Dodaj do ulubionych

Jak zniszczyć naukę

21.07.23, 22:32
Tak w skrócie. Każde czasopismo naukowe ma punktację. Jeśli opublikujesz coś w poważnym piśmie, to dostaniesz np.70 pkt, jeśli w mało poważnym, to dostaniesz 20 pkt za ten sam artykuł.
Polska radośnie pozmieniała punktację swoich czasopism, niektórym dając 200 pkt (to jest maks, tyle ma np.Nature) właściwie nie wiadomo za co.
Obserwuj wątek
    • szczypawka.jadowita Re: Jak zniszczyć naukę 21.07.23, 23:59
      No właśnie. Pozyton nam wyjaśni, tę dobrą zmianę PIS.
    • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 22.07.23, 00:09
      tapatik napisał:

      > Tak w skrócie. Każde czasopismo naukowe ma punktację. Jeśli opublikujesz coś w
      > poważnym piśmie, to dostaniesz np.70 pkt, jeśli w mało poważnym, to dostaniesz
      > 20 pkt za ten sam artykuł.
      > Polska radośnie pozmieniała punktację swoich czasopism, niektórym dając 200 pkt
      > (to jest maks, tyle ma np.Nature) właściwie nie wiadomo za co.

      Za punktozę mam do Czarnka dużo zastrzeżeń.
      punktoza.pl
      Najlepsze swe odkrycia pewien Holender publikował w Acta Physica Polonica :)
      Chińczycy wykupują teraz czasopisma jedno po drugim. To nie temu ma służyć. Ale to nakazy UE.
      Każdy kierowca tira ma na postoju, mieć dostęp do artykułów np. z fizyki kwantowej. Po co mu to?
      I tak nie będzie ich czytał, a koszt publikacji jest rzędu 20 000 zł.
    • a.jej.rkoniak Re: Jak zniszczyć naukę 22.07.23, 03:50
      czas na ustanowienie listy osób i instytucji "naukowych" pod względem sqrwienia się
      przykłąd kłamstw i manipulacji klimatycznych, okołowirusowych, woke ....
      • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 22.07.23, 13:19
        Nauka jest taka jacy naukowcy..
        Cenzurą był 10.04.2010..
        Czy wiecie że prof Artymowicz który chwali się wysokim indeksem Hirscha nie wie czy duraluminium lotnicze jest palne ? Indagowałem go w tej kwestii wielokrotnie.raz tylko odpowiedzial:
        "Nie zastanawiałem się nad tym."
        • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 22.07.23, 13:38
          Cezurą..
          • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 02:31
            niegracz napisał:

            > Cezurą..

            Cezurą powiadasz?
        • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 22.07.23, 21:58
          Nie do końca bym się z tym zgodził.
          W czasach ZSRR nauka była podporządkowana państwu, czyli jeśli nauka nie była zgodna z tym co chciało państwo, to była tłamszona. Szczególnie dotyczyło to nauk społecznych.
          Kennedy zdecydował kiedyś, że Amerykanie muszą jako pierwsi wylądować na Księżycu i temu podporządkowano naukę. Jak udało się wylądować na Księżycu, to pieniądze się skończyły.

          Podobno Chiny przekazują na naukę i rozwój 10 % swojego PKB, Polska - niecały 1 % (informacja z wykładów, na które kiedyś chodziłem). Chiny do niedawna były fabryką świata, bo były tanie. Teraz Chiny zaczynają doganiać świat i produkować coraz nowocześniejsze urządzenia. Ostatnio czytałem, że Chińczycy eksperymentują z elektrowniami opartymi o tor (pierwiastek promieniotwórczy) zamiast uranu. Tor jest o wiele bardziej rozpowszechniony na Ziemi niż uran, czyli paliwa do tego typu elektrowni starczy na dłużej.
          Badania naukowe kosztują. Edison wypróbował ponad 1000 różnych materiałów zanim zrobił żarówkę wolframową. Czyli musiał wydać kasę na badania zanim uzyskał wynik dający się sprzedać.
          W Polsce jest problem, bo mało kto inwestuje w badania, które są drogie. Inwestować mogłoby państwo, bo ma duży budżet i w ten sposób pobudzać potrzebne gałęzie gospodarki, na przykład energetykę, która w Polsce wymaga gruntownych przeobrażeń.
          Może ja w tym momencie pier...ę głupoty, bo żyję w bańce informacyjnej, ale odnoszę wrażenie, że u nas promuje się głównie nauki teologiczne.

          Czyli państwo może częściowo sterować tym, jakich mamy naukowców i może mieć wpływ na to, jakie dziedziny nauki się rozwijają.
          • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 17:16
            tapatik napisał:


            > Kennedy zdecydował kiedyś, że Amerykanie muszą jako pierwsi wylądować na Księży
            > cu i temu podporządkowano naukę. Jak udało się wylądować na Księżycu, to pienią
            > dze się skończyły.

            Skończyły się bo już po jakimś czasie nie było tam sensu latać, a każda dodatkowa misja groziła katastrofą. Odnieśli wielokrotny sukces i jak do dzisiaj są jedynymi Ziemianami na Księżycu.
            Te pieniądze jednak nie zostały zmarnowane. To dzięki nim narodziły się np. mikrokomputery. Tak jak dzięki CERN mamy WWW.
          • margit49 Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 20:59
            tapatik napisał:

            > W Polsce jest problem, bo mało kto inwestuje w badania, które są drogie. Inwest
            > ować mogłoby państwo, bo ma duży budżet i w ten sposób pobudzać potrzebne gałęz
            > ie gospodarki, na przykład energetykę, która w Polsce wymaga gruntownych przeob
            > rażeń.

            Państwo mogłoby i powinno, ale tego nie robi z przyczyn oczywistych.
            Ziemkiewicz, ostentacyjny prawicowiec wysłał córkę do Oxfordu ze względu na wysoki poziom w dziedzinie nauk przyrodniczych
            Jednocześnie wspiera rząd, w którym minister edukacji to wybitność od prawa kanonicznego.

            > Może ja w tym momencie pier...ę głupoty, bo żyję w bańce informacyjnej, ale odn
            > oszę wrażenie, że u nas promuje się głównie nauki teologiczne.
            >
            Nie mylisz się.
            W Polsce następuje powrót do średniowiecznej scholastyki
            No skoro mamy być skansenem Europy, to oczywista oczywistość
        • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 02:40
          niegracz napisał:

          > Nauka jest taka jacy naukowcy..
          > Cenzurą był 10.04.2010..
          > Czy wiecie że prof Artymowicz który chwali się wysokim indeksem Hirscha nie wie
          > czy duraluminium lotnicze jest palne ? Indagowałem go w tej kwestii wielokrotn
          > ie.raz tylko odpowiedzial:
          > "Nie zastanawiałem się nad tym."

          Czy glin jest palny?
          Wszystko zależy od warunków
        • pozytonium Napisał teoretyk 15.08.23, 18:49
          niegracz napisał:

          > "Nie zastanawiałem się nad tym."

          Normalnie po pracowni chodzę bez okularów ale jak np. justuję laser to okulary są potrzebne. Laser ma np. 120 mJ uwalniane w 4 ns. Jak dostaniesz po oku wiązką o mocy 30000 W to jesteś ślepy. A to tylko 3 harmoniczna 355 nm nie licząc głównej. Jesteś teoretykiem i chwała ci za to. Wygląda na to, że nigdy nie miałeś doświadczenia z eksperymentem. Są eksperymenty, że nawet nie zakładam fartucha i są też i takie, że zakładam strój hutniczy. Wyglądam wtedy, jak Armstrong na Księżycu. Czasami trzeba.
          Ludzie podniecają się kwasem siarkowym czy azotowym. One ci gówno zrobią. Ale przy HF to już lepiej mieć podwójne rękawiczki. Oblejesz się tym cholerstwem nic nie czujesz, aż nie dotrze do okostnej :)

          Jestem praktykiem, ale nie szalonym. Jak mam zamiar przeprowadzić jakąś nową reakcję konsultuję się przez dwa, cztery tygodnie ze znajomymi obeznanymi w tym fachu. Zrobić sobie bum jest prosto. Oni konsultują się ze mną. I tak to wygląda. Coś robiłem ja, coś robili oni. Wiesz jak można np. wytwarzać bezpiecznie siarczki? Większość ludzików kupuje H2S lub CS2. Opracowałem metodę na smalcu :) Takim zwykłym świńskim.
          • niegracz Re: Napisał teoretyk 21.08.23, 20:21
            pozytonium napisał:


            Wygląda na to, że nigdy nie miałeś
            > doświadczenia z eksperymentem. Są eksperymenty, że nawet nie zakładam fartucha
            > i są też i takie, że zakładam strój hutniczy. Wyglądam wtedy, jak Armstrong na
            > Księżycu. Czasami trzeba.
            > Ludzie podniecają się kwasem siarkowym czy azotowym. One ci gówno zrobią. Ale p
            > rzy HF to już lepiej mieć podwójne rękawiczki. Oblejesz się tym cholerstwem nic
            > nie czujesz, aż nie dotrze do okostnej :)
            >
            > Jestem praktykiem, ale nie szalonym. Jak mam zamiar przeprowadzić jakąś nową re
            > akcję konsultuję się przez dwa, cztery tygodnie ze znajomymi obeznanymi w tym f
            > achu. Zrobić sobie bum jest prosto. Oni konsultują się ze mną. I tak to wygląda
            > . Coś robiłem ja, coś robili oni. Wiesz jak można np. wytwarzać bezpiecznie sia
            > rczki? Większość ludzików kupuje H2S lub CS2. Opracowałem metodę na smalcu :) T
            > akim zwykłym świńskim.
            >
            - jesteś blisko chemii
            - Jakim środkiem mozna usunąc plamy krwi z tapicerki foteli lotniczych;
            w kolorze prawie białym jasny beż;
            czy jest to w ogóle możliwe ?
            - to przypadek smoleński:
            moja notka
            na Salonie 24
            Smoleńsk - zagadka foteli: bez śladów krwi- a kamizelki ratunkowe - całe.


            • pozytonium Re: Napisał teoretyk 21.08.23, 23:15
              niegracz napisał:

              > pozytonium napisał:
              >
              >
              > Wygląda na to, że nigdy nie miałeś
              > > doświadczenia z eksperymentem. Są eksperymenty, że nawet nie zakładam fa
              > rtucha
              > > i są też i takie, że zakładam strój hutniczy. Wyglądam wtedy, jak Armstr
              > ong na
              > > Księżycu. Czasami trzeba.
              > > Ludzie podniecają się kwasem siarkowym czy azotowym. One ci gówno zrobią.
              > Ale p
              > > rzy HF to już lepiej mieć podwójne rękawiczki. Oblejesz się tym cholerstw
              > em nic
              > > nie czujesz, aż nie dotrze do okostnej :)
              > >
              > > Jestem praktykiem, ale nie szalonym. Jak mam zamiar przeprowadzić jakąś n
              > ową re
              > > akcję konsultuję się przez dwa, cztery tygodnie ze znajomymi obeznanymi w
              > tym f
              > > achu. Zrobić sobie bum jest prosto. Oni konsultują się ze mną. I tak to w
              > ygląda
              > > . Coś robiłem ja, coś robili oni. Wiesz jak można np. wytwarzać bezpieczn
              > ie sia
              > > rczki? Większość ludzików kupuje H2S lub CS2. Opracowałem metodę na smalc
              > u :) T
              > > akim zwykłym świńskim.
              > >
              > - jesteś blisko chemii
              > - Jakim środkiem mozna usunąc plamy krwi z tapicerki foteli lotniczych;
              > w kolorze prawie białym jasny beż;
              > czy jest to w ogóle możliwe ?
              > - to przypadek smoleński:
              > moja notka
              > na Salonie 24
              > Smoleńsk - zagadka foteli: bez śladów krwi- a kamizelki ratunkowe - całe.

              Krew można usunąć H2O2 12%, nie niszczy tapicerki, pozbędzie się organiki, ale ta nie usunie żelaza III. Nie można ustalić DNA.
              Potem coś co przeprowadzi, w typowe sole żelaza w nie robiących plam. Np. rozcieńczony HF.
              Umyć potem wodą i nie masz śladów po krwi.
              A zacieki rdzawe w kiblu to czym usuwasz?

              Nie śmieję się z z Ciebie. Wyśmiewałaś się z glinu, ten jest materiałem palnym, ba wybuchowym.
              • niegracz Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 06:37
                pozytonium napisał:


                >
                > Nie śmieję się z z Ciebie. Wyśmiewałaś się z glinu, ten jest materiałem palnym,
                > ba wybuchowym.
                >
                >
                .. nie Głupku do kwadratu, mylisz pojecia
                -
                oczywiscie wyroby , elementy sa niepalne !
                jak widac na wet nie umiesz skorzystać z wujka google
                ..
                słowa "glin" uzywa sie wyłącznie do okreslenia pierwiastka chemicznego w kontekscie jego reakcji chemicznych


                - idź do sklepu i zapytaj o karnisz z glinu
                wysmieją cię
                • wariant_b Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 10:05
                  niegracz napisał:
                  > - idź do sklepu i zapytaj o karnisz z glinu wysmieją cię

                  Przepraszam, a jaki jest symbol chemiczny tego glinu.
                  I z czego składa się twoje, prawdziwe, aluminium.
                  • niegracz Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 10:11
                    wariant_b napisał:

                    > niegracz napisał:
                    > > - idź do sklepu i zapytaj o karnisz z glinu wysmieją cię
                    >
                    > Przepraszam, a jaki jest symbol chemiczny tego glinu.
                    > I z czego składa się twoje, prawdziwe, aluminium.
                    . sam idź do sklepu
                    i zapaytaj o karnisz z glinu
                    wysmieja cię
                    zapropionuja ci inne wyroby z gliny :))


                    .
                    a coś na temat palności elementów z aluminium masz do powiedzenia ?



                    -
                    • wariant_b Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 11:22
                      niegracz napisał:

                      > sam idź do sklepu i zapaytaj o karnisz z glinu

                      Pójdę do braci Czechów, bo u nich jest hliníková záclonová tyč.
                      Językowo są bardziej konsekwentni - wszędzie poza Polską, Czechami i Słowacją
                      glin nazwa się aluminium, w dodatku źródłosłów podobno jest od ałunu, a nie od gliny.
                      • niegracz Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 11:41
                        wariant_b napisał:

                        > niegracz napisał:
                        >
                        > > sam idź do sklepu i zapaytaj o karnisz z glinu
                        >
                        > Pójdę do braci Czechów, bo u nich jest hliníková záclonová tyč.
                        > Językowo są bardziej konsekwentni - wszędzie poza Polską, Czechami i Słowacją
                        > glin nazwa się aluminium, w dodatku źródłosłów podobno jest od ałunu, a nie od
                        > gliny.

                        .a coś merytorycznie potrafisz? na temat ?
                        czy elementy z aluminium np karnisz sa palne?
                        czy duraluminiowa konstrukcja samolotu jest palna ?



                        • pozytonium Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 11:50
                          niegracz napisał:

                          > wariant_b napisał:
                          >
                          > > niegracz napisał:
                          > >
                          > > > sam idź do sklepu i zapaytaj o karnisz z glinu
                          > >
                          > > Pójdę do braci Czechów, bo u nich jest hliníková záclonová tyč.
                          > > Językowo są bardziej konsekwentni - wszędzie poza Polską, Czechami i Słow
                          > acją
                          > > glin nazwa się aluminium, w dodatku źródłosłów podobno jest od ałunu, a n
                          > ie od
                          > > gliny.
                          >
                          > .a coś merytorycznie potrafisz? na temat ?
                          > czy elementy z aluminium np karnisz sa palne?
                          > czy duraluminiowa konstrukcja samolotu jest palna ?

                          Jest palna. Glin pali się jak diabli. Ty rozumujesz spalanie jako płomień, nad kłoda drewna. Ale widziałeś robiłeś kiedyś grilla? Nad węglem drzewnym widziałaś jakiś olbrzymi płomień? Chyba jak skapnęła odrobina tłuszczu z karkówki.

                          Wytłumacz mi, jak coś niepalnego może być wybuchowe?
                          • niegracz Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 14:56
                            pozytonium napisał:

                            > Jest palna. Glin pali się jak diabli. Ty rozumujesz spalanie jako płomień, nad
                            > kłoda drewna. Ale widziałeś robiłeś kiedyś grilla? Nad węglem drzewnym widziała
                            > ś jakiś olbrzymi płomień? Chyba jak skapnęła odrobina tłuszczu z karkówki.
                            >
                            > Wytłumacz mi, jak coś niepalnego może być wybuchowe?
                            > .
                            nie głupku
                            juz ci radziłem bys sam siegnał do definicji spalania ze szkoły
                            szkoda czasu ma klepanie z Durnie, kto chce niech poczyta
                            jak jest
                            - elementy wyroby z duraluminium aluminium sa niepalne
                            omówione w raz z cytatami opniami ekspertów :
                            notki na Salonie 24

                            ***
                            Duraluminium - papierek lakmusowy obnażający niski poziom wiedzy technicznej
                            *
                            12 lat hejtu na mnie z powodu ...Al - społeczeństwo jest głupie
                            .
                            i parę innych

                            * Zyjemy juz wczasach Idiokracji
                            i ten kto mówi mądrzej , wie wiecej jest hejtowany
                            • pozytonium Pęknięta parówko 22.08.23, 15:48
                              niegracz napisał:


                              > * Zyjemy juz wczasach Idiokracji
                              > i ten kto mówi mądrzej , wie wiecej jest hejtowany

                              Glin jest palny jak jasna cholera. Do tego stopnia, że spawa się nim torowiska. I potrafi "wysysać " tlen z tlenów żelaza. Drzewa też nie zapalisz zapałką. Ergo, drzewo jest niepalne według ciebie.
                              Podyskutuj o podpalaniu drzewa zapałką w Salonie24 i pękniętych parówkach.
                              Glin zmieszany z tlenkami żelaza potrafi się zapalić samoistnie. Choć zwykle potrzebuje temperatury około 1200 K, jako inicjację.
                              • niegracz Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 16:11
                                pozytonium napisał:

                                . Drzewa też nie zapalisz zapałką. Er
                                > go, drzewo jest niepalne według ciebie.
                                ?
                                nie;
                                durnowaty Manipulancie
                                drzewo( drewno) jest palne
                                - słyszałeś coś o ogniskach ? :::

                                ale ognisk z ustawionych karniszy Al nikt nie widział
                                i nie zobaczy


                                • pozytonium Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 16:14
                                  niegracz napisał:

                                  > pozytonium napisał:
                                  >
                                  > . Drzewa też nie zapalisz zapałką. Er
                                  > > go, drzewo jest niepalne według ciebie.
                                  > ?
                                  > nie;
                                  > durnowaty Manipulancie
                                  > drzewo( drewno) jest palne
                                  > - słyszałeś coś o ogniskach ? :::
                                  >
                                  > ale ognisk z ustawionych karniszy Al nikt nie widział
                                  > i nie zobaczy

                                  Próbowałeś parówo podpalić buk zapałką? Jakoś się nie pali.
                                  • niegracz Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 19:10
                                    pozytonium napisał:

                                    >
                                    > Próbowałeś parówo podpalić buk zapałką? Jakoś się nie pali.
                                    >

                                    - tu nie chodzi o podpałke uparty durniu;

                                    jak tam z zakładem?
                                    może byc w Warszawie
                                    sptkamy sie w jakimś warsztacie gdzie mają palnik acetylo-tlenowy
                                    i możesz nima próbowąc podpalic karnisz z aluminium
                                    - aby nie za długo to do 5 minut :))
                                    i tak to nic nie da
                                    - karnisz aluminiowy nigdy sie nie zapali
                                    możecie wadium rozlóżyc na dwóch - wariant _b sie dołozy
                                    a wam sie kwota rozłozy:))

                                    --

                                    To są czasy Idiokracji
                                    ( film amerykanski - kiedyś ...science fiction- teraz .. realizm.. z 2006 roku)

                                    • pozytonium Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 20:39
                                      niegracz napisał:

                                      > pozytonium napisał:
                                      >
                                      > >
                                      > > Próbowałeś parówo podpalić buk zapałką? Jakoś się nie pali.
                                      > >
                                      >
                                      > - tu nie chodzi o podpałke uparty durniu;
                                      >
                                      > jak tam z zakładem?
                                      > może byc w Warszawie
                                      > sptkamy sie w jakimś warsztacie gdzie mają palnik acetylo-tlenowy
                                      > i możesz nima próbowąc podpalic karnisz z aluminium
                                      > - aby nie za długo to do 5 minut :))
                                      > i tak to nic nie da
                                      > - karnisz aluminiowy nigdy sie nie zapali
                                      > możecie wadium rozlóżyc na dwóch - wariant _b sie dołozy
                                      > a wam sie kwota rozłozy:))

                                      Dawałem ci przykład pęknięta parówo jak się palą aluminiowe felgi. Nigdy nie widziałeś płonącego termitu? Tlenki żelaza się tam paliły?
                                      Buka nie zapalisz 100 zapałkami. Ergo drewno jest niepalne.
                                      Glin jest materiałem wybuchowym.
                                      Już tu na forum prezentowano, że "wungiel", jak go zwiecie jest niepalny.

                                      wpolityce.pl/polityka/618970-wegiel-nie-chce-sie-palic-material-tvn24-hitem-sieci-wideo
                                      • niegracz Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 21:58
                                        pozytonium napisał:

                                        > niegracz napisał:
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Dawałem ci przykład pęknięta parówo jak się palą aluminiowe felgi
                                        ***
                                        - nie -głupku
                                        wydawało ci się;
                                        aluminiowe felgi sa niepalne

                                        ** potwierdzasz tylko swoim przykładem że czasy Idiokracji nadeszły
                                        do idioty nie dotrą fakty, wiedza , nic
                                    • wariant_b Re: Pęknięta parówko 22.08.23, 22:48
                                      niegracz napisał:
                                      > możecie wadium rozlóżyc na dwóch - wariant _b sie dołozy

                                      Już się dokładam:
                                      dziennikpolski24.pl/zapalilo-sie-aluminium/ar/2976780
                                      rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,23774077,zapalilo-sie-aluminium-z-pieca-w-hali-produkcyjnej-w-nowej.html
                                      choć z karniszem tak łatwo nie pójdzie.
                                      • niegracz Zapaliło się 22.08.23, 22:57
                                        wariant_b napisał:

                                        > niegracz napisał:
                                        > > możecie wadium rozlóżyc na dwóch - wariant _b sie dołozy
                                        >
                                        > Już się dokładam:
                                        > dziennikpolski24.pl/zapalilo-sie-aluminium/ar/2976780
                                        > rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,23774077,zapalilo-sie-aluminium-z-pieca-w-hali-produkcyjnej-w-nowej.html
                                        > choć z karniszem tak łatwo nie pójdzie.
                                        ..
                                        "Cenisz dobre dziennikarstwo"
                                        ?
                                        - to nie czytaj bezmyslnie takich tekstów :)))

                                        czy uważasz autora tego tekstu w Gazecie
                                        za fachowca ? ma wiedzę - choc podstawową z fzyki i chemii ? :)))
                                        skomentowałem te bzdury dawno dawno na Salonie 24

                                        kombinujesz jak koń pod górę
                                        • wariant_b Re: Zapaliło się 22.08.23, 23:08
                                          niegracz napisał:

                                          > czy uważasz autora tego tekstu w Gazecie za fachowca ?

                                          Nie uważam - więc nie dziwię się, że zamiast coś samemu zmyślać
                                          autor cytuje to, co mu podała Straż Pożarna. A to specjalistyczna JRG,
                                          a nie jacyś strażacy-amatorzy. Wiedzą, jak gasić aluminium.
                                          • wariant_b Re: Zapaliło się 22.08.23, 23:13
                                            A propos - dlaczego nie gasi się go wodą?
                                            • pozytonium Re: Zapaliło się 22.08.23, 23:45
                                              wariant_b napisał:

                                              > A propos - dlaczego nie gasi się go wodą?

                                              Sporo metali nie pamiętam jaki jest potencjał redoks glinu może wysysać tlen z wody. Jak się zapalą już i będziesz lał na nie wodą to będzie bum.
                                              Typowe są dwa działania, zasypać piaskiem, albo ogrodzić teren i czekać aż się samo wypali.
                                              Glin bez problemu można byłoby stosować jako kamień do zapalniczek ale ma tą cholerną wadę, że po 2-3 odpaleniach by się cholerstwo zatarło. Glin ciężko jest obrabiać mechanicznie. Nawet nawiercać w nim otworki. Wiertło potrafi się zaklinować. Jest na to sposób polewać denaturatem, czy IPA. Co tańsze.
                                              Nie wiem dlaczego tokarze nie stosują jakiś olejów ale pewnie mają ku temu powody.

                                              Zamówiłem u siebie kilka płaszczy grzewczych na kolby okrągło denne. Jako, że nie mamy budżetu Harvardu wynoszącego obecnie koło 200 000 000 000 zł, to kuchenka elektryczna z marketu, termopara ze sterownikiem za 100 zł i nasadka na nią ze stopu glinu. Robili mi to warsztacie przez tydzień, po czym powiedzieli, że mosiądz lub sama miedź. Z mosiądzu pojemniczek na kolbę mam w godzinę.
                                          • niegracz Re: Zapaliło się 23.08.23, 08:19
                                            wariant_b napisał:

                                            > niegracz napisał:
                                            >
                                            > > czy uważasz autora tego tekstu w Gazecie za fachowca ?
                                            >
                                            > Nie uważam - więc nie dziwię się, że zamiast coś samemu zmyślać
                                            > autor cytuje to, co mu podała Straż Pożarna. A to specjalistyczna JRG,
                                            > a nie jacyś strażacy-amatorzy. Wiedzą, jak gasić aluminium.
                                            ..
                                            cytuje czy relacjonuje :))



                                            Owszem był pożar w Hucie Aluminium w Koninie;
                                            duży pożar ,,ale oczywiście nie paliło się aluminium !
                                            poczytaj sobie w necie.
                                            I palność nie zalezy od ..kształtu jak sugerował pozytonium:))

                                            (okrągła) felga aluminiowa mu sie paliła :))
                                            a ( kanciasty) karnisz nie :)))
                                            • wariant_b Re: Zapaliło się 23.08.23, 10:13
                                              niegracz napisał:
                                              > cytuje czy relacjonuje :))

                                              Wydaje mi się, że cytuje, a na miejsce pożaru nie wpuszczono by dziennikarzy.
                                              www.podkarpacie112.pl/wiadomosci/1433-pozar-pieca-z-aluminium
                                              Nie ma wymienionej nazwy zakładów, ale adres - Nowa Dęba ulica Szypowskiego
                                              sugeruje Zakłady Metalowe „Dezamet”, a więc zbrojeniówkę.
                                              Mam nadzieję, że nie produkowały niepalnego aluminium na potrzeby doświadczeń
                                              Podkomisji Macierewicza.
                                              • niegracz Re: Zapaliło się 23.08.23, 10:27
                                                wariant_b napisał:

                                                > niegracz napisał:
                                                > > cytuje czy relacjonuje :))
                                                >
                                                > Wydaje mi się, że cytuje, a na miejsce pożaru nie wpuszczono by dziennikarzy.
                                                > www.podkarpacie112.pl/wiadomosci/1433-pozar-pieca-z-aluminium
                                                > Nie ma wymienionej nazwy zakładów, ale adres - Nowa Dęba ulica Szypowskiego
                                                > sugeruje Zakłady Metalowe „Dezamet”, a więc zbrojeniówkę.
                                                > Mam nadzieję, że nie produkowały niepalnego aluminium na potrzeby doświadczeń
                                                > Podkomisji Macierewicza.

                                                - palne elementy z duraluminium to wśrd zwolenników Laska :))
                                                C h a pt e r 9
                                                FI R E R E SI S TAN C E O F A L UMINI UM
                                                REACTION
                                                TO FIRE
                                                OF ALUMINIUM
                                                It is now a generally accepted and
                                                established fact that ªsolidº aluminium (1) does not burn, does
                                                not give off smoke when exposed
                                                to fire and does not emit sparks on
                                                impact.

                                                ..
                                                (almet marine com)

                                                Falklandy

                                                dziennikarze puścili kaczkę jakoby niszczyciel Shefield zatonał po trafieniu rakieta Exocet
                                                gdyż zaczeły sie palić grodzie z duraluminium..
                                                potem okazało sie , że:
                                                The enquiry that followed showed
                                                that out of the nine ships damaged
                                                and sunk, only three had aluminium alloy superstructures, and
                                                the Sheffield's superstructure was
                                                made of steel !
                                                że akurat na Shieffield nie bylo grodzi z duraluminium ..tylko ze stali

                                                ale..niesmak pozosta..
                                                • wariant_b Re: Zapaliło się 23.08.23, 12:41
                                                  niegracz napisał:

                                                  > - palne elementy z duraluminium to wśrd zwolenników Laska :))
                                                  > It is now a generally accepted and established fact that "solid" aluminium (1) does not burn,
                                                  > does not give off smoke when exposed to fire and does not emit sparks on impact.

                                                  Jeśli nie wierzysz mi na słowo, to sam sprawdź - słowo "aluminium" nie pada w raporcie Laska.
                                                  A w cytowanym fragmencie jest "solid" aluminium (1) a nie samo aluminium.
                                                  Nie zacytowałeś, co jest pod uwagą (1), ale domyślam się, że stwierdzenie,
                                                  iż w innych postaciach, np. jako pył lub folie cienkowarstwowe aluminium może być palne.

                                                  > Falklandy
                                                  > dziennikarze puścili kaczkę jakoby niszczyciel Shefield zatonał po trafieniu rakieta Exocet
                                                  > gdyż zaczeły sie palić grodzie z duraluminium.

                                                  Akurat to nie niszczyciel Shefield rozbił się pod Smoleńskiem.

                                                  Słowo "superstructure" oznacza nadbudówkę okrętu - spośród 9 trafionych okrętów
                                                  3 miały aluminiową nadbudówkę, ale ten akurat stalową.
                                              • pozytonium Re: Zapaliło się 23.08.23, 15:16
                                                wariant_b napisał:

                                                > niegracz napisał:
                                                > > cytuje czy relacjonuje :))
                                                >
                                                > Wydaje mi się, że cytuje, a na miejsce pożaru nie wpuszczono by dziennikarzy.
                                                > www.podkarpacie112.pl/wiadomosci/1433-pozar-pieca-z-aluminium
                                                > Nie ma wymienionej nazwy zakładów, ale adres - Nowa Dęba ulica Szypowskiego
                                                > sugeruje Zakłady Metalowe „Dezamet”, a więc zbrojeniówkę.
                                                > Mam nadzieję, że nie produkowały niepalnego aluminium na potrzeby doświadczeń
                                                > Podkomisji Macierewicza.

                                                "Niepalne" aluminium się zapaliło :)


                                                Tak nie palne, że spłonęły drzwi, a opony całe.
                                                https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/1e/10/5e518fe53a9fc_o_large.jpg

                                                https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/3c/9e/5cf64d9d1dc2e_o_large.jpg
                                                • niegracz Re: Zapaliło się 23.08.23, 16:06
                                                  pozytonium napisał:


                                                  >
                                                  > "Niepalne" aluminium się zapaliło :)
                                                  >
                                                  >
                                                  > Tak nie palne, że spłonęły drzwi, a opony całe...
                                                  >>
                                                  buahahahaha

                                                  to masz jako chemik szanse na Nobla:)))

                                                  nigdy element z duraluminium czy to felga karnisz czy wręgi samolotu
                                                  nie zapalą się
                                                  to wynika z właścwosci fizyko-chemicznych l;

                                                  czytasz nieuważnie albo rzeywiscie tak prostych kwestii nie ogarniasz
                                            • pozytonium A to widziałeś 23.08.23, 15:34
                                              niegracz napisał:

                                              > wariant_b napisał:
                                              >
                                              > > niegracz napisał:
                                              > >
                                              > > > czy uważasz autora tego tekstu w Gazecie za fachowca ?
                                              > >
                                              > > Nie uważam - więc nie dziwię się, że zamiast coś samemu zmyślać
                                              > > autor cytuje to, co mu podała Straż Pożarna. A to specjalistyczna JRG,
                                              > > a nie jacyś strażacy-amatorzy. Wiedzą, jak gasić aluminium.
                                              > ..
                                              > cytuje czy relacjonuje :))
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > Owszem był pożar w Hucie Aluminium w Koninie;
                                              > duży pożar ,,ale oczywiście nie paliło się aluminium !

                  • pozytonium Re: Napisał teoretyk 22.08.23, 10:54
                    wariant_b napisał:

                    > niegracz napisał:
                    > > - idź do sklepu i zapytaj o karnisz z glinu wysmieją cię
                    >
                    > Przepraszam, a jaki jest symbol chemiczny tego glinu.
                    > I z czego składa się twoje, prawdziwe, aluminium.

                    Symbol glinu to Al. Ale polska nazwa to glin.
                    Wystarczy wpisać tlenek glinu w google i wyskakuje setki stron, po takie rzeczy jak korund, szafir, rubin.
                    Duraluminium którego tak się czepił prof. niegracz to stop metalicznego glinu ze śladowymi ilościami miedzi manganem, krzemem.
                    Jest korodujące. By je zabezpieczyć potrzeba jego powierzchnię pokryć glinem (ten się pasywuje).
                    To co sprzedają w sklepach pod nazwą aluminium, to stopy. Tak jak stopy żelaza są stalą. Oczywiście w sklepie nie kupujesz żelaza, tylko stal.
                    Glin jest bardzo reaktywnym pierwiastkiem, niewystępującym na Ziemi w stanie metalicznym. W 19 wieku był droższy od złota. Dlatego Napoleon Bonaparte szpanował sztućcami z glinu. O ile sam glin nie jest toksyczny, to zwykle towarzyszy mu chrom, jak chromu jest sporo, to mamy rubin. To dlatego wycofano garnki z glinu. Ludzie truli się chromem, który też nie jest toksyczny na trzecim stopniu utlenienia, ale głupie komórki, np. neurony utleniają go do postaci sześciowartościowej.

                    Samo twierdzenie, że glin jest niepalny jest idiotyzmem. Niech prof. niegracz wsadzi puszkę po napoju do kominka i niech szuka potem swojego aluminium. "Niepalne" jest np. zboże, ale wiele młynów wyleciało w powietrze od "niepalnej" pszenicy, jęczmienia czy żyta. Jednak kobietom ciężko zapalić kutię na święta.

                    To o co mam pretensje to prof. niegracza to to, że stwierdził, iż glin jest "niepalny" nie precyzując w jakich warunkach.
    • al.1 Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 02:05
      He he. O jakiej nauce mowa? Autor wideo mówi, że uwielbia naukę. A jaką naukę ma na myśli?
      Doprecyzuję: Racjonalną, czy irracjonalną (wbrew pozorom, to nie oksymoron).
      --
      Ci którzy twierdzą że rozumieją relatywistykę, automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
      Those who admit to understanding relativity, automatically acknowledge understanding of nonsense
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 22.08.23, 10:58
        al.1 napisał:

        > He he. O jakiej nauce mowa? Autor wideo mówi, że uwielbia naukę. A jaką naukę m
        > a na myśli?
        > Doprecyzuję: Racjonalną, czy irracjonalną (wbrew pozorom, to nie oksymoron).

        Nie ma racjonalnej nauki. Czy rozważania matematyków nad teorią chaosu są racjonalne?
    • no-popis Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 08:15
      tapatik napisał:

      > Tak w skrócie. Każde czasopismo naukowe ma punktację. Jeśli opublikujesz coś w
      > poważnym piśmie, to dostaniesz np.70 pkt, jeśli w mało poważnym, to dostaniesz
      > 20 pkt za ten sam artykuł.
      > Polska radośnie pozmieniała punktację swoich czasopism, niektórym dając 200 pkt
      > (to jest maks, tyle ma np.Nature) właściwie nie wiadomo za co.
      Obecny system jest łątwiejszy do ominięcia czyli naprodukowania punktów łatwiej.
      Popsuli to! Zgoda.
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 11:27
        no-popis napisała:

        > tapatik napisał:
        >
        > > Tak w skrócie. Każde czasopismo naukowe ma punktację. Jeśli opublikujesz
        > coś w
        > > poważnym piśmie, to dostaniesz np.70 pkt, jeśli w mało poważnym, to dosta
        > niesz
        > > 20 pkt za ten sam artykuł.
        > > Polska radośnie pozmieniała punktację swoich czasopism, niektórym dając 2
        > 00 pkt
        > > (to jest maks, tyle ma np.Nature) właściwie nie wiadomo za co.
        > Obecny system jest łątwiejszy do ominięcia czyli naprodukowania punktów łatwiej
        > .
        > Popsuli to! Zgoda.

        Mnie zastanawia dlaczego minister tworzy własne listy, a nie opiera się na tworzonym przez dekady IF, czy Hirshu.
        • szczypawka.jadowita Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 12:40
          Zastanawiasz się? To niedobrze. Prezes dał ci licencję na zastanawianie?
          Przyzwoity człowiek po kilku latach rządów PIS nie zastanawia się. Już nie.
          • x2468 Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 19:15
            Przyzwoita kreatura z pis ma "słuchać i sużyć", tak rzecze kaczopasza.
        • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 12:49
          A prof.Artymowicz ma wysoki indeks Hirscha..prezentuje różne bzdury A akurat jest zUniversity of Toronto.
          Takie czasy.
          • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 13:45
            niegracz napisał:

            > A prof.Artymowicz ma wysoki indeks Hirscha..prezentuje różne bzdury A akurat je
            > st zUniversity of Toronto.
            > Takie czasy.

            Indeks można mieć wysoki prezentując bzdury i wywołując polemikę. Można opublikować bzdurę raz. Drugi tuż ci czasopismo nie przyjmie kolejnej pracy. Ale IF i H są lepsze niż jakieś punktozy.
          • szczypawka.jadowita Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 14:02
            A niegracz powtarza kłamstwo o nieistnieniu w żargonie składowej do tyłu, choć mu to po wielokroć tłumaczono. Ale od ponad dekady wiemy to i mówimy, że niegracz nie ma wstydu, tak że nie dziwi nas niczym.
            • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 14:57
              szczypawka.jadowita napisała:

              > A niegracz powtarza kłamstwo o nieistnieniu w żargonie składowej do tyłu
              > , choć mu to po wielokroć tłumaczono. Ale od ponad dekady wiemy to i mówimy, że
              > niegracz nie ma wstydu, tak że nie dziwi nas niczym.
              >



              .
              Od ponad dekady szczupaka która nie ma wstydu nie rozumie że napęd turbosmiglowy nie wytwarza siły nośnej aerodynamicznym.
              .to jest A
              Polskajestem w Polsce..

              .do głąbów nigdy nie dotrze oczywista oczywistosc
        • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 24.07.23, 21:16
          pozytonium napisał:

          > Mnie zastanawia dlaczego minister tworzy własne listy,
          > a nie opiera się na tworzonym przez dekady IF, czy Hirshu.

          Strzelam: minister musiałby wiedzieć, że coś takiego istnieje.
          Wiedziałby, gdyby miał w ministerstwie jakiegoś eksperta, który by mu to powiedział, ale PiS nie zatrudnia ekspertów, bo jak zatrudniało ekspertów, to oni nie realizowali programu PiS (wypowiedź ministra Fogla).
          • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 24.07.23, 21:33
            tapatik napisał:

            > pozytonium napisał:
            >
            > > Mnie zastanawia dlaczego minister tworzy własne listy,
            > > a nie opiera się na tworzonym przez dekady IF, czy Hirshu.
            >
            > Strzelam: minister musiałby wiedzieć, że coś takiego istnieje.
            > Wiedziałby, gdyby miał w ministerstwie jakiegoś eksperta, który by mu to powied
            > ział, ale PiS nie zatrudnia ekspertów, bo jak zatrudniało ekspertów, to oni nie
            > realizowali programu PiS (wypowiedź ministra Fogla).

            Ale to jest chore. IF zależy od jakości prac tam publikowanych. Oblicza to bodajże Reuters. Nie potrzeba rzeszy urzędników do punktozy. Może tu jest problem, że kolega misiaczka nie miałby co robić.
            • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 24.07.23, 21:47
              I to wszystko wytyka Dawid Myśliwiec w swoim filmie.

              Ja wiem, że to jest chore, ty wiesz, że to jest chore, Czarnek być może też ma świadomość, że to jest chore, ale to on tworzy rzeczywistość, więc się bawi w boga polskiej nauki.
              Tak mi przyszło do głowy - jego żona jest wykładowcą bodajże na KUL-u.
              Może dzięki zmianie tej punktacji szybciej się dorobi tytułu profesora?
              • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 25.07.23, 02:44
                tapatik napisał:

                > I to wszystko wytyka Dawid Myśliwiec w swoim filmie.
                >
                > Ja wiem, że to jest chore, ty wiesz, że to jest chore, Czarnek być może też ma
                > świadomość, że to jest chore, ale to on tworzy rzeczywistość, więc się bawi w b
                > oga polskiej nauki.
                > Tak mi przyszło do głowy - jego żona jest wykładowcą bodajże na KUL-u.
                > Może dzięki zmianie tej punktacji szybciej się dorobi tytułu profesora?

                To jest u nas dziwne. Profesorem mogą cię mianować nawet najniższym tytułem.
                Belwederskim zostaje się po odchowaniu 2 doktorów.
                • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 25.07.23, 11:47
                  pozytonium napisał:

                  > To jest u nas dziwne. Profesorem mogą cię mianować nawet najniższym tytułem.
                  > Belwederskim zostaje się po odchowaniu 2 doktorów.

                  Ale najpierw musisz mieć doktora habilitowanego, a do tego potrzebujesz publikacji.
                  • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 31.07.23, 05:50
                    tapatik napisał:

                    > pozytonium napisał:
                    >
                    > > To jest u nas dziwne. Profesorem mogą cię mianować nawet najniższym tytuł
                    > em.
                    > > Belwederskim zostaje się po odchowaniu 2 doktorów.
                    >
                    > Ale najpierw musisz mieć doktora habilitowanego, a do tego potrzebujesz publika
                    > cji.

                    Jan Czochralski nie miał nawet matury. :)
                    A piszemy tu dzięki niemu.
                    • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 31.07.23, 20:16
                      pozytonium napisał:

                      > Jan Czochralski nie miał nawet matury. :)
                      > A piszemy tu dzięki niemu.

                      Zapomniałeś dodać, że tytuł profesora otrzymał w okresie międzywojennym.

                      Spróbuj zdobyć tytuł profesora teraz.

                      Art. 227. [Warunki nadania tytułu profesora]
                      1. Tytuł profesora może być nadany osobie, która:
                      1) posiada stopień naukowy doktora habilitowanego oraz:
                      a) wybitne osiągnięcia naukowe krajowe lub zagraniczne,
                      b) uczestniczyła w pracach zespołów badawczych realizujących projekty finansowane w drodze konkursów krajowych lub zagranicznych lub odbyła staże naukowe w instytucjach naukowych, w tym zagranicznych, lub prowadziła badania naukowe lub prace rozwojowe w uczelniach lub instytucjach naukowych, w tym zagranicznych,
                      2) posiada stopień doktora habilitowanego w zakresie sztuki oraz wybitne osiągnięcia artystyczne
                      - a także spełnia wymaganie, o którym mowa w art. 20 ust. 1 pkt 5.

                      2. W wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych najwyższą jakością osiągnięć naukowych albo artystycznych, tytuł profesora może być nadany osobie posiadającej stopień doktora. Przepisy ust. 1 stosuje się odpowiednio.

                      Czyli musisz mieć minimum doktorat oraz wybitne osiągnięcia.
                      • wariant_b Re: Jak zniszczyć naukę 31.07.23, 20:48
                        tapatik napisał:

                        > Spróbuj zdobyć tytuł profesora teraz.
                        > Czyli musisz mieć minimum doktorat oraz wybitne osiągnięcia.

                        A że diabeł tkwi w szczegółach, więc ważne kto określa "wybitność":

                        W czerwcu 2020 Prezydium Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów podjęło decyzję
                        odmawiającą przedstawienia prezydentowi jego kandydatury do tytułu profesora.
                        Andrzej Zybertowicz tytuł profesora nauk społecznych otrzymał 1 grudnia 2021.


                        W wyniku reformy szkolnictwa wyższego od stycznia 2021 Centralna Komisja do Spraw
                        Stopni i Tytułów została zastąpiona przez Radę Doskonałości Naukowej.

                      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 31.07.23, 22:04
                        tapatik napisał:

                        > pozytonium napisał:
                        >
                        > > Jan Czochralski nie miał nawet matury. :)
                        > > A piszemy tu dzięki niemu.
                        >
                        > Zapomniałeś dodać, że tytuł profesora otrzymał w okresie międzywojennym.
                        >
                        > Spróbuj zdobyć tytuł profesora teraz.
                        >
                        > Art. 227. [Warunki nadania tytułu profesora]
                        > 1. Tytuł profesora może być nadany osobie, która:
                        > 1) posiada stopień naukowy doktora habilitowanego oraz:
                        > a) wybitne osiągnięcia naukowe krajowe lub zagraniczne,
                        > b) uczestniczyła w pracach zespołów badawczych realizujących projekty finansowa
                        > ne w drodze konkursów krajowych lub zagranicznych lub odbyła staże naukowe w in
                        > stytucjach naukowych, w tym zagranicznych, lub prowadziła badania naukowe lub p
                        > race rozwojowe w uczelniach lub instytucjach naukowych, w tym zagranicznych,
                        > 2) posiada stopień doktora habilitowanego w zakresie sztuki oraz wybitne osiągn
                        > ięcia artystyczne
                        > - a także spełnia wymaganie, o którym mowa w art. 20 ust. 1 pkt 5.
                        >
                        > 2. W wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych najwyższą jakością osiągnięć
                        > naukowych albo artystycznych, tytuł profesora może być nadany osobie posiad
                        > ającej stopień doktora
                        . Przepisy ust. 1 stosuje się odpowiednio.
                        >
                        > Czyli musisz mieć minimum doktorat oraz wybitne osiągnięcia.

                        Ciekawe jest ten punkt dodatkowy
                        art. 20 ust. 1 pkt 5.
                        w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. nie pracowała w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 pojęcie organów bezpieczeństwa państwa ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2023 r. poz. 342), nie pełniła w nich służby ani nie współpracowała z tymi organami;

                        Co do doktoratu. To chyba są nadal dwie możliwości jego zdobycia. Zatrudniłem się na pracownika technicznego i zrobiłem doktorat w krótkim czasie, na podstawie moich własnych badań. W większości przypadków techniczny jest tylko "operatorem", ale nikt mu nie zabrania prowadzić badań naukowych, z kompletnie innej dziedziny niż me studia magisterskie. Większość ludzi robi to przez tzw. studia doktorskie, które przeważnie nie są im potrzebne. W mej działce większość ucieka i tak do przemysłu, typu Nokia, itp. Mogliby więcej zarabiać już 4 lata temu.
                        Trochę przeciągnąłem habilitację. Wiesz jak to jest. Habilitowałem się na podstawie kilkunastu prac w jednym temacie mając wówczas Hirsha 15.

                        Główne problemy są dwa w naszej nauce.
                        1) Zbyt małe finansowanie, bez najlepszego sprzętu koła nie wymyślisz.
                        2) Często (na szczęście nie u mnie), jak ktoś dostanie finansowanie, to uważa sprzęt za swój, osikany niczym przez psa.
                        Sprzęt jest wszystkich. Prowadzi to do nie dublowania często tych samych zakupów. My mamy listę sprzętu na posiadaniu wszystkich około 200 ludzików. Jak coś kupujesz, to nie kupujesz drugi raz tego samego (a nie jest to tanie) co już ogół masz na stanie. Chyba, że dany sprzęt jest tak oblegany, że faktycznie potrzeba drugiego egzemplarza. Zakłady działają wspólnie. "Rywalizacja" nie polega na tym, że jak coś mam i nikomu tego nie dam. Wspólnota jest lepsza od indywidualizmu. U mnie nie ma podkradania pomysłów, przyśpiesza to pracę, jeśli ktoś pracuje nad danym materiałem odnośnie do jakiś właściwości, a ty jesteś z innego zakładu i badasz co innego, to razem tworzycie sensowną parę i pracę. Wszyscy jesteśmy na ty. Od np. tokarza do prof.
                        3) Musisz mieć na stanie warsztat mechaniczny, potrzeba Ci jakiegoś detalu, szukaj po świecie. A warsztat zrobi każdy detal.
                        4) Wśród młodych zauważyłem pewne zidiocenie. Jeden miał stertę CaO, a potrzebował Ca(OH)2. Wiesz co zrobił kretyn, zamówił Ca(OH)2 w Aldrichu. Szczególnie, że potrzebował tego do reakcji w środowisku wodnym.
                        Jaki problem jest z otrzymywaniem Ca(OH)2 mając CaO? Stężenie Ca oznaczasz analitycznie i po problemie, możesz sobie przygotować dowolny roztwór o znanym stężeniu.
              • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 11:27
                tapatik napisał:

                > I to wszystko wytyka Dawid Myśliwiec w swoim filmie.
                >
                > Ja wiem, że to jest chore, ty wiesz, że to jest chore, Czarnek być może też ma
                > świadomość, że to jest chore, ale to on tworzy rzeczywistość, więc się bawi w b
                > oga polskiej nauki.
                > Tak mi przyszło do głowy - jego żona jest wykładowcą bodajże na KUL-u.
                > Może dzięki zmianie tej punktacji szybciej się dorobi tytułu profesora?

                Różnica polega na tym, że w Polsce i ogólnie na świecie wykształcił się jakiś kult nauk humanistycznych.
                Te nauki są potrzebne, ale "zwykły humanista" nie ma pojęcia o naukach ścisłych. Strasznie mnie denerwuje, jak ktoś mówi, moje dziecko jest słabe z matematyki, fizyki, chemii, bo jest humanistą. Ono nie jest żadnym humanistą tylko debilem.
                Nie tylko zresztą mnie.
                • superspec1 Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 12:35
                  Mam IQ 108 czyli w górnej granicy normy. Więc naukowcem nie będę.
                  • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 14:06
                    superspec1 napisał(a):

                    > Mam IQ 108 czyli w górnej granicy normy. Więc naukowcem nie będę.

                    Ja pomimo swych zmian w mózgu mam ponad 140, ale o niczym to nie świadczy.
                    Co do bycia naukowcem. Nie liczy się IQ ale ciekawość świata. Dziś już chyba nikt nie pracuje samodzielnie. Zaobserwujesz coś, Asperger ci to zinterpretuje. Ten kumpel, o którym pisałem, że muszę mu kupować opał (z Aspergerem), kładzie mnie na łopatki jeśli chodzi o zdolności matematyczne. Coś za coś. Jest genialny, ale nie potrafi zamówić węgla. Możesz mieć IQ na poziomie 80. I być doskonałym naukowcem. Liczy się zespół i twoja chęć poznania świata. Pierwsze z czego sobie musisz zdać sprawę, to to, że niczego nie wymyślasz. To już jest. Jak sobie zdasz z tego sprawę, to życie staje się proste, jak konstrukcja cepa. Ludzie nie odkrywają, oni odnajdują to co już jest. Ludzie zauważają coś, co istnieje już od zarania dziejów. HNO3 pasywuje glin. Dodanie odrobiny H3PO4 sprawia, że glin jest podatny na kwas azotowy. Jeśli dodasz do roztworu 2.5 ul litra kwasu fosforowego, to na 1.5 litra masz drobne zanieczyszczenie. A to działa. Z azotanów już możesz robić wszystko.
                    Nie udało mi się odkryć metody prostego roztwarzania CeO2 czy tlenku tytanu, ale też dam sobie z tym radę. Z glinem sobie dałem radę i robią to praktycznie teraz wszyscy, miast kupować nie wiadomo ile wodny azotan glinu i syntezy nie wychodzą. Blacha glinowa to grosze. Łatwo ją odważyć. Kupujesz metaliczny glin 99.999% i masz mianowany roztwór Al(NO3)3. Z niewielką namiastką fosforu. Inna metoda to dodanie do roztworu roztwarzającego np. kwasu cytrynowego, czy innego organicznego. Zamiast tygodnia masz miesiąc, ale masz czysty związek.
                    Jak tu liczyć stechiometrię, gdy nie wiesz ile H2O jest na cząsteczkę (cholernie higroskopijny)? A tak wkładasz sobie glin pod chłodnicę zwrotną i niech się bulgocze.
                • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 20.08.23, 07:10
                  pozytonium napisał:


                  > Różnica polega na tym, że w Polsce i ogólnie na świecie wykształcił się jakiś k
                  > ult nauk humanistycznych.
                  > Te nauki są potrzebne, ale "zwykły humanista" nie ma pojęcia o naukach ścisłych
                  > . Strasznie mnie denerwuje, jak ktoś mówi, moje dziecko jest słabe z matematyki
                  > , fizyki, chemii, bo jest humanistą. Ono nie jest żadnym humanistą tylko debile
                  > m.
                  > Nie tylko zresztą mnie.
                  >
                  >
                  . A ty masz pojecie o naukach scislsych ? Masz , wąskie, słabe, ograniczone

                  = strasznie mnie denerwuje taki typ ja ty , prof. Artymowicz czy Fatamorgan, który skończył 2 fakultety w USA ( akurat zdaje sie humanista)
                  - jak nie ogarniasz momentalie ze elementy wykonane z dualuminium sa niepalne to masz poważne braki-
                  to nawet przysłowiowa blondynka ogarnie- sprawdziłem;

                  - taki Fatamorgana wyzwał mne od idiotów ponieważ zwróciłem mu uwage , że w naracji która stworzy na temat Smolenska i uważał ja za Jedynie Słuzną uzył wyimaginowanego smigłowca który uniósł Tu-154 ) cieżar ponad 50 Ton!
                  ten głupek zasugerował sie błednymi artykułami( a scislej- błednymi sforrmułowaniami w popularnej prasie
                  - np. anglojezycznej gdzie w opisie wyczymu sigowca uzyto słowa load prawidowo winno być payload
                  - load znaczyło cieżar calkowity - a nie udźwig!
                  udźwig tego smigłowca to niewiele ponad 20 Ton!!( to i tak bardoo dużooo)
                  w polskiej prasie też jedne redaktorek przetumaczył ten artykuł bezmyslnie i też pisał o udźwigu ponad 50 Ton!
                  rekordzie świata !
                  • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 23.08.23, 01:32
                    niegracz napisał:

                    Uważałem cię kiedyś za rozsądną osobę.
                    A tu Salon24 :)
                    • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 23.08.23, 08:16
                      pozytonium napisał:

                      > niegracz napisał:
                      >
                      > Uważałem cię kiedyś za rozsądną osobę.
                      > A tu Salon24 :)
                      >
                      -

                      ale o co chodzi ? :))



    • 99venus Re: Jak zniszczyć naukę 23.07.23, 14:39
      Zrobić Czarnka dożywotnim ministrem,
    • rotenschwanz Re: Jak zniszczyć naukę 24.07.23, 09:01
      Nowa metoda badan "przez objawienie" zrobila swiatowa kariere.
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 25.07.23, 04:27
        rotenschwanz napisał:

        > Nowa metoda badan "przez objawienie" zrobila swiatowa kariere.

        Aleś ty głupi, tak mi się objawiło.
    • szwampuch58 Re: Jak zniszczyć naukę 24.07.23, 20:02
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,30002370,kontrowersyjny-ksiadz-odwiedzil-polske-twierdzi-ze-wskrzesza.html#s=BoxOpImg10
    • mazala2 Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 18:47
      Reforma Oświaty jakiej dokonała PO zapoczątkowała niszczenie podstaw nauki
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 22:08
        mazala2 napisał:

        > Reforma Oświaty jakiej dokonała PO zapoczątkowała niszczenie podstaw nauki

        A PiS ją dalej kontynuuje.
        Bez nauki będziemy wyrobnikami. Predyspozycje do uprawiania nauki ma jakieś 2-5% społeczeństwa. Szkoda tych ludzi na kasach w marketach.
        • mazala2 Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 08:21
          pozytonium napisał:

          > mazala2 napisał:
          >
          > > Reforma Oświaty jakiej dokonała PO zapoczątkowała niszczenie podstaw nauk
          > i
          >
          > A PiS ją dalej kontynuuje.

          Wg. mnie, PiS stara się powstrzymywać niechęć do nauki, wywołaną celami wyłącznie politycznymi, narzuconymi społeczeństwu w okresie transformacji ustrojowej i nieracjonalnej prywatyzacji. Emocjonalność w podejmowaniu politycznych decyzji i troska o materialny sukces własny wytworzyły w oświacie przekonanie, że nauka w życiu jednostki odgrywa rolę poślednią.
          W nauce dramatycznie niskie zarobki skłoniły wielu wybitnych naukowców młodego i średniego pokolenia do opuszczenia Kraju.

          Odbudowie klimatu do uprawiania nauki zaszkodziły poważnie, moim zdaniem, nowinki pseudo-filozoficzne w rodzaju tzw. "filozofii gender" sprzecznej w oczywisty sposób z rzeczywistością.

          > Bez nauki będziemy wyrobnikami. Predyspozycje do uprawiania nauki ma jakieś 2-5
          > % społeczeństwa. Szkoda tych ludzi na kasach w marketach.
          >

          Pełna zgoda.
          • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 11:47
            mazala2 napisał:

            > pozytonium napisał:
            >
            > > mazala2 napisał:
            > >
            > > > Reforma Oświaty jakiej dokonała PO zapoczątkowała niszczenie podsta
            > w nauk
            > > i
            > >
            > > A PiS ją dalej kontynuuje.
            >
            > Wg. mnie, PiS stara się powstrzymywać niechęć do nauki, wywołaną celami wyłączn
            > ie politycznymi, narzuconymi społeczeństwu w okresie transformacji ustrojowej i
            > nieracjonalnej prywatyzacji. Emocjonalność w podejmowaniu politycznych decyzj
            > i i troska o materialny sukces własny wytworzyły w oświacie przekonanie, że nau
            > ka w życiu jednostki odgrywa rolę poślednią.
            > W nauce dramatycznie niskie zarobki skłoniły wielu wybitnych naukowców młodego
            > i średniego pokolenia do opuszczenia Kraju.

            Naukowcy nigdzie nie zarabiają powyżej stanu średniego. Oczywiście są wyjątki, ale zwykle zarabiają mniej niż inni. Podobnie z artystami. Są niedoceniani.

            > Odbudowie klimatu do uprawiania nauki zaszkodziły poważnie, moim zdaniem, nowin
            > ki pseudo-filozoficzne w rodzaju tzw. "filozofii gender" sprzecznej w oczywisty
            > sposób z rzeczywistością.
            >
            > > Bez nauki będziemy wyrobnikami. Predyspozycje do uprawiania nauki ma jaki
            > eś 2-5
            > > % społeczeństwa. Szkoda tych ludzi na kasach w marketach.
            > >
            >
            > Pełna zgoda.

            Ludziki nie potrafią kombinować. Weźmy 32 x 3. Większość dzieci tego nie policzy. Ale jakby rozłożyli to na 30 x 3 + 2 x 3, to bez problemu odpowiedzą 96. Szkoda, że zaginęła sztuka suwaka logarytmicznego. Na suwakach Amerykanie posłali ludzi na Księżyc.

    • tade-k53 Re: Jak zniszczyć naukę 14.08.23, 22:26
      Najważniejsza nauka to nauka katolickiej religii ( a nie posoborowej trucizny).
      "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" Mt 16:26
      tradycja2012.blogspot.com/
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 12:12
        tade-k53 napisał:

        > Najważniejsza nauka to nauka katolickiej religii ( a nie posoborowej trucizny).
        > "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej
        > szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" Mt 16:26
        > tradycja2012.blogspot.com/

        Religia pastuchów sprzed 5000 tysięcy lat, gdzie jedyne co widzieli to zad kozy.
    • m.c.hrabia Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 08:35
      tylko jedna dziedzina "nauki" ma znaczenie sacra doctrina reszta to marność nad marnościami.
    • privus Re: Jak zniszczyć naukę 15.08.23, 12:14
      Oddać ją w ręce katopisistów.
    • m.c.hrabia Re: Jak zniszczyć naukę 16.08.23, 07:58
      naukę przygniótł ciężar krużganka
      • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 18.08.23, 18:19
        m.c.hrabia napisał:

        > naukę przygniótł ciężar krużganka

        I to jest najlepszy opis obecnej nauki.
        • privus Re: Jak zniszczyć naukę 23.08.23, 15:21
          Niestety, ale taka jest rzeczywistość.
      • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 18.08.23, 18:20
        Oczywiście miałem na myśli polską naukę.
        • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 18.08.23, 19:32
          tapatik napisał:

          > Oczywiście miałem na myśli polską naukę.

          A tylko polska ma zatrudniać kobiety?
          Nie mam nic przeciw kobietom, ale o jej zatrudnieniu niech nie decyduje tylko to, że nie ma falusa?
          W nauce się nie da nie uprawiać parytetu. Mogą być zespoły złożone z 80% mężczyzn i odwrotnie. W moim było 100% samców, ale doszły kobiety z Charkowa i jest teraz 25% kobiet (czystych chemiczek). Na początku były bardzo nieśmiałe. Z rok to trwało, nim uwierzyły, że jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Bez żadnej tytułomanii. Teraz potrzebują wziąć kluczyk do laboratorium, biorą same bez pytania. One już nie wrócą na Ukrainę. W Polsce kobieta jest swobodna. Zobaczyły, że można żyć bez ukłonów do samej ziemi. Przyjechały tu jako zagubione, zbombardowane myszki. Minął pewien czas potrafią być jak wilczury belgijskie. Zobaczyły, że nie są jakimiś imigrantami, że płeć im nie przeszkadza i w niczym ich nie upokarza. Jak mają okres to nie muszą chodzić do pracy, my samce to szanujemy. Tak dogłębnie to próbkę bada się 2-3 miesiące, a nawet i więcej. One mają zrobić to i to. A czy zrobią to tydzień wcześniej, czy później to już ich brocha. Jedno jest ważne. Nie można wstrzymywać pracy zespołu. To nie fabryka, ale jednak.

          Skłodowska miała takie jaja do samej ziemi, że nimi powłóczyła jeszcze.

          Musimy finansować naukę. Tak by problemem np. 2 tygodni nie był zakup odczynników, by się zmieścić w kosztach, a jednocześnie nie mieć śmieci.
          Nauka to nie praca na 8 godzin. Jednego dnia przychodzisz i stwierdzasz, po godzinie, że nie masz werwy. Następnego siedzisz w robocie przez 20 godzin, bo coś cię zaciekawiło. To nie jest wysiadywanie jaj.
          • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 18.08.23, 22:08
            Czy ja pisałem coś o kobietach?
            • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 18.08.23, 23:36
              tapatik napisał:

              > Czy ja pisałem coś o kobietach?

              Kobiety nie mogą uprawiać nauki?
              • tapatik Re: Jak zniszczyć naukę 19.08.23, 11:46
                pozytonium napisał:

                > tapatik napisał:
                >
                > > Czy ja pisałem coś o kobietach?
                >
                > Kobiety nie mogą uprawiać nauki?

                Mogą, ale ja nic nie pisałem o kobietach, więc po co o nich piszesz?
                • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 19.08.23, 23:33
                  tapatik napisał:

                  > pozytonium napisał:
                  >
                  > > tapatik napisał:
                  > >
                  > > > Czy ja pisałem coś o kobietach?
                  > >
                  > > Kobiety nie mogą uprawiać nauki?
                  >
                  > Mogą, ale ja nic nie pisałem o kobietach, więc po co o nich piszesz?

                  Nie pisałeś o kobietach ale o nie się problem rozbija. Parytet.
                  To tacy profesorowie jak: Harat, Juszkacz, Tarnawski stanowią trzon. Oczywiście kobieta mogłaby stanąć przy stole zabiegowym i operować bez sikania przez 16-18 godzin.

                  Prof. Harat nie potrzebuje wymieniania tytułów.
                  Podpisuje się w mailach oficjalnych, jako Marak Harat, a zwykle jako Marek.
                  Wymienienie tu wszystkich tytułów jego i stopni zajęłoby ponad linijkę.
                  Na same jego nazwisko lekarki sikają. Jest najlepszym neurochirurgiem na świecie.
                  Jak ci jakiś zbój strzeli w głowę i jakoś przeżyjesz, Harat będzie cię operował. Nie ma od niego lepszego na świecie.
                • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 20.08.23, 02:24
                  tapatik napisał:

                  Oczywiście z Haratem pogadałem. On jest 19 wieczny lekarz. Otworzyć czaszkę i haratać jeśli jest na to szansa. U mnie Harat nie chciał haratać, bo zmiana jest 6 cm pod korą mózgową. Można się do niej dostać przez tętnice i żyły. Gliwice też się nie kwapią. Coś panu dolega? Nie. Już nigdy nie będę miał mózgu a la orzeszek włoski. Nigdy zresztą takiego nie miałem. Zmiana pojawia się w 9 tygodniu ciąży. Obecnie chodzi o jak najdokładniejsze rozpoznanie zmiany, przewidzenie dalszego leczenia. Nawet Harat nie przywróci mi 1/6 mózgu. Ale może to zorganizować tak, że jeśliby się mi to pogorszyło to ląduję w Gliwicach, czy Poznaniu po godzinie.

                  Wiesz po czym poznaje się prawdziwego naukowca (lekarz jest też naukowcem)? On nie weźmie od ciebie ani złotówki. Jak mu zawracasz głowę, że boli cię głowa, to skasuje ciebie np. 300 zł za telefon. Jak mu powiesz na czym polega problem to nie weźmie od ciebie nawet grosza.
                  Po tym poznać fachowca.

                  Od kogo by oni mogli brać kasę? Od żywego trupa, który nie powinien już żyć z pół wieku? Nauka się rozwija, a ja nie mam nic przeciw jej poznaniu. Obecnie robię za królika doświadczalnego. Nawet ci powiem, że dobrze mi z tym. Swoje w życiu przeżyłem. Mam dzieci. Wypieprzyłem, nawet nie chce mi się liczyć ile, dziewic.
                  A każdy z nasz kiedyś sczeźnie.
              • privus Re: Jak zniszczyć naukę 23.08.23, 22:38
                Ależmogą uprawiać nie tylko naukę, ale także i sex bez pozwolenia plebana. Jednak jak zauważono, wątek nie jest o tym.
    • ave.duce Re: Jak zniszczyć naukę 20.08.23, 08:07
      Można i tak:

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,176527029,176527029,Szukanie_skarbow.html
    • m.c.hrabia Re: Jak zniszczyć naukę 21.08.23, 14:26
      Kamil Sobolewski: Mamy pięciokrotnie mniej patentów niż średnio w UE
      • pozytonium Re: Jak zniszczyć naukę 22.08.23, 11:12
        m.c.hrabia napisał:

        > [i]Kamil Sobolewski: Mamy pięciokrotnie mniej patentów niż średnio w UE[
        > /i]

        Budżet Harvardu to 130 000 000 000 zł licząc dolara po 3.50 zł.
        • snajper55 Re: Jak zniszczyć naukę 22.08.23, 13:39
          pozytonium napisał:

          > m.c.hrabia napisał:
          >
          > > [i]Kamil Sobolewski: Mamy pięciokrotnie mniej patentów niż średnio w U
          > E
          [
          > > /i]
          >
          > Budżet Harvardu to 130 000 000 000 zł licząc dolara po 3.50 zł.

          Pislamisci wolą wydawać na kościoły, na telewizję, na pikniki i na krewnych i znajomych. Nauka? Po co komu nauka?

          S.
          • ktos_z_kosmosu Re: Jak zniszczyć naukę 23.08.23, 20:42
            snajper55 napisał:

            > Pislamisci wolą wydawać na kościoły, na telewizję, na pikniki i na krewnych i z
            > najomych. Nauka? Po co komu nauka?

            Robią to samo co Ty.
            Cenzurują i tępią to, czego nie potrafi pojąć ich pustogłowie.
            Względem Twojej osoby, to uważam, że pomylili Ci się idole. Ty powinieneś optować za PiS-em. Wiele Was łączy, a w szczególności metody działania identyczne z tymi, jakie stosuje obecna TVP.
    • mazala2 Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadomości 22.08.23, 09:24
      Jeśliś prawdziwie zainteresowany to kliknij tu:

      > wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-ranking-szanghajski-i-jakosc-polskiej-nauki/
      • pozytonium Sam Harvad ma większy budżet 22.08.23, 11:03
        mazala2 napisał:

        > Jeśliś prawdziwie zainteresowany to kliknij tu:
        >
        > > wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-ranking-szanghajski-i-jakosc-polskiej-nauki/

        Sam Harvard ma większy budżet niż cała Polska nauka.
        To tak, jakbyś chciał porównywać niedożywionego suchotnika do lekkoatlety na sterydach.
        • pozytonium Re: Sam Harvad ma większy budżet 22.08.23, 11:06
          pozytonium napisał:

          > mazala2 napisał:
          >
          > > Jeśliś prawdziwie zainteresowany to kliknij tu:
          > >
          > > > wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-ranking-szanghajski-i-jakosc-polskiej-nauki/
          >
          > Sam Harvard ma większy budżet niż cała Polska nauka.
          > To tak, jakbyś chciał porównywać niedożywionego suchotnika do lekkoatlety na st
          > erydach.

          By nie być gołosłownym
          Uniwersytet Harvarda, jedna z najbardziej znanych uczelni świata, od lat królująca w rankingach ma budżet roczny w wysokości około 130mld złotych (licząc kurs dolara po 3.50zł).
      • tapatik Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:11
        W czołówce jak zwykle znajdują się uczelnie z krajów bogatych, z silną gospodarką. Pojawia się pytanie, czy to dlatego, że bogate kraje mogą sobie pozwolić na luksus wspierania nauki, czy też te doskonałe uczelnie generują dobrobyt.

        Chyba nikt z ważnych polskich polityków i prawie nikt z wpływowych osób polskiego świata akademickiego nie wierzy, że nauka i szkolnictwo wyższe mogą wspierać gospodarkę. W konsekwencji uczelnie nie sprzedają swojej wiedzy, lecz walczą o godne funkcjonowanie, a politycy traktują finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego jak kwalifikowaną działalność socjalną, wspieranie zubożałych elit intelektualnych.


        Czyli artykuł potwierdza to co mówi w filmie Dawid Myśliwiec.
        Nasi politycy nie wiedzą, że nauka jest potrzebna gospodarce.
        • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:25
          tapatik napisał:

          > W czołówce jak zwykle znajdują się uczelnie z krajów bogatych, z silną gospo
          > darką. Pojawia się pytanie, czy to dlatego, że bogate kraje mogą sobie pozwolić
          > na luksus wspierania nauki, czy też te doskonałe uczelnie generują dobrobyt.
          >
          > Chyba nikt z ważnych polskich polityków i prawie nikt z wpływowych osób polskie
          > go świata akademickiego nie wierzy, że nauka i szkolnictwo wyższe mogą wspierać
          > gospodarkę. W konsekwencji uczelnie nie sprzedają swojej wiedzy, lecz walczą o
          > godne funkcjonowanie, a politycy traktują finansowanie nauki i szkolnictwa wyż
          > szego jak kwalifikowaną działalność socjalną, wspieranie zubożałych elit intele
          > ktualnych.

          >
          > Czyli artykuł potwierdza to co mówi w filmie Dawid Myśliwiec.
          > Nasi politycy nie wiedzą, że nauka jest potrzebna gospodarce.

          W chemii czy fizyce jest coś takiego jak energia aktywacji. Trzeba ją przekroczyć, by z jednego włożonego dolara otrzymać 4-12 dolarów. Harvard miał 130 000 000 000 zł budżetu, gdy liczono dolara po 3.50 zł.
          Trolle mówią, że Polska nie ma nauki na topowym poziomie. Jak ma mieć jak głównym problem rektorów jest jak zapłacić za energię elektryczną? To cud, że mamy przy takich nakładach tylko 5 mniejszą ilość patentów niż reszta.
          Cały budżet nauki i szkolnictwa wyższego opiewa na 27 mld 989 mln zł.
          Amerykanów jest 10 razy więcej niż Polaków, sam Harvard, MIT, Stanford to więcej niż wynosi cały budżet Polski.
          • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:29
            A oprócz tego jest jeszcze nauka i technika na usługach kompleksu militarnego, który jest jeszcze lepiej finansowany.
            • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:42
              prze.nick napisał:

              > A oprócz tego jest jeszcze nauka i technika na usługach kompleksu militarnego,
              > który jest jeszcze lepiej finansowany.

              No i mamy Kraby, które biją niemieckie haubice na głowę.
              Nie myl jednak budżetu militarnego z naukowym. Co wniósł zakup broni np. w Korei do potencjału naukowego Polski?
              • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:47
                A co my niby wiemy o wynikach nauki i techniki na usługach wojskowości oprócz tego że wyprzedza oficjalną o dziesięciolecia?
                Jakoś do dzisiaj nikt jeszcze po Ameryce nie wylądował na Księżycu. A jakie wtedy były oficjalne komputery?
                Chcesz wiedzieć gdzie jesteśmy? Oglądaj science fiction bo tam chyba najwięcej prawdy podają.
                • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 11:50
                  Parę lat temu oglądałem program o Leonardo da Vinci i jego wynalazkach. Co mnie zaskoczyło to informacja że jest nauka która zajmuje się nauką i według niej jesteśmy 100 lat za rozwojem który powinniśmy osiągnąć od czasów da Vinci.
                  Wtedy mnie oświeciło. Nie jesteśmy 100 opóźnieni. Po prostu jest to trzymane w tajemnicy.
                  • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 12:14
                    prze.nick napisał:

                    > Parę lat temu oglądałem program o Leonardo da Vinci i jego wynalazkach. Co mnie
                    > zaskoczyło to informacja że jest nauka która zajmuje się nauką i według niej j
                    > esteśmy 100 lat za rozwojem który powinniśmy osiągnąć od czasów da Vinci.
                    > Wtedy mnie oświeciło. Nie jesteśmy 100 opóźnieni. Po prostu jest to trzymane w
                    > tajemnicy.

                    To jest inaczej. Dlaczego polski naukowiec staje się geniuszem w Stanach. W Polsce jak dostanie 2 mln złotych to skacze pod sufit w Stanach dostaje 2 mld na badania.
                    Weźmy ojca projekty Apollo - Webba. Był można to powiedzieć księgowym (nie był naukowcem). Potrafił "wydrzeć" środki na projekt Apollo, zatrudnić najlepszych naukowców ze całego świata i posłać ludzi na Księżyc.
                    Tylko tak można tworzyć naukę. Dając środki i wymagając.
                    • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 12:30
                      Zobacz co z Teslą i jego wynalazkami zrobiono. To był prawdziwy geniusz, który wyprzedzał epokę o stulecia.
                      • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 13:18
                        prze.nick napisał:

                        > Zobacz co z Teslą i jego wynalazkami zrobiono. To był prawdziwy geniusz, który
                        > wyprzedzał epokę o stulecia.

                        Jak skończył Tesla?
                        • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 14:06
                          Rząd zabrał jego dzieła i to pod przewodnictwem krewnego Donalda Trumpa.
                          • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 15:49
                            prze.nick napisał:

                            > Rząd zabrał jego dzieła i to pod przewodnictwem krewnego Donalda Trumpa.

                            Widać wszystkie Donaldy tak mają.
                • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 12:07
                  prze.nick napisał:

                  > A co my niby wiemy o wynikach nauki i techniki na usługach wojskowości oprócz t
                  > ego że wyprzedza oficjalną o dziesięciolecia?
                  > Jakoś do dzisiaj nikt jeszcze po Ameryce nie wylądował na Księżycu. A jakie wte
                  > dy były oficjalne komputery?
                  > Chcesz wiedzieć gdzie jesteśmy? Oglądaj science fiction bo tam chyba najwięcej
                  > prawdy podają.

                  Amerykanie stworzyli wtedy technikę mikroprocesorową. To dziś dzięki lądowaniu Amerykanów na Księżycu możemy do siebie pisać, a Łuny, jak rozbijały się o Księżyc tak dalej się rozbijają (Łuna 15, czy ostatnia Łuna 25).
                  Faktem jest, że kacapy osiągnęły powierzchnię Księżyca i na tym misja została zakończona.
                  Na dzisiejsze czasy projekt Apollo pochłonął koło 500 mld $ (mogę się mylić, niech mnie ktoś poprawi). Ale wkładając te dzisiejsze 500 mld $ stali się hegemonem. Intel, Motorola i wiele mniejszych firm.
                  Wiesz dlaczego nie było dalszych misji Apollo? Były zbyt ryzykowne i któraś mogła zakończyć się katastrofą, co kacapy, by natychmiast wykorzystały. Amerykanie przywieźli pół tony Księżyca na Ziemię. Mają większą wiedzę o Księżycu niż kacapy i Kitajce razem wzięte.
                  • prze.nick Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 12:18
                    Brzeziński pisał ponad 50 lat temu jak można zastosować wysoko rozwiniętą technikę do kontroli społeczeństwa.
                    Teraz Klaus Schwab i jego towarzystwo mówi o czwartej rewolucji przemysłowej.
                    Zapewne Brzeziński wiedział jak i wie Schwab że technika i nauka są znacznie bardziej zaawansowane niż się ludziom wydaje.
                    Pytanie retoryczne - czy właściciel niewolników nauczy ich wszystkiego co konieczne do obalenia niewolnictwa?
                    • pozytonium Re: Zdanie ludzi nauki i iine interesujące wiadom 22.08.23, 13:17
                      prze.nick napisał:

                      > Brzeziński pisał ponad 50 lat temu jak można zastosować wysoko rozwiniętą techn
                      > ikę do kontroli społeczeństwa.
                      > Teraz Klaus Schwab i jego towarzystwo mówi o czwartej rewolucji przemysłowej.
                      > Zapewne Brzeziński wiedział jak i wie Schwab że technika i nauka są znacznie ba
                      > rdziej zaawansowane niż się ludziom wydaje.
                      > Pytanie retoryczne - czy właściciel niewolników nauczy ich wszystkiego co konie
                      > czne do obalenia niewolnictwa?

                      Kościuszko nauczył.
    • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 22.08.23, 15:02
      Nie jest tak że Nauka w USA stoi ( hurtem) na wyższym poziomie;
      we wszystkich obszarach
      że tam też nie doszło do obnizenia poziomu.

      Przykład : NIAR ich opracowanie dla Podkomisji
      NIARNational Institute for Aviation Research
      Wichita State University
      **
      w ich opracowaniu jest kompromitujący błąd o rząd wielkosci
      w zakresie oszacowania przeciażeń w tylnej czesci kadłuba Tu-154
      notka na Saloniw 24

      Brak walidacji metodologii NIAR przyczyną ich błędu w raporcie o rząd wielkości .
      • boavista4 Re: Jak zniszczyć naukę 22.08.23, 15:23
        Jak sie woda podniesie to i poziom znajdzie sie. Jednym słowem, podstawa nauki jest wodolanie.
        • mazala2 Okiem naukowca 22.08.23, 15:49
          Nie jest to specjalistyczny Raport o stanie polskiej nauki ale jest to opinia Profesora najbardziej cenionej uczelni w Polsce. czyli UW.

          Chcesz sie dowiedzieć kliknij tu:
          wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-ranking-szanghajski-i-jakosc-polskiej-nauki/
          • pozytonium Re: Okiem naukowca 22.08.23, 16:00
            mazala2 napisał:

            > Nie jest to specjalistyczny Raport o stanie polskiej nauki ale jest to opinia P
            > rofesora najbardziej cenionej uczelni w Polsce. czyli UW.
            >
            > Chcesz sie dowiedzieć kliknij tu:
            > wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-ranking-szanghajski-i-jakosc-polskiej-nauki/

            Nawet UW nie można porównywać z Harvardem. Nie przy tych nakładach na naukę na UW.
            Można porównywać wyniki polskiej nauki i światowej np. porównując dorobek w stosunku do nakładów.
            Wiadomo, że ktoś kto ma 130 000 000 mld zł bez problemu publikuje w Nature, bo ma na to środki.
            Potem Chińczycy porównują np. ilość publikacji w Nature.

            O jakości polskiej nauki niech świadczy bomba atomowa (Ulam)
            https://dzieje.pl/sites/default/files/styles/pp_zdjecie_glowne_pion/public/202006/Ulam_Stanislaw_0.jpg?itok=_z93SC19

            złamana Enigma, która ponoć była nie do złamania, Maria Skłodowska-Curie, Jan Czochralski, Kopernik, Banach, Strzelecki itd.
    • pozytonium Wystarczy snajper 08.09.23, 19:42
      tapatik napisał:

      > Tak w skrócie

      forum.gazeta.pl/forum/w,396,176625932,176625932,Do_odwaznych_swiat_nalezy.html
    • niegracz Re: Jak zniszczyć naukę 10.09.23, 14:29
      A jaki jest poziom kształcenie/ efekty kształcenia na Wyzszych \Uczelniach w USA ?
      przykład osoby która 12 lat kształciła sie w USA na czołowym Uniwersytecie =Technicznym
      i rzekomo ma tytuł doktora PHD ..doctor of philosophy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka