antiproton
01.09.16, 09:24
Jechałem sobie dziś rano autem i słuchałem w radio dyskusji polityków i dziennikarzy o języku agresji i czynach agresji wobec innych, w tym imigrantów. Każdy zachwalał, jak to należy się otworzyć, że winne są uprzedzenia, ale nie nie podał jednego, że sami osobiście żyją na osiedlu strzeżonym, za wysokim murem z drutem kolczastym, którego strzegą wartownicy, co by mu nawet nie jakiś obcokrajowiec, ale zwykły przechodzień z miasta, nie naruszył ich przestrzeni życiowej.
W Warszawie jest wiele zamkniętych "gett" na których żyją miłośnicy odmienności i liberałowie. Wiadomo mieszka tam otwarta na inność elita zarówno dziennikarska, jak i polityczna. To symbol europejskości polskich elit styropianowych.