Dodaj do ulubionych

'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego

24.10.04, 15:49
Oglądaliście?

Żakowski do Ziobro- 'W jakiej cywilizacji Pan żyje Panie Ziobro,
w cywilizacji śmierci?'. Nie wspomniał jednak o tym, że tuż po
odrzuceniu przez sejm przywrócenia kary śmierci, recydywista
zgwałcił małą dziewczynkę. Nie wspomniał także o tym, że trzy
czwarte Polaków jest za wprowadzeniem kary śmierci.
Czy oni też żyją w cywilizacji śmierci...- Panie Żakowski???

Żakowski do Rokity, który mówi o Kwaśniewskim, Ałganowie, Kulczyku
i Belce- 'Panie pośle, o czym Pan mówi- przecież
ostatnie badania opinii publicznej są takie, że prezydentowi
ufa 65% Polaków, a Panu 48? Takie są twarde fakty!'
Tutaj nagle sondaże i... 'twarde fakty' się Panu Żakowskiemu przypomniały.

Rzeczywiście... bardzo subiektywny ten przegląd wydarzeń.

PS- taka drobna krytyka, ale generalnie ten program
jest dobry. Raz jest Waniek, Urban, Kalisz i te ludziki
śmieszne z lewicy, ale potem jest Rokita. Jest równowaga;
dobry program; muszę to przyznać mimo, że niewiele jest kwestii
w których zgadzam się z Żakowskim.
Obserwuj wątek
    • Gość: mumia "cywilizacja śmierci" sic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:12
      Może te 65 % jest za śmiercią Kwaśniewskiego?
    • Gość: któś z lewicy Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:18
      To proste - prawica rządzi TV - a tak poważnie
      same "polityki", "przeglądy", "tygodniki powszechne" czy inne "wyborcze" i
      kabarecik - prawica szeroko pojęta dobre, dobre.
    • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:26
      Nie wiem, czemu się tak oburzasz, przecież Żakowski w obydwu przypadkach miał
      rację.
      Po ierwsze: nie krytykował wprost samego pomysłu wprowadzenia kary śmierci, a
      jedynie retorykę posła Ziobro, który nazwał taką karę "sprawiedliwą, skuteczną
      i etycznie dopuszczalną". Pytanie: według jakiej etyki czy aksjologii jest ta
      kara rzeczywiście etyczna, jest zupełnie na miejscu - szczególnie pod adresem
      partii, która co i rusz odwołuje się do nauczania Kościoła katolickiego.

      Druga sprawa to jedynie złośliwy przytyk pod adresem Rokity, ale także słuszny.
      Bo przecież jest trochę śmieszne to, że poseł, któremu ufa 48% społeczeństwa
      stwierdza, że w oczach tegoż społeczeństwa skompromitowany jest ktoś, komu ufa
      65%. Rokita ma pewnie dużo racji, przyczepiając się do Kwaśniewskiego, oceny
      społeczne pewnie są tu mocno niesprawiedliwe, ale takie są.
      • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 16:48
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > Nie wiem, czemu się tak oburzasz, przecież Żakowski w obydwu przypadkach miał
        > rację.
        > Po ierwsze: nie krytykował wprost samego pomysłu wprowadzenia kary śmierci, a
        > jedynie retorykę posła Ziobro, który nazwał taką karę "sprawiedliwą, skuteczną
        > i etycznie dopuszczalną". Pytanie: według jakiej etyki czy aksjologii jest ta
        > kara rzeczywiście etyczna, jest zupełnie na miejscu - szczególnie pod adresem
        > partii, która co i rusz odwołuje się do nauczania Kościoła katolickiego.

        wydaje mi sie ze kosciol katolicki przez dlugie wieki akceptowal kare smierci.
        nie jest ona wiec sprzeczna z dogmatami

        >
        > Druga sprawa to jedynie złośliwy przytyk pod adresem Rokity, ale także słuszny.
        >
        > Bo przecież jest trochę śmieszne to, że poseł, któremu ufa 48% społeczeństwa
        > stwierdza, że w oczach tegoż społeczeństwa skompromitowany jest ktoś, komu ufa
        > 65%. Rokita ma pewnie dużo racji, przyczepiając się do Kwaśniewskiego, oceny
        > społeczne pewnie są tu mocno niesprawiedliwe, ale takie są.


        opinia publiczna nie reaguje natychmiast na wydarzenia. ludzie musza sprawe
        przemyslec pogadac z rodzina i kolegami... sondaz odzwierciedla stan opinii
        publicznej sprzed calego zamieszania wokol notatek a wypowiedz rokity byla juz
        po tym wydarzeniu.

        kwestia zufania i kompromirtacji jest subtelna. kwasniewski niewatpliwie sie
        skompromitowal klamstwem w kwestii wyksztalcenia a mimo to cieszy sie zaufaniem
        spolecznym
        • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:57
          bush_w_wodzie napisał:

          > wydaje mi sie ze kosciol katolicki przez dlugie wieki akceptowal kare smierci.
          > nie jest ona wiec sprzeczna z dogmatami

          Paręset lat temu Kościół najmował też rycerzy, żeby jechali na Bliski Wschód i
          mordowali innych ludzi. Chyba nie chodzi o to, co Kościół przez ileś tam lat
          akceptował, ale o to, jak ta sprawa wygląda w jego nauczaniu teraz. Szczerze
          mówiąc - ja do końca nie wiem; ale nie wyobrażam sobie, żeby ścinanie ludzi
          było zgodne z nauka Kościoła katolickiego.

          > opinia publiczna nie reaguje natychmiast na wydarzenia. ludzie musza sprawe
          > przemyslec pogadac z rodzina i kolegami... sondaz odzwierciedla stan opinii
          > publicznej sprzed calego zamieszania wokol notatek a wypowiedz rokity byla juz
          > po tym wydarzeniu.
          >
          > kwestia zufania i kompromirtacji jest subtelna. kwasniewski niewatpliwie sie
          > skompromitowal klamstwem w kwestii wyksztalcenia a mimo to cieszy sie
          zaufaniem
          > spolecznym

          Skompromitował się (zresztą nie ylko tym wykształceniem) w oczach Twoich,
          Strajkera, moich i 78 innych osób piszących na tym forum, ale nie w tym rzecz -
          bo, jak sam piszesz, nie zmieniło to odczuć, jakie budzi w całym
          społeczeństwie. Rokita zaś u Żakowskiego mówił o tym, że to właśnie w oczach
          społeczeńswta Kwaśniewski jest skompromitowany. Jak jasno wynika z sondaży -
          nie jest. Albo inaczej: jest mniej skompromitowany niż Rokita.
          • pafilek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 17:09
            Zwykli ludzie polityką interesują się pobieznie i jezeli ktos gladko gada ,
            tak, jak to robi Kwasniewski nie analizuje, czy to jest na temat, czy nie. Nie
            zapominajmy, ze przez dziewięć lat miał w rekach telewizje publiczna i to ona
            wykreowala wizerunek prezydenta wszystkich Polakow. Widzimy, co sie dzieje,
            gdy nie jest teraz glaskany przez media.Mowilo sie , ze kto ma media , ten ma
            władze. Kwasniewski media stracil i to jest przyczyna najwiekszej jego
            frustracji.
          • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 17:17
            Gość portalu: franek napisał(a):

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > wydaje mi sie ze kosciol katolicki przez dlugie wieki akceptowal kare smi
            > erci.
            > > nie jest ona wiec sprzeczna z dogmatami
            >
            > Paręset lat temu Kościół najmował też rycerzy, żeby jechali na Bliski Wschód i
            > mordowali innych ludzi. Chyba nie chodzi o to, co Kościół przez ileś tam lat
            > akceptował, ale o to, jak ta sprawa wygląda w jego nauczaniu teraz. Szczerze
            > mówiąc - ja do końca nie wiem; ale nie wyobrażam sobie, żeby ścinanie ludzi
            > było zgodne z nauka Kościoła katolickiego.

            jest doktryna i sa zalecenia. doktryna unie wyklucza kary smierci choc papiez
            jest jej przeciwnikiem. tu cytat z jana pawla ii

            The Pope states that "…the nature and extent of punishment must be carefully
            evaluated and decided upon, and ought not go to the extreme of executing the
            offender except in cases of absolute necessity: in other words, when it would
            not be possible otherwise to defend society." He goes on to say "…as a result of
            steady improvements in the organization of the penal system, such cases are very
            rare, if not practically non-existent."

            jeszcze podkreslam warunkowosc:

            "except in cases of absolute necessity: in other words, when it would not be
            possible otherwise to defend society"


            >
            > > opinia publiczna nie reaguje natychmiast na wydarzenia. ludzie musza spra
            > we
            > > przemyslec pogadac z rodzina i kolegami... sondaz odzwierciedla stan opin
            > ii
            > > publicznej sprzed calego zamieszania wokol notatek a wypowiedz rokity byl
            > a juz
            > > po tym wydarzeniu.
            > >
            > > kwestia zufania i kompromirtacji jest subtelna. kwasniewski niewatpliwie
            > sie
            > > skompromitowal klamstwem w kwestii wyksztalcenia a mimo to cieszy sie
            > zaufaniem
            > > spolecznym
            >
            > Skompromitował się (zresztą nie ylko tym wykształceniem) w oczach Twoich,
            > Strajkera, moich i 78 innych osób piszących na tym forum, ale nie w tym rzecz -
            >
            > bo, jak sam piszesz, nie zmieniło to odczuć, jakie budzi w całym
            > społeczeństwie.

            nie zroumiales mnie. pisze ze jeszcze nie zdazylo bo sondaz byl robiony za wczesnie


            > Rokita zaś u Żakowskiego mówił o tym, że to właśnie w oczach
            > społeczeńswta Kwaśniewski jest skompromitowany. Jak jasno wynika z sondaży -
            > nie jest. Albo inaczej: jest mniej skompromitowany niż Rokita.

            dopiero za pare tygodni bedziemy to mogli powiedziec
            • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:25
              bush_w_wodzie napisał:

              > jest doktryna i sa zalecenia. doktryna unie wyklucza kary smierci choc papiez
              > jest jej przeciwnikiem. tu cytat z jana pawla ii
              >
              > The Pope states that "…the nature and extent of punishment must be carefu
              > lly
              > evaluated and decided upon, and ought not go to the extreme of executing the
              > offender except in cases of absolute necessity: in other words, when it would
              > not be possible otherwise to defend society." He goes on to say "…as a re
              > sult of
              > steady improvements in the organization of the penal system, such cases are
              ver
              > y
              > rare, if not practically non-existent."
              >
              > jeszcze podkreslam warunkowosc:
              >
              > "except in cases of absolute necessity: in other words, when it would not be
              > possible otherwise to defend society"

              Czyli - z papieskiego na nasze - jest to kara etycznie dopuszczalna, ale przy
              uwzględnieniu warunków taka kara w Polsce (zdaniem Kościoła katolickiego)
              dopuszczalna nie jest: wydaje mi się, że nasza cywilizacja wykształciła już
              inne sposoby obrony społeczeństwa przed mordercami niż ich zabijanie.
              Należałoby więc dodać, że Zakowski powinien mówić nie o uniwersalnej nauce
              Kościoła, ale o zastosowaniu tej nauki w warunkach naszego państwa. Przy tym
              zastrzeżeniu - miał rację.

              > dopiero za pare tygodni bedziemy to mogli powiedziec

              Fakt - ale z tego wynika, że Rokita też nie powinien używać
              formuły "skompromitowany w oczach społeczeństwa", bo nic na ten temat nie wie.
              W każdym razie ostatni sondaż stwierdzał coś wręcz przeciwnego.
              • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 17:39
                Gość portalu: franek napisał(a):

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > jest doktryna i sa zalecenia. doktryna unie wyklucza kary smierci choc pa
                > piez
                > > jest jej przeciwnikiem. tu cytat z jana pawla ii
                > >
                > > The Pope states that "…the nature and extent of punishment must be
                > carefu
                > > lly
                > > evaluated and decided upon, and ought not go to the extreme of executing
                > the
                > > offender except in cases of absolute necessity: in other words, when it w
                > ould
                > > not be possible otherwise to defend society." He goes on to say "…a
                > s a re
                > > sult of
                > > steady improvements in the organization of the penal system, such cases a
                > re
                > ver
                > > y
                > > rare, if not practically non-existent."
                > >
                > > jeszcze podkreslam warunkowosc:
                > >
                > > "except in cases of absolute necessity: in other words, when it would not
                > be
                > > possible otherwise to defend society"
                >
                > Czyli - z papieskiego na nasze - jest to kara etycznie dopuszczalna, ale przy
                > uwzględnieniu warunków taka kara w Polsce (zdaniem Kościoła katolickiego)
                > dopuszczalna nie jest:

                nie tego jan pawel ii nie powiedzial. powiedzial ze "byc moze ta kara nie ma juz
                praktycznego zastosowania". to bylo zreszta o usa


                > wydaje mi się, że nasza cywilizacja wykształciła już
                > inne sposoby obrony społeczeństwa przed mordercami niż ich zabijanie.

                trzymanie w ciasnej klatce po wiek wiekow

                > Należałoby więc dodać, że Zakowski powinien mówić nie o uniwersalnej nauce
                > Kościoła, ale o zastosowaniu tej nauki w warunkach naszego państwa. Przy tym
                > zastrzeżeniu - miał rację.

                dla mnie jest to zastanawiajace wybiorcze traktowanie roznych form zabijania.
                eutanazja jest ok aborcja jest ok a w kwestii kary smierci - w stosunku do
                ktorej stanowisko kosciola nie jest zupelnie jednoznaczne - nagle warto sie
                powolac na nie

                rozumiem ze katolicki swiatopoglad posla ziobry jest tu wg zakowskiego niespojny.

                tymczasem jest to - byc moze - kwestia oceny technicznej ze sie tak wyraze.
                ziobro uwaza ze etyczne jest stawianie zycia ofiary wyzej niz zycia mordercy i
                uwaza ze obecny system penalizacji nie zabezpiecza ofiar w wystarczajacym
                stopniu. co w tym niespojnego?

                >
                > > dopiero za pare tygodni bedziemy to mogli powiedziec
                >
                > Fakt - ale z tego wynika, że Rokita też nie powinien używać
                > formuły "skompromitowany w oczach społeczeństwa",
                > bo nic na ten temat nie wie.

                cos tam wie. na stronie programu lisa 52% z posrod 20 000 internautow uwaza ze
                kwasniewski powinien opuscic urzad. a kompromiatacja - to jest wg slownikow
                osmieszenie sie narazenie na szwank autorytetu a niekoniecznie zupelna utrata
                zaufania

                > W każdym razie ostatni sondaż stwierdzał coś wręcz przeciwnego.

                ale ten sondaz jest tu nieadekwatny.
                • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:59
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > nie tego jan pawel ii nie powiedzial. powiedzial ze "byc moze ta kara nie ma
                  ju
                  > z
                  > praktycznego zastosowania". to bylo zreszta o usa

                  Ale mówi tak Katechizm Kościoła Katolickiego, który zacytowałem niżej. Choć
                  przyznaję, że nie wiem, czy ważniejsze jest stanowisko wyrażone w KKK, czy to z
                  dokumentów/wypowiedzi papieskich.

                  > trzymanie w ciasnej klatce po wiek wiekow

                  Po co ta ironia?

                  > dla mnie jest to zastanawiajace wybiorcze traktowanie roznych form zabijania.
                  > eutanazja jest ok aborcja jest ok a w kwestii kary smierci - w stosunku do
                  > ktorej stanowisko kosciola nie jest zupelnie jednoznaczne - nagle warto sie
                  > powolac na nie
                  >

                  Jeśli to był przytyk pod moim zdresem - skąd wniosek, że dla mnie eutanazja
                  albo aborcja są ok? Nie przypominam sobie, żebym coś takiego mówił. A jeśli to
                  było pod adresem Żakowskiego - nie wiem, co on uważa o aborcji albo eutanazji,
                  więc ciężko mi o tym rozmawiać.

                  > rozumiem ze katolicki swiatopoglad posla ziobry jest tu wg zakowskiego
                  niespojn
                  > y.
                  >

                  Nie wiem, ja tak zrozumiałem. Zresztą podtrzymuję swoje zdanie, że Kościół
                  katolicki nie dopuszcza możliwości stosowania w Polsce kary śmierci, to wynika
                  z dokumentu, który zacytowałem - wobec tego uwaga Żakowskiego byłaby słuszna.

                  > tymczasem jest to - byc moze - kwestia oceny technicznej ze sie tak wyraze.
                  > ziobro uwaza ze etyczne jest stawianie zycia ofiary wyzej niz zycia mordercy i
                  > uwaza ze obecny system penalizacji nie zabezpiecza ofiar w wystarczajacym
                  > stopniu. co w tym niespojnego?

                  Zwróć uwagę, że z dokumentu, który zacytowałem, wynika, że Kościół traktuje (i
                  dopuszcza) karę śmierci tylko jako karę w stosunku do tego, który popełnił
                  zbrodnię, nie ma tu w ogóle mowy o ewentualnej ochronie potencjalnych ofiar
                  innych gwałcicieli (na przykład poprzez wywołanie u nich strachu, jak pisał
                  Strajker). Jeśli Ziobro uważa, że dożywotnie więzenie dla winowajcy nie
                  zabezpiecza dostatecznie jego potencjalnych przyszłych ofiar, to tu może nie ma
                  nic niespójnego, gorzej z jego głową.

                  > cos tam wie. na stronie programu lisa 52% z posrod 20 000 internautow uwaza ze
                  > kwasniewski powinien opuscic urzad.

                  Zgoda, ale badania internetowe są zupełnie niemiarodajne.

                  a kompromiatacja - to jest wg slownikow
                  > osmieszenie sie narazenie na szwank autorytetu a niekoniecznie zupelna utrata
                  > zaufania

                  Łapiesz mnie za słówka. Rokita nie mówił konkretnie o "kompromitacji", chyba
                  nie użył tego słowa. Chodził po prostu o to, że ludzie nie ufają Kwaśniewskiemu
                  i uważają go za element "sitwy" rządzącej państwem.

                  > ale ten sondaz jest tu nieadekwatny.

                  Jest nieadekwatny, ale bardziej adekwatne są odwołania do niego niż wróżenie z
                  fusów. Przyznaję, że zapomniałem o sondażu z programu Lisa.
                  • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 18:19
                    Gość portalu: franek napisał(a):

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    > > nie tego jan pawel ii nie powiedzial. powiedzial ze "byc moze ta kara nie
                    > ma
                    > ju
                    > > z
                    > > praktycznego zastosowania". to bylo zreszta o usa
                    >
                    > Ale mówi tak Katechizm Kościoła Katolickiego, który zacytowałem niżej. Choć
                    > przyznaję, że nie wiem, czy ważniejsze jest stanowisko wyrażone w KKK, czy to z
                    >
                    > dokumentów/wypowiedzi papieskich.


                    to jest to samo stanowisko. w obydwu przypadkach nie ma zdecydowanego
                    stwierdzneia ze kary smierci nie wolno wcale stosowac.


                    > > trzymanie w ciasnej klatce po wiek wiekow
                    >
                    > Po co ta ironia?
                    >

                    ironia? ja naprawde nie wiem ktora z tych kar jest mniej humanitarna

                    > > dla mnie jest to zastanawiajace wybiorcze traktowanie roznych form zabija
                    > nia.
                    > > eutanazja jest ok aborcja jest ok a w kwestii kary smierci - w stosunku d
                    > o
                    > > ktorej stanowisko kosciola nie jest zupelnie jednoznaczne - nagle warto s
                    > ie
                    > > powolac na nie
                    > >
                    >
                    > Jeśli to był przytyk pod moim zdresem - skąd wniosek, że dla mnie eutanazja
                    > albo aborcja są ok? Nie przypominam sobie, żebym coś takiego mówił.
                    > A jeśli to
                    > było pod adresem Żakowskiego - nie wiem, co on uważa o aborcji albo eutanazji,
                    > więc ciężko mi o tym rozmawiać.

                    to byla wycieczka pod adresem tzw lewicy. zapewne niewiele tutaj wnosi


                    >
                    > > rozumiem ze katolicki swiatopoglad posla ziobry jest tu wg zakowskiego
                    > niespojn
                    > > y.
                    > >
                    >
                    > Nie wiem, ja tak zrozumiałem. Zresztą podtrzymuję swoje zdanie, że Kościół
                    > katolicki nie dopuszcza możliwości stosowania w Polsce kary śmierci, to wynika
                    > z dokumentu, który zacytowałem - wobec tego uwaga Żakowskiego byłaby słuszna.

                    dokument ktory zacytowales dozwala stosowac kare smierci (choc jest jej
                    niechetny) o ile jest to konieczne dla ochrony ofiar. czy jest konieczne czy nie
                    - to jest kwestia techniczna

                    >
                    > > tymczasem jest to - byc moze - kwestia oceny technicznej ze sie tak wyraz
                    > e.
                    > > ziobro uwaza ze etyczne jest stawianie zycia ofiary wyzej niz zycia morde
                    > rcy i
                    > > uwaza ze obecny system penalizacji nie zabezpiecza ofiar w wystarczajacym
                    > > stopniu. co w tym niespojnego?
                    >
                    > Zwróć uwagę, że z dokumentu, który zacytowałem, wynika, że Kościół traktuje (i
                    > dopuszcza) karę śmierci tylko jako karę w stosunku do tego, który popełnił
                    > zbrodnię, nie ma tu w ogóle mowy o ewentualnej ochronie potencjalnych ofiar
                    > innych gwałcicieli (na przykład poprzez wywołanie u nich strachu, jak pisał
                    > Strajker).

                    odstraszajace dzialanie kar nie jest juz kwestia etyczna. to jeden z fundamentow
                    systemu prawa karnego.


                    > Jeśli Ziobro uważa, że dożywotnie więzenie dla winowajcy nie
                    > zabezpiecza dostatecznie jego potencjalnych przyszłych ofiar, to tu może nie ma
                    >
                    > nic niespójnego, gorzej z jego głową.

                    a mamy w polsce kare bezwarunkowego dozywocia?


                    >
                    > > cos tam wie. na stronie programu lisa 52% z posrod 20 000 internautow uwa
                    > za ze
                    > > kwasniewski powinien opuscic urzad.
                    >
                    > Zgoda, ale badania internetowe są zupełnie niemiarodajne.
                    >

                    warto sie jednak zastanowic czy uczciwy jest zakowski cytujac sondaz ktory "nie
                    lapie" jeszcze wplywu ostatnich wydarzen

                    > a kompromiatacja - to jest wg slownikow
                    > > osmieszenie sie narazenie na szwank autorytetu a niekoniecznie zupelna ut
                    > rata
                    > > zaufania
                    >
                    > Łapiesz mnie za słówka. Rokita nie mówił konkretnie o "kompromitacji", chyba
                    > nie użył tego słowa. Chodził po prostu o to, że ludzie nie ufają Kwaśniewskiemu
                    > i uważają go za element "sitwy" rządzącej państwem.
                    >

                    no wiec ciekawe byloby zapytac w sondazu "czy uwazasz ze kwasniewski nalezy do
                    sitwy rzadzacej panstwem". jak myslisz jakie bylyby wyniki?


                    > > ale ten sondaz jest tu nieadekwatny.
                    >
                    > Jest nieadekwatny, ale bardziej adekwatne są odwołania do niego niż wróżenie z
                    > fusów. Przyznaję, że zapomniałem o sondażu z programu Lisa.

                    coz. pozostaje poczekac. zobaczymy co bedzie dalej z kwasniewskim
                    • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:36
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > dokument ktory zacytowales dozwala stosowac kare smierci (choc jest jej
                      > niechetny) o ile jest to konieczne dla ochrony ofiar. czy jest konieczne czy
                      ni
                      > e
                      > - to jest kwestia techniczna

                      Z dokumentu, który zacytowałem, wynika - moim zdaniem - ni mniej, ni więcej,
                      tylko tyle: kara śmierci jest dopuszczalna etycznie wyłącznie w sytuacjach, w
                      których nie ma innego sposobu uniemożliwienia skazywanemu ponownego dokonania
                      zbrodni. Innymi słowy: jeśli istnieje jakikolwiek sposób uniemożliwienia
                      skazywanemu ponownego dokonania zbrodni, kara śmiercie nie jest etycznie
                      dopuszczalna. Otóż, moim zdaniem, w Polsce takie sposoby istnieją (nie wydaje
                      mi się też, żeby to było kwestią dyskusyjną), więc rozumiem stanowisko Kościoła
                      jako sprzeciw wobec wykonywania kary śmierci w Polsce. Czyli: etyka Kościoła
                      katolickiego nie dopuszcza stosowania kary śmierci w Polsce (w każdym razie tak
                      ja rozumiem wydany przez ten Kościół dokument).

                      > a mamy w polsce kare bezwarunkowego dozywocia?

                      Na ile wiem - nie (zupełnie nie znam się na prawie). Ale to niczego nie zmienia.

                      > warto sie jednak zastanowic czy uczciwy jest zakowski cytujac sondaz
                      ktory "nie
                      > lapie" jeszcze wplywu ostatnich wydarzen

                      Nie, jeśli założymy, że powoływał się na ten sondaż z pełną swiadomością tego,
                      że tych wydarzeń "nie łapie". Moim zdaniem mógł to zrobić bezwiednie, nie
                      myśląc o tym.
                      • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 18:44
                        Gość portalu: franek napisał(a):

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        > > dokument ktory zacytowales dozwala stosowac kare smierci (choc jest jej
                        > > niechetny) o ile jest to konieczne dla ochrony ofiar. czy jest konieczne
                        > czy
                        > ni
                        > > e
                        > > - to jest kwestia techniczna
                        >
                        > Z dokumentu, który zacytowałem, wynika - moim zdaniem - ni mniej, ni więcej,
                        > tylko tyle: kara śmierci jest dopuszczalna etycznie wyłącznie w sytuacjach, w
                        > których nie ma innego sposobu uniemożliwienia skazywanemu ponownego dokonania
                        > zbrodni. Innymi słowy: jeśli istnieje jakikolwiek sposób uniemożliwienia
                        > skazywanemu ponownego dokonania zbrodni, kara śmiercie nie jest etycznie
                        > dopuszczalna. Otóż, moim zdaniem, w Polsce takie sposoby istnieją (nie wydaje
                        > mi się też, żeby to było kwestią dyskusyjną), więc rozumiem stanowisko Kościoła
                        >

                        wprowadzenie kary smierci do kodeksu nie oznacza konieczosci jej orzekania a
                        tylko mozliwosc


                        > jako sprzeciw wobec wykonywania kary śmierci w Polsce. Czyli: etyka Kościoła
                        > katolickiego nie dopuszcza stosowania kary śmierci w Polsce (w każdym razie tak
                        >
                        > ja rozumiem wydany przez ten Kościół dokument).
                        >
                        > > a mamy w polsce kare bezwarunkowego dozywocia?
                        >
                        > Na ile wiem - nie (zupełnie nie znam się na prawie). Ale to niczego nie zmienia
                        > .


                        masz racje. zmiany w prawie (np dotyczace pedofili) sa potrzebne bo na razie
                        zbyt czesto czytamy o przypadkach recydywy czy zbrodni na przepustkach. ale to
                        inny temat

                        >
                        > > warto sie jednak zastanowic czy uczciwy jest zakowski cytujac sondaz
                        > ktory "nie
                        > > lapie" jeszcze wplywu ostatnich wydarzen
                        >
                        > Nie, jeśli założymy, że powoływał się na ten sondaż z pełną swiadomością tego,
                        > że tych wydarzeń "nie łapie". Moim zdaniem mógł to zrobić bezwiednie, nie
                        > myśląc o tym.


                        no a rokita bezwiednie przypisal spoleczenstwu to co mysli jego otoczenie. i tak
                        sobie bezwiednie pogadali
                        • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:50
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > wprowadzenie kary smierci do kodeksu nie oznacza konieczosci jej orzekania a
                          > tylko mozliwosc

                          To nie ma najmniejszego znaczenia. Rozumiem, że Ziobro chce ją wprowadzić nie
                          po to, żeby była w kodeksie, ale żeby mozna było ją realnie stosować.

                          > masz racje. zmiany w prawie (np dotyczace pedofili) sa potrzebne bo na razie
                          > zbyt czesto czytamy o przypadkach recydywy czy zbrodni na przepustkach. ale to
                          > inny temat

                          Rzeczywiście, są potrzebne, i rzeczywiście, to iiny temat. Tak samo potrzebne
                          jest wprowadzenie instytucji resocjalizacji, która u nas w zasadzie nie
                          funkcjonuje, ale to też inny temat.

                          > no a rokita bezwiednie przypisal spoleczenstwu to co mysli jego otoczenie. i
                          ta
                          > k
                          > sobie bezwiednie pogadali

                          :)
                          Ale to nie powód, żeby pod adresem Żakowskiego formułować jakieś zarzuty o
                          niesprawiedliwość i wybiórcze stosowanie sondaży, jak robił to Strajker.
                          • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 24.10.04, 19:06
                            Gość portalu: franek napisał(a):

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > wprowadzenie kary smierci do kodeksu nie oznacza konieczosci jej orzekani
                            > a a
                            > > tylko mozliwosc
                            >
                            > To nie ma najmniejszego znaczenia. Rozumiem, że Ziobro chce ją wprowadzić nie
                            > po to, żeby była w kodeksie, ale żeby mozna było ją realnie stosować.
                            >

                            byc moze on nie jest pewien czy na pewno nie ma przypadkow w ktorych ta kara
                            moglaby byc wlasciwa - w sensie katechizmu kk. i chce to zostawic osobie ktora
                            faktycznie podejmuje decyzje - sedziemu

                            no chyba ze on jest naprawde krwiozerczy. niby nie wyglada ale kto go tam wie? w
                            koncu pamietamy wszyscy jak to bylo w komisji

                            >
                            > > no a rokita bezwiednie przypisal spoleczenstwu to co mysli jego otoczenie
                            > . i
                            > ta
                            > > k
                            > > sobie bezwiednie pogadali
                            >
                            > :)
                            > Ale to nie powód, żeby pod adresem Żakowskiego formułować jakieś zarzuty o
                            > niesprawiedliwość i wybiórcze stosowanie sondaży, jak robił to Strajker.


                            dobry dziennikarz powinien umiec wbic szpile i zakowski to zrobil.

                            moja polemika od poczatku dotyczyla innego elementu twojego stwierdzenia.
                            odebralem je jako ocene ze ostatnie dni nie wplynely na odbior kwasniewskiego
                            przez spoleczenstwo czego potwierdzeniem jest ten sondaz
                            • Gość: franek Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:12
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > byc moze on nie jest pewien czy na pewno nie ma przypadkow w ktorych ta kara
                              > moglaby byc wlasciwa - w sensie katechizmu kk. i chce to zostawic osobie ktora
                              > faktycznie podejmuje decyzje - sedziemu

                              Bez przesady. Nie sądzę, żeby poseł Ziobro zastanawiał się po nocach, czy kara
                              śmierci jest etycznie usprawiedliwiona. Wypalił, moim zdaniem głupio wypalił, i
                              słusznie zebrał dziś za to cięgi. I tyle.

                              > moja polemika od poczatku dotyczyla innego elementu twojego stwierdzenia.
                              > odebralem je jako ocene ze ostatnie dni nie wplynely na odbior kwasniewskiego
                              > przez spoleczenstwo czego potwierdzeniem jest ten sondaz

                              Bo i owszem, na początku tak uważałem. Dopiero Ty uświadomiłeś mi, że przecież
                              ten sondaż jest starszy niż zamieszanie z notatkami. Musiałem jakoś zmienić
                              linię frontu.
                      • goniacy.pielegniarz sondaże a cierpliwość 24.10.04, 19:26
                        Gość portalu: franek napisał(a):


                        > Nie, jeśli założymy, że powoływał się na ten sondaż z pełną swiadomością tego,
                        > że tych wydarzeń "nie łapie". Moim zdaniem mógł to zrobić bezwiednie, nie
                        > myśląc o tym.


                        Co tam jeden Żakowski... Pewnie ze 3/4 Polski wierzy do dzisiaj, że
                        wypowiedzenie wojny Somoobronie przez PO spowodowało wyjście SO na drugie
                        miejsce w partyjnych sondażach. Nawet Tusk podobno stwierdził szybko, że to
                        jednak była zła strategia.

                  • Gość: Bartek Re: Q ad 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:27
                    Przepraszam, że sie wtrącam, kiedy starsi rozmawiają, ale nie rozumiem - a
                    ciekawi mnie:
                    Gość portalu: franek napisał(a):
                    > ...z dokumentu, który zacytowałem, wynika, że Kościół traktuje (i
                    > dopuszcza) karę śmierci tylko jako karę w stosunku do tego, który popełnił
                    > zbrodnię, nie ma tu w ogóle mowy o ewentualnej ochronie potencjalnych ofiar
                    > innych gwałcicieli (na przykład poprzez wywołanie u nich strachu, jak pisał
                    > Strajker). Jeśli Ziobro uważa, że dożywotnie więzenie dla winowajcy nie
                    > zabezpiecza dostatecznie jego potencjalnych przyszłych ofiar, to tu może nie
                    > ma
                    > nic niespójnego, gorzej z jego głową.

                    Ta kwestia - kara, czy ochrona potencjalnych ofiar.
                    Jaki jest sens kary śmierci, jako "kary", jeśli po jej wykonaniu ukarany ma juz
                    sprawy doczesne i tak "z głowy"... sorry za trywialną dosłowność. Tak rozumiana
                    kara jest, być może, raczej formą zadośćuczynienia potrzebie "wyrównania
                    rachunków". Taka vendettą "per procura". Ale czy ma sens?
                    A z drugiej strony - nic nie daje tak 100% pewności, ze wsciekły pies nikogo
                    już nie ugryzie, jak zabicie go. W tym sensie - zabijanie notorycznego zabójcy,
                    psychopatycznego rezydywisty - ma sens ochronny. I to w nakprostszym,
                    mechanicznym rozumieniu. Nie żyjesz - nie zabijasz! Bez psychologizowania...
                    Czemu zatem Kosciół miałby wyżej stawiać bezsensowną motywację kary smierci nad
                    sensowną? Coś mi sie tu nie składa...
      • homosovieticus Miekki ten franio jak Żakowski! Wymoczki intelektu 24.10.04, 17:00
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > Nie wiem, czemu się tak oburzasz, przecież Żakowski w obydwu przypadkach miał
        > rację.
        > Po ierwsze: nie krytykował wprost samego pomysłu wprowadzenia kary śmierci, a
        > jedynie retorykę posła Ziobro, który nazwał taką karę "sprawiedliwą,
        skuteczną
        > i etycznie dopuszczalną". Pytanie: według jakiej etyki czy aksjologii jest ta
        > kara rzeczywiście etyczna, jest zupełnie na miejscu - szczególnie pod adresem
        > partii, która co i rusz odwołuje się do nauczania Kościoła katolickiego.

        Własnie ETYKA KATOLICKA dopuszcza karę śmierci,o czym franio się dowie ,jak
        przestanie tylko gazety czytac,a zacznie np. papieskie encykliki.

        >
        > Druga sprawa to jedynie złośliwy przytyk pod adresem Rokity, ale także
        słuszny.


        A skad franio wie ,ze przytyk był słusznym.Czyzby dlatego ,ze przytykać Rokicie
        jest słusznym a Żakowskiemu i franiowi, nie?
        >
        > Bo przecież jest trochę śmieszne to, że poseł, któremu ufa 48% społeczeństwa
        > stwierdza, że w oczach tegoż społeczeństwa skompromitowany jest ktoś, komu
        ufa
        > 65%.

        Franiu, na sondaże się szarlatani medialni powołująi matoły polityczne, jesli
        im brak argumentów.W Chinach nie tak dawno 83% nie wierzyło ,że Amerykanie na
        ksiezycu wyladowali.Maksiu z USA mi swiadkiem.

        Rokita ma pewnie dużo racji, przyczepiając się do Kwaśniewskiego, oceny
        > społeczne pewnie są tu mocno niesprawiedliwe, ale takie są.

        Sprawiedliwa lub nie sprawiedliwa ocena społeczna. Co to takiego franio
        wymyslił i bełkocze w Niedzielę ,na forumie?
        Pamietam,że zawsze" franio był to chłopiec mały, ktory bardzo byl niesmiały,
        lubił widzieć u siostrzyczki, kiedy zdejmuje spódniczki" a teraz zasłania
        nagiego, bo bez rozumku, Żakowskiego.Czyzby franio nie lubił widzieć u
        braciszka?
        • Gość: franek Re: Miekki ten franio jak Żakowski! Wymoczki inte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:13
          homosovieticus napisał:

          > Własnie ETYKA KATOLICKA dopuszcza karę śmierci,o czym franio się dowie ,jak
          > przestanie tylko gazety czytac,a zacznie np. papieskie encykliki.

          Z Katechizmu Kościoła Katolickiego:

          "Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
          tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli
          jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
          niesprawiedliwym napastnikiem.

          Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa
          osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków,
          ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i
          bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
          Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
          skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
          odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
          usunięcia winowajcy 'są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się
          wcale'."(KKK 2267)

          Czy uważasz, że kara śmierci jest w Polsce "jedynym dostępnym sposobem
          skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem".
          Całkiem śmiesznie wypaliłeś też z tymi encyklikami - bądź tak łaskaw i wskaż mi
          jakąkolwiek, w której papież dopuszcza karę śmierci.

          > Franiu, na sondaże się szarlatani medialni powołująi matoły polityczne, jesli
          > im brak argumentów.W Chinach nie tak dawno 83% nie wierzyło ,że Amerykanie na
          > ksiezycu wyladowali.Maksiu z USA mi swiadkiem.

          Parenaście procent Amerykanów jak wyznawaną religię podaje "religia Jedi", a
          podobna ilość Anglików za jedną z najważniejszych bitew w historii świata
          uznaje bitwę pod Helmowym Jarem(?) - z książek Tolkiena. Nie w tym rzecz.
          Żakowski mówił o społecznym odbiorze Kwaśniewskiego. Bądź tak dobry i wskaż mi
          jakiekolwiek bardziej miarodajne źródło społecznych sądów niż sondaż.
          • homosovieticus Re: Miekki ten franio jak Żakowski! i fałszerz 24.10.04, 17:25
            Jeszcze raz przeczytaj co napisałem.Do kłótni lepiej się inni nadają.
            ps
            opuszczasz w odpowiedzi swojej, kluczowe wyrazy z mego postu i w ten sposob
            zniekształcasz sens mojej wypowiedzi.
            Franio, masz tu trzy ruble i idź dziecko..moczyć w kuble.Głowę rozpaloną.
            • leszek.sopot Poczytaj i posluchaj sobie 24.10.04, 18:41
              Nie potrafisz dyskutowac, to choc sobie sovietikusie troche poczytaj i posluchaj

              Jan Paweł II
              WARTOŚCI RELIGIJNE I MORALNE WSPÓLNYM DZIEDZICTWEM
              3 XI 2000r — Przemówienie Jana Pawła II do uczestników Konferencji Ministrów
              Rady Europy
              "[...]
              Problemem fundamentalnym jest tendencja do oddzielania praw człowieka od ich
              antropologicznej podstawy — to znaczy od wizji człowieka zakorzenionej w
              europejskiej kulturze. Istnieje także tendencja do interpretowania praw
              wyłącznie w perspektywie indywidualistycznej, z pominięciem roli rodziny
              jako «podstawowej komórki społecznej» (Powszechna Deklaracja Praw Człowieka,
              art. 16). Paradoksem jest też sytuacja, w której z jednej strony głosi się
              stanowczo konieczność respektowania praw człowieka, a z drugiej neguje się
              najbardziej podstawowe z nich — prawo do życia. Rada Europy zdołała doprowadzić
              do zniesienia kary śmierci w prawodawstwie większości swoich państw
              członkowskich. Ciesząc się z tego szczytnego osiągnięcia i oczekując, że
              zostanie ono rozszerzone na cały świat, ufam gorąco, że już wkrótce nadejdzie
              chwila, gdy ludzie zrozumieją również, że dokonuje się ogromna
              niesprawiedliwość, gdy życie niewinnej istoty w łonie matki nie jest chronione.
              Tak radykalna sprzeczność jest możliwa tylko wówczas, gdy wolność jest oderwana
              od prawdy wszczepionej w istotę rzeczy, a demokracja zostaje pozbawiona więzi z
              transcendentnymi wartościami. [...]"
              www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/rada_europy_03112000.html


              Ks. Bogdan Poniży
              Nie zabijaj
              Respektowanie prawa do życia odnosi się nawet do tych, którzy naruszyli prawo
              Boże w sposób najskrajniejszy — mówi Ojciec Święty.
              Przedmiotem ochrony, objętym piątym przykazaniem, jest życie ludzkie, które
              stanowi jedno z centralnych pojęć w Biblii.
              U początków ludzkiego życia stoi Bóg. W Starym Testamencie „żyć” oznacza więcej
              niż tylko egzystencję — oznacza istnienie w jego pełni ilościowej i
              jakościowej. Poza biologicznym trwaniem obejmuje zdrowie, zamożność i
              szczęście, ale także prawdę, dobro, sprawiedliwość, wrażliwość i zrozumienie.

              Śmierć za śmierć
              Morderstwo uderza w godność człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga.
              Korzeń zbrodni tkwi w tym, że ludzie uzurpują sobie Boże prawo do władania
              życiem i śmiercią.
              Dekalog (Wj 20, 13; Pwt 5, 17) nie ukazuje konsekwencji przekroczenia
              zakazu „nie zabijaj”, czynią to inne teksty Starego Testamentu. Jedną z wielu
              sankcji za morderstwo jest kara śmierci. [...]
              Calosc:
              www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/5przykazanie_niez.html
              Ks. Dariusz Kowalczyk o karze smierci (plik dzwiekowy)
              www.opoka.org.pl/biblioteka/B/BA/RVaudycje/20020117_sprawy.ram
        • Gość: marynat z prośbą A Ty,Homciu? Jesteś za KS, czy przeciw? I nie kręć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:37
          ...choć raz, przy niedzieli zachowaj sie jak przystało mężczyźnie i powiedz co
          myslisz, a nie tylko pleplaj z przekasem o tym jacy to inni są
          niejednoznaczni...
    • Gość: inżynier argument chybiony IP: 213.25.29.* 24.10.04, 16:33
      strajker napisał:

      > Oglądaliście?
      >
      > Żakowski do Ziobro- 'W jakiej cywilizacji Pan żyje Panie Ziobro,
      > w cywilizacji śmierci?'. Nie wspomniał jednak o tym, że tuż po
      > odrzuceniu przez sejm przywrócenia kary śmierci, recydywista
      > zgwałcił małą dziewczynkę. Nie wspomniał także o tym, że trzy
      > czwarte Polaków jest za wprowadzeniem kary śmierci.
      > Czy oni też żyją w cywilizacji śmierci...- Panie Żakowski???

      PiS proponował karę śmierci za zabójstwo kwalifikowane i ludobójstwo. Nie
      słyszałem, żeby ktokolwiek proponował karę śmierci albo dożywocie za
      zgwałcenie, więc Twój argument całkiem chybiony.
      • Gość: któś Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:41
        Co do cywilizacji śmierci w postaci eutanazji lewica zachowuje jakiś dziwny
        spokój i relatywizm, że każdy ma prawo i takie tam bla bla;

        i jeszcze kilka słów Ziemkiewicza na aktualną sytuację w mediach:

        Szanuję wysiłek ludzi, którzy wykorzystują swe mandaty, aby rozsupływać
        oplatającą Polskę czerwoną pajęczynę, ale większość tego sejmu stanowi
        polityczna ludożera zainteresowana jedynie pobieraniem jak tylko można
        najdłużej poselskich diet. Z historycznych parlamentów bardziej, niestety,
        przypomina on Sejm Grodzieński niż Czteroletni. Co na dodatek wydaje się bardzo
        cieszyć wiodące media, wielce ukontentowane, że cały ten żenujący bajzel
        będzie, dzięki wotum zaufania dla Belki, trwał dalej. Fakt, że państwo gnije,
        publicystów "Wyborczej" czy "Polityki" nie martwi. Martwi ich, że
        sejm "uzurpuje sobie" kompetencje do kontrolowania prokuratury albo prywatnych
        spółek. W USA jakoś nikt się nie dziwił, że komisja senacka przeglądała papiery
        całkowicie prywatnego "Enronu", ale o tym tuzy naszego dziennikarstwa nie
        pamiętają. Może i tu zakłóceniu uległa transmisja danych.

      • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 16:43
        Sam jesteś chybiony; jeśli PiS nie proponował to powinien.
        Jeśli jakiś zwyrodnialec gwałci małą dziewczynkę to
        powinien zostać ścięty i koniec!
        • Gość: franek Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:45
          strajker napisał:

          > powinien zostać ścięty i koniec!

          No i sami powiedzcie: jak tu z takim dyskutować?
          • Gość: enya Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:47
            Podyskutuj sobie z takimi dziewczynkami, moze coś poczujesz.
            • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 17:04
              Gość portalu: enya napisał(a):

              > Podyskutuj sobie z takimi dziewczynkami, moze coś poczujesz.

              no właśnie!!!
            • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 17:07
              Gość portalu: enya napisał(a):

              > Podyskutuj sobie z takimi dziewczynkami, moze coś poczujesz.

              bo to one są w tej sprawie najważniejsze; o nich wszyscy przeciwnicy kary
              śmierci zapominają!!!
              • Gość: franek Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:16
                strajker napisał:

                > bo to one są w tej sprawie najważniejsze; o nich wszyscy przeciwnicy kary
                > śmierci zapominają!!!

                A to ciekawe, że zapominają. Uważasz, że jedynym sposobem "pamiętania" o takich
                dziewczynkach jest skazanie gwałciciela na karę śmierci?
                • bush_w_wodzie Re: argument chybiony 24.10.04, 17:23
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > strajker napisał:
                  >
                  > > bo to one są w tej sprawie najważniejsze; o nich wszyscy przeciwnicy kary
                  > > śmierci zapominają!!!
                  >
                  > A to ciekawe, że zapominają. Uważasz, że jedynym sposobem "pamiętania" o takich
                  >
                  > dziewczynkach jest skazanie gwałciciela na karę śmierci?


                  to nie o to przeciez chodzi. prawo powinno prowadzic do eliminowania oczywistego
                  zagrozenia dla takich dziewczynek a wiec trwalego usuwania notorycznych
                  gwalcicieli/mordercow. i tu sie mozna spierac czy dozywoscie nie jest w istocie
                  kara okrutniejsza niz kara smierci.
                  • Gość: franek Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:28
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > to nie o to przeciez chodzi. prawo powinno prowadzic do eliminowania
                    oczywisteg
                    > o
                    > zagrozenia dla takich dziewczynek a wiec trwalego usuwania notorycznych
                    > gwalcicieli/mordercow. i tu sie mozna spierac czy dozywoscie nie jest w
                    istocie
                    > kara okrutniejsza niz kara smierci.

                    Zgoda, ale w tym momencie nie o tym rozmawiamy - zgodnie ze zdaniem Strajkera
                    spierać się nie ma o co, bo taki gwałciciel "powinien zostać ścięty i koniec".
                    Skrytykowałem tylko takie podejście do sprawy, nic więcej.
                    • Gość: test IQ Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:32
                      Po ilu latach go wypuścić? po ilu latach będzie bezpieczny dla otoczenia?
                    • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 17:34
                      Ja pisałem o pedofilach
                      • Gość: franek Re: argument chybiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:40
                        strajker napisał:

                        > Ja pisałem o pedofilach

                        Bez znaczenia o czym, mi chodziło tylko o nastawienie, nie dopuszczające żadnej
                        dyskusji. Ale nie ma o czym gadać, w postach niżej taką już przecież
                        dopuszczasz.
                • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 17:27
                  Na pewno nie jedynym, ale na pewno jednym z najbardziej skutecznych.
                  Ty uważasz, że pedofil, który czytałby w gazetach jak wykonano karę śmierci
                  na innym pedofilu robiłby dalej to samo; ja uważam, że nie i już.

                  • strajker Re: argument chybiony 24.10.04, 17:32
                    Nie ma oczywiście gwarancji, że by przestał, ale na pewno by
                    się zaczął zastanawiać- to już coś; gdyby dodać do tego metody
                    zwalczania pedeofilii- według Ciebie skuteczniejsze- to zboczeńców
                    byłoby jestem przekonany dużo mniej. Ale najpierw trzeba w nich
                    uderzyć konkretnie- karą śmierci.
                    • Gość: P-77 Re: a czy Żakowski pytał Rokitę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:43
                      ...o stosunek do kary śmierci?
                      Bo jeszcze nie tak dawno JMR deklarował, że jest przeciw, ale z tego co widzę
                      boi się - podobnie jak cała PO - zaryzykować swojej popularności i woli
                      lawirować - PO jest przeciw k.s., ale głosowała za skierowaniem projektu ustawy
                      do komisji po to tylko aby zamienić karę śmierci na bezwzlędne dożywocie choć
                      można to przecież osiągnąć przy okazji większej nowelizacji k.k.
                      Co zaś do Kwaśniewiskiego jest on jedynie podenerwowany a nie przestraszony a
                      to znaczy że sprawa nie jest tak poważna jak chciałaby opozycja. Gdyby
                      prezydentowi groził Trybunał Stanu inaczej by się zachowywał.
                      • bush_w_wodzie polityczna oslona 24.10.04, 18:02
                        Gość portalu: P-77 napisał(a):

                        > Co zaś do Kwaśniewiskiego jest on jedynie podenerwowany a nie przestraszony a
                        > to znaczy że sprawa nie jest tak poważna jak chciałaby opozycja. Gdyby
                        > prezydentowi groził Trybunał Stanu inaczej by się zachowywał.

                        jest faktem ze przy obecnym skladzie zgromadzenia narodowego postawienie
                        kwasniewskiego przed trybubnalem stanu jest niemozliwe ze wzgledow politycznych.
                        dlatego tez moze czuc sie dosyc pewnie.

                        na razie brak tez wystarczajacych przeslanek prawnych. na razie.
                        • Gość: franek Re: polityczna oslona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:03
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > na razie brak tez wystarczajacych przeslanek prawnych. na razie.

                          Szykujesz coś? :)
                          • bush_w_wodzie Re: polityczna oslona 24.10.04, 18:25
                            Gość portalu: franek napisał(a):

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > na razie brak tez wystarczajacych przeslanek prawnych. na razie.
                            >
                            > Szykujesz coś? :)

                            mnie sie wydaje (po zachowaniu kwasniewskiego) ze niewykulczone ze sa
                            szwajcarskie konta znanych politykow na ktore wplywaly prowizje od firm
                            zwiazanych z mafia paliwowa ze byc moze firmy te placily na fundacje jolanty ze
                            kwasniewski rozmwial z panem dochnalem nie tylko o pogodzie. na pewno warto
                            przycisnac cioska. tyle ze to sa spekulacje a musza byc twarde dowody.

                            oczywiscie ostrzezenie kaczmarka na poczatku sierpnia jest juz naruszniem prawa
                            - ale realtywnie niewielkim i sprawny prawnik to odkreci.
                            • Gość: franek Re: polityczna oslona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:42
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > mnie sie wydaje (po zachowaniu kwasniewskiego) ze niewykulczone ze sa
                              > szwajcarskie konta znanych politykow na ktore wplywaly prowizje od firm
                              > zwiazanych z mafia paliwowa ze byc moze firmy te placily na fundacje jolanty
                              ze
                              > kwasniewski rozmwial z panem dochnalem nie tylko o pogodzie. na pewno warto
                              > przycisnac cioska. tyle ze to sa spekulacje a musza byc twarde dowody.

                              Kwaśniewski rzeczywiście zachowuje się nienaturalnie, do tej pory przecież
                              nigdy tak histerycznie nie reagował. A umoczony jest pewnie w znacznie więcej
                              afer niż jeden tylko Orlen.
      • Gość: l Re: argument chybiony IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 25.10.04, 21:14
        Kto tu mówi o argumentach? Tu chodzi o grę na najniższych emocjach.
    • Gość: Henryk "Ucywilizowany"-jaką cywilizacją P. Ziobro? IP: 82.160.16.* 24.10.04, 18:06
      -"W jakiej cywilizacji Pan żyje Panie Ziobro, w cywilizacji śmierci?'."

      Przytoczył Pan "strajker", nie wspomniał jednak kilku poprzednich zdań Pana Żakowskiego, które moim zdaniem jak najbardzej zezwalały na określenie mentalności Pana Posła Ziobro mianem wywodzącej sie z "cywilizacjii śmierci".
      • pafilek Re: "Ucywilizowany"-jaką cywilizacją P. Ziobro? 24.10.04, 19:41
        Maja w tej kawiarence piwo? Pewnie dlatego brakuje wam dziewczynek!!!!!!!!
        • Gość: Henryk Re: "Ucywilizowany"-jaką cywilizacją P. Ziobro? IP: 82.160.16.* 24.10.04, 19:55
          -"Pewnie dlatego brakuje wam dziewczynek!!!!!!!!" - bardziej elegancko byłoby - Pań, nie sądze, że ma Pan(i) na myśli swoje ulubienice?:)
    • Gość: wartburg pełzająca obrona prezydenta IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 19:32
      Program Żakowskiego, w tym przede wszystkim on sam, wzbudził we mnie niesmak.
      Ustawiał sobie Rokitę jak chłopca do bicia. Poklepywał go po ramieniu, żeby
      trafić łokciem w zęby. Zastanawiam się, na czyje polecenie to robił i dlaczego
      podjął się tej pełzającej obrony prezydenta? Bo taką linię ustaliła koleżanka
      redakcyjna Paradowska z "Polityki"? Dogryzał Rokicie, jak mógł i jak gdyby to
      własnie jego chciał uczynić odpowiedzialnym za panujący w Polsce burdel, a nie
      tych, o których on sam i Rokita i reszta społeczeństwa wie, że to oni do niego
      doprowadzili. Wystarczy zamyśleć się nad notowaniami SLD.

      Rokita nie spodziewał się takiego zmasowanego ostrzalu artyleryjskiego i to
      mogło się źle skończyć dla niego. Jest jednak bystry. Zorientował się w porę,
      że Żakowski nie zaprosił go na pogawędke, tylko żeby zabawić się jego kosztem.
      Zaczął kontrować i to właśnie obłudnie uśmiechniętemu Żakowskiemu zabrakło na
      koniec argumentów. Musiał się bronić, biedaczek, uruchammiając suma, czyli
      zagłuszając Rokitę, co moim zdaniem było wyjątkowo nie fair.

      Ale w sumie Rokita wyszedł jako zwycięzca z tego pojednynku, a my mogliśmy
      dowiedzieć się, jak nieuczciwym dziennikarzem jest Żakowski.
      • leszek.sopot byle kto byle i byle jak? 24.10.04, 20:39
        Niestety, nie ogladalem programu Zakowskiego i by sie cos o tym dowiedziec
        powedrowalem na forum telewizja. Tam znalazlem przesympatyczny cytat z Rokity,
        ktory przytaczam:
        "Program bardzo dobry a powiedzenie Rokity "Tych cyników Polska ma już dość,
        Polska potrzebuje idealizmu.." powinno zostać powiedzeniem roku."

        Z tonu twojej krytyki odczytuje, ze optujesz za tym by wladze w Polsce przejal
        byle kto i to nie wazne w jakim stylu byle to nie byl Kwasniewski. Naszemu
        prezydentowi konczy sie juz kadencja i nie trzeba sie martwic, ze bedzie nim
        przez trzecia kadencje. U nas nie Bialorus.
        Coraz bardziej zniechecaja mnie Wiadomosci, ci reporterzy, dekoracja i
        stylistyka studia mnie odrzuca. Cos tak fatalnego, ze ogladac tego nie mozna:(
        • Gość: wartburg Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 21:00
          leszek.sopot napisał:

          > Niestety, nie ogladalem programu Zakowskiego i by sie cos o tym dowiedziec
          > powedrowalem na forum telewizja. Tam znalazlem przesympatyczny cytat z
          Rokity,
          > ktory przytaczam:
          > "Program bardzo dobry a powiedzenie Rokity "Tych cyników Polska ma już dość,
          > Polska potrzebuje idealizmu.." powinno zostać powiedzeniem roku."
          >
          > Z tonu twojej krytyki odczytuje, ze optujesz za tym by wladze w Polsce
          przejal
          > byle kto i to nie wazne w jakim stylu byle to nie byl Kwasniewski. Naszemu
          > prezydentowi konczy sie juz kadencja i nie trzeba sie martwic, ze bedzie nim
          > przez trzecia kadencje. U nas nie Bialorus.
          > Coraz bardziej zniechecaja mnie Wiadomosci, ci reporterzy, dekoracja i
          > stylistyka studia mnie odrzuca. Cos tak fatalnego, ze ogladac tego nie mozna:(


          Powinieneś był zobaczyć ten orogram. Moim zdaniem zachowanie Żakowskiego było
          skandaliczne. Uważasz Kwaśniewskiego za dobrego prezydenta?
          • leszek.sopot Re: byle kto byle i byle jak? 24.10.04, 21:07
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > skandaliczne. Uważasz Kwaśniewskiego za dobrego prezydenta?

            Nie uwazam za dobrego, Polska z pewnoscia zasluguje na lepszego, ale martwi
            mnie to, ze wsrod pretendentow nie widze lepszych. Moim kandydatem bylby
            profesor Zoll, albo Mazowiecki (gdyby byl mlodszy). Z mniej znanych glosowalbym
            na profesora Filara, a moze na jakas kobiete...
            • Gość: wartburg Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 21:43
              leszek.sopot napisał:

              > Gość portalu: wartburg napisał(a):
              >
              > > skandaliczne. Uważasz Kwaśniewskiego za dobrego prezydenta?
              >
              > Nie uwazam za dobrego, Polska z pewnoscia zasluguje na lepszego, ale martwi
              > mnie to, ze wsrod pretendentow nie widze lepszych. Moim kandydatem bylby
              > profesor Zoll, albo Mazowiecki (gdyby byl mlodszy). Z mniej znanych
              glosowalbym
              >
              > na profesora Filara, a moze na jakas kobiete...


              Ja też wolałbym, aby prezydentem był ktoś klasy Vaclava Havla i też jestem
              rozgoryczony faktem, że nikogo takiego nie widać. Kwaśniewski jednak, którego
              uważam za cynika, powinien pożegnać się z urzędem jak najszybciej. W tej chwili
              nie wiemy jeszcze nic konkretnego. Możemy jednak domyślać się choćby w oparciu
              o afery Rywina i Orlenu bardzo wielu nieciekawych aspektow jego "systemu władzy"
              opartego na manipulowaniu opinią publiczną i wpływach gospodarczych. Jest to
              sieć wpływów mafijnych, którą Kwaśniewski kontroluje niczym pająk.

              Niczego sobie tak nie życzę jak jego rychłego końca. W porównaniu z nim taki
              Rokita, do którego też mam zastrzeżenia, byłby wręcz aniołem.
              • leszek.sopot Re: byle kto byle i byle jak? 24.10.04, 21:49
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Niczego sobie tak nie życzę jak jego rychłego końca. W porównaniu z nim taki
                > Rokita, do którego też mam zastrzeżenia, byłby wręcz aniołem.

                Ze wzgledu na aferalnosc to moze i Rokita bylby aniolem, ale z kazdego innego
                to by nim nie byl. Jednak to temat chyba na inna dyskusje, a o Rokicie - jako o
                jednym z moich "ulubiencow" - moglbym dlugo dyskutowac...
                Nie wiesz czy te wywiady powtarzaja na TV Polonia?
                • Gość: wartburg Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 22:08
                  leszek.sopot napisał:

                  > > Ze wzgledu na aferalnosc to moze i Rokita bylby aniolem, ale z kazdego
                  innego
                  > to by nim nie byl.

                  Myślę (choć nie wykluczam, że zbyt gorączkowo), że jest to w tej chwili
                  najważniejsze. Trzeba położyć kres aferom i zapoczątkować odnowę państwa
                  prawa. I tutaj, taką mam nadzieję, Rokita mógłby się sprawdzić.


                  Jednak to temat chyba na inna dyskusje, a o Rokicie - jako o
                  >
                  > jednym z moich "ulubiencow" - moglbym dlugo dyskutowac...
                  > Nie wiesz czy te wywiady powtarzaja na TV Polonia?

                  Nie będzie powtórzenia. Pokazują to tylko raz.
          • Gość: franek Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:08
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > Moim zdaniem zachowanie Żakowskiego było
            > skandaliczne

            Wartburg, nie przesadzasz trochę? Cóż było takiego "skandalicznego"? Że
            wyśmiewał się z idealizmu Rokity? Bo i jest ten idealizm trochę śmieszny! Że
            zarzucił Rokicie próbę destabilizowania obrad Sejmu? Nie on pierwszy - i,
            chociaż to zdecydowanie za mocne słowa, trochę racji chyba w tym jest. Że
            przesadnie bronił Kwaśniewskiego? To może troszkę irytujące, ale żeby od
            razu "skandaliczne"?
            • Gość: P-77 Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:24
              Widocznie Żakowski w odróżnieniu od wielu innych nie stosuje taryfy ulgowej i
              nie pada przed Rokitą na kolana. To nie Monika Olejnik i chwała Bogu.
              • Gość: franek Re: byle kto byle i byle jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:26
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > Widocznie Żakowski w odróżnieniu od wielu innych nie stosuje taryfy ulgowej i
                > nie pada przed Rokitą na kolana. To nie Monika Olejnik i chwała Bogu.

                :)
                Zachowanie Olejnik w stosunku do Rokity jest rzeczywiście niesamowite :)
            • Gość: wartburg ein schlechter Verlierer IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 21:59
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > > Wartburg, nie przesadzasz trochę? Cóż było takiego "skandalicznego"? Że
              > wyśmiewał się z idealizmu Rokity? Bo i jest ten idealizm trochę śmieszny! Że
              > zarzucił Rokicie próbę destabilizowania obrad Sejmu? Nie on pierwszy - i,
              > chociaż to zdecydowanie za mocne słowa, trochę racji chyba w tym jest. Że
              > przesadnie bronił Kwaśniewskiego? To może troszkę irytujące, ale żeby od
              > razu "skandaliczne"?

              Nie przesadzam. Po prostu uważam za skandaliczne zachowanie gospodarza
              programu, który przerywa swojemu gościowi pięć albo i sześć razy zagłuszając go
              wyjącą syreną.

              I to akurat w momentach, kiedy tamten górując nad nim inteligencją nie daje się
              zapędzić w kozi róg. Żakowski był żałosny. Ein schlechter Verlierer. A jeśli
              chodzi o idealizm Rokity, to wolę już jego idealizm od cynizmu Kwacha i
              Żakowskiego.
              • Gość: franek Re: ein schlechter Verlierer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:11
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                >
                > Nie przesadzam. Po prostu uważam za skandaliczne zachowanie gospodarza
                > programu, który przerywa swojemu gościowi pięć albo i sześć razy zagłuszając
                go
                >
                > wyjącą syreną.
                >
                > I to akurat w momentach, kiedy tamten górując nad nim inteligencją nie daje
                się
                >
                > zapędzić w kozi róg. Żakowski był żałosny.

                Nie chcę się spierać, bo niespecjalnie pamiętam, ile tych sumów popłynęło. Ale
                zupełnie nie odbierałem tego jako zagłuszania Rokity czy próby ucieczki od
                dyskusji, nie raziło mnie to tak jak Ciebie (ten pomysł z pływającymi sumami
                jest moim zdaniem zupełnie nietrafiony, ale to już inna rzecz). Żakowski od
                tego przecież tam jest, żeby, kiedy gość gada niespecjalnie na temat, przywołać
                go do porządku. Tym sumem zagłuszył Rokitę chyba tylko 2 razy (zresztą nie były
                to chyba jakieś newralgiczne momenty rozmowy), poza tym ze 3 razy puścił go sam
                dla siebie, za każdym razem - na uprzednie życzenie Rokity.
                • Gość: wartburg Re: ein schlechter Verlierer IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 22:28
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Nie przesadzam. Po prostu uważam za skandaliczne zachowanie gospodarza
                  > > programu, który przerywa swojemu gościowi pięć albo i sześć razy zagłusza
                  > jąc
                  > go
                  > >
                  > > wyjącą syreną.
                  > >
                  > > I to akurat w momentach, kiedy tamten górując nad nim inteligencją nie da
                  > je
                  > się
                  > >
                  > > zapędzić w kozi róg. Żakowski był żałosny.
                  >
                  > Nie chcę się spierać, bo niespecjalnie pamiętam, ile tych sumów popłynęło.
                  Ale
                  > zupełnie nie odbierałem tego jako zagłuszania Rokity czy próby ucieczki od
                  > dyskusji, nie raziło mnie to tak jak Ciebie (ten pomysł z pływającymi sumami
                  > jest moim zdaniem zupełnie nietrafiony, ale to już inna rzecz). Żakowski od
                  > tego przecież tam jest, żeby, kiedy gość gada niespecjalnie na temat,
                  przywołać
                  >
                  > go do porządku. Tym sumem zagłuszył Rokitę chyba tylko 2 razy (zresztą nie
                  były
                  >
                  > to chyba jakieś newralgiczne momenty rozmowy), poza tym ze 3 razy puścił go
                  sam
                  >
                  > dla siebie, za każdym razem - na uprzednie życzenie Rokity.


                  W programie są dwie animacje. Jedna przedstawia suma, który przewraca sie na
                  głowę, czy też jak kto woli brzuchem do góry i wtedy wyje mocno zagłuszająca
                  syrena. O ile to zrozumiałem, ma to być wyrazem dezaprobaty przez prowadzącego
                  program. I takim sumem (Franku liczyłem) Rokita oberwał 5 albo może nawet 6
                  razy. I to zawsze kiedy udalo mu się odgryźć Żakowskiemu. Rokita szybko
                  zorientował sie w przepisach programowych i, co dobrze świadczy o jego poczuciu
                  humoru, sugerował Żakowskiemu parę razy, żeby sam się trzepnął tym sumem, kiedy
                  gadał nonsensy. Ż. był zły i Rokicie na złość właczał drugą animację suma
                  zadowolonego, który zapewne miał być przeciwieństwem suma przewróconego na
                  głowę i wyróżnieniem za błyskotliwą retorykę. W sumie Żakowski wyróżnił w ten
                  sposób sam siebie trzy razy.

                  • Gość: franek Re: ein schlechter Verlierer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:39
                    Dobra, mówiłem, że nie chcę się o to spierać. Ile razy by sum nie popłynął - na
                    mnie nie wywarło to aż tak złego wrażenia. Przecież Rokita nie wypadł w tym
                    programie jakoś specjalnie dobrze, trochę mu się tych sumów należało (choćby za
                    te wypowiedzi o piątkowych wydarzeniach w Sejmie albo za opowieści o tym, jak
                    to popsuta ryba od głowy się uzdrowi, kiedy Rokita zacznie rządzić). Przyznaję,
                    że w rozmowach o Rokicie jestem "nieco" stronniczy, niespecjalnie go lubię -
                    może dlatego ciężko mi obiektywnie ten program ocenić.
                  • goniacy.pielegniarz dzięki 24.10.04, 22:45
                    Dzięki za wyjaśnienie, bo chyba bym się nie połapał, o co mu chodzi z tymi
                    sumami. Teraz się nawet okazuje, że są dwa rodzaje sumów... Ale mniejsza z tym.
                    Generalnie prowadzący nie powinien przerywać gościowi jakimiś dziwacznymi
                    odgłosami puszczanymi z taśmy. Tak to może sobie prowadzić program jakiś fircyk
                    z MTV, ale nie poważny dziennikarz, który chce przeprowadzać wywiad z politykami
                    na poważne tematy.
                    • Gość: wartburg Re: dzięki IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 23:01
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > Dzięki za wyjaśnienie, bo chyba bym się nie połapał, o co mu chodzi z tymi
                      > sumami. Teraz się nawet okazuje, że są dwa rodzaje sumów... Ale mniejsza z
                      tym.
                      > Generalnie prowadzący nie powinien przerywać gościowi jakimiś dziwacznymi
                      > odgłosami puszczanymi z taśmy. Tak to może sobie prowadzić program jakiś
                      fircyk
                      > z MTV, ale nie poważny dziennikarz, który chce przeprowadzać wywiad z
                      politykam
                      > i
                      > na poważne tematy.

                      Też tak to widzę. Te sumy to kompletne nieporozumienie.

                      Tak jak ich pomysłodawca Żakowski, który sam z siebie robi durnia. Podpadł mi
                      juz tydzień temu, kiedy w taki sam sposób przeszkadzał Gilowskiej. To jest
                      bardzo zły program. Widziałeś może kreskówkę dzisiaj? Przychodzi Kaczmarek do
                      lekarza? Żałość bierze.
                  • kataryna.kataryna Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 22:54
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Gość portalu: franek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > Nie przesadzam. Po prostu uważam za skandaliczne zachowanie gospoda
                    > rza
                    > > > programu, który przerywa swojemu gościowi pięć albo i sześć razy za
                    > głusza
                    > > jąc
                    > > go
                    > > >
                    > > > wyjącą syreną.
                    > > >
                    > > > I to akurat w momentach, kiedy tamten górując nad nim inteligencją
                    > nie da
                    > > je
                    > > się
                    > > >
                    > > > zapędzić w kozi róg. Żakowski był żałosny.
                    > >
                    > > Nie chcę się spierać, bo niespecjalnie pamiętam, ile tych sumów popłynęło
                    > .
                    > Ale
                    > > zupełnie nie odbierałem tego jako zagłuszania Rokity czy próby ucieczki o
                    > d
                    > > dyskusji, nie raziło mnie to tak jak Ciebie (ten pomysł z pływającymi sum
                    > ami
                    > > jest moim zdaniem zupełnie nietrafiony, ale to już inna rzecz). Żakowski
                    > od
                    > > tego przecież tam jest, żeby, kiedy gość gada niespecjalnie na temat,
                    > przywołać
                    > >
                    > > go do porządku. Tym sumem zagłuszył Rokitę chyba tylko 2 razy (zresztą ni
                    > e
                    > były
                    > >
                    > > to chyba jakieś newralgiczne momenty rozmowy), poza tym ze 3 razy puścił
                    > go
                    > sam
                    > >
                    > > dla siebie, za każdym razem - na uprzednie życzenie Rokity.
                    >
                    >
                    > W programie są dwie animacje. Jedna przedstawia suma, który przewraca sie na
                    > głowę, czy też jak kto woli brzuchem do góry i wtedy wyje mocno zagłuszająca
                    > syrena. O ile to zrozumiałem, ma to być wyrazem dezaprobaty przez prowadzącego
                    >
                    > program. I takim sumem (Franku liczyłem) Rokita oberwał 5 albo może nawet 6
                    > razy. I to zawsze kiedy udalo mu się odgryźć Żakowskiemu. Rokita szybko
                    > zorientował sie w przepisach programowych i, co dobrze świadczy o jego
                    poczuciu
                    >
                    > humoru, sugerował Żakowskiemu parę razy, żeby sam się trzepnął tym sumem,
                    kiedy
                    >
                    > gadał nonsensy. Ż. był zły i Rokicie na złość właczał drugą animację suma
                    > zadowolonego, który zapewne miał być przeciwieństwem suma przewróconego na
                    > głowę i wyróżnieniem za błyskotliwą retorykę. W sumie Żakowski wyróżnił w ten
                    > sposób sam siebie trzy razy.




                    Dokładnie tak było! A jak Rokita mówił "sum dla pana" to Żakowski bezczelnie
                    włączał suma uśmiechniętego, na dodatek nie starczyło mu odwagi i głupio się
                    wykręcał "pomyliłem się" jak mu Rokita wytknął, że nie tego suma co trzeba
                    włącza.
                    • Gość: franek Re: ein schlechter Verlierer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:58
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Dokładnie tak było! A jak Rokita mówił "sum dla pana" to Żakowski bezczelnie
                      > włączał suma uśmiechniętego, na dodatek nie starczyło mu odwagi i głupio się
                      > wykręcał "pomyliłem się" jak mu Rokita wytknął, że nie tego suma co trzeba
                      > włącza.
                      >

                      No nie, przestańcie! Przecież z tym sumem, co to go Żakowski sam sobie
                      puszczał, to były żarty, a nie jakieś tam "nie starczało mu odwagi", "głupio
                      się wykręcał". To ja już jestem aż tak nieobiektywny, kiedy Rokitę oglądam?
                      Może jednak Wy też trochę przesadzacie?
                      • kataryna.kataryna Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 23:02
                        Gość portalu: franek napisał(a):

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > Dokładnie tak było! A jak Rokita mówił "sum dla pana" to Żakowski bezczel
                        > nie
                        > > włączał suma uśmiechniętego, na dodatek nie starczyło mu odwagi i głupio
                        > się
                        > > wykręcał "pomyliłem się" jak mu Rokita wytknął, że nie tego suma co trzeb
                        > a
                        > > włącza.
                        > >
                        >
                        > No nie, przestańcie! Przecież z tym sumem, co to go Żakowski sam sobie
                        > puszczał, to były żarty, a nie jakieś tam "nie starczało mu odwagi", "głupio
                        > się wykręcał". To ja już jestem aż tak nieobiektywny, kiedy Rokitę oglądam?
                        > Może jednak Wy też trochę przesadzacie?



                        Nie zadawaj trudnych pytań :)
                        Żakowski puszczał sam sobie uśmiechniętego suma bo ma ogromne poczucie humoru i
                        jest autoironiczny. To oczywiście jedyne wyjaśnienie.
                        • Gość: franek Re: ein schlechter Verlierer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:05
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Żakowski puszczał sam sobie uśmiechniętego suma bo ma ogromne poczucie humoru
                          i
                          >
                          > jest autoironiczny. To oczywiście jedyne wyjaśnienie

                          Równie dobre jak to, że puszczał sobie uśmiechniętego suma, bo nie starczało mu
                          odwagi, żeby puszczać tonącego :)
                          • kataryna.kataryna Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 23:10
                            Gość portalu: franek napisał(a):

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > Żakowski puszczał sam sobie uśmiechniętego suma bo ma ogromne poczucie hu
                            > moru
                            > i
                            > >
                            > > jest autoironiczny. To oczywiście jedyne wyjaśnienie
                            >
                            > Równie dobre jak to, że puszczał sobie uśmiechniętego suma, bo nie starczało
                            mu
                            >
                            > odwagi, żeby puszczać tonącego :)



                            No przepraszam, ale jak za trzecim czy piątym razem kiedy się pomylił mówi z
                            rozbrajającym uśmiechem "pomyliłem się" [i włączyłem nie tego suma co trzeba]
                            to co mam myśleć? :)))
                            • Gość: franek Re: ein schlechter Verlierer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:17
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > No przepraszam, ale jak za trzecim czy piątym razem kiedy się pomylił mówi z
                              > rozbrajającym uśmiechem "pomyliłem się" [i włączyłem nie tego suma co trzeba]
                              > to co mam myśleć? :)))

                              Ależ włączał dokładnie tego suma, którego powinien! Przecież w tych momentach
                              to on miał rację, a nie Rokita.
                              • kataryna.kataryna Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 23:24
                                Gość portalu: franek napisał(a):

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > No przepraszam, ale jak za trzecim czy piątym razem kiedy się pomylił mów
                                > i z
                                > > rozbrajającym uśmiechem "pomyliłem się" [i włączyłem nie tego suma co trz
                                > eba]
                                > > to co mam myśleć? :)))
                                >
                                > Ależ włączał dokładnie tego suma, którego powinien! Przecież w tych momentach
                                > to on miał rację, a nie Rokita.


                                No przepraszam, ale jeśli Rokita mówi "sum dla pana" a Żakowski włącza sobie
                                suma uśmiechniętego to można się rzeczywiście uśmiać.
                                • Gość: wartburg Re: ein schlechter Verlierer IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 23:32
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > No przepraszam, ale jeśli Rokita mówi "sum dla pana" a Żakowski włącza sobie
                                  > suma uśmiechniętego to można się rzeczywiście uśmiać.
                                  >
                                  No chyba że śmiać można się tylko z tego, że Żakowski minę miał kwaśną w tych
                                  momentach, jakby octu się napił. Oj, nie do śmiechu mu było... : )
                                  >
              • kataryna.kataryna Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 22:59
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Gość portalu: franek napisał(a):
                >
                > > > Wartburg, nie przesadzasz trochę? Cóż było takiego "skandalicznego
                > "? Że
                > > wyśmiewał się z idealizmu Rokity? Bo i jest ten idealizm trochę śmieszny!
                > Że
                > > zarzucił Rokicie próbę destabilizowania obrad Sejmu? Nie on pierwszy - i,
                >
                > > chociaż to zdecydowanie za mocne słowa, trochę racji chyba w tym jest. Że
                >
                > > przesadnie bronił Kwaśniewskiego? To może troszkę irytujące, ale żeby od
                > > razu "skandaliczne"?
                >
                > Nie przesadzam. Po prostu uważam za skandaliczne zachowanie gospodarza
                > programu, który przerywa swojemu gościowi pięć albo i sześć razy zagłuszając
                go
                >
                > wyjącą syreną.
                >
                > I to akurat w momentach, kiedy tamten górując nad nim inteligencją nie daje
                się
                >
                > zapędzić w kozi róg. Żakowski był żałosny. Ein schlechter Verlierer.



                Zgadzam się :) Żakowski ratował się sumem jak przegrywał. Żałosne to było
                bardzo :)



                A jeśli
                > chodzi o idealizm Rokity, to wolę już jego idealizm od cynizmu Kwacha i
                > Żakowskiego.



                Ja też :))) Mam dość cyników, wolę naiwniaka, który wierzy w to co mówi.
                • leszek.sopot Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 23:04
                  kataryna.kataryna napisała:
                  > Ja też :))) Mam dość cyników, wolę naiwniaka, który wierzy w to co mówi.


                  Naiwniak, ktory wierzy w to co mowi:((
                  To przeciez idiota, ktory nie tylko siebie, ale i wszystkich moze, za
                  przeproszeniem, w gowno wprowadzic.
                  To ja na prawde wole ponad wszystko "sile spokoju".
                  • Gość: wartburg Re: ein schlechter Verlierer IP: *.pool.mediaWays.net 24.10.04, 23:25
                    leszek.sopot napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    > > Ja też :))) Mam dość cyników, wolę naiwniaka, który wierzy w to co mówi.
                    >
                    >
                    > Naiwniak, ktory wierzy w to co mowi:((
                    > To przeciez idiota, ktory nie tylko siebie, ale i wszystkich moze, za
                    > przeproszeniem, w gowno wprowadzic.
                    > To ja na prawde wole ponad wszystko "sile spokoju".


                    Zdumiewasz mnie. Wynika z tego, że ten kto nie jest naiwniakiem, a więc jest w
                    domyśle człowiekiem posiadającym rozum i wiedzę, ma nie wierzyć w to, co mówi?
                    Wybacz, ale ja to widzę inaczej. A poza tym dlaczego te niczym nie poparte
                    inwektywy? I cyz naprawdę milsza Ci "siła spokoju"? Kwacha i jego mafii,
                    która "spokojnie" okrada ten kraj?
                    • leszek.sopot Re: ein schlechter Verlierer 24.10.04, 23:51
                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > kataryna.kataryna napisała:
                      > > > Ja też :))) Mam dość cyników, wolę naiwniaka, który wierzy w to co
                      > mówi.
                      > >
                      > >
                      > > Naiwniak, ktory wierzy w to co mowi:((
                      > > To przeciez idiota, ktory nie tylko siebie, ale i wszystkich moze, za
                      > > przeproszeniem, w gowno wprowadzic.
                      > > To ja na prawde wole ponad wszystko "sile spokoju".
                      >
                      >
                      > Zdumiewasz mnie. Wynika z tego, że ten kto nie jest naiwniakiem, a więc jest
                      w domyśle człowiekiem posiadającym rozum i wiedzę, ma nie wierzyć w to, co
                      mówi?

                      Dlaczego ma nie wierzyc? Wazne jest to, ze nie wierzy slepo w to co uslyszy
                      badz mu sie objawi, ale, ze swa wiare opiera na rozsadku i rozumie.

                      > Wybacz, ale ja to widzę inaczej. A poza tym dlaczego te niczym nie poparte
                      > inwektywy?

                      Byc moze nie widziales Rokity krzyczacego z trybuny sejmowej "Nicea albo
                      smierc", relacji z zebrania zarzadu krajowego PO, na ktorym krzyczal do
                      Olechowskiego, ze kosciol medrcow sie skonczyl i ze zastapi go madrosc ludowa,
                      albo tez jak metnie dowodzil swoich "logicznych" wnioskow na temat jak to Agora
                      szantazowala Millera. Niech najpierw ten czlowiek mysli, a pozniej krzyczy
                      i "logicznie" dowodzi.

                      > I cyz naprawdę milsza Ci "siła spokoju"? Kwacha i jego mafii,

                      Jakiego Kwacha????????????
                      "Sila spokoju" to Mazowiecki!

                      • Gość: wartburg Re: ein schlechter Verlierer IP: 217.184.29.* 25.10.04, 11:41
                        Też mam dużo do zarzucenia Rokicie. Mnie też denerwowała "Nicea" i inne
                        niepoważne wyskoki. Uważam go jednak za człowieka na tyle inteligentnego, że z
                        tych bzdur sam się wycofa. Być może jest to bardziej nadzieja niż przekonanie,
                        ale w konstelacji politycznej w Polsce, jaką mamy teraz, cieszę się, że jest
                        przynajmniej ktoś taki, głównie jako alternatywa do mafijnych układów ojca
                        chrzestnego Kwacha i SLD. Masz może kogoś lepszego?

                        Co do "siły spokoju", to nie znałem cytatu. Pewnie dlatego, że nie mieszkam w
                        Polsce. Przepraszam.
                        • leszek.sopot Re: ein schlechter Verlierer 25.10.04, 11:57
                          Gość portalu: wartburg napisał(a):

                          > Też mam dużo do zarzucenia Rokicie. Mnie też denerwowała "Nicea" i inne
                          > niepoważne wyskoki. Uważam go jednak za człowieka na tyle inteligentnego, że
                          z tych bzdur sam się wycofa. Być może jest to bardziej nadzieja niż
                          przekonanie, ale w konstelacji politycznej w Polsce, jaką mamy teraz, cieszę
                          się, że jest przynajmniej ktoś taki, głównie jako alternatywa do mafijnych
                          układów ojca chrzestnego Kwacha i SLD. Masz może kogoś lepszego?

                          Ja nie lubie i nie cenie intelektu Rokity, ale uwazam, ze bylby lepszym
                          prezydentem dla Polski niz Kwasniewski, choc balbym sie jego wyskokow na arenie
                          miedzynarodowej. Zapewne tez zabieralby glos w sprawach wewnetrznych i w Polsce
                          pewnie tez musielibysmy niejedna zabe przelknac. Na szczescie nie bedzie on
                          kandydowal na stanowisko prezydenta. Z PO takim kandydatem moze byc tylko Tusk,
                          ale on zdecyduje sie startowac chyba tylko wtedy, gdy bedzie pewny wygranej, a
                          taka wygrana wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobna. Dlatego tez Tusk tak
                          pospieszyl sie z ta deklaracja o niekandydowaniu i poparciu Lecha Kaczynskiego.
                          Byc moze bedzie wiec tak, ze PO i PiS wystawia wspolnego kandydata i ten
                          kandydat bedzie raczej 100 procentowym pewniakiem. Tak wiec szykuje sie nam
                          prezydentura Lecha Kaczynskiego. Spelnia sie marzenia blizniakow o Belwederze,
                          z ktorych przegonil ich Walesa, ktorego za to na wszelkie sposoby probowali
                          niszczyc, co z pewnoscia przyczynilo sie do oslabienia jakosci prezydentury
                          Lecha jak i osmieszenia jego wizerunku. Lech Kaczynski wydaje mi sie, ze moze
                          byc nienajgorszym prezydentem, ale majac w pamieci to co robil w przeszlosci
                          wraz z bratem, czuje bardzo duzy niesmak. Uwazam bowiem, ze zrobili duzo zla
                          dla Polski i to w dodatku z bardzo niskich, osobistych pobudek.


                          > Co do "siły spokoju", to nie znałem cytatu. Pewnie dlatego, że nie mieszkam
                          w Polsce. Przepraszam.

                          W trakcie kampanii prezydenckiej Mazowieckiego w 1990 roku na plakatach
                          wyborczych premiera widnialo haslo: "sila spokoju". Na tamten czas bylo to
                          potrzebne haslo, ale na pewno nie bylo ono dobre na kampanie wyborcza.
    • Gość: P-77 Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:26
      "Żakowski do Ziobro- 'W jakiej cywilizacji Pan żyje Panie Ziobro,
      w cywilizacji śmierci?'. Nie wspomniał jednak o tym, że tuż po
      odrzuceniu przez sejm przywrócenia kary śmierci, recydywista
      zgwałcił małą dziewczynkę. "
      To nie jest argument za karą śmierci, co najwyżej za koniecznością nowelizacji
      przepisów w kwestii karalności czynów lubieżnych przeciwko dzieciom.
    • bush_w_wodzie dobrze jest panie janie 24.10.04, 22:08
      coz. nie ogladalem programu ale jesli wartburg ma racje to zawiodlem sie na
      zakowskim

      no ale kiedy establishmentowe media i gw zaczynaja robic z kogos idiote w
      prymitywny sposob to wzrost symaptii u ludzi mamy gwarantowany!
    • homosovieticus Mam pytanie do przeciwników kary śmierci 24.10.04, 22:40
      Czy przywołując nauczanie Kościoła Katolickiego jako najpoważniejszą
      argumentację w dyskusji, dajecie w ten sposób następujace swiadectwa:
      1-sze - uznajecie autorytet epistemiczny KK w sprawach etyki i moralności.
      2-gie - jesteście wszyscy ekspertami w tych zagadnieniach.
      3-cie - jesteście członkami wspólnoty KK

      Byłbym wdzięcznym,żeby na te pytania odpowiedzieli: franio, leszek, henryk
      kazdy kto powaznie rzecz całą traktuje.
      Poważnie a nie politycznie.
      • leszek.sopot Re: Mam pytanie do przeciwników kary śmierci 24.10.04, 22:54
        homosovieticus napisał:

        > Czy przywołując nauczanie Kościoła Katolickiego jako najpoważniejszą
        > argumentację w dyskusji, dajecie w ten sposób następujace swiadectwa:
        > 1-sze - uznajecie autorytet epistemiczny KK w sprawach etyki i moralności.
        > 2-gie - jesteście wszyscy ekspertami w tych zagadnieniach.
        > 3-cie - jesteście członkami wspólnoty KK

        Moja wiara jest we mnie i nie musze sie z nia obnosic na forum ani z niej
        tlumaczyc. Nie tobie ja osadzac, moim spowiednikiem nie jestes. Zreszta
        spowiednik takze jej nie osadza, to zrobi kto inny po mojej smierci...
        O jakich ekspertow pytasz? Czy przywolany glos Papieza juz nie wystarcza?

        Pozwole sobie takze podrzucic link do innego watku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16997234&a=17001619
      • Gość: Henryk Re: Mam pytanie do przeciwników kary śmierci IP: 82.160.16.* 24.10.04, 23:30
        Po wywołaniu do tablicy:) - może teraz ja (pierwszy?) - "Poważnie a nie politycznie."

        1-sze - mnie się nie zdarzyło przywoływać w dyskusjach na "temat" nauczania KK, jeśli już to jako argumentu na wykazanie pokrętności argumentacji tych członków KK dla których np. życie jest życiem od momentu poczęcia i wszelkie próby ucywilizowania(prawem?) niełatwych problemów, dotyczących głównie przecież kobiet, uważają za zamach na najwyższe wartości, to samo "życie" choćby i najgorszego zbrodniarza już nie jest najwyższą wartością?.
        2-gie - nie jestem.
        3-cie - jestem "biernym?" członkiem wspólnoty KK.
        n-te - przyznać się muszę do "niejakiego" przewartościowania poglądów w "sprawie", natłok informacji o "brutalizacji" tak wielu sfer naszego życia i u mnie wywołuje ochotę na rozwiązywanie "jej" zgodnie ze ST. Jeśli coś pozytywnego o "Ziobrowym" podejściu do problemu mogę rzec - to to, że uświadomił mi jak niebezpieczna może być taka pseudo-chrześcijańska ideologia.
      • homosovieticus franek czekamy na Twoją odpowiedź.Nie lękaj się :) 25.10.04, 06:33
        Poproszeni Leszek i Henryk, odpowiedzieli na moją prośbę z powagą
        intelektualną, im własciwą. Odpowiedz i Ty.
        Obydwu Panom dziekuje.
        ps
        Zaskoczyła mnie odpowiedz Leszka.Jako wielopokoleniowego inteligenta,
        oczywiście.
      • Gość: franek Re: Mam pytanie do przeciwników kary śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:06
        homosovieticus napisał:

        > Czy przywołując nauczanie Kościoła Katolickiego jako najpoważniejszą
        > argumentację w dyskusji, dajecie w ten sposób następujace swiadectwa:
        > 1-sze - uznajecie autorytet epistemiczny KK w sprawach etyki i moralności.
        > 2-gie - jesteście wszyscy ekspertami w tych zagadnieniach.
        > 3-cie - jesteście członkami wspólnoty KK
        >
        > Byłbym wdzięcznym,żeby na te pytania odpowiedzieli: franio, leszek, henryk
        > kazdy kto powaznie rzecz całą traktuje.
        > Poważnie a nie politycznie.

        Ja z nikim nie dyskutowałem na temat zasadności kary śmierci, a jedynie
        próbowałem się dowiedzieć, jakie jest stanowisko Kościoła w tej sprawie.
        Niesłusznie więc piszesz (w każdym razie w stosunku do mnie), że "przywoływałem
        nauczanie Kościoła jako najpoważniejszą argumentację w dyskusji." A co do
        samych pytań, odpowiem jak Leszek: "moja wiara jest we mnie i nie muszę się z
        nię obnosić na forum ani z niej tłumaczyć." Brzmi to może nieco zbyt
        patetycznie, ale dobrze oddaje sedno sprawy. Można z tego zrozumieć sporo. Ty
        zrozumiesz tyle, ile będziesz chciał.
        • homosovieticus dzieki! 25.10.04, 14:26
          Dzięki!
          ps
          odpowiedź Leszka wydaje się być mało odważną intelektualnie, bo jest właściwie,
          nie na temat.Myślałem,że będziesz odważniejszm, ponieważ dwa pytania 1-sze i 2
          gie, nie dotyczyły spraw przynależnosci religijnej jakiejkolwiek.Odpowiedzi na
          nie,miały mi umożliwić zrozumienie przesłanek, w rozumowaniu, forumowych
          przeciwników, WPROWADZENIA do KK (Kodeks Karny), kary śmierci.
          Zrozumiałem ile potrafiłem, nie ile chciałem.
    • Gość: jack Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 14:39
      Czy ktos zna z szanownego towarzystwa, dlaczego w panstwach Europy kara smierci
      byla stopniowo wyrzucana z kk? Dlaczego coraz mniej stanow w USA ja praktykuje?
      Dyskusja nie warta "funta klakow".
      Co byloby, "abstrahujac od powiklan miedzynarodowych) gdyby ta forma kary
      bylaby w Polsce wprowadzona?
      Stanelibysmy znowu w punkcie, w ktorym wiekszosc stwierdzilaby, ze kara ta jest
      nie do orzeczenia...i wlasciwie nalezy ja usunac z kk.
      • homosovieticus Nie tak trzeba stawiać problem KS -moim zdaniem 25.10.04, 14:49
        Wydaje mi się ,że potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, Jack.
        Ale może najpierw, Ty spróbuj odpowiedzieć na moje pytanie.
        Po wyrzuceniu ze swiadomości swojej DEKALOGU, jakie masz argumenty ,żeby nie
        stosować kary śmierci, jako takiej?
        Wymień chociaż jeden!( nie opowiadaj o prawach człowieka, bo one przecież
        wyrosły z mordów i okropieństw wojennych oraz z wiary w BOGA EleonoryR.)
        • Gość: jack Re: Nie tak trzeba stawiać problem KS -moim zdani IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 15:20
          Gdyby, jak piszesz odrzucic: dekalog, etyke, sprawy traktatow miedzynarodowych,
          niemozliwosc orzeczenia jej przez wspolczesny, czyli cala nadbudowe argumentow
          przeciwko karze, nie mialbym zadnych innych argumentow i glosowalbym za jej
          wprowadzeniem (tak jak czyni to 80% z sondazy.
          • homosovieticus Re: Nie tak trzeba stawiać problem KS -moim zdani 25.10.04, 15:36
            fundamentem całej nadbudowy jest DEKALOG.Usuniesz Go i rozlatuje się cała nasza
            cywilizacja, podobnie rozlatują się pozareligijne argumenty w tym czysto
            politycznym sporze.

            Nawet ta cholerna Ameryka :))na Biblii była budowana.
            Na Colcie i fasoli też.:)
        • leszek.sopot Wyrzucic Dekalog? 25.10.04, 16:14
          homosovieticus napisał:

          > Wydaje mi się ,że potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, Jack.
          > Ale może najpierw, Ty spróbuj odpowiedzieć na moje pytanie.
          > Po wyrzuceniu ze swiadomości swojej DEKALOGU,

          Jak mozna ze swiadomosci wyrzucic Dekalog, czyzbys uwazal, ze prawa tam zawarte
          to tylko jakis regulamin, ktory nie wyraza jednych z najwazniejszych cech
          czlowieczenstwa? Dekalog nie oddaje przeciez tylko praw ludzi wierzacych,
          zawarte w nim przykazania nie stoja w sprzecznosci z laicka moralnoscia.
          Pierwsze przykazanie mozna przeciez w skrocie interpretowac, ze nie nalezy z
          rzeczy ziemskich i poszczegolnych ludzi czynic czegos nadrzednego, co mialoby
          zepchnac na dalszy plan inne wartosci, takie jak milosc, prawde i dobro.
          • homosovieticus Re: Albo zła wola, albo tuman 25.10.04, 16:50
            leszek.sopot napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > Wydaje mi się ,że potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, Jack.
            > > Ale może najpierw, Ty spróbuj odpowiedzieć na moje pytanie.
            > > Po wyrzuceniu ze swiadomości swojej DEKALOGU,
            >
            > Jak mozna ze swiadomosci wyrzucic Dekalog, czyzbys uwazal, ze prawa tam
            zawarte
            >
            > to tylko jakis regulamin, ktory nie wyraza jednych z najwazniejszych cech
            > czlowieczenstwa? Dekalog nie oddaje przeciez tylko praw ludzi wierzacych,
            > zawarte w nim przykazania nie stoja w sprzecznosci z laicka moralnoscia.
            > Pierwsze przykazanie mozna przeciez w skrocie interpretowac, ze nie nalezy z
            > rzeczy ziemskich i poszczegolnych ludzi czynic czegos nadrzednego, co mialoby
            > zepchnac na dalszy plan inne wartosci, takie jak milosc, prawde i dobro.

            Czemu zmieniasz sens moich wypowiedzi.W pierwszym swoim poscie do Jacka tak
            napisałem:

            Wydaje mi się ,że potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, Jack.
            Ale może najpierw, Ty spróbuj odpowiedzieć na moje pytanie.
            Po wyrzuceniu ze swiadomości swojej DEKALOGU, jakie masz argumenty ,żeby nie
            stosować kary śmierci, jako takiej?
            Wymień chociaż jeden!( nie opowiadaj o prawach człowieka, bo one przecież
            wyrosły z mordów i okropieństw wojennych oraz z wiary w BOGA EleonoryR.)

            a w pozostałych o "prawie naturalnym" wspomniałem.

            • leszek.sopot To nie jest zła wola 25.10.04, 16:57
              Niech ci bedzie, ze jestem tuman. Napisz mi jednak jak mozna wyrzucic ze
              swiadomosci Dekalog?
              • homosovieticus Re: To nie jest zła wola... a to ..dobrze 25.10.04, 17:20
                leszek.sopot napisał:

                > Niech ci bedzie, ze jestem tuman.

                Inteligentny tuman to wyzej niż dureń.Głowa do góry.Otrzyj łzy. :)

                Napisz mi jednak jak mozna wyrzucic ze
                > swiadomosci Dekalog?
                Miliardy ludzi nie mają w świadomości DEKALOGU. Można starać się ich
                nasladować, w proponowanym prze mnie, myslowym doświadczeniu.Jack potrafił to
                zrobić.Jego post świadczy o tym. Postaraj się i Ty.
                • leszek.sopot Re: To nie jest zła wola... a to ..dobrze 25.10.04, 17:29
                  homosovieticus napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Niech ci bedzie, ze jestem tuman.
                  >
                  > Inteligentny tuman to wyzej niż dureń.Głowa do góry.Otrzyj łzy. :)
                  >
                  > Napisz mi jednak jak mozna wyrzucic ze
                  > > swiadomosci Dekalog?
                  > Miliardy ludzi nie mają w świadomości DEKALOGU. Można starać się ich
                  > nasladować, w proponowanym prze mnie, myslowym doświadczeniu.Jack potrafił to
                  > zrobić.Jego post świadczy o tym. Postaraj się i Ty.

                  Czyli pytasz mnie, czy gdybym nie znal Bibli, byl czlowiekiem np. wierzacym w
                  boska moc boga Ra, albo gdybym byl ateista, to czy bym potrafil zabic
                  bezbronnego czlowieka - a takim jest postawiony przed sadem morderca.
                  Odpowiadam - nie potrafilbym, jest to wbrew mojej naturze. Jestem wrecz
                  przekonany, ze wiekszosc ludzi nie moglaby sama zabic w takim przypadku zadnego
                  mordercy. Inna jest sytuacja, gdy ludzie sie bronia i w obronie wlasnej
                  dochodzi do zabicia napastnika.
                  Nie wiem na czym to polega, ale ja wewnetrznie w sobie, a nie przez jakies
                  nauki koscielne, czuje potrzebe takiego zachowania jak to jest zapisane w
                  Dekalogu. Mysle, ze w czlowieku wcale nie ma checi do zabijania. Te skolonnosci
                  czlowiek nabywa wraz z zapoznawaniem sie ze wspolczesna kultura.
                  • homosovieticus Re: To nie jest zła wola... a to ..dobrze 25.10.04, 17:57
                    leszek.sopot napisał:

                    > Czyli pytasz mnie, czy gdybym nie znal Bibli, byl czlowiekiem np. wierzacym w
                    > boska moc boga Ra, albo gdybym byl ateista, to czy bym potrafil zabic
                    > bezbronnego czlowieka - a takim jest postawiony przed sadem morderca.

                    hola , hola mój Panie!
                    Tym człowiekiem jest zbrodniarz ,który Twojemu współplemiencowi, zgwałcił i
                    zamordował żonę i trzy córki.

                    > Odpowiadam - nie potrafilbym, jest to wbrew mojej naturze. Jestem wrecz
                    > przekonany, ze wiekszosc ludzi nie moglaby sama zabic w takim przypadku
                    zadnego

                    Czy zasiadając, w radzie starszych, za karą śmierci byś głosował?

                    >
                    > mordercy. Inna jest sytuacja, gdy ludzie sie bronia i w obronie wlasnej
                    > dochodzi do zabicia napastnika.
                    > Nie wiem na czym to polega, ale ja wewnetrznie w sobie, a nie przez jakies
                    > nauki koscielne, czuje potrzebe takiego zachowania jak to jest zapisane w
                    > Dekalogu. Mysle, ze w czlowieku wcale nie ma checi do zabijania. Te
                    skolonnosci
                    >
                    > czlowiek nabywa wraz z zapoznawaniem sie ze wspolczesna kultura.

                    Zwierzęta wyzej zorganizowane, w obrebie swego gatunku mają wykształcony
                    instynktowny odruch, uniemożliwiajacy osobnikowi z tego samego gatunku, zadanie
                    smierci.Człowiek nie miał i nie ma takiego odruchu.
                    • leszek.sopot czlowiek czlowiekowi wilkiem? 25.10.04, 18:53
                      homosovieticus napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Czyli pytasz mnie, czy gdybym nie znal Bibli, byl czlowiekiem np. wierzac
                      > ym w
                      > > boska moc boga Ra, albo gdybym byl ateista, to czy bym potrafil zabic
                      > > bezbronnego czlowieka - a takim jest postawiony przed sadem morderca.
                      >
                      > hola , hola mój Panie!
                      > Tym człowiekiem jest zbrodniarz ,który Twojemu współplemiencowi, zgwałcił i
                      > zamordował żonę i trzy córki.

                      Myslalem, ze napisalem wyraznie. Jeszcze raz wytlumacze, morderca, ktory jest
                      sadzony nie stanowi juz zagrozenia dla mojego zycia ani dla zycia kogokolwiek.
                      Jesli zabil on moje dzieci, cala moja rodzine to skazanie go na smierc nie
                      wrociloby zycia moim bliskim. ZyczyBbym mu w myslach smierci w okropnych
                      meczarniach, ale na pewno nie bylbym w stanie go zabic.
                      Nie pytaj wiec, czy czlowiek czlowiekowi nie jest w stanie zyczyc smierci, bo
                      jest, ale czy sam jest w stanie zabic bezbronnego i sadzonego morderce. Ja nie
                      jestem i jestem pewny, ze zdecydowana wiekszosc ludzi tez nie jest do tego
                      zdolna - bo to jest sprzeczne z ludzka natura. To, ze ludzie zabijaja jest
                      wynikiem rozwoju kultury i cywilizacji. Zaden gatunek z naczelnych nie zabija
                      przedstawiciela swojego gatunku. Wielu etnografow opisujac najprymitywniejsze
                      ludzkie plemiona czasem wzmiankowali, ze nie znana jest im kara smierci czy
                      batow lub okaleczen. Kara bylo najczesciej wysmianie, odsuniecie sie
                      od "chuligana" i niekiedy napietnowanie. Najsurowsza kara bylo wygnanie ze
                      spolecznosci.

                      > > Odpowiadam - nie potrafilbym, jest to wbrew mojej naturze. Jestem wrecz
                      > > przekonany, ze wiekszosc ludzi nie moglaby sama zabic w takim przypadku
                      > zadnego
                      >
                      > Czy zasiadając, w radzie starszych, za karą śmierci byś głosował?

                      Nigdy.


                      > > mordercy. Inna jest sytuacja, gdy ludzie sie bronia i w obronie wlasnej
                      > > dochodzi do zabicia napastnika.
                      > > Nie wiem na czym to polega, ale ja wewnetrznie w sobie, a nie przez jakie
                      > s
                      > > nauki koscielne, czuje potrzebe takiego zachowania jak to jest zapisane w
                      >
                      > > Dekalogu. Mysle, ze w czlowieku wcale nie ma checi do zabijania. Te
                      > skolonnosci
                      > >
                      > > czlowiek nabywa wraz z zapoznawaniem sie ze wspolczesna kultura.
                      >
                      > Zwierzęta wyzej zorganizowane, w obrebie swego gatunku mają wykształcony
                      > instynktowny odruch, uniemożliwiajacy osobnikowi z tego samego gatunku,
                      zadanie smierci.Człowiek nie miał i nie ma takiego odruchu.

                      Ma, a z tego powodu, ze sam sobie urzadzil pieklo na Ziemi, potrafi zabijac.
      • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 25.10.04, 15:03
        rzeczywiscie - taka jest obenie wiodaca tendencja by usuwac te kare z kodeksow.
        powody sa dosyc oczywiste. stosowanie tej kary wywoluje dyskomfort moralny.

        z tych samych powodow (niecheci do dyskomfortu) liberalizowane sa prawa dotyczace
        aborcji eutanazji czy malzenstw homoseksualnych. moda to czy trwala tendencja?
        • homosovieticus Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 15:16
          bush_w_wodzie napisał:

          > rzeczywiscie - taka jest obenie wiodaca tendencja by usuwac te kare z
          kodeksow.
          > powody sa dosyc oczywiste. stosowanie tej kary wywoluje dyskomfort moralny.
          >


          o jakiej moralnosci mówisz, jeśli o zwanej "naturalną" to po co był NOE i Gora
          Synaj?

          > z tych samych powodow (niecheci do dyskomfortu) liberalizowane sa prawa
          dotycza
          > ce
          > aborcji eutanazji czy malzenstw homoseksualnych.
          Dobry zart.

          moda to czy trwala tendencja?
          twała tendencja, narzucana przez media w celu ubóstwienie mamony.
          Najważniejsze teraz będzie POSIADANIE a nie idee, ponieważ posiadanie jest
          naturalna checią każdego człowieka.Oczywiscie, nie o posiadanie wiedzy tu
          chodzi.
          • bush_w_wodzie Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 15:29
            homosovieticus napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > rzeczywiscie - taka jest obenie wiodaca tendencja by usuwac te kare z
            > kodeksow.
            > > powody sa dosyc oczywiste. stosowanie tej kary wywoluje dyskomfort moraln
            > y.
            > >
            >
            >
            > o jakiej moralnosci mówisz, jeśli o zwanej "naturalną" to po co
            > był NOE i Gora Synaj?


            mowie o tym ze wiekszosc ludzi czuje sie niekomfortowo ponoszac nawet posrednia
            odpowiedzialnosc za zabijanie

            dlaczego? mysle ze np przez empatie. nawet wsrod zwierzat nie zabija sie na ogol
            przedstawicieli swojego gatunku (choc sa znaczace wyjatki). oczywiscie
            chrzescijanstwo stawia empatie w samym centrum realcji miedzyludzkich

            > > z tych samych powodow (niecheci do dyskomfortu) liberalizowane sa prawa
            > dotycza
            > > ce
            > > aborcji eutanazji czy malzenstw homoseksualnych.
            > Dobry zart.
            >
            > moda to czy trwala tendencja?
            > twała tendencja, narzucana przez media w celu ubóstwienie mamony.
            > Najważniejsze teraz będzie POSIADANIE a nie idee, ponieważ posiadanie jest
            > naturalna checią każdego człowieka.Oczywiscie, nie o posiadanie wiedzy tu
            > chodzi.

            zawsze tak bylo w mniejszym lub wiekszym stopniu. nic nowego

            • homosovieticus Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 15:42
              bush_w_wodzie napisał:

              > homosovieticus napisał:
              >
              > > bush_w_wodzie napisał:
              > >
              > > > rzeczywiscie - taka jest obenie wiodaca tendencja by usuwac te kare
              > z
              > > kodeksow.
              > > > powody sa dosyc oczywiste. stosowanie tej kary wywoluje dyskomfort
              > moraln
              > > y.
              > > >
              > >
              > >
              > > o jakiej moralnosci mówisz, jeśli o zwanej "naturalną" to po co
              > > był NOE i Gora Synaj?
              >
              >
              > mowie o tym ze wiekszosc ludzi czuje sie niekomfortowo ponoszac nawet
              posrednia
              > odpowiedzialnosc za zabijanie
              >
              > dlaczego? mysle ze np przez empatie. nawet wsrod zwierzat nie zabija sie na
              ogo
              > l
              > przedstawicieli swojego gatunku (choc sa znaczace wyjatki). oczywiscie
              > chrzescijanstwo stawia empatie w samym centrum realcji miedzyludzkich
              >
              > > > z tych samych powodow (niecheci do dyskomfortu) liberalizowane sa p
              > rawa
              > > dotycza
              > > > ce
              > > > aborcji eutanazji czy malzenstw homoseksualnych.
              > > Dobry zart.
              > >
              > > moda to czy trwala tendencja?
              > > twała tendencja, narzucana przez media w celu ubóstwienie mamony.
              > > Najważniejsze teraz będzie POSIADANIE a nie idee, ponieważ posiadanie jes
              > t
              > > naturalna checią każdego człowieka.Oczywiscie, nie o posiadanie wiedzy tu
              >
              > > chodzi.
              >
              > zawsze tak bylo w mniejszym lub wiekszym stopniu. nic nowego
              >
              Ogłoszenie ludziom,że POSIADANIE dóbr materialnych, jest najważniejszą z cnót,
              bo czyni nas naprawdę wolnymi, jest nie tylko kłamstwem , ale i podważa każdą
              z WIELKICH religii.
              Zgadzasz się ?
              • bush_w_wodzie Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 16:02
                homosovieticus napisał:

                > Ogłoszenie ludziom,że POSIADANIE dóbr materialnych, jest najważniejszą z cnót,
                > bo czyni nas naprawdę wolnymi, jest nie tylko kłamstwem , ale i podważa każdą
                > z WIELKICH religii.
                > Zgadzasz się ?

                oczywiscie ze tak.

                pytanie do ciebie: ilu ludzi tak uwaza?
                • homosovieticus Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 16:15
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > Ogłoszenie ludziom,że POSIADANIE dóbr materialnych, jest najważniejszą z
                  > cnót,
                  > > bo czyni nas naprawdę wolnymi, jest nie tylko kłamstwem , ale i podważa
                  > każdą
                  > > z WIELKICH religii.
                  > > Zgadzasz się ?
                  >
                  > oczywiscie ze tak.
                  >
                  > pytanie do ciebie: ilu ludzi tak uwaza?
                  Ty , ja i Szwagier, to trzech Nas będzie.
                  Małowato!
                  Najgorsze,że tylko nieznacznie urosniemy w siłe.Ale pyszczyć trzeba i WOLNOŚĆ
                  słowa , poki co , zagospodarowywać.No nie?
                  • bush_w_wodzie Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 16:25
                    homosovieticus napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    > > homosovieticus napisał:
                    > >
                    > > > Ogłoszenie ludziom,że POSIADANIE dóbr materialnych, jest najważniej
                    > szą z
                    > > cnót,
                    > > > bo czyni nas naprawdę wolnymi, jest nie tylko kłamstwem , ale i po
                    > dważa
                    > > każdą
                    > > > z WIELKICH religii.
                    > > > Zgadzasz się ?
                    > >
                    > > oczywiscie ze tak.
                    > >
                    > > pytanie do ciebie: ilu ludzi tak uwaza?
                    > Ty , ja i Szwagier, to trzech Nas będzie

                    zle zapytalem bo chodzilo mi o to ilu ludzi uwaza ze posiadanie jest
                    najwazniejsza cnota

                    > Małowato!
                    > Najgorsze,że tylko nieznacznie urosniemy w siłe.Ale pyszczyć trzeba i WOLNOŚĆ
                    > słowa , poki co , zagospodarowywać.No nie?


                    zawsze ale to zawsze wielu obawialo sie tego co ty - ze gnije swiat. zdaje mi
                    sie ze troche przesadzasz. takie nastroje (koncentracja na dobrach doczesnych)
                    zawsze towarzysza pogarszaniu sie bezpieczenstwa ekonomicznego podobnie jak
                    zblizanie sie zimy zwierzeta witaja obrastaniem w tluszcz

                    • homosovieticus Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich 25.10.04, 16:32
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > homosovieticus napisał:
                      >
                      > > bush_w_wodzie napisał:
                      > >
                      > > > homosovieticus napisał:
                      > > >
                      > > > > Ogłoszenie ludziom,że POSIADANIE dóbr materialnych, jest najw
                      > ażniej
                      > > szą z
                      > > > cnót,
                      > > > > bo czyni nas naprawdę wolnymi, jest nie tylko kłamstwem , ale
                      > i po
                      > > dważa
                      > > > każdą
                      > > > > z WIELKICH religii.
                      > > > > Zgadzasz się ?
                      > > >
                      > > > oczywiscie ze tak.
                      > > >
                      > > > pytanie do ciebie: ilu ludzi tak uwaza?
                      > > Ty , ja i Szwagier, to trzech Nas będzie
                      >
                      > zle zapytalem bo chodzilo mi o to ilu ludzi uwaza ze posiadanie jest
                      > najwazniejsza cnota
                      >
                      > > Małowato!
                      > > Najgorsze,że tylko nieznacznie urosniemy w siłe.Ale pyszczyć trzeba i WOL
                      > NOŚĆ
                      > > słowa , poki co , zagospodarowywać.No nie?
                      >
                      >
                      > zawsze ale to zawsze wielu obawialo sie tego co ty - ze gnije swiat. zdaje mi
                      > sie ze troche przesadzasz. takie nastroje (koncentracja na dobrach doczesnych)
                      > zawsze towarzysza pogarszaniu sie bezpieczenstwa ekonomicznego podobnie jak
                      > zblizanie sie zimy zwierzeta witaja obrastaniem w tluszcz.

                      Nie wspomniełes jeszcze ani słowem o tym,ze obrastaniu zwierzetom w tłuszcz nie
                      towarzyszy zjawisko obnizania populacji, co powszechnemu posiadaniu dóbr
                      materialnych powinno towarzyszyc.I towarzyszy w Afryce inaczej ,i inaczej w
                      Europie.No nie?
              • Gość: Rodak Re: Posiadanie, nowym celem dla wszystkich ? IP: 142.94.86.* 25.10.04, 19:05
                Posiadanie nie uwazam za CEL.
                Raczej za SRODEK.
                Auto, podobnie jak buty,
                sluzy mi do przemieszczania sie, tylko na nieco wieksze odleglosci.

                Dom do mieszkania i nawet wcale nie pragne byc jego wlascicielem.

                Trumny tez nie posiadam, bo i po co?

                Zazycze sobie w testamencie zeby po smierci (kazdego to czeka) zrobili ze mnie
                kupke popiolu, ktory zreszta bardzo przyda sie jako nawoz na trawniku w moim
                ulubionym parku.

                i
        • Gość: jack Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 16:33
          "moda to czy trwala tendencja?"
          Podejrzewam,ze nieodwracalna szybko tendencja.
          W postepowaniu i prawach panstw unii nie widac spesjalnie miejsca na Boga w
          dawnym zrozumieniu.
          Z caloscia dekalogu utozsamia sie coraz mniejsza ilosc chrzescijan w Europie.
          To znaczy?
          • homosovieticus Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 25.10.04, 16:43
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > "moda to czy trwala tendencja?"
            > Podejrzewam,ze nieodwracalna szybko tendencja.
            > W postepowaniu i prawach panstw unii nie widac spesjalnie miejsca na Boga w
            > dawnym zrozumieniu.
            > Z caloscia dekalogu utozsamia sie coraz mniejsza ilosc chrzescijan w Europie.
            > To znaczy?
            >
            Że być może oznacza ,że W. Sołowiow miał prorocze wizje i ...oczekujemy na
            przyście Antychrysta.
            Polecam do przeczytania.
            Niedługa i interesujaca opowiastka z drugiej cześci Jego "Wyboru Pism"
        • Gość: jack Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 19:38
          To ma niewiele wspolnego z dyskomfortem psychicznym.
          W USA jednym z powodow jest tez ekonomiczny bilans.
          We Francji kara smierci zostala wyeliminowana w latach 80-tych (wiele lat nie
          korzystano z tego wyroku) z powodow m.inn. niemozliwoasci orzeczenia tej kary
          przez zespol sedziowski.
          Byl tam spektakularny proces wymordowania rodziny (w sposob ohydny, maxymalnego
          zwyrodnienia przez 20-paroletniego znajowego rodziny).
          Opinia publiczna byla w 90% za kara smierci. Taki wyrok nie zapadl.
          Prasa ocenila to, ze kara smierci praktycznie we Francji przestala istniec.
          Wkrotce ja tez wykluczono z kk.
          • bush_w_wodzie Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego 25.10.04, 20:12
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > To ma niewiele wspolnego z dyskomfortem psychicznym.
            > W USA jednym z powodow jest tez ekonomiczny bilans.

            o! mozesz to rozwinac?

            > We Francji kara smierci zostala wyeliminowana w latach 80-tych (wiele lat nie
            > korzystano z tego wyroku) z powodow m.inn. niemozliwoasci orzeczenia tej kary
            > przez zespol sedziowski.

            niemozliwosci prawnej czy praktycznej?

            > Byl tam spektakularny proces wymordowania rodziny (w sposob ohydny, maxymalnego
            >
            > zwyrodnienia przez 20-paroletniego znajowego rodziny).
            > Opinia publiczna byla w 90% za kara smierci. Taki wyrok nie zapadl.

            dlaczego?

            > Prasa ocenila to, ze kara smierci praktycznie we Francji przestala istniec.
            > Wkrotce ja tez wykluczono z kk.
            • Gość: jack Re: 'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 21:01
              "o! mozesz to rozwinac?"
              Koszty poniosione przez panstwo przy wykorzystaniu wszystkich mozliwosci
              odwolawczych dla oskarzonego sa rzedu kilku mil.$.
              W USA kare smierci orzeka nie zespol sedziowski a lawa przysieglych, stad
              orzeczenie jej jest latwiejsze (liczba zwolennikow kary smierci w
              spoleczenstwie takiego stanu np. jak Texas jest wieksza niz u nas).
              Sa wyjatki (vide Simson) dla ktorych kara smierci nie moze zapasc.

              "niemozliwosci prawnej czy praktycznej?"
              Praktycznej. Zdecydowana wiekszosc sedziow jest przeciw tej karze.
              Prawdopodobienstwo znalezienia sie 5 czy 7 sedziow dopuszczajacych kare smierci
              w swym "sumieniu" w skladzie sedziowskim jest znikoma.
              (patrz argumenta sopota)

              "Opinia publiczna byla w 90% za kara smierci. Taki wyrok nie zapadl.
              dlaczego?"
              Z powyzszych przyczyn.
              Dlaczego aparat prawa nie akceptuje woli wiekszosci jest odrebnym problem.
              Powody jak u nas: religia, wysoce rozwinieta etyka itp.
              Fachowcy nie akceptujacy zdania laickiej i zmanipulowanej wiekszosci
              spoleczenstwa maja chyba racje.

              • bush_w_wodzie ok 25.10.04, 21:05
                bardzo zgrabne i ciekawe argumenty. pzdr
    • bush_w_wodzie a jednak spada... 25.10.04, 14:59
      choc powoli

      Według Pentora, zadowolonych ze sprawowania władzy przez prezydenta Aleksandra
      Kwaśniewskiego jest 48 proc. ankietowanych (spadek w porównaniu z wrześniem o 1
      pkt proc.), a niezadowolonych - 52 proc. (wzrost o 1 pkt proc.).

      ale i to wciaz jeszcze sprzed "aprawy pierwszego"

      Sondaż przeprowadzono w dniach 9-10 października 2004 roku na 1000-osobowej,
      reprezentatywnej próbie Polaków.

      • Gość: franek Re: a jednak spada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:20
        bush_w_wodzie napisał:

        > choc powoli
        >
        > Według Pentora, zadowolonych ze sprawowania władzy przez prezydenta Aleksandra
        > Kwaśniewskiego jest 48 proc. ankietowanych (spadek w porównaniu z wrześniem o
        1
        > pkt proc.), a niezadowolonych - 52 proc. (wzrost o 1 pkt proc.).
        >
        > ale i to wciaz jeszcze sprzed "aprawy pierwszego"
        >
        > Sondaż przeprowadzono w dniach 9-10 października 2004 roku na 1000-osobowej,
        > reprezentatywnej próbie Polaków.

        Niech spada jak najszybciej! Najwyżej wyjdzie na to, że to Rokita miał rację,
        nie Żakowski. Trudno, przecierpię w słusznej sprawie.
        • bush_w_wodzie Re: a jednak spada... 25.10.04, 15:31
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > choc powoli
          > >
          > > Według Pentora, zadowolonych ze sprawowania władzy przez prezydenta Aleks
          > andra
          > > Kwaśniewskiego jest 48 proc. ankietowanych (spadek w porównaniu z wrześni
          > em o
          > 1
          > > pkt proc.), a niezadowolonych - 52 proc. (wzrost o 1 pkt proc.).
          > >
          > > ale i to wciaz jeszcze sprzed "aprawy pierwszego"
          > >
          > > Sondaż przeprowadzono w dniach 9-10 października 2004 roku na 1000-osobow
          > ej,
          > > reprezentatywnej próbie Polaków.
          >
          > Niech spada jak najszybciej!

          najwyzszy czas

          > Najwyżej wyjdzie na to, że to Rokita miał rację,
          > nie Żakowski.

          z opisu wyglada ze zakowski doluje. szkoda

          > Trudno, przecierpię w słusznej sprawie.

          :))))
          • Gość: PABLO Re: a jednak spada... IP: 193.28.230.* 25.10.04, 17:55
            Te 48% to musi być rodzina Kulczyka, Gudzowatego, Marka Ungiera i Siwcowie;
            poza tym Dymanek-Szeresz czy jak jej tam tez pewnie jest zadowolona, w ogole
            zważywszy rozrost i nieróbstwo prezydenckiej biurokracji nie dziwi iż 48%
            ciągle kocha Olka; poza tym sa jeszcze TW, oficerowie WSI i UB/SB wraz z
            rodzinami którzy też są zadowoleni. W końcu Olek zafundował im taką możliwość
            robienia interesów przy zerowym ryzyku że musza być zadowoleni. Pan Wapiński
            też pewnie jest zadowolony z prezydenta jak przekręcił w Mielcu w fabryce
            Osocza pare milionów dolarów które emeryci spłacają wcześniejszym zgonem pod
            przychodnią. Zadowlony jest pewnie też Gałganow bo nadal ma przemozny wpływ na
            sytuację w Polsce więć i odznaczenia i nagrody z KGB się sypną i pewnie w
            stopniu generała zejdzie z tego łez padołu. Rządy OLKA to miód i malina dla
            tych co trzymają z Olkiem. Jakie przekręty umożliwił Adamowi że Wyborcza broni
            Olka jak honoru byłych uboli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka