buldog2
08.10.16, 17:36
04.10.2016 Gazeta.Ru doniosła, że władze dokonują poważnych zmian ustawy budżetowej, obcięcie praktycznie wszystkich programów cywilnych na rzecz resortów siłowych.
www.gazeta.ru/business/2016/10/03/10229015.shtml#page1
Na początek wyjątki z artykułu (do ***).
BUDŻET SZYKUJĄ DO WOJNY
Sekwestr budżetu na rok 2016 w wysokości 374,5 mld. rubli może doprowadzić do wzrostu wydatków na obronę w bieżącym roku o 678,8 mld. rubli. Taką rekonstrukcję budżetu Ministerstwo Finansów rekomenduje do zatwierdzenia rządowi 5 października. MinFin przygotowuje także poprawki do Kodeksu Budżetowego – resort proponuje dać ministrowi finansów pełnomocnictwo osobiście przemieszczać do 10% wszystkich wydatków na rzecz resortów siłowych bez uzgodnień.
Zmiany budżetowe
Praktycznie wszystkie „cywilne” wydatki budżetu federalnego na rok 2016 podlegają redukcji. Wynika to z opublikowanego przez MinFin projektu poprawek budżetowych, wydatki resortów na programy rządowe i działalność własną zmniejszają się o 374,5 mld. rubli – z 13,118 bilionów do 12,7 bilionów rubli. […] W tym samym projekcie ogólne wydatki budżetu zwiększają się o 304,3 miliarda rubli – z 16,098 biliona do 16,4 biliona rubli.
W ten sposób w budżecie powstało 678,8 miliarda rubli. Adresaci tych pieniędzy w jawnej części budżetu nie zostali wymienieni.
Taka redystrybucja wydatków pogorszyła prognozę deficytu budżetowego do 3,66% PKB. Zgodnie z projektem ustawy MinFin oczekuje wzrostu deficytu budżetowego więcej niż o 670 miliardów rubli – z 2,3 biliona do 3 bilionów rubli. Prócz tego, MinFin prognozuje zmniejszenie dochodów budżetowych o 370 miliardów rubli, do 13,3 biliona rubli.
W liczbach bezwzględnych większą część pieniędzy MinFin wziął z inwestycji oraz socjalnych pozycji budżetu.
Wcześniej MinFin zapewniał, że średnio redukcje nie przekroczą 10% całych wydatków, przewidzianych w preliminarzu budżetowym. W rzeczywistości wielkości redukcji dla poszczególnych beneficjentów budżetu mocno się różnią. […]
Kto wygrał
Beneficjenci 678,8 miliardów rubli, czyli 4,1% wszystkich wydatków budżetowych, wymienieni są w tajnych uzupełnieniach ustawy budżetowej, powiedziało „Gazecie.Ru” źródło w rządzie, któremu znane są narady budżetowe u premiera Dmitrija Miedwiediewa. […]
„Wszyscy oczekiwali sekwestru, i nikt nie spodziewał się podwyższenia wydatków, – powiedziała „Gazecie.Ru” Aleksandra Suslina z grupy doradców gospodarczych. – Niepojęte jest, co za tym stoi, ale gospodarka już aż tak nie jest priorytetem osób, podejmujących decyzje, że oni nawet nie próbują udawać. […]
Dyskusje zostają zamknięte
MinFin proponuje rezygnację nie tylko z publicznej dyskusji optymizacji wydatków budżetowych na rzecz resortów siłowych (ta praktyka trwa już kilka lat), ale nawet w kręgu ministrów cywilnych, posłów i senatorów.
Jednocześnie z poprawkami do budżetu federalnego na rok 2016 rządowi przedstawiono projekt zmian Kodeksu Budżetowego. „Gazecie.Ru” udało się zapoznać z zawartymi w nim propozycjami. Poprawki zakładają danie ministrowi finansów pełnomocnictwa w zakresie zmian wielkości pozycji budżetowych „bez wnoszenia zmian do ustawy federalnej o budżecie federalnym” w wysokości 10% wielkości wydatków”, „przewidzianych przez podstawowego dystrybutora środków budżetu federalnego”.
Zgodnie z poprawkami, przesunięcie środków budżetowych, przewidziane w tym punkcie, dotyczy tylko organów władzy, które realizują politykę państwową „w obszarze obrony, sferze spraw wewnętrznych, działalności wojsk Gwardii Narodowej, ochrony państwowej, sferze działalności wywiadowczej”. W ten sam sposób poleca się redystrybuować pieniądze na wykonanie przez prezydenta „pełnomocnictw w zakresie przygotowań mobilizacyjnych”, zabezpieczenia działania łączności feldjegerskiej [do dyspozycji najwyższych władz – bul] i zarządzanie państwowe w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa.
Transfer w 2016 „cywilnych” 678,8 miliardów rubli nie sięga nawet połowy tego proponowanego limitu.
Mowa o nawet 1,6 biliona rubli, które mogą być transferowane przez ministra finansów osobiście.
Formalne wyjaśnienie jest następujące: zwiększenie obciążeń resortów siłowych w rezultacie „optymalizacji wydatków budżetu federalnego” wraz z „optymalizacją ich liczebności i reformą służby wojskowej”, a także rzadkie wprowadzanie poprawek do budżetu. W takich warunkach „coraz trudniej reagować na skutki zmieniającej się sytuacji geopolitycznej wokół Rosji, przy tym wymagane jest sprawne podjęcie szeregu decyzji, w tej liczbie w części dotyczącej wielkości finansowania kierunków działania odpowiednich federalnych organów państwowych”, mówi się w wyjaśnieniu.
***
Tyle opisu sytuacji ogólnej. Rosja powoli, ale systematycznie przygotowuje się do wojny. Dotyczy to zarówno przechodzenia na tory gospodarki wojennej, jak i całej sfery urabiania społeczeństwa i propagandy wojny, nawet wśród dzieci (dziecięcy bohater Czeburaszka w mundurze i z bronią w ręku).
Zauważmy, to wszystko to dokładne przeciwieństwo tego, co u nas robią agent JAR z Antonim.
Jednocześnie starannie pacyfikuje się grupy społeczne mogące występować przeciw takiemu rozwojowi wydarzeń. I tu przechodzimy do części szczególnie nas interesującej. Jeszcze jeden, ostatni już, cytat z artykułu w „Gazecie.Ru”:
W skali procentowej liderem redukcji okazuje się być Obwód Kaliningradzki. Program rozwoju społeczno-gospodarczego regionu poleca się w tym roku zmniejszyć o 58%, czyli 42,2 miliarda rubli.
Koniecznie trzeba powiedzieć, że Obwód Kaliningradzki wcale nie należy do najbogatszych, czy choćby zamożnych, którym bez większej szkody można obciąć dotacje. Jest natomiast regionem najbardziej zeuropeizowanym, któremu należy przyciąć skrzydeł i znacznie bardziej niż w innych, obniżyć poziom życia obywateli.
To nic nowego. W czasach blokady niezwykle społecznie i kulturalnie wyemancypowanego Leningradu Stalin celowo blokował dostawy żywności, pragnąc ukarać niepokorne miasto.
Jednak na to, by plan się powiódł, trzeba było możliwie kompletnie odizolować Obwód od kontaktów z zagranicą, czyli Polską. I właśnie tu jest miejsce na ślad polski, a właściwie na ślady działań agenturalnej jaczejki PiS w Polsce.
PRZYWÓCIĆ MAŁY RUCH GRANICZNY Z OBWODEM KRÓLEWIECKIM !!
Pamiętamy, że po nagle i nieoczekiwanie wprowadzonym latem tego roku zawieszeniu małego ruchu granicznego z sąsiadami nie należącymi do UE podległe agentowi JARowi oraz Antoniemu MSW przywróciło go z Ukrainą, w której toczy się wojna, rozkwita świat przestępczy oraz działają dywersanci obu stron, natomiast pod pretekstem istnienia całkowicie zmyślonego zagrożenia zachowało w stosunku do Obwodu Kaliningradzkiego. Powtarzam, najbardziej zeuropeizowanej i przyjaznej Polsce lokalnej społeczności rosyjskiej.
Zawsze ręka w rękę z tymi, którzy chcą wyizolować Polskę z Europy, zminimalizować polski potencjał obronny, możliwie najbardziej skonfliktować z lokalnymi społecznościami utrzymującymi z Polską najbardziej ścisłe kontakty.
Oczywiście, przypadek. Niezręczność, o której była mowa w cytowanej już metodyczce:
"Agent wpływu z zasady działa tak, że postawione przeciwko niemu zarzuty można łatwo obalić, ponieważ jego działalność dopuszcza dwie lub więcej wyjaśnień. On wszystko robi dla „dobra” swojego kraju i tylko mu nie wychodzi, albo to nie przestępstwo, a niezręczny manewr polityczny.
Jak komu mało było dowodów na zdradę i agenturalność jaczejki PiS, to ma kolejny. Bezsporny, bo tego rodzaju działań nie dało się wytłumaczyć i uzasadnić największym apologetom reżymu.
Dalej:
”Każdy, nawet najbardziej utalentowany i przenikliwy funkcjonariusz kontrwywiadu będzie zmuszony przed nim ustąpić. Tradycyjny sposób prowadzenia śledztwa nie będzie w stanie dostarczyć dowodów sądowych, a intuicją nie da się oskarżenia uzasadnić."
[b]Potrzebne są n