycać się nie należy. Nic to. Byle tylko nie myśleć! - rzekł sobie i ruszył dalej w głąb zdobywanego grodu. Ujrzał w dali postać nadciągającą ogromną. Był to Albucyd Biały, Jenerał-Minerał, którego rozłożystą pierś rzędy orderowych sopli przecinały z Wielką Gwiazdą Szronu na wstędze glacjalnej. Ów strażnik skarbców królewskich bronił dostępu Kwarcowemu, który runął nań jak burza i zdruzgotał z grzmotem lodowym. Przybiegł Albucydowi z pomocą książę Astrouch, pan na lodach czarnych; temu elektrycerz nie dał rady, bo książę miał na sobie kosztowną zbroję azotową, w helu hartowaną. Mróz od niej szedł taki, że Kwarcowemu odjęło impet i ruchy jego osłabły, a zorze polarne aż prrzybladły, taki się wiew Zera Absolutnego rozszedł wokoło. Zerwał się Kwarcowy, myśląc - Rety! Co też to się znowu dzieje takiego? - a z wielkiego zdumienia mózg mu się rozgrzał, Zero Absolutne stało się letnie i na jego oczach Astrouch sam jął się rozpadać na dzwona, z gromami, które wtórowały jego agonii, aż tylko kupa czarnego lodu, wodą jak łzami ociekająca, w kałuży została na pobojowisku.
                                                    - Dobra nasza! - rzekł sobie Kwarcowy - byle tylko nie myśleć, a jeśli potrzeba, to myśleć! Tak lub owak zwyciężyć muszę! - I pognał dalej, a kroki jego dzwoniły, jakby ktoś młotem tłukł kryształy. I tętnił pędząc ulicami Frygidy, a mieszkańcy jej spod białych okapów patrzyli nań z rozpaczą w sercach.

                                                    Mknął tak niczym rozjuszony meteor Drogą Mleczną, gdy dostrzegł w dali postać samotną, niewielką. Był to sam Baryon, zwany Lodoustym, największy mędrzec Kryonidów. Rozpędził się Kwarcowy, by go jednym ciosem zmiażdżyć, ten jednak ustąpił mu z drogi i pokazał dwa palce wystawione; nie wiedział Kwarcowy, co by to mogło znaczyć, ale zawrócił i - nuże na przeciwnika, lecz Baryon znowu tylko o krok mu się usunął i szybko pokazał jeden palec. Zdziwił się nieco Kwarcowy i zwolnił biegu, chociaż już nawrócił i właśnie miał brać rozpęd. Zamyślił się i woda jęła płynąć z pobliskich domów, ale nie widział tego, bo Baryon ukazał mu kółko z palców złożone i przez nie kciukiem drugiej ręki prędko tam i sam poruszał. Kwarcowy myślał i myślał, co też by te milczące gesty miały wyrażać, i otwarła mu się pustka pod nogami, chlusnęło z niej czarną wodą, a on sam poleciał w głąb jak kamień i nim zdążył sobie jeszcze powiedzieć: - Nic to, byle nie myśleć! - już go na świecie nie było. Pytali potem uratowani Kryonidzi, wdzięczni Baryonowi za ratunek, co chciał wyjawić znakami, które straszliwemu elektrycerzowi przybłędzie pokazywał.
                                                    - To rzecz całkiem prosta - odparł mędrzec. - Dwa palce znaczyły, że jest nas dwóch, razem z nim. Jeden, że zaraz ja sam tylko zostanę. Potem pokazałem mu kółko na znak, że się wkoło niego lód otworzy i otchłań czarna oceanu pochłonie go na wieki. Jednego nie pojął tak samo, jak drugiego i trzeciego.
                                                    - Wielki mędrcze! - zawołali zdumieni Kryonidzi. Jakże mogłeś dawać takie znaki straszliwemu napastnikowi? Pomyśl, panie, co byłoby, gdyby cię zrozumiał i zdziwienia zaniechał?1 Przecież nie rozgrzałby go wówczas namysł i nie runąłby w bezdenną otchłan...
                                                    - Ach, tego nie obawiałem się wcale - rzekł z zimnym uśmiechem Baryon Lodousty - wiedziałem bowiem z góry, że niczego nie pojmie. Gdyby choć odrobinę miał rozumu, nie przybyłby do nas. Cóż bowiem może przyjść istocie, która pod słońcem mieszka, z klejnotów gazowych i srebrnych gwiazd lodu?

                                                    A oni zadziwili się z kolei mądrości mędrca i odeszli, uspokojeni do swych domów, w których czekał ich mróz miły. Odtąd, nikt już nie próbował najechać Kryonii, bo zabrakło głupców w całym Kosmosie, chociaż niektórzy mówią, że ich jeszcze sporo, a tylko drogi nie znają.



                                                    Nieśmiertelny Lem.
                                                • sverir Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 08:28
                                                  "Typowy hollywoodzki scenariusz na film. Tym bardziej, że za linię obrony przyjął bycie ministrantem"

                                                  Czyli przyjął politykę wywalczenia jak najniższego wymiaru kary, a nie zmierzającą do uniewinnienia. Brawo. Jesteś o krok od stwierdzenia, że przyznanie się do winy kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego. Mówisz więc, że nie jesteś zwolennikiem przymusowego leczenia, dopóki ktoś czegoś nie zrobi?

                                                  • inocom Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 08:40
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Typowy hollywoodzki scenariusz na film. Tym bardziej, że za linię obrony przyj
                                                    > ął bycie ministrantem"
                                                    >
                                                    > Czyli przyjął politykę wywalczenia jak najniższego wymiaru kary, a nie zmierzaj
                                                    > ącą do uniewinnienia. Brawo. Jesteś o krok od stwierdzenia, że przyznanie się d
                                                    > o winy kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego. Mówisz więc, że nie jesteś zwo
                                                    > lennikiem przymusowego leczenia, dopóki ktoś czegoś nie zrobi?

                                                    Dlaczego prawnicy są bezduszni i bezmyślni?
                                                  • sverir Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 09:06
                                                    "Dlaczego prawnicy są bezduszni i bezmyślni?"

                                                    A są?
                                                  • inocom Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 10:15
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Dlaczego prawnicy są bezduszni i bezmyślni?"
                                                    >
                                                    > A są?

                                                    Mamy dziwną sprawę. Sprawę, która załatwiono szybko i może się nasuwać podejrzenie
                                                    , że po łebkach. Człowiek im więcej wie, tym więcej zadaje sobie pytań. Ba pozwala nawet na krytykę, czy obalenie swoich tez. Moja magisterka to obalenie tezy mojego promotora w dwa i pół roku po obronie jego doktoratu. Facet miał otwarty umysł, przeszedłem do niego na 3 roku i mówię, wydaje mi się, że jest inaczej, na to on no to do roboty.

                                                    To, że się delikwent przyznał do czynu nie oznacza, że jest go winny, gdyż mógł taki czyn popełnić w stanie nieświadomości, z racji na chorobę psychiczną. Choćby jako Neron.

                                                    Zdrowy człowiek nie napada na stację krwiodawstwa w poszukiwaniu pieniędzy u pielęgniarki, bo zwykle ludzie mają przy sobie znikomą ilość gotówki. A piguły jak wiadomo groszem nie śmierdzą.

                                                    Zdrowy człowiek, jeśli już napada to na bank. Tam jest większe prawdopodobieństwo, że są pieniądze.

                                                    Dlatego u mnie pojawia się pytanie co jest grane? Nie jestem prawnikiem. Jestem człowiekiem. Mi samo przyznanie się nie wystarczy, gdyż jest wystarczająca liczba ludzi, którzy przyznają się do bycia Jezusem Chrystusem, Neronem, Juliuszem Cezarem, Marsjanami itd. Mało tego w ich imieniu popełniali niecne czyny zabronione.

                                                    A prawnicy jak to prawnicy, na Ziobrę psioczą, ale Ziobro każe to się klepie wyroki.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 10:22
                                                    Zdrowy człowiek pamieta dokładnie komu powierzył swój samochód.
                                                  • sverir Re: U wariatów to normalne 01.04.16, 10:34
                                                    "To, że się delikwent przyznał do czynu nie oznacza, że jest go winny, gdyż mógł taki czyn popełnić w stanie nieświadomości, z racji na chorobę psychiczną"

                                                    Nawet jeżeli upiera się, że popełnił czyn zupełnie dobrowolnie i przyznał przed sądem, że jest świadom jego konsekwencji? Nie sprzeczam się, psychiatrą nie jestem.

                                                    "Zdrowy człowiek, jeśli już napada to na bank. Tam jest większe prawdopodobieństwo, że są pieniądze"

                                                    Napady na bank obecnie są nieopłacalne. Ryzyko duże, zysk najczęściej niewielki, konsekwencje na długie lata. Zatem zdrowy człowiek na bank też nie napada. Zdrowy człowiek włamuje się do willi na ekskluzywnym osiedlu albo kradnie wysokiej klasy samochody.

                                                  • inocom Normalnośc nad Wisłą a Sprewą i Hawelą 01.04.16, 14:29
                                                    sverir napisał:


                                                    > Napady na bank obecnie są nieopłacalne. Ryzyko duże, zysk najczęściej niewielki
                                                    > , konsekwencje na długie lata. Zatem zdrowy człowiek na bank też nie napada. Zd
                                                    > rowy człowiek włamuje się do willi na ekskluzywnym osiedlu
                                                    albo kradnie wysokie
                                                    > j klasy samochody.

                                                    W Warszawie jest 400 grodzonych osiedli.
                                                    W Berlinie aż 2 :)

                                                    Nie ma to jak to warszawskie bogactwo.
                                                  • sverir Re: Normalnośc nad Wisłą a Sprewą i Hawelą 01.04.16, 15:32
                                                    "Nie ma to jak to warszawskie bogactwo"

                                                    Zdrowie, panie kolego, zdrowie. Gdyby Niemcy byli tak zdrowi jak nasi, to też zaczęliby się grodzić.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 11:42
                            Nikt kłamco hummerze nie oskarża naczelników więzień że chcą coś zmienić.
                          • mn7 Re: Zapomniałeś już o batonikach ignorancie? 31.03.16, 12:19
                            Ten spod Koszalina nie był chory psychicznie, nikt mie oskarżał żadnego naczelnika. A więc dwa kłamstwa.
            • mn7 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 13:49
              To dobrze, że nie interesuje cię jak głosował, bo tego się i tak nie mógłbyś w żaden sposób dowiedzieć. Jawne jest natomiast, kto przewodniczył składowi. Jawne też są związane z tym obowiązki.
              Od wczoraj nie potrafiłeś nikomu wyjaśnić co mianowicie miałoby być kompromitującego w tych słowach i jak inaczej miałby tę myśl wyrazić, żeby ci się spodobało.
    • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 17:34
      Tu jest mowa o nierokującym większych nadziei na poprawę sprawcy poważnej zbrodni a Ty przywołujesz wskaźnik recydywy kształtowany głownie przez drobne przestępstwa przecicwko mieniu. Jaki to ma sens? Pytam retorycznie, bo jest oczywiste, że żaden.
      • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 18:16
        pogromca_bzdury napisał:

        > Tu jest mowa o nierokującym większych nadziei na poprawę sprawcy poważnej zbrodni a Ty
        > przywołujesz wskaźnik recydywy kształtowany głownie przez drobne przestępstwa
        > przecicwko mieniu. Jaki to ma sens? /.../

        Ten sprawca w tej chwili jest jeszcze zwykłym głupkiem. Gdy trafi do więzienia stanie się poważnym przestępcą i zagrożeniem dla społeczeństwa. Nie twierdzę, że nie powinien tam trafić, ale powinien trafić do więzienia nastawionego na resocjalizację i wychowanie. A nie nastawionego na KARĘ/zemstę. Niestety, w naszym durnym kraju tworzymy recydywistów, a nie przywracamy sprawców/głupków społeczeństwu. Chory kraj, i chora w nim publisia... :/
        • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 18:22
          Nadal nie zauważyłeś, że nie jest to małolat złodziej, z którego ZK robi zawodowego przestępę tylko beznadziejnie zdemoralizowany bandyta, wobec którego orzeczono karę eliminacyjną z założenia? Co się mianowicie z nim stanie w ZK? Nauczy sie kraśc radia samochodowe?
          Cele kary są jasno określone w art. 53 k.k. i sąd ma się nimi kierować.
          • taziuta Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 18:31
            pogromca_bzdury napisał:

            > Nadal nie zauważyłeś, że nie jest to małolat złodziej, /.../ tylko beznadziejnie
            > zdemoralizowany bandyta, wobec którego orzeczono karę eliminacyjną z założenia? /.../

            22 letni zdemoralizowany bandyta, który prawie zabił by ukraść 600 zł? I stosuje się wobec niego taką samą karę/lub nawet wyższą/ jak wobec wielokrotnego zabójcy, recydywisty?
            Niedługo 25 lat będziecie dawać za kradzież długopisu...
            • pogromca_bzdury Re: Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 18:37
              Kto to są ci "wy"?
              25 lat to kara orzekana zupełnie wyjątko, w bardzo rzadkich przypadkach, co bardzo łatwo sobie sprawdzić w statystykach. Łatwo też sprawdzić, czy po tę karę sięga sie częsciej czy rzadziej, a może bez większych zmian.
              Kradziez długopisu jest wykroczeniem i w ogóle za nie nie grozi kara pozbawienai wolności, nawet najkrótsza. Tego też nie wiesz?

              Tak nawiasem mówić - niedawno przez net przelała się fala odrażajacego hejtu wobec jednego z sądów za posłanie jednego kolesia, który zabił w bójce innego jej uczestnika na 15 lat. Że niby tak strasznie mało (!). Że powinno być dożywocie - jak w 3% spraw najdastyczniejszych. Jakoś sobie nie przypominam, byś wtedy sie wypowiadał. No ale moze sie mylę.
              • taziuta Re: Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 20:24
                pogromca_bzdury napisał:

                /.../
                > Kradziez długopisu jest wykroczeniem i w ogóle za nie nie grozi kara pozbawiena
                > i wolności, nawet najkrótsza. Tego też nie wiesz?

                Ironii też nie rozumiesz? Tak podejrzewałem. :/

                > Tak nawiasem mówić - niedawno przez net przelała się fala odrażajacego hejtu wo
                > bec jednego z sądów za posłanie jednego kolesia, który zabił w bójce innego jej
                > uczestnika na 15 lat. Że niby tak strasznie mało (!). Że powinno być dożywocie
                > - jak w 3% spraw najdastyczniejszych.

                Przecież pisałem (też tego nie zrozumiałeś?), że nasza publisia to okrutna i bezmyślna tłuszcza.

                > Jakoś sobie nie przypominam, byś wtedy sie wypowiadał. No ale moze sie mylę.

                Idiotyczny argument, ale nie jesteś pierwszym który poń sięga. Pełno tu takich mądrali...
                • pogromca_bzdury Re: Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 20:30
                  Jakie to przewidywalne. Złapany na jakiejś bredni powołuje się standardowo na rzekomż "ironię".
                  Otóz wyjaśnić Ci trzeba coś, co zdawałoby sie oczywiste - taka ironia byłaby na miejscu wtedy, gdyby rzeczywiście zarysowywała sie jakaś tendencja polegająca na zaostrzaniu kar. Wtedy miałoby jakiś sens posługiwanie się takim absurdem - że niby jak tak dalej pójdzie, to kiedyś nawet za długopis. Skoro jednak niczego takiego nie można zaobserwować, - zostaje tylko bezsensowne plucie.
                  Nasza publika to bezmyślna i okrutna tłuszcza. To nie ma między nami żadnego sporu. Problem jest gdzie indziej - w tym, ze ignorujesz przyadki, gdy konieczne jest bronienie prawidłowych i sprawiedliwych rozstrzygnięć przed żądża krwi tej bezmyśłnej tłuszczay, ni z gruszki ni z pietruszki czepiasz sie natomiast wyroku, który prima facie wygląda na sensowny i trafny. Bo Ci się akurat nawinął pod rękę.
                  Wskazanie, że twedy milczałeś t onie jest "argugumet" a już na pewno idioptyczny. To bolesne (jak widać) wskazanie faktu, że świętym oburzeniem pałasz nie wtedy gdy trzeba. To nawet nosi jakąś nazwę...
                  • taziuta Re: Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 22:01
                    pogromca_bzdury napisał:

                    > Wskazanie, że twedy milczałeś t onie jest "argugumet" a już na pewno idioptyczny. To
                    > bolesne (jak widać) wskazanie faktu, że świętym oburzeniem pałasz nie wtedy gdy trzeba.
                    > To nawet nosi jakąś nazwę...

                    Widzisz, szanowny besserwisserze, jest jeszcze parę innych możliwości, o których nie pomyślałeś, bo najwyraźniej nie jest to twoja mocna strona. Okresowo wybywam z Polski na kilka miesięcy i nie mam wówczas dostępu do internetu, a jak mam to tylko od czasu do czasu. Najwyraźniej przegapiłem przypadek, o którym pisałeś. Ale i tak nie zmienia to faktu, że żaden forumowicz nie ma obowiązku czytać wszystkich wpisów (i tak by nie dał racy) ani wypowiadać się na każdy temat. I tylko idiota może mu z tego czynić zarzut. :/
                    • pogromca_bzdury Re: Jesteś pewny, że wiesz co komentujesz? 30.03.16, 22:04
                      Oczywiście, że nikt nie ma takiego obowiązku i oczywiście nikt Tobie takiego "zarzutu" nie stawia. Skoro jednak samemu rzuca sie błotem na oślep i bez sensu to trzeba sie jednak liczyć z tym, że ktoś powie "sprawdzam". Proste.
    • dobrazzmiana Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 19:29
      Ja bym dodał, że na to samo nie zasługuje Kamiński, Ziobro, i Kaczyński. Oraz Wasermanówna.

      Takich wyznawców partii, nie było od czasów Stalina.
      I dlaczego w Polsce nie ma Kary śmierci. Jak rządy od 26 lat zabijają Polaków na potęgę:
      - chorzy na raka
      - kolejki w szpitalach

      ale dla zdrajców Polski (kleru), są miliardy!
    • mara571 Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 30.03.16, 19:34
      bezskutecznie walczyla o szybkie karanie mlodocianych przestepcow, pochodzacych przede wszystkim z dzielnic zamieszkiwanych przez migrantow muzulmanskich.
      Uznala, ze przegrala ze swoimi wspanialomyslnymi kolegami i powiesila sie na wysokim drzewie w berlinskim parku.
      Zostala po niej ksiazka: Das Ende der Geduld (Koniec cierpliwosci).
      Od niedawna sady kolonskie stosuja proponowana przez nia metode: zlapani na goracym uczynku przestepcy siedza ca tydzien w areszcie i stamtad odprowadzani sa bezposrednio na rozprawe.
      • inocom Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 08:22
        mara571 napisała:

        > bezskutecznie walczyla o szybkie karanie mlodocianych przestepcow, pochodzacych
        > przede wszystkim z dzielnic zamieszkiwanych przez migrantow muzulmanskich.
        > Uznala, ze przegrala ze swoimi wspanialomyslnymi kolegami i powiesila sie na wy
        > sokim drzewie w berlinskim parku.
        > Zostala po niej ksiazka: Das Ende der Geduld (Koniec cierpliwosci).
        > Od niedawna sady kolonskie stosuja proponowana przez nia metode: zlapani na gor
        > acym uczynku przestepcy siedza ca tydzien w areszcie i stamtad odprowadzani sa
        > bezposrednio na rozprawe.


        To nie są porównywalne rzeczy. W twoim przypadku mamy mamy bandę rozwydrzonych nastolatków, w tu chorego psychicznie, któremu więzienie na pewno nie pomoże. To samo stwierdził sędzia.
        • pogromca_bzdury Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 08:46
          Cokolwiek na uzasadnienie tego twierdzenia o rzekomej chorobie? Nic?
          • inocom Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 10:33
            pogromca_bzdury napisał:

            > Cokolwiek na uzasadnienie tego twierdzenia o rzekomej chorobie? Nic?

            Wiesz Zeniuś, że masz wszystkie kliniczne objawy confusio mentis?

            Możesz jumać bezkarnie batoniki jako prawnik. Najwyżej oficjalnie będziesz niepoczytalny w trakcie jumania.
            • sverir Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 11:36
              "Możesz jumać bezkarnie batoniki jako prawnik. Najwyżej oficjalnie będziesz niepoczytalny w trakcie jumania"

              Jako kierowca możesz nawet zabić.
              • inocom Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 18:41
                sverir napisał:

                > "Możesz jumać bezkarnie batoniki jako prawnik. Najwyżej oficjalnie będziesz nie
                > poczytalny w trakcie jumania"
                >
                > Jako kierowca możesz nawet zabić.

                Ale tylko na bani. Jak ten prawnik w trakcie niepoczytalności.
                • sverir Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 20:38
                  "Ale tylko na bani. Jak ten prawnik w trakcie niepoczytalności"

                  E tam, to akurat nieprawda. Kierowcy w Polsce są traktowani wyjątkowo łagodnie, niezależnie od wykonywanego zawodu i znajomości. Nawet ten starszy pan, co pie...ął w pieszą na chodniku, miał stwierdzoną niepoczytalność - zestresował się pomyłką w biegach, bo wrzucił wsteczny zamiast jedynki.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Kirsten Heisig to berlinska sedzina, ktora 31.03.16, 11:46
              Tylko jako hodowca papużek możesz bezkarnie jumać batonika.
    • man_sapiens Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 20:26
      To akurat nie jest dobry przykład dla twojej - słusznej - tezy.
      No i zastąpienie więzienia inna karą to nie jest resocjalizacja.
      • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 20:44
        Jako żywo w tej konkretnej sytuacji więzienie nie miało żadnej alternatywy, więc przykład rzeczywiście kompletnie od czapy, choć zasadnicza teza oczywiście słuszna.
    • wariant_b Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 21:26
      taziuta napisał:
      > Polska to durny kraj

      Słowa sędziego brzmią jak z innej epoki i faktycznie zalatują Ziobrem.
      Nie powinny były paść.

      Ale nie zmienia to w niczym faktu, że to sąd właśnie jest stworzony po to,
      by dokonać oceny czynu i zastosować przewidziane prawem środki.
      Nie mamy dość wiedzy, by oceniać przedstawione przed sądem dowody.
      Pozostaje mieć nadzieję, że były właściwe i ukarano odpowiednią osobę.

      Mnie natomiast w zdumienie wprawił inny wyrok sądowy.
      Na pięć lat została skazana "bestia" - wielokrotny morderca - pedofil.
      Za posiadanie pornografii dziecięcej w więzieniu w okresie odbywania
      kary 25 lat więzienia. I tylko on jest winien za to, że pedofil odsiadując
      maksymalny (wówczas) wyrok przez osiem lat ma w celi więziennej dostęp
      do materiałów pozwalających mu pielęgnować i rozwijać "zainteresowania".
      • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 30.03.16, 21:40
        A więc spokojnie i bez zacietrzewienia wyjaśnij teraz, w jaki sposób członek składu orzekającego ma w ustnych motywach uzasadnić orzeczenie kary z założenia wyjątkowej, nazywanej eliminacyjną (25 lat pozbawienia wolności lub dożywotnie pozbawienie wolności) żeby Ci nie brzmiało "jak z innej epoki. Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie ani nie udawaj, że nie rozumiesz postawionego. Odpowiedz proszę.
        • wariant_b Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 30.03.16, 23:14
          pogromca_bzdury napisał:
          > A więc spokojnie i bez zacietrzewienia wyjaśnij teraz, w jaki sposób członek składu
          > orzekającego ma w ustnych motywach uzasadnić orzeczenie kary z założenia
          > wyjątkowej, nazywanej eliminacyjną

          Po prostu o to jedno zdanie mniej.
          poznan.wyborcza.pl/poznan/10,88284,19837576,nozownik-z-kornika-skazany-mocne-uzasadnienie-wyroku.html
          > Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie

          Kiedy nie mogę się powstrzymać: na ile lat pozbawienia praw obywatelskich
          zdecydował się sąd wobec osoby, która nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie?
          I czy nawiązka 50 tysięcy jest adekwatna do popełnionego czynu?
          • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 08:45
            Czyli jednak wykręciłeś się od odpowiedzi, tak jak przypuszczałem.
            Jak z pewnością wiesz, każdy element wyroku musi być uzasadniony. Brak odniesienia się do czegoś to prosta droga do uchylenia takiego wyroku. Skoro tak, nie wystarczy powiedzieć "o to jedno zdanie mniej" tylko należy zaproponować w jaki inny sposób sąd powinien był wyrazić tę myśl, żeby to nie raziło Twoich uczuć estetycznych. O to byłeś zapytany i nie odpowiedziałeś.
            Wiesz też z pewnością, że ustne motywy powinny być formułowane w języku maksymalnie potocznym, zrozumiałym dla zwykłego człowieka. Nie powinny zawierać sformułowań prawnych czy prawniczych. Tak się uważa i tego się oczekuje. I słusznie. Jak więc "zwykłymi słowami" wyjaśnić, dlaczego sąd zdecydował sie sięgnąc po karę wyjątkową, nazywaną "eliminacyjną" jeśli w taki sposób - Twoim zdaniem - nie należy?
            Co do pozbawienia praw publicznych - odpowedź przecież masz w tekście. Maksymalną możliwą. Czyli przez okres odsiadki i 10 lat później.
            Tak przy okazji - możliwośc kandydowania do sejmu i głosowania w wyborach uważasz za tak niebywale doniosłe dla tego rodzaju osoby?
            Jeśłi chodzi o nawiązkę - co to takiego nawiązka adekwatna? Tu jest niezwykle wysoka, stanowiąca połowę maksimum. Maksimum "zarezerwowane" jest dla przypadków, w których sąd orzeka dożywotnie pozbawienie wolności. Wyobraź sobie, że jako ławnik orzekasz w tej sprawie. Domagałbyś się wyższej? Raczej nie. Niższej?
            Oczywiście obaj doskonale wiemy, że ta nawiązka ma walor głównie symboliczny bo i tak nie będzie pewnie ściągnięta.

          • sverir Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 11:38
            "Po prostu o to jedno zdanie mniej"

            Jak wg Ciebie sąd powinien orzec w takim razie karę dożywocia czy 25 lat, gdy ma możliwość orzeczenia jeszcze pomiędzy 8 a 15 lat pozbawienia wolności? Czy alternatywą jest nieorzekanie takich kar?
            • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 11:48
              sverir napisał:

              > "Po prostu o to jedno zdanie mniej"
              >
              > Jak wg Ciebie sąd powinien orzec w takim razie karę dożywocia czy 25 lat, gdy ma
              > możliwość orzeczenia jeszcze pomiędzy 8 a 15 lat pozbawienia wolności? Czy alternatywą
              > jest nieorzekanie takich kar?

              Sąd nie musiał orzekać tak wysokiej kary. Orzekł jak orzekł, bo sprawa została nagłośniona przez media i poddał się presji publisi, która lubi wysokie wyroki.
              • sverir Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 12:02
                "Sąd nie musiał orzekać tak wysokiej kary. Orzekł jak orzekł, bo sprawa została nagłośniona przez media i poddał się presji publisi, która lubi wysokie wyroki"

                Ok, ale poddał się presji, wydał wyrok i musiał go uzasadnić. Wariant_b nie zakwestionował - jak mi się wydaje - wysokości, nie spodobało mu się uzasadnienie. Stąd pytanie, jak powinien uzasadniać tak wysoką karę?
              • mn7 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 12:38
                To jest twoje subiektywne stwierdzenie a raczej zarzut. Tak czy inaczej, orzekł określoną karę i musi to uzasadnić bo ma taki obowiązek.
                • taziuta Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 13:03
                  mn7 napisała:

                  > To jest twoje subiektywne stwierdzenie a raczej zarzut. Tak czy inaczej, orzekł określoną
                  > karę i musi to uzasadnić bo ma taki obowiązek.

                  No i dlatego uważam, że Polska to durny kraj.
                  • mn7 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 13:41
                    Nie byłby durny gdyby sądy nie musiały niczego uzasadniać a sąd drugiej instancji i opinia publiczna motywów wyroku musiałby się domyślać? Śmiały pomysł.
          • mn7 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 31.03.16, 12:20
            No to jak to miał poprawnie powiedzieć?
            • inocom To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:05
              mn7 napisała:

              > No to jak to miał poprawnie powiedzieć?

              Mógł delikwent wylądować na krzyżu, stosie, albo być połamany kołem.
              Tylko, że w tamtych czasach psychiatria była w powijakach.

              Tak swoją drogą, jak jest we współczesnym prawie polskim? Czy psychola można skazać na przymusowe leczenie psychiatryczne? Bo dalej się upieram, że "normalni" nie szlachtują, a chorego nie można karać więzieniem.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:06
                A ja uważam że normalni nie kradną i nie oszukują, a więc nienormalni tak czyniący powinni lądować w psychiatrykach.
              • mn7 Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:07
                Co z odpowiedzią? Jak to miał poprawnie powiedzieć?
                • inocom Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:16
                  mn7 napisała:

                  > Co z odpowiedzią? Jak to miał poprawnie powiedzieć?

                  To sprawa dla lekarza, a nie sędziego. Wyszedł chłopina przed szereg. Ziobro kazał.
                  • mn7 Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:34
                    Lekarze psychiatrzy zbadali i ustalili że poczytalny. Więc to jak najbardziej sprawa dla sędziego. Identycznie jak wszędzie indziej na świecie.

                    • inocom Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 18:35
                      mn7 napisała:

                      > Lekarze psychiatrzy zbadali i ustalili że poczytalny. Więc to jak najbardziej s
                      > prawa dla sędziego. Identycznie jak wszędzie indziej na świecie.

                      Nazwisko sędziego znamy, a nazwiska wybitnych psychiatrów tajne?
                      • mn7 Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 19:58
                        Nie. Nie są nigdy tajne.
                        • inocom Re: To zależy od epoki :) 02.04.16, 02:17
                          mn7 napisała:

                          > Nie. Nie są nigdy tajne.

                          To dawaj, skoro to nie tajemnica.
              • sverir Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 14:36
                "Bo dalej się upieram, że "normalni" nie szlachtują, a chorego nie można karać więzieniem"

                A upierasz się na jakim konkretnie gruncie? Co Cię przekonuje, że "normalni" nie szlachtują, ale na przykład gwałcą, kradną, dokonują rozbojów, podpalają, jadą po pijaku, wyłudzają kredyty i nadużywają władzy?
                • inocom Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 18:23
                  sverir napisał:

                  > "Bo dalej się upieram, że "normalni" nie szlachtują, a chorego nie można karać
                  > więzieniem"
                  >
                  > A upierasz się na jakim konkretnie gruncie? Co Cię przekonuje, że "normalni" ni
                  > e szlachtują, ale na przykład gwałcą, kradną, dokonują rozbojów, podpalają, jad
                  > ą po pijaku, wyłudzają kredyty i nadużywają władzy?

                  Fakt. Masz rację. Prawa w tym kraju przestrzegają tylko wariaci...
                  • sverir Re: To zależy od epoki :) 31.03.16, 20:39
                    Nie, to Ty mnie przekonałeś. Prawo łamią tylko wariaci.
                    • inocom Re: To zależy od epoki :) 01.04.16, 00:15
                      sverir napisał:

                      > Nie, to Ty mnie przekonałeś. Prawo łamią tylko wariaci.

                      Jak może wariat prokurator łamać prawo?
                      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prokurator-nie-poniosl-kary-za-kradziez-a-moze-dostac-odszkodowanie,593252.html
                      Ciekawe czy dostał odszkodowanie, za szkody moralne.
                      • sverir Re: To zależy od epoki :) 01.04.16, 06:13
                        "Jak może wariat prokurator łamać prawo?"

                        Tylko wariat kradnie batonika mając pieniądze.
                        • inocom Re: To zależy od epoki :) 01.04.16, 07:20
                          sverir napisał:

                          > "Jak może wariat prokurator łamać prawo?"
                          >
                          > Tylko wariat kradnie batonika mając pieniądze.

                          Zdziwiłbyś się. Młodzi kradną dla adrenaliny.
                          • sverir Re: To zależy od epoki :) 01.04.16, 08:28
                            "Zdziwiłbyś się. Młodzi kradną dla adrenaliny"

                            Tylko wariat kradnie dla adrenaliny.
                            • inocom Re: To zależy od epoki :) 02.04.16, 00:48
                              sverir napisał:

                              > "Zdziwiłbyś się. Młodzi kradną dla adrenaliny"
                              >
                              > Tylko wariat kradnie dla adrenaliny.

                              Bogaty wariat.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: To zależy od epoki :) 02.04.16, 07:47
                                Jak bogaty to do więzienia. Chyba że hoduje papużki.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: To zależy od epoki :) 01.04.16, 08:28
                            Ten był młody?
    • 3xp0 Lewackie dywagacje o sprawiedliwości 01.04.16, 10:37
      Podziwiam poprzedników którzy podjęli z tobą polemikę nie zadając ci pytania o to jaka kara powinna spotkać "ofiarę" systemu prawnego R.P.
      Taziuta wyduś z siebie ile byś mu dał za kilkadziesiąt ciosów nożem ?


      taziuta napisał:

      > Polska to durny kraj
      >

      >
      >
      > "Nie zasługuje, by żyć w tym społeczeństwie - mówił sędzia Piotr Michalski,
      > który uzasadniał surowy wyrok 25 lat więzienia dla Piotra L. Jak pisze poznańsk
      > a "Gazeta Wyborcza", sędzia podkreślił, że "nie chodzi o cele wychowawcze, bo o
      > skarżonego wychować się nie da".

      >
      > Pan sędzia Michalski orzeka w stylu Z. Zera, czyli pod okrutną publiczkę, która
      > zemstę przedkłada nad swoje bezpieczeństwo. Dlaczego tak sądzę? Ano dlatego, ż
      > e w społeczeństwach, w których wierzy się w resocjalizację i odpowiednio nią za
      > jmuje, tylko 15 % skazanych po wyjściu na wolność znowu dokonuje przestępstwa.
      >
      > Natomiast u nas:
      > "Ze statystyk wynika, że aż połowa młodych osób, które po raz pierwszy trafiają za kraty, wraca do więzień. Po drugim wyroku skazującym jest to już 70 procent. - Źle karzemy. Każdy wyrok skazujący na bezwarunkowe więzienie jest karą, która desocjalizuje. Zachód od tego odchodzi bo najlepsze kary to takie, które są dolegliwe, ale nie wyrzucają poza społeczeństwo. My natomiast cały czas "nie wierzymy" karą o charakterze nieizolacyjnym - podkreśla były prezes TK. (www.tvn24.pl)"
      >
      > Zoll
    • opornik4 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 01.04.16, 14:16
      Dawniej wyrok byłby KS. Niestety lewactwo przeforsowało zmiany, więc nie pozostaje nam nic innego, jak trwale izolować zbrodniarzy.
      • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie&# 01.04.16, 14:21
        Dawniej czyli kiedy?
        Oczywiście za to nigdy by nie było k.s. K.s. był w sprawach, za jakie dziś orzeka się dożywocie (niektórych).
        • inocom Paragrafami wszystkiego nie ujmiesz. 02.04.16, 01:32
          pogromca_bzdury napisał:

          > Dawniej czyli kiedy?
          > Oczywiście za to nigdy by nie było k.s. K.s. był w sprawach, za jakie dziś orze
          > ka się dożywocie (niektórych).
    • buldog2 Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 02.04.16, 00:58
      Jaka kara byłaby humanitarna i resocjalizująca?
      Rok, dwa - do odsiadki czy w zawieszeniu?
      • inocom Nie można karać chorych 02.04.16, 01:07
        buldog2 napisał:

        > Jaka kara byłaby humanitarna i resocjalizująca?
        > Rok, dwa - do odsiadki czy w zawieszeniu?

        Nawet w Iranie przestrzegają zasady, że nie wykonuje się KS na chorych, choć im i tak wszystko jedno, czy stracą życie z katarem, czy bez.
        • sverir Re: Nie można karać chorych 02.04.16, 10:16
          Nie można. Ale Ty formułujesz stanowisko o chorobie na podstawie tego, że zadał kilkadziesiąt ciosów. Podsumujmy więc: ile ciosów zadałby zdrowy człowiek?
          • inocom Re: Nie można karać chorych 02.04.16, 15:56
            sverir napisał:

            > Nie można. Ale Ty formułujesz stanowisko o chorobie na podstawie tego, że zadał
            > kilkadziesiąt ciosów. Podsumujmy więc: ile ciosów zadałby zdrowy człowiek?

            Zdrowy człowiek nie szuka gotówki w banku krwi.
    • pogromca_bzdury Re: "Nie zasługuje, by żyć w społeczeństwie" 02.04.16, 11:18
      Kolejny "biedny wariat" i kolejny "głupi sędzia", który "wypowiada o jedno zdanie za dużo" i zamiast resocjalizować albo leczyć zabójcę wysyła go - wraz z czterema innymi sędziami - za kraty

      gorzow.wyborcza.pl/gorzow/1,36844,19844149,dozywocie-dla-ojcobojcy-z-miedzyrzecza-zbrodnia-prawie-ze.html#BoxLokKrajLink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka