ireneo
28.10.23, 08:48
Nie tak dawno bulwersowały normalnych ludzi wieści o handlu dziećmi przez zakonnice w Hiszpanii. Też w sprzyjającej takiemu procederowi prawackiej dyktaturze. Systemy autokratyczne kładą tamę kontroli nad organizacjami klerykałowymi. W Warszawie oddano zakonnicom opiekę nad dziećmi z trudnych rodzin wraz z funduszami na płace za tę "pracę". Dałem w cudzysłów gdyż na przykladzie niejakiej Berbadetty, tego wora słodyczy, zdeprawowanej, zdemoralizowamej baby w habicie dowiedzieliśmy się w jakie piekło zamieniła życie dzieciom jej powierzonym. Niedawno było o jordanowskich prezentkach i ich znęcaniu się (tu też prawactwo stanęło w obronie zboczonych, nic nt. konsekwencji)
Praca tych warszawskich podobnie polegała na wyżywaniu się nad dzieciakami, by po osiągnięciu przez nie dojrzałości zarobić jeszcze na ich sprzedawaniu, zwanym adopcją (adopcja osiemnastolatki? chyba przez burdel na Sycylii).
Przykladów takiej podlości setki a mimo tego samorzady nadal tuczą podobne pingwiny.
Byle tylko nie powierzyć "tęczowym".
--------------
Aby prowadzić malucha trzeba mieć prawo jazdy. Aby mieć dziecko wystarczy byle maluch, między dawaniem w szyje.
(ireneo, Listy do kaczych czarnków, 28;8)