Dodaj do ulubionych

kolorowe potknięcia

IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 13:41

Max, czyli mission impossible
JACEK LUTOMSKI
Kerry zdał sobie sprawę, że stoi przed misją niemożliwą i musiał to
odpuścić" - doniósł Mariusz Max Kolonko (MMK) w środowej nocnej "Panoramie".
Tak oto szczęśliwie dla Busha, nieszczęśliwie dla Kerry'ego, korespondent
naszej drogiej Telewizji Polskiej dobrnął do kresu amerykańskiej kampanii
wyborczej.
W warsztacie dziennikarskim MMK zwraca uwagę jego fascynacja dziennikarstwem
kuchennym. Jeszcze we wtorek straszył: "Te procesy sądowe będą szły do sądu
jak hamburgery na stół". I zapowiadał: "Senator John Kerry ma zjeść zupę w
swojej ulubionej restauracji". MMK zagląda nie tylko do talerza politykom,
ale również do siatek zwykłym ludziom: "W tej torbie ma śniadanie, a w głowie
przekonanie, na kogo zagłosuje. Wierzy, że Bóg ocali Amerykę, a on,
Asiciente, mu w tym pomoże. Dlatego będzie siedział i czekał. Czekał, by
zmienić świat" - relacjonował jak zwykle przejętym głosem na dwa tygodnie
przed wyborami.
MMK najmocniejszy jest na ulicy. Zagaduje zwykłych ludzi, a potem relacjonuje
nam ich myśli: "Francine mieszka tu od dziecka. Kerry to jej bohater. A
Clinton jak Janosik zabierał bogatym i dawał biednym" - wyrzuca nasz
dziennikarz jednym tchem, bo nadaje najszybciej na świecie. Tylko skąd
Francine zna Janosika? Przy okazji relacji pana Maksa poznajemy jego
bliższych i dalszych znajomych: "W Nowym Jorku widziałem maszyny wyborcze,
których używała jeszcze babcia mojej sąsiadki". Z którego piętra? - pytam
nieśmiało.
Ten niezwykle aktywny dziennikarz - mało tego, że nadaje z Ameryki, to
jeszcze w iście amerykańskim stylu. "Policja ściska w ręku pały i trzyma się
z boku... 180 psów wącha powietrze" - to tylko wyimki z jego relacji z
konwencji republikańskiej.
Wyrazistość politycznych ocen i trafność prognoz to kolejny atut MMK,
zwłaszcza gdy cytuje cudze opinie: "Bush to cycek - demonstracja polityczna
staje się tu paradą"."Kerry musi tu wygrać. Kiwają się gubernatorzy i gwiazdy
estrady". "Clinton tym wsparciem przekreśla żonę za cztery lata, jeśli Kerry
wygra. Ale za cztery lata może nie być Ameryki".
Na koniec Max hazardzista: "W tych wyborach, w których bardzo rządzi
pieniądz, moneta jest już rzucona. Na kogo wypadnie, na tego bęc".
To bęc...
______________________________

Lutomski ma trochę racji kpiąc sobie z Kolonki i jego kolorowych potknięć.
Kiedyś broniłem Maksa ze względu na siłę ekspresji. Moim zdaniem był ożywczy.
Stanowił przeciwwagę dla rytuałów nudy typowych dla postpeerelowskiego
dziennikarstwa uprawianego w TVP. W porównaniu z Warakomską i Jeneralskim
sprawiał wrażenie geniusza. Czasami rzeczywiście ośmieszał się, to fakt.
Uważam jednak, że wytykanie mu jego kolokwializmów jest niemal równie
śmieszne.

Tak się składa, że oglądałem środową nocną „Panoramę” i przyznam, że dużo
bardziej zirytował mnie gość prowadzący program. Jakiś nowy gwiazdor, którego
nazwiska nie zapamiętałem, ale który zdumiał mnie swoją inteligencją. Pewnie
nie przyszłoby mi do głowy, żeby zwracać na nią uwagę, gdyby w studio nie
siedział Janusz Głowacki. Znany pisarz komentował z właściwym dla siebie
humorem przebieg kampanii wyborczej w USA. Gospodarz programu nic z tego
jednak nie kapował. Nie docierało do niego, co pisarz ma do powiedzenia.
Przerywał mu, kiedy zbliżał się do pointy i wskakiwał z uwagami matoła, które
dobrze wychowany Głowacki przyjmował ze stoicką pokorą.

Ale jeszcze najbardziej podpadł mi red. Kraśko w korespondencji z USA. Z
wdziękiem zakonnicy albo ofermy, która zawsze miała trójkę z wuefu, wskakiwał
na konia w Teksasie, żeby wcielić się w elektorat Busha. Jeśli alternatywą
dla Kolonki miałby być Kraśko, to wolę jednak tego pierwszego.





Obserwuj wątek
    • homosovieticus a mógłbyś coś powiedzieć o pisarstwie Głowackiego? 05.11.04, 14:45
      A może, o co innego, Cię, poproszę.Według Ciebie, co Głowacki, ma od Siebie,
      nam do powiedzenia. Nam czytelnikom i nam widzom.Wychodzisz z teatru wzbogacony
      czymś podnoszacym ducha , a może ksiażkę, tę ostatnią, odłozyłeś z żalem, lub
      chocby z zadumą o ludzkiej kondyncjii kierunkach postepu cywilizacyjnego?
      • wartburg4 a może sam wziąłbyś się za czytanie? 05.11.04, 14:55
        A może sam wziąłbyś się za czytanie? Lubisz papkę przez innych przetrwawioną?
        Ja nie.
        • homosovieticus Re: a może sam wziąłbyś się za czytanie? 05.11.04, 15:16
          wartburg4 napisał:

          > A może sam wziąłbyś się za czytanie? Lubisz papkę przez innych
          przetrwawioną?
          > Ja nie.
          Sam przeczytałem "Wirówkę nonsensu" "My sweet Roskolnikow" i "z Głowy".
          Widziałem też "Antygonę w NY" .Dla mnie, Głowacki, jest znacznie
          powierzchowniejszym niż Mrożek i "gorzej" piszącym po polsku niż Łysiak.
          Pytałem Ciebie, bo często na forumie podnosisz tematy literackie.Ostatnio
          nawet "Światłośćią w Sierpniu" w mój durny łeb tłukłes.
          • Gość: wartburg Re: a może sam wziąłbyś się za czytanie? IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 19:26
            Nie sądzę, aby klasa Mrożka miała cokolwiek wspólnego z głębią. Co nie zmienia
            faktu, że jest dobrym obserwatorem rzeczywistości. Podobnie jak Głowacki,
            którego za podobny dar obserwacji cenię. W moim poście nie chodziło jednak o
            Głowackiego, tylko o buca, który konwersował był z nim w swoim programie nie
            będąc w stanie zrozumieć, co Głowacki próbował mu opowiedzieć.

            Łysiaka nie czytam. Szkoda mi czasu.
            • homosovieticus Re: a może sam wziąłbyś się za czytanie? 05.11.04, 22:07
              Jasne.Dobre i to.Dzięki.
    • Gość: busio Re: kolorowe potknięcia IP: *.netvigator.com 05.11.04, 15:07
      grr
      • homosovieticus Re: kolorowe potknięcia 05.11.04, 15:24
        Gość portalu: busio napisał(a):

        > grr

        To jest jednak komentarz.
    • Gość: gt pisanie z tezą IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 07.11.04, 09:49
      Lutomski najpierw wiedział, że ma dopieprzyć Kolonce, a potem zastanowiał się
      (ale niezbyt długo), co konkretnie napisać. Tak rozumiem jego tekst.Chociaż sam
      zarzucałem Kolonce nieautentyczność (ale na Boga, któż z nas jest
      autentyczny?:), to widać u niego pasję, której np. taka Warakomska była
      absolutnie pozbawiona.

      p.s. Wysyłam Ci emaila.
      • wartburg4 Re: pisanie z tezą 07.11.04, 20:39
        did you get my answer?
        • bratek4 Re: 07.11.04, 22:25
          yep.
          co do forum, masz rację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka