borrka
04.06.20, 09:59
Lubię mieć "usystematyzowaną" rzeczywistość - wtedy łatwiej zrozumieć wydarzenia.
Co widzimy?
Otóż jest to taki konflikt:
pańszczyźniani pod kierownictwem lumpeninteligencji versus Naród polski ze swymi tradycyjnymi, głównie inteligenckimi elitami.
Taka u nas struktura, odmienna od mieszczańskich społeczeństw Zachodu.
Ktoś powie - kolejny raz.
Polemizowałbym.
Ani w wypadku walki Endecji z Sanacją, czy przedrozbiorowych stronnictw Hetmańskiego i Familii rola poziomu inteligencji nie była tak wyraźnie zarysowana.
Dolary przeciw rublom białoruskim, że średni IQ ludu pisowskiego nie powala.
Dotyczy to również najwyższego szczebla i naszych naczelników umiłowanych, którzy postawili na ubogich duchem.
To wyjaśnia również wyjątkowo szkodliwą rolę Kościoła, kierowanego przez nieudaczników z miotu "jeden na milicjanta, drugi na księdza".
PS. Dodajmy, że cwany lump nie ma nic wspólnego z inteligencją.
To spryt.
Jeśli wiedzę jakąś analogię historyczną, to do Rzezi Galicyjskiej i Jakubka Szeli:)