Gość: Jan
IP: 200.56.233.*
09.10.04, 18:53
Naczelny Sąd Administracyjny nie może nakazać publikacji w Dzienniku Ustaw
ratyfikowanych umów międzynarodowych. Tym samym sąd ujawnił doskonały sposób
na blokowanie wejścia w życie niewygodnego dla rządzących prawa.Naczelny Sąd
Administracyjny uznał, że nie w jego kompetencjach leży nakazanie Ministrowi
Spraw Zagranicznych publikacji tzw. umów republikańskich z 1944 r.
gwarantujących pełną rekompensatę Polakom, którzy pozostawili mienie na
terenach, które po II wojnie światowej nie weszły w skład Polski. Ich
opublikowanie zmusiłoby skarb państwa do wypłaty zabużanom około 10 mld zł
odszkodowań. Wyrok NSA oznacza, że w polskim prawie jest luka, która sprawia,
że na przykład Marszałek Sejmu może bezkarnie blokować wejście w życie ustawy
przegłosowanej przez Sejm i Senat, nie zlecając jej publikacji w Dzienniku
Ustaw. Takie wyjście jest bardzo wygodne dla rządu mniejszościowego jakim
jest rząd Marka Belki. Teraz żadne przegrane przez niego głosowanie (vide:
refundacja środków antykoncepcyjnych) nie będzie problemem. Wystarczy nie
publikować ustawy. Publikacja umów republikańskich była potrzebna zabużanom
po to, by mogli w sądach powoływać się na nią i domagać od Skarbu Państwa
wypłacenia rekompensaty. Teraz będą dochodzić w sądach dodatkowo
odszkodowania za łamanie przez Państwo prawa ponieważ, jak orzekł wcześniej
Sąd Najwyższy, umowy republikańskie zostały przez Polskę ratyfikowane, są
źródłem prawa i powinny zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw.