leslawgzp
03.01.20, 17:54
Jego Wysokość Policjant
część I
Niedawno zamieściłem na tym forum post-artkuł p.t. „Polska Policja Strzela i Zabija” w związku
z zabiciem przez policjanta w Koninie 21-latka oraz wcale nie rzadkimi wcześniejszymi podobnymi przypadkami. Jakieś dwa tygodnie temu usłyszałem w radio w serwisie wiadomości informację o planach i oczekiwaniach policji względem rządzących, rządu, sejmu. Otóż nasza policja oczekuje od władzy spełnienia swych zgłoszonych postulatów dotyczących zwiększenia bezpieczeństwa policjantów na
służbie oraz też nowych uregulowań prawnych dotyczących obrażania, znieważania policjanta.
Dla mnie zabrzmiała ta wiadomość złowrogo gdyż uważam, ze niczego dobrego to nie wróży
szczególnie w kontekście zwiększającej się brutalności policji, coraz częstszych przypadków zabójstw dokonanych przez policjantów podczas swych interwencji.
A niedawno znowu w radio usłyszałem wiadomość o tym, że gdzieś tam w Polsce dwie policjantki zostały wysłane aby ująć ( czyli aresztować ) jakiegoś młodego mężczyznę, chłopaka. Tenże chłopak stawiał opór, policjantki miały trudności z fizycznym obezwładnieniem go i ponoć jak podano w radio szarpiąc się z policjantką przydusił ją. Druga policjantka sięgnęła po broń oddając strzał ostrzegawczy
ale ostatecznie obezwładnić tego chłopaka pomógł jakichś pobliski przechodzień. W podsumowaniu
tej informacji na co szczególnie zwracam uwagę podano, że policja uznała fakt szarpania się
policjantką za próbę zabójstwa policjantki i że ten chłopak będzie teraz za taki zarzut odpowiadał
i że grozi mu dożywocie! To stwierdzenie to już mnie zbulwersowało bo jest wręcz śmierdząco tendencyjne i tchnie reżimem, ekstremalną represyjnością , nieadekwatnością zarzutówi grożącej kary
do tego co miało miejsce. Policjantki stosowały też przemoc fizyczną przy próbie zatrzymania , zapewne próbowały stosować chwyty obezwładniające, które zwykle polegają na wykręcaniu rąk, nóg, stosowaniu dźwigni na ręce, nogi, szyję a takie działania stanowią zagrożenie dla zdrowia a nawet życia osoby obezwładnianej. Psychologicznie rzecz ujmując każdy, wobec którego ktoś ( obojętnie kto ) próbuje stosować przemoc fizyczną, często bolesną i stanowiącą zagrożenie dla zdrowia czy nawet życia
usiłuje się bronić, instynkt samozachowawczy oraz poczucie swej nietykalności fizycznej nakazują bronić się i jest to naturalne , zgodne z naturą i to policjanci czy policjantki powinny wiedzieć i rozumieć.
A wyobraźmy sobie, że miało miejsce inne zdarzenie, że ten młody mężczyzna czy chłopak wdał
się w szarpaninę czy bójkę z jakimiś kolegami, rówieśnikami i że kogoś tam w tej szarpaninie
przydusił ale w sumie nic temu komuś nie zrobił. Czy w tej sytuacji ktoś czy nawet policja postawili
by mu zarzut próby zabójstwa? Oczywiście , że nie , uznano by , że była wprawdzie bójka ale nikt nie poniósł szkody więc zwykła bójka czy szarpanina jakich wiele i tyle. Czy policjantki odniosły jakichś uszczerbek na zdrowiu? Nie, nie było takiej informacji. A ta sprawa mogła się skończyć tragicznie
gdyby policjantka, która wyjęła broń użyła jej wobec chłopaka, byłoby kolejne policyjne zabójstwo, na szczęście wykazała trochę zdrowego rozsądku. A co do rozsądku, gdybym był policjantem i miał
trudności z ujęciem jakiejś osoby to pozwoliłbym jej uciec. Niech ucieka, i tak za parę godzin czy
do kilku dni zostanie złapana. Policja dysponuje obecnie szeregiem środków, technologii, systemów,
które pozwalają szybko namierzyć, znaleźć poszukiwanego, naprawdę nie ma problemu. Po co więc stwarzać sytuację, w której zagrożone jest życie czy zdrowie zarówno osoby, która ma być ujęta jak
i policjanta? To nierozsądne, głupie, bezsensowne a takie sytuacje nierzadko stwarzają właśnie
policjanci. To, że tak jest wynika już z poczucia bezkarności policjantów, posiadania szczególnych uprawnień danych przez władzę , uważania siebie za kogoś szczególnego , kogoś kto ma prawo decydować nawet o życiu czy śmierci osoby w stosunku do której podejmuje jakąś interwencję
a tak naprawdę to takiego prawa nie ma. To jest też przejaw arogancji, zarozumiałości, mściwości.
Wśród policjantów są też jednostki agresywne, bezwzględne, pozbawione morale, odpowiedzialności.
No i winna jest przed wszystkim władza tworząca taki policyjny reżim, tworząca regulacje prawne.
Gdybym był policjantem, nie użyłbym broni w stosunku do kogoś, kto mi bezpośrednio nie zagraża,
nie strzelałbym do uciekającego czy kogoś, kto nie chce się dać fizycznie obezwładnić, niech ucieka ,
i tak zostanie złapany jak pisałem wyżej. Nie zabijałbym nawet gdyby mi na to pozwalały przepisy prawne. Wiem, że nie mam prawa decydować jednostronnie o czyimś życiu , wydawać jednostronnie bezpodstawnie wyroku śmierci i realizować ten wyrok zabijając, stając się wykonawcą wyroku, KATEM, OPRAWCĄ. Policjanci w różnych krajach jednak to robią , nie mając sumienia, odpowiedzialności, moralności. Znajdują się pod ochroną, kloszem systemu stworzonego przez rządzących, bardziej lub
mniej demokratycznego, bardziej lub mniej reżimowego. Oczywiście najbardziej brutalna, zabójcza jest policja w krajach gdzie brak demokracji, gdzie są rządy totalitarne, reżim, dyktatura .
Uwaga: część II artykułu w komentarzu