snajper55
10.03.18, 22:09
Korzenie skandalu z 2018 roku sięgają dalej niż 1968, dalej niż okres wojny i hańbiąca postawa wielu Polaków, sięgają okresu przedwojennego. Znane są sprawy getta ławkowego i inne antysemickie akcje. Ale zapomniana została pewna ustawa sejmowa z 31.03.1938 roku (projekt rządowy). Warta jest ona chyba przypomnienia.
W tym czasie sytuacja Żydów w Niemczech, łagodnie mówiąc, nie była ciekawa i stawała się coraz mniej ciekawa. Część z tych Żydów było obywatelami polskimi, więc rząd polski, znając ich trudną sytuację, postanowił... pozbawić ich polskiego obywatelstwa, aby nie mogli ratować się z opresji wracając do kraju. Rząd polski uniemożliwił im, polskim obywatelom, ucieczkę z hitlerowskich łap do Polski.
Czy za mówienie o takich sprawach też grozi więzienie?
S.