Dodaj do ulubionych

Ratunku!!!

27.10.17, 21:22
"Może się więc okazać, że powodując kilka wypadków rocznie, wartość składki ubezpieczeniowej wzrośnie o kilka tysięcy złotych."
...napisał jakiś "redaktor" na stronie "Wyborczej".
Dobry człowieku - w jaki to sposób wartość składki powoduje kilka wypadków rocznie? I na dodatek w związku z tym wzrasta? I to o kilka tysięcy złotych?
Droga redakcjo - zatrudniając kogoś w charakterze dziennikarza mimo wszystko sprawdzaj czy poprawny język polski nie jest dla niego barierą nie do przeskoczenia. Nie mówię że ma to być od razu drugi Kapuściński czy inny Sznuk, ale....
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 27.10.17, 21:26
      "Może się więc okazać, że powodując kilka wypadków rocznie, wartość składki ubezpieczeniowej wzrośnie o kilka tysięcy złotych."

      Zmien okulary.
      • zapijaczony_ryj Re: Ratunku!!! 28.10.17, 09:17
        To nic nie da skoro sapiencium za mało w PiSim móżczku.
        Zagłoba to nazywał oleum.
    • lumpior Re: Ratunku!!! 27.10.17, 21:26
      Pokaż ten wpis /link/.
      • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 27.10.17, 21:30
        Obojetnie jakie ubezpieczenie, nie tylko samochodowe podwyzsza skladke jezeli spowodujesz wypadek.
        • yoma Re: Ratunku!!! 27.10.17, 22:33
          Piesie

          to tak, jakbyś napisał: Spowodowawszy kilka wypadków składka wzrosła.
          • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 27.10.17, 23:53
            yoma napisała:

            > Piesie
            >
            > to tak, jakbyś napisał: Spowodowawszy kilka wypadków składka wzrosła.
            >

            Ani on ani ja tak nie napisalem. OK, moze po tylu lataj nie wyczuwam juz tych niuansow, ktore wy widzicie.
            Bardziej w polskiej żurnalistyce wkurza mnie uzywanie angielskich terminow, czesto nieudolnie spolszczonych. Kiedys spotkalem sie z czyms takim: "bording passy". - nie wiem czy kazdy potrafi sie domyśleć co to za zwierze.
            • eiran Re: Ratunku!!! 27.10.17, 23:59
              Ja ci wytłumaczę:

              z fragmentu "powodując kilka wypadków rocznie, wartość składki ubezpieczeniowej wzrośnie" wynika, że podmiotem czynności (czyli tym co powoduje wypadek) jest wartość składki. Gdyby zrezygnować z imiesłowu "powodując", zdanie uzyskałoby brzmienie "jeśli wartość składki spowoduje kilka wypadków rocznie, to wzrośnie".
              • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 28.10.17, 01:29
                No wlasnie, ale przeciez ten imieslow "powodujac" tam jest. Dalej nic nie kumam o co chodzi autorowi watku. :(
                Przyznaje sie jednoczesnie bez bicia, ze nie czytalem calego artykulu, ale przeciez w tym watku chodzi tylko o wyboltowany tekst.
                • eiran Re: Ratunku!!! 28.10.17, 08:29
                  Najwyraźniej nie jestem w stanie ci pomóc. Czytanie całego artykułu nie ma nic do rzeczy - błąd jest właśnie w wytłuszczonym zdaniu.
                  • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 28.10.17, 11:32
                    To co? W watku chodzi o to, ze tego imieslowi domyslnie nie ma mimo, ze jest.
                    • yoma Re: Ratunku!!! 28.10.17, 12:58
                      Dobra, przerobię ci zdanie. Wartość wzrasta powodując wypadki. Rozumiesz coś z tego? No właśnie.

                      App anglicyzmów - miałam szefa, który wyrażał się jakoś tak: Idź zrób jakiś kejsik, a ja cię potem zbrifuję. Grrr! Sczejndżowałam pracę...
                      • pies_na_czarnych Re: Ratunku!!! 28.10.17, 15:05
                        > Dobra, przerobię ci zdanie. Wartość wzrasta powodując wypadki. Rozumiesz coś z tego? No właśnie.

                        Nareszcie widze :))) Oczywiscie powinno byc "wysokosc". Szybkie czytanie, bez wiekszego zwracania uwagi na drobne szczegoly.

                        Kiedys bardzo dawno temu zona przedstawiciela naszej firmy w USA po bytnosci tam jakis rok mowila tak: "moj car stoi na cornerze nastepnej ulicy" :) nawet akcent amerykanski zlapala.
      • eiran Re: Ratunku!!! 27.10.17, 23:31
        Proszę uprzejmie:

        moto.pl/MotoPL/7,88389,22572818,odpowiedni-wpis-w-pkd-i-zaplacisz-mniej-za-oc-luka-w-przepisach.html

        W tekście są też inne kwiatki, na przykład "samochów".
        • yoma Re: Ratunku!!! 28.10.17, 12:59
          No co, samochów to są kury z wolnego wybiegu...
    • eiran na pocieszenie.... 27.10.17, 21:31
      .... redakcja "Wyborczej" i redakcja portalu gazeta.pl, to dwie różne redakcje. Tekst który wkleiłeś, pochodzi ze strony moto.pl

      moto.pl/MotoPL/7,88389,22572818,odpowiedni-wpis-w-pkd-i-zaplacisz-mniej-za-oc-luka-w-przepisach.html
      czyli z portalu gazeta.pl i faktycznie jest napisany w konwencji "będąc młodą lekarką na rubieży wszedł raz do mej przychodni pacjent". Na wyborcza.pl, czy w gazecie drukowanej, coś takiego by nie przeszło.
      • bohgdan Re: na pocieszenie.... 27.10.17, 21:35
        Czyli co ? Dodaj to tego Agorę.
        • eiran Re: na pocieszenie.... 27.10.17, 21:59
          Wiesz w ogóle, niedorozwoju, o co chodzi w tym wątku?
      • j-k najpewniej. 27.10.17, 22:53
        eiran napisał:
        > .... redakcja "Wyborczej" i redakcja portalu gazeta.pl, to dwie różne redakcje.

        najpewniej.
        obsuguja rozny "target" (tak sie to dzis zwie?)

        tym niemniej, wlasciciel jest ten sam, zatem i wytyczne sa podobne.
      • erte2 Re: na pocieszenie.... 27.10.17, 23:06
        eiran
        redakcja "Wyborczej" i redakcja portalu gazeta.pl, to dwie różne redakcje. Tekst który wkleiłeś, pochodzi ze strony moto.pl

        Wiem, ale tak czy owak firmuje to ta sama "Wyborcza". Nie zdziwiłbym się gdyby coś takiego znalazło się na stronie SE czy innego gapola. Ale tu?
        Bo jednak "noblesse oblige...".
        • eiran Re: na pocieszenie.... 27.10.17, 23:29
          W portalu są zatrudnieni jacyś praktykanci - w tekstach o sporcie zdarzają takie błędy, że zęby bolą ("trener powiedział piłkarzą"). Trzeba mieć nadzieję, że nie są to odbywający praktyki studenci polonistyki UW, a ludzie trochę młodsi i kształcący się w innych kierunkach.
          • erte2 Re: na pocieszenie.... 28.10.17, 11:13
            eiran napisał:

            W portalu są zatrudnieni jacyś praktykanci - w tekstach o sporcie zdarzają takie błędy, że zęby bolą...

            O.K., ale, o ile wiem, w dziennikarstwie nie ma jak na razie "rynku pracownika" i można wybierać wśród absolwentów. To nie są "wykładowcy kafelków" czy "układacze cegieł" w których to profesjach najważniejszym kryterium jest "żeby za dużo nie pił" (bo ci prawdziwi i rzetelni fachowcy już dawno są w Wlk. Brytanii).
            A więc jest w czym wybierać.
            Inną sprawą natomiast jest to w jaki sposób z taką znajomością języka polskiego ludzie ci zdołali ukończyć studia dziennikarskie (bo mniemam że dyplom jest warunkiem sine qua non zatrudnienia delikwenta w redakcji). Gdybym popełnił takie błędy na maturze to po prostu bym jej nie zdał....
            Inna rzecz że miałem nauczycieli jeszcze przedwojennych.
            • eiran Re: na pocieszenie.... 28.10.17, 11:24
              Dyplom dziennikarstwa nie jest (i nigdy nie był) warunkiem zatrudnienia w redakcji GW. Naczelny jest historykiem, pierwszy zastępca prawnikiem, podobnie jak np. Ewa Milewicz, Wielowieyska jest teatrologiem a Adam Wajrak ma wykształcenie średnie (i żonę z habilitacją). Wyborcza na początku wręcz lekko dyskryminowała absolwentów dziennikarstwa, nie wiem jak teraz.
              • erte2 Re: na pocieszenie.... 28.10.17, 14:47
                eiran napisał:

                Dyplom dziennikarstwa nie jest (i nigdy nie był) warunkiem zatrudnienia w redakcji GW. Naczelny jest historykiem, pierwszy zastępca prawnikiem,....

                O.K., ale mówisz o "ojcach założycielach", wywodzących się prosto z podziemia ("Tygodnik Mazowsze"). Nie zapominaj też o tym że GW powstawała w 1989. roku tak trochę "na wariackich papierach", i zasadniczo miała być tylko taką efemerydą powstałą jedynie na czas wyborów '89.
                Ale wyszło (na szczęście) inaczej i dziś GW jest w pełni profesjonalną - instytucją? firmą? o wielkim wpływie na życie w Polsce oraz autorytetem również za granicami. A profesjonalizm zobowiązuje nawet w redakcji internetowej w której oprócz spraw istotnych znajdziesz (niestety) artykulik o majtkach Dody czy perypetiach miłosnych jakiejś Rozenek czy innej Kuciapy.
                Ale, niezależnie od tematyki, powtarzam - noblesse oblige.
            • eiran PS... 28.10.17, 11:27
              ... swoja drogą, jak przeczytasz wszystkie wpisy w tym wątku, to dojdziesz do wniosku, że dla przytłaczającej większości dyskutantów twoje słuszne wątpliwości są całkowicie niezrozumiałe.
            • behemot17-13 Re: na pocieszenie.... 28.10.17, 17:39
              >To nie są "wykładowcy kafelków" czy "układacze cegieł" w których to profesjach najważniejszym kryterium jest "żeby za dużo nie pił" (bo ci prawdziwi i rzetelni fachowcy już dawno są w Wlk. Brytanii).
              Mylisz się Erte - żeby za dużo nie pił, przeszło do historii, teraz już tak nie jest. Prawdziwi fachowcy wyjechali do Anglii, błąd, wyjechali przeważnie ludzie bez kwalifikacji, a że później je nabyli to inna broszka. Wiem co piszę bo "obracam się w tym towarzystwie".
        • eiran tu na przykład.... 27.10.17, 23:47
          .... artykuł autorstwa trzech Litwinek, z których co najmniej jedna jest mężatką, co najmniej jedna panną i co najmniej jedna z pochodzenia Polką:

          weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22562914,zdrowsza-wersja-kremu-czy-kosmetyki-warto-robic-samemu.html
          Ale błąd już w pierwszym zdaniu.
    • bohgdan Re: Ratunku!!! 27.10.17, 21:34
      Ci z Wyborczej nigdy nie byli kumaci.Dobrzy tylko w najazdówce na PIS.
    • qqazz Naucz się czytać ze zrozumieniem 27.10.17, 21:36
      nim coś napiszesz.
      Bo w kontekście tego co napisałeś to tytułowe "Ratunku!!!" odnosi się do ciebie.


      pozdrawiam
      • eiran Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem 27.10.17, 22:12
        Tyle samo, qaziu, zrozumiałeś, co niedorozwój powyżej.
        • qqazz Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem 28.10.17, 00:13
          Znowu nic nie rozumiesz.
          I czemu mnie to nie dziwi?


          pozdrawiam
          • eiran Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem 28.10.17, 09:10
            To może qaziu, wyraziłbyś swoją opinię? Poprawne jest zdanei wytłuszczone w pierwszym wątku, czy nie? A gdybyś jeszcze pokusił się o uzasadnienie? Żartowałem - obaj wiemy, że nie masz poglądu w tej sprawie i próbujesz to pokryć różnymi takimi "czytaj ze zrozumienie", "nic nie zrozumiałeś" itp.
    • j-k Kilka wypadkow rocznie ? 27.10.17, 22:50
      jezdze po miastach zgodnie z przepisami

      50 km/h
      po autostradach tez zgodnie z... - moje maximum to 120 km/h

      i miewam wypadek raz na DZIESIEC lat.

      i tak od lat prawie CZTERDZIESTU.
      • erte2 Re: Kilka wypadkow rocznie ? 27.10.17, 23:01
        j-k
        A co to ma do rzeczy jak ty jeździsz? Wątek, misiu, jest o debilach piszących "po polskiemu", a nie o twoich nadzwyczajnych umiejętnościach kierowania pojazdami mechanicznymi. Naklej sobie na szybę plakietkę "Wzorowy kierowca" i nie zawracaj... głowy.
        • eiran Re: Kilka wypadkow rocznie ? 27.10.17, 23:23
          Daj "doktorkowi" spokój - on nie ma bladego pojęcia, że w tamtym zdaniu jest coś nie tak.
          • j-k Bo nie musi, hloopcze. 27.10.17, 23:29
            eiran napisac chcial:
            > Daj Wielce Szanownemu Panu Doctorowi spokój - on nie musi miec pojęcia,
            że w tamtym zdaniu jest coś nie tak.

            Bo nie musi , hloopcze.
            Moja rola jest tu wysmiewanie sie z PeOviecek.
            - Rzad - niech sam sie broni.


            Buenas Noches.
            • eiran Re: Bo nie musi, hloopcze. 27.10.17, 23:32
              Nawet gdyby musiał, to i tak by nie nie miał pojęcia.
            • erte2 Re: Bo nie musi, hloopcze. 28.10.17, 14:53
              j-k napisał:
              Moja rola jest tu wysmiewanie sie z PeOviecek.

              Czyli jesteś od tego jak dupa od srania? Cóż, można i tak zarabiać na życie....
        • j-k wontek zajonczku... jest o tym... 27.10.17, 23:25
          zebys sie odpie*dolil od Rzadu.

          - comprende ?

          Buenas noches.

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

          zwolennik LEWICY.
          • erte2 Re: wontek zajonczku... jest o tym... 28.10.17, 23:29
            j-k napisał:
            zebys sie odpie*dolil od Rzadu.

            Po pierwsze misiu to nie jest wątek o rządzie, więc (używając twojej terminologii) nie wpie.rdalaj się z tym do dyskusji.
            A po drugie dobry człowieku "rząd" to nie jest nazwa własna, więc piszemy to literą małą (a w przypadku tego rządu możliwie najmniejszą).
            • jureek Re: wontek zajonczku... jest o tym... 29.10.17, 07:07
              erte2 napisał:

              > A po drugie dobry człowieku "rząd" to nie jest nazwa własna, więc piszemy to li
              > terą małą

              Ten lizus pisowski nawet pisownią podkreśla swoje lizusostwo
      • inocom Wypadek czy słuczkę 27.10.17, 23:17
        j-k napisał:

        > jezdze po miastach zgodnie z przepisami
        >
        > 50 km/h
        > po autostradach tez zgodnie z... - moje maximum to 120 km/h
        >
        > i miewam wypadek raz na DZIESIEC lat.
        >
        > i tak od lat prawie CZTERDZIESTU.

        PS
        Mam prawko od 1991 roku.
        Nie miałem nawet stłuczki.
        • j-k no factycznie :) słuczkę :) 27.10.17, 23:23
          wypadkow nie mialem.
        • pies_na_czarnych Re: Wypadek czy słuczkę 27.10.17, 23:39
          > PS
          Mam prawko od 1991 roku.
          Nie miałem nawet stłuczki.

          a masz samochod? :)))
          • inocom Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 00:00
            pies_na_czarnych napisała:

            > > PS
            > Mam prawko od 1991 roku.
            > Nie miałem nawet stłuczki.
            >
            > a masz samochod? :)))

            Mam robię około 30 000 km rocznie = 780 000 km przejechane = 19 objechanie całej Ziemi.
            • pies_na_czarnych Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 01:35
              Tsza bylo tak od razu. Posiadania prawajazdy nie musi miec zwiazku z iloscia wypadkow jakie spowodowales.
              BTW sprawdz rachunki bo cosik siem tu nie zgadza :))
              • jureek Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 07:31
                pies_na_czarnych napisała:

                > Tsza bylo tak od razu. Posiadania prawajazdy nie musi miec zwiazku z iloscia wy
                > padkow jakie spowodowales

                Tak samo nie musi to mieć związku z posiadaniem samochodu.
                • pies_na_czarnych Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 11:24
                  ale w takim wypadku nie bedzie powodem do dumy. Okazyjnych kierowcow, czy pieszy z prawem jazdy, ktorzy nie mieli wypadku drogowego sa miliony.
              • stasi1 Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 11:25
                Kolega około 60 lat prawo jazdy od wejścia w dorosłość. Ziobro przejechanych samodzielnie km. On auta nie miał ale jego tata miał
            • erte2 Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 14:56
              inocom napisał:
              ....780 000 km przejechane = 19 objechanie całej Ziemi.

              Trzeba mieć nie po kolei żeby objeżdżać całą Ziemie... I to 19 razy!!!
              • pies_na_czarnych Re: Wypadek czy słuczkę 28.10.17, 15:10
                Jezdzac 30 tys/rok od 1991 to jeszcze mu zostalo kilka lat do tych 19 razy. :) Inokom jest ciagle w drodze.
                • stasi1 Re: Wypadek czy słuczkę 30.10.17, 09:28
                  coś kombinyjesz. 26 lat minęło i prawie co roku przejechał ten równik, więc 19 jak znalazł
      • zapijaczony_ryj Re: Kilka wypadkow rocznie ? 28.10.17, 09:47
        A ja jeżdżę po miecie jak nie ma radarów tyle, na ile warunki pozwalają. JAk jest sucho, szeroko i pusto oraz nie ma pieszych to nawet i stówką i...od 1965 roku nie miałem nigdy żadnego wypadku!!!
        Nie widzę potrzeby jechać 50, bo jakiś kretyn sobie tak wymyślił.
        50 jadę tam gdzie warunki na więcej nie pozwalają!
        • pies_na_czarnych Re: Kilka wypadkow rocznie ? 28.10.17, 11:30
          To masz farta. Mandaty za predkosc placilem zawsze tylko w takich warunkach jakie opisujesz. Od czasu gdy mam GPS zero mandatow :) Jezeli chodzi o wypadki mialem kilka w tym chyba trzy pertotal. Nigdy z mojej winy. Od lat mam najnizszy bonus malus na ubezpieczeniu za samochod. (bonus malus - to jest to o czym traktuje artykul).
          • zapijaczony_ryj Re: Kilka wypadkow rocznie ? 28.10.17, 11:32
            A moze to nie fart, tylko umiejętności i zdolność postrzegania chłopców radarowców?
            • erte2 Re: Kilka wypadkow rocznie ? 28.10.17, 14:58
              zapijaczony_ryj
              Zdecydowana większość "utoniętych" to ci którzy sądzą że umieją doskonale pływać.
            • pies_na_czarnych Re: Kilka wypadkow rocznie ? 28.10.17, 15:12
              zapijaczony_ryj napisał:

              > A moze to nie fart, tylko umiejętności i zdolność postrzegania chłopców radarow
              > ców?
              >

              U mnie wstawiaja przenosne kamery do koszy na smiecie itp. Zdolność postrzegania w takich wypadkach nic nie da :)
    • erte2 Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem 28.10.17, 14:51
      bohgdan
      Bądź łaskaw jak najprędzej wynieść się z tego wątku, bo niestety niewiele z niego rozumiesz i tylko zaśmiecasz go swoją obecnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka