buldog2
18.07.22, 08:51
Prof. Ryszard Piotrowski u Pani Dominiki Wielowieyskiej powiedział, że nie widzi możliwości odwołania prezes Przyłębskiej czy Glapińskiego, argumentem za tym miałby być być brak stosowanych procedur w porządku prawnym i konstytucyjnym.
Błąd polega na przyjęciu niezgodnego ze stanem faktycznym założenia o istnieniu jakiegoś porządku prawnego i konstytucyjnego.
Nie rządzi prawo, nie rządzą instytucje, rządzą ludzie mafii. Tak jak w Rosji Putina, nie "po zakonu", a "po poniatiam". Dlatego Kaczyński może jeździć pod prąd i wyrzucać ze służby interweniujących policjantów, przesłuchiwać Birgfellnera, Szydło niszczyć dowody we własnej sprawie, dlatego Kaczyński może kwestionować wyrok w sprawie Kujdy.
Nie ma państwa prawa z jego regułami. Jest "bezpredieł", rządzi mafia, która "gra bez reguł".
Postępować należy stosownie do tego, a nie bronić interesów mafii, jak to robi prof. Piotrowski przy pomocy argumentów ze świata mitów i hipostaz wymyślonych przez siebie samego i żołnierzy aparatu propagandy zorganizowanej grupy przestępczej PIS.