Dodaj do ulubionych

W chodzonym coś jest

    • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 01:29
      Chodzony to nasza wspólna historia i tej nie przekreśli nikt. Wilno, Pogoń i chodzony…
    • hrasier_2 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 08:35
      Ja widziałem wczoraj chodzącego Naleśnika co uciekł z talerza.
      • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 10:15
        hrasier_2 napisał:

        > Ja widziałem wczoraj chodzącego Naleśnika co uciekł z talerza.

        Nie zrozumiałeś :)

        x.com/i/broadcasts/1MnxnwARpRBKO
        Uważam, że to zacna inicjatywa.
        • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 11:14
          Patryk byleJaki buhahaha ,kartofel to diabelnie wazna inicjatywa
          • no-popis Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 11:19
            szwampuch58 napisał:

            > Patryk byleJaki buhahaha ,kartofel to diabelnie wazna inicjatywa
            Nie oceniaj neokomuchu czyiś inicjatyw. Na tym polega wolność człowieka i jego prawa, że robi to co jego bawi z Ty ruskokomunistyczny frustracie nie ocenij go bo to jego sprawa co go bawi a co nie.
            Zaprezentuj swoje pasję, nie masz odwagi czy nie masz pasji, i wtedy spotkasz takich frustratów hejterów jak Ty to może zrozumiesz....nie, ruskoneokomunistyczny troll nie zrozumie.
            • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 11:35
              Moja pasja jest tluc kartofle,przyglupie Ukrainki nakarm
              • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 12:17
                szwampuch58 napisał:

                > Moja pasja jest tluc kartofle,przyglupie Ukrainki nakarm

                Czyli jesteś jak Tusk :)
                • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 13:22
                  Tusk to tez kartofel,wstyd nie wiedziec kartofel
                  • negativum Re: W chodzonym coś jest 07.03.25, 17:01
                    szwampuch58 napisał:

                    > Tusk to tez kartofel,wstyd nie wiedziec kartofel
                    >

                    A chodzonego choć potrafi?
        • hrasier_2 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 13:15
          negativum napisał:

          > hrasier_2 napisał:
          >
          > > Ja widziałem wczoraj chodzącego Naleśnika co uciekł z talerza.
          >
          > Nie zrozumiałeś :)
          >
          > x.com/i/broadcasts/1MnxnwARpRBKO
          > Uważam, że to zacna inicjatywa.
          > Ależ oczywiście, piękny polonez Małeckiego z Naleśnikiem. Na koniec Małecki wywinął obertasa i na tym się skończyło 😁
          >
          • hrasier_2 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 13:29
            Matecki już mi się myli z tymi Bondarowcami co stawiają zarzuty. 200 procent normy w normie.
    • m.c.hrabia Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 11:42
      chodzenie to samo zdrowie
      • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 11:47
        Godzine dookola stolu,szczegolnie
        • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 12:09
          szwampuch58 napisał:

          > Godzine dookola stolu,szczegolnie

          Szczególnie Mozart, czy Bach grali chodzenie dla królów dokoła stołów.

          • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 13:24
            Niemiecki akcent,pogielo cie 1000 letni Polaku?
    • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 12:34
      To jest coś dlaczego nie można nas zniszczyć. Ani Litwy, ani Białorusi, ani Ukrainy, ani Polski.
      Nie potrzeba uczyć się kroków, byśmy się zjednoczyli w JEDNYM TAŃCU.
      To jest ta spontaniczność, a jednocześnie majestat.

      • hrasier_2 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 13:39
        negativum napisał:

        > To jest coś dlaczego nie można nas zniszczyć. Ani Litwy, ani Białorusi, ani Ukr
        > ainy, ani Polski.
        > Nie potrzeba uczyć się kroków, byśmy się zjednoczyli w JEDNYM TAŃCU.
        > To jest ta spontaniczność, a jednocześnie majestat.
        >
        > Pięknie piszesz, ale nie na to forum. Bo do poloneza lub tanga potrzeba dwojga.
        >
        • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:00
          hrasier_2 napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > To jest coś dlaczego nie można nas zniszczyć. Ani Litwy, ani Białorusi, a
          > ni Ukr
          > > ainy, ani Polski.
          > > Nie potrzeba uczyć się kroków, byśmy się zjednoczyli w JEDNYM TAŃCU.
          > > To jest ta spontaniczność, a jednocześnie majestat.
          > >
          > > Pięknie piszesz, ale nie na to forum. Bo do poloneza lub tanga potrzeba d
          > wojga.

          Filmik przedstawia, że wystarczy jedna osoba. Potem inni się przyłączają. Także i samotne kobiety.
          12 kwietnia uczcijmy chodzonym. W tym nie ma nic złego, że ludzie tańczą na ulicach. Bez żadnych krzyków typu j***ć.
          Jesteśmy wojowniczym narodem razem z Litwą czy Ukrainą. Białoruś ma tendencje bardziej spolegliwe, poza pułkiem Kalinowskiego.

          Do dziś nie wiadomo, kiedy Chrobremu włożono koronę na głowę. Wiadomo, że była to wiosna. Primavera.
      • m.c.hrabia Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 14:14
        To jest coś dlaczego nie można nas zniszczyć.


        fakt, chodzenie w kieracie kremla 200 lat
        zmieniliśmy na chodzenie w kieracie domu białego '
        niezniszczalność niewolnika :)
        • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:05
          m.c.hrabia napisał:

          > To jest coś dlaczego nie można nas zniszczyć.
          >
          >
          > fakt, chodzenie w kieracie kremla 200 lat
          > zmieniliśmy na chodzenie w kieracie domu białego '
          > niezniszczalność niewolnika :)

          Niezniszczalny niewolnik może się kiedyś zbuntować. Dalej nie przestanie być niezniszczalny, ale już wolny.
          • m.c.hrabia Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:37
            zbuntować polski niewolnik ?
            jaja sobie robisz
            • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:40
              m.c.hrabia napisał:

              > zbuntować polski niewolnik ?
              > jaja sobie robisz

              Polski należy do gruby języków fleksyjnych.
              Nie wiem jakiego używasz na co dzień, ale na pewno nie polskiego.
              • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 16:09
                negativum:
                > Polski należy do gruby języków fleksyjnych.

                No właśnie, przymiotniki również odmieniają się przez przypadki, Więc nie ,,do gruby języków'', tylko ,,do grubych języków''. Ale (o ile wiem) lingwiści nie dzielą języków na grube i cienkie, stosują inne kategoryzacje...

                Są sytuacje, kiedy należy wystrzegać się literówek. Np. wtedy, gdy komuś innemu wytyka się literówkę.

                - Stefan
                • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 16:13
                  stefan4 napisał:

                  > negativum:
                  > > Polski należy do gruby języków fleksyjnych.
                  >
                  > No właśnie, przymiotniki również odmieniają się przez przypadki, Więc nie ,,do
                  > gruby języków'', tylko ,,do grubych języków''. Ale (o ile wiem) lingwi
                  > ści nie dzielą języków na grube i cienkie, stosują inne kategoryzacje...
                  >
                  > Są sytuacje, kiedy należy wystrzegać się literówek. Np. wtedy, gdy komuś innem
                  > u wytyka się literówkę.
                  >
                  > - Stefan
                  >

                  Jest ogólnie znane, że pisząc zamieniam b-p, d-t itd.

                  A coś merytorycznie masz do powiedzenia?
                  • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 16:22
                    negativum:
                    > Jest ogólnie znane, że pisząc zamieniam b-p, d-t itd.

                    A po co je zamieniasz?

                    negativum:
                    > A coś merytorycznie masz do powiedzenia?

                    Aż musiałem przejrzeć poprzednie wpisy w tym wątku w poszukiwaniu jakiegoś meritum, ale nie znalazłem...

                    Jeśli pytasz, czy mam coś do powiedzenia na temat pląsów i innych hopsasas, to odpowiadam negatywnie, nie mam. Nawet jeśli któryś pląs uważasz za patriotyczny i słowianofilny.

                    No, ale pląsy nie mogą stanowić meritum na forum poświęconym polityce krajowej, więc być może miałeś na myśli coś innego.

                    - Stefan
                    • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 20:02
                      stefan4 napisał:

                      > negativum:
                      > > Jest ogólnie znane, że pisząc zamieniam b-p, d-t itd.
                      >
                      > A po co je zamieniasz?

                      Mam taką dolegliwość. Taki się urodziłem. Znaczy co tolerancyjny człowieku, należy mnie ukamieniować za to?

                      > negativum:
                      > > A coś merytorycznie masz do powiedzenia?

                      > No, ale pląsy nie mogą stanowić meritum na forum poświęconym polityce krajowej,
                      > więc być może miałeś na myśli coś innego.
                      >
                      > - Stefan

                      To nie jest wątek o pląsach, ale o 1000 lat Polski i 500 latach HP.
                      Nasza historia toczyła się różnie. Ale chodzony jest wpisany na listę UNESCO. Ot, taki pląs.
                      • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 20:30
                        negativum:
                        > To nie jest wątek o pląsach

                        Tylko o hopsasach?

                        negativum:
                        > ale o 1000 lat Polski

                        Tym tysiącleciem to mnie już dręczyli we wczesnym dzieciństwie, za komuny. Żałowałem wtedy, że panuje system dziesiątkowy liczenia lat, a nie np. dwunastkowy, bo 6B4 brzmi mniej okrągło niż 1000, więc to całe milenijne wzmożenie by nie nastąpiło.

                        A Ty teraz, po wielu latach znowu chcesz ludzi zadręczać tysiącleciem? Albo działasz w jakimś niestandardowym układzie liczenia, albo masz na myśli inną Polskę, niż ta ze szkolnych czytanek.

                        negativum:
                        > i 500 latach HP.

                        Bzdura, Hewlett-Packard powstał w 1939, więc to tylko 86 lat. Chyba, że znowu mylisz dźwięczne z bezdźwięcznymi i to miało być nie HP tylko Ch-B — ale wtedy nie wiem, co to takiego.

                        - Stefan
                        • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 20:43
                          stefan4 napisał:

                          > negativum:
                          > > To nie jest wątek o pląsach
                          >
                          > Tylko o hopsasach?
                          >
                          > negativum:
                          > > ale o 1000 lat Polski
                          >
                          > Tym tysiącleciem to mnie już dręczyli we wczesnym dzieciństwie, za komuny. Żał
                          > owałem wtedy, że panuje system dziesiątkowy liczenia lat, a nie np. dwunastkowy
                          > , bo 6B4 brzmi mniej okrągło niż 1000, więc to całe milenijne wzmożenie by nie
                          > nastąpiło.
                          >
                          > A Ty teraz, po wielu latach znowu chcesz ludzi zadręczać tysiącleciem? Albo dz
                          > iałasz w jakimś niestandardowym układzie liczenia, albo masz na myśli inną Pols
                          > kę, niż ta ze szkolnych czytanek.
                          >
                          > negativum:
                          > > i 500 latach HP.
                          >
                          > Bzdura, Hewlett-Packard powstał w 1939, więc to tylko 86 lat. Chyba, że znowu
                          > mylisz dźwięczne z bezdźwięcznymi i to miało być nie HP tylko Ch-B — ale
                          > wtedy nie wiem, co to takiego.
                          >
                          > - Stefan

                          We Wrocławiu jest co roku organizowane bicie rekordu Guinnesa w graniu na gitarach. I to nie przeszkadza nikomu. Ale 2000 ludzi w pląsach już tak.



                          A to zdarza się raz to 1000 lat. I zamierzasz zabronić ludziom chodzonego.
                          • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 07.03.25, 01:11
                            negativum:
                            > We Wrocławiu jest co roku organizowane bicie rekordu Guinnesa w graniu na gitarach.

                            Skoro lubicie hałas... Rzecz gustu, jedni lubią wytrawne wino, a inni, kiedy im się nogi pocą.

                            negativum:
                            > I zamierzasz zabronić ludziom chodzonego.

                            Ja zabronić?! Mylisz mnie z kimś innym. A niech sobie łażą. Tylko po co o tym bębnić bez końca na forum poświęconym polskiej polityce?

                            - Stefan
                            • negativum Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 12:20
                              stefan4 napisał:

                              > negativum:
                              > > We Wrocławiu jest co roku organizowane bicie rekordu Guinnesa w graniu na
                              > gitarach.
                              >
                              > Skoro lubicie hałas... Rzecz gustu, jedni lubią wytrawne wino, a inni, kiedy i
                              > m się nogi pocą.
                              >
                              > negativum:
                              > > I zamierzasz zabronić ludziom chodzonego.
                              >
                              > Ja zabronić?! Mylisz mnie z kimś innym. A niech sobie łażą. Tylko po co o ty
                              > m bębnić bez końca na forum poświęconym polskiej polityce?

                              Bo to jest geopolityka. Ale są wśród nas Ślepokury.
                              • hrasier_2 Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 12:27
                                negativum napisał:

                                > stefan4 napisał:
                                >
                                > > negativum:
                                > > > We Wrocławiu jest co roku organizowane bicie rekordu Guinnesa w gra
                                > niu na
                                > > gitarach.
                                > >
                                > > Skoro lubicie hałas... Rzecz gustu, jedni lubią wytrawne wino, a inni
                                >
                                > Bo to jest geopolityka. Ale są wśród nas Ślepokury.
                                >
                                > Dzisiaj taniec w sądzie chodzony. Sąd pracuje w sobotę? Szok i niedowierzanie, wreszcie państwo zaczyna działać😝
                                O tak ślepokury.
    • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:35
      Wiecie co jest najbardziej intrygujące.
      Litwini, ponoć tak nas nienawidzący, tańczą chodzonego pod Pogonią. Cały czas Pogoń jest w tle.
      Historia potoczyła się jak potoczyła, ale chodzony został. Bez zależności, kto się z kim utożsamia.
      To piękny taniec. Jeśli zbiorowy, jeszcze piękniejszy.

      Niech wszyscy go zatańczą w rocznicę 1000 lat państwa polskiego. Na jakieś szczególne obchody ze strony prezydenta UE czy premiera Polski nie ma co liczyć.

      Będzie strugał kartofle w salonie.
      • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:45
        Pogon Szczecin?
        • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 15:50
          szwampuch58 napisał:

          > Pogon Szczecin?

          Też
      • eriko Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 18:10
        negativum napisał:
        > To piękny taniec. Jeśli zbiorowy, jeszcze piękniejszy.
        > Niech wszyscy go zatańczą w rocznicę 1000 lat państwa polskiego. Na jakieś
        > szczególne obchody ze strony prezydenta UE czy premiera Polski nie ma co liczyć.
        >

        1000 lat państwa polskiego obchodzono w 1966 r.; policzono to od daty chrztu Mieszka I.

        W bieżącym roku obchodzimy 1000 lecie koronacji i dla uczczenia są przewidziane liczne atrakcje nie tylko w Wielkopolsce.
        codziennypoznan.pl/artykul/2025-03-05/rok-2025-obchody-1000-lecia-koronacji-pierwszych-krolow-polski-w-poznaniu/
        • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 18:27
          eriko:
          > W bieżącym roku obchodzimy 1000 lecie koronacji

          A co tu jest do obchodzenia? To było już tak dawno; wszystko, co dla nas jest ważne, zdarzyło się znacznie później.

          - Stefan
          • negativum Re: W chodzonym coś jest 06.03.25, 21:01
            stefan4 napisał:

            > eriko:
            > > W bieżącym roku obchodzimy 1000 lecie koronacji
            >
            > A co tu jest do obchodzenia? To było już tak dawno; wszystko, co dla nas jest
            > ważne, zdarzyło się znacznie później.
            >
            > - Stefan

            Choćby to nie zginęliśmy, możemy wyrażać swoje emocje
            • stefan4 Re: W chodzonym coś jest 07.03.25, 01:07
              stefan4:
              > A co tu jest do obchodzenia?

              negativum:
              > Choćby to nie zginęliśmy

              To akurat nie ma niczego wspólnego z tymi opłakanymi wydarzeniami sprzed 1059 lat, które Ty uparcie zaokrąglasz do 1000. Dzisiejsi ,,my'' nie mamy niczego wspólnego z tamtymi archaicznymi troglodytami, chrzczącymi się nawzajem poprzez najazdy, wybijanie zębów i wyłupywanie oczu. Nie mamy żadnego powodu przyznawać się do obrzydłych tworów, zamieszkujących wtedy nasze ziemie.

              - Stefan
              • negativum Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 21:30
                stefan4 napisał:

                > stefan4:
                > > A co tu jest do obchodzenia?
                >
                > negativum:
                > > Choćby to nie zginęliśmy
                >
                > To akurat nie ma niczego wspólnego z tymi opłakanymi wydarzeniami sprzed 1059 l
                > at, które Ty uparcie zaokrąglasz do 1000. Dzisiejsi ,,my'' nie mamy niczego ws
                > pólnego z tamtymi archaicznymi troglodytami, chrzczącymi się nawzajem poprzez n
                > ajazdy, wybijanie zębów i wyłupywanie oczu. Nie mamy żadnego powodu przyznawa
                > ć się do obrzydłych tworów, zamieszkujących wtedy nasze ziemie.

                Rzecz nie chodzi o tzw. Chrzest. Może to atrakcyjne dla Kościoła, ale dla Polski nic nie znaczy. Choć PRL starał się to wykorzystać na maksa.
    • negativum Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 21:08
      Jest szansa, jedna na kilkaset lat, by odrodziła się Rzeczpospolita wielu narodów. Rzeczpospolita to nic innego jak Republika. Najbardziej demokratyczny z ustrojów, gdzie władza należy do obywateli.
      • szwampuch58 Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 21:15
        Znowu kartofel pelne galoty,fuj
        • negativum Re: W chodzonym coś jest 08.03.25, 21:18
          szwampuch58 napisał:

          > Znowu kartofel pelne galoty,fuj

          A twoja czaszka dalej pusta…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka