tw_wielgus
06.05.16, 12:04
żeby "szanowna elita" naszego umęczonego kraju, która tak gorliwie popierały hobbystyczną twórczość żydowskiego socjologa zareagowała w jakiś sposób, i przestała udawać, że deszcz pada.
"Przed konsulatem RP w Nowym Jorku zgromadzili się głównie uczniowie żydowskiej szkoły średniej Rambam Mesvita High School w Lawrence, w stanie Nowy Jork, w tym – jak podkreślali organizatorzy – potomkowie ofiar Holokaustu. Przybyli oni przed polską placówkę dyplomatyczną z tablicami na których widniały hasła: „3 miliony Żydów zamordowanych w Polsce” oraz „Nie zapomnimy!”. Wznosili też okrzyki, że „Polska spłynęła krwią”.
W swych wystąpieniach podkreślali, że mają prawo do swobody wypowiedzi. Krytykowali władze w Warszawie za próby „pisania historii na nowo”, przypisując im dążenie do zanegowania udziału Polaków w Shoah. Powoływali się przy tym na publikacje historyka z Uniwersytetu w Princeton, Jana Tomasza Grossa.
Organizator protestu, rabin Zev Friedman w swym przemówieniu obarczył Polaków odpowiedzialnością za istnienie i funkcjonowanie „polskich obozów śmierci”. Jego zdaniem powstały one na terenie Polski, ponieważ „Polacy się na to godzili".