Dodaj do ulubionych

ETS2 już we Wrocławiu

23.11.25, 13:34
https://gfx.wiadomosci.radiozet.pl/var/g3-radiozetwiadomosci/storage/images/media/images/projekt-bez-nazwy-2025-11-22t103429642/35866011-1-pol-PL/Projekt-bez-nazwy-2025-11-22T103429.642.webp

Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.
To chyba nie tak miały wyglądać święta?
wiadomosci.radiozet.pl/wroclaw/ceny-na-jarmarku-we-wroclawiu-zwalaja-z-nog-to-jest-naprawde-przegiecie
Za 45 zł, kupiłem sobie pizzę z synem. Jedna duża. W dwie osoby mogliśmy zjeść nie całą jej połowę. Nie dało się więcej, i to nie dlatego, że nie była smaczna, tylko że miała ponad 60 cm średnicy. To samo miasto, tylko okazja inna. Teraz jest Boże Narodzenie…
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 13:50
      no i ?
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 14:00
        m.c.hrabia napisał:

        > no i ?

        Co no i? W sytuacji, gdzie na mieście zjesz np. obiad za 15 zł z dwóch dań (np. w Mewie). Tu dostaniesz gołego gofra, ale z atestem ETS2.
        • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 18:26
          negativum napisał:

          > m.c.hrabia napisał:
          >
          > > no i ?
          >
          > Co no i? W sytuacji, gdzie na mieście zjesz np. obiad za 15 zł z dwóch dań (np.
          > w Mewie). Tu dostaniesz gołego gofra, ale z atestem ETS2.
          >
          >

          Ile CO2eq jest wbudowane w gofra?
          Z głównych półproduktów najwyższe emisje będą dla jajek 5 kg CO2eq/kg, więc możemy uprościć i obliczyć górne ograniczenie dla 250 g gofra = 1250 g CO2eq dla półproduktów. Gdy dodamy na wytworzenie 1 kW przez 10 minut z emisyjnością 650 g CO2eq/kWh, to otrzymamy łącznie 1358 g CO2eq, ale emisje dla elektryczności, czyli dla: piecyków elektrycznych, mikserów, itp. to nie ETS2.
          Dla ceny 80 €/t i kursu 4,24 zł/€ otrzymamy łączny koszt ≈ 0,46 zł.

          Jeszcze są dodatkowe emisje operacyjne punktu sprzedaży.
          Załóżmy ze punkt sprzedaje średnio 20 gofrów dziennie i tylko na to rozkładają się koszty; 1/8 w sprzedaży jest kwartale zimowym, 1/2 sprzedaży jest w kwartale letnim.

          Ogrzewanie budki; 4 m^2 z 500 kWh/(m^2 rok) brutto daje 2 MWh/rok, więc ekwiwalent 0,288 t węgla rocznie.
          Dla 85 % zawartości węgla w węglu otrzymujemy 0,9 t CO2, z metanem przyjmijmy na 1 t CO2eq; ≈ 0,37 zł w zimę i 0 zł w lato.

          Transport 30 km/dzień, czyli 10 950 km rocznie, 200 g CO2 eq/km, łącznie 2,19 t CO2eq; ≈ 0,81 zł w zimę i ≈ 0,2 zł w lato.

          Dla oświetlenia już wliczany jest ETS.

          Łączny koszt w zimę 0,37 zł + 0,81 zł + 0,46 zł = 1,64 zł.
          Łączny koszt w lato 0 zł + 0,20 zł + 0,46 zł = 0,66 zł.

          Jeśli roczny dochód netto rodziny to 60 000 zł, to ETS2 dla 100 gofrów z budki rocznie średnio będzie kosztować dodatkowe ≈ 100 zł lub 0,16 % tego dochodu. Pieniądze z ETS nie wsiąkają, tylko zostają w gospodarce EU27. Z tych pieniędzy można finansować transformację energetyczną. Patrzenie tylko na wydatki nie jest uczciwym podejściem w kwestii ogólnej gospodarki, to populistyczna taktyka, która przemilcza korzyści. Każda inwestycja kosztuje, ale patrzenie tylko na koszt inwestycji jest bez sensu. Te koszty mają ułatwić przejście na tańsze niskoemisyjne źródła i w efekcie zmniejszyć zależność od importu paliw kopalnych. Zamiast kupna paliw za granicami EU27 pieniądze zostaną w naszej gospodarce, bo energia będzie wytwarzana w EU27.







          • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 24.11.25, 14:31
            neuroleptyk napisał:

            > Ile CO2eq jest wbudowane w gofra?
            > Z głównych półproduktów najwyższe emisje będą dla jajek 5 kg CO2eq/kg, więc moż
            > emy uprościć i obliczyć górne ograniczenie dla 250 g gofra = 1250 g CO2eq dla p
            > ółproduktów. Gdy dodamy na wytworzenie 1 kW przez 10 minut z emisyjnością 650 g
            > CO2eq/kWh, to otrzymamy łącznie 1358 g CO2eq, ale emisje dla elektryczności, c
            > zyli dla: piecyków elektrycznych, mikserów, itp. to nie ETS2.
            > Dla ceny 80 €/t i kursu 4,24 zł/€ otrzymamy łączny koszt ≈ 0,46 zł.

            Dlaczego znęcasz się nad Stefanem IV?
            • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 24.11.25, 21:14
              negativum napisał:


              > Dlaczego znęcasz się nad Stefanem IV?

              Z goframi i ETS2 już sobie poradziliśmy. Wiadomo, że jak zrobisz samemu, to będzie dużo taniej.
              Ciasto kosztuje około 50 zł za 5 kg. Bita śmietana w sprayu 250 g około 10 zł.
              Więc składniki na duży gofr 200 g + 50 g bitej śmietany kosztuje 4 zł.
              Energia na wypiek powiedzmy 1 kW przez 12 minut razem z rozgrzaniem, czyli 0,2 kWh, koszt około 20 groszy.
              Więc gofr o masie 250 gramów kosztuje na tym etapie kosztów około 4,2 zł. Na twoim zdjęciu jest napisane, że kosztuje 22 zł, więc około pięć razy drożej. Koszt transportu zakupów będzie bardzo niewielki, bo razem z innymi zakupami możesz kupić składniki. Ale załóżmy, że musisz zapłacić za 2 L benzyny 13 zł, na każde 5 kg gofrów, więc 0,52 zł dodatkowo. Kupno w takim sklepie ma sens jedyne, gdy jesz gofry i inne dania z opiekacza tak rzadko, że się nie zamortyzuje koszt opiekacza, lub jest inny istotny pozafinansowy powód.
              • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 24.11.25, 21:36
                neuroleptyk napisał:

                > negativum napisał:
                >
                >
                > > Dlaczego znęcasz się nad Stefanem IV?
                >
                > Z goframi i ETS2 już sobie poradziliśmy. Wiadomo, że jak zrobisz samemu, to będ
                > zie dużo taniej.
                > Ciasto kosztuje około 50 zł za 5 kg. Bita śmietana w sprayu 250 g około 10 zł.
                > Więc składniki na duży gofr 200 g + 50 g bitej śmietany kosztuje 4 zł.
                > Energia na wypiek powiedzmy 1 kW przez 12 minut razem z rozgrzaniem, czyli 0,2
                > kWh, koszt około 20 groszy.
                > Więc gofr o masie 250 gramów kosztuje na tym etapie kosztów około 4,2 zł. Na tw
                > oim zdjęciu jest napisane, że kosztuje 22 zł, więc około pięć razy drożej. Kosz
                > t transportu zakupów będzie bardzo niewielki, bo razem z innymi zakupami możesz
                > kupić składniki. Ale załóżmy, że musisz zapłacić za 2 L benzyny 13 zł, na każd
                > e 5 kg gofrów, więc 0,52 zł dodatkowo. Kupno w takim sklepie ma sens jedyne, gd
                > y jesz gofry i inne dania z opiekacza tak rzadko, że się nie zamortyzuje koszt
                > opiekacza, lub jest inny istotny pozafinansowy powód.

                Wiesz co jest najgorsze? Ta śmietana bita z puszki. Za klasycznie zrobioną dałbym się pokroić, ale tego nie idzie jeść. Tak czy owak Jarmarki są sukcesem miast. Zawsze to trochę kasy do budżetu. A płacą przyjezdni. Żaden autochton nie wybierze się na gofra na mrozie.

                Tym bardziej, że na przeciw masz ciepłą Piwnicę Świdnicką. Najstarszą knajpę w Europie. Bodajże z 1272 roku.
                Jarmarki przypominają mi Szczęki 3 z początku lat '90tych.
                • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 01:20
                  negativum napisał:


                  > Wiesz co jest najgorsze? Ta śmietana bita z puszki. Za klasycznie zrobioną dałb
                  > ym się pokroić, ale tego nie idzie jeść. Tak czy owak Jarmarki są sukcesem mias
                  > t. Zawsze to trochę kasy do budżetu. A płacą przyjezdni. Żaden autochton nie wy
                  > bierze się na gofra na mrozie.

                  Klasyczna chyba cięższa bo bez N2O. Ludzie lubią płacić za różne złudzenia percepcyjne wynikające np. z przekonań. Na ślepo te różnice nierzadko znikają, lub jest odwrotnie niż podpowiadało przekonanie.
                  • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 01:34
                    neuroleptyk napisał:

                    > negativum napisał:
                    >
                    >
                    > > Wiesz co jest najgorsze? Ta śmietana bita z puszki. Za klasycznie zrobion
                    > ą dałb
                    > > ym się pokroić, ale tego nie idzie jeść. Tak czy owak Jarmarki są sukcese
                    > m mias
                    > > t. Zawsze to trochę kasy do budżetu. A płacą przyjezdni. Żaden autochton
                    > nie wy
                    > > bierze się na gofra na mrozie.
                    >
                    > Klasyczna chyba cięższa bo bez N2O. Ludzie lubią płacić za różne złudzenia perc
                    > epcyjne wynikające np. z przekonań. Na ślepo te różnice nierzadko znikają, lub
                    > jest odwrotnie niż podpowiadało przekonanie.

                    Jadłeś kiedyś pajdę ze śmietaną i cukrem?
                    Ale taką wiejską.
                    • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 15:37
                      negativum napisał:

                      > Jadłeś kiedyś pajdę ze śmietaną i cukrem?
                      > Ale taką wiejską.

                      Nie.
                      Wiejski, babuni, domowy itp., to marketingowe triki, które wykorzystują te dogmaty.
                      Ogólnie sama cena produktu powoduje często autosugestię wyższej jakości. Są nawet dobra Veblena, które łamią klasyczne prawo popytu. W kwestii ekologii często te percepcje są inaczej kształtowane, tj. zmniejszanie udziału we wpływie na klimat próbuje się wyśmiewać, jakby to nie było dobrem. Jedną nogą ludzie chcą być bliżej natury i są gotowi nieraz dużo dopłacić nawet za pozory, inny aspekt to deklaracje, że inwestują w przyszłość i nie jest im obca praktyka odsuwania nagrody. Drugą nogą stoją w świecie tu i teraz, w świecie cięcia kosztów i sum widniejących na rachunkach, gdy prawdziwy długoterminowy koszt może być pominięty. Nierzadko więc teraźniejszość wygrywa i w praktyce w dużej mierze ignorują przyszłość i wyzwaniach jakie stoją przed cywilizacją – "niech inne pokolenia się tym zajmą, przecież starsze się tym nie martwiły, dlaczego my?", albo "to nic nie da i tylko psuje nam zabawę".
                      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 17:07
                        neuroleptyk napisał:

                        > negativum napisał:
                        >
                        > > Jadłeś kiedyś pajdę ze śmietaną i cukrem?
                        > > Ale taką wiejską.
                        >
                        > Nie.
                        > Wiejski, babuni, domowy itp., to marketingowe triki, które wykorzystują te dogm
                        > aty.
                        > Ogólnie sama cena produktu powoduje często autosugestię wyższej jakości. Są naw
                        > et dobra Veblena, które łamią klasyczne prawo popytu. W kwestii ekologii często
                        > te percepcje są inaczej kształtowane, tj. zmniejszanie udziału we wpływie na k
                        > limat próbuje się wyśmiewać, jakby to nie było dobrem. Jedną nogą ludzie chcą b
                        > yć bliżej natury i są gotowi nieraz dużo dopłacić nawet za pozory, inny aspekt
                        > to deklaracje, że inwestują w przyszłość i nie jest im obca praktyka odsuwania
                        > nagrody. Drugą nogą stoją w świecie tu i teraz, w świecie cięcia kosztów i sum
                        > widniejących na rachunkach, gdy prawdziwy długoterminowy koszt może być pominię
                        > ty. Nierzadko więc teraźniejszość wygrywa i w praktyce w dużej mierze ignorują
                        > przyszłość i wyzwaniach jakie stoją przed cywilizacją – "niech inne pokolenia s
                        > ię tym zajmą, przecież starsze się tym nie martwiły, dlaczego my?", albo "to ni
                        > c nie da i tylko psuje nam zabawę".

                        Myślę o takiej wiejskiej w kielecczyzny czy z podkarpacia.
                        Chleb z pieca chlebowego. Zawsze stał w sieni przykryty ściereczką.
                        Śmietana zbierana z mleka. Nie wirowana, zbierana łyżeczką.
                        Do tego szklanka jeszcze ciepłego mleka. Ciepłego, bo krowa jest ciepła.
                        Koty bardzo lubiły dojenie. Takie ręczne nie mechaniczne.

                        A teraz masz śmietanę z podtlenkiem azotu. Zwaną bitą dla niepoznaki.
                        Jak to możliwe, że krowa daje mleko 4.5-5.5% tłuszczu, a w sklepie pełne to 3.2%?
                        • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 23:40
                          negativum napisał:


                          > A teraz masz śmietanę z podtlenkiem azotu. Zwaną bitą dla niepoznaki.

                          Gaz ułatwia i skraca czas pracy. Wyszukaj hasło "syfon do bitej śmietany". Jak chcesz mieć więcej kontroli nad smakiem, to będzie to lepsze rozwiązanie. Alternatywa to miksery albo ręczna robota, jak Ci nie szkoda rąk. Tutaj w rolę też odgrywa higiena, więc potencjał paprania się w czasie pracy odgrywa rolę. Bałaganik w pracowni artysty malarza może mieć urok, ale w przypadku jedzenia na sprzedaż zapali się czerwone światło.

                          > Jak to możliwe, że krowa daje mleko 4.5-5.5% tłuszczu, a w sklepie pełne to 3.2
                          > %?

                          Według tego dokumentu pełne to co najmniej 3,5 %.
                          www.gov.pl/web/wijhars-olsztyn/wymagania-dotyczace-oznakowania-mleka-przetworow-i-tluszczow-mlecznych
                          Z tej pracy z 1992 roku z USA roku: średnia 3,7 %, odchylenie standardowe 0,19 %, minimum 3 %, maksimum 5,2 %.
                          Czyli przyjmując te dane jest zapas około jednego odchylenia standardowego, więc ≈ 84 % hodowli będzie spełniać te wymogi.
                          www.journalofdairyscience.org/article/S0022-0302(92)77926-0/pdf
                          • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 00:56
                            neuroleptyk napisał:

                            > negativum napisał:
                            >
                            >
                            > > A teraz masz śmietanę z podtlenkiem azotu. Zwaną bitą dla niepoznaki.
                            >
                            > Gaz ułatwia i skraca czas pracy. Wyszukaj hasło "syfon do bitej śmietany". Jak
                            > chcesz mieć więcej kontroli nad smakiem, to będzie to lepsze rozwiązanie. Alter
                            > natywa to miksery albo ręczna robota, jak Ci nie szkoda rąk. Tutaj w rolę też o
                            > dgrywa higiena, więc potencjał paprania się w czasie pracy odgrywa rolę. Bałaga
                            > nik w pracowni artysty malarza może mieć urok, ale w przypadku jedzenia na sprz
                            > edaż zapali się czerwone światło.

                            Lubię gotować

                            > > Jak to możliwe, że krowa daje mleko 4.5-5.5% tłuszczu, a w sklepie pełne
                            > to 3.2
                            > > %?
                            >
                            > Według tego dokumentu pełne to co najmniej 3,5 %.
                            > www.gov.pl/web/wijhars-olsztyn/wymagania-dotyczace-oznakowania-mleka-przetworow-i-tluszczow-mlecznych
                            > Z tej pracy z 1992 roku z USA roku: średnia 3,7 %, odchylenie standardowe 0,19
                            > %, minimum 3 %, maksimum 5,2 %.
                            > Czyli przyjmując te dane jest zapas około jednego odchylenia standardowego, wię
                            > c ≈ 84 % hodowli będzie spełniać te wymogi.
                            > www.journalofdairyscience.org/article/S0022-0302(92)77926-0/pdf

                            Czerwona krówka górska, taka nasza polska, daje mleko ponad 5%. W porywach do 6%. Jest to krowa, a nie słonica, by te produkują śmietanę, 30% tłuszczu w mleku. Ale słonie u nas jeszcze nie żyją.
                            • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 01:05
                              > Czerwona krówka górska, taka nasza polska, daje mleko ponad 5%. W porywach do 6
                              > %. Jest to krowa, a nie słonica, by te produkują śmietanę, 30% tłuszczu w mleku
                              > . Ale słonie u nas jeszcze nie żyją.

                              Ale można doić foki. Do 60% tłuszczu. Na Bałtyku takie są. Coś w liczbie 3000 sztuk.
                              www.reddit.com/r/cheesemaking/comments/10dnx37/elephant_cheese_what_would_it_be_like/?tl=pl

                              zielona.interia.pl/program-czysta-polska/video-baltyckie-foki-wygrzewaja-sie-na-sloncu-sa-ich-setki,nId,21818075
                            • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 12:35
                              negativum napisał:


                              > Czerwona krówka górska, taka nasza polska, daje mleko ponad 5%. W porywach do 6
                              > %. Jest to krowa, a nie słonica, by te produkują śmietanę, 30% tłuszczu w mleku
                              > . Ale słonie u nas jeszcze nie żyją.
                              >

                              Liczy się roczna produkcja składników, wyższe stężenie nie gwarantuje tego.
                              Jeśli potrzebujesz: tłuszcz, koncentraty białkowe, to przetwarzasz mleko.
                              Tłuszcz mleka krów jest dość ubogi w kwasy tłuszczowe omega 3, z czego aktywne to EPA i DHA, a użyteczność ALA jest limitowana niską sprawnością konwersji.

                              Cow's milk is a widely used dairy product globally. According to Huth and Park7, milk and dairy products contribute around 15% of the total fat and 25% of the saturated fatty acids (SFAs) in Western diets. Cow's milk fat constitutes approximately 2.8–3.7% of PUFAs. However, EPA and DHA are present in small amounts (0.03–0.067 and 0.002–0.03 g/100 g of total FAs, respectively), and CLA represents approximately 0.54–0.74 g/100 g of total FAs8,9.

                              Źródło:
                              www.nature.com/articles/s41598-024-61864-z
                              Jeśli chodzi o niedobory witaminy D, które występują często na świecie, to praktycznie ciężko obejść się bez suplementów.


                              ###

                              Jeśli chodzi o porównanie produkcji i parametrów mleka dla ras H–F i Jersey.

                              The herds' average distribution was 21% Jersey (27 ± 0.67 kg/d milk, 4.92% ± 0.24 fat, 3.72% ± 0.03 protein) and 79% Holstein (37 ± 1.98 kg/d milk, 3.85% ± 0.21 fat, 3.17% ± 0.17 protein).

                              Although Jersey cows had an advantage in component concentration, Holstein cows produced 13 ± 4.7% more fat and 22 ± 6.6% more protein annually due to greater milk yield. This accounted for most of the profitability advantage for Holsteins; 78% of the revenue advantage for Holstein cows came from increased component production.

                              Krowy Jersey mają większe stężenie tłuszczu i białka w mleku od krów H–F, mimo tego krowy H–F produkują więcej tych składników rocznie. To pokazuje, że wyższe stężenie składników nie gwarantuje ich większej produkcji.


                              Źródło:
                              pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37727232/
                              • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 18:12
                                neuroleptyk napisał:

                                > > Czerwona krówka górska, taka nasza polska, daje mleko ponad 5%. W porywac
                                > h do 6
                                > > %. Jest to krowa, a nie słonica, by te produkują śmietanę, 30% tłuszczu w
                                > mleku
                                > > . Ale słonie u nas jeszcze nie żyją.

                                > Krowy Jersey mają większe stężenie tłuszczu i białka w mleku od krów H–F, mimo
                                > tego krowy H–F produkują więcej tych składników rocznie. To pokazuje, że wyższe
                                > stężenie składników nie gwarantuje ich większej produkcji.

                                Owca daje jeszcze mniej mleka niż krowa, a jednak oscypki są dobre.
                                Nie zawsze liczy się tylko wydajność. Europa poszła (szczególnie Holendrzy) na maksymalizację zysków z krowy. Mieliśmy czerwone krowy, które dawały naprawdę genialne produkty, ale dawały za mało mleka. Dania prowadziła ETS od krów. Ponoć za dużo pierdzą. Europa zmierza w złym kierunku. Europejska Wspólnota Węgla i Stali stała się EU, której celem jest przytwierdzanie nakrętek do butelek i małżeństwa homoseksualistów. To jest główny cel?
                                • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 19:46
                                  negativum napisał:


                                  > Owca daje jeszcze mniej mleka niż krowa, a jednak oscypki są dobre.
                                  > Nie zawsze liczy się tylko wydajność. Europa poszła (szczególnie Holendrzy) na
                                  > maksymalizację zysków z krowy. Mieliśmy czerwone krowy, które dawały naprawdę g
                                  > enialne produkty, ale dawały za mało mleka.

                                  To kwestia definicji produktu, jednak ogólnie mniej wagi przykłada się od czego pochodzi mleko.

                                  Dania prowadziła ETS od krów. Ponoć
                                  > za dużo pierdzą.

                                  Metan to raczej z pyska głównie.

                                  Europa zmierza w złym kierunku. Europejska Wspólnota Węgla i
                                  > Stali stała się EU, której celem jest przytwierdzanie nakrętek do butelek i mał
                                  > żeństwa homoseksualistów. To jest główny cel?

                                  To nie te czasy, na zachodzie dominują usługi, USA produkują mniej stali niż EU27.
                                  Poniżej dane dla 2024 roku.

                                  Ogólna produkcja stali.

                                  Świat 1839,5 Mt, 100,0 %
                                  Chiny 1005,1 Mt,  54,6 %
                                  Indie  149,6 Mt,   8,1 %
                                  EU27   129,6 Mt,   7,0 %
                                  Japonia 84,0 Mt,   4,6 %
                                  USA     79,5 Mt,   4,3 %


                                  Produkcja w EU27 według procesu.

                                  BOF i inne  71,775 Mt, 55,4 %
                                  EAF         57,812 Mt, 44,6 %


                                  Utylizacja potencjału wytwórczego: 65,4 %.
                                  Bilans handlowy: -10 Mt.
                                  GVA: 177 mld €.
                                  Miejsc pracy: 2,548 mil w tym bezpośrednich 298 tys.

                                  Źródło:
                                  www.eurofer.eu/assets/publications/brochures-booklets-and-factsheets/european-steel-in-figures-2025/European-Steel-in-Figures-2025_23062025.pdf
                                  Trzeba celować w nowe rzeczy, w innowacje.
                                  Jednym z problemów jest to, że UE27 nie jest państwem, więc porównanie z USA i Chinami w kwestii innowacyjności wymaga ostrożności, tj. w tej kwestii większa jednorodność np. USA daje przewagę, czyli startupy mają w USA łatwy dostęp do ogromnego rynku i finansowania z rozwiniętego VC.
                                  • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 20:06
                                    UE27 kojarzy mi się z żarówką, a właściwie jej gwintem.

                                    Projekty przynajmniej w Polsce kuleją z powodu Herr Donalda. Statystyczny genialny Kowalski nie ma środków by wystartować z biznesem. Potrzebna jakieś inne firmy wspierającej. A te padają jak muchy po muchozolu.

                                    Weźmy ów jarmark. Czy produkcja gofra za 35 zł jest jakąś inwestycją? Większość gadżetów pochodzi z Chin.
                                    • neuroleptyk Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 21:34
                                      negativum napisał:

                                      > UE27 kojarzy mi się z żarówką, a właściwie jej gwintem.
                                      >
                                      > Projekty przynajmniej w Polsce kuleją z powodu Herr Donalda. Statystyczny genia
                                      > lny Kowalski nie ma środków by wystartować z biznesem. Potrzebna jakieś inne fi
                                      > rmy wspierającej. A te padają jak muchy po muchozolu.
                                      >
                                      > Weźmy ów jarmark. Czy produkcja gofra za 35 zł jest jakąś inwestycją? Większość
                                      > gadżetów pochodzi z Chin.
                                      >

                                      Nie wiem co masz do Donalda, powtarzanie tego w kółko może znudzić.
                                      Innowacyjność EU27 to nie jest problem, który rozwiążesz w Polsce, bo Polska to w sumie liliput, już na starcie ogranicza Ciebie wielkość rynku. Europejczycy są w ogóle mniej skłonni do ryzyka od Amerykanów, pracują też mniej, więc kariera i pieniądze mają mniejsze znaczenie. Europejskie podejście do innowacji jest bardziej w stronę inkrementacyjności zamiast rewolucji, przez dugi czas może taka taktyka działać dobrze, ale...,do czasu rewolucji.
                                      • negativum Herr Donald jest premierem Polski 27.11.25, 02:30
                                        neuroleptyk napisał:


                                        > Nie wiem co masz do Donalda, powtarzanie tego w kółko może znudzić.

                                        Ale na "koordynatora" wynajął kogoś innego.

                                        > Innowacyjność EU27 to nie jest problem, który rozwiążesz w Polsce, bo Polska to
                                        > w sumie liliput, już na starcie ogranicza Ciebie wielkość rynku. Europejczycy
                                        > są w ogóle mniej skłonni do ryzyka od Amerykanów, pracują też mniej, więc karie
                                        > ra i pieniądze mają mniejsze znaczenie. Europejskie podejście do innowacji jest
                                        > bardziej w stronę inkrementacyjności zamiast rewolucji, przez dugi czas może t
                                        > aka taktyka działać dobrze, ale...,do czasu rewolucji.

                                        Tu się z Tobą nie zgodzę.
    • don.kulawy Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 13:54
      > Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.
      > To chyba nie tak miały wyglądać święta?

      Na święta tylko kebab :)
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 14:25
        don.kulawy napisał:

        > > Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.
        > > To chyba nie tak miały wyglądać święta?
        >
        > Na święta tylko kebab :)

        Co tam, suchy gofr :)

        Przegląd od AI
        Cena zupy na Jarmarku Bożonarodzeniowym we Wrocławiu wynosi około 27 zł. Warto zaznaczyć, że ceny mogą się różnić w zależności od konkretnego stoiska.
        Cena zupy: około 27 zł.
        • don.kulawy Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 14:35
          Jedz ciastka.
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 20:06
        don.kulawy napisał:

        > > Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.
        > > To chyba nie tak miały wyglądać święta?
        >
        > Na święta tylko kebab :)

        Knysza :)
    • xstefciax Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 14:40
      Drożyzna
      • boggi_dan Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 15:11
        xstefciax napisała:

        > Drożyzna
        PISa już nie ma dwa lata. Gdy mnie głód przyciska to łapie sobie gołębia przy śmietniku., łazi ich tam pełno, są bezpańskie i bardzo dobre z piekarnika, choć moja woli rosołek.
        • strzal_w_punkt Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 15:22
          No tak! PiS karmił. Są jeszcze bezpańskie koty i psy, z głodu nie zginiesz ;)
          • don.kulawy Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 15:35
            😅
            • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 06:49
              don.kulawy napisał:

              > 😅

              Z czego się cieszysz, jako pies? Zjedzą cię.
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 20:54
        xstefciax napisała:

        > Drożyzna

        W Mewie masz za to całkiem porządny obiad z dwóch dań.
        wroclaw.tvp.pl/90160212/ile-wroclaw-zarabia-na-jarmarku-bozonarodzeniowym
        Pieniądze nie śmierdzą. Ludziki przyjadą i pojadą, kasa zostaje. Nikt cię nie zmusza do gofra ETS2.
        Impreza mogłaby być fajniejsza, jakby ceny spadły o połowę.

        https://wroclawskiejedzenie.wordpress.com/wp-content/uploads/2014/09/mewa-9.jpg
        • boggi_dan Re: ETS2 już we Wrocławiu 28.11.25, 05:13
          negativum napisał:

          > xstefciax napisała:
          >
          > > Drożyzna
          >
          > W Mewie masz za to całkiem porządny obiad z dwóch dań.
          > wroclaw.tvp.pl/90160212/ile-wroclaw-zarabia-na-jarmarku-bozonarodzeniowym
          > Pieniądze nie śmierdzą. Ludziki przyjadą i pojadą, kasa zostaje. Nikt cię nie z
          > musza do gofra ETS2.
          > Impreza mogłaby być fajniejsza, jakby ceny spadły o połowę.
          >
          > https://wroclawskiejedzenie.wordpress.com/wp-content/uploads/2014/09/mewa
> -9.jpg
          >
          > Dla takich cymbałów nic nie dociera jak podwyżki. Więc po nowym roku zaboli, zwłaszcza ceny prądu.
    • stefan4 Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 16:01
      negativum:
      > Teraz jest Boże Narodzenie…

      Nie strasz! Na miesiąc wcześniej?

      Jeśli tak jest, to będzie nas dręczyło przez cały miesiąc; a w przyszłym roku ta zgroza jeszcze się wydłuży. Tak jak różne Czarne rzeczy: najpierw był Black Friday, potem Black Week, potem Black Weeks, a teraz to już ze dwa Czarne Miesiące — od Święta Zmarłych do Sylwestra.

      - Stefan
      • m.c.hrabia Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 17:03
        I czarna Madonna na deser
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 24.11.25, 13:23
        stefan4 napisał:

        > negativum:
        > > Teraz jest Boże Narodzenie…
        >
        > Nie strasz! Na miesiąc wcześniej?
        >
        > Jeśli tak jest, to będzie nas dręczyło przez cały miesiąc; a w przyszłym roku t
        > a zgroza jeszcze się wydłuży. Tak jak różne Czarne rzeczy: najpierw był Black
        > Friday, potem Black Week, potem Black Weeks, a teraz to już ze dwa Czarn
        > e Miesiące — od Święta Zmarłych do Sylwestra.
        >
        > - Stefan

        A wystarczy poczekać z prezentami do stycznia.
    • bobislaw.borboje Re: ETS2 już we Wrocławiu 23.11.25, 21:32
      > teraz jest Boże Narodzenie…

      Pizza dla Ciebie w sam raz na taką okazję.
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 02:29
        bobislaw.borboje napisała:

        > > teraz jest Boże Narodzenie…
        >
        > Pizza dla Ciebie w sam raz na taką okazję.

        Raczej knysza choć pitą nie pogardzę.
    • sverir Re: ETS2 już we Wrocławiu 25.11.25, 21:53
      " Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł."

      Głupio to zabrzmi, ale za gofry zapłacisz ~100 zł dlatego, że jesteś gotów tyle zapłacić za te gofry, niezależnie od ETS, ESG czy innych E. Czas przyjać do wiadomości - jeśli ktoś robi gofry i sprzedaje za taką cenę to nie dlatego, że musi ponieść x kosztów. On te x kosztów ponosi, bo może sprzedać gofry za taką cenę. A może sprzedać, bo jest klient.
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 01:52
        sverir napisał:

        > " Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł."
        >
        > Głupio to zabrzmi, ale za gofry zapłacisz ~100 zł dlatego, że jesteś gotów tyle
        > zapłacić za te gofry, niezależnie od ETS, ESG czy innych E. Czas przyjać do wi
        > adomości - jeśli ktoś robi gofry i sprzedaje za taką cenę to nie dlatego, że mu
        > si ponieść x kosztów. On te x kosztów ponosi, bo może sprzedać gofry za taką ce
        > nę. A może sprzedać, bo jest klient.

        Może, ale jakby obniżył cenę, to sprzedałby np. 100 razy więcej.
        Podobnie jest z MPK. Oczywiście Miasto może uchwalić, dowolną stawkę za przejazd. Ale wtedy, znając wrocławian, ci zaczną jeździć na gapę, a wszystkich wrocławian Jacek nie wsadzi do więzienia. Kleczkowska ich nie pomieści, . Tak więc wynegocjowano cenę odpijającą wszystkim. Wożenie ich do Rawicza także mija się z celem. Miast płacić we Wrocławiu podatki, Jacek musiałby ich utrzymywać.

        Także gofry zostają atrakcją dla przyjezdnych. Kiedy jadłeś gofra na Rynku? :) Tuż obok jest np. VEGA, gdzie też masz jarskie dania.

        Ceny odwalają autochtonów. A ci może by coś kupili przy okazji.
        Nie wiem czy istnieje jeszcze kopulatka zwana KOLOREM. O 3 nad ranem można było na okolicznych podwórkach spotkać orła na śniegu. Kiedyś byłem świadkiem, jak kilku posuwało jedną panienkę na masce samochodu. Ubieram się, chcę jej pomóc (pewnie ją gwałcą zbiorowo), a ta do mnie z pazurami.

        KOLOR to dziwna knajpa. Moja lubiła tam chodzić. Ona trzęsła tyłkiem na parkiecie, a ja piłem sobie spokojnie piwo. I nagle przy moim stoliku staje dziewczyna (może 19 lat) i zaczyna się przy mnie rozbierać do bielizny. Nie reaguje, to podchodzi facet i mówi, widzę że gustuje pan w czyś innym. Pewnie jakiś kumpel Śmiszka. Aż tu nagle wraca ma dziewczyna. Wytańczyłam się, wracamy do domu…

        Koło Witaminki (Empiku była kolejna kopulatka). Wyrwanie tam dziewczyny to kwestia minut. Nawet nie trzeba było ściągać palta. Nazwy niestety już nie pamiętam.

        Kiedyś mieszkałem w Rynku i dobrze te tereny znałem. Na Igielnej była np. ul. Cyganów. Obcych lali po pysku, swoich oszczędzali.
        • sverir Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 13:47
          "Może, ale jakby obniżył cenę, to sprzedałby np. 100 razy więcej"

          Może tak. A może nie, bo nie zdążyłby zrobić 100 razy więcej gofrów z uwagi na ograniczenia sprzętowo-kadrowe. Coś w tym jest, że wielu naszych przedsiębiorców prowadzi swoistą gospodarkę ekstensywną polegającą, ale to już jego sprawa.

          "Podobnie jest z MPK. Oczywiście Miasto może uchwalić, dowolną stawkę za przejazd. Ale wtedy, znając wrocławian, ci zaczną jeździć na gapę[...]"

          "Także gofry zostają atrakcją dla przyjezdnych. Kiedy jadłeś gofra na Rynku? :) Tuż obok jest np. VEGA, gdzie też masz jarskie dania."

          A niedaleko masz dwa Herty z preclami po 2 złote, więc nie marudź, że gofry kosztują ~100 zł trójki, tylko kup dzieciakom precle po sześć złotych (w sumie). Jarmark od dawna jest atrakcją dla przyjezdnych, jest mocno komercyjną imprezą i dziwię się, że po tylu latach jego funkcjonowania w takim kształcie wciąż miejscowi szukają tam czegoś dla siebie i narzekają, że jest drogo.
          • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 26.11.25, 17:53
            sverir napisał:

            > "Może, ale jakby obniżył cenę, to sprzedałby np. 100 razy więcej"
            >
            > Może tak. A może nie, bo nie zdążyłby zrobić 100 razy więcej gofrów z uwagi na
            > ograniczenia sprzętowo-kadrowe. Coś w tym jest, że wielu naszych przedsiębiorcó
            > w prowadzi swoistą gospodarkę ekstensywną polegającą, ale to już jego sprawa.
            >
            > "Podobnie jest z MPK. Oczywiście Miasto może uchwalić, dowolną stawkę za przeja
            > zd. Ale wtedy, znając wrocławian, ci zaczną jeździć na gapę[...]"
            >
            > "Także gofry zostają atrakcją dla przyjezdnych. Kiedy jadłeś gofra na Rynku? :)
            > Tuż obok jest np. VEGA, gdzie też masz jarskie dania."
            >
            > A niedaleko masz dwa Herty z preclami po 2 złote, więc nie marudź, że gofry kos
            > ztują ~100 zł trójki, tylko kup dzieciakom precle po sześć złotych (w sumie). J
            > armark od dawna jest atrakcją dla przyjezdnych, jest mocno komercyjną imprezą i
            > dziwię się, że po tylu latach jego funkcjonowania w takim kształcie wciąż miej
            > scowi szukają tam czegoś dla siebie i narzekają, że jest drogo.

            Gdyby choć jakość tego była przyzwoita.
            podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,32421364,odwiedzila-polski-jarmark-i-zaplacila-ponad-200-zl-jest.html
            O ile MPK bardzo się poprawiło i może być wzorcem dla innych miast o tyke na tym jarmarku, poziom trzymają praktycznie górale.
            Jest mi prostu wstyd. Za ceną powinna iść jakość. Co do lokalności produktów. Ciężko jest coś kupić we WRO i podejrzewam nie tylko we WRO, coś co nie jest "made in China". Mamy zwyczaj wręczać sobie podarki z Chińczykami. Sporo się nachodziłem nim znalazłem coś polskiego. Stanęło na ceramice z Bolesławca.
            Nie będę wiózł do Chin czegoś co jest wyprodukowane w Chinach, jako polski produkt. Pójdź do sklepu z podarunkami koło Spiża i nie znajdziesz tam lokalnych produktów. Emitują zbyt dużo CO2?
          • neuroleptyk Wyrównany koszt gofra 26.11.25, 18:06

            Obliczyłem wyrównany koszt gofra o masie 250 g z bitą śmietaną z gofrowni.

            Capex: 100 000 zł.
            Opex stały roczny: 50 000 zł – 150 000 zł.
            Opex zmienny na gofra: 5 zł.
            Średnia liczba gofrów dziennie: 10 – 80.
            Stopa dyskonta: 5 %.
            Żywotność projektu: 20 lat.

            Wyniki; kolumny odpowiadają wartościom opex stały roczny, a rzędy średniej liczbie gofrów dziennie.

               50k    70k    90k    110k   130k   150k
            10 20.9   26.38  31.86  37.34  42.81  48.29
            20 12.95  15.69  18.43  21.17  23.91  26.65
            30 10.3   12.13  13.95  15.78  17.6   19.43
            40  8.97  10.34  11.71  13.08  14.45  15.82
            50  8.18   9.28  10.37  11.47  12.56  13.66
            60  7.65   8.56   9.48  10.39  11.3   12.22
            70  7.27   8.05   8.84   9.62  10.4   11.18
            80  6.99   7.67   8.36   9.04   9.73  10.41


            Uwaga zakłada się tu tylko sprzedaż gofrów, koszt może ulec zmianie gdy dodamy inne produkty.
            Wyrównany koszt to nie finalna cena nominalna, to koszt realny dziś, by wyjść na zero w tym modelu, czyli trzeba jeszcze dodać marżę żeby był zysk.
            • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 26.11.25, 18:17
              neuroleptyk napisał:

              > Capex: 100 000 zł.
              > Opex stały roczny: 50 000 zł – 150 000 zł.
              > Opex zmienny na gofra: 5 zł.
              > Średnia liczba gofrów dziennie: 10 – 80.
              > Stopa dyskonta: 5 %.
              > Żywotność projektu: 20 lat.
              >
              > Wyniki; kolumny odpowiadają wartościom opex stały roczny, a rzędy średniej licz
              > bie gofrów dziennie.
              >
              >
                 50k    70k    90k    110k   130k   150k
              > 10 20.9   26.38  31.86  37.34  42.81  48.29
              > 20 12.95  15.69  18.43  21.17  23.91  26.65
              > 30 10.3   12.13  13.95  15.78  17.6   19.43
              > 40  8.97  10.34  11.71  13.08  14.45  15.82
              > 50  8.18   9.28  10.37  11.47  12.56  13.66
              > 60  7.65   8.56   9.48  10.39  11.3   12.22
              > 70  7.27   8.05   8.84   9.62  10.4   11.18
              > 80  6.99   7.67   8.36   9.04   9.73  10.41

              >
              > Uwaga zakłada się tu tylko sprzedaż gofrów, koszt może ulec zmianie gdy doda
              > my inne produkty.

              > Wyrównany koszt to nie finalna cena nominalna, to koszt realny dziś, by wyjść n
              > a zero w tym modelu, czyli trzeba jeszcze dodać marżę żeby był zysk.

              Co znaczy "k" i mógłbyś opisać tabelkę bardziej szczegółowo?
              • neuroleptyk Re: Wyrównany koszt gofra 26.11.25, 20:09
                negativum napisał:


                > Co znaczy "k" i mógłbyś opisać tabelkę bardziej szczegółowo?

                k to skrót od kilo, czyli tysiąc. Każda kolumna macierzy M ma dany koszt operacyjny stały np. pensje i inne stałe opłaty niezależne od ilości sprzedanych gofrów, więc np. 50 k oznacza 50 000 zł tego kosztu, czyli pierwsza kolumna ma taki ten koszt. Każdy rząd ma daną średnią sprzedanych gofrów na dzień, np. 10 oznacza 10/dzień. Więc pozycja: pierwsza kolumna i pierwszy rząd, czyli symbolicznie M_1_1, to koszt wyrównany dla 50 000 zł opexu i 10 gofrów na dzień.
                M_3_5, to koszt wyrównany dla 90 000 zł opexu i 50 gofrów na dzień, itp.
                M_nr. kolumny_nr. rzędu.
                • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 02:51
                  neuroleptyk napisał:

                  > negativum napisał:
                  >
                  >
                  > > Co znaczy "k" i mógłbyś opisać tabelkę bardziej szczegółowo?
                  >
                  > k to skrót od kilo, czyli tysiąc. Każda kolumna macierzy M ma dany koszt operac
                  > yjny stały np. pensje i inne stałe opłaty niezależne od ilości sprzedanych gofr
                  > ów, więc np. 50 k oznacza 50 000 zł tego kosztu, czyli pierwsza kolumna ma taki
                  > ten koszt. Każdy rząd ma daną średnią sprzedanych gofrów na dzień, np. 10 ozna
                  > cza 10/dzień. Więc pozycja: pierwsza kolumna i pierwszy rząd, czyli symboliczni
                  > e M_1_1, to koszt wyrównany dla 50 000 zł opexu i 10 gofrów na dzień.
                  > M_3_5, to koszt wyrównany dla 90 000 zł opexu i 50 gofrów na dzień, itp.
                  > M_nr. kolumny_nr. rzędu.

                  Problem w tym, że na jarmarku doszło do zmowy cenowej. Nawet jakby ktoś opuścił cenę gofra o np. 5 zł. To nie może, bo mu spalą budę. Każdy ma sprzedawać ten sam chłam i w tej samej cenie.
                  Pracownicy są wszyscy na umowę-zlecenie (głównie studenci). Sutryk kroi kasę i to mnie się podoba.
                  Ale nie podoba mi się, że z Wrocławia robią miasto ździerców.
                  To ma być wrocławski jarmark, a nie jakieś spółki wynajmującej teren publiczny.
                  OK spółka zapłaciła za teren pół miliona czy nawet milion, ale niech produkty oferowane będą spełniać jakość. Nic więcej nie oczekuję.
                  By zjeść badziewne żarcie na dwójkę dorosłych potrzeba 400, 600 zł. Za tą sumę masz uroczystą kolację w każdej knajpie z kelnerem stojącym obok i pytającym się czy może dolać wina.
                  U mnie na dzielni poza jarmarkiem jest też drogo. Ale jak dostaniesz schabowego na cały talerz, to zapłacisz 19 zł.

                  gospodawroclaw.pl/dania-obiadowe/
                  I firma trwa nie od jarmarku do jarmarku. Dania wyśmienite.

                  gospodawroclaw.pl/na-maly-glod/
                  • stefan4 Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 08:51
                    negativum:
                    > Problem w tym, że na jarmarku doszło do zmowy cenowej. Nawet jakby ktoś opuścił
                    > cenę gofra o np. 5 zł. To nie może, bo mu spalą budę.

                    Z tej romatycznej opowieści kryminalnej jedynym wnioskiem jest, że macie w tym Wrocławiu niesprawną policję i wymiar sprawiedliwości. Fizyczne zniszczenie miejsca pracy konkurencji jest przestępstwem, za które sprawcy     • w trybie karnym: powinni pójść siedzieć; oraz
                        • w trybie cywilnym: powinni pokryć straty i jeszcze zapłacić nawiązkę za stres.

                    To oczywiście nie ma niczego wspólnego z ETS2, ale już wszyscy przywykliśmy do Twojego łączenia pierników z wiatrakami.

                    - Stefan
                    • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 09:51
                      stefan4 napisał:

                      > negativum:
                      > > Problem w tym, że na jarmarku doszło do zmowy cenowej. Nawet jakby ktoś o
                      > puścił
                      > > cenę gofra o np. 5 zł. To nie może, bo mu spalą budę.
                      >
                      > Z tej romatycznej opowieści kryminalnej jedynym wnioskiem jest, że macie w tym
                      > Wrocławiu niesprawną policję i wymiar sprawiedliwości. Fizyczne zniszczenie mi
                      > ejsca pracy konkurencji jest przestępstwem, za które sprawcy     &bul
                      > l; w trybie karnym: powinni pójść siedzieć; oraz
                      >     • w trybie cywilnym: powinni pokryć straty i jeszcze
                      > zapłacić nawiązkę za stres.
                      >
                      > To oczywiście nie ma niczego wspólnego z ETS2, ale już wszyscy przywykliśmy do
                      > Twojego łączenia pierników z wiatrakami.

                      Ogólnie tak jest na w Europie. Wyłamiesz się z ceny to będziesz miał kłopoty. Zmowa cenowa. Dziewczyna z budy ma płaconą dniówkę. Czy zrobi 50 gofrów na godzinę, czy 2 to dla niej nie ma różnicy. Ale buda nie może odbiegać ceną od innej budy. Przebitka w Polsce na odczynnikach chemicznych jest 80 000 - 100 000 % w porównaniu do bezpośrednio sprowadzonych z Chin. Załatwia cię system. Bezpieczniej jest wziąć gram i mieć na to wszystkie wymagane przez UE papiery niż się droczyć z Chińczykiem, który i tak ci te papiery dostarczy. Nie ma już taniego POCH bo został sprywatyzowany. To znaczy wykupiony przez inną firmę, która miała w tym interes. POCH robił całkiem dobre odczynniki w chińskich cenach. Co rządzącym zatrzymać w polskich rękach takie firmy jak Wrozamet czy Zelmer? Dawniej sprzęt AGD kupowało się na całe życie. Teraz masz go tak zaprogramowany, by ci się zepsuł po gwarancji.
                      • stefan4 Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 12:24
                        negativum:
                        > Ogólnie tak jest na w Europie. Wyłamiesz się z ceny to będziesz miał kłopoty.

                        Nie, ,,na w'' Europie jest całkiem inaczej. Zmowy cenowe bywają ścigane.

                        negativum:
                        > Dziewczyna z budy ma płaconą dniówkę. [...] Ale buda nie może odbiegać ceną od innej
                        > budy. Przebitka w Polsce na odczynnikach chemicznych jest 80 000 - 100 000 % w
                        > porównaniu do bezpośrednio sprowadzonych z Chin.

                        Rozumiem, że przypomniałeś sobie o jakiejś dziewczynie ze swojej dawnej budy i z zachwytu dopisałeś kilka zer do liczb, które i tak niczego konkretnego nie wyrażają.

                        - Stefan
                      • neuroleptyk Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 14:04
                        negativum napisał:


                        >Ogólnie tak jest na w Europie. Wyłamiesz się z ceny to będziesz miał kłopoty. Zmowa cenowa. Dziewczyna z budy ma płaconą dniówkę. Czy zrobi 50 gofrów na godzinę, czy 2 to dla niej nie ma różnicy. Ale buda nie może odbiegać ceną od innej budy.

                        Wtedy firma musi doliczać do ceny zysk dla właściciela, bo to jest w dużej mierze człowiek po środku. Jeśli właściciel jest zarazem pracownikiem, to firma może wyjść na zero tzn. część opexu firmy to jego pensja netto, firma jednak nie generuje zysku, ale właściciel ma zysk. Żeby przynieść x zł zysku rocznie, to ta kwota musi się rozłożyć na n porcji.

                        60 000 zł zysku rocznie przed podatkami oznacza, że dla średniej 50 porcji dziennie dodatkowy koszt dla 5 % VAT wynosi 60 000 zł/(50/d · 365 d) · 1,05 ≈ 3,29 zł.

                        Żeby taki biznes był czymś więcej niż skromnym dodatkiem do innych działalności, to musi być więcej bud, albo buda musi mieć wysoką wydajność, by ten dodatkowy koszt rozłożył się na więcej porcji. Liczba sprzedawanych gofrów jest jedną z kluczowych zmiennych i im większy stały opex tym większy ma to efekt. Dla stałego opexu rocznego 150 000 zł i średnio 80 gofrów na dzień wyrównana cena gofra jest zbliżona do wyrównanej ceny gofra dla stałego opexu rocznego 50 000 zł i średnio 30 gofrów na dzień.


                      • neuroleptyk Update 27.11.25, 23:15
                        Bardziej realistyczny zmienny koszt operacyjny wytworzenia jednego gofra 250 g z bitą śmietaną będzie wynosić ≈ 7 zł. Wcześniejsze 200 g + 50 g jest zbyt nierealistyczne, gofer byłby ogromny a śmietany bardzo mało.
                        Z czego wynika różnica?

                        1) Przyjąłem bardziej realistyczny skład: 75 g na sam gofer i 175 g bitej śmietany.

                        Jeśli gofer ma 10 cm na 18 cm, to odpowiednik średnio 2 cm warstwy śmietany nałożonej taki prostokąt ma objętość 360 cm^3, bita śmietana ma gęstość ≈ 0,5 g/cm^3, więc masa wyniesie ≈ 180 g.

                        2) Doliczyłem: straty półproduktów, czyli 5 % się marnuje, cenę tacki z papieru, koszt zbiorniczków z N2O, zakładam, że używa się dedykowanego syfonu, którego koszt wlicza się do CAPEX.

                        Pawilon 18 m^2 kosztuje ≈ 60 tys z VAT z transportem gratis do 300 km.

                        pawilonyremo.pl/produkt/kontener-handlowy-k18-600-300-03
                        Profesjonalna gofrownica podwójna 6 – 8 tys zł.
                        Szafa chłodnicza 6,5 tys zł.
                        Jeżeli reszta wyposażenia kosztuje < 25 tys zł, to capex zmieści się w 100 tys zł.
                        Wiec CAPEX bez zmian.

                        iguana.pl/ile-kosztuje-dzisiaj-urzadzenie-i-wyposazenie-restauracji/
                        Używając uproszczonej konserwatywnej formuły WACC dla 50 % – 50 % będzie wynosił 10,75 %.

                        en.wikipedia.org/wiki/Weighted_average_cost_of_capital
                        WACC używa się jako stopy dyskonta, w tym przypadku 5 % czy 10,75 % nie jest szczególnie ważne, bo mocno dominuje OPEX.

                        Zmieniłem też żywotność z 20 lat na 10 lat.

                        ###

                        Gofer: 75 g + 175 g bitej śmietany.
                        CAPEX: 100 tys zł.
                        OPEX stały roczny: 50 – 150 tys zł.
                        OPEX zmienny na gofra: 7 zł.
                        Średnia liczba sprzedanych gofrów na dzień: 10 – 100.
                        Stopa dyskonta: 10,75 %.
                        Żywotność projektu: 10 lat.


                            50k    70k    90k    110k   130k   150k          
                         10 25.3   30.78  36.26  41.74  47.22  52.7
                         20 16.15  18.89  21.63  24.37  27.11  29.85
                         30 13.1   14.93  16.75  18.58  20.41  22.23
                         40 11.58  12.95  14.32  15.69  17.05  18.42
                         50 10.66  11.76  12.85  13.95  15.04  16.14
                         60 10.05  10.96  11.88  12.79  13.7   14.62
                         70  9.61  10.4   11.18  11.96  12.75  13.53
                         80  9.29   9.97  10.66  11.34  12.03  12.71
                         90  9.03   9.64  10.25  10.86  11.47  12.08
                         100 8.83   9.38   9.93  10.47  11.02  11.57


                        To wskazuje, że jeśli wyrównana cena ma być < 20 zł, to trzeba mieć wysoką sprzedaż, albo trzeba sprzedawać też inne rzeczy. Jeśli wynagrodzenie brutto ma wynosić minimum 4666 zł, to realistyczny OPEX stały roczny będzie wyższy niż 70 tys zł.
                        • negativum Re: Update 28.11.25, 00:20
                          neuroleptyk napisał:

                          Pracodawca na umowę zlecenie studenta musi mu zapłacić ~4500 zł miesięcznie i to jest cały jego koszt.
                          Ciasto robi się hurtowo więc jego koszt jest znikomy poniżej 1 zł za sztukę.
                          No dochodzą do tego dodatki płatne dodatkowo i koszty gofrowanic dajmy na to 1000 zł.

                          Z zysku musi żyć jeszcze właściciel i najemca budy i terenu.
                          No i dochodzimy do sedna ile pierze miasto i właściciel budy (firma prywatna). No i jeszcze pracodawca też musi zarobić. Ale gofr za 30 zł, to jednak przegięcie.
                          • neuroleptyk Re: Update 28.11.25, 01:28
                            negativum napisał:

                            > neuroleptyk napisał:
                            >
                            > Pracodawca na umowę zlecenie studenta musi mu zapłacić ~4500 zł miesięcznie i t
                            > o jest cały jego koszt.
                            > Ciasto robi się hurtowo więc jego koszt jest znikomy poniżej 1 zł za sztukę.
                            > No dochodzą do tego dodatki płatne dodatkowo i koszty gofrowanic dajmy na to 10
                            > 00 zł.

                            Idziesz w odwrotnym kierunku czyli upraszczania. 4500 zł · 12 = 54 000 zł, ale poza wynagrodzeniem jest: rachunek za oświetlenie, ogrzewanie, serwis, grunt na którym stoi budka i ubezpieczenie biznesu. Wychodzi mi około 66 tys zł. Jak jest jeszcze oddzielny właściciel, to jest pytanie co z pracodawcą? Czy jest jakiś minimalny OPEX za nadzór ? Więc raczej należy się spodziewać > 70 tys zł jako minimalny stały OPEX roczny.

                            > Z zysku musi żyć jeszcze właściciel i najemca budy i terenu.
                            > No i dochodzimy do sedna ile pierze miasto i właściciel budy (firma prywatna).
                            > No i jeszcze pracodawca też musi zarobić. Ale gofr za 30 zł, to jednak przegięc
                            > ie.

                            Buda i jej wyposażenie jest z założenia kupione – to nakład kapitałowy, opłaty za wynajem byłby wliczone w OPEX. Trzeba wziąć pod uwagę też inne dania lub napoje, bo obliczenia do tej pory zakładają wyłącznie sprzedaż gofrów, co nie jest zbyt realistyczne. Wyrównane koszty znacznie lepiej sprawdzają się tam, gdzie jest tylko jeden typ dobra, np. w energetyce jako porównywanie różnych rozwiązań. Czyli tutaj miałoby bardziej sens porównanie różnych wersji gofrowni, tzn. dało by to odpowiedź jaki model działania ma najniższy wyrównany koszt gofra. Więc większy sens będzie miało porównanie np. gofrowni z studentem z automatem.
                            • negativum Ceny dla wystawców 28.11.25, 01:46
                              neuroleptyk napisał:

                              Tanio nie jest

                              www.fakt.pl/pieniadze/nawet-30-tys-zl-sprawdzilismy-ceny-stoisk-na-jarmarkach-bozonarodzeniowych/h7z23te
                              Żeby wyjść na swoje utarg musi być 60-100 tys. od budy. 30 tys. Sama buda, niektórzy każą płacić za samo przyłącze elektryczne, koszty pracowników minimum 4600 za łba. Czasami trzeba zatrudnić dwóch czy trzech. Koszty noclegu wystawców, bo studenci są lokalni.
                              No i jeszcze koszty towaru. Dla miasta to złoty interes, dla wystawców niekoniecznie i związane z ryzykiem.
                              • neuroleptyk Re: Ceny dla wystawców 28.11.25, 11:45
                                negativum napisał:

                                > neuroleptyk napisał:
                                >
                                > Tanio nie jest

                                Napisałem tak?

                                > www.fakt.pl/pieniadze/nawet-30-tys-zl-sprawdzilismy-ceny-stoisk-na-jarmarkach-bozonarodzeniowych/h7z23te

                                To chyba ceny wynajmu w tym specyficznym czasie, ja skupiłem się na 10 – 20 latach działalności.
                                Jeśli w 31 dni jarmark będzie miał 1 milion odwiedzin, to jeżeli jest tam 200 punktów handlowych, to mamy średnią ≈ 161 wizyt dziennie na punkt.

                                Jeśli będzie.
                                Opłata z wynajem: 30 tys zł.
                                Wynagrodzenie pracowników: 2 · 5000 zł = 10 000 zł.
                                Koszt wytworzenia gofra: 7 zł.
                                Inne koszty: 10 000 zł.
                                Zysk: 10 000 zł.

                                Dla średniej 40 gofrów dziennie cena gofra ≈ 55 zł
                                Dla średniej 80 gofrów dziennie cena gofra ≈ 31 zł
                                Dla średniej 160 gofrów dziennie cena gofra ≈ 19 zł
                                Dla średniej 320 gofrów dziennie cena gofra ≈ 13 zł


                                • negativum Re: Ceny dla wystawców 28.11.25, 15:15
                                  neuroleptyk napisał:


                                  > Jeśli będzie.
                                  > Opłata z wynajem: 30 tys zł.
                                  > Wynagrodzenie pracowników: 2 · 5000 zł = 10 000 zł.
                                  > Koszt wytworzenia gofra: 7 zł.
                                  > Inne koszty: 10 000 zł.
                                  > Zysk: 10 000 zł.
                                  >
                                  > Dla średniej 40 gofrów dziennie cena gofra ≈ 55 zł
                                  > Dla średniej 80 gofrów dziennie cena gofra ≈ 31 zł
                                  > Dla średniej 160 gofrów dziennie cena gofra ≈ 19 zł
                                  > Dla średniej 320 gofrów dziennie cena gofra ≈ 13 zł

                                  Wygląda na to, że na jarmarkach nie zarabia miasto, ale jakieś prywatne firmy. A wystawcy walczą o przetrwanie.
                  • sverir Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 12:05
                    "Problem w tym, że na jarmarku doszło do zmowy cenowej. Nawet jakby ktoś opuścił cenę gofra o np. 5 zł. To nie może, bo mu spalą budę. Każdy ma sprzedawać ten sam chłam i w tej samej cenie."

                    Te informacje masz od kogoś, komu grożono spaleniem czy od kogoś, kto grozi spaleniem?

                    "U mnie na dzielni poza jarmarkiem jest też drogo. Ale jak dostaniesz schabowego na cały talerz, to zapłacisz 19 zł."

                    U Ciebie na dzielni generalnie jest bieda, więc mało kogo byłoby stać na zakup schabowego po wyższej cenie.
                    • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 12:53
                      sverir napisał:

                      > "Problem w tym, że na jarmarku doszło do zmowy cenowej. Nawet jakby ktoś opuści
                      > ł cenę gofra o np. 5 zł. To nie może, bo mu spalą budę. Każdy ma sprzedawać ten
                      > sam chłam i w tej samej cenie."
                      >
                      > Te informacje masz od kogoś, komu grożono spaleniem czy od kogoś, kto grozi spa
                      > leniem?
                      >
                      > "U mnie na dzielni poza jarmarkiem jest też drogo. Ale jak dostaniesz schaboweg
                      > o na cały talerz, to zapłacisz 19 zł."
                      >
                      > U Ciebie na dzielni generalnie jest bieda, więc mało kogo byłoby stać na zakup
                      > schabowego po wyższej cenie.

                      Bieda straszliwa.


                    • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 14:20
                      sverir napisał:

                      > U Ciebie na dzielni generalnie jest bieda, więc mało kogo byłoby stać na zakup
                      > schabowego po wyższej cenie.

                      Może na Psiaku mają inne wyższe ceny. U mnie chodzą do Gospody faktycznie biedni ludzie. Pracują w IBM czy w Nokii. Fabryczna zawsze była najbogatszą dzielnicą Wrocławia.



                      Nie ma w Polsce większego Parku Przemysłowego, jak Wrocław-Fabryczna



                      Jacek i tak swoje zainkasuje za Jarmark. Ale nikt nie zmusi mnie (nie jestem z Psiaka) bym jadł gofra za 35 zł.
                      • sverir Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 18:01
                        "Może na Psiaku mają inne wyższe ceny. U mnie chodzą do Gospody faktycznie biedni ludzie. Pracują w IBM czy w Nokii"

                        Bogaci ludzie stołują się w barze ze schaboszczakiem za 19 złotych, to gdyby bar podniósł ceny, nie byłoby ich na to stać.

                        "Fabryczna zawsze była najbogatszą dzielnicą Wrocławia"

                        Dzielnica może tak, ale ludzie niekoniecznie:)
                        • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 27.11.25, 21:04
                          sverir napisał:

                          > "Może na Psiaku mają inne wyższe ceny. U mnie chodzą do Gospody faktycznie bied
                          > ni ludzie. Pracują w IBM czy w Nokii"
                          >
                          > Bogaci ludzie stołują się w barze ze schaboszczakiem za 19 złotych, to gdyby ba
                          > r podniósł ceny, nie byłoby ich na to stać.
                          >
                          > "Fabryczna zawsze była najbogatszą dzielnicą Wrocławia"
                          >
                          > Dzielnica może tak, ale ludzie niekoniecznie:)

                          A ile można jest pizzę? To nie jest bar mleczny, gdzie gmina dopłaca. Jak Właścicielowi odpowiada 19 zł za schaboszczaka to po co przepłacać? Jak ci mało, to możesz zostawić napiwek.

                          Taki ubogi Zdrojewski też tu mieszka/mieszkał, ale po drugiej stronie torów. Kubacki (Ursus), Hermaszewski też lubią żyć w ubóstwie.
                          • boggi_dan Re: Wyrównany koszt gofra 28.11.25, 05:17
                            Może sverir nigdzie nie chodzi. Jedynie jak mu coś przyślą z ZUSu na konto.. Więc drożyzny nie widzi. Pozostali emeryci i renciści też.
                          • sverir Re: Wyrównany koszt gofra 28.11.25, 07:38
                            "A ile można jest pizzę? To nie jest bar mleczny, gdzie gmina dopłaca. Jak Właścicielowi odpowiada 19 zł za schaboszczaka to po co przepłacać? Jak ci mało, to możesz zostawić napiwek."

                            Nie żartuj - jak zostawisz napiwek do scena schaboszczaka skoczy w górę. Tak być nie może przecież.
                            • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 28.11.25, 15:20
                              sverir napisał:

                              > "A ile można jest pizzę? To nie jest bar mleczny, gdzie gmina dopłaca. Jak Właś
                              > cicielowi odpowiada 19 zł za schaboszczaka to po co przepłacać? Jak ci mało, to
                              > możesz zostawić napiwek."
                              >
                              > Nie żartuj - jak zostawisz napiwek do scena schaboszczaka skoczy w górę. Tak by
                              > ć nie może przecież.

                              A kto zabroni bogatemu się dzielić?

                              52'000 $: Włoska gazeta "Il Messaggero" podała, że załoga luksusowego hotelu Aman Venice taki otrzymała. Nie uważasz chyba, że właściciel podniósł cenę usług o taką sumę.
                              • sverir Re: Wyrównany koszt gofra 28.11.25, 18:30
                                " A kto zabroni bogatemu się dzielić?"

                                Ale jak bogatemu? Bogaci stołują się na jarmarku, a nie szukają schaboszczaka po 19 złotych za sztukę.
                                • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 28.11.25, 23:11
                                  sverir napisał:

                                  > " A kto zabroni bogatemu się dzielić?"
                                  >
                                  > Ale jak bogatemu? Bogaci stołują się na jarmarku, a nie szukają schaboszczaka p
                                  > o 19 złotych za sztukę.

                                  :)
                                  A Kurna Chata jeszcze istnieje?
                                  • sverir Re: Wyrównany koszt gofra 29.11.25, 07:01
                                    " A Kurna Chata jeszcze istnieje?"

                                    A nie wiem, rzadko stołuję się we wrocławskich restauracjach:) Czasem zajrzę do Bernarda albo Choppera.
                                    • negativum Re: Wyrównany koszt gofra 29.11.25, 08:43
                                      sverir napisał:

                                      > " A Kurna Chata jeszcze istnieje?"
                                      >
                                      > A nie wiem, rzadko stołuję się we wrocławskich restauracjach:) Czasem zajrzę do
                                      > Bernarda albo Choppera.
                                      >

                                      Wiewiórka, choć to śmieciówka, też jest ciekawa.
                                      drevnykocur.pl/wroclawovo/
                                      A z Choppera masz już blisko do Cygan.

                                      Raczej unikam centrum miasta.
    • taki-sobie-nick Re: ETS2 już we Wrocławiu 28.11.25, 00:28

      >
      > Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.

      Niekoniecznie.
      • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 28.11.25, 02:18
        taki-sobie-nick napisała:

        >
        > >
        > > Masz np. trójkę dzieci. Za gofry zapłacisz ~ 100 zł.
        >
        > Niekoniecznie.

        Tak właściwie to napisałem to ku przestrodze.
        krowoderska.pl/dlaczego-kielbaska-na-jarmarku-kosztuje-50-zlotych-oni-to-robia-w-sprytny-sposob/
        We Wrocławiu też jest podobnie. Niby jarmarki organizują prezydenci miast, ale tak właściwie, to jakieś firmy mające wyłączność na tego typu rzeczy.
        • boggi_dan Re: ETS2 już we Wrocławiu 28.11.25, 05:23
          O! I to się nazywa "wdzięczność PO-wca" :)
          Rząd PIS rzutem na taśmę przedłużył zerowy podatek na wybrane art spożywcze do 1 kwietnia aby dać nowemu rządowi czas na podjęcie decyzji co z tym dalej POcząć. I co począł nowy rząd ano w nowym aktem z dnia 14 marca 2024 zmienił rozporządznie w sprawie obniżonek stawek i usunął zerową stawkę VAT na produkty spożywcze... no i to się nazywa WINA PIS-u . przez ile lat jeszcze będziecie obwiniać PIS? Waloryzacje emerytur też były większe, ludzie sobie podciągnęli te emerytury. Ceny za prąd i gaz były zamrożone. Ale to pisowcy kradli. Bo każdy Pisowiec to pijak, a jak pijak to złodziej. Ludziom nie wytłumaczysz negatyw.
    • negativum Re: ETS2 już we Wrocławiu 01.12.25, 10:26
      Jednak nie jest tu tak drogo

      x.com/krulbijedame/status/1995227290654089557
    • ingerg Re: ETS2 już we Wrocławiu 03.12.25, 15:43
      Dla mnie ETS1 i ETS2 nie istnieje. Postawiłem na niezależność. Teraz wszystko może drożeć, prąd i gaz można wyłączyć a markety zamknąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka