oby.watel
26.08.22, 10:21
Miliardy nasza ukochana władza przeznacza na różnego rodzaju dopłaty, tymczasem przemysł zaczyna robić bokami. Skutek będzie taki, że żywność nie tylko droga będzie, ale jej nie będzie. Azoty z powodu gigantycznych cen gazu przerwały produkcję nawozów. To wprost przełoży się na ceny żywności. Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej. Produktem ubocznym przy produkcji nawozów jest dwutlenek węgla wykorzystywany chociażby w browarnictwie, ale nie tylko. Brak dwutlenku węgla uderzy w branżę mleczarska i mięsną.
Czy jest się czym martwić? Nie, po stokroć nie! Nasza ukochana władza na pewno wymyśli jakąś cudowną tarczę, wprowadzi dopłaty do kotleta. Oczywiście nie będzie wspierać polskich firm, lecz sprowadzi nawóz z Kanady i Chin i będzie sprzedawała po cenie gwarantowanej.