oby.watel
24.08.22, 10:44
Unijna dyrektywa z 1991 roku zobowiązuje do odbierania i oczyszczania ścieków komunalnych w sposób, który nie zagraża środowisku. Termin minął siedem lat temu, w 2015 roku. Komisja Europejska dwukrotnie poganiała rząd dobrej zmiany (w 2018 i w 2020 roku). W lutym 2022 roku zapowiedziała, że za niewdrożenie dyrektywy przez tyle lat skieruje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę na Polskę. Groźbę spełni prawdopodobnie w roku 2028. A TSUE wyda wyrok gdy wszystkie rzeki przemienią się w ścieki.
Gdyby TSUE uznał, że wpuszczanie ścieków do rzek jest nielegalne, kara mogłaby sięgnąć 6 mld zł. Co powinno zrobić PiS w tej sytuacji? Poczekać na wyrok i oddać władzę. Niech sobie opozycja płaci zasądzoną karę. Warto zwrócić uwagę, że w głębokim poważaniu unijne prawo miały po kolei wszystkie polskie rządy z wyjątkiem rządu Mazowieckiego.