topiramax
19.12.21, 16:51
Od dwóch dni trwa nagonka na żołnierza, który podobno przeszedł na białoruską stronę. Opieramy swoje opinie na tym co nam MON, dziennikarze jedynie słusznej stacji przekażą, co zobaczymy wyprodukowanego w sieci (podobno to wywiad z tą osobą). Nie wiem co tam się stało ale wiem jak łatwo zniszczyć komuś opinię. Wystarczy nakręcić spiralę półprawd, kłamstw, niedopowiedzeń itp. w stylu: On to oszołom, jego partnerka lata na miotle, dzieci mają trzecie oko po środku czoła a ich pies to gej.
Ja się na takie rzeczy nie godzę.