haen2010
28.04.22, 21:34
Zajmowanie się polityką polską. Do wyborów półtora roku. Nie zdecyduje o nich wojna na Ukrainie, ale sprawy przyziemne, inflacja i drożyzna. Codzienne wrażenia z wizyty w sklepiku i na targu, absurdalne koszty remontowe mieszkania czy najbliższego otoczenia. Ceny energii.
Mafia pisowska, nasycona agenturą rosyjską zrobiła nagle zwrot o połowę kąta pełnego. Złapali wiatr w żagle finansując z naszych podatków "obronę" przed putinowską inwazją. Najlepsze interesy do własnej kieszeni zawsze robiło się na wojnie.
Nagle Putin jest głównym winowajcą pogorszenia bytu Polaków - szaraków. Tyle, że to gówno prawda z katalogu księdza Tischnera.