Dodaj do ulubionych

Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady???

IP: *.bos.east.verizon.net 27.08.01, 17:37
Ja jestem PRZECIW!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzol Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: 157.25.119.* 27.08.01, 18:01
      Ja też
    • Gość: hybryda Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: *.bos.east.verizon.net 28.08.01, 02:22
      Co taka cisza?????
      • Gość: Alexx Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: 62.87.254.* 28.08.01, 07:45
        Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieruchomośći,
        przez lata, aż do jego likwidacji).
        Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska. Gazociąg
        będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
        Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budowie metra w
        Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne. Pieniadze
        z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Bieszczad.
        Chętnie przyjedziemy poprotestować.
        Alexx
        • Gość: Emas UWAGA!! Agent GAZPROMU IP: *.mts.com.pl 28.08.01, 09:35
          Gość portalu: Alexx napisał(a):

          > Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieruchomośći,
          > przez lata, aż do jego likwidacji).
          > Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska. Gazociąg
          > będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
          > Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budowie metra w
          >
          > Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne. Pieniadze
          > z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Bieszczad.
          > Chętnie przyjedziemy poprotestować.
          > Alexx

          Ty chyba jesteś na garnuszku u Wiachiriewa, bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć
          sobie ślepego zachwytu nad tą cholerną rurą. Myśłałem, że jak się prześpisz, to
          Ci przejdzie, ale widzę że posiadasz głębszą motywację... Skąd wytrzasnąłeś
          teorię o zbawczych inwestycjach w regionie i dochodach dla gmin??? Chłopcy z
          Gazpromu Ci powiedzieli? A dzieci bieszczadzkie - jak rozumiem - codziennie na
          śniadanko dostaną za friko od wujka Iwana kubek świeżutkiego rosyjsiego gazu z
          przydomowego odwiertu. Przyjeżdzającym turystom serwować będziesz atrakcje
          typu: "Małe Karlino", "Wczasy pobytowe w ekologicznej komorze gazowej -
          zapraszamy gupy zorganizowane z Izraela" i wiele innych niezapomnianych
          fajerwerków.
          Na serio: jak wyobrażasz sobie rozwój Bieszczadów "po rurze"? Gardzisz
          warszawiakami? To na kim będę zarabiać tubylcy? Przypomnę, że robotnicy od rury
          szybciutko wyjadą. Traktujesz rurę jako nową atrakcję turystyczna? Bo nic mi nie
          wiadomo o jej zakopywaniu. Dzisiaj B. przyciągają swoją - za przeproszeniem -
          dziewiczością. Czym przyciągną jutro? Koleinami po ciężkim sprzęcie i
          wykarczowanym lasem?
          • Gość: Onyx Re: Myślenie ma przyszłość IP: 62.87.254.* 28.08.01, 10:23
            Postęp tworzą ludzie którzy coś potrafią zrobić i mają szersze horyzonty.
            Popatrz jak dzisiaj traktowane są przez ludzi inwestycje
            tzw, "nieekologiczne", Zalew Soliński, Jezioro Żywieckie, Gdynia i setka
            innych tego typu wytworów ludzkiego intelektu i rąk. Jestem za ochroną
            środowiska, ale mądrą, dla ludzi i w ich szeroko rozumianym interesie. Dla
            wszystkich ideologicznych ochroniarzy środowiska (słowo ekolodzy jest
            nieadekwatne) najistotniejsza jest zadyma i postawienie na swoim, bez
            szerszego kompleksowego spojrzenia na problem który trzeba rozwiązać.
            Egzaltacja nad tzw. "Zielonymi Płucami Europy" przypomina mi propozycję
            cywilizacyjną dla Afrykanów, którym zamiast rozwoju proponuje sie zakładanie
            rezerwatów i zarabianie na turystach. To jest słuszna w skali mikro, ale nie
            może to być propozycją w skali makro i na lata. Jeżeli "warszawka " może nam
            zaproponować tylko rezerwaty, to niech się nie miesza do gazociągu.
            Przykłady głupoty "ochroniarskiej " mogę mnożyć. Każdy prawie park narodowy i
            obszary chronione, mają takie historie. Na początku trzeba wiedzieć co się
            chce chronić i po co, a następnie do tego dostosowuje się narzędzia prawne,
            administracyjne, itp. Dla przykładu zobaczcie jak pozarastały skałki wapienne
            na Jurze Krakowsko-Częstochowskie i to czym, chwastami, które nic nie maja
            wspólnego z pierwotna roślinnością. Niektórych skał już nie widać. Moje pytanie
            jest proste. Jaki krajobraz zaczynano chronić, a jaki jest aktualnie?
            Pomijam wpływ gospodarki pasterskiej na krajobraz i roślinność Tatr i
            Bieszczad, itd. Co z tego został?
            Tylko skrajnie naiwni włodarze Gmin zgadzają się na powstanie na swoim terenie
            rezerwatów i innych terenów chronionych - tracą nad nimi całkowita kontrolę.
            Mogą taką decyzja wpędzić swoich mieszkańców w nędzę i brak perspektyw.
            Parki Narodowe i tego typu instytucje służą głównie do napędzania "kasy" różnej
            maści pseudoekologów, którzy patrzą z pozycji np. stolicy i własnych
            pseudonaukowych partykularnych interesów.
            Jak będzie projekt gazociągu, trzeba będzie go dokładnie przeanalizować i
            zrobić wszystko aby wpływ na środowisko był jak najmniejszy.
            Widzę, że dla niektórych, problem gazociągu jest okazją do rozpoczęcia
            jakiej "antyrosyjskiej'' farsy, a nie dotykanie meritum problemu.

            Pozdrawiam
            Onyx




            • Gość: Emas Re: Myślenie ma przyszłość - a jakże! IP: *.mts.com.pl 28.08.01, 11:07
              Gość portalu: Onyx napisał(a):

              > Postęp tworzą ludzie którzy coś potrafią zrobić i mają szersze horyzonty.
              > Popatrz jak dzisiaj traktowane są przez ludzi inwestycje
              > tzw, "nieekologiczne", Zalew Soliński, Jezioro Żywieckie, Gdynia i setka
              > innych tego typu wytworów ludzkiego intelektu i rąk. Jestem za ochroną
              > środowiska, ale mądrą, dla ludzi i w ich szeroko rozumianym interesie. Dla
              > wszystkich ideologicznych ochroniarzy środowiska (słowo ekolodzy jest
              > nieadekwatne) najistotniejsza jest zadyma i postawienie na swoim, bez
              > szerszego kompleksowego spojrzenia na problem który trzeba rozwiązać.
              > Egzaltacja nad tzw. "Zielonymi Płucami Europy" przypomina mi propozycję
              > cywilizacyjną dla Afrykanów, którym zamiast rozwoju proponuje sie zakładanie
              > rezerwatów i zarabianie na turystach. To jest słuszna w skali mikro, ale nie
              > może to być propozycją w skali makro i na lata. Jeżeli "warszawka " może nam
              > zaproponować tylko rezerwaty, to niech się nie miesza do gazociągu.
              > Przykłady głupoty "ochroniarskiej " mogę mnożyć. Każdy prawie park narodowy i
              > obszary chronione, mają takie historie. Na początku trzeba wiedzieć co się
              > chce chronić i po co, a następnie do tego dostosowuje się narzędzia prawne,
              > administracyjne, itp. Dla przykładu zobaczcie jak pozarastały skałki wapienne
              > na Jurze Krakowsko-Częstochowskie i to czym, chwastami, które nic nie maja
              > wspólnego z pierwotna roślinnością. Niektórych skał już nie widać. Moje pytanie
              >
              > jest proste. Jaki krajobraz zaczynano chronić, a jaki jest aktualnie?
              > Pomijam wpływ gospodarki pasterskiej na krajobraz i roślinność Tatr i
              > Bieszczad, itd. Co z tego został?
              > Tylko skrajnie naiwni włodarze Gmin zgadzają się na powstanie na swoim terenie
              > rezerwatów i innych terenów chronionych - tracą nad nimi całkowita kontrolę.
              > Mogą taką decyzja wpędzić swoich mieszkańców w nędzę i brak perspektyw.
              > Parki Narodowe i tego typu instytucje służą głównie do napędzania "kasy" różnej
              >
              > maści pseudoekologów, którzy patrzą z pozycji np. stolicy i własnych
              > pseudonaukowych partykularnych interesów.
              > Jak będzie projekt gazociągu, trzeba będzie go dokładnie przeanalizować i
              > zrobić wszystko aby wpływ na środowisko był jak najmniejszy.
              > Widzę, że dla niektórych, problem gazociągu jest okazją do rozpoczęcia
              > jakiej "antyrosyjskiej'''' farsy, a nie dotykanie meritum problemu.
              >
              > Pozdrawiam
              > Onyx
              >
              >
              A kto tutaj mówi o powstawianiu rezerwatów, czy parków narodowych??? Całkowicie
              zgadzam się, że dla ludzi miejscowych to raczej nieszczęśnia niż błogosławieństwo
              (nie jestem ekologiem, ani nawet tzw. "ekologiem") i nijak żyć z tego się nie da.
              Ale pomyśl: ile lat trzeba będzie czekać, żeby przyroda "wchłonęła" rurkę? Ile
              czasu trzeba będzie czekać na powrót turystów? Z czego w tym czasie ludzie mają
              żyć? A jeśli już powołujesz się na przykłady afrykańskie, to w Bieszczadach mamy
              właśnie do czynienia ze skalą mikro. Poza tym powiedz, na czym konkretnie - poza
              turystyką - mogą ludzie w Bieszczadach zarabiać?? Na wyplataniu koszyków dla
              kolonistów? A turystyka to nie rezerwaty, ale dobra baza turystyczna, lasy,
              spokój, ładne widoki, bez industrialnych gadżetów w tle.
              Większość mojego życia mieszkałem w Bieszczadach, moi rodzice do dzisiaj prowadzą
              tam biznes turystyczny i szlag mnie trafia na myśl, że z powodu "oszczędniości"
              rura ma być pchana przez te przepiękne tereny a nie przez Śląsk. Ekonomia - tak!
              Debilne pomysły - nie!
              • Gość: Lesnyjeb Re: Myślenie ma przyszłość - a jakże! IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 05:43
                Zgadzam sie z toba calkowici. Mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i narazie
                nie mam zamiaru sie z tamtad wyprowadzac. Poza tym jesli przez Bieszczady
                przeszedlby rurociag to by caly urok "Bieszczad" zniknal, ich dziewiczosc i
                uroda. Zrobienie tam rurociagu jest najgorszym co moze byc. Nie wiem co za
                pierdolony skurwysyn wymyslil sobie rurkr przez Bieszczady. Niech tam
                przyjedzie to mu wpierdole. Prosze o odpowiedz.
                ps Emas gdzie mieszkasz lub mieszkales w Bieszczadach ze tak piszesz?????

                Pozdrawia Lesny Jebacz
        • Gość: dawid Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 10:54
          Jakie dochody dla gmin? Biedne dzieci, chodzenie na piechotę i wizje rozwoju to
          absurdalna demagogia i nic wieęcej. Z tego co widać na mapie ten rurociąg to
          nie tylko Bieszczady ale i Puszcza Solska, Polesie Zachodnie- przyrodniczo
          cenniejsze nawet od bieszczadzkich lasów.
          Ta rura to kolonializm! Zarobia koncerny a nas potraktują jak Syberię i jej
          mieszkańców mamiąc nierealnymi miejscami pracyi zyskami.
        • Gość: Lukasz Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: 195.94.206.* 28.08.01, 12:14
          Gość portalu: Alexx napisał(a):

          > Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieruchomośći,
          > przez lata, aż do jego likwidacji).
          > Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska. Gazociąg
          > będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
          > Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budowie metra w
          >
          > Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne. Pieniadze
          > z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Bieszczad.
          > Chętnie przyjedziemy poprotestować.
          > Alexx


          Chyba nigdy nie byleś w Bieszczadach jesli wypisujesz takie bzdury !! Proponuje
          choc raz tam pojechac, a potem pisać o "nowych naprawionych drogach i
          inwestycjach rekompensujących wpływ na środowiska..."

          • Gość: Emas Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? Who is who? IP: *.mts.com.pl 28.08.01, 13:10
            Gość portalu: Lukasz napisał(a):

            > Gość portalu: Alexx napisał(a):
            >
            > > Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieruchomo
            > śći,
            > > przez lata, aż do jego likwidacji).
            > > Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska. Gazo
            > ciąg
            > > będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
            > > Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budowie me
            > tra w
            > >
            > > Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne. Pieni
            > adze
            > > z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Bieszczad.
            > > Chętnie przyjedziemy poprotestować.
            > > Alexx
            >
            >
            > Chyba nigdy nie byleś w Bieszczadach jesli wypisujesz takie bzdury !! Proponuje
            >
            > choc raz tam pojechac, a potem pisać o "nowych naprawionych drogach i
            > inwestycjach rekompensujących wpływ na środowiska..."

            Zgadzam się. Alexx to pewnie taki miejski bieszczadnik (Rzeszów albo Katowice -
            z całym szacunkiem dla mieszkańców tych miast) zatroskany o rozwój przemysłu
            gdzie tylko się da.
            W zasadzie mam jeszcze jedno podejrzenie: może być urzędnikiem średniego lub
            wyższego szczebla kórejś z gmin albo powiatów okolicznych. Zgadłem, Alexx?
            • Gość: Miluszka Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? Who is who? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 13:59
              Poczytajcie sobie w GW o wplywie podobnej rury na stan przyrody na Alasce . Ta
              rura to jakies kuku na muniu. A pamietam niegdysiejszy pomysl wybudowania
              osrodka narciarskiego w Bieszczadach, jak go oprotestowano z powody zagrozenia
              dla srodowiska. A on raczej niszczylby srodowisko punktowo, a nie liniowo, jak
              rurociag
              MM
              • Gość: Lesnyjeb zgadzam sie IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 05:53
                Gość portalu: Miluszka napisał(a):

                > Poczytajcie sobie w GW o wplywie podobnej rury na stan przyrody na Alasce . Ta
                > rura to jakies kuku na muniu. A pamietam niegdysiejszy pomysl wybudowania
                > osrodka narciarskiego w Bieszczadach, jak go oprotestowano z powody zagrozenia
                > dla srodowiska. A on raczej niszczylby srodowisko punktowo, a nie liniowo, jak
                > rurociag
                > MM

                Zgadzam sie z toba calkowicie
            • Gość: Alexx Re: Kto za nowym gazociagiem Who is who? IP: 62.87.254.* 28.08.01, 14:20
              To nie ważne kto gdzie pracuje. Ja po prostu znam z praktyki procedury
              inwestycyjne i wiem,że wszystko można uzgodnić na etapie projektowania i
              uzgodnień z wszystkimi zainteresowanymi. Zanim kokolwiek wbije łopate w
              bieszczadzką ziemię będzie wykonana ocena wływu na środowisko budowa tego
              gazociągu. Na bazie takiego dokumentu można dopiero dyskutować o realnym
              negatywnym wpływami. Taki dokumemnt przygotowują fachowcy i może on stać się
              podstawa do dyskusji. Można się z taką ocena zgodzić lub nie. Rada Naukowa Parku
              również będzie mogła się wypowiedzieć i wyrazić swoje stanowisko. Proces
              uzgodnień trwa miesiące, czasami lata, zanim wszyscy będą zadowoleni.
              Ingerencja w przyrodę, w każdym przypadku, jest przykra, ale często konieczna.
              Według mnie inwestcję można poprowadzić przy takich obostrzeniach technicznych i
              środowiskowych, że po gazociągu nie będzie śladu (parę lat potrzeba na
              wyrośniecie drzew). Współczesne technologie rekultywacji potrafią naprawdę cuda.
              Jeżeli rzeczowych argumentów ( w tym ekonomicznych - lokalnych i globalnych)
              będzie więcej za "nie" - to ja jestem pierwszy za tym. Chodzi mi tylko o to, aby
              ślepa "ideologia ochroniarska" nie przysłaniała realnej oceny problemu.
              To tak mało i tak dużo. Łatwiej wymachiwać szabelką, uszczęśliwiać ludzi na siłę,
              niż coś dla tego kraju zrobić.


              Alexx
              • Gość: hybryda Nowy gazociag - ruskie widmo IP: 216.51.32.* 28.08.01, 14:38
                Gość portalu: Alexx napisał(a):

                > To nie ważne kto gdzie pracuje. Ja po prostu znam z praktyki procedury
                > inwestycyjne i wiem,że wszystko można uzgodnić na etapie projektowania i
                > uzgodnień z wszystkimi zainteresowanymi.

                Oczywiscie tak samo jak ze swiatlowodem...????

                >Zanim kokolwiek wbije łopate w
                > bieszczadzką ziemię będzie wykonana ocena wływu na środowisko budowa tego
                > gazociągu. Na bazie takiego dokumentu można dopiero dyskutować o realnym
                > negatywnym wpływami. Taki dokumemnt przygotowują fachowcy i może on stać się
                > podstawa do dyskusji.

                Nie fachowcy ale raczej "fachowcy". Wlasciwie kazda ekspertyze idzie zmienic -
                zalezy kto placi i ile...:))

                >Można się z taką ocena zgodzić lub nie. Rada Naukowa Par
                > ku
                > również będzie mogła się wypowiedzieć i wyrazić swoje stanowisko.

                A kto bierze pod uwage nauke gdy mocarze moge stac sie bardziej bogatymi?

                >Proces
                > uzgodnień trwa miesiące, czasami lata, zanim wszyscy będą zadowoleni.

                Oby trwal jak najdluzej....(1000lat)



                > Ingerencja w przyrodę, w każdym przypadku, jest przykra, ale często konieczna.
                > Według mnie inwestcję można poprowadzić przy takich obostrzeniach technicznych
                > i
                > środowiskowych, że po gazociągu nie będzie śladu (parę lat potrzeba na
                > wyrośniecie drzew). Współczesne technologie rekultywacji potrafią naprawdę cu
                > da.

                Zawsze naziemny gazociag mozna pomalowac na zielono...:))))

                > Jeżeli rzeczowych argumentów ( w tym ekonomicznych - lokalnych i globalnych)
                > będzie więcej za "nie" - to ja jestem pierwszy za tym. Chodzi mi tylko o to, a
                > by
                > ślepa "ideologia ochroniarska" nie przysłaniała realnej oceny problemu.

                A jaka mialaby byc korzysc z tego rurociagu dla naszego kraju????? Ja widze tu
                tylko interes Gazpromu...:((((((((!


                > To tak mało i tak dużo. Łatwiej wymachiwać szabelką, uszczęśliwiać ludzi na sił
                > ę,
                > niż coś dla tego kraju zrobić.
                >

                Oczywiscie - "zrobic cos dla kraju" brzmi naprawde pieknie. Gorzej, ze zrobic cos
                dla kraju w naszym kraju jest trudne....:((((
                • Gość: Lesnyjeb hydra IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 06:03
                  ty pierdolona cipo skad ty mieszkasz ze tak piszesz
              • Gość: Emas Re: Kto za nowym gazociagiem Who is who? IP: *.mts.com.pl 28.08.01, 15:06
                Gość portalu: Alexx napisał(a):

                > To nie ważne kto gdzie pracuje. Ja po prostu znam z praktyki procedury
                > inwestycyjne i wiem,że wszystko można uzgodnić na etapie projektowania i
                > uzgodnień z wszystkimi zainteresowanymi.

                Kto to jest wg Ciebie "wszyscy zainteresowani"? Bo jakoś trudno mi sobie
                wyobrazić taką dyskusję z rysiami i niedźwiedziami, albo z krajobrazem w
                okolicach Cisnej. Gazprom z Gudzowatymi i innymi będzie uzgadniał co chce i z kim
                chce, czyli najchętniej ze spolegliwymi samorządami, które na całą rzeczywistość
                patrzą przez pryzmat pustej gminnej - powiatowej kasy (i rozumiem to!). Nawet nie
                chodzi mi o jakieś prywatne przekupstwa, ale pokaż mi kto na prawde będzie
                patrzył na dobro bieszczadzkiej przyrody, gdy na stole ktoś położy 1 mln dolców??

                Zanim kokolwiek wbije łopate w
                > bieszczadzką ziemię będzie wykonana ocena wływu na środowisko budowa tego
                > gazociągu. Na bazie takiego dokumentu można dopiero dyskutować o realnym
                > negatywnym wpływami. Taki dokumemnt przygotowują fachowcy i może on stać się
                > podstawa do dyskusji. Można się z taką ocena zgodzić lub nie.

                Każda - nawet najbardziej absurdalna teoria znajdzie swojego zwolennika z "dr"
                lub "prof." przed nazwiskiem. Czy za nieboszczykiem - Bogu niech będą dzięki -
                Kolorowym Zawrotem Głowy nie stały autorytety? Naukowcy są tak samo przekupni jak
                inni, to tylko kwestia ceny. Może nawet bardziej, bo wyposzczeni.

                >Rada Naukowa Parku również będzie mogła się wypowiedzieć i wyrazić swoje
                stanowisko. Proces
                > uzgodnień trwa miesiące, czasami lata, zanim wszyscy będą zadowoleni.
                > Ingerencja w przyrodę, w każdym przypadku, jest przykra, ale często konieczna.
                > Według mnie inwestcję można poprowadzić przy takich obostrzeniach technicznych
                > i
                > środowiskowych, że po gazociągu nie będzie śladu (parę lat potrzeba na
                > wyrośniecie drzew).

                Do stanu dzisiejszego - raczej kilkadziesiąt lat.

                Współczesne technologie rekultywacji potrafią naprawdę cu
                > da.
                > Jeżeli rzeczowych argumentów ( w tym ekonomicznych - lokalnych i globalnych)
                > będzie więcej za "nie" - to ja jestem pierwszy za tym.

                No właśnie: w zasadzie jakie widzisz korzyści. Ale nie karm mnie propagandą,
                tylko napisz konkretnie: kto i jak może na tym skorzystać? Do tego momentu nie
                mam na ten temat nawet cienia jasności.

                Chodzi mi tylko o to, a
                > by
                > ślepa "ideologia ochroniarska" nie przysłaniała realnej oceny problemu.
                > To tak mało i tak dużo. Łatwiej wymachiwać szabelką, uszczęśliwiać ludzi na sił
                > ę,
                > niż coś dla tego kraju zrobić.

                Czasem lepiej nic nie robić niż rozpieprzyć to, co innym nie udało się zniszczyć.

                >
                > Alexx

                • Gość: Lesnyjeb Re: Kto za nowym gazociagiem Who is who? IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 06:07
                  alex po tych slowach mysle ze jestes polakiem a dokladniej bieszczadzkim
                  goralem jak ja. dzieki za to ze jestes przeciw budowie rurociagu.
                  • Gość: Alexx Re: Kto za nowym gazociagiem Who is who? IP: 62.87.254.* 30.08.01, 08:09
                    NIe jesteś miły bieszczadniku o zakonspirowanej ksywie Leśny Jebaka. Kogo ty w
                    tym Parku Narodowym męczysz , przecież to nielegalne i niepopierane przez
                    autorytety morale.
                    Ja jestem przeciwko lotom na Marsa i budowie metra w Warszawie. Gazociąg w
                    Bieszczadach może być, jest to bardzo sensowny pomysł.
                    Alexx
                  • Gość: Yah Re: Kto za nowym gazociagiem ?Do LesnyJeb IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 08:34
                    Ja proponuje zamiast gazociągu załozyć szkołę i bibliotekę w Ustrzykach
                    Górnych. Albo zbiórka ksiązek dla mieszkańców. Bo widze, że niektórzy mają
                    bardzo ubogi zasób słów (np. gość pt. LesnyJebak)
                    Jestem przeciw założeniu gazociągu ! Głupotą jest myślenie, że przyniesie to
                    korzyści mieszkańcom Bieszczad, jedynie "nabije" kieszenie naszym "notablom".
                    Poza tym oprócz przemysłu jest jeszcze jedna gałąź gospodarki u nas chyba
                    zapomniana przez tych "wysoko postawionych" - to TURYSTYKA !!! A najprzyjemniej
                    odpoczywa się w ciszy dziewiczej przyrody... a nie na "bombie gazowej".
              • Gość: Lesnyjeb Alex IP: 63.46.31.* 30.08.01, 06:00
                Ty pierdolony szmaciarzu co ty wiesz o gorach a szczegolnie o bieszczadach,
                mojej rodzinnej okolicy. Dopuki ja jestem za granica ale to tylko 2 dni nic wam
                nie zrobie ale jak wroce do polski znajde was i wam wpierdole, a szczegolnie
                tobie alex pierdolony chuju w dupe jebany, turlaj dropsa do warszawy z
                rurociagiem i przy okazji wsadzisz do komory twoich brac zydow na czele z
                Kwasniewskim.
                ja nie zartuje i naprawde ci wpierdole pierdolony zydzie.
            • Gość: Lesnyjeb Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? Who is who? IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 05:51
              Gość portalu: Emas napisał(a):

              > Gość portalu: Lukasz napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Alexx napisał(a):
              > >
              > > > Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieru
              > chomo
              > > śći,
              > > > przez lata, aż do jego likwidacji).
              > > > Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska.
              > Gazo
              > > ciąg
              > > > będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
              > > > Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budow
              > ie me
              > > tra w
              > > >
              > > > Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne.
              > Pieni
              > > adze
              > > > z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Biesz
              > czad.
              > > > Chętnie przyjedziemy poprotestować.
              > > > Alexx
              > >
              > >
              > > Chyba nigdy nie byleś w Bieszczadach jesli wypisujesz takie bzdury !! Prop
              > onuje
              > >
              > > choc raz tam pojechac, a potem pisać o "nowych naprawionych drogach i
              > > inwestycjach rekompensujących wpływ na środowiska..."
              >
              > Zgadzam się. Alexx to pewnie taki miejski bieszczadnik (Rzeszów albo Katowice
              > -
              > z całym szacunkiem dla mieszkańców tych miast) zatroskany o rozwój przemysłu
              > gdzie tylko się da.
              > W zasadzie mam jeszcze jedno podejrzenie: może być urzędnikiem średniego lub
              > wyższego szczebla kórejś z gmin albo powiatów okolicznych. Zgadłem, Alexx?

              jest pewnie pierdolonym urzednikiem z Leska lub Rzeszowa lub poprostu zaduzo
              czyta gazet
          • Gość: Lesnyjeb Re: Kto za nowym gazociagiem przez Bieszczady??? IP: *.tnt35.chi5.da.uu.net 30.08.01, 05:49
            Gość portalu: Lukasz napisał(a):

            > Gość portalu: Alexx napisał(a):
            >
            > > Ja jestem za. Dochód dla kraju i dla Gmin (chociażby podatki od nieruchomo
            > śći,
            > > przez lata, aż do jego likwidacji).
            > > Nowe naprawione drogi, inwestcje rekompensujące wpływ na środowiska. Gazo
            > ciąg
            > > będzie w ziemi i nie zmieni wcale uroku Bieszczad.
            > > Oszołomom z Warszawy i innych miast proponuję protest przeciwko budowie me
            > tra w
            > >
            > > Warszawie. Chodzenie na piechotę jest bardziej zdrowe i ekologiczne. Pieni
            > adze
            > > z tego tytułu proponuję przeznaczyć na biedne i głodne dzieci z Bieszczad.
            > > Chętnie przyjedziemy poprotestować.
            > > Alexx
            >
            >
            > Chyba nigdy nie byleś w Bieszczadach jesli wypisujesz takie bzdury !! Proponuje
            >
            > choc raz tam pojechac, a potem pisać o "nowych naprawionych drogach i
            > inwestycjach rekompensujących wpływ na środowiska..."
            >

            Wy pierdolone zajebane chuje w dupe jebane. co wy pirdolici. Drogi sa lepsze niz
            w centrum warszawy, a dzieci glodujace skad wy to wiecie. Ja mieszkam w
            Ustrzykach Gornych i nigdy nie slycszalem by ktos glodowal a takze zeby ktos
            glodowal w innych miejscowosciach takich jak Berezki, Wolosate, Pszczeliny,
            Stuposiany itd.
            Wiecie o tym chyba z pierdolonych gazet i pierdolonej telewizji.
            W Bieszczadach jes bieda alre tylko w tych domach gdzie rodzice sa popierdoleni i
            pija poprostu sa alkoholikami.
            A w bieszczadach jest bieda dlatego ze zlikwidowano PGR, a w nich bylo wszystko
            teraz nie ma nic i ludzie z roku na rok biednieja ceny ida w gore a zarobki
            stoja.
            \Cos trzeba z tym zrobic
            pozdrowienia Lesny Jebacz
    • Gość: Alexx Re: Do Lesnjeb IP: 62.87.254.* 30.08.01, 07:54
      Miły to ty Leśny Jebaku nie jesteś. Twoja rodzina jest miejscowa jeszcze
      sprzed wojny czy w ramach osadnictwa wojskowego po wygonieniu miejscowych.
      Poszukujesz wszędzie Żydów, więc może masz ukraińskie korzenie, oni bardzo
      sprawnie robili pogromy na wschodzie zarówno na Żydach i Polakach. Geny są
      silniejsze niż kultura.
      Czyżbyś chronił przed gazociągiem miejsca spoczynku swoich bohaterów na
      górze Chryszczatej i innnych tego typu miejscach.

      Pozdrowienia
      Alexx

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka