tacx
14.10.19, 12:16
NIby wygrali a de facto będzie to słabsza władza niż przez ostatnie 4 lata. W końcu PIS ma partię na prawo od siebie (a to bardzo Cezara boli) i przede wszystkim ma socjalną opozycję w postaci lewicy która nie bedzie się szczypać w obietnicach przy jednoczesnym szanowaniu konstytucji.
Za chwile suweren zobaczy ceny na prąd, inflację, spadające PKB, pierwsze zwolnienia POlaków kosztem tańszych Ukraińców i przede wszystkim ideę WSPÓŁPŁACENIA - czyli za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu trzeba będzie współpłacić tak samo jak za wszystkie inne usługi dotąd uznawanych za powinność państwa i samorządu.
Ta wygrana to łabędzi śpiew kaczyńskiego. jego jedyna nadzieja to wygrana Dudy w wyborach. Jak to przegrają to kaczynski będzie się ratował przyspieszonymi wyborami po to aby stanowić silną opozycję. A ze Cezar będzie zbliżał się do wieku geriatrycznego to... wici... rozumicie.
Ktoś przy zdrowych zmysłach zakłada ze Konfederacja bedzie wchodziła w koalicję z PIS skoro bedzie to zrobienie z siebie przystawki w sytuacji gdy PIS będzie partią schyłkową a Konfederacja partią z nadziejami na stworzenie sobei pozycji w okolicach 12% w przyszłych wyborach?