Dodaj do ulubionych

Zapałki na sztuki, sól na szczypty

20.04.23, 15:35
.
Tak nam zmieniła klimat dojna drużyna. Podobno za sanacji tak meblowali życie ukochanym suwerenom. Czy przywrócili do łask zeszyty nie wiem. Jeśli nie, to niedlugo a usankcjonują aby było jeszcze lepiej.

"Ale mam klientkę, która bierze piętkę i jedną kromeczkę od piętki. Tak lubi i jej to wystarcza na śniadanie, płaci dwadzieścia parę groszy" - powiedziała ekspedientka z piekarni."
A co się będzie bezwstydnie obrzerać i tuczyć jak jaka dostojna tęgość. Wszak Szydłowa obiecywala skromność, to i dotrzymać musi.

Obserwuj wątek
    • j-k bierzesz sie za temat - bez wiedzy 20.04.23, 15:49
      ireneo napisał(a):
      ... Czy przywrócili do łask zeszyty nie wiem.


      bierzesz sie za temat - bez wiedzy

      zeszyty (na provincji) przetrwaly sanacje, komune i nieprzerwanie w demokracji maja sie dobrze
      .
      gazetawroclawska.pl/zakupy-na-zeszyt-na-wsiach-to-wciaz-norma-w-miescie-tez-sie-zdarza/ar/3843783
    • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 16:35
      przecież można kupić jedną bułkę albo rogalika
      sól opodatkują w ramach walki z cukrzycą dwa, więc naród się wstrzyma
      • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:58
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > przecież można kupić jedną bułkę albo rogalika
        > sól opodatkują w ramach walki z cukrzycą dwa, więc naród się wstrzyma
        -----
        z relacji sklepowej wychodzi że tę piętkę dostaje za dwadzieścia groszy. Jak bułki będą na kawalki to za tyle i połowę bułki da radę kupić z okazji święta matki boskiej zielnej. Jak niewierząca to na 22 lipca.
      • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 00:48
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > przecież można kupić jedną bułkę albo rogalika

        Za dwadzieścia parę groszy bułki nie kupi.

        www.dlahandlu.pl/koszyk/towar/bulka-kajzerka-50-g,8.html
        > sól opodatkują w ramach walki z cukrzycą dwa, więc naród się wstrzyma

        A co ma sól do cukrzycy?

        S.
        • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 04:20
          snajper, a taki niekumaty
          bułkę się dzieli na dwa i zjada na dwa posiłki
          czydzieści przez dwa wychodzi pintnaście za gryz
          Sól, przyjacielu, to wynalazek brytyjski. Wprowadzili podatek cukrowy, przy okazji chyba i na sól.
          Jak wiadomo, sól wzmaga pragnienie i apetyt. Dlatego ja uważnie wybieram sos pomidorowy o znikomej zawartości soli i min cukru. Bywają takie.
          A poza tym, to był żart. Lubię pożartować w dobrym towarzystwie wzajemnej adoracji.
          • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 05:03
            a.jej.rkoniak napisał(a):

            > snajper, a taki niekumaty
            > bułkę się dzieli na dwa i zjada na dwa posiłki
            > czydzieści przez dwa wychodzi pintnaście za gryz

            Widzę jeden problem. Trzeba mieć silną wolę, aby powstrzymać się przed zjedzeniem całej bułki nas raz.

            S.
            • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:31
              to prowadzi prosto do cukrzycy dwa, węglowodany (Jasio ci objaśni termin)
              • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:09
                a.jej.rkoniak napisał(a):

                > to prowadzi prosto do cukrzycy dwa, węglowodany (Jasio ci objaśni termin)

                Zjedzenie całej kajzerki prowadzi do cukrzycy? No to chyba wszyscy jesteśmy cukrzykami.

                S.
                • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:52
                  zjedzenie całęj zamiast połowy świadczy o słąbym charakterze
                  można przypuszczać, że na tym się nie kończy
                  ja sam zrzuciłęm 10 kg tylko poprzez DROBNE zmiany w diecie
                  noszę odzież size M i kontroluję spożycie węglowodanów
                  z piueczywa raczej żytnie w małej ilości, u nas nawet ziemniaki są o niższym GI
      • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 10:38
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > przecież można kupić jedną bułkę albo rogalika

        Brakuje im chleba? Niech jedzą ciastka.
        • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:31
          jureek napisał:


          >
          > Brakuje im chleba? Niech jedzą ciastka.
          -----
          wróć do tekstu, ale tym razem starając się czytać ze zrozuminiem. Dowiesz się, że brakuje im na chleb. Mają na piętkę i kromeczkę. Nie ma informacji: na dzień, tydzień czy miesięcznicę.
          • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:32
            niech sobie dobiorą z puszki przed świętym Antonim
          • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:49
            ireneo napisał(a):

            > jureek napisał:
            >
            >
            > >
            > > Brakuje im chleba? Niech jedzą ciastka.
            > -----
            > wróć do tekstu, ale tym razem starając się czytać ze zrozuminiem. Dowiesz się,
            > że brakuje im na chleb.

            A Ty włącz sobie widok drzewka, żebyś widział, do czego się odnoszę.
            Ludziom brakuje na chleb, więc Ajerkoniak radzi, żeby kupowali droższe (w przeliczeniu na wagę) bułki lub rogale.
            Odklejenie podobne jak u tej francuskiej królowej.
            • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:59
              jureek napisał:

              > ireneo napisał(a):
              >
              > > jureek napisał:
              > >
              > >
              > > >
              > > > Brakuje im chleba? Niech jedzą ciastka.
              > > -----
              > > wróć do tekstu, ale tym razem starając się czytać ze zrozuminiem. Dowiesz
              > się,
              > > że brakuje im na chleb.
              >
              > A Ty włącz sobie widok drzewka, żebyś widział, do czego się odnoszę.
              > Ludziom brakuje na chleb, więc Ajerkoniak radzi, żeby kupowali droższe (w przel
              > iczeniu na wagę) bułki lub rogale.
              > Odklejenie podobne jak u tej francuskiej królowej.
              Może masz i rację. Dla mnie sekwencje odpowiedzi są tu mało czytelne. Zatem przepraszam za mentorstwo.
              • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 12:25
                ireneo napisał(a):

                > Może masz i rację. Dla mnie sekwencje odpowiedzi są tu mało czytelne. Zatem prz
                > epraszam za mentorstwo.

                OK. I szacun za przeprosiny, choć się nie obraziłem.
    • don.kichote Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 16:47
      ireneo napisał(a):


      > Podobno za sanacji tak meblowali życie ukochanym suwerenom.

      Już tak nie narzekaj.
      Za sanacji dobry cieśla, zapałkę na 4 siekierą dzielił a dziś... nam to nie grozi!
      Nie ma takich fachowców...
      • horpyna4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:11
        Raczej nie mamy takich zapałek.
      • antares504 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:37
        Spokojnie Kolego ~don.kichote, Kaczyński już cofnął Polskę do okresu PRL, do sanacji też cofnie.
      • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 00:49
        don.kichote napisał:

        > ireneo napisał(a):
        >
        >
        > > Podobno za sanacji tak meblowali życie ukochanym suwerenom.
        >
        > Już tak nie narzekaj.
        > Za sanacji dobry cieśla, zapałkę na 4 siekierą dzielił a dziś...

        A dziś kogo stać na siekierę?

        S.
        • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:33
          ostatnio widziałęm w Aldi, turystyczne po 7 AUD (z pokrowcem)
          • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:39
            a.jej.rkoniak napisał(a):

            > ostatnio widziałęm w Aldi, turystyczne po 7 AUD (z pokrowcem)
            -----
            Na taką posiadacza zapałki już stać?
            • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 14:49
              kupujesz, dzielisz zapałki i odnosisz siekierę do sklepu
              pelny zwrot gotówki za okazaniem paragonu
              • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 20:19
                a.jej.rkoniak napisał(a):

                > kupujesz

                O, w tym miejscu zaczynają się schody.

                Bogaty, którego stać na bułkę czy siekierę, biednego nie zrozumie.

                S.
                • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 01:50
                  bieda nie wyłącza myślenia, tak mi się wydaje
                  • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 14:32
                    a.jej.rkoniak napisał(a):

                    > bieda nie wyłącza myślenia, tak mi się wydaje

                    Za myślenie nie kupisz siekiery.

                    S.
                    • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:22
                      od myślenia do siekiery
                      połącz kropki
    • stasi1 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:06
      To mi w zasadzie też by wystarczało. Ja jem normalnie dwie kromki chleba, jak jest początkowe to trzy. Te początkowe mógbym codziennie jeść. Kiedys u mnie w sklepie sprzedawali chleb na połówki, teraz niestety nie chcą. A zeszyt oczywiście istnieje
      • horpyna4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:20
        W niektórych sklepach piekarniczych sprzedają chleb na wagę. Nie każdy, ale taki, co jest wypiekany w długich formach; on jest zresztą przeznaczony do takiej sprzedaży. Można więc jednorazowo kupić dowolnie mało.

        Robią też małe chlebki; jak ktoś jest żarłokiem, to pewnie potrafi opędzlować cały taki bochenek na śniadanie.
        • stasi1 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 08:06
          Kiedyś jak zaczynałem pracę to bochenek chleba w pracy cały zjadałem. Część zostawała na śniadanie następnego dnia. Najgorzej było w poniedziałek
      • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 18:54
        stasi1 napisał:

        > To mi w zasadzie też by wystarczało. Ja jem normalnie dwie kromki chleba, jak j
        > est początkowe to trzy. Te początkowe mógbym codziennie jeść. Kiedys u mnie w s
        > klepie sprzedawali chleb na połówki, teraz niestety nie chcą. A zeszyt oczywiśc
        > ie istnieje
        ------+++++
        Tak jak kiedyś tak sprzedają i dzisiaj, a nawet lepiej. Te połówki miały po pół kilo. Dzisiaj cały ma góra 500 a także 400 i.300
    • antares504 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 17:23
      Kolego ~ireneo, błagam nie siej tutaj paniki z tą ceną chleba i kupowaniem na kromki. Mój sąsiad jest wysoko w strukturach PiS, powiedział mi przed chwilą, że Kaczyński powołuje Narodową Fundację Chleba Naszego Powszedniego "Dobra Nowina". Fundacja wyemituje papiery dłużne na 100 miliardów. Po sprzedaży Fundacja sypnie 40 miliardami na Caritas, 60 miliardami na kościół, żeby sprawiedliwie dzieliły chlebem wśród najuboższych i nie tylko. Czyli bez paniki Kumplu. Morawiecki pisze założenia pod "bochenek plus". Jedynym wymogiem będzie złożenie oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej, że w nadchodzących wyborach będzie się głosowało na jedyną słuszną miłościwie nam panującą partię.
      • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:25
        antares504:
        > Morawiecki pisze założenia pod "bochenek plus".

        A nie będzie specjalnej tarczy antychlebobrakowej? Eeee, rozczarowałem się do Partii...

        - Stefan
        • horpyna4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 21:42
          A po co? Przecież od chleba się tyje, trzeba dbać o figurę.
          • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:02
            horpyna4 napisała:

            > A po co? Przecież od chleba się tyje, trzeba dbać o figurę.

            Pieczywo razowe, żytnie na zakwasie, orkiszowe to dobry wybór nawet przy diecie na odchudzanie.
            • horpyna4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 09:34
              Jadam właśnie razowe żytnie na zakwasie, ale w niewielkiej ilości.
              • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 10:07
                horpyna4 napisała:

                > Jadam właśnie razowe żytnie na zakwasie, ale w niewielkiej ilości.
                ----
                Godne polecenia jednak kiedy własnego mieszania, wyboru skladników i pieczenia.
                I taniej i zdrowo gdyż lista obecności na metryce to jedynie woda, ew. maślanka, naturalny kefir, mąka zaufana. Można jeszcze według uznania sól, oliwę lub olej i ziarna.
                • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 12:48
                  O mamo, następny prorok...
                • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 10:54
                  ireneo napisał(a):

                  > horpyna4 napisała:
                  >
                  > > Jadam właśnie razowe żytnie na zakwasie, ale w niewielkiej ilości.
                  > ----
                  > Godne polecenia jednak kiedy własnego mieszania, wyboru skladników i pieczenia.
                  > I taniej i zdrowo gdyż lista obecności na metryce to jedynie woda, ew. maślanka
                  > , naturalny kefir, mąka zaufana. Można jeszcze według uznania sól, oliwę lub ol
                  > ej i ziarna.

                  Ale to nie jest chleb dla ludzi. Na samym dole jest napisane: "pieczywo kruków".

                  S.
    • hordol widzę plus dodatni tego problemu 20.04.23, 17:56
      mniej żywności będzie się marnować w skali całego kraju. ilość ta szacowana jest na ok 5 mln ton rocznie
      p.s.nie używam zapałek tylko zapalarki
      • ireneo Re: widzę plus dodatni tego problemu 21.04.23, 10:23
        hordol napisała:

        > mniej żywności będzie się marnować w skali całego kraju. ilość ta szacowana je
        > st na ok 5 mln ton rocznie
        > p.s.nie używam zapałek tylko zapalarki
        ----
        krzemień tańszy i zdrowszy
        • hordol Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 05:44
          jeśli już, to odnieś się do kwestii marnowania zywności
          • ireneo Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 07:07
            hordol napisała:

            > jeśli już, to odnieś się do kwestii marnowania zywności
            ++++
            A jak odniosłbym się do tej kwestii to przeczytałbym, aby odnieść się do ubożenia społeczeństwa pod dojnym rządem?
            Póki co, to odnieś się do treści tego tematu, a dobór kolejnych, jeśli już, pozostaw userom, dobra? I tak ci dopomóż buk
            • hordol Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 07:41
              był covid, teraz mamy wojnę , której to skutki póki co obciążaja nas finansowo w olbrzymi sposób.
              a tak bardziej ogólnie,to któremu ze społeczeństw europejskich poprawił się w ostatnich kilku latach poziom życia?
              • x2468 Re: widzę plus dodatni tego problemu 23.04.23, 17:02
                Chorwatom. Po przyjęciu Euro 15% towarów na rynku b.lekko zdrozalo, 25% staniało, 60% nie zmieniło ceny. Inflacja spadła poniżej 7%
      • ireneo Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 10:50
        hordol napisała:

        > mniej żywności będzie się marnować w skali całego kraju. ilość ta szacowana je
        > st na ok 5 mln ton rocznie
        > p.s.nie używam zapałek tylko zapalarki
        +++
        Kiedy co niektórzy zechcą papier toaletowy na centymetry to pochwalisz ich za troskę o lasy a dla zaakcrntowania eko pochwalisz się, że masz zapas opadłych liści?
        • x2468 Re: widzę plus dodatni tego problemu 23.04.23, 17:04
          Hordol jak zawsze hordoli głupoty.
      • snajper55 Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 10:57
        hordol napisała:

        > mniej żywności będzie się marnować w skali całego kraju. ilość ta szacowana je
        > st na ok 5 mln ton rocznie
        > p.s.nie używam zapałek tylko zapalarki

        A gdy ludzie będą jeść jedynie szczaw, mirabelki i robaki, to żywność będzie się marnować w minimalnych ilościach.

        S.
        • hordol Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 11:08
          kpiną nie zasłonisz faktu ze 5 mln ton zywnosci jest rocznie marnowanych
          • yoma Re: widzę plus dodatni tego problemu 22.04.23, 11:42
            Jak ty co roku zeżerasz 5 mln ton, to nie ma się co dziwić, żeś tłuścioch.
    • brat_kumoter2 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:10
      pamiętam jak w Warszawie w latach 90-tych kupowało się papierosy na sztuki. Nic nowego
      • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:24
        brat_kumoter2 napisał(a):

        > pamiętam jak w Warszawie w latach 90-tych kupowało się papierosy na sztuki. Ni
        > c nowego
        Teraz to pewnie wróci w całej pislandii. Tow. geJarek ma sentyment do PRL. Tata bliźniaków, zasłużony dla władzy latał po ambasadach całej Europy. Znaczy fuchy dostawał eksportowo walutowe.
        Kartek nie pamiętasz? One też reglamentowały sztuki.
        • no-popis Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 20:18
          ireneo napisał(a):

          > brat_kumoter2 napisał(a):
          >
          > > pamiętam jak w Warszawie w latach 90-tych kupowało się papierosy na sztu
          > ki. Ni
          > > c nowego
          > Teraz to pewnie wróci w całej pislandii.
          Jedyne wyjście z takiej prognozy to Tusk i Jedna Lista :)
          • x2468 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 17:10
            Jest lepsze i jedyne mądre wyjście. Po co marnować głosy na partyjki które nie maja szans na odsuniecie pis od koryta,każdy rozsądny Polak odda swój głos na KO które taka szanse ma.
            • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:13
              x2468 napisał:

              > Jest lepsze i jedyne mądre wyjście. Po co marnować głosy na partyjki które nie
              > maja szans na odsuniecie pis od koryta,każdy rozsądny Polak odda swój głos na K
              > O które taka szanse ma.

              Albo jedna lista, albo głos na PO. A mniejsze partie nich wybierają, co wolą (wiem co wolą).

              S.
      • szczypawka.jadowita Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:50
        W więźniu chyba nadal ta tradycja trwa. A PIS jest partią tradycji, wartości.
        • no-popis Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 20:19
          szczypawka.jadowita napisała:

          > W więźniu chyba nadal ta tradycja trwa. A PIS jest partią tradycji, wartości.
          >

          W więzieniach i aresztach wszystkie wybory wygrywa PO i Tusk. To są fakty a nie moja polemika.
          • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 21:06
            no-popis napisała:

            > Donald Tusk i prowadzona przez niego PO ma okres Wielkiej Smuty. Za co się nie weżmie to nie wychodzi
            ----
            A co D. Tuskowi nie wyszło?. Może piątka, sto tysięcy mieszkań, sto tysięcy elektryków, milion zasadzonych drzew w dwa miesiące, zahamowanie kar za Turów, za niepraworządność, sprowadzenie wraku, zmniejszenie watu do 21, mąka bez zmielonych ukraińskich wołków i larw, zatrzymanie nepotyzmu? Mógłbym jeszcze wymieniać i fakt, to mu nie wyszło ale za to wszystkie wybory parlamentarne i samorządowe z PISuarami wygrał. Pierwszy raz zagłosuję aby na koalicję przeciwko durnocie i podnóżkowej ciemnocie aby wrócić do klubu państw praworządnych, demokratycznych świeckich. I tak nam dopomóż buk.
      • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:53
        Ja pamietam jak w sklepiku szkolnym w latach 60 kupowało się cukierki na sztuki. Taką mam dobrą pamięć :)
      • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 21:01
        brat_kumoter2:
        > pamiętam jak w Warszawie w latach 90-tych kupowało się papierosy na sztuki.

        W latach 90-tych? Za Balcerowicza?
        To chyba jakieś specyficzne zacofanie rynku papierosowego (nie znam go, bo nigdy nie paliłem). Albo może historyczne zapóźnienie Warszawy w stosunku do reszty kraju?

        A teraz kupujecie likwidy do e-fajek na kropelki czy całymi buteleczkami?

        - Stefan
        • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:00
          Widocznie byliśmy zapóźnieni, bo ja też pamiętam. Likwidy to jakaś terapia nałogu?
          • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:03
            > papierosy na sztuki :)))

            Sporty w dziesiątkach pamietam, ale na sztuki to chyba w więzieniu tak sprzedawali:)
            • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:10
              A od kiedy ty z Warszawy jesteś, co? 👅 Wszystkie kioski w okolicach uniwerku sprzedawały na sztuki, co ubogi student wielce sobie chwalił.

              Ale na drugim roku zaczęliśmy grać w brydża i kupowanie na sztuki przestało mieć jakikolwiek sens, więc potem już nie wiem.

              Czy stefan i storima to jest to samo w dwóch odsłonach?
              • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:11
                > Wszystkie kioski w okolicach uniwerku sprzedawały na sztuki, co ubogi student wielce sobie chwalił.

                Kioskarze skręcali, czy sami musieliście? :)
                • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:18
                  Kioskarze otwierali paczki i dziurawili prezerwatywy. A ja wtedy paliłam fajkę, bo można było kupić przyzwoite tytonie do fajki 👅
                  • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:24
                    W czasie kryzysu tytoniowego za komuny podczas stanu wojennego przywoziłem dla siebie i dla znajomych tytoń.
                    https://www.heimweewinkel.nl/lay/media/upload-2021/van-nelle-zware-shag.jpg
                    Jak rozcieńczyło się to zielskiem to był taki zapach, ze wszystkie sąsiadki się do mnie zbiegały :))))
                    • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:29
                      A, bo myślały, że to naftalina, wówczas nie do dostania? 😛😛
              • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:14
                yoma napisała:

                > A od kiedy ty z Warszawy jesteś, co? 👅 Wszystkie kioski w okolicach uniwerku s
                > przedawały na sztuki, co ubogi student wielce sobie chwalił.
                >
                > Ale na drugim roku zaczęliśmy grać w brydża i kupowanie na sztuki przestało mie
                > ć jakikolwiek sens, więc potem już nie wiem.
                >
                > Czy stefan i storima to jest to samo w dwóch odsłonach?
                >

                To ty młoda dziewucha jesteś 🤩

                brat_kumoter2:
                > pamiętam jak w Warszawie w latach 90-tych kupowało się papierosy na sztuki.
                • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:21
                  No odkrycie na miarę emeryta*, no. Jakby co, to uprzedzam, że śpię z black metalem w uszach.

                  👅

                  *naszego tutejszego,w sensie ;)
                  • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:25
                    Dopóki w uszach to mi niestraszny :)
                    • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:28
                      Ty weź przestań, bo mi pisie zabronią jako środka poronnego 🤣🤣🤣
            • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:56
              pies.na.czarnych napisała:

              > > papierosy na sztuki :)))
              >
              > Sporty w dziesiątkach pamietam, ale na sztuki to chyba w więzieniu tak sprzedaw
              > ali:)
              >

              Były takie.

              Sowieccy sołdaty z ZSRR je uwielbiali. Dostawali od naszych żołnierzy w prezencie.

              Mam do sprzedania bardzo rzadkie papierosy popularne 10 sztuk.

              Były to papierosy przydziałowe dla dla wojska w okresie PRL-u.

              archiwum.allegro.pl/oferta/stare-papierosy-sport-10-sztuk-rzadkie-i8944891610.html

    • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 19:57
      > Ale mam klientkę, która bierze piętkę i jedną kromeczkę od piętki.

      Ha, ha. Koleżanka ekspedientka, chyba ręcznie kroi chleb, bo taki krojony przy pomocy maszyny zostawia piętki wielkości porcji dla myszy.
      • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 20:00
        No to przecież ci napisali: piętkę i kromeczkę. Taką malutką. Nie kromkę. I się zgadza.
        • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 20:16
          yoma napisała:

          > No to przecież ci napisali: piętkę i kromeczkę. Taką malutką. Nie kromkę. I się
          > zgadza.
          >


          Taką malutką grubo krojoną ze środka :)
          https://media.s-bol.com/QNWY74EMLJwG/1jqG9yj/550x369.jpg
          • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:00
            Od piętki napisali 👅
            • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:04
              a strodek to od czego się liczy? Od środka też można:)
              • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:06
                No jak odkroisz taką piętkę aż do strzodka, to można :)

                Upiekłam ciasto i wyszło mi takie kruche, że teraz ma cztery piętki, a strzodka wcale 😂
                • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 20.04.23, 22:10
                  :)
    • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 06:49
      a.jej.rkoniak napisał(a):
      > > sól opodatkują w ramach walki z cukrzycą

      Oczywiście, że masz rację.

      Sól jest składnikiem, którego spożycie powinni ograniczać zarówno cukrzycy, jak i osoby zdrowe.
      diabdis.com/blog/sol-a-cukrzyca/
      • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 11:43
        ja mam zawsze rację
        nad moim biurkiem w pracy wisiała taka tabliczka - I am always right!
        Gdy szef miał odmienne zdanie, to ja tylko pokazywałem palcem na tę tabliczkę.
        Byliśmy rówiesnikami.
    • pozytonium Nie wiem czego się czepiasz 21.04.23, 11:43
      ireneo napisał(a):

      Pieczywo można sprzedawać na sztuki, albo na wagę. W Piotr i Paweł (już upadł), czy w EPI dalej kupuje się na wagę. Jeśli osoba jest samotna, ma do sklepu blisko, to nie widzę sensu kupowania całego bochna. Po co, by wyrzuciła? Tak ma codziennie świeży.
    • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 15:09
      pieczywo/chleb tnie się na kromki i trzyma w zamrażalniku,
      wyjmuje się i robi tost-grzankę
      • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 15:17
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > pieczywo/chleb tnie się na kromki i trzyma w zamrażalniku,
        > wyjmuje się i robi tost-grzankę
        >

        Po co tyle zachodu. Grzanki możesz zrobić z czerstwego chleba. Kromki wyjęte z zamrażarki wkładasz do micro na kilkanaście sekund i masz jak świeży z chrupiącą skórką jak prosto z piekarni.
        Cały chleb z zamrażarki owijasz w wilgotna szmatkę i wkładasz go na kilka minut do rozgrzanego piekarnika.
        • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 15:40
          pies.na.czarnych napisała:

          > Po co tyle zachodu. Grzanki możesz zrobić z czerstwego chleba. Kromki wyjęte z
          > zamrażarki wkładasz do micro na kilkanaście sekund i masz jak świeży z chrupiąc
          > ą skórką jak prosto z piekarni.
          > Cały chleb z zamrażarki owijasz w wilgotna szmatkę i wkładasz go na kilka minut
          > do rozgrzanego piekarnika.

          Po co takie kombinacje, jak można po prostu kupić tego chleba tyle, żeby nie zdążył zrobić się czerstwy? Nie wiem, jak tam u was w mieście, ale my tu na wsi mamy bochenki małe i duże, można kupić też połówki. Nie muszę zamrażać.
          • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 15:45
            Dla jednej osoby nawet najmniejszy bochenek to jest za dużo na jeden dzień. Przez dwa, trzy dni przechowując chleb utrzymasz jego względna świeżość, ale na dłużej to nie działa. Nie tylko chlebem przecież żyjesz i nie każdy ma czas i chęci aby robić codziennie zakupy.
            • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 16:28
              pies.na.czarnych napisała:

              > Nie tylko chlebem przecież żyjesz i nie każdy ma czas i chę
              > ci aby robić codziennie zakupy.

              Kupowanie chleba to żadne wielkie zakupy. Łączę przyjemne z pożytecznym. Robię sobie rano codzienną co najmniej kilkunastokilometrową przejażdżkę rowerową po okolicznych wioskach i lasach, a przy okazji kupuję świeże pieczywo i świeże wędliny.
              • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 18:15
                > Kupowanie chleba to żadne wielkie zakupy.

                Dla mieszkańca wsi to tak. U mnie od czasu covid i teraz dodatkowo przez wojnę wielu piekarzy zwinęło manatki i w mojej bliskiej okolicy mam jedynie kilka dużych sklepów, a tam wiadomo jaki jest chleb:(. Podczas ładnej pogody można się przejść, ale jak pada i wieje zimny wiatr to nawet psa nie wygonisz na dwór ;)
                • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 18:41
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > > Kupowanie chleba to żadne wielkie zakupy.
                  >
                  > Dla mieszkańca wsi to tak. U mnie od czasu covid i teraz dodatkowo przez wojnę
                  > wielu piekarzy zwinęło manatki i w mojej bliskiej okolicy mam jedynie kilka duż
                  > ych sklepów, a tam wiadomo jaki jest chleb:(.

                  No to współczuję. Bo dobry chleb to podstawa. Pamiętam, że jak byliśmy w Belgii na urlopie, to bułki i bagietki były OK, ale chleb taki sobie
                  • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 18:53
                    Tak. Ten tani to jest jak tu się mówi "pieczone powietrze". Ten dobry musisz kupić u piekarza i jest drogi, ale jest warty swojej ceny.
        • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 16:09
          czerstwy trudno kroić
          kupuję taki, starcza mi na trzy, cztery dni
          www.woolworths.com.au/shop/productdetails/116746/35hr-sourdough-mini-loaf-seeded
          trzymam w torbie foliowej by nie wysychał
          • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 16:30
            a.jej.rkoniak napisał(a):

            > trzymam w torbie foliowej by nie wysychał

            O nie! Takie przechowywanie chleba sprawia, że skórka przestaje być chrupiąca. Przechowuję w torbach papierowych.
          • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 16:30
            Przecież napisałem > Kromki wyjęte z zamrażarki wkładasz do micro...

            Faktem jest, że jeżeli kupujesz mały chleb i przechowujesz go w lodowce to lepiej jest nie kroić go w sklepie w maszynie. Cały chleb dłużej się przechowuje. U mnie chleb pakują w nawoskowane torebki, które przedłużają jego "życie" :)
      • pozytonium A gdzie ekologia? 21.04.23, 18:08
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > pieczywo/chleb tnie się na kromki i trzyma w zamrażalniku,
        > wyjmuje się i robi tost-grzankę
        >
        • pies.na.czarnych Re: A gdzie ekologia? 21.04.23, 18:20
          W dużych sklepach przecież ich "chleb pieczony na miejscu" to jest uprzednio zamrożony półprodukt. W domu lepiej dla środowiska jest zamrozić chleb niż wyrzucać. Suchym chlebem nie powinno się również karmić ptaków, a zwłaszcza ptaków wodnych.
          • pozytonium Re: A gdzie ekologia? 22.04.23, 10:02
            pies.na.czarnych napisała:

            > W dużych sklepach przecież ich "chleb pieczony na miejscu" to jest uprzednio za
            > mrożony półprodukt. W domu lepiej dla środowiska jest zamrozić chleb niż wyrzuc
            > ać. Suchym chlebem nie powinno się również karmić ptaków, a zwłaszcza ptaków wo
            > dnych.

            Tu chodzi o coś innego. Do produkcji zużywasz energię, potem to mrozisz (choć następnego dnia możesz sobie kupić tyle chleba co chcesz) zużywasz energię. Potem to rozmrażasz, też zużywasz energię.
            Na koniec Niemcom brakuje prądu.
            radiogdansk.pl/audycje/studio-polityka/2023/04/21/niemcy-zlikwidowaly-elektrownie-atomowe-i-zabraklo-im-pradu-pilowanie-galezi-na-ktorej-sie-siedzi/
            Następnie przyjdzie Greta i cię opodatkuje.
            forum.gazeta.pl/forum/w,396,175747658,175747658,Bedzie_nowy_podatek_unijny.html
            • pies.na.czarnych Re: A gdzie ekologia? 22.04.23, 13:21
              > Tu chodzi o coś innego. Do produkcji zużywasz energię, potem to mrozisz (choć następnego dnia możesz sobie kupić tyle chleba co chcesz) zużywasz energię. Potem to rozmrażasz, też zużywasz energię.
              Na koniec Niemcom brakuje prądu.<


              Czyli co proponujesz Einsteinie? Codziennie mam kupować świeży chleb, a te pozostałości z dnia poprzedniego mam wyrzucić do śmietnika? Wyprodukowanie świeżego chleba to również jest zużycie energii. Zutylizowanie śmieci to jest również energia. Na koniec Polakom zabraknie żywności jak każdy będzie codziennie robił świeże zakupy:)
              • pozytonium Re: A gdzie ekologia? 22.04.23, 14:12
                pies.na.czarnych napisała:

                Na koniec Polakom zabraknie żywności jak każdy będzie codziennie robił
                > świeże zakupy:)

                :))))))))))
    • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 20:22
      ireneo napisał(a):

      > .
      > Tak nam zmieniła klimat dojna drużyna. Podobno za sanacji tak meblowali życie u
      > kochanym suwerenom. Czy przywrócili do łask zeszyty nie wiem. Jeśli nie, to nie
      > dlugo a usankcjonują aby było jeszcze lepiej.
      >
      > "Ale mam klientkę, która bierze piętkę i jedną kromeczkę od piętki. Tak lubi i
      > jej to wystarcza na śniadanie, płaci dwadzieścia parę groszy" - powiedziała eks
      > pedientka z piekarni."
      > A co się będzie bezwstydnie obrzerać i tuczyć jak jaka dostojna tęgość. Wszak
      > Szydłowa obiecywala skromność, to i dotrzymać musi.

      A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część lekarstw. Za tysiac sto z ogonkiem.

      S.
      • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 20:33
        snajper55 napisał:

        > ireneo napisał(a):
        >
        > > .
        > > Tak nam zmieniła klimat dojna drużyna. Podobno za sanacji tak meblowali ż
        wa obiecywala skromność, to i dotrzymać musi.
        >
        > A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część lekarstw. Za tys
        > iac sto z ogonkiem.
        >
        > S.
        Bo jest błędem chorowanie hurtem. Rozsądnym jest na raty, po.jednej dwie choroby, gdyż wtedy lekarstw wypisują mniej. Przy hurcie to i policje może aptekarka/aż nasłać do przeszukania piwnic.
      • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 21.04.23, 21:18
        > A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część lekarstw. Za tysiac sto z ogonkiem.


        Bogatemu nie zabronisz. Biedni muszą codziennie udać się do apteki po dzienną dawkę, popitkę oczywiście muszą mieć swoją.
      • a.jej.rkoniak Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 01:55
        to ty na poważne choroby cierpisz
        czy też zrobiłeś zapas na pół roku, do czasu zmiany rządu?
        • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 13:26
          a.jej.rkoniak napisał(a):

          > to ty na poważne choroby cierpisz
          > czy też zrobiłeś zapas na pół roku, do czasu zmiany rządu?
          >

          Duże opakowanie leków na nadciśnienie wystarcza na pół roku. Nadciśnienie nie jest poważna choroba, ale nie wolno tego lekceważyć. Jest jeszcze kilka lekarstw, które niektórzy pacjenci muszą przyjmować codziennie.
          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 13:57
            pies.na.czarnych napisała:

            > a.jej.rkoniak napisał(a):
            >
            > > to ty na poważne choroby cierpisz
            > > czy też zrobiłeś zapas na pół roku, do czasu zmiany rządu?
            > >
            >
            > Duże opakowanie leków na nadciśnienie wystarcza na pół roku. Nadciśnienie nie j
            > est poważna choroba, ale nie wolno tego lekceważyć. Jest jeszcze kilka lekarstw
            > , które niektórzy pacjenci muszą przyjmować codziennie.

            Te leki są wpełni refundowane. Jeśli komuś w Polsce potrzeba trwałej kuracji, to ma ją za DARMO. A koszty idą często w miliony złotych.
            www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Nie-tylko-Zolgensma-To-najdrozsze-leki-swiata-Kilka-jest-juz-refundowanych-w-Polsce,236010,6.html
            Za PO tego nie było.
            • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 14:28
              Nie o tym ja pisałem. Nie wiem jak to jest w PL, ale chyba u was również recepta ma jakaś datę ważności. Pacjenci z przewlekłymi chorobami muszą udać się po receptę do lekarza. U mnie to kosztuje obie strony czas i pieniądze. U mnie jest o tyle wygodnie, ze lekarz wystawia elektroniczną receptę. W aptece pokazujesz dowód osobisty i wykupujesz ze swojego elektronicznego schowka tylko to co potrzebujesz. Ja na przykład muszę raz do roku stawiać się na kontrole. Lekarz wypisuje mi od razu dwie recepty (nawet elektroniczna recepta jest ważna tylko 6 miesięcy), jedna z nich ma datę późniejszą i tą drugą mogę sobie wykupić wówczas gdy mi się kończy pierwsze opakownie. W taki sposób mam zapas na rok bez zbędnego wykupywania od razu i magazynowania lekarstw u siebie.
              • pozytonium W Polsce działa to podobnie 22.04.23, 14:57
                pies.na.czarnych napisała:

                > Nie o tym ja pisałem. Nie wiem jak to jest w PL, ale chyba u was również recept
                > a ma jakaś datę ważności. Pacjenci z przewlekłymi chorobami muszą udać się po r
                > eceptę do lekarza. U mnie to kosztuje obie strony czas i pieniądze. U mnie jest
                > o tyle wygodnie, ze lekarz wystawia elektroniczną receptę. W aptece pokazujesz
                > dowód osobisty i wykupujesz ze swojego elektronicznego schowka tylko to co pot
                > rzebujesz. Ja na przykład muszę raz do roku stawiać się na kontrole. Lekarz wyp
                > isuje mi od razu dwie recepty (nawet elektroniczna recepta jest ważna tylko 6 m
                > iesięcy), jedna z nich ma datę późniejszą i tą drugą mogę sobie wykupić wówczas
                > gdy mi się kończy pierwsze opakownie. W taki sposób mam zapas na rok bez zbędn
                > ego wykupywania od razu i magazynowania lekarstw u siebie.

                E-recepty są ważne przez 7, 30, 120 lub 365 dni. Zależne jest to, zarówno od określonego terminu ważności niektórych leków, jak i od adnotacji lekarza.

                Najmniej czasu, czyli 7 dni, jest na wykupienie antybiotyków. Następne w kolejności są e-recepty 30-dniowe, których termin realizacji może być wydłużony. Jeśli lekarz nie wpisał daty realizacji "od dnia", jest to 30 dni od wystawienia, jeśli jednak zaznaczył, że receptę można zrealizować od konkretnej daty, wówczas czas realizacji (30 dni) liczy się od wskazanej daty, a nie od dnia wystawienia. E-recepta na preparaty immunologiczne będzie ważna przez 120 dni.

                E-recepta może być także ważna przez 365 dni. Taką otrzymają m.in. pacjenci chorzy przewlekle, którzy na stałe przyjmują określone leki. Lekarz musi jednak odnotować na niej, że termin ważności to rok.


                Dodatkowo e-recepta zachowuje ważność przez cały rok w przypadku terapii, która właśnie tyle trwa i stałej, dopasowanej dawki leku dla pacjenta. Wówczas lekarz odnotowuje na recepcie, że obowiązuje ona do danego dnia.
                • pies.na.czarnych Re: W Polsce działa to podobnie 22.04.23, 16:09
                  > E-recepty są ważne przez 7, 30, 120 lub 365 dni. Zależne jest to, zarówno od określonego terminu ważności niektórych leków, jak i od adnotacji lekarza.

                  Co kraj to obyczaj, pozyto. Specjalista od..., do którego chodzę wystawia mi również recepty ważne rok. Pani aptekarka za każdym razem robi wielkie oczy widząc datę ważności, ale na szczęście dla mnie je przymyka i wydaje mi lekarstwa bez szemrania :)
            • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:13
              pozytonium napisał:

              > Te leki są wpełni refundowane. Jeśli komuś w Polsce potrzeba trwałej kuracji, t
              > o ma ją za DARMO. A koszty idą często w miliony złotych.

              Które "te leki"? Moje, w dużej części nie są i koszty mojego leczenia to tysiące miesięcznie. Pisie rządy ograniczają refundowanie leków i kilka razy już musiałem sięgać po zamienniki, ponieważ leki które brałem przestawały być refundowane, a nie stać mnie aby miesięcznie wydawać kilkanaście tysięcy na leki.

              S.
            • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:28
              pies.na.czarnych:
              > Nadciśnienie nie jest poważna choroba, ale nie wolno tego lekceważyć. Jest jeszcze kilka
              > lekarstw, które niektórzy pacjenci muszą przyjmować codziennie.

              pozytonium:
              > Te leki są wpełni refundowane.

              Skąd Ty czerpiesz informacje o Polsce? A może tylko żartujesz o tej ,,pełnej refundacji''? Albo wykonujesz partyjną pracę propagandową?

              pozytonium:
              > Za PO tego nie było.

              O, właśnie, więc to ostatnie było słusznym zgadnięciem...

              - Stefan
              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:50
                stefan4 napisał:

                > pies.na.czarnych:
                > > Nadciśnienie nie jest poważna choroba, ale nie wolno tego lekceważyć. Jes
                > t jeszcze kilka
                > > lekarstw, które niektórzy pacjenci muszą przyjmować codziennie.
                >
                > pozytonium:
                > > Te leki są wpełni refundowane.
                >
                > Skąd Ty czerpiesz informacje o Polsce? A może tylko żartujesz o tej ,,pełnej r
                > efundacji''? Albo wykonujesz partyjną pracę propagandową?
                >
                > pozytonium:
                > > Za PO tego nie było.

                Choćby stąd
                businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/najdrozszy-lek-swiata-z-refundacja-w-polsce-trafi-do-dzieci/ep80szb
                Kuracja jednego dziecka idzie w miliony. Rozumiem, że można się podniecać Owsiakiem, ale prawie 170 mld zł na leczenie rocznie on nie zastąpi. Może ufundować badania przesiewowe, ale już leczenia nie.
                • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:13

                  pies.na.czarnych:
                  > Nadciśnienie nie jest poważna choroba, ale nie wolno tego lekceważyć.
                  > Jest jeszcze kilka lekarstw, które niektórzy pacjenci muszą przyjmować codziennie.

                  pozytonium:
                  > Te leki są wpełni refundowane.
                  [...]
                  > Za PO tego nie było.

                  stefan4:
                  > Skąd Ty czerpiesz informacje o Polsce?

                  pozytonium:
                  > Choćby stąd
                  > businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/najdrozszy-lek-swiata-z-refundacja-w-polsce-trafi-do-dzieci/ep80szb

                  Tu przecież nie jest napisane, że leki na nadciśnienie oraz inne przyjmowane codziennie, są ,,w pełni refundowane''. Jest napisane, że Niedzielski obiecuje, że refundowany będzie lek na (głównie niemowlęcą) chorobę SMA, dla której wystarczy jednorazowe podanie. Jak Ty to połączyłeś z jakoby już istniejącą ,,pełną refundacją'' tabletek na nadciśnienie do zażywania codziennego?

                  Na takie przekłamanie nie starczyłoby zapewne połączonych sił Lorda Voldemorta, Saurona z Mordoru i Smoka Wawelskiego — a Ty sam jeden dałeś radę!

                  - Stefan
                  • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:25
                    Te refundowane, tanie to są głównie "Generic drug". Nie znam tego określenia po polsku. GT tłumaczy to jako "lek generyczny".

                    To są tańsze leki, które właściwie można nazwać podróbkami. Oczywiście działają i nie szkodzą co jest ważne.
                  • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:29
                    stefan4 napisał:

                    > Na takie przekłamanie nie starczyłoby zapewne połączonych sił Lorda Voldemorta,
                    > Saurona z Mordoru i Smoka Wawelskiego — a Ty sam jeden dałeś radę!

                    Lek na nadciśnienie za kilka tysięcy zł miesięcznie?
                    • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:31
                      Kto tak napisał storima-pozycie?
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 19:55
                        pies.na.czarnych napisała:

                        > Kto tak napisał storima-pozycie?

                        Snajper w tym wątku napisał, że potrzebuje leków za kilka tysięcy miesięcznie, nierefundowanych. Leki potrafią być drogie, terapia genowa do np. 2,5 mln złotych. Ale leki inne niż na hemoroidy są w pełni refundowane. Znowu czopki nie kosztują 1100 zł za część kuracji.
                        Kumpel miał gruźlicę. Całość kuracji wyniosła go 0,00 zł. Jego i jego rodziny, bo przy czymś takim cała rodzina dodatkowo jest leczona profilaktycznie. Teoretycznie gruźlica powinna się pojawić u mnie, bo 20 lat temu paliliśmy sziszę z jednego ustnika. Po miesiącu poinformował mnie, że kaszle krwią. Stwierdzono u niego 2 cm zmiany gruźlicze w płucach. Poinformował innych, z którymi się stykał o chorobie. Zaraził się w szkole gdzie był nosiciel (uczeń to dziadostwo przyniósł do szkoły). Padło na niego. Jakaś chwilowy brak odporności. Całą szkołę wysłano na badania przesiewowe. Od dyrektora, do ucznia 1 klasy. Cała szkoła objęta była kwarantanną.
                        • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 20:29
                          > Snajper w tym wątku napisał, że potrzebuje leków za kilka tysięcy miesięcznie,
                          > Lek na nadciśnienie za kilka tysięcy zł miesięcznie?

                          a ty połączyłeś jego wypowiedz z moją i napisałeś, że on te leki potrzebuje na nadciśnienie.
                          Już ci wcześniej napisałem, że zadajesz się z kolegami, którzy maja zły wpływ na ciebie. :)
                          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 21:10
                            pies.na.czarnych napisała:

                            > > Snajper w tym wątku napisał, że potrzebuje leków za kilka tysięcy miesięc
                            > znie,
                            > > Lek na nadciśnienie za kilka tysięcy zł miesięcznie?
                            >
                            > a ty połączyłeś jego wypowiedz z moją i napisałeś, że on te leki potrzebuje na
                            > nadciśnienie.
                            > Już ci wcześniej napisałem, że zadajesz się z kolegami, którzy maja zły wpływ n
                            > a ciebie. :)

                            Czy ja wiem. Kumpel, który był chory na gruźlicę jest ojcem chrzestnym mego syna. Jego choroba miała miejsce w 2004 roku. Wszyscy żyjemy. 19 lat i nic. Facet był na tyle przytomny, że poinformował wszystkich z którymi się stykał, nawet na rozmowę.
                            • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 21:12
                              Pozyt! Piłeś? :)
                              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 22:48
                                pies.na.czarnych napisała:

                                > Pozyt! Piłeś? :)

                                Wodę, owszem. A Ty?
                                • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:49
                                  pozytonium napisał:

                                  > pies.na.czarnych napisała:
                                  >
                                  > > Pozyt! Piłeś? :)
                                  >
                                  > Wodę, owszem. A Ty?
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >

                                  To dlaczego znowu piszesz głupoty nie mające nic wspólnego z tematem wątku? Może jarasz coś nieświeżego?
                        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:25
                          pozytonium napisał:

                          > Snajper w tym wątku napisał, że potrzebuje leków za kilka tysięcy miesięcznie,
                          > nierefundowanych.

                          Kłamiesz. Niczego takiego nie napisałem.

                          S.
                    • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:43
                      pozytonium:
                      > Lek na nadciśnienie za kilka tysięcy zł miesięcznie?

                      Była mowa o lekach na nadciśnienie. Ty napisałeś, że są w pełni refundowane i że za PO tego nie było. Na pytanie, skąd masz taką dziwaczną informację, podałeś link do artykułu mówiącego o kompletnie czymś innym.

                      Otóż niektóre lekarstwa są w Polsce refundowane w pełni, niektóre częściowo, niektóre wcale. Podobnie jest chyba w innych krajach europejskich i podobnie było za PO. Różnica z czasami sprzed 8 lat jest taka, że na rynku pojawiły się nowości i niektóre z nich trafiły na listę refundacyjną; oraz taka, że z niej powoli poznikały niektóre ważne leki.

                      - Stefan
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 20:12
                        stefan4 napisał:

                        > pozytonium:
                        > > Lek na nadciśnienie za kilka tysięcy zł miesięcznie?
                        >
                        > Była mowa o lekach na nadciśnienie. Ty napisałeś, że są w pełni refundowane i
                        > że za PO tego nie było. Na pytanie, skąd masz taką dziwaczną informację, podał
                        > eś link do artykułu mówiącego o kompletnie czymś innym.
                        >
                        > Otóż niektóre lekarstwa są w Polsce refundowane w pełni, niektóre częściowo, ni
                        > ektóre wcale. Podobnie jest chyba w innych krajach europejskich i podobnie był
                        > o za PO. Różnica z czasami sprzed 8 lat jest taka, że na rynku pojawiły się no
                        > wości i niektóre z nich trafiły na listę refundacyjną; oraz taka, że z niej pow
                        > oli poznikały niektóre ważne leki.

                        PO nie refundowało kuracji genowych o kosztach milionów złotych. O tym się nie mówi, bo trzeba pokazać, jaki to PiS jest zły. Na służbę zdrowia PiS wydaje prawie 170 mld zł rocznie.
                        170 000 000 000 zł. Są leki odpłatne np. pastylka na ból głowy. Ale ile tych pastylek musisz kupić na receptę częściową za 1100 zł miesięcznie? A to jest według Snajpera tylko część.
                        Jeśli jesteś faktycznie chory (obyś nie był), to leki masz w pełni refundowane. Pamiętam, jak ganiałem z receptą dla bliskiej mi osoby po morfinę. Za 0,00 zł. Snajper znów nie trafił. Leki niezbędne dla zdrowia, lub pomagające godnie, bez cierpień, umrzeć osobom w stanie terminalnym są w Polsce BEZPŁATNE.
                        Nawet jakby Snajper miał chorobę weneryczną, to ta z urzędu jest leczona bezpłatnie.
                        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:29
                          pozytonium napisał:

                          > Jeśli jesteś faktycznie chory (obyś nie był), to leki masz w pełni refundowane.

                          Nieprawda. Wiele leków, najnowszych, najskuteczniejszych, nie jest refundowanych.

                          S.
                          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 11:43
                            snajper55 napisał:

                            > pozytonium napisał:
                            >
                            > > Jeśli jesteś faktycznie chory (obyś nie był), to leki masz w pełni refund
                            > owane.
                            >
                            > Nieprawda. Wiele leków, najnowszych, najskuteczniejszych, nie jest refundowanyc
                            > h.

                            Interes.
                            Weźmy kwas acetylosalicylowy. Kg kosztuje koło 60 zł.
                            Sprzedawany jest po około 10 zł za 3-10 gramów.
                            allegro.pl/listing?string=kwas%20acetylosalicylowy
                            To jest ta sama substancja co
                            allegro.pl/oferta/krka-abrea-75-mg-kwas-acetylosalicylowy-90-tabl-12145944835
                            Rządy całego świata są łojone przez firmy farmaceutyczne. Rozumiem jeszcze nowe leki, potrzeba nakładów na ich opracowanie, badania kliniczne. Ale nie aż tyle, by dany lek kosztował np. 2,5 mln zł za jedną kurację.
                            To firmy farmaceutyczne nas doją. Wstępne badania prowadzone są na świniach, które mają w 95% identyczny genom z człowiekiem, myszach czy szczurach 99% podobieństwo.
                            www.rmf24.pl/nauka/news-nature-mysz-niewiele-rozni-sie-od-czlowieka,nId,98916#crp_state=1
                            Koty odpadają w sprawie zwierząt doświadczalnych, bo to co nie zabija ludzi, szczurów jest dla kota śmiertelną trucizną, jak np. kwas acetylosalicylowy. Temperatura ciała kota jest na granicy denaturacji białek. 38-39 deg.
                            Drapieżnik, musi być szybki.
                            twitter.com/i/status/1647305668527890435
                            To dlatego gepard może ganiać z zawrotną prędkością ale na dystansie do 100 m. Potem się przegrzewa i umiera.
                            • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:41
                              pozytonium:
                              > Te leki są wpełni refundowane. Jeśli komuś w Polsce potrzeba trwałej kuracji, to ma ją za DARMO.
                              [...]
                              > Za PO tego nie było.

                              Tak napisałeś. Potem, kiedy zwracano Ci uwagę, że to jest NIEPRAWDA, bo tylko niektóre lekarstwa są refundowane, podałeś gruźlicę jako przykład, że są. Gruźlica została uznana za chorobę społeczną jeszcze za Bieruta i dlatego jej traktowanie jest wyjątkowe. To samo dotyczy chyba chorób wenerycznych, chociaż tu już nie jestem pewien, czy w pełni.

                              Ale nie ma w Polsce takiej ogólnej zasady, że leki są darmowe. Za PO nie było i za PiSu nie ma.
                              Nie ma też takiej ogólnej zasady, że leki są darmowe dla emerytów. Za PO nie było i za PiSu nie ma.
                              Jeśli na chwilę oderwiesz się od PiSowskich szczekaczek i rozejrzysz się dookoła, to może stracisz część zarobku, ale odkryjesz odrobinkę prawdy.

                              pozytonium:
                              > Temperatura ciała kota jest na granicy denaturacji białek. 38-39 deg.

                              Temperatura denaturacji białek: zależnie od białka, między 40°C a 100°C (patrz tutaj, rozdz. 1.4.4). Więc gdyby to akurat było dla kota problemem, to poszedłby w inne białka.

                              pozytonium:
                              > Drapieżnik, musi być szybki.

                              W języku polskim nie stawia się przecinka między podmiotem a orzeczeniem. A sugestia, jakoby wszystkie drapieżniki miały wysoką temperaturę ciała, jest znowu fałszywa:
                                  • A walruss core body temperature is about 36.6°C
                                  • Studies of white sharks in the gulf found that they maintain a constant body temperature
                                    of about 26.5°C (almost 80°F).


                              Patrz, już mnie nauczyłeś sprawdzać każde Twoje słowo. I na ogół okazuje się, że było nieprawdziwe.

                              Tylko co te problemy firm farmaceutycznych z problemami kotów i innych drapieżników mają wspólnego z zasadami finansowania ochrony zdrowia w Polsce? Czy to taka aluzja, że drapieżnego Kaczyńskiego nie może dogonić łagodny Tusk?

                              pozytonium:
                              > To dlatego gepard może ganiać z zawrotną prędkością ale na dystansie do 100 m.
                              > Potem się przegrzewa i umiera.

                              Fuj, czegoś takiego nie powinieneś życzyć nawet temu obrzydliwemu drapieżnikowi politycznemu...

                              - Stefan
                              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:13
                                stefan4 napisał:

                                Koty naprawdę stoją na granicy przegrzania. Człowiek przy 39 deg jest osłabiony. Kot jest w pełni sił.
                                Nie możesz też porównywać bakterii termofilnych z kotem. Chaperony mogą i stabilizować strukturę białek powyżej 100 deg. Ale bakterie nie poruszają się tak szybko jak kot. Naszą ulubioną zabawą z kotem była bramka i rzucanie kotu przedmiotu. Nigdy nie udało mi się trafić do bramki, choć nie wiem jak szybko bym rzucał. Kot przynosił złapany przedmiot (aport), ustawiał się znowu jako bramkarz i czekał na kolejny rzut. A jak się przegrzał, to szedł na szafę, by odpocząć.
                                Kota odchowałem od momentu, gdy był jeszcze ślepy. Może miał z tydzień. Polska wieś, resztę miotu zabito.
                                Karmiłem go strzykawką insulinową (za kocięcia). 1 ml i był pełny. Taki był mały.
                            • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 21:06
                              pozytonium napisał:

                              > Weźmy kwas acetylosalicylowy. Kg kosztuje koło 60 zł.
                              > Sprzedawany jest po około 10 zł za 3-10 gramów.

                              Niestety, kwas acetylosalicylowy nie jest skuteczny przy wszystkich chorobach i zwykle potrzebne są inne leki, wśród których te najskuteczniejsze często nie są w Polsce refundowane. Ale ty możesz wszystkie swoje i swoich bliskich choroby leczyć kwasem acetylosalicylowym.

                              S.
                              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:11
                                snajper55 napisał:

                                > pozytonium napisał:
                                >
                                > > Weźmy kwas acetylosalicylowy. Kg kosztuje koło 60 zł.
                                > > Sprzedawany jest po około 10 zł za 3-10 gramów.
                                >
                                > Niestety, kwas acetylosalicylowy nie jest skuteczny przy wszystkich chorobach i
                                > zwykle potrzebne są inne leki, wśród których te najskuteczniejsze często nie s
                                > ą w Polsce refundowane. Ale ty możesz wszystkie swoje i swoich bliskich choroby
                                > leczyć kwasem acetylosalicylowym.

                                To jest tylko przykład.
                                Ludzie lubią kupować produkty konfekcjonowane. Większość np. kupuje odczynniki od dostawców europejskich. Ja kupuję od producentów, kosztuje to więcej pracy, ale mam świadomość, że wydanie 80000 - 100000 % więcej, to na szkodę podatnika. Taka jest przebitka na odczynnikach, pomiędzy Polską a Chinami.
                                Mając dostęp do tanich odczynników jesteś w stanie eksperymentować. Prowadzić próby. Jeśli gram kosztuje 200-500 € to nie jesteś w stanie poszukiwać. Z Chińczykami, by prowadzić targi trzeba mieć Chińczyka. Kiedyś na targu kupowałem prezenty dla dzieci. Facet rzucił mi jakąś astronomiczną cenę. Wtrąciła się żona kumpla. Chinka. Jak zaczęła na niego szczekać to trzeba było usłyszeć. Facet aż się zrobił zielony na twarzy. Sprzedał mi prezenty za 1% ceny, którą żądał na początku. Po tym wszystkim zapytałem się o co ona tak się burzyła. Powiedziała mi, że jestem jej gościem, choć jestem biały.
                                • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:19
                                  pozytonium napisał:

                                  > To jest tylko przykład.
                                  > Ludzie lubią kupować produkty konfekcjonowane. Większość np. kupuje odczynniki
                                  > od dostawców europejskich. Ja kupuję od producentów

                                  Ja nie kupuje odczynników, tylko lekarstwa, i nie od producentów tylko w aptekach. Niestety, te najskuteczniejsze często w Polsce nie są refundowane i chorzy albo się zadłużają, aby je wykupić albo muszą rezygnują z leczenia.

                                  S.
                • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 14:30
                  pozytonium napisał:

                  > Choćby stąd
                  > businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/najdrozszy-lek-swiata-z-refundacja-w-polsce-trafi-do-dzieci/ep80szb
                  > Kuracja jednego dziecka idzie w miliony. Rozumiem, że można się podniecać Owsia
                  > kiem, ale prawie 170 mld zł na leczenie rocznie on nie zastąpi. Może ufundować
                  > badania przesiewowe, ale już leczenia nie.

                  No popatrz. Sprawdziłem sobie, czy jest w Polsce refundowany lek, dzięki któremu jeszcze w ogóle żyję. Niemiecka kasa chorych refunduje ten lek, płacę tam tylko ryczałtowe 10 euro za opakowanie wystarczające na 2 miesiące, w Polsce lek jest nierefundowany, zapłaciłbym 32 tysiące złotych za opakowanie wystarczające na 4 miesiące.
                  • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 17:26
                    jureek napisał:

                    > pozytonium napisał:
                    >
                    > > Choćby stąd
                    > > businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/najdrozszy-lek-swiata-z-refundacja-w-polsce-trafi-do-dzieci/ep80szb
                    > > Kuracja jednego dziecka idzie w miliony. Rozumiem, że można się podniecać
                    > Owsia
                    > > kiem, ale prawie 170 mld zł na leczenie rocznie on nie zastąpi. Może ufun
                    > dować
                    > > badania przesiewowe, ale już leczenia nie.
                    >
                    > No popatrz. Sprawdziłem sobie, czy jest w Polsce refundowany lek, dzięki którem
                    > u jeszcze w ogóle żyję. Niemiecka kasa chorych refunduje ten lek, płacę tam tyl
                    > ko ryczałtowe 10 euro za opakowanie wystarczające na 2 miesiące, w Polsce lek j
                    > est nierefundowany, zapłaciłbym 32 tysiące złotych za opakowanie wystarczające
                    > na 4 miesiące.

                    Mając ciocię 80 lat to musisz być bardzo chorowitego zdrowia, pomimo korzystania z koła.
                    To, że jakiś lek nie nie jest refundowany nie oznacza, że refundacji nie podlega jego zamiennik.
                    • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 19:05
                      pozytonium napisał:

                      > Mając ciocię 80 lat to musisz być bardzo chorowitego zdrowia, pomimo korzystani
                      > a z koła.
                      > To, że jakiś lek nie nie jest refundowany nie oznacza, że refundacji nie podleg
                      > a jego zamiennik.

                      Ten lek nie ma zamiennika. Ale widzę, że mam do czynienia z człowiekiem prawdziwie renesansowym, takim specjalistą od wszystkiego.
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 20:33
                        jureek napisał:

                        > pozytonium napisał:
                        >
                        > > Mając ciocię 80 lat to musisz być bardzo chorowitego zdrowia, pomimo korz
                        > ystani
                        > > a z koła.
                        > > To, że jakiś lek nie nie jest refundowany nie oznacza, że refundacji nie
                        > podleg
                        > > a jego zamiennik.
                        >
                        > Ten lek nie ma zamiennika. Ale widzę, że mam do czynienia z człowiekiem prawdzi
                        > wie renesansowym, takim specjalistą od wszystkiego.

                        Czyli to w miarę nowy lek, taki do 25 lat wstecz.
                        Na szczęście są Niemcy, gdzie za niego płacisz 10 €, żerując na niemieckim podatniku i git.
                        Transakcja zamienna. Tobie sprzedają tanio, ale w zamian robisz za mysz doświadczalną.
                        Wracając jednak to meritum twej wiadomości. Skoro masz ciotkę 80 letnią, to sam nie możesz mieć 100 lat.
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 20:51
                        jureek napisał:

                        > pozytonium napisał:
                        >
                        > > Mając ciocię 80 lat to musisz być bardzo chorowitego zdrowia, pomimo korz
                        > ystani
                        > > a z koła.
                        > > To, że jakiś lek nie nie jest refundowany nie oznacza, że refundacji nie
                        > podleg
                        > > a jego zamiennik.
                        >
                        > Ten lek nie ma zamiennika. Ale widzę, że mam do czynienia z człowiekiem prawdzi
                        > wie renesansowym, takim specjalistą od wszystkiego.

                        Gdy masz polską receptę wystarczy się udać do byle niemieckiego znachora, pokazać mu ją i wystawi Ci niemiecką na ryczałt. Koszt niemieckiego lekarza nie jest drogi. Wykupujesz ubezpieczenie, około 3 zł za dzień, które umożliwia Ci spokojnie wizytę u tamtejszego lekarza. Ubezpieczenie można bez problemu wykupić wysyłając SMS.
                  • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 21:01
                    jureek napisał:

                    > No popatrz. Sprawdziłem sobie, czy jest w Polsce refundowany lek, dzięki którem
                    > u jeszcze w ogóle żyję. Niemiecka kasa chorych refunduje ten lek, płacę tam tyl
                    > ko ryczałtowe 10 euro za opakowanie wystarczające na 2 miesiące, w Polsce lek j
                    > est nierefundowany, zapłaciłbym 32 tysiące złotych za opakowanie wystarczające
                    > na 4 miesiące.

                    Niestety, leki najbardziej skuteczne często są w Polsce bardzo drogie i nierefundowane. Chory musi się zadłużać aby je wykupić lub rezygnuje z leczenia. Polska jest pislamską dyktaturą, gdzie dyktatora i jego świtę stać na wszystkie leki, a los pospólstwa nie jest ważny.

                    S.
                    • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:17
                      snajper55 napisał:

                      > jureek napisał:
                      >
                      > > No popatrz. Sprawdziłem sobie, czy jest w Polsce refundowany lek, dzięki
                      > którem
                      > > u jeszcze w ogóle żyję. Niemiecka kasa chorych refunduje ten lek, płacę t
                      > am tyl
                      > > ko ryczałtowe 10 euro za opakowanie wystarczające na 2 miesiące, w Polsce
                      > lek j
                      > > est nierefundowany, zapłaciłbym 32 tysiące złotych za opakowanie wystarcz
                      > ające
                      > > na 4 miesiące.
                      >
                      > Niestety, leki najbardziej skuteczne często są w Polsce bardzo drogie i nierefu
                      > ndowane. Chory musi się zadłużać aby je wykupić lub rezygnuje z leczenia. Polsk
                      > a jest pislamską dyktaturą, gdzie dyktatora i jego świtę stać na wszystkie leki
                      > , a los pospólstwa nie jest ważny.

                      za symboliczne ubezpieczenie prywatne możesz udać się do lekarza w każdym kraju Europy, uzyskać od niego receptę (taką np. jak dla Niemca, bo nie wolno segregować ludzi według narodowości). I ją wykupić za np. 10 €.
                      Wszystko legalnie. Ale czy tak to powinno wyglądać? Moim zdaniem nie.
                      • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:21
                        pozytonium napisał:

                        > za symboliczne ubezpieczenie prywatne możesz udać się do lekarza w każdym kraju
                        > Europy, uzyskać od niego receptę (taką np. jak dla Niemca, bo nie wolno segreg
                        > ować ludzi według narodowości). I ją wykupić za np. 10 €.
                        > Wszystko legalnie. Ale czy tak to powinno wyglądać? Moim zdaniem nie.

                        Jeśli mi zafundujesz transport, to mogę nawet do USA latać do lekarza. Albo do Australii.

                        S.
                        • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:31
                          snajper55 napisał:

                          > pozytonium napisał:
                          >
                          > > za symboliczne ubezpieczenie prywatne możesz udać się do lekarza w każdym
                          > kraju
                          > > Europy, uzyskać od niego receptę (taką np. jak dla Niemca, bo nie wolno
                          > segreg
                          > > ować ludzi według narodowości). I ją wykupić za np. 10 €.
                          > > Wszystko legalnie. Ale czy tak to powinno wyglądać? Moim zdaniem nie.
                          >
                          > Jeśli mi zafundujesz transport, to mogę nawet do USA latać do lekarza. Albo do
                          > Australii.

                          Dlaczego mam Ci coś fundować?
                          • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:36
                            pozytonium napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            > > pozytonium napisał:
                            > >
                            > > > za symboliczne ubezpieczenie prywatne możesz udać się do lekarza w
                            > każdym
                            > > kraju
                            > > > Europy, uzyskać od niego receptę (taką np. jak dla Niemca, bo nie
                            > wolno
                            > > segreg
                            > > > ować ludzi według narodowości). I ją wykupić za np. 10 €.
                            > > > Wszystko legalnie. Ale czy tak to powinno wyglądać? Moim zdaniem ni
                            > e.
                            > >
                            > > Jeśli mi zafundujesz transport, to mogę nawet do USA latać do lekarza. Al
                            > bo do
                            > > Australii.
                            >
                            > Dlaczego mam Ci coś fundować?

                            Ponieważ inaczej twoja propozycja jest idiotyczna (w pierwszej chwili chciałem napisać, że jest propozycją idioty, ale się powstrzymałem).

                            S.
                            • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 23:26
                              snajper55 napisał:

                              > Ponieważ inaczej twoja propozycja jest idiotyczna (w pierwszej chwili chciałem
                              > napisać, że jest propozycją idioty, ale się powstrzymałem).

                              Idioci żądzą światem, patrz Szwejk.
          • horpyna4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 23:14
            Nadciśnienie nie jest poważną chorobą? Nie żartuj, przecież prowadzi do udaru; jak się ma szczęście, to się go nie przeżyje. Jak się ma pecha, to się umiera dużo później z odleżyn.

            Nadciśnienie potrafi być lekoodporne i wiem, o czym piszę. U mnie zdarzało się kilka razy, że nie dawało się obniżyć 240/120.
            • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:12
              horpyna4 napisała:

              > Nadciśnienie nie jest poważną chorobą? Nie żartuj, przecież prowadzi do udaru;
              > jak się ma szczęście, to się go nie przeżyje. Jak się ma pecha, to się umiera d
              > użo później z odleżyn.
              >
              > Nadciśnienie potrafi być lekoodporne i wiem, o czym piszę. U mnie zdarzało się
              > kilka razy, że nie dawało się obniżyć 240/120.

              Niedociśnienie może doprowadzić do zawału serca.
              Me ciśnienie u 50parolatka po 3 kawach jest poniżej 100/50 mmHg. Większość ludzi przy takim chodzi jak zombie. Na coś zejdziemy. Jednemu pęknie żyłka w mózgu, innemu wysiądzie serce. Na 100 czy 200 m biegam na bezdechu. Kiedyś się ścigałem z kumplami na długi dystans. Okrążenia koło parkingu, mniej więcej 400 m. tyle co na stadionie. Po 16 okrążeniach zdublowałem wszystkich. Mało mnie to jednak cieszy, jak mam tę świadomość, że odejdę na serce. Będę sprawny do ostatniej chwili, a potem pyk.
              Ma to mój tata, miał dziadek, ma to syn. Syn po przejściu 20 km po górach (8 lat) nie miał nawet rumieńców.
              Starszaki były czerwone jak świnie. Ale to od innego ojca.
              Teoretycznie mitochondria dziedziczymy po mamach. Wszyscy z jednej mamy powinniśmy mieć takie samo DNA mitochondrialne. Jeden dzieciak jest zmęczony po godzinie, a drugi jest niewyżyty po 12 godzinach.
              Problem z mym synem zaczyna się teraz objawiać. Wdaje się w bójki. Ma prawie 11 lat. Poznał swą siłę. Chciałem go przed tym uchronić, ale Żona zadecydowała inaczej. Matka ma ponoć zawsze rację :(
              Syna nie opanuje. Nie czuje tego. Szkoda dziecka. Za 2 lata nikt go już nie opanuje. Rośnie mały despota. A wszystko poszło o łyżeczkę do kawy.
              Najgorsze jest to, że olewając dziecko, Żona stwarza demona groźniejszego od Kaczyńskiego. Syn nie będzie miał skrupułów. A moc jest w nim.
        • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 13:52
          a.jej.rkoniak napisał(a):

          > to ty na poważne choroby cierpisz
          > czy też zrobiłeś zapas na pół roku, do czasu zmiany rządu?
          >
          Robienie zapasów pod zamianę dojnej drużyny na rząd to bylby taki interes jaki zrobili wyborcy dojnych z południa i ze wschodu ze zbozem. Jeśli trzymasz taki kierunek to zejdż z niego, bo szkoda przepłacać. Z lekami się nie da bo trzeba wedle książek.
        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:09
          a.jej.rkoniak napisał(a):

          > to ty na poważne choroby cierpisz
          > czy też zrobiłeś zapas na pół roku, do czasu zmiany rządu?

          Nigdy nie kupuję na dłużej, niż 3 miesiące.

          Przepisują mi nowe leki, a te są, w ogromnej większości, nierefundowane. Polski rząd ma inne wydatki niż refundowanie najbardziej skutecznych leków. Woli na przykład przeznaczyć kilka milionów dla Kukiza.

          Ale lekarze zachowują się bardzo przyzwoicie. Zawsze pytają czy wypisać mi lek, który będzie kosztował mnie x zł miesięcznie. Zawsze mogę odmówić.

          S.
      • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 05:48
        na jak długo wystarczą? może to niepotrzebna polipragmazja?
        • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 06:56
          hordol napisała:

          > na jak długo wystarczą? może to niepotrzebna polipragmazja?
          +++++
          Bez wątpienia jesteś jednym z najmądrzejszych userów. Choć mam znajomego w telewizji to nie wiem co ta polip..coś tam, znaczy. Mógłbyś tak, do Polaków niecałkiem prawdziwych, nie gęsio ni kaczo? Pewnie się da, język mamy wszak giętki i niech nie jawi się tu myśli wędzidłem.
          • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 07:43
            jesli nie wiesz(zdarza się) to poszukaj sobie w google.
            • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 07:54
              hordol napisała:

              > jesli nie wiesz(zdarza się) to poszukaj sobie w google.
              ++++
              teraz jeszcze bardziej zasługujesz na uznanie dla twojej mądrości. A to dlatego, że hak bardzo mało z kim, to przy rozmowie z tobą, w języku polskim, konieczne jest posiadanie google. Gdyby tomiało miejsce na ulicy, też odesłałabyś kogoś któremu, jak mnie, tak się zdarza, do google mimo porozumiewania się w ojczystym języku? Z tego twojego tłumaczenia zrozumiałem tylko tyle, że nie potrafisz przełożyć z gęsiego na takie normalne, polskie. Jeśli się nie da, to po co mi tutaj ta wymiana obcego na całkiem nieznane.
              • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 08:43
                bełkot odstawiasz.
                • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 13:56
                  hordol napisała:

                  > bełkot odstawiasz.
                  ++++
                  jednak masz klopoty z rozumieniem tekstu. W innym wypadku wskazała byś niedorzeczności.
              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 10:07
                ireneo napisał(a):
                > przy rozmowie z tobą, w języku polskim, konieczne
                > jest posiadanie google.


                Najlepiej wykupić cały Internet. Tak na zapas.
      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 10:30
        snajper55 napisał:


        > A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część lekarstw. Za tys
        > iac sto z ogonkiem.

        Leki, które są ci potrzebne do życia na przewlekłe choroby są zryczałtowane, lub w pełni refundowane.
        • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 10:46
          pozytonium napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          >
          > > A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część lekarstw.
          > Za tys
          > > iac sto z ogonkiem.
          >
          > Leki, które są ci potrzebne do życia na przewlekłe choroby są zryczałtowane, lu
          > b w pełni refundowane.

          ++++
          Jedno z dwojga: masz za małe google albo takie same pojęcie o tych lekach i chorobach. Ogólnie życie jest przewlekłą chorobą i na tym powinienem skończyć. Jednak dopisze, ze zniżkowe i refundowane licznym boleśnie drenują portfele. Tu te twoje mentorstwo wypada żałośnie. To może wynikać z braku znajomości tego tematu. Powody tego braku tak liczne że nie wymienię.
          Z podobnych powodów nie mozesz zrosumieć dlaczego wierzący w boga nie powinni głosować na PIS, oczywiście jako programową formację partyjną. Są w opozycji wieloma hasełkami do ewangelii.
          A te ewangeliczne które rozrzucają tu i ówdzie jak perły pod wieprze są tylko słowami często wbrew ich uczynkom. Może nie znają jezusowych nauk...
          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 13:51
            ireneo napisał(a):

            > pozytonium napisał:
            >
            > > snajper55 napisał:
            > >
            > >
            > > > A ja wczoraj zaszalałem. Poszedłem do apteki i wykupiłem część leka
            > rstw.
            > > Za tys
            > > > iac sto z ogonkiem.
            > >
            > > Leki, które są ci potrzebne do życia na przewlekłe choroby są zryczałtowa
            > ne, lu
            > > b w pełni refundowane.
            >
            > ++++
            > Jedno z dwojga: masz za małe google albo takie same pojęcie o tych lekach i ch
            > orobach. Ogólnie życie jest przewlekłą chorobą i na tym powinienem skończyć.

            www.filmweb.pl/film/%C5%BBycie+jako+%C5%9Bmiertelna+choroba+przenoszona+drog%C4%85+p%C5%82ciow%C4%85-2000-1150
            Je
            > dnak dopisze, ze zniżkowe i refundowane licznym boleśnie drenują portfele. Tu t
            > e twoje mentorstwo wypada żałośnie. To może wynikać z braku znajomości tego tem
            > atu. Powody tego braku tak liczne że nie wymienię.

            Tony leków są obce mej rodzinie. Przez ponad 50 lat byłem raz w szpitalu, jak się rodziłem.
            Mój tato też był raz na zabieg na przepuklinę, przez 85 lat. Urodził się w domu rodzinnym, więc nie był w szpitalu.
            Po po przodkach mamy poziom hemoglobiny na poziomie powyżej 17 g/dl. Syn ma podobnie. Przy ciśnieniu spoczynkowym 65-68/30 mm Hg. Nas nie idzie zajechać. Nawet przy intensywnym wysiłku nie dostajemy rumieńcy na twarzy. Dlatego spożywanie ton farmaceutyków przez kolegę S. wydaje mi się dziwne.
            Wykupienie części tylko recepty na ponad 1100 zł to jakieś kuriozum. Jeśli ktoś jest przewlekle chory to ma leki refundowane.
            www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Nie-tylko-Zolgensma-To-najdrozsze-leki-swiata-Kilka-jest-juz-refundowanych-w-Polsce,236010,6.html
            • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:21
              pozytonium napisał:

              > Wykupienie części tylko recepty na ponad 1100 zł to jakieś kuriozum. Jeśli ktoś
              > jest przewlekle chory to ma leki refundowane.

              Nieprawda. Wiele leków jakie mi zalecają lekarze nie jest refundowanych. Wiem, mogliby zalecić refundowaną lewatywę. Być może i do tego dojdziemy, gdy PiS zajmie się reformą lecznictwa. Na razie skupia się na sądownictwie. Pislamscy neo-lekarze będą zalecać jedynie aspirynę i kierować na lewatywy.

              S.
              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:27
                snajper55 napisał:

                > pozytonium napisał:
                >
                > > Wykupienie części tylko recepty na ponad 1100 zł to jakieś kuriozum. Jeśl
                > i ktoś
                > > jest przewlekle chory to ma leki refundowane.
                >
                > Nieprawda. Wiele leków jakie mi zalecają lekarze nie jest refundowanych. Wiem,
                > mogliby zalecić refundowaną lewatywę. Być może i do tego dojdziemy, gdy PiS zaj
                > mie się reformą lecznictwa. Na razie skupia się na sądownictwie. Pislamscy neo-
                > lekarze będą zalecać jedynie aspirynę i kierować na lewatywy.

                Nawet zaburzenia psychiczne i notoryczna, niczym nieuzasadniona agresja są refundowane przy leczeniu.
                Z tymi tysiącami złotych wydawanymi na leki miesięcznie dla ciebie, odleciałeś.
                Owszem, tę kasę wydają podatnicy, a nie ty. Żyjesz na koszt Kowalskiego.
                Jesteśmy społeczeństwem. Jak komuś się podwinęła nóżka, to reszta zapłaci, by ją wyprostować.
                Nie każdy potrzebuje leku za kilka tysięcy miesięcznie. Moja żona stwierdziła, że wyrwanie mleczaka u 9 letniego dziecka kosztuje ją 500 zł. Ostatnio jak powiedziałem o tym swemu stomatologowi (prowadzącemu prywatny gabinet) to stwierdził, że on tylko rwałby dzieciom mleczaki. Rwie je w stawkach od 0 zł do 50 zł. Prywatny stomatolog, nie jakiś NFZ.
                Facet zrekonstruował mi jedynkę za 240 zł brutto. Większość ceny to koszt materiału. Te tanie nie są.
                Medycyna jest SŁUŻBĄ. Potrzebuje specyficznego daru. Weź sobie wyobraź dwie osoby stojące nad twoją szczęką przez godzinę. On i asystentka, której musi płacić. Dolicz do tego koszt prowadzenia gabinetu, jego wyposażenie (sam fotel potrafi kosztować 100 000 zł). Odkażanie przyrządów.
                Fryzjer to jest bardzo zyskowny gość. Ma 120 zł na godzinę, bez zbytecznych wydatków. Jakie ma wydatki? Zakupić 2-3 maszynki za łączną sumę 1000 zł raz na 5 lat? Dobry lekarz będzie cię leczył do upadłego. Często dopłacając do interesu. Mój syn miewał zapalenia spojówek. Telefon do lekarza prowadzącego prywatną praktykę o 1 w nocy. Dziecko płacze. Po 10 minutach miałem receptę na koncie. 15 minut (powrót z apteki) i dzieciak już nie cierpiał. W ciągu 2 dni do okulisty, podanie co syn stosuje. Można już na spokojnie poprowadzić kurację. Przestał mieć zapalenia spojówek.
                • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:14
                  pozytonium napisał:

                  > Nawet zaburzenia psychiczne i notoryczna, niczym nieuzasadniona agresja są refu
                  > ndowane przy leczeniu.
                  > Z tymi tysiącami złotych wydawanymi na leki miesięcznie dla ciebie, odleciałeś.

                  Kłamiesz. Nie napisałem, że miesięcznie.

                  > Owszem, tę kasę wydają podatnicy, a nie ty. Żyjesz na koszt Kowalskiego.

                  Nie. Tę kasę wydaj ja, na leki, które nie są refundowane i są zalecane przez lekarzy, jako najskuteczniejsze.

                  S.
                  • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:23
                    snajper55 napisał:

                    > pozytonium napisał:
                    >
                    > > Nawet zaburzenia psychiczne i notoryczna, niczym nieuzasadniona agresja s
                    > ą refu
                    > > ndowane przy leczeniu.
                    > > Z tymi tysiącami złotych wydawanymi na leki miesięcznie dla ciebie, odlec
                    > iałeś.
                    >
                    > Kłamiesz. Nie napisałem, że miesięcznie.
                    >
                    > > Owszem, tę kasę wydają podatnicy, a nie ty. Żyjesz na koszt Kowalskiego.
                    >
                    > Nie. Tę kasę wydaj ja, na leki, które nie są refundowane i są zalecane przez le
                    > karzy, jako najskuteczniejsze.
                    >
                    > S.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,175760824,175760824,Zapalki_na_sztuki_sol_na_szczypty.html?p=175768215
                    • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:34
                      pozytonium napisał:

                      > forum.gazeta.pl/forum/w,28,175760824,175760824,Zapalki_na_sztuki_sol_na_szczypty.html?p=175768215

                      Przepraszam, mój błąd. Leki wykupuję na trzy miesiące i te tysiące to są koszty tych leków. A jest to tyle z powodu nierefundowanych leków zalecanych przez lekarzy, które są według nich najskuteczniejsze.

                      S.
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:04
                        snajper55 napisał:

                        > pozytonium napisał:
                        >
                        > > forum.gazeta.pl/forum/w,28,175760824,175760824,Zapalki_na_sztuki_sol_na_szczypty.html?p=175768215
                        >
                        > Przepraszam, mój błąd. Leki wykupuję na trzy miesiące i te tysiące to są koszty
                        > tych leków. A jest to tyle z powodu nierefundowanych leków zalecanych przez le
                        > karzy, które są według nich najskuteczniejsze.

                        Nie ma sprawy.
                        Szkoda, że lekarz przed wystawieniem recepty nie pyta się o dietę, zażywane substancje/leki.
                        Nie zawsze nowy lek, jest lepszy od starszego. Wystarczy, że np. lubisz maliny. Mówiłeś kiedyś lekarzowi, co zwykłeś jadać? Jakie jest twe zachowanie?
                        Mój syn ma ostre, klinicznie stwierdzone ADHD. Aviomarin np. go jeszcze bardziej pobudza. Jest uspokajany lekami, które są analogami amfetaminy.
                        • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:54
                          pozytonium napisał:

                          > Szkoda, że lekarz przed wystawieniem recepty nie pyta się o dietę, zażywane sub
                          > stancje/leki.

                          A skąd Ty możesz wiedzieć, że lekarz Snajpera go o to nie pyta? Informacje z pegazusa?
                          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:16
                            jureek napisał:

                            > pozytonium napisał:
                            >
                            > > Szkoda, że lekarz przed wystawieniem recepty nie pyta się o dietę, zażywa
                            > ne sub
                            > > stancje/leki.
                            >
                            > A skąd Ty możesz wiedzieć, że lekarz Snajpera go o to nie pyta? Informacje z pe
                            > gazusa?

                            Jakiś typowy lekarz spytał się kiedyś Ciebie, czy spożywasz maliny?
                            • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:29
                              pozytonium napisał:

                              > Jakiś typowy lekarz spytał się kiedyś Ciebie, czy spożywasz maliny?

                              No i jest poprawa. Teraz przynajmniej zapytałeś, a nie jak poprzednio wygłosiłeś tezę, jakbyś przy tym był.
                              Nie wiem, czy moi lekarze są typowi. O maliny mnie rzeczywiście żaden nie pytał. Możliwe, że przy moich dolegliwościach nie było to potrzebne.
                              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 17:36
                                jureek napisał:

                                > pozytonium napisał:
                                >
                                > > Jakiś typowy lekarz spytał się kiedyś Ciebie, czy spożywasz maliny?
                                >
                                > No i jest poprawa. Teraz przynajmniej zapytałeś, a nie jak poprzednio wygłosiłe
                                > ś tezę, jakbyś przy tym był.
                                > Nie wiem, czy moi lekarze są typowi. O maliny mnie rzeczywiście żaden nie pytał
                                > . Możliwe, że przy moich dolegliwościach nie było to potrzebne.

                                Tow. Hrodol odniósł się do współdziałania leków. Lekarze o to nie pytają, pacjenci milczą na ten temat. Weźmy głupi paracetamol. Popijesz, zaboli Cię głowa i cię nie ma. 500 mg jest Cię w stanie zabić. Specyfik możesz kupić w każdym sklepie.
                        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 18:23
                          pozytonium napisał:

                          > Nie ma sprawy.
                          > Szkoda, że lekarz przed wystawieniem recepty nie pyta się o dietę, zażywane sub
                          > stancje/leki.

                          Jeśli twój cię nie pyta o leki, które bierzesz, to zmień lekarza.

                          > Nie zawsze nowy lek, jest lepszy od starszego. Wystarczy, że np. lubisz maliny.
                          > Mówiłeś kiedyś lekarzowi, co zwykłeś jadać? Jakie jest twe zachowanie?
                          > Mój syn ma ostre, klinicznie stwierdzone ADHD. Aviomarin np. go jeszcze bardzie
                          > j pobudza. Jest uspokajany lekami, które są analogami amfetaminy.

                          Dostaje leki, ktore wedlug lekarzy są najskuteczniejsze. Często są one nierefundowane i dlatego płacę w aptekach rachunki przekraczajace tysiac złotych.

                          S.
                          • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 19:02
                            snajper55 napisał:

                            > Dostaje leki, ktore wedlug lekarzy są najskuteczniejsze. Często są one nierefun
                            > dowane i dlatego płacę w aptekach rachunki przekraczajace tysiac złotych.

                            Niestety, o tym, które leki są refundowane, a które nie, decyduje siła lobbingu producenta, a nie skuteczność leku.
                            • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 21:00
                              jureek napisał:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > > Dostaje leki, ktore wedlug lekarzy są najskuteczniejsze. Często są one ni
                              > erefun
                              > > dowane i dlatego płacę w aptekach rachunki przekraczajace tysiac złotych.
                              >
                              > Niestety, o tym, które leki są refundowane, a które nie, decyduje siła lobbingu
                              > producenta, a nie skuteczność leku.

                              I to jest chore. Ale z drugiej strony. Ochrona patentowa to tylko 25 lat. Z tego koło 15 trzeba przeznaczyć na badania kliniczne. Producentowi zostaje 10 lat, gdy na leku może zarabiać, a potem każdy na świecie może go produkować. Skład leku musi być jawny.
        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 15:16
          pozytonium napisał:

          > Leki, które są ci potrzebne do życia na przewlekłe choroby są zryczałtowane, lu
          > b w pełni refundowane.

          Nieprawda. Wiele leków, które według lekarzy są mi potrzebne, nie jest refundowanych.

          S.
          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:31
            snajper55 napisał:

            > pozytonium napisał:
            >
            > > Leki, które są ci potrzebne do życia na przewlekłe choroby są zryczałtowa
            > ne, lu
            > > b w pełni refundowane.
            >
            > Nieprawda. Wiele leków, które według lekarzy są mi potrzebne, nie jest refundow
            > anych.

            Nie będę się pytał jakie, bo to twoja prywatna sprawa. Ale emeryci chyba już mają kompletnie refundowane leki.
            • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:38
              > Ale emeryci chyba już mają
            • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 16:57
              pozytonium:
              > Ale emeryci chyba już mają kompletnie refundowane leki.

              Jak chcesz się czegoś dowiedzieć o nieznanej Ci Polsce, to nie chybaj, tylko użyj Google'a.

              Po pierwsze nie emeryci, tylko seniorzy po 75. roku życia — czyli kobiety po 15 a mężczyźni po 10 latach od osiągnięcia wieku emerytalnego.

              Po drugie nie ,,kompletnie refundowane leki'', a tylko bezpłatne leki na choroby wieku podeszłego, wydawane z przepisu lekarza. To dotyczy lekarstw nie wszystkich, a tylko tych z listy ogłoszonej przez waaadzę.

              Por. tutaj.

              - Stefan
              • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 18:19
                gdy zwycięży PO to wszystkie leki będą "za darmo" czyż nie tak?
                =========================================================
                Po drugie nie ,,kompletnie refundowane leki'', a tylko bezpłatne leki na choroby wieku podeszłego, wydawane z przepisu lekarza. To dotyczy lekarstw nie wszystkich, a tylko tych z listy ogłoszonej przez waaadzę.
                • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 18:35
                  hordol:
                  > gdy zwycięży PO to wszystkie leki będą "za darmo" czyż nie tak?

                  Tak myślisz? Ja nie podzielam Twojego optymizmu, ale jeśli o mnie chodzi, to niech Ci się stanie wedle woli Twojej.

                  - Stefan
                  • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 20:17
                    czy nowa, powyborowa "waadza" tez ogłosi jaką listę leków bezpłatnych?
                    skoro piszesz to z takim przekąsem to pewnie wg ciebie nie
                    • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:00
                      hordol napisała:

                      > czy nowa, powyborowa "waadza" tez ogłosi jaką listę leków bezpłatnych?
                      > skoro piszesz to z takim przekąsem to pewnie wg ciebie nie

                      Pisanie z przekąsem bierze się nie stąd, że nie wszystkie leki dla seniorów są bezpłatne, lecz stąd, że władza w swojej propagandzie pokazuje to tak, jakby były one rzeczywiście wszystkie bezpłatne, a ludzie się na tę propagandę nabierają (przykładem Pozyton)
                    • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:06
                      hordol:
                      > czy nowa, powyborowa "waadza" tez ogłosi jaką listę leków bezpłatnych?

                      Myślę, że weźmie tą, która jest, a potem będzie na niej czynić zmiany. Czasem coś dopisze, czasem coś skreśli. Czy zrobi to dobrze i z korzyścią dla ludu, to dopiero zobaczymy.

                      hordol:
                      > skoro piszesz to z takim przekąsem to pewnie wg ciebie nie

                      No, widzisz, źle zgadujesz. Zanim wszem i wobec ogłosisz, co jest ,,wg mnie'', lepiej zapytaj...

                      - Stefan
                      • hordol Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 14:36
                        czyli będzie mniej wiecej podobnie jak teraz.
                        • x2468 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 17:21
                          Chciałeś państwowej służby zdrowia to masz. Niemcy swoja sprywatyzowali i za leki płaci w ok 90% kasa chorych. Te pozostałe 10% odpisują od podstawy do opodatkowania.
                    • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:24
                      hordol napisała:

                      > czy nowa, powyborowa "waadza" tez ogłosi jaką listę leków bezpłatnych?
                      > skoro piszesz to z takim przekąsem to pewnie wg ciebie nie

                      Po co PiS ma ogłaszać to drugi raz? :)
            • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:18
              pozytonium napisał:

              > Nie będę się pytał jakie, bo to twoja prywatna sprawa. Ale emeryci chyba już ma
              > ją kompletnie refundowane leki.

              Nie, jestem emerytem i za leki płacę tak jak chorzy nie będący emrytami.

              S.
              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:24
                snajper55 napisał:

                > pozytonium napisał:
                >
                > > Nie będę się pytał jakie, bo to twoja prywatna sprawa. Ale emeryci chyba
                > już ma
                > > ją kompletnie refundowane leki.
                >
                > Nie, jestem emerytem i za leki płacę tak jak chorzy nie będący emrytami.
                >
                > S.

                forum.gazeta.pl/forum/w,28,175760824,175760824,Zapalki_na_sztuki_sol_na_szczypty.html?p=175768215
                • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 01:35
                  pozytonium napisał:

                  > forum.gazeta.pl/forum/w,28,175760824,175760824,Zapalki_na_sztuki_sol_na_szczypty.html?p=175768215
                  >
                  Przepraszam, mój błąd. Leki wykupuję na trzy miesiące i te tysiące to są koszty tych leków. A jest to tyle z powodu nierefundowanych leków zalecanych przez lekarzy, które są według nich najskuteczniejsze.

                  S.
            • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:55
              Drugie wideo w tym linku tvn24.pl/najnowsze/reportaz-superwizjera-zawisza-bezkarny-komentarze-po-emisji-6970511 pani za darmowe:) lekarstwa płaci 50 zł więcej niż trzy miesiące temu.
            • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 12:57
              pozytonium napisał:

              > Nie będę się pytał jakie, bo to twoja prywatna sprawa. Ale emeryci chyba już ma
              > ją kompletnie refundowane leki.

              Teraz to dopiero odjechałeś. Podaj na priva Twój numer telefonu, to moja 80-letnia ciocia (emerytowana farmaceutka zresztą - czyli potrafiła by sobie znaleźć refundowane zamienniki, gdyby takie były) wytłumaczy Ci telefonicznie, jak to naprawdę wygląda z tymi kompletnie refundowanymi lekami dla emerytów.
              • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:19
                jureek napisał:

                > pozytonium napisał:
                >
                > > Nie będę się pytał jakie, bo to twoja prywatna sprawa. Ale emeryci chyba
                > już ma
                > > ją kompletnie refundowane leki.
                >
                > Teraz to dopiero odjechałeś. Podaj na priva Twój numer telefonu, to moja 80-let
                > nia ciocia
                (emerytowana farmaceutka zresztą - czyli potrafiła by sobie znaleźć
                > refundowane zamienniki, gdyby takie były) wytłumaczy Ci telefonicznie, jak to n
                > aprawdę wygląda z tymi kompletnie refundowanymi lekami dla emerytów.

                To ty młody jesteś. Koło 60tki.
                • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:24
                  pozytonium napisał:

                  > To ty młody jesteś. Koło 60tki.

                  Wyciąganie wniosków nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
                  • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 13:39
                    :)
                  • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 17:41
                    jureek napisał:

                    > pozytonium napisał:
                    >
                    > > To ty młody jesteś. Koło 60tki.
                    >
                    > Wyciąganie wniosków nie jest Twoją najmocniejszą stroną.

                    Jeśli Twoi ciotkowie mają po 80 lat, to ty musisz mieć koło 60.
                    Ciotka - siostra ojca/mamy. Chyba, że zaciążaliście, jak Cyganie. Wtedy możesz mieć nawet 70 lat.
                    • pies.na.czarnych Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 18:07
                      > Chyba, że

                      Zawsze potrafisz znaleźć jakieś "chyba", ale i tak prawda musi być po twojej stronie.:)
                      Zrezygnuj z niedzielnych rosołków u swojego kolegi bo jego wpływ na tok twojego myślenia doprowadził cię na złą drogę.
                      • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 20:54
                        pies.na.czarnych napisała:


                        > Zrezygnuj z niedzielnych rosołków

                        Nie odpuści. Swej kompromitującej kolejnej wpadki nie wiedząc, że rosół potrawa o długiej polskiej tradycji dominował jako pierwsze danie w każdym niemal polskim domu za PRLu.
                        Ktoś kto nie zna tego kultowego faktu nie mógł mieszkać w naszym kraju na stałe.
                    • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 18:59
                      pozytonium napisał:

                      > jureek napisał:
                      >
                      > > pozytonium napisał:
                      > >
                      > > > To ty młody jesteś. Koło 60tki.
                      > >
                      > > Wyciąganie wniosków nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
                      >
                      > Jeśli Twoi ciotkowie mają po 80 lat, to ty musisz mieć koło 60.
                      > Ciotka - siostra ojca/mamy. Chyba, że zaciążaliście, jak Cyganie. Wtedy możesz
                      > mieć nawet 70 lat.

                      No i znowu potwierdzasz, że nie tylko z wnioskowaniem u Ciebie nie za tęgo, ale też nie czytasz uważnie. Pisałem o jednej cioci, a Ty już z tego zrobiłeś liczbę mnogą.
                      Nie wiem, o co Ci chodzi z tymi Cyganami, ale jeśli duża różnica wieku między rodzeństwem miałaby być charakterystyczna dla Cyganów, to też trafiłeś kulą w płot. Znam dwa przypadki, gdzie ktoś jest nawet starszy od własnego wujka czy stryjka i obydwa z Cyganami nie mają nic wspólnego.
                      No i żebyś nie umarł z ciekawości, to poinformuję Cię jeszcze, że bliżej mi do siedemdziesiątki niż do sześćdziesiątki.
                      • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 21:32
                        jureek napisał:

                        > pozytonium napisał:
                        >
                        > > jureek napisał:
                        > >
                        > > > pozytonium napisał:
                        > > >
                        > > > > To ty młody jesteś. Koło 60tki.
                        > > >
                        > > > Wyciąganie wniosków nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
                        > >
                        > > Jeśli Twoi ciotkowie mają po 80 lat, to ty musisz mieć koło 60.
                        > > Ciotka - siostra ojca/mamy. Chyba, że zaciążaliście, jak Cyganie. Wtedy
                        > możesz
                        > > mieć nawet 70 lat.
                        >
                        > No i znowu potwierdzasz, że nie tylko z wnioskowaniem u Ciebie nie za tęgo, ale
                        > też nie czytasz uważnie. Pisałem o jednej cioci, a Ty już z tego zrobiłeś licz
                        > bę mnogą.
                        > Nie wiem, o co Ci chodzi z tymi Cyganami, ale jeśli duża różnica wieku między r
                        > odzeństwem miałaby być charakterystyczna dla Cyganów, to też trafiłeś kulą w pł
                        > ot. Znam dwa przypadki, gdzie ktoś jest nawet starszy od własnego wujka czy str
                        > yjka i obydwa z Cyganami nie mają nic wspólnego.
                        > No i żebyś nie umarł z ciekawości, to poinformuję Cię jeszcze, że bliżej mi do
                        > siedemdziesiątki niż do sześćdziesiątki.

                        Może być jeszcze ciotka przyszywana.
                        Ale zwykle kobiety rodzą dzieci przez około 10 lat. Tą 60tkę wziąłem więc statystycznie.
                        Jeśli 80letnia ciotka była najstarsza, to faktycznie możesz być ~70.
                        80 lat temu rozwody nie były tak popularne. U mojej Żony najstarsza córka ma 22 lata (2001). Najmłodsze dziecko 11 lat (2012). Czyli 11 lat na okres prokreacji. Młodszego już z tą kobietą nie będzie, bo wkroczyła w okres menopauzy.
                        Jak masz ciotkę 80 letnią to zwykle ty musisz mieć 60-70 lat. Facet może mieć dzieci przez praktycznie całe swoje życie (pomijając dzieciństwo). Z kobietami już tak dobrze nie jest. Mają wyznaczony okres na urodzenie i wychowanie potomstwa. Takie są prawa natury. Potem mogą zostać co najwyżej babciami.
                        22 letnia pasierbica nie ma nawet chłopaka. Do 30 zostało jej 8 lat. Im będzie miała więcej lat, tym bardziej trudno będzie jej zaciążyć. Jeśli nie będzie miała dzieci do 35 roku życia, to już praktycznie nie będzie ich nigdy miała. Zostało przed nią około 13 lat wieku rozpłodowego, które strzelą jak z bicza. Potem zostanie tylko ulica.
                        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:23
                          pozytonium napisał:

                          > Jeśli 80letnia ciotka była najstarsza, to faktycznie możesz być ~70.

                          Jureek, pozyt łaskawie pozwala ci być w twoim wieku. :D :D :D

                          S.
                          • yoma Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 23:07
                            snajper55 napisał:

                            > pozytonium napisał:
                            >
                            > > Jeśli 80letnia ciotka była najstarsza, to faktycznie możesz być ~70.
                            >
                            > Jureek, pozyt łaskawie pozwala ci być w twoim wieku. :D :D :D
                            >
                            > S.

                            No wiecie. Ja na przykład nie jestem w swoim wieku. Jestem w wieku kogoś o wiele młodszego. Czego i Jurkowi życzę 🤣
                            • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 24.04.23, 08:44
                              yoma napisała:

                              > No wiecie. Ja na przykład nie jestem w swoim wieku.

                              A to już inna sprawa, jak się czuję.

                              > Jestem w wieku kogoś o wiel
                              > e młodszego. Czego i Jurkowi życzę 🤣

                              Dziękuję, też tak mam :)
                              >
                          • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 23:15
                            snajper55 napisał:

                            > pozytonium napisał:
                            >
                            > > Jeśli 80letnia ciotka była najstarsza, to faktycznie możesz być ~70.
                            >
                            > Jureek, pozyt łaskawie pozwala ci być w twoim wieku. :D :D :D

                            Moja mama jest 13 lat młodsza od taty. Urodziłem się jak mama miała 20 lat. Siostra urodziła się jak mam miała 25 lat.. O ile facet zawsze może to kobieta ma ograniczony zakres czasowy na prokreację. Mej mamie nie odbiło jak z tego wychodziła. Mama mej Żony musiała się leczyć psychiatrycznie. Żonie też odwala. Donieść na siebie samą do Fiskusa, to trzeba być geniuszem. Było ciężko, tata to przetrzymał. To cholernie spokojny człowiek. Nadruchliwy, ale w życiu nie zrobi Ci krzywdy. Nie ma takiej możliwości. Wszystko bierze na klatę. Kochany człowiek.
                            Moja Żona nie zdaje sobie np. sprawy, że w wieku 5-6 lat oświadczałem się jej "przełożonej", z którą też utrzymuję bliskie kontakty. Jedno słowo i placówki nie ma. Wkraczają służby i zamknięte. To jest niesamowite uczucie, jak po 45 latach dalej się iskrzy. Mogę zrobić komuś QQ, tylko po co? Tak z czystej ciekawości zachowałem słoik z jedzeniem, które przyniosła Żona z pracy, a którym raczyła dzieci. Ma już prawie 3 lata i się nie zepsuło. A tylko było nalewane, a nie pasteryzowane. Takie coś jedzą nasze dzieci. Przez 3 lata żaden mikrob tego nie ruszył. Ekologiczna placówka :)))))))))
                            Nie wiem czym to jest konserwowane, ale jakimś dobrym specyfikiem. Żona wynosi jedzenie z placówki. Tak już ma. Tylko czy coś takiego można nazwać jedzeniem? Coś co nie psuje się przez 3 lata. Tym są karmione dzieci.
                            www.youtube.com/watch?v=42EIQUDP4L0


                            Nie jest to przypadek odosobniony.
                      • stefan4 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 22:41
                        jureek:
                        > poinformuję Cię jeszcze, że bliżej mi do siedemdziesiątki niż do sześćdziesiątki.

                        Z tego wynika Twój wiek: między 65 a +∞. Możesz być starszy od ciotki o dowolnie wiele lat...

                        - Stefan
                        • pozytonium Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 23:28
                          stefan4 napisał:

                          > jureek:
                          > > poinformuję Cię jeszcze, że bliżej mi do siedemdziesiątki niż do sześćdzi
                          > esiątki.
                          >
                          > Z tego wynika Twój wiek: między 65 a +∞. Możesz być starszy od ciotki o
                          > dowolnie wiele lat...


                          :)))))))))))
                        • jureek Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 24.04.23, 06:49
                          stefan4 napisał:

                          > jureek:
                          > > poinformuję Cię jeszcze, że bliżej mi do siedemdziesiątki niż do sześćdzi
                          > esiątki.
                          >
                          > Z tego wynika Twój wiek: między 65 a +∞. Możesz być starszy od ciotki o
                          > dowolnie wiele lat...

                          O proszę! I to jest przykład precyzyjnego wyciągania wniosków! Ucz się, Pozyton!
                  • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 21:11
                    jureek napisał:

                    > Wyciąganie wniosków nie jest Twoją najmocniejszą stroną.

                    Tego się nie da określić w sposób łagodniejszy. :D :D :D

                    S.
    • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 22.04.23, 23:02
      pozytonium napisał:

      > Snajper wyznał, że jego kuracja miesięcznie to kilka tysięcy złotych. Tylko na
      > same lekarstwa.
      >

      Pomyliłeś wątki. Bo wpisałeś się tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,175731469,175731469,Oswiadczenie_wasala_USA.html?p=175768527

      Wpisałem się na ten temat na tym wątku.
      Życząc społecznemu moderatorowi forów Agory szybkiego powrotu do zdrowia.


    • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 18:04
      "pacjent wyglądał, jakby nie jadł od co najmniej kilku tygodni. Wkrótce zmarł."
      To w DPS, nie jedyny uwrażliwiony na marnotrawstwo. Może oni tylko pięteczkowi bez kromeczki. Wtedy to nawet wodę mogli dostawać na mililitry a papier toaletowy na centymetry. Na kolację zapewne krzepiace przechwalki naczelnych dojnych. I tego może im teraz brakować pezpowrotnie.
    • 141288bs Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 18:31
      Dawno nie byłem na FK i widzę, że w d.c.jest tu durnowato.
      • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 19:44
        141288bs napisał:

        > Dawno nie byłem na FK i widzę, że w d.c.jest tu durnowato.

        Być może jest jakaś relacja przyczynowo-skutkowa między twoim pojawianiem się na FK a durnowatoscia tego forum?

        S.
      • ireneo Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 20:11
        141288bs napisał:

        > Dawno nie byłem na FK i widzę, że w d.c.jest tu durnowato.
        +++
        A to jaki twój sobowtór?
        "141288bs Re: Ziemia z reformy rolnej ma powrócić do właści 10.04.23, 19:50
        Idiota zawsze ma coś co mu nie po drodze -"
        Mimo, że to 13 dni (bardzo dawno) jak nie było ci po drodze, to.nikt, ale to nikt o ciebie nie pytał. I tak nam dopomóż buk.
        • snajper55 Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 23.04.23, 20:53
          ireneo napisał(a):

          > 141288bs napisał:
          >
          > > Dawno nie byłem na FK i widzę, że w d.c.jest tu durnowato.
          > +++
          > A to jaki twój sobowtór?
          > "141288bs Re: Ziemia z reformy rolnej ma powrócić do właści 10.04.23, 19
          > :50
          > Idiota zawsze ma coś co mu nie po drodze -"
          > Mimo, że to 13 dni (bardzo dawno) jak nie było ci po drodze, to.nikt, ale to ni
          > kt o ciebie nie pytał. I tak nam dopomóż buk.

          Czasem kilka osób używa jednego nicka. Ma to miejsc na przykład w trollowniach.

          S.
          • 141288bs Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 24.04.23, 07:49
            To twój problem, snajper, że uzależniłeś się od grosików za produkcję idiotyzmów na fk co kilkanaście minut.
    • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 27.04.23, 20:31
      pies.na.czarnych napisała:
      > Nie o tym ja pisałem. Nie wiem jak to jest w PL, ale chyba u was
      również recepta ma jakaś datę ważności.
      U mnie to
      kosztuje obie strony czas i pieniądze.
      lekarz wypisuje mi od razu dwie recepty
      (nawet elektroniczna recepta jest
      ważna tylko 6 miesięcy)
      > ,
      jedna z nich ma datę
      późniejszą
      i tą drugą mogę sobie
      wykupić wówczas
      > gdy mi się kończy pierwsze
      opakownie.

      Jak pies.na.czarnych kłamie.

      Żaden lekarz w cywilizowanym kraju nie może ANTYDATOWAĆ
      dokumentów
      !!! A dokumentem jest przecież RECEPTA.

      W Belgii też nie ma żadnej różnicy daty
      ważności pomiędzy recptą elektroniczną,
      i tą tradycyjnie wsypisaną na papierze.

      A pisze tutaj, że taka róznica istnieje.

      Czyli ponownie kłamliwie pies.na.czarnych wprowadza w błąd forumowiczów .

      Udowadniając SWYMI wpisami, że w brew temu co twierdzi na FK od lat, pies.na.czarnych nie mieszka w Belgii na stałe.


      forum.gazeta.pl/forum/w,28,175613492,175613492,Powiem_wam_jak_bedzie_.html#p175743752
      • storima Re: Zapałki na sztuki, sól na szczypty 27.04.23, 20:31
        wbrew

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka