Dodaj do ulubionych

czy mogę pokrakać?

21.10.20, 21:53

coś mi się widzi że z naszym symptaycznym koronawirusem będziemy
się zmagać przez dobrych kilka lat.
a możliwym jest że pozostanie on z nami już na zawsze.
nie ma instytucji na tym świecie, na białym, która koordynowałaby
działania w sferze globalnej.
każde państwo działa na własną rękę, i nawt gdy jedno poradzi sobie,
inne będą rozsadnikiem tej francy.
i nawet wygaszony gdzieś tam covid wróci jak sen jaki złoty.

żeby się moje słowa w gówno zamieniły.
Obserwuj wątek
    • met_ol Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:07
      Natenczas to nasz (nie)rząd działa jak pijane dziecko we mgle.
      • snajper55 Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:37
        met_ol napisał(a):

        > Natenczas to nasz (nie)rząd działa jak pijane dziecko we mgle.

        Dziś wojewoda Radziwiłł, pytany o plany rządu, o scenariusze, tłumaczył jak działa rząd - otóż rząd działa elastycznie. Gdy pojawia się problem, to rząd reaguje. Przykład: zabrakło miejsc w szpitalach, to rząd buduje szpital na stadionie.

        Pamiętajmy - gdy pojawi się powódź, to rząd zacznie budować wały. Tak, wały nami rządzą.

        S.
    • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:19
      Finowie przetrwają. Rozgęszczeni i nie lubią bliskich kontaktów. Gdyby nie ten język...
      • snajper55 Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:32
        yoma napisała:

        > Finowie przetrwają. Rozgęszczeni i nie lubią bliskich kontaktów. Gdyby nie ten
        > język...

        I grzybów nie zbierają. Raj dla grzybiarzy... :D

        S.
        • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:37
          Już pal sześć grzyby, ale te lasy, te lasy... rozmarzyłam się...
          • snajper55 Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:38
            yoma napisała:

            > Już pal sześć grzyby, ale te lasy, te lasy... rozmarzyłam się...

            Norwegia też jest fajna, choć klimat już trochę surowszy.

            S.
            • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:41
              Otusz, i drogo w cholerę, a jak się zacznie powszechny eksodus, będzie jeszcze drożej, nie stać mnie :)
              • snajper55 Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:44
                yoma napisała:

                > Otusz, i drogo w cholerę, a jak się zacznie powszechny eksodus, będzie jeszcze
                > drożej, nie stać mnie :)

                I wtedy grzyby mogą człowieka uratować. :D

                S.
                • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:48
                  Czyli jednak Finlandia :)
          • pies.na.czarnych Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 23:50
            yoma napisała:

            > Już pal sześć grzyby, ale te lasy, te lasy... rozmarzyłam się...
            >

            I mieszkańcy lubią wypić 😂
            • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 23:54
              A kto nie? 😁

              Ta. Kumpel zamieszkały w tamtych rejonach opowiadał historię o drwalu, który uciąwszy sobie po pijaku nogę, wrzucił ją na skuter śnieżny i pojechał do szpitala 😁
      • met_ol Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:34
        www.youtube.com/watch?v=car7vXe4Lfc
        • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:42
          Co ty mi wrzucasz TVP2??? Żmiję na własnej piersi...!
          • met_ol Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:50
            Ale to nie kurvizja. A język przedni.
    • pies.na.czarnych Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 22:30
      Zostanie wśród nas tak samo jak wirus grypy. Koordynacja całego świata musi skupić się na znalezieni szczepionki.
    • mozart Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 23:09
      Pozostaje Polsce tylko PiSdziec, życzę jej, autentycznie, wojny domowej.
      • yoma Re: czy mogę pokrakać? 21.10.20, 23:36
        I co? Motłoch wytłucze resztkę rozumnych i już nic nie zostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka