Dodaj do ulubionych

Mam zaufanie do LPR

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 10:12
Jedyna partia , która mówiła prawdę o eurokołchozie (ceny "michy" wrosły -
wzrosły :), napad na IRAK był nie uzasadniony - był!!!! SLD to partia ,
której nie należy ufać bo "oszwabi" naród - oszwabił! i tak dalej .... .
Czegóż więcej by się przekonać do szlachetnych ideii.
Pa.
Obserwuj wątek
    • yossarian18 Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 10:44
      Ja również:))
      • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 10:54
        Pozwolę sobie polemizować z cytatem w Twojej sygnaturce. Cnotą jest tolerować,
        gdy nie ma wyjścia. A często nie ma. Zwróć na to uwagę. Poza tym nie
        zapominajmy, że tolerancja jest p[ochodną miłości bliźniego. A więc, kardynał
        moim zdaniem nie miał racji, o ile reszta jego wypowiedzi nie zmienia sensu
        tego fragmentu.
        • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 11:14
          tolerować mogą sie nawet wrogowie...tolerancja znaczy obojętność..
          • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 11:17
            Obojętność nie pochodzi od miłości bliźniego, ale egoizmu. Nie myl pojęć.
            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 11:52
              tolerancja to też swego rodz egoizm na opak
              • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:24
                Ja bym Ci powiedział co tu jest na opak;) A tak serio, nie, nie zgodzę się.
                Tolerancja to zdolność miłowania bliźniego niezależnie od tego, jaki jest.
                Oczywiście toleracnja nie oznacza pozostawienia problemów, które da się
                naprawić samym sobie.
                • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:25
                  tnie myl tolerancji z milością czy przyjaźnią..Tolerancja wg mnie to jest tylko
                  nie atakowanie innych...i nic ponadto
                  • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:29
                    Nie-e tolerancja to to co napisałem powyżej. Nie atakowanie innych to nie
                    atakowanie innych. Ma różne podłoża. Z resztą atakowanie już w żadnym wypadku
                    cnotą nie jest.
                    • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:38
                      Tolerować to słowo zawiera w sobie coś negatywnego że znaczy to pobłażać
                      pewnym występkom drobnym wykroczeniom itd..tej tolerancji jest u nas aż nadto!
                      • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:44
                        To Wasze środowiska odbierają je negatywnie. Są tacy, którzy wypaczają to
                        pojęcie. To fakt, ale środowiskom RM i ND tej cechy akurat brakuje.
                      • krystian10 Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 13:07
                        Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Dzisiaj w czasie kiedy dziala
                        RM i ND to ich sluchacze usypali by niezly kopiec nad kazdym "grzesznikiem"
                      • mogiliani Korepetycje chyba dla durnia - niewyuczalny:(( 02.10.04, 22:31
                        Prawa człowieka i mniejszości

                        Ponad pół wieku liczy już Powszechna Deklaracja Praw Człowieka uchwalona przez
                        Zgromadzenie Ogólne ONZ 10 grudnia 1948 roku. Rezolucja ta wywarła znaczny
                        wpływ na ustawodawstwo cywilizowanych państw i rozwój międzynarodowej ochrony
                        praw człowieka. Deklaracja określa między innymi prawo do życia, wolności i
                        bezpieczeństwa osobistego, do swobodnego poruszania się i wyboru miejsca
                        zamieszkania, do pracy, nauki, wolności wyznania, wolności słowa i
                        stowarzyszania się. Jej rozwinięciem stały się uchwalone przez ONZ w 1966 r.
                        Pakty Praw Człowieka.

                        Również Wspólnota Europejska wymaga od swoich członków większej tolerancji i
                        okazywania jej w inny sposób niż to kiedykolwiek w historii miało miejsce.
                        Europejska Konwencja Praw Człowieka (z 1950 r.) oraz Karta Socjalna Wspólnoty
                        Europejskiej (z 1961 r.) stanowią zbiór praw gwarantujących tolerancję i
                        uniemożliwiających jakąkolwiek dyskryminacje na całym obszarze Unii. Do innych,
                        ważnych aktów prawa europejskiego zaliczyć trzeba także europejską kartę
                        języków regionalnych i mniejszościowych (z 1992 r.), język jest bowiem
                        najistotniejszym wyróżnikiem odmienności. Dla wielu narodów stanowi zasadniczy,
                        jeśli nie jedyny, aspekt ich jedności. Dziedzictwem historycznych animozji bywa
                        czasami niechęć do języków, jakimi posługują się mniejszości narodowe. Naród
                        stanowiący w państwie większość wymaga zwykle, by mniejszości uczyły się jego
                        języka i posługiwały się nim załatwiając wszystkie sprawy, które wiążą się ze
                        sferą publiczną (wybory, sądownictwo, urzędy, itp.). Niezmiernie ważne jest i
                        to, że Wspólnota uznaje każdy z regionów istniejących w granicach państw za
                        pełnoprawny przedmiot polityki społecznej i ekonomicznej. Nie można wykluczyć,
                        że kiedyś uzna je również samodzielny podmiot polityczny. Pełen regionalizm z
                        pewnością wzmocniłby pozycję mniejszości takich jak np. Baskowie czy Szkoci.
                        • yossarian18 Re: Korepetycje chyba dla durnia - niewyuczalny:( 02.10.04, 22:34
                          Przykro mi, ale źle trafiłeś. Ja nie uznaję wymysłu lewicowych polityków, czyli
                          praw człowieka, tylko prawa naturalne, pochodzące od prawd boskich.
                  • mogiliani Korepetycje dla tępaka!! - TOLERANCJA - cd. 02.10.04, 22:30
                    Tradycje tolerancji

                    W przeszłości najbardziej tolerancyjne okazywały się wielonarodowe imperia oraz
                    państwa o ustroju federacyjnym. W tych pierwszych mnogość ludów mówiących
                    różnymi językami, wyznających różne religie i reprezentujących różne kultury,
                    zmuszała władców do poszanowania odrębności. Historycy jako przykłady państw
                    tolerancyjnych wskazują Persję, Rzym i Austro-Węgry. Natomiast tolerancja w
                    obrębie federacji jest istotą tworzenia porozumienia opartego na wzajemnym
                    poszanowaniu podmiotów tworzących związek (status stanów w systemie politycznym
                    USA czy kantonów w Szwajcarii).

                    Zakres tolerancji zmieniał się w ciągu wieków. Najwcześniej tolerancja objęła
                    życie religijne, kiedy to Pokój Westfalski zawarty w 1648 r. zakończył epokę
                    krwawych i wyniszczających wojen religijnych w Europie. Jednak pierwsza ustawę
                    gwarantującą tolerancje uchwalono na kontynencie północnoamerykańskim. Był to
                    Toleration Act z 1649 r. uchwalony przez zgromadzenie parlamentarne stanu
                    Maryland i zakazujące dyskryminacji na tle religijnym. Konstytucja Stanów
                    Zjednoczonych Ameryki z 1787 r. stoi na straży tolerancji, a jej podstawą jest
                    myśl, że ludzie są równi i wszyscy mają równe i niezbywalne prawa do wolności,
                    życia w pokoju i dążenia do szczęścia. Tolerancja stała się przedmiotem rozpraw
                    filozoficznych w dobie Oświecenia, jak np. w "Traktacie o tolerancji" Woltera
                    czy "Liście o tolerancji" Johna Locke’a.
              • mogiliani Korepetycje dla oszoła - TOLERANCJA - cd. 02.10.04, 22:29
                Tolerancja a pluralizm

                Z tolerancją wiąże się współcześnie pojęcie pluralizmu, a więc społecznej i
                politycznej różnorodności, która jest naturalną cechą każdego społeczeństwa.
                Zawsze bowiem istnieją różnice między warstwami społecznymi, między lokalnymi i
                regionalnymi społecznościami oraz różnice interesów różnych grup. Pluralizm i
                tolerancja umożliwiają istnienie konkurencji politycznej pomiędzy ugrupowaniami
                reprezentującymi różne opcje ideowe, polityczne i gospodarcze.

                Pojawiają się wszakże niebezpieczeństwa dla tak rozumianej tolerancji i
                pluralizmu. Z jednej strony jest to odgórne dążenie tych, którzy aktualnie
                sprawują władzę, do ograniczania różnorodności w imię wyższych racji oraz
                pogodzenia sprzecznych tendencji wobec braku środków by zadowolić wszystkich. Z
                drugiej natomiast zagrożeniem dla pluralizmu i tolerancji może okazać się
                nadmiar sprzecznych interesów i postaw. Brak kompromisu między radykalnie
                nastawionymi grupami jest zaprzeczeniem tolerancji.

          • mogiliani Korepetycje dla oszoła - TOLERANCJA 02.10.04, 22:28
            Tolerancja (od łac. tolerare = znosić, wytrzymywać)
            oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych
            uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były
            całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie
            rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii
            oraz sposobu życia. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości
            dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją
            istnienia w imię demokratycznej wolności.

            Już Perykles uznał, że tolerancja jest jedną z podstaw stabilności
            demokratycznego państwa stwierdzając w swej słynnej mowie, że Ateńczycy
            stworzyli demokrację "kierując się wyrozumiałością w życiu prywatnym i szanując
            prawa w życiu publicznym". Tolerancja oznacza więc rezygnację z przymusu jako
            środka wpływania na postawy innych ludzi, z wyjątkiem sytuacji zagrażających
            bezpieczeństwu (nie można więc mówić o tolerancji dla przestępców i
            psychopatów).

            Przez całe stulecia ludzie zabijali się nie tylko dla zysku płynącego z
            rabunku, ale i w imię sprzecznych ze sobą idei. Wreszcie po wyniszczającej
            wojnie trzydziestoletniej w Europie uznano zasadę tolerancji religijnej. Nadal
            jednak (jak np. w Irlandii Północnej) religia może być przyczyną sporów i
            konfliktów. Znacznie dłużej trwało osiągnięcie tolerancji związanej z
            obyczajami i kulturą odmiennych grup. Obecnie pojawia się problem granic
            tolerancji, a więc pytanie o to czy można tolerować każde zachowanie i każdą
            postawę, czy jednak trzeba wyznaczać pewne granice.
      • mogiliani szepce yossaran do poduszki 02.10.04, 22:24
        Bo piękny jest i przystojny, a tak mądrze prawi, że mnie wciska w fotel z
        wrażenia! - szepce yossaran do poduszki i gdy wstaje rano!!!
        home.earthlink.net/~igohigh/macabre/guide.gif
    • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 10:50
      Jak Ty się cieszysz że spełniły się zapowiedzi o wzrostach cen, to ja nie
      zazdroszczę LPR wyborców. Nie zapominaj, że nie mieli racji w kwestii
      zniszczenia polskiego rolnictwa, ani wykupu ziem. A to to były ich główne
      hasła. Poza tym cały czas grają pod publiczkę.
      • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 11:15
        my się nie cieszymy z tego ze ceny wzrosły tylko z tego ze mieliśmy rację ze nasze przewidywania sie spełnily ale to były czarne przewidywania i wcale nas to nie cieszy ..cieszylibyśmy sie gdybyśmy się pomylili
        • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 11:18
          Chwalebne. Ale uśmieszek pan Obywatel zamieścił.
          • Gość: Wszechpolak Re: Mam zaufanie do LPR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.04, 12:31
            Jest to uśmiech przez łzy. Obywatel płacze nad obecnym losem narodu, a raduje
            się w sercu, że będzie lepiej jak LPR wygra wybory. I ma rację.
            • humbak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 12:45
              Obiektywnie rzecz biorąc, nie sądze, aby wygrało. Nie sądze też, tu już
              subiektywnie, by było lepsze od innych partiii parlamentarnych.
        • gregorak Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 22:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16005379&a=16014581
        • mogiliani rozdwojenie jazni oszolomów!!! - kup se wiatraczek 02.10.04, 22:33
          nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > my się nie cieszymy
          > wcale nas to nie cieszy ..cieszylibyśmy sie

          Enermax UC-A8FATR4: Rozdwojenie jaźni
          Już na pierwszy rzut oka, Enermax UC-A8FATR4 wyróżnia się spośród konkurencji.
          Kontrolki z prawej i lewej strony różnią się od siebie kolorem tła. Na początku
          myśleliśmy, że twórcom kontrolera chodziło tylko o fajny wygląd urządzenia. Ale
          w miarę wgłębiania się w jego sposób działania zrozumieliśmy, że zróżnicowanie
          kolorów ma swój głębszy sens. Lewy wyświetlacz i niebieskie podświetlenie
          pokazują stan jednego z dwóch kontrolowanych wentylatorów. Zielony wyświetlacz
          obsługuje drugi wiatrak. Zmiana pozycji przełącznika zmienia kolor wyświetlacza
          na zielony i sprawia, że zaczyna on pokazywać temperaturę i ustawienia drugiego
          wentylatora.
          Po wykryciu przez UC-A8FATR4, że wiatrak jest podłączony do jednego z czterech
          istniejących złącz, kontroler zaczyna pokazywać jego ustawienia. Jeżeli
          wentylator się zatrzyma albo jego obroty spadną poniżej 1000 na minutę,
          uruchamia się alarm dźwiękowy. Alarm ustaje dopiero po zrestartowaniu wiatraka
          albo kontrolera.
          Niewielki suwak na panelu urządzenia pozwala wyświetlać wskazania temperatury w
          skali Celsjusza lub Fahrenheita.
    • venus99 Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 13:07
      mam zaufanie - czy nie lepszy jednak jest rozum?
      • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Mam zaufanie do LPR 02.10.04, 21:16
        w tym wypadku jedno nie wyklucza drugiego
    • Gość: Korowiow Re: Mam zaufanie do LPR IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 02.10.04, 21:55
      Ja jakoś do Romana & C.O zaufania nie mam.
    • Gość: chala Mam zaufanie do LPR - ze faszyzm w Polsce zrobi IP: *.rdu.bellsouth.net 02.10.04, 21:58
      gdzie bedzie sie sprawdzac prawdziwa polskosc obywateli i nacjonalizowac
      wszystko co nie jest rydzyka.
      • leszak.sopot poczytaj co robia twoi faszysci spod gwiazdy dawid 02.10.04, 22:09
        Fidai, fidai, fidai - o ziemio, skąd wiodę swój ród.
        Fidai, fidai, fidai - o ziemio, gdzie wieczny mój lud.
        Z przysięgą niezłomną i gniewem ogromnym,
        pod cieniem sztandaru, na ból swój niepomny
        żyć będę, fidai, i pójdę, fidai
        aż wrócę do kraju, gdzie został mój dom.


        Prezentację zbrodni żydowskiego szowinizmu na Bliskim Wschodzie zacząć należy
        od wstępu historycznego, który jest w tej sytuacji niezbędny. Syjonizm bowiem,
        jak każda ludobójcza ideologia żywi się kłamstwem i niewiedzą. Obecna sytuacja
        ma swoje korzenie w czasach starożytnych, kiedy to żydzowscy najeźdżcy
        opanowali tereny Palestyny, przyznając sobie do niej arbitralne prawo.
        Obiektywnie biorąc nie byli przecież jedynym ludem napadającym na innych. W
        porządku. Pierwszym jednak kłamstwem jest utożsamienie początków Palestyny z
        Żydami, jakby tam nikt przedtem nie istniał. Otóż Żydzi byli zwykłymi i
        prymitywnymi nomadami stojącymi pod względem kulturalnym o wiele niżej od
        Egipcjan czy osiadłych ludów kananejskich zamieszkujących tereny Palestyny
        (Moabici, Amoryci, Ammonici, Amalekici, Jubuzyjczycy, Madianici) czy
        Filistynów. Po osiedleniu się (XIII w. p.n.e.) stworzyli w XI w. p.n.e.
        królestwo Izraela, które swój rozwój zawdzięczało królom Dawidowi oraz
        Salomonowi (zbudował w Jerozolimie Świątynię), po którego śmierci (ok. 922
        p.n.e.) konflikty międzyplemienne doprowadziły do rozpadu królestwa na część
        pn. (Izrael) i pd. (Juda). W VIII w. p.n.e. Izrael został podbity przez Asyrię,
        natomiast Judę w VI w. p.n.e. zniszczyła Babilonia, a ludność wysiedlono. Po
        upadku państwa babilońskiego Palestyna weszła w skład imperium perskiego, a w
        IV w. p.n.e. - monarchii Aleksandra III Wielkiego. W II w. p.n.e. zamieszkane
        przez Żydów obszary Palestyny uzyskały niepodległość (rządy Machabeuszy), od 63
        r. p.n.e. podlegały Rzymowi jako państwo sprzymierzone, zaś w 6 r. n.e. stały
        się rzymską prowincją (Judea); w tym okresie w Palestynie żyło ok. 2,5 mln
        Żydów, w innych krajach ok. 5,5 mln. Panowanie Rzymian wywoływało protesty
        ludności żydowskiej, która dwukrotnie wystąpiła przeciw obcej władzy.
        Rzymianie, tłumiąc powstanie 66-73, zburzyli Świątynię, a po klęsce kolejnego
        powstania 132-135 prawie całą ludność żydowską wygnali z Judei. Rozpoczęło to
        okres diaspory, czyli, obiektywnie mówiąc, powrót do stanu przedpalestyńskiego.
        I tutaj trzeba zaznaczć, że Żydzi (poza maleńką liczbą) od tej pory nie
        zamieszkiwali tej ziemi przez 1800 lat! Natomiast jej ludność tworzyli
        potomkowie starożytnych Kananejczyków i Filistynów (od nich nazwa krainy!),
        czyli dzisiejsi prawowici właściciele tej ziemi - Palestyńczycy. Zamieszkiwali
        oni tu nieprzerwanie, lecz nigdy nie udało im się uzyskać niepodległego bytu
        państwowego. Syjonizm, na podobieństwo hitleryzmu, tworzy własną historię
        zrabowanej ziemi i rości prawa do terytorium, na którym przez 18 wieków nie
        było Żydów. Według niej ziemie palestyńskie były do ponownego zajęcia
        przez "rasę panów" leżącym odłogiem terenem, na którym nie było takiego narodu
        jak Palestyńczycy !!! Nie wiem w takim razie, kim są ci Arabowie. Nawet
        w "polskiej" Encyklopedii Multimedialnej PWN są określeni jako "arabscy
        mieszkańcy byłego brytyjskiego terytorium mandatowego Palestyny i ich
        potomkowie". Co za parch to napisał?!! O narodzie, który już na początku XX
        wieku stworzył narodowy ruch niepodległościowy. Czym innym jak nie czystym
        semifaszyzmem jest twierdzenie o "historycznym(?)", "boskim(?)" czy "moralnym
        (?)", "naturalnym(?)" prawie do odtworzenia starożytnego państwa, które
        istniało 3 tys. lat temu! Od końca XIX wieku rozpocząła się, zgodnie z ideą
        syjonistycznego lebensraumu, kolonizacja Palestyny, co wzbudziło oczywisty
        sprzeciw Palestyńczyków. Chylące się ku upadkowi Imperium Osmańskie (w
        przeszłości przychylne dla Żydów) nie reagowało. W okresie I wojny Najwyższa
        Rada Aliancka przyznając W. Brytanii mandat zobowiązała rząd brytyjski do
        stworzenia warunków powstania w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej"
        (1917 tzw. deklaracja Balfoura) przy zapewnieniu praw cywilnych i wyznaniowych
        ludności nieżydowskiej. To wszystko mimo,że naród palestyński stanowił wówczas
        92% mieszkańców terytorium mandatowego a Żydzi zdołali wykupić tylko 2%
        ziemi !!! W okresie międzywojennym Palestyńczycy występowali przeciw
        kolonizowaniu ich kraju w 1920, 1921, 1929 i w wielkim powstaniu 1936-39. Po
        wojnie napływ obcych wzmógł się, a Wielka Brytania zwróciła się do ONZ. I
        organizacja ta, wysmarowana prawami człowieka, miast bronić prawowitych
        właścicieli podjęła 29 listopada 1947 pod naciskiem USA decyzję o podziale
        Palestyny na państwo palestyńskie i żydowskie. Żydzi uzyskali 56% ziemi
        Palestyńczyków (i to najżyźniejszej), choć dotąd zdołali jej wydzeć tylko 6% i
        było ich 500 tys., gdy autochtonów 1130 tys. Państwo żydowskie miało mieć 1100
        tys. mieszkańców, w tym 600 tys. Palestyńczyków. Zbrodnia przeciw ludzkości. I
        tak się stało. Tymczasem Wielka Brytania zapowiedziała wycofanie wojsk i
        administracji z Palestyny na 14 V 1948, dzień wcześniej Tymczasowa Rada
        Narodowa w Tel Awiwie proklamowała utworzenie Państwa Izrael. Spowodowało to
        wkroczenie oddziałów armii egipskiej, irackiej, syryjskiej, libańskiej,
        jordańskiej, jemeńskiej i Arabii Saudyjskiej dla obrony swych braci. Działania
        wojenne trwały do 1949. Żydowscy agresorzy posiadali wsparcie zamożnej diaspory
        i braci z ZSRR (np. czołgi z Czechosłowacji), którzy liczył na stworzenie
        bliskowschodniego ośrodka komunistycznego. Izrael zwyciężył i pod jego kontrolą
        znalazło się 6,6 tys. km2, czyli znacznie więcej niż to wynikało z
        wcześniejszego podziału Palestyny przez ONZ. 726 tys. Palestyńczyków zostało
        wysiedlonych lub uciekło przed ludobójstwem syjonistów. Żydzi opanowali część
        obszaru przyznanego Arabom, powiększając terytorium swego państwa do ok. 20
        tys. km2 (z 14 tys. km2 przyznanych przez ONZ). Po klęsce rządy państw arab.
        zostały zmuszone do podpisania między II a VII 1949 zawieszenia broni z
        Izraelem (Arabia Saudyjska wycofała swe wojska bez podpisania zawieszenia),
        akceptującego tymczasową granicę na linii przerwania ognia. Pozostała część
        kraju weszła w skład Jordanii. W 1964 powstała Organizacja Wyzwolenia
        Palestyny. W 1967 podczas tzw. wojnie sześciodniowej agresor zajął syryjskie
        Wzgórza Golan, jordański Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę, egipski
        Synaj i Okręg Gazy. Po wojnie Jom Kipur 1973 Egipt zdołał odebrać Kanał Sueski,
        a Syria część Wzgórz. Synaj powrócił do Egiptu na mocy pokoju w 1979. 6 czerwca
        1982 miała miejsce żydowska agresja na Liban w celu likwidacji ruchu oporu OWP.
        Okupant wycofał się dopiero w 1985, a ze strefy bezpieczeństwa w południowym
        Libanie w 2000. Tak w zarysie przedstawiają się ramy historyczne zbrodni i
        agresji żydowskich na Bliskim Wschodzie. Teraz przyjrzyjmy się szczegółom.


        I. Niektóre masakry Palestyńczyków od 1947.
        Masakra w Jehida - 13.12.1947 - ludzie z arabskiej wioski położonej w pobliżu
        Petah Tekva (pierwszej syjonistycznej kolonii) siedzieli w miejscowym lokalu,
        gdy zobaczyli, iż do wioski zbliżają się kolumny wyglądające na brytyjskie
        patrole. Nie byli zbyt podejrzliwi, gdyż Brytyjczycy zapewniali im
        bezpieczeństwo. Szczególnie, że poprzedniego dnia żydowscy terroryści
        wymordowali 12 Palestyńczyków. Cztery samochody zatrzymały się przed kawiarenką
        i wysiedli z nich mężczyźni ubrani w uniforny khaki i hełmy. Szybko okazało
        się, że nie przybyli ochraniać wieśniaków. Zaczęli strzelać w tłum wypełniający
        kawiarenkę. Kilku Żydów zaczęło podkładanie bomb pod domami, podczas gdy inni
        rzucali granatami. Przez chwilę wydawało się, że bandyci wymordują całą wioskę,
        jednak nadjechał prawdziwy patrol i przerwał masakrę. Zginęło 7 Arabów.
        Wcześniej, jednego tylko dnia, 6 Palestyńczyków zostało zabitych, 23 rannych,
        kiedy wybuchła bomba w tłumie zebranym blisko Bramy Damasceńskiej w
        Jerozolimie
    • Gość: Polak fuhrer Gierrtych i kardynal Rydzyk=I Polska Rzesza IP: 5.3R* / *.as9105.net 02.10.04, 22:06
    • mogiliani Ma zaufanie do.... 02.10.04, 22:20
      Gość portalu: obywatel napisał(a):
      > Czegóż więcej by się przekonać do szlachetnych ideii.

      No to kliknij w to:
      www.pagetutor.com/idiot/idiot.html
      • leszak.sopot Re: Ma zaufanie do.... 02.10.04, 22:34
        ty mogiliani zboczencu uwolski kliknij se tu:
        wohin.heute.de/images/crazyani.gif
        i tu
        www.bojsieboga.prv.pl
        • mogiliani TOLERANCJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.10.04, 22:35
          Przeciwieństwem tolerancji jest
          nietolerancja,
          dyskryminacja,
          ksenofobia,
          dogmatyzm
          i fanatyzm
          w różnych sferach życia (religijnej, politycznej, społecznej, obyczajowej), a
          także wszelkiego rodzaju fundamentalizm oraz szowinizm i totalitaryzm.
          Tolerancja podtrzymuje życie narodów, bowiem prześladowania często kończą się
          śmiercią represjonowanych.

          Dzięki tolerancji możliwa jest odmienność, istnienie odmienności sprawia
          natomiast, że tolerancja staje się koniecznością. "Rozum jest tym prawem, które
          poucza ludzi, że skoro wszyscy są równi i niezależni, żaden nie powinien
          szkodzić drugiemu jeżeli idzie o jego życie, zdrowie, wolność i mienie" - pisał
          John Locke i miejmy nadzieję, że kiedyś wszyscy na świecie zrozumieją tę prawdę.
    • mogiliani LPR = NIETOLERANCJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.10.04, 22:38
      "Dlaczego Auschwitz? Dlaczego Kołyma? Dlaczego Kosowo?"

      www.3pytania.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka