kfugktru23
07.10.16, 20:52
Filarem polityki europejskiej PiS była Wielka Brytania, która właśnie zbiera się do wyjścia z Unii. Z Niemcami PiS-owi – delikatnie mówiąc – się nie układa. Włochy Renziego, gdyby tylko mogły, odgrodziłyby starą Unię od nowej instytucjonalnym płotem. Wyszehrad, który ma nam zastąpić inne europejskie sojusze, jest podzielony. Orban przy pierwszej lepszej okazji wystawi Polskę do wiatru. Relacje z Francją były letnie, ale przynajmniej można było próbować grać z Paryżem, by wzmocnić swoją pozycję w europejskich zapasach. Owszem na skutek kryzysu strefy euro i wzmocnienia Niemiec wpływy Francji w UE ostatnio osłabły. Ale Hollande to wciąż jeden z najbardziej wpływowych polityków w UE. Francuzi od kilku lat mówią o konieczności ściślejszej integracji Unii w ramach strefy euro, gdzie nie ma - i pewnie długo - nie będzie Polski. Hollande jest też zwolennikiem odrębnego budżetu UE dla strefy euro, co dla nas oznaczałoby poważne przycięcie unijnych funduszy. Francuzi odegrają też ważną rolę w negocjacjach warunków Brexitu, gdzie waży się los prawie miliona Polaków mieszkających na Wyspach. Dlatego też, zadzierając z Francją, rząd PiS popełnia caracalny błąd. oby zapłacił za to PiS a nie cała Polska