pies_na_czarnych
16.06.17, 12:14
- Mimo że jest ta dobra zmiana w Polsce, my ze spółek Skarbu Państwa mamy mniej niż kot napłakał - mówił się o. Tadeusz Rydzyk w "Rozmowach niedokończonych", cytowany przez portal Wirtualne Media. Żalił się również na kary nakładane przez poprzedni skład KRRiT na Radio Maryja i Telewizję Trwam.
Rydzyk mówił o słabym zasięgu swojej rozgłośni i konieczności pozyskania dodatkowych częstotliwości, o co zabiega od dawna. - Przy tych możliwościach dzisiaj trzeba naprawdę wszystko zrobić - mówił. Zapowiedział, że w tej sprawie "nie da spokoju" zarówno prof. Kaweckiemu, jak i przewodniczącemu KRRiT. - (...) na opłatek do Episkopatu pierwszy się pchał. Może nie pchał się, ale był, żeby uwiarygodnić się - opowiadał o. Rydzyk.
Rozmawiano też o karach nałożonych przez poprzedni skład KRRiT. Ocenił m.in., że kary za przychylne wypowiadanie się o spaleniu tęczy na warszawskim placu Zbawiciela, "są naciągane". - Oni zrobili to na zlecienie - uznał redemptorysta.
Znamy sekrety finansów fundacji Rydzyka. Otrzymywała olbrzymie dotacje
Skarżył się również na zbyt małą obecność reklam spółek państwowych w Telewizji Trwam. Uznał natomiast, że nadal "karmią tych, którzy uderzają w Polskę". - Oni mówili, że reklama musi iść przez domu mediowe. A domy mediowe są z tego samego układu. Czyje są domy mediowe? - pytał retorycznie ojciec Rydzyk, uzasadniając niewystarczającą, jego zdaniem, liczbę reklam.
Wirtualne Media przypominają, że największe firmy Skarbu Państwa drastycznie obniżyły wydatki reklamowe w TVN i Polsacie, zwiększyła natomiast w kanałach TVP. Telewizji Trwam, jako jedynej stacji z naziemnej telewizji cyfrowej, nie obejmuje pomiar telemetryczny realizowany przez Nielsen Audience Measurement