witek.bis
02.10.18, 12:07
Pani Mazurkowa twierdzi, że gdyby taśmy kompromitujące Mateusza Słupnika istniały, to przecież PO przyłożyłaby nimi PiS-owi w kampanii 2015 roku. I apeluje przy okazji, byśmy byli poważni. No, to spróbujmy trochę spoważnieć i zapytajmy panią Mazurkową, dlaczego PO miałaby w 2015 roku przykładać pisowcom taśmami kompromitującymi gostka, który nie był wtedy ani członkiem PiS-u, ani pisowskim ministrem, ani tym bardziej premierem? No, bądźmy poważni, pani Mazurkowa. Bądźmy na tyle poważni, by nie apelować do opozycji, żeby położyła na stole taśmy będące w posiadaniu Ziobry i Kamińskiego.