Dodaj do ulubionych

Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarodowa

24.11.25, 11:17
Gdyby zamiast bezwarunkowej pomocy dla Ukrainy Polska postawiła warunki: zakaz banderyzmu (niestety tego nie udało się osiągnąć nawet w Polsce!!) na Ukrainie oraz weksle na odbudowę powojenną to i nasza pomoc nie traciła by tak szybko poparcia wśród Polaków.
Dodatkowo w sytuacji kiedy ruscy zbliżali się do Kijowa a my daliśmy im czołgi, które w przeciwieństwie do czołgów "zachodnich" mogły być użyte od razu to miało sens.
Dziś kiedy Sikorski zadeklarował przekazanie Ukrainie 100 mln internet zalała fala negatywnych komentarzy.
A przecież z uwagi na to, że wżenił się w klan Apllebaumów to może wiedzieć więcej i wie że pokój jest już przesądzony a owa deklaracja to tylko element nacisku na ruskich:))
Nie wiemy czy komentarze wrogie wobec Ukraińców nie są w części "dziełem" ruskich trolli. Ale z uwagi na to,
że debile przy każdej okazji wrzeszczeli o ruskich trollach a nawet ruskiej agenturze to teraz ruscy w tak mętnej wodzie czują się jak ryby w wodzie.
Inny przykład to Gruzini.
Przyjaźń polsko-gruzińska miała się dobrze do czasu kiedy gruzińscy przestępcy nie zorientowali się w Polsce maja istne El Dorado. Przykład Gruzin , który wjechał na komisariat samochodem (sic!) dostał wyrok ... w zawieszeniu. Dla porównania nigdy wcześniej nie karana dziewczyna, która szarpała za tęczową torbę dostała wyrok 3 lat bezwzględnego więzienia i jeszcze osadzono ją razem z lesbijką.
Obserwuj wątek
    • strzal_w_punkt Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 12:43
      W polityce nie ma przyjaciół ani wrogów. Są interesy. Każdy patriota wybiera interes kraju. Albo coś się opłaca, albo nie. Jedynie idąc na ryby, zabierasz flaszkę i mydło, flaszka wiadomo, a mydło gdy...;)
      • stefan4 gdzie nasz interes? 24.11.25, 13:05
        strzal_w_punkt:
        > Każdy patriota wybiera interes kraju.

        No, akurat za patriotów to ja bym nie dał głowy...

        Ale każdy rozsądny i nieprzekupiony człowiek rozumie, że kiedy Rosja rozpycha się łokciami, to interes Polski leży po stronie tych rozpychanych, a nie po stronie łokci.

        Przekomarzanie się z Ukrainą o historię sprzed prawie wieku można sobie pozostawić na spokojniejsze czasy, kiedy wojna się skończy a Ukraina trochę się pozbiera po rosyjskiej dewastacji (o ile ta historia jeszcze wtedy będzie kogoś interesowała). A na razie Ukrainie należy się od nas pomoc; taka, jakiej samo oczekiwalibyśmy od sąsiadów, gdyby to nas napadnięto.

        Udzielanie tej pomocy leży w interesie Polski. A podkreślanie różnic, pojedynczych wykroczeń, wypominanie kosztów pomocy, powracanie do złych kart naszej dawnej historii itp. — to wszystko służy Rosji oraz jej agencjom, takim jak np. Konfederacja Korony t.zw. ,,Polskiej''.

        - Stefan
        • privus Re: gdzie nasz interes? 24.11.25, 14:24
          I tu masz rację. Społeczeństwo zareagowało natychmiast. Pisi rząd dopiero po tygodniu trwania akcji społecznej zorientował się, że dalej udawać że nic nie widzi już się nie da.
        • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 24.11.25, 14:52
          Antypatrioci są współodpowiedzialni za krzywdy jakich doznała Polska od odwiecznych "przyjaciół" bo POpierali tego typu procedery.
          Każdy patriota wie, że interes polski nie jest ani po stronie rozpychającego się ani po stronie czcicieli zboczonych zwyrodnialców tylko po stronie POLSKI.
          Jeszcze grzeje zarówno zdegenerowanych fanów igrzysk jaki i obrońców opcji nie tak otwarcie pro-niemieckiej teatrzyk jaki KOalicja Obciachu zgotowała motłochowi a już liczba zwolenników szerokiego frontu ukropolińskiego spada na rzecz zwolenników Szerokiego Frontu Gaśnicowego.
          PS
          Masowy , bałwochwalczy kult zboczonych zwyrodnialców jest w/g opcji antypatriotycznej ok ale ta sama opcja dopatruje się faszyzmu a nawet nazizmu po stronie ... polskiej.
          Masakra, jak ich zredukowali.
          • privus Masz niepoprawny rację. 24.11.25, 18:11
            niepoprawnylogin1980 napisał:

            > Antypatrioci są współodpowiedzialni za krzywdy jakich doznała Polska od odwiecz
            > nych "przyjaciół" bo POpierali tego typu procedery.

            Targowica w pełni to potwierdza/
            • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 05:54
              Targowica czyli odwoływanie się do "pomocy" od odwiecznych "przyjaciół' POwtarza się dziś.

              Choć część ignorantów zwala winę za Targowicę na Kościół.

              "...Kto tworzył Targowicę?

              Targowica (1792) była spiskiem politycznym części magnaterii przeciwko Konstytucji 3 maja.
              Jej głównymi autorami byli m.in. Seweryn Rzewuski, Stanisław Szczęsny Potocki, Franciszek Ksawery Branicki – wszyscy świeccy magnaci...."

              "...Czy Kościół jako instytucja poparł Targowicę?

              Nie.
              Nie było żadnego oficjalnego stanowiska ani decyzji instytucjonalnej Kościoła katolickiego popierającej Targowicę ...."

              "...1. Wielu duchownych popierało Konstytucję 3 maja

              Znaczna część duchowieństwa aktywnie wspierała reformy, m.in.:

              Prymas Michał Poniatowski – początkowo umiarkowany, lecz ostatecznie dystansował się od Targowicy.

              Biskup Adam Krasiński – jeden z najważniejszych zwolenników reform.

              Biskup Wojciech Skarszewski – przeciwny Targowicy.

              Biskup Jan Chrzciciel Albertrandi – popierał Konstytucję i modernizację państwa.

              Wielu księży parafialnych w kazaniach wzywało do obrony Konstytucji.

              ✔︎ 2. Reakcja duchownych na Targowicę była często NEGATYWNA

              Gdy wybuchła wojna w 1792 r., bardzo wielu księży:

              potępiało Targowicę jako zdradę narodową,

              modliło się za wojska broniące Konstytucji,

              gromiło w kazaniach „sprowadzanie Moskali”.

              Są udokumentowane kazania, w których proboszczowie nazywali targowiczan „zdrajcami Ojczyzny”...." - aj waj jakie to ostatnie zadanie przypomina strrraszne wtrącanie się do polityki :))
              Gdyby tak dziś nazwano z ambony po imieniu to lemingi nieźle by się zapieniły:))
              • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 06:17
                niepoprawnylogin1980 napisał:

                > Targowica czyli odwoływanie się do "pomocy" od odwiecznych "przyjaciół' POwtarz
                > a się dziś.
                >
                > Choć część ignorantów zwala winę za Targowicę na Kościół.

                Ależ owszem, ponieważ ci purpuratci wieszani za to wiekopomne dzieło to byli przecież kosmitami.
                • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 06:55
                  Takoż ci, którzy byli przeciw.
                  • privus Ku pamięci 25.11.25, 09:44
                    niepoprawnylogin1980 napisał:

                    > Takoż ci, którzy byli przeciw.

                    Świadomie czy nieświadomie, ale powielasz "nieprawdy" i "półprawdy" manipulując informacjami.

                    Za Targowicę wieszano zdrajców biskupów o czym zapewne jeszcze nie wiesz, bo wątpię, byś mógł w katolickim się o tym doczytać. Zresztą po co przecież czytać, skoro ma się kościelną prawdę.

                    „Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”

                    Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też H.Kołłątaja, St.Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) „jakobinami i złymi duchami króla.” Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – pozbawią wszelkich funkcji państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr.

                    Papież Pius VI dał więc Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.

                    Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie.

                    Głównymi działaczami spisku byli:
                    Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski
                    oraz biskupi:
                    Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.

                    Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
                    "aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej" (ups!!!).

                    Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys. żołnierzy.

                    Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobra nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienie króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił. Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Ale jak to się mówi: „jedna jaskółka wiosny nie czyni”. Przewaga Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt.

                    Wśród powieszonych nie zabrakło również biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego (1738-1794).

                    1) Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni „zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się”, a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej za kwartał w 1789 r. 750 czerwonych złotych i w 1790 r. za kwartał 750 złotych.

                    2) Drugie oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej na Litwie.

                    3) Trzecie, że był współsprawcą sejmu grodzieńskiego i przyczynił się do drugiego rozbioru Rzeczpospolitej.

                    4( Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej, a piąty powtarzał innymi słowy zarzut pierwszy. Na koniec ogłoszono wyrok, skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok odczytany został ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami.

                    Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie. Biskup krzyczał przez całą drogę, że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspominał m.in. biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego.

                    Za zdrajcę lud Warszawy uważał również królewskiego brata, prymasa Polski Michała Poniatowskiego (1736-1794).
                    Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa: „my krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa”. W nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok, mówi jedna z wersji opowieści, miał przyprawić prymasa o takie przerażenie, że zmarł.

                    Kolejnym kościelnym agentem, ukaranym śmiercią, był biskup wileński Ignacy Massalski (1727-1794), powieszony 28 czerwca. Rankiem tego dnia pod pałacem, w którym był więziony, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Pierwszym, na którego natrafiono, był biskup chełmiński Skarszewski (potem prymas Polski od 1824 r.), którego zostawiono w spokoju.

                    Czy dopisać coś jeszcze do tej Twojej moherowej prawdy???
                    • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 10:21
                      Twoja antymoherówa "Prawda" to zmanipulowana "Prawda" sowiecka:)
                      A wystarczy wrzucić na wyszukiwarkę albo chat gpt

                      "...🟥 1. Czy papież Pius VI „pobłogosławił Targowicę”? – NIE

                      Nie istnieje żaden dokument Stolicy Apostolskiej, w którym papież:

                      błogosławi Targowicę,

                      popiera konfederatów,

                      legitymizuje interwencję Rosji.

                      To fałszywy cytat — pojawia się w literaturze antyklerykalnej z XIX wieku, bez źródeł w dokumentach papieskich.

                      ⚠️ Skąd wzięło się to przekłamanie?

                      W aktach Targowicy znajduje się ich własna deklaracja, w której konfederaci twierdzą, że „mają błogosławieństwo Stolicy Apostolskiej”.
                      To była propaganda Kossakowskiego i Massalskiego, NIE stanowisko papieża.

                      Konfederaci pisali różne rzeczy, żeby zwiększyć swoją wiarygodność.

                      To tak samo, jakby dziś jakaś grupa napisała w ulotce, że „ma poparcie ONZ” — to nie znaczy, że ONZ faktycznie to popiera.

                      🟥 2. Czy papież życzył, by Targowica przyniosła „spokojność i szczęście RP”? – NIE

                      To jest fałszywie przypisane papieżowi.

                      Źródłem tych słów jest odezwa targowiczan, nie papieski dokument.

                      Konfederaci sami pisali teksty, w których próbowali nadać swojej działalności aurę legalności i świętości.

                      🟨 3. Czy Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich za „dobrą nowinę”? – NIE

                      Nie ma żadnego:

                      listu papieskiego,

                      bulli,

                      brewe,

                      raportu nuncjusza,

                      ani noty dyplomatycznej

                      w której Rzym pozytywnie ocenia wkroczenie armii rosyjskiej do Polski w maju 1792 r...."

                      i jeszcze

                      "...WIĘKSZOŚĆ KOscioła była przeciw tragowicy?
                      Tak — większość Kościoła była przeciw Targowicy.

                      To jest historycznie poprawne, choć bywa mało podkreślane.

                      ✔︎ Dlaczego tak można powiedzieć?
                      1. Tylko kilku biskupów poparło Targowicę

                      Najczęściej wymienia się 2–3 kluczowych hierarchów związanych ze spiskiem:

                      Józef Kossakowski,

                      Ignacy Massalski,

                      (pod presją) prymas Poniatowski.

                      To mniejszość episkopatu.

                      2. Większość biskupów nie poparła Targowicy

                      Wielu hierarchów było przeciwko rosyjskiej interwencji i wspierało Konstytucję 3 maja, m.in.:

                      Adam Krasiński,

                      Wojciech Skarszewski,

                      Jan Chrzciciel Albertrandi,

                      inni mniej znani biskupi.

                      3. Duchowieństwo niższe było zdecydowanie patriotyczne

                      księża parafialni,

                      zakony (pijarzy, bernardyni, jezuici),

                      kaznodzieje i publicyści Kościoła.

                      Większość księży otwarcie potępiała sprowadzanie wojsk rosyjskich i wzywała wiernych do obrony państwa.

                      4. Kościół jako instytucja NIE ogłosił poparcia dla Targowicy

                      Nie było żadnego dokumentu kościelnego popierającego konfederatów.

                      🟩 Podsumowanie w jednym zdaniu

                      Tak, większość Kościoła — zarówno hierarchów, jak i zwłaszcza niższych duchownych — była przeciw Targowicy i przeciw sprowadzeniu wojsk rosyjskich...."
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 10:23
                        A najlepsze jest to:

                        '...Łącznie: procent poparcia wśród całego duchowieństwa

                        Ujmując wszystkie grupy razem:

                        ✔️ ok. 50–70 duchownych na 20–25 tys.

                        ➡️ około 0,3% – 0,5% duchowieństwa..."
                        • privus Re: Ku pamięci 25.11.25, 11:00
                          Z tej Twojej statystyki wynika, że jeden tzw. duchowny przypada na 400 osób w sytuacji, gdy na jednego radnego zakładam, że przypada powyżej 5 tys. Jeśli dołożymy do tego, że każdy z nich oprócz wypełniania obowiązków radnego musi pracować w swoim miejscu pracy, takie uprawianie statystyki nie tylko obnaża rzeczywistość, ale jednocześnie śmieszy.
                      • privus Re: Ku pamięci 25.11.25, 10:36
                        Oprzyj się na faktach a nie tworzonych na potrzeby tej czy innej propagandy bajkach. Co w tym Kościele ma do powiedzenia niższe duchowieństwo? Nie więcej, niż kowboje na farmach amerykańskich. Nie inne były i są interesy Watykanu w Polsce jak farmera w USA.
                        • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 10:49
                          Masz pod nos podstawione fakty i dalej nic nie kumasz?
                          Zaiste skutki POszczucia są masakryczne.
                          Odstaw "Nie" urbana (syna Urbacha) a potem przeczytaj jeszcze raz. A potem jeszcze raz.
                          A może za długie i przekracza możliwości percepcji?
                          To może chociaż tyle:
                          "...Tak, większość Kościoła — zarówno hierarchów, jak i zwłaszcza niższych duchownych — była przeciw Targowicy i przeciw sprowadzeniu wojsk rosyjskich...."
                          sformułowanie kluczowe: "zarówno hierarchów".
                          • privus Re: Ku pamięci 25.11.25, 11:06
                            Pisałem Ci już o kowbojach, których zadaniem było zaganianie bydła. Tak było i jest z tymi Twoimi duchownymi. Nie do nich należy decyzja, jakimi drogami przepędzać trzodę i co z nią robić. Wystarczająco o takiej sytuacji mówi stare porzekadło, że dzieci i ryby nie maja głosu.
                            • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 11:13
                              Jeszcze nie dotarło?!
                              Nie wiem jakimi drogami trzeba być przegonionym żeby pozbawiło to możliwości percepcji do tego stopnia:)
                              A co do tego jak Polska a nawet cała Europa funkcjonowała za czasów nazwijmy to skrótowo: chrześcijańskich a jak się stacza teraz to ciekawa kwestia warta co najmniej oddzielnego wątku.
                              • privus Re: Ku pamięci 25.11.25, 11:42
                                Pierwsze oznaki tego szczęścia kościelnego Polacy doznali już na samym początku, kiedy wybijano im zęby za jedzenie mięsa w piątki.

                                Ponadto popełniasz błąd utożsamiając katolicyzm z chrześcijaństwem. Katolicyzm jest po prostu schizmą chrześcijańską zorganizowaną przez cesarza Konstantyna Wielkiego dla swoich potrzeb. A że ta schizma zjadła później Rzym, to jest już kolejny temat o historii katolicyzmu, którego zasady funkcjonowania nie zmieniły się do dnia dzisiejszego oprócz najprzeróżniejszych ich modyfikacji pod bieżące potrzeby.

                                Myślących po kościelnemu nawet gonić nie trzeba, skoro już sama odwaga samodzielnego myślenia traktowana jest jako grzech :)

                                Czy sądzisz tak jak pisior pierwszego sorty, tupaniem zmienisz bieg Wisły? :)
                                To, o czym nie wiesz wcale nie znaczy, że tego nie ma. Również to, o czym wiesz nie jest ani pełne ani zupełne.
                                • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 13:13
                                  Jak na wszystkim się włożyłeś to jeszcze tak próbujesz:)
                                  Pierwsze oznaki były takie, że handlarze niewolnkow nie mieli już takiego El Dorado a żony nie płonęły razem ze zmarłymi mężami.
                                  Czy sądzisz, że obnażając swą ignorancję zmienisz bieg Wisły i zanegujesz 1000 letnią historię?
                                  • privus Re: Ku pamięci 25.11.25, 15:58
                                    Sadzę, że prawdziwy minionego czasu przywrócą fakty a nie bajki, chociaż w Twojej sytuacji zacietrzewionego postępowca kształtującego obraz minionych czasów w oparciu o własne wizje wydaje sią nader wątpliwe.
                                    • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 25.11.25, 16:12
                                      Jesteś do tego stopnia POszczuty, że najpierw sugerujesz , że to Kościół był sprawcą Targowicy a kiedy podstawiłem pod nos dane, z których wynika że Targowicę poparł ... ułamek procenta duchownych a większość była przeciw to dalej twierdzisz , ze to ja jestem zacietrzewiony i to mnie sugerujesz opowiadanie bajek.
                                      Co antyklerykalny fanatyzm robi ze swymi ofiarami?
                                      • privus Re: Ku pamięci 03.12.25, 00:31
                                        Z tych swoich dowodów śmiało możesz warzy jakąś kwaśnicę ;)
                                        Nie wiem, gdzie uczyłeś się tej swojej historii, ale jeśli chcesz czegoś dowodzić, to si,ęgnij do źródeł a nie powielaj wciskanej papki.
                                        • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci 09.12.25, 05:15
                                          Ile razy trzeba napisać, że to Twoja "papka" zaowocowała tym, że powtarzasz np bzdury o odpowiedzialnosci Kościoła za Targowice a twarde dane mówią o tym, że UŁAMEK PROCENTA ogółu duchownych poparł Targowicę?
                      • privus Re: Ku pamięci parafialnemu historykowi 09.12.25, 22:39
                        niepoprawnylogin1980 napisał:

                        > "...🟥 1. Czy papież Pius VI „pobłogosławił Targowicę”? – NIE
                        >
                        Otóż parafialny historyku serwujesz sowieckie prawdy, bo inaczej tego nie można zakwalifikować.
                        Pius VI bezpośrednio nie był zaangażowany w zawiązanie Konfederacji Targowickiej, ale:
                        - popierał jej cele poprzez swoje encykliki i listy, krytykując Konstytucję 3 Maja uważając ją za zagrożenie dla
                        Kościoła, co pośrednio wspierało Targowiczan, którzy byli przeciwnikami reform i szukali wsparcia mocarstw
                        ościennych,
                        - potępił Konstytucję 3 Maja, co było dla niego ważne ze względu na prawa duchowieństwa, a jego postawa
                        uspokajała niektórych szlachciców, dając im poczucie moralnego usprawiedliwienia dla działania przeciwko
                        królowi.

                        Ponadto:
                        - uważał Konstytucję 3 Maja za zagrożenie dla pozycji Kościoła i praw duchowieństwa, co było głównym
                        powodem jego niechęci,
                        - teoretycznie nie był stroną w politycznym spisku, ale jego stanowisko dawało moralne wsparcie konfederatom,
                        - papieskie potępienie Konstytucji uspokajało sumienia części szlachty, która w Targowicy widziała obronę religii i
                        tradycji,
                        - chociaż nie brał bezpośrednio udziału w intrygach politycznych, swoją postawą wobec Konstytucji 3 Maja
                        dostarczył moralnego uzasadnienia dla działań Targowiczan, co umocniło ich pozycję w Rzeczypospolitej.

                        W sensie dosłownym dosłownym papież Grzegorz XVI potępił powstanie listopadowe słowami:
                        "Wiemy, że posłuszeństwo, które ze strony ludzi należy się ustanowionym od Pana Boga władzom, jest prawem bezwzględnym, któremu nikt, chyba, gdyby się zdarzyło, iż one coś boskiemu i Kościoła prawu przeciwnego rozkazują, sprzeciwiać się nie może".

                        To Bóg ustanowił dla Polski te zaborcze władze, czy Watykan w ten sposób zrealizował swoje interesy???

                        Biskupi skazani za udział w konfederacji targowickiej i zdradę narodową, to głównie:
                        - Ignacy Massalski (biskup wileński, powieszony publicznie w Warszawie 28 czerwca 1794)
                        - oraz Józef Kazimierz Kossakowski (biskup inflancki, powieszony 9 maja 1794) i jego brat Szymon Marcin
                        Kossakowski (hetman litewski, powieszony w Wilnie 25 kwietnia 1794),
                        - a także Ignacy Massalski.

                        Biskupi skazani:
                        -------------------------
                        - Ignacy Massalski: Biskup wileński, powieszony publicznie w Warszawie 28 czerwca 1794.
                        - Józef Kazimierz Kossakowski: Biskup inflancki, powieszony 9 maja 1794 w Warszawie.
                        - Szymon Marcin Kossakowski: Brat Józefa, hetman litewski i przywódca targowicy na Litwie, powieszony w
                        Wilnie 25 kwietnia 1794.

                        Ignacy Massalski to symbol zdrady narodowej. Część pozostałych sądzono i powieszono w trakcie insurekcji kościuszkowskiej przez z Sąd Najwyższy Kryminalny, choć wielu przywódców Targowicy skazano zaocznie 29 września 1794.

                        Papież Pius IX w 1863 r. potępił powstańców, co było częścią jego polityki wobec zrywów niepodległościowych

                        Kolejny papież Pius IX potępił wybuch powstania styczniowego jako akt nieposłuszeństwa wobec władzy zaborców, której wcześniej żaden z papieży ani słowem się nie przeciwstawił.

                        Postawę i zachowanie się Piusa XII trudno jest też ujmować w innych kategoriach. Zresztą nie jest to żadne novum ze strony tzw. Stolicy Apostolskiej, ponieważ takich zjawisk w historii można dopatrzeć się znacznie więcej.

                        • niepoprawnylogin1980 Re: Ku pamięci parafialnemu historykowi 17.12.25, 08:01
                          Dotarło WRESZCIE do urbanoida jak bardzo wyłożył się ze swoimi tezami o odpowiedzialności Kościoła
                          za Targowicę kiedy w rzeczywistości zaledwie UŁAMEK PROCENTA Duchownych poparł Targowicę?

                          Dotarło jak wyłożył się z innymi urbanoidalnymi insynuacjami?

                          To teraz pora na wyjaśnienie kolejnych uproszczeń i manipulacji, że poparł ale nie poparł tylko potępił ... Konstytucję 3 maja:))

                          "...✅ Dlaczego funkcjonuje teza, że papież ją poparł lub zaakceptował

                          Niektóre opracowania twierdzą, że Pius VI — przynajmniej początkowo — wysłał do twórców Konstytucji 3 maja błogosławieństwo i „wyrazy uznania”.
                          Silesia.edu.pl
                          +2
                          Bryk
                          +2

                          Według jednej analizy, papież mógł postrzegać reformę jako „łagodną rewolucję” i uznać ją za możliwą do zaakceptowania — pod warunkiem, że nie ograniczy ona praw Kościoła.
                          Silesia.edu.pl
                          +1

                          ❓ Dlaczego inne źródła podają, że Watykan był sceptyczny (lub wręcz przeciwny)

                          W tym samym okresie – marzec–kwiecień 1791 r. – Pius VI wydał dokumenty potępiające rewolucyjne przemiany we Francji, w tym tzw. „Civil Constitution of the Clergy”.
                          Wikipedia..."

                          A co do Powstania Styczniowego to przy całym bohaterstwie Powstańców naprawdę nie widzisz tego, że "poszli nasi w bój bez broni" jest oczywiście bohaterskie ale nie jest skuteczne , nie potrafisz ogarnąć jakie były skutki Powstania etc ?
                • stefan4 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 09:19
                  privus:
                  > ci purpuratci wieszani za to wiekopomne dzieło to byli przecież kosmitami.

                  Tak sobie myślę, że to wieszanie to był bardzo niepolityczny krok. Emocje zagłuszyły rozsądek.

                  Niepodległości nie można było wtedy i tak uratować, trzeba było myśleć wcześniej (o jakieś 200 lat wcześniej). A wymordowanie rosyjskich agentów zwolniło carycę Katarzynę (tą, o nazwisko której niejaki Suski Marek prowadził śledztwo) z dotrzymania korupcyjnych zobowiązań w stosunku do Targowiczan. Trupowi nie trzeba już płacić za usługi. W dodatku zabijanie bez porządnych procesów pomogło oskarżyć Polaków o dzikość i robespierryzm i w ten sposób usprawiedliwić ich poskramianie przez zaborców.

                  Tego wieszania powinniśmy się raczej wstydzić, niż nim szczycić.

                  - Stefan
                  • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 10:13
                    Jest to wynik i odruch niezadowolenia tłumu z postępowania elit, jak w każdej zresztą rewolucji. Masz rację pisząc, że o tym należało myśleć już co najmniej 200 lat temu. Niestety po zwycięstwie pod Wiedniem okoliczności na to nie pozwalały. Z Turcja stosunki dyplomatyczne mieliśmy tak uregulowana, że miejsce dla Posła z Lechistanu były utrzymywane do początkowych lat XX wieku. W ich utrzymaniu nie przeszkodziło nawet zwycięstwo pod Wiedniem. Stąd też wnoszę, że w sytuacji gdy Europa nie miała zamiaru włączać się w wywołaną awanturę turecko-watykańską, zaangażowanie się na usilne prośby papieża i jego wysłańców w tę wojnę było poważnym błędem, który tragicznie nas później kosztował przede wszystkim początkowo politycznie a później gospodarczo. Obiecywane wsparcie tego wysiłku okazało się płonne, ale jeśli już, to nie o takie wsparcie duchowe tutaj chodziło, które doprowadzilo do Targowicy.
                    • stefan4 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 10:49
                      privus:
                      > Jest to wynik i odruch niezadowolenia tłumu z postępowania elit, jak w każdej zresztą
                      > rewolucji.

                      Tak, działanie odruchowe pod wpływem emocji może prowadzić do bardzo złych skutków. Szczególnie, jeśli działa tłum, w którym emocje każdego są wzmacniane przez podobne emocje towarzyszy.

                      privus:
                      > Masz rację pisząc, że o tym należało myśleć już co najmniej 200 lat temu. Niestety po
                      > zwycięstwie pod Wiedniem okoliczności na to nie pozwalały.

                      W całej polskiej historii trudno znaleźć podobnie idiotyczny i szkodliwy krok jak ta wiedeńska wyprawa Sobieskiego. Polska wtedy ledwie dyszała, wyczerpana wojnami i epidemiami XVII wieku. A Sobieski (zresztą sojusznik Karola Gustawa z początku ,,potopu'' 1655) wyrwał jej resztkę sił, żeby wykazać się przed papiestwem. To były czasy, kiedy wzrastały potęgi Rosji i Austrii, zagrażając zarówno Polski jak Turcji. W tej sytuacji atakowanie Turcji, zamiast wspólnej z nią obrony przed zaborczością Habsburgów i Romanowów, świadczyło o ślepocie politycznej (nie posądzam Sobieskiego o zdradę...).

                      Skutki tego ostatecznego zniszczenia resztek sił Polski przez Sobieskiego okazały się już po 14 latach: w 1697 królem polskim został, wybrany w wolnej elekcji, Louis de Bourbon-Conti, ale nie spodobał się Rosji, Austrii i Saksonii, więc został przez nich przepędzony, a na tron trafił Sas, August II Mocny. W Polsce nie było już wtedy żadnych sił, które mogłyby zaprotestować przeciwko takiemu łamaniu praw przez obce potęgi. Na prawie wiek przed rozbiorami!

                      privus:
                      > Z Turcja stosunki dyplomatyczne mieliśmy tak uregulowana, że miejsce dla Posła z
                      > Lechistanu były utrzymywane do początkowych lat XX wieku. W ich utrzymaniu nie
                      > przeszkodziło nawet zwycięstwo pod Wiedniem.

                      Oczywiście to nie była turecka nostalgia za niegdyś istniejącą Polską, tylko demonstracja przeciwko wrogom: Austrii i Rosji. Zanim ta ,,propolskość'' się zaczęła, minął wiek i pamięć o klęsce pod Wiedniem trochę się już w Turcji zatarła.

                      privus:
                      > Stąd też wnoszę, że w sytuacji gdy Europa nie miała zamiaru włączać się w wywołaną
                      > awanturę turecko-watykańską, zaangażowanie się na usilne prośby papieża i jego wysłańców
                      > w tę wojnę było poważnym błędem

                      No to w tej sprawie się nie różnimy. Tylko Ty swój sąd wyrażasz oględniej niż ja...

                      - Stefan
                      • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 11:11
                        Nie forma wypowiedzi ma tutaj istotne znaczenie, ale fakty i ich ocena, na co mamy - jak widzę - podobne poglądy.
                      • bobislaw.borboje Re: Masz niepoprawny rację. 07.12.25, 14:07
                        Sobieski powinien wyruszyć pod Wiedeń.
                        Ale NIE PO TEJ STRONIE powinien walczyć.

                        Nie przewidział, jak hierarchia katolicka i papiestwo zrewanżuje się za 100 lat popierając targowicę i rozbiory Polski.
                        • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 07.12.25, 14:14
                          Nic to:)
                          Dziś lewactwo staje po stronie islamskich nachodźców (czy raczej tych co sterują procederem wymieszania cywilizacji) licząc na to, że ci "wyzwolą" ich z chrześcijańskiego "ucisku:)
                          • bobislaw.borboje Re: Masz niepoprawny rację. 07.12.25, 15:44
                            To właśnie my tutaj w Bilderbergu sterujemy procesem wymieszania cywilizacji,
                            • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 07.12.25, 16:34
                              Za cienki w uszach jesteś na Bilderberg nie mówiąc już o tych gremiach, które naprawdę tym sterują:)
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 10:42
                    To prawda, ze zbyt późno podjęto próby ratowania Rzeczypospolitej ale i tak w stosunku do tego z czym dziś mamy do czynienia to szlachta sama sobie znacznie ograniczyła prawa i znacznie zwiększyła podatki.
                    Nie wyobrażam sobie żeby dziś którakolwiek z grup zdobyła na coś takiego.
                    • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 11:15
                      A czy dzisiejsze dzielenie - czego sam nie unikasz - na pisi, ptysi, srysi ... itd. nie jest wspieraniem takiego samego stanowiska podwórkowej szlachty?
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 11:25
                        Nieuważnie czytasz i na tej 'podstawie" wyciągasz fałszywe wnioski.
                        Tym bardziej, że nie raz krytykowałem igrzyska dla odwrócenia uwagi od spraw najważniejszych.
                        Podziały na "pisi i srysi" są dla mnie drugorzędne.
                        Najważniejszy podział to podział na to co jest pro-narodowe i anty-narodowe.
                        • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 11:44
                          A co w takim ujęciu uważasz za narodowe. Krzyżactwo i znamiona jego polityki?
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 13:10
                            Krzyżactwo łamało prawa narodów.
                            Zostało to oprotestowane na Soborze w Konstancji.
                            Jako pierwszy dokonał tego Paweł Włodkowic (duchowny) i jako ostatni na tak ważnym forum także duchowny i także Polak JP II na forum ONZ
                            • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 15:48
                              I z tego oprotestowania wysnuto tak daleko idące rewelacje, że czarownice palono dopiero w XIX wieku. Nieźle parafianinie kombinujesz. :)
                              • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 15:52
                                P.S. Miał być "... ostatnią czarownice palono dopiero w XIX wieku.
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 15:55
                                Coraz to ucieszniej się motasz:)
                                Co się osmieszysz do imentu na jakimś wątku to łapiesz się jak tonący brzytwy kolejnego:)
                                Poczytaj sobie jakie były wówczas obyczaje i czy to tylko kościół palił na stosach. Potem poczytaj jeszcze ile "czarownic" spalili katolicy a ile protestanci etc
                                • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 16:10
                                  Czyli twierdzisz, że tradycje, cywilizacja i kultura, którą z takim zapałem wprowadzał katolicyzm polegała na powszechnym ugruntowywaniu obyczajów dawno minionych czasów? :)

                                  Nie jestem zwolennikiem wystawiania aż tak negatywnych ocen dla różnych spędów teologicznych, ale wystawianie takiej cenzurki dla swojej religii może nie tylko zdumiewać, ale zastanawiać sie nad tym, który głosu takie opinie.
                                  • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 16:20

                                    Przecież pisałem choćby o niewolnictwu czy paleniu żon.

                                    PS

                                    Nawet praktyki takie wspomniane stosy to nie był "wynalazek" Kościoła.

                                    "...✔️ Spisane, jednolite procedury

                                    Inkwizycja jako jedna z pierwszych instytucji w Europie miała:

                                    protokoły przesłuchań,

                                    nakaz zapisywania zeznań,

                                    obowiązek zbadania oskarżenia.

                                    Dla porównania — wiele sądów świeckich działało „na słowo pana”.

                                    ✔️ Wymóg dowodów

                                    Sędzia inkwizytor miał obowiązek szukać dowodów, a nie tylko „wierzyć plotce”.

                                    ✔️ Tortury — rzadziej niż w sądach świeckich

                                    Choć to brzmi paradoksalnie:

                                    tortury wprowadzono w inkwizycji dopiero w XIII w. i ograniczano je licznie przepisami,

                                    świeckie sądy stosowały tortury dużo brutalniej i częściej, nieraz bez jakiejkolwiek kontroli.

                                    ✔️ Wyroki śmierci – mniej częste niż sądzimy

                                    Wielu oskarżonych:

                                    dostawało pokutę,

                                    było kierowanych na resocjalizację (np. pielgrzymka, jałmużna, noszenie symboli pokutnych).

                                    Wyrok śmierci następował zwykle po wielokrotnym uporze lub recydywie i wykonywały go sądy świeckie, nie duchowni...."
                                    • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 17:59
                                      Znowu brniesz naiwnie w teren, w którym niestety z własnej głupoty i zacietrzewienia toniesz. Nie mam zamiaru Ciebie ani nawracać ani zawracać, ale nie tylko przyzwoitość nakazuje trzymać się prawdy.

                                      Nie wszystkie bowiem dokumenty z przepastnych archiwów są tak chętnie ujawniane i udostępniane jak piszesz. Oczywiście nie dotuczy to tych, które łagodzą wypowiedź faktów lub zaprzeczają wcześniej już utrwalonym wspomnieniom, którym zaprzeczyć się nie da. A i w takich wypadkach jak poniższy zaprzeczanie nie jest wcale wyjątkiem.

                                      Weźmy np. Rzeź Béziers. Był to niezwykle krwawy epizod wojen albigeńskich z początków XIII wieku w Langwedocji. Skutkiem zdobycia miasta przez krzyżowców wymordowana została ludność, a miasto uległo zniszczeniu. Po tak wielkiej rzezi ludzkiej - oczywista oczywistość, jak by powiedział dzisiejszy klasyk propagandowy - miasto zostało splądrowane i spalone. W ten sposób dosięgła je zdumiewająca boska kara i kościelna sprawiedliwość.

                                      Namiestnik apostolski opat Arnaud zdał z tego papieżowi listownie następującą relację:
                                      "Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku czy płci. Po tak wielkiej rzezi ludzkiej miasto zostało splądrowane i spalone. W ten sposób dosięgła je zdumiewająca kara boska".

                                      Wcześniej pytany przez krzyżowców, jak mają rozpoznać heretyków, którzy, wykorzystując fakt przemieszania się z katolikami, mogą się pod nich podszywać, a później powrócić do wiarołomstwa, miał odpowiedzieć:
                                      "Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich".

                                      Katedra Saint-Nazaire i kościół Św. Marii Magdaleny przetrwały do dziś, ponieważ odbudowano je po zniszczeniach i pożarach w czasie rzezi. Nie ma jednak żadnej informacji w niej i w okolicy o tej rzezi.

                                      Czyli "świento prawda, tys prawda i gówno prawda" - jak mawiał ks. prof. Józef Tischner.
                                      • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 18:17
                                        Twoje miotanie się jest coraz to bardziej ucieszne.
                                        Kiedy ośmieszyłeś się (szczególnie wyraziście w sprawie Targowicy) to cofaz się do roku 1209:)
                                        Przy okazji warto porównać sytuację Rzeczypospolitej np z czasów wojen religijnych.
                                        Pisałem o tym swego czasu:
                                        "...W Polsce w czasach masakrycznych wojen religijnych panowała tolerancja.
                                        II RP od razu nadała prawa wyborcze kobietom, na długo przed wieloma państwami Europy Zachodniej (W Szwajcarii kobiety uzyskały prawa wyborcze w 1971 roku, a w jednym z kantonów dopiero w 1990 roku.) , na początku na podstawie kodeksów zaborców homoseksualizm był penalizowany ale II RP swoim prawem zniosła a Bundestag dopiero 11 czerwca 1994 r. podjął decyzję o wykreśleniu z kodeksu karnego kary za homoseksualizm.
                                        My nie kolonizowaliśmy (Król Belgii Leopold II wymordował 8 mln ludzi w prywatnym państwie) etc etc
                                        A teraz kiedy unijni komuniści przekręcili się na druga stronę to "nasze" lemingi wpadły w histerię i leczą swe kompleksy żebrząc o jeszcze większy zamordyzm unijny żeby nas ... "cywilizować":))..."
                                        • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 18:27
                                          Specjalizacja w kościelnych przekazach historycznych nie jest moja domeną. Preferuję niepodważalne fakty a nie parafialne urojenia.
                                          • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 18:46
                                            Ale skoro POwtarzasz rojenia urbanoidów to wypadało by przynajmniej zapytac wujka Google czy choćby Chatu GPT.
                                            A do tego odstawić "dzieła" urabanoidów to wtedy być może dotarło by , że dopuszczasz sie POwtarzania urojeń o odpwiedzialności kościelnej za Targowicę kiedy UŁAMEK PROCENTA dichowieństwa poparł a większość była przeciw.
                                            • privus Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 20:39
                                              Nie zbieraj żab i ślimaków do jednego koszyka :)
                                              • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 25.11.25, 21:20
                                                Ty zbierasz?
                                                • privus Re: Masz niepoprawny rację. 03.12.25, 00:32
                                                  W ramach degustacji nowego menu :)
                                                  • niepoprawnylogin1980 Re: Masz niepoprawny rację. 09.12.25, 05:16
                                                    To przynajmniej nie POpijaj tak obficie to może nie będziesz się tak błaźnił :))
          • x2468 Re: gdzie nasz interes? 26.11.25, 14:42
            17 wrzesień 1939, Katyń, Kazachstan itd.
            • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 26.11.25, 17:03
              Operacja anty-polska , UB, podmiana elit, obława augustowska etc
              • privus Re: gdzie nasz interes? 02.12.25, 23:46
                Historii nie należy zapominać. Ale życie wyłącznie historią bez uwzględnienia zmian wynikających z upływu czasu jest oznaką wstecznictwa.
                • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 05.12.25, 22:30
                  Jednym z wyznaczników wartości cywilizacji jest opanowanie czasu.
                  Najważniejszym a wręcz najwyższym stopniem opanowania czasu jest historyzm. Czyli w wielkim skrócie wyciąganie wniosków z historii.
                  Kto nie zna historii ten jest skazany na katastrofalne powtórki z historii.
                  Kto opanuje przeszłość do tego należy przyszłość.
                  To jest oczywiście wstecznictwo ale oddanie historii wrogom to antyklerykalny PO stęp:)
                  • privus Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 10:47
                    I tu kościelny historyku wpadasz we własne sidła. Klerykalizm jako ideologiczne dążenie do dominacji religii i duchowieństwa w życiu publicznym, jest nieszczęsnym problemem naszego kraju. Od tysiaca lat nieustannie prowadzi do konfliktów, zakłamywania historii, nadmiernego wpływu Kościoła na państwo i tworzenia podziałów.

                    Chociaż historycznie od czasów rozbiorów przedstawia się go jako ostoją narodową, jest to jedynie tylko kościelna prawda. Obecna trwająca debata koncentruje się na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy silne powiązanie państwa z Kościołem i jego tworzoną na poczekaniu tradycją nie hamuje postępu, modernizacji i nie prowadzi do fatalnego dogmatyzmu, zamiast tzw. prawdziwej duchowości. Widać to w postępującym spadku frekwencji w kościołach i wzroście ateizmu, co stanowi wystarczająca odpowiedź oraz wymiar oceny społecznej w kwestii funkcjonowania polskiego klerykalizmu.
                    • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 12:43
                      To może jednak mimo tego, że myślenie przychodzi Ci truno to jednak spróbuj porównać pozycję Polski i Polaków w czasach kiedy w naszym Kraju panowała "dominacja" religii z pozycją Polaków w dzisiejszej Polsce?
                      Żeby było jasne (w tym przypadku lepiej doprecyzować bo i tak ciężko przychodzi zrozumienie:) chodzi nie o sprawy wynikające z postępu techniki, lecznictwa, cywilizacji etc
                      Co do ostoi narodowej w czasach zaborów to pewnego rodzaju uproszczenie jako, że wtedy identyfikacja większości była bardziej wyznaniowa niż narodowa.
                      Dlatego swego rodzaju Cudem nad Wisłą było powstrzymanie sowietów m.in.dzięki agitacji księży z ambon.
                      Dlatego pogrobowcy bolszewików dziś z taką energia zwalczają Kościół a do tego zamiast prawdy, faktów, twardych danych serwują swym ofiarom takie "mądrości" jakimi błyskasz w tej dyskusji.
                      Pomimo zmasowanej nagonki antyklerykalnej w ostatnim wpisie 70 proc zadeklarowało katolicyzm a są jeszcze inne konfesje chrześcijańskie.
                      Jeśli chodzi o święta to ten odsetek pewnie jest jeszcze większy.
                      • privus Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 16:23
                        A jak reaguje stado baranów na szczekanie psa? :)
                        • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 16:35
                          Bez przesądy:)
                          Jakie stado?
                          Jest na tym forum zaledwie kilku takich jak Ty
                          A do tego jeszcze nie wykluczam, że może być mniej osób niż nicków.
                          • privus Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 16:47
                            A pies to był golony czy strzyżony wszechwiedzący znawco :)
                            • niepoprawnylogin1980 Re: gdzie nasz interes? 06.12.25, 18:37
                              PO ziom urbanoida :)
      • negativum Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 14:07
        strzal_w_punkt napisał:

        > W polityce nie ma przyjaciół ani wrogów. Są interesy. Każdy patriota wybiera in
        > teres kraju. Albo coś się opłaca, albo nie. Jedynie idąc na ryby, zabierasz fla
        > szkę i mydło, flaszka wiadomo, a mydło gdy...;)

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,179551047,179551047,Odnalazl_sie_Herr_Donald.html
        W Afryce. Pewnie pojechał na krokodyle.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 14:30
        Oczywista oczywistość.
        Patrioci wybierają interes narodowy a antypatrioci wybierają ...
        także interes narodowy.
        Tylko innych narodów.
        Natura nie znosi próżni. Jak ktoś nie zadba o swoje to inni skwapliwie to wykorzystują.
        Niemcy, ruscy, Ukraińcy , Amerykanie nawet naród, który nie istnieje czyli "naród" europejski jest dla tych, których zredukowali ważniejszy niż naród polski.
        Nieco wyższy poziom perfidii to "tłumaczenie", ze np rozbrajamy się ( w imię ... obrony przed ruskimi) w imię patriotyzmu. Podobnie z oddawaniem Suwerenności brukselskiemu nowotworowi na ciele Europy. Może i trochę prawdy to jest w tym kiedy "tłumaczą" , ze gdyby zarządzała niezbyt zakamuflowana opcja niemiecka to oddali by jeszcze więcej ale tak czy siak tego typu ustępstwa ze strony opcji nie tak otwarcie antynarodowej zakrawa na absurd.
        • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 17:16
          Od kiedy ty jesteś taki anty PiSowy? Podejrzewam że za czasów PiS daliśmy większą pomoc Ukrainie niż za czasów Tuska.
          Śmieszy mnie w tym kontekst przeciwników Kaczyńskiego że jest sługa Putina. Kaczyński nie lubi Putina a że (prócz pomocy Ukrainie) działa tak że Putin jest z tego zadowolony? Czysty przypadek
          • bobislaw.borboje Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 18:08
            On się skłania ku partii Gaśnicowej

          • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 18:15
            Aktorzy teatralni też odgrywają rolę daleką od swej "rzeczywistej rzeczywistości"/ :)
          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 24.11.25, 18:46
            "Anty PiSowy" ?
            Jestem pro-polski a to, ze obecny reżim pro-niemiecki uznaję za zdecydowanie bardziej toksyczny od rządów PiS to nie znaczy że jestem "anty PiSowy" ale nie oznacza też że jestem zwolennikiem PiS.
            Pomoc daliśmy większą ale tak jak pisałem kiedy ruscy zbliżali się do Kijowa to logika typu "kupujemy sobie czas" miała odrobinę sensu. Tym bardziej, ze mieliśmy czołgi, które można było użyć od razu a nie po uzupełnieniu zaplecza, skomplikowanym szkoleniu itd itp
            Teraz powinniśmy zadbać o SWOJA Armię, nie spłacać długów kraju nominalnie mniej zadłużonego etc etc
            Mnie nie tylko śmieszy ale budzi moje obrzydzenie kiedy lemingi bezmyslnie POwtarzają zarzuty czy raczej oszczerstwa ruskie jakich dopuszczają się sprawcy "resetu" wobec tych co od dawna sypią piach a w tryby (choćby wsparcie euromajdanu, niestety bezwarunkowe) czy wsparcie Gruzji w czasach agresji ruskiej. Kropla polskiej krwi nie spłynęla, nie zostaliśmy wtedy JESZCZE zalani falą Gruzinów, nie dalismy im monstrualnych przywilejów, nie rozbroiliśmy się na ich rzecz, nie zadłużaliśmy się dla nich itd itp a wdzięczność Gruzinów była w owym czasie większa niż obecnie ukraińska.
            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 10:22
              Tak, tak. Dzielcie się dalej na pro-ruskich, pro-niemieckich i pro-watykańskich, bo tamte interesy są ważniejsze od polskich. ;(
              Za mało było dotychczas jeszcze doświadczeń, by w końcu dać dojść do głosu szarym komórkom pod czaszka a nie zaindoktrynowanemu zacietrzewieniu.
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 10:28
                Jeszcze raz, spróbuj się skoncentrować: ja jestem pro-polski.
                A to, ze katolicyzm jest częścią polskości tego nawet najbardziej POszczuty urbanoid nie zaneguje.
                Bardzo dobrze, że się tak troskasz o to żeby dać dojść do głosu szarym komórkom pod czaszka a nie zindoktrynowanemu zacietrzewieniu" ale najlepiej ZACZNIJ OD SIEBIE :)))
                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 10:47
                  niepoprawnylogin1980 napisał:

                  > Jeszcze raz, spróbuj się skoncentrować: ja jestem pro-polski.
                  Kibice piłkarscy też są pro-polscy. Tylko co z tego wynika w codziennym życiu?

                  > A to, ze katolicyzm jest częścią polskości tego nawet najbardziej POszczuty urb
                  > anoid nie zaneguje.
                  A no jest częścią zjawisk w naszym kraju tak jak i środowisko wspomnianych kibiców.

                  > Bardzo dobrze, że się tak troskasz o to żeby dać dojść do głosu szarym komórkom
                  > pod czaszka a nie zindoktrynowanemu zacietrzewieniu" ale najlepiej ZACZNIJ OD
                  > SIEBIE :)))
                  Dziękuję za radę, ale mnie to nie grozi. Nie bywam w takich środowiskach i staram się ich unikać.
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 10:57
                    "...Kibice piłkarscy też są pro-polscy. Tylko co z tego wynika w codziennym życiu?..."

                    Nie za bardzo udało Ci się z katolicyzmem to teraz próbujesz odegrac się na kibicach:))

                    Ofiary POszczucia widzą tylko negatywne kwestie.
                    A patologie sa nie tylko wśród kibiców.
                    Natomiast kibice jako ogół robią więcej niż tyPOwy troll internetowy, który ich że się tak delikatnie wyrażę "krytykuje":))

                    "...Działalność charytatywna kibiców to szeroki zakres inicjatyw społecznych organizowanych przez fanów sportu – najczęściej piłki nożnej – które mają na celu pomoc potrzebującym, wspieranie lokalnych społeczności lub promowanie pozytywnych wartości.

                    Poniżej kilka głównych form takiej działalności:

                    🔹 1. Zbiórki pieniędzy

                    Kibice często organizują:

                    zbiórki na leczenie chorych dzieci,

                    wsparcie dla rodzin ofiar wypadków,

                    pomoc dla zawodników lub działaczy sportowych znajdujących się w trudnej sytuacji.

                    🔹 2. Zbiórki rzeczowe

                    Wielu fanów angażuje się w:

                    akcje „Szlachetnej Paczki”,

                    zbiórki odzieży, żywności, chemii gospodarczej dla domów dziecka czy schronisk,

                    zbieranie krwi (np. akcje „Krew dla życia” organizowane przez grupy kibiców).

                    🔹 3. Inicjatywy lokalne

                    Często obejmują:

                    wspieranie lokalnych hospicjów i szpitali,

                    remonty placów zabaw, szkół czy boisk,

                    akcje integracyjne dla dzieci i młodzieży.

                    🔹 4. Działalaność edukacyjna i społeczna

                    W tym:

                    prowadzenie warsztatów, zajęć sportowych i świetlic kibicowskich,

                    promowanie zdrowego stylu życia lub bezpieczeństwa na stadionach,

                    akcje upamiętniające ważne wydarzenia lokalne i historyczne...."
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 11:23
                      Tego typu bzdety możesz serwować wiernym na swojej parafii.
                      Zadam Ci tylko dwa pytania:
                      1) co się stało z zebranymi pieniędzmi na głodujących murzynów, na których tak skrzętnie
                      zadbał abp Zimoń?
                      2) Gdzie się podziały pieniądze, które zebrał Caritas na poszkodowanych w tragedii Hali Katowickiej?

                      Odpowiedz uczciwie a nie po kościelnemu :)
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 11:31
                        Miotadz się uciesznie:)
                        Jak włożyłeś się beznadziejne z Targowicą to teraz próbujesz tak:)
                        Jak masz jakąś wiedzę to zawiadom odpowiednie służby. Ale pewnie PO wtarzasz bezrefleksyjnie.
                        Księża nie mogą tak jak melon wbrew wyrokowi sądu nie pokazywać dokumentów a wręcz jak pokazuje przykład księdza torturowanego za budowę ośrodka dla poszkodowanych do której to budowy dołożył od siebie są dziś szczególnie opilowywani.
                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 11:49
                          Zadałem konkretne pytanie i prosiłem o taką też odpowiedź a nie malowanie jakichś swoich miraży kościelnych.
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:11
                            Nie znam sprawy więc sie nie wypowiadam.
                            Jak coś wiesz to od tego są odpowiednie instytucje.
                            Czy teraz może przypadkiem dotarło?
                            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:19
                              A co znasz i wiesz, skoro wypowiadasz się z taką samą znajomością poruszanych tematów w wątkach we wszystkich sprawach?
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:49
                                To o czym wiem to się wypowiadam a to o czym nie wiem to sie nie wypowiadam.
                                Tak cięzko to zrozumieć komus kto zupełnie bezrefleksyjnie POwtarza rojenia urbanoidów pomimo tego, że jego "znajomośc" tych spraw to tylko zmanipulowany przekaz przeciwników?
                                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 20:32
                                  niepoprawnylogin1980 napisał:

                                  > To o czym wiem to się wypowiadam ...

                                  I więcej nie trzeba, by to odpowiednio zakwalifikować
                                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 21:16
                                    Bierz przykład i zanim zaczniesz POwtarzać bezmyślnie "mądrości" urbanoidów to przynajmniej spytaj wujka Goggle lub Chat GPT:)
                                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 21:29
                                      I tak bez "pozwoleństwa" plebana weryfikujesz swoją wiedzę? :)
                                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 22:06
                                        Na złość "plebanowi" nie wetyfikujesz i się ośmieszasz?
                                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 02.12.25, 23:50
                                          Skoro jakiś pleban jest dla ciebie tym jedynym autorytetem, to nie wiele już może kogokolwiek zdziwić.
                                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 05:18
                                            Dla ciebie autorytetem jest urban i dlatego nie POtrafisz ogarnąć tego jak bardzo ośmieszasz się na tym forum?
            • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 00:05
              No nie, daliśmy Kraby aby później kupic sobie gorsze K9. Daliśmy Leopardy które były prawie najnowocześniejsze w polskim wojsku. Tylko że ja tego nie nazywam rozbrojeniem jak ty
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 08:23
                Daliśmy wiele rzeczy ale ja podkreślam czołgi starsze ale część gruntowanie zmodernizowanych bo one były od razu do użycia.
                A co do oddawania uzbrojenia to ciekawy wątek. Czy mógłbyś rozwinąć?
                Nie jest to rozbrajanie? A może zbrojenie przez rozbrajanie?
                • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 28.11.25, 10:20
                  To pokaż swój jakiś wpis sprzed 2 lat jak ty nazywała dawanie krabów że to jest nasze rozbrajanie się. Teraz nie dajemy krabów i według ciebie to jest rozbrajanie się. Nie mam pretensji dla Kaczyńskiego że pozwolił dać nasze 54 kraby Ukrainie. Było to dla dobra naszego państwa. Mam pretensję do Kaczyńskiego że jeszcze w 22 roku przyjmował oficjalnie w Polsce przyjaciół Putina i się tym chwalił.
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 28.11.25, 15:03
                    Już pędzę!!!
                    Będę przeszukiwał swoje wątki sprzed dwóch lat bo sobie tego życzysz:)
                    Sam odpowiedź na pytanie czemubueaxasz że oddawanie sprzętu wojskowego to nie rozbrajanie.
                    O jakich przyjaciolach Putina piszesz?
                    Masz pretensje do Kaczyńskiego a do sprawców resetu, utrwalania ruskiej wersji Smoleńska, stawania po stronie Rosji i Białorusi podczas wojny hybrydowej nie
                    masz pretensji?
                    • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 30.11.25, 20:32
                      Faktycznie trudno coś twojego sprzed 2 lat znaleźć. Więc nic dziwnego że nie wiesz o tym jaka impręze dla nich w Warszawie PiS urządził
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 01.12.25, 06:51
                        Odpowiedz na wcześniej zadane pytania.
                        • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 02.12.25, 08:58
                          Reset robił przede wszystkim Obama. Polska się do tego dostosowała. Ale jak jest rosyjska wersja smoleńska? Jest polska oraz pisowska. Oczywiście jestem za polską .
                          Jeszcze w ubiegłym roku morawiecki przekonywał że Orban to jego przyjaciel. Faktycznie ostatnio trochę gorzej go osądza. Pewnie nie wiesz z kim lubi się ściskać Orban?
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 11:19
                            Czyli jak nie wina PISSS to wina Obamy 🤣
                            A co do Smoleńska to napaść ruskich na Ukrainę nie dała do myślenia?
                            Orban prowadzi politykę z każdym byle to było dobre dla Węgier. Daj i nam nam Boże taka klasę polityczną, która dbała by o polski interes narodowy.
                            • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 21:20
                              Akurat znawcy mówią że przez ten reset Obamy USA więcej straciło niz zyskało. A kto zrobił kongres przyjaciół Putina w 22 roku w Warszawie? Można było by zrobić wtedy kongres popierających Ukrainę
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 07.12.25, 06:52
                                A my to co?
                                Nie straciliśmy choćby na kontrakcie gazowym?
                                W 22 zrobiliśmy sporo dla Ukrainy, także zarzut w postaci braku jakiegoś kongresu jakby nietrafiony.
                                • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 07.12.25, 07:49
                                  PS
                                  Żeby było jasne, kontrakt gazowy podpisaliśmy przed resetem ale chodzi o politykę wobec odwiecznych przyjaciół ze wschodu w ogóle.
                                • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 07.12.25, 17:13
                                  Faktycznie kiedyś kaczyński zgodził się żeby do ceny co była dodać jeszcze 10% wartości.
                                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 08.12.25, 19:23
                                    Wina Pissss 🤮
                                    Na szczęście coraz to mniejszej grupie lemingów wystarcza takie "tłumaczenie"🙂
                                    • stasi1 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 08.12.25, 21:08
                                      Oczywiście, skoro płaciliśmy za coś 100 dolarów według umowy. kaczyński zgodził się płacić 110 bo tyle sobie zażyczyli rosjanie w aneksie do umowy w 2006 roku
                                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 05:06
                                        Skoro już tak rozpaczliwie czepiasz się tego "argumentu" to powinieneś wpisać przynajmniej na wyszukiwarkę albo chat gpt.

                                        "...Aneks 2006 był skutkiem wieloletniej zależności od Rosji i braku dywersyfikacji, a nie winą jednego konkretnego rządu.
                                        Rząd z 2006 r. znalazł się w sytuacji wymuszonej i później rozpoczął działania, które wzmocniły naszą pozycję.
                                        Dlatego uproszczenie typu „to wszystko wina PiS” jest nieuczciwe.
                                        To konsekwencja wieloletnich procesów, nie jednego podpisu...."

                                        A co najlepsze w kontekście uporczywego: "wina PiSSSSSS":

                                        "...Oto konkretne działania, które naprawdę wzmocniły pozycję Polski wobec Rosji:

                                        ✔ Terminal LNG w Świnoujściu

                                        Projekt został zainicjowany i uruchomiony formalnie w 2006 r. (rząd PiS).

                                        Terminal zaczął działać w 2015 r.

                                        Bez LNG Polska nadal byłaby uzależniona od Rosji.

                                        ✔ Strategia dywersyfikacji dostaw gazu

                                        Przyjęto ją w 2006 r. i to był przełom.

                                        To wtedy po raz pierwszy zapisano, że celem jest odejście od rosyjskiego monopolu.

                                        ✔ Prace nad Baltic Pipe

                                        Pierwsze analizy i odnowienie idei Baltic Pipe ruszyły w 2006–2007 r.

                                        ✔ Rewersy i rozbudowa połączeń gazowych

                                        Po 2006 r. przyspieszono rozwój interkonektorów.

                                        ➡ To wszystko wzmocniło pozycję negocjacyjną Polski w kolejnych latach.

                                        Można więc uczciwie powiedzieć:
                                        PiS miał istotny wkład i rozpoczął kluczowe projekty dywersyfikacyjne...."
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 02.12.25, 23:52
                      Szkoda, że ten obraz ani razu nawet na cal nie chce przemówić do ciebie. :)
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 03:43
                        I kto to pisze:)))
                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 10:49
                          Ten, do którego przemówiły już dawno obrazy kościelne :)
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 12:50
                            Do Ciebie nie przemawiają fakty i dane, które podstawiam Ci pod nos:)
    • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 11:51
      Niepoprawny loginie, czy Ty aby nie jesteś.....?
      Moim zdaniem na postawie tego, co pisałeś wcześniej i tu piszesz to JESTES..... i być może nawet nie piszesz z Polski. Ale skąd piszesz, to mniej istotnie.

      "Gdyby zamiast bezwarunkowej pomocy dla Ukrainy Polska postawiła warunki: zakaz banderyzmu (niestety tego nie udało się osiągnąć nawet w Polsce!!) na Ukrainie oraz weksle na odbudowę powojenną to i nasza pomoc nie traciła by tak szybko poparcia wśród Polaków."

      W którym momencie Twoim zdaniem Polska powinna postawić warunki zakazu banderyzmu i uzależnić od tego swoją pomoc Ukrainie? Tak konkretnie. A może w ogóle zgodnie z wolą CCCP nie powinna przyjmować uchodźców i czekać, aż Putin "wypleni faszyzm z Ukrainy i dopiero wtedy pomagać?

      "Dodatkowo w sytuacji kiedy ruscy zbliżali się do Kijowa a my daliśmy im czołgi, które w przeciwieństwie do czołgów "zachodnich" mogły być użyte od razu to miało sens."

      Pierwsze dni to akurat sami Ukraińcy odparli atak rosyjskiego agresora, a czołgi były bardzo pomocne w dalszej walce.

      Pisząc dalej, że nie ma sensu pomagać Ukrainie, bo pokój jest przesądzony?
      Przecież sam wiesz, że do pokoju to daleka droga, czy Rosja przestałą atakować chociażby cywilów na Ukrainie?

      A dalej w wątku ukraińskim dajesz przykład Gruzinów i generalizujesz tak, jak Ci wygodnie.

      Jak to u Ciebie, dla Ciebie Rosja to nie agresor, ale jest też coś innego, w tym poście nie atakujesz Niemców i UE.

      O tyle masz też rację, że warto pamiętać i porozumieć się co do hitorii. Ale zapominasz, czy celowo pomijasz, że obecnie to Ukraina wiąże siły rosyjskie, a pokój na trumpowskich, czy putinowskich warunkach to chociażby osłabia o 40% armię ukraińską stojącą między nami a Rosją, Ale Ty przecież o tym wiesz Zapewne też domyślasz się, że obecna linia frontu opiera się przeszkody naturalne.
      A więc osłabienie Ukrainy i dodatkowo przesunięcie granic, gdzie nie będzie przeszkód naturalnych to nie za dobra wiadomość dla Polski.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 14:42
        Jestem Polakiem i piszę z Polski.
        A Ty jesteś Polakiem czy "dumnym" udawaczem Polaka?

        Powinniśmy żądać zakazu banderyzmu juz w czasach Majdanu.
        Ale jeszcze pomimo przespania czasów kiedy ta zbrodnicza ideologia była mniejszością i teraz kiedy mamy do czynienia z masowym wręcz bałwochwalczym kultem to najlepszy czas był wtedy kiedy zagrożenie ruskie było wręcz śmiertelne.
        Teraz już nie jest tak dobry czas ale jako, że cały czas nas doją to jeszcze ostatni dzwonek żeby przynajmniej na tyle sprawę nagłośnić żeby nie było tak jak teraz, ze wielu Ukraińców nie jak zboczonych zwyrodnialców czczą.
        Jeśli chodzi o przesądzony pokój to przeczytaj jeszcze raz , zwracając przy okazji uwagę na emotikon na zakończeniu zdania.
        "...Jak to u Ciebie, dla Ciebie Rosja to nie agresor..."
        Skąd ten "wniosek"?
        "...ale jest też coś innego, w tym poście nie atakujesz Niemców i UE..."
        To jest wątke na inny temat jak nie zauważyłeś. Dotyczy bardziej odwiecznych "przyajciół' ze wschodu a o odwiecznych "przyjaciołach" zza Odry pisałem wielokrotnie w innych wątkach.

        "...A dalej w wątku ukraińskim dajesz przykład Gruzinów i generalizujesz tak, jak Ci wygodnie...."

        Na czym polega domniemana "generalizacja"?
        To nie jest wątek "ukraiński" tylko POLSKI.

        "Porozumieć się co do historii" to w/g Ciebie milczenie wobec masowego , fanatycznego kultu zbrodniarzy masowo mordujących Polaków?
        Co do niemieckich "przyjaciół" to najpierw reparacje, które i tak nie zrekompensują utraty elit, niewoli sowieckiej etc
        A wiesz, ze oprócz granicy z Ukrainą mamy z ruskimi ponad 200 km granicę a z Białorusią ponad 400 km
        Uważasz, że atak ruskich przez Białoruś należy wykluczyć?
        Bo ja uważam, ze przede wszystkim powinniśmy zadbać o swoją armię , o to żeby przemysł zbrojeniowy nie był krępowany unijnymi i klimatycznymi absurdami oraz żeby naród polski przestał być jednym z najbardziej rozbrojonych narodów bo uzbrojony naród to element odstraszający na równi z Armią. A już tym bardziej rsucy wiedzą, że czasem łatwiej nas pokonać niż okupować.
        • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 17:20
          .................
          "To nie jest wątek "ukraiński" tylko POLSKI."
          ...................
          Tak szczególnie patriotyczny i polski, akurat teraz.
          Dla Ukrainy, dla bezpieczeństwa Polski nie pora na skłócanie naszych narodów zagrożonych jak nigdy przez Rosję, z żadnego Twojego wpisu takiego wniosku nie sposób wyciągnąć.
          Przypadek???

          Zamykasz oczy i liczysz tylko i wyłącznie na USA tym razem z urzędującym prezydentem Trumpem zwanym przez niektórych Krasnowem?
          A ze wszystkich stron szczególnie od zachodu Twoim zdaniem są wrogie Niemcy być może Twoim zdaniem z jedyną prawdziwą godną uwagi partią prawicową AFD?
          Na AFD podobnie jak Rosję nie skarżyłeś się, a jeżeli chodzi o Ukrainę, Niemcy, UE to ciągle coś Ci się przypomina. Trudno oficjalnie nie nazwać Cię jako prorosyjski troll.
          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:09
            Jesteś plugawym oszczercą.
            Ale na częściowe usprawiedliwienie dodam, że być może robisz to tylko z głupoty jaką epatujesz w tym wątku.
            Przez takich skretyniałych trolli jak ty ruscy mają ułatwiona robotę. Bo z uwagi na permanentne nadużywanie tego typu oszczerstw totalnie rozmyty został problem nie tylko trolli ale i agentów ruskich.
            Uważam, ze przez takich wspólników banderowskich jak ty skłócenie naszych narodów już od jakiegoś czasu jest faktem. Jeśli ktoś myśli, że Polacy ocaleni z ukraińskiego ludobójstwa , ich rodziny i wszyscy patrioci przełkną fanatyczny kult zwyrodnialców to albo jest głupcem albo zadaniowanym przez banderowców albo nawet ruskich, dla których kult UPA, SS Galizien itp syfu to jeden z pretekstów do napaści.
            Po raz kolejny (może tym razem dotrze): liczę tylko na nas, na Polaków.
            O kwestie, których nie przeskoczymy (typu np rozpoznanie satelitarne) powinnismy bardziej zadbac niż o gwarancje. Bo te nie zaszkodzą bo co prawda nie wiemy jak zachowa się NATO ale putin też tego nie wie.
            Ale biorąc pod uwagę to jak nas już nie raz "sojusznicy" zdradzili to ważniejsze są konkrety od mglistych gwarancji.
            Co do AFD to smieszy mnie jak to lemingi (poniekąd słusznie) ekscytuja się wypowiedziami jej drugoplanowych działaczy a przez dekady ignorowały odniesienia do granic z 37 w niemieckiej konstytucji czy co gorsza niemieckie wtrącenie się w sprawy polskie i drenaż gospodarczy Polski.
            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:23
              niepoprawnylogin1980 napisał:

              > Jesteś plugawym oszczercą.

              Jakież to typowe dla tych, którzy zamiast złotego milczenia dają upust swemu jestestwu.
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 18:51
                Skoro bezmyślnie POwtarzasz KOmpletnie zmanipulowane wersje i jeszcze "oceniasz" to przynajmniej staraj się nie być wspólnikiem plugawych oszczerstw.
                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 00:34
                  Nie każdy chce być takim zindoktrynowanym kibolem :)
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 05:19
                    Lepiej być zindoktrynowanym urbanoidem?
            • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 19:20
              "Jesteś plugawym oszczercą."
              .........................

              Widocznie nie wiesz, co sensownego masz odpisać, to walisz inwektywami.

              Powtarzam, szczególnie nie pora na antagonizowanie narodu polskiego i ukraińskiego, co dziwnym trafem czynisz.
              To naprawdę leży w interesie Rosji.

              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 20:28
                To jest odpowiedź na plugawe oszczerstwo jakiego się dopuściłeś:

                "...Trudno oficjalnie nie nazwać Cię jako prorosyjski troll..."

                Nie wiesz co czynisz i z głupoty robisz wszystko żeby zdyskredytować kwestię ruskiego nie tylko trollingu ale i agentury jaką w Polsce zapewne ruscy mają?
                Powtarzam, przyzwolenie na bałwochwalczy kult zwyrodniałych sadystów, którzy dopuszczali się na Polakach zbrodni niewyobrażalnych dla choćby odrobinę cywilizowanych ludzi to dopiero skuteczne działanie na rzecz poróżnienia Polaków i Ukraińców.
                • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 13:59
                  niepoprawnylogin1980 napisał:


                  > Nie wiesz co czynisz i z głupoty robisz wszystko żeby zdyskredytować kwestię ru
                  > skiego nie tylko trollingu ale i agentury jaką w Polsce zapewne ruscy mają?
                  > Powtarzam, przyzwolenie na bałwochwalczy kult zwyrodniałych sadystów, którzy do
                  > puszczali się na Polakach zbrodni niewyobrażalnych dla choćby odrobinę cywilizo
                  > wanych ludzi to dopiero skuteczne działanie na rzecz poróżnienia Polaków i Ukra
                  > ińców.

                  Niech Ci będzie, nie jesteś ruskim trollem, Ty tylko tak piszesz, jakbyś był pełnokrwistym proradzieckim sympatykiem. Sorry, ale odpuść sobie ton, jakim piszesz.

                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 16:52
                    Dosyć perfidne to przyznanie się do odzczerstwa.
                    Ale skoro już ściągasz dyskusje na ten POziom to zrewanżuje się w tym samym 'stylu".
                    Niech Ci będzie nie jesteś ani ruskim ani banderowskie trollem, Ty tylko piszesz jakbyś był pełnokrwistym sympatykiem zboczonych zwyrodnialców banderowskich i jednocześnie chlastajac ruskimi oszczerstwami jak małpa brzytwą piszesz tak jakbyś chciał kompletnie ośmieszyć kwestię rozpoznania ruskiego trollingu.
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 00:35
                      Pokłoń się swemu abp Michalikowi :)
                    • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 08.12.25, 19:35
                      niepoprawnylogin1980 napisał:

                      > Dosyć perfidne to przyznanie się do odzczerstwa.
                      > Ale skoro już ściągasz dyskusje na ten POziom to zrewanżuje się w tym samym 'st
                      > ylu".
                      > Niech Ci będzie nie jesteś ani ruskim ani banderowskie trollem, Ty tylko piszes
                      > z jakbyś był pełnokrwistym sympatykiem zboczonych zwyrodnialców banderowskich i
                      > jednocześnie chlastajac ruskimi oszczerstwami jak małpa brzytwą piszesz tak ja
                      > kbyś chciał kompletnie ośmieszyć kwestię rozpoznania ruskiego trollingu.

                      Widać, kto najbardziej Cię boli na wschodzie od naszych granic.
                      Nie jest to przeciwnik Rosji.
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 05:12
                        Nie wiem co Ty tam widzisz podczas tych swoich wizji.
                        Wielokrotnie pisałem o ruskim zagrożeniu. Jak nie dotarło to już nic na to nie poradzę. Zauważyłem, ze zmuszanie do ciągłego powtarzania to jedna z metod trolli stosowana nie tylko na tym forum.
                        Natomiast co do "logiki" typu "skoro ruscy nam zagrażają to wspieramy banderowskich zwyrodnialców" to budzi we mnie obrzydzenie. Gdybyś żył w czasach stalinowskich to zwalczyłbyś wszelką krytykę niepodważalnego sojuszu z ZSRR za pomocą straszenia odwetowcami z Bonn?
                        • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 09:31
                          "Natomiast co do "logiki" typu "skoro ruscy nam zagrażają to wspieramy banderowskich zwyrodnialców" to budzi we mnie obrzydzenie. Gdybyś żył w czasach stalinowskich to zwalczyłbyś wszelką krytykę niepodważalnego sojuszu z ZSRR za pomocą straszenia odwetowcami z Bonn?"

                          Ruscy nam zagrażają, ale trzeba walczyć ramię w ramię z nimi przeciwko banderowcom. No nie walczyć wprost z bronią w ręku, ale milcząco popierać CCCP i tłumaczyć to tym, że walczą przeciw banderowcom dla naszego dobra, dla rozszerzenia naszej wspólnej granicy bezpieczniejszej, niż tej z Ukrainą. Tym bardziej, że na zachodzie jest inny wróg przynajmniej do kiedy nie rządzi tam AFD.
                          Bo AFD ma potencjał porozumienia z Putinem i będzie OK.
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 09.12.25, 21:17
                            "... Ruscy nam zagrażają, ale trzeba walczyć ramię w ramię z nimi przeciw banderowcom (...) tłumaczyć tym, że (ruscy) walczą przeciw banderowcom dla naszego dobra, dla rozszerzenia naszej wspólnej granicy bezpieczniejszej , niż tej z Ukrainą"
                            POtrafisz wskazać gdzie tak napisałem czy to KO lejne oszczerstwo wyjątkowo plugawe nawet na tle wcześniejdzych?
              • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 20:37
                adam.eu napisał:

                > "Jesteś plugawym oszczercą."
                > .........................
                >
                > Widocznie nie wiesz, co sensownego masz odpisać, to walisz inwektywami.
                >

                Jest to chyba jedyne, co w życiu udało mu się opanować.
                • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 21:19
                  Ten który dopuszcza się uporczywego POwielania "mądrości" urbanoidów zamiast się nieco ogarnąć kiedy podstawiłem mu pod nos fakty to jeszcze się POgrąża POpierając proceder rzucania plugawych oszczerstw wobec innych forumowiczów.
                  • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 21:36
                    Stałeś się już "innymi forumowiczami"? :)

                    Sięgnąłeś do cudu z własnym "body" bez drożdżowej używki? :)
                    • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 22:04
                      Nie zrozumiałeś?
                      Czy poprzednie mądrości jakoby ksieza byli odpowiedzialni za Targowicę bo ułamek procenta poparł a większość była przeciw to efekt działania 'drożdżowej używki"?
                      • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 23:04
                        Robisz za mentalnego bliźniaka storima"
                        Obaj na potęgę walicie w swe galoty i cieszycie się, że jest wam ciepło. ;)
                        • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 25.11.25, 23:47
                          GWniany KOmentarz.
                          Nie tylko totalnie się ośmieszyłeś wklejając urbanoidalne bzdury ale jeszcze się POgrążasz takimi "KOmentarzami"🤮🤮
                          • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 14:51
                            To się chłopcze chociaż wykąp.. Zaduch nie sprzyja zdrowiu :)
                            • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 16:42
                              Wiesz to z autopsji?
                              • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 11:43
                                A higieny w szkole nie uczyli? :)
                                • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 12:44
                                  Ciebie chyba nie:)
            • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 02.12.25, 13:10
              Na mój powyższy post opisałeś Nipoprawny loginie cyt:

              "Jesteś plugawym oszczercą"

              Nieładnie, z którego mojego zdania tak sądzisz o ile w ogóle tak naprawdę sądzisz?
              Tak sobie przeczytałem teraz całą odpowiedź pomimo, że mnie obraziłeś, i uważam, że nie uzasadnisz swoich pomówień.

              Mam jeszcze pytanie, napisałeś we wcześniejszym poście:

              "Powinniśmy żądać zakazu banderyzmu juz w czasach Majdanu."

              To jest Twoja indywidualna ocena?
              I od kogo, od Janukowycza, Putina, czy tych z Majdanu?
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 02.12.25, 16:40
                Napisałeś:
                "trudno nie nazwać cię oficjalnie jako prorosyjski troll"
                Nie wiesz co czynisz?

                To jest moja ocena, powiem więcej - jeszcze przed Majdanem powinniśmy reagować na rozwijający się kult banderowców.
                Już nawet znaczna część posłów tak uważa. Ale niestety opcja zd radziecka odrzuciła wniosek antybabderowski.
                Co abstrahując od skandalicznie antypolskiego PO sunięcia nie dziwi.
                Natomiast zadziwiła mnie postawa Mentzena. Czyżby przestraszył się tego, że jest na ukraińskiej liście "myrotworec" bodajże?
                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 01:34
                  Niewiele wiesz na temat abp Andrzeja Szeptyckiego, którego postać była i jest przedmiotem wielu kontrowersji, m.in. ze względu na jego rolę w relacjach polsko-ukraińskich po I wojnie światowej. Jego postać stała się kluczową dla historii Ukrainy i procesów narodowotwórczych w Europie Środkowej i Wschodniej na przełomie XIX i XX wieku. W reakcji polskiego Kościoła ktolickiego upatruję się w tej sprawie nienawistnego jatrzenia, co doprowadziło - co w konsekwencji w moim odczuciu - do zdziczałej rzezi wołyńskiej w czasie II wojny światowej. Jako swego rodzaju ciekawostkę można przytoczyć fakt, że proces beatyfikacyjny abp Andrzeja Szeptyckiego był w przeszłości przerwany dwukrotnie przez kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jest na ten temat sporo opracowań zarówno historycznych jak i literatury. Sprawa nie jest wcale taka zerojedynkowa i przed powielaniem jedynie słusznych "prawd" jednej czy drugiej strony słusznie by było się zastanowić nad przyczynami tych bardzo przykrych zaszłości.

                  Postawa Mentzena jest taka, jakie środowisko wokół siebie zgromadził i nic więcej.
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 11:38
                    Po tym jak ośmieszyłeś się na maksa w kwestii Targowicy przebijasz kolejne dna.
                    Rzezi wołyńskiej nie są winni ukraińscy zbrodniarze tylko ... Kościół Katolicki?!?!
                    Straszne jest to jak antyklerykalny fanatyzm potrafi zredukować swe ofiary.
                    To chyba najbardziej ohydna próba wybielania sprawców z jaką się zetknąłem.
                    Nie są winni sprawcy? Więc może odpowiedz na pytanie, czemu największa skala tego zdziczenia była na Wołyniu gdzie przed wojną wojewodą był ukrainofil?
                    Co do zachowania się Mentzena w tym głosowaniu to jakie środowisko masz na myśli, którego postawę miał reprezentować w tym głosowaniu?
                    Bo w/g mnie to wyborcy i działacze Konfederacji są za penalizacją banderyzmu. Nawet ta jego część składowa Konfy nie jest aż tak "wolnościowa".
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 19:05
                      Sam nie wiesz co czynisz i w co się pakujesz. Tak właśnie wyglądają skutki bezmyślnego parafianizmu. Nic nie przemawia na rzecz prawd głoszonych w jakiejś jednej religii bardziej, niż na rzecz innej. Można się przy tym niestety nieźle i bardzo łatwo pomylić, gdy wybiera się obrządek jednej religii z pośród wielu tysięcy istniejących.

                      Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej wówczas, gdy pojawia się wiele przyczyn do wzajemnej nienawiści powodowanej zakapturzoną nietolerancją. W takich sytuacjach zadaniem religii powinno być angażowanie się i dawanie wielu przykładów do pojednania a nie do zaogniania sytuacji i stosunków międzyludzkich. A tak niestety nie było i nie jest.

                      Tak więc szanowny religiancie, nawet najprawdziwsze i najświętsze dogmaty mogą przynieść bardzo złe skutki, kiedy nie wiąże się ich z zasadami społecznymi opartymi na chciejstwie i szkodliwej dogmatyce, a nie na etyce i potrzebach społecznych. Szermowanie w takich sytuacjach jakimś pojęciem jakiejś moralności jawi się tutaj jedynie jako sekciarski wytrych, bo swoją moralność posiada tak samo każdy bandyta i złodziej. W tej kwestii katolicyzm niesie za sobą tyle samo doktrynalnych sprzeczności w swoim głoszonym słowie i naukach społecznych, co czarnych kart podsumowujących jego dotychczasowe wiekopomne dzieło.

                      Ktoś kiedyś powiedział - niestety nie przypominam sobie autora - że Bóg przykłada się tylko do zachowania gatunku, a nie jednostek. Nieco bardziej precyzyjnie i przystępnie wyjaśniła tę myśl Maria Konopnicka w wierszu: "A jak poszedł król na wojnę".
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 08:43
                        Nie wiem co te urbanoidy mają pod sufitem 😂
                        Nawet jak ośmieszy się wielokrotnie to cały czas jest przekonany, że to nie on jest ciemny jak kwit na węgiel i zapiekły w swym fanatyzmie tylko próbuje rozpaczliwie przenosić swoje sprawki na ... "religjantow"🤣
                • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 13:37
                  "Napisałeś:
                  "trudno nie nazwać cię oficjalnie jako prorosyjski troll"
                  Nie wiesz co czynisz?
                  "

                  Napisałem również, mniej więcej, że nie wiadomo, czy piszesz z Polski. Uważam, że mój wpis nie jest dla Ciebie dziwny, doskonale wiesz, że ciągle atakujesz Ukrainę, atakujesz UE, atakujesz Niemcy.
                  Wypisz wymaluj jest to w obecnej chwili na rękę Rosji, ale być może chcesz zwiększyć granicę z tym krajem? Być może chcesz, aby Putin przeprowadził denazyfikacje i demilitaryzuję Ukrainy?
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 16:08
                    Czyli jesteś nie tylko plugawym ale i notorycznym oszczercą.
                    Masz mentalność komunistów, którzy wszelką krytykę sojuszu z ZSRR komentowali w ten sposób, że jest to wypisz wymaluj na rękę odwetowcom z Bonn.
                    Teraz wektory się zmieniły ale mentalność przepoczwarzona co prawdą ale dalej wegetuje.
                    Nie wiem czy jesteś zadaniowanym trollem czy jesteś tak zredukowanu, że działanie na rzecz Polski kojarzy się Tobie tylko w taki sposób.
                    • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 16:46
                      "Czyli jesteś nie tylko plugawym ale i notorycznym oszczercą"

                      Oszczercą, a przynajmniej świadomym kłamliwym forumowiczem to byłbym, gdybym napisał, że nie działasz dla dobra Rosji. Obecnie szczerze atakujesz UE i Ukrainę i oszczędzasz Rosję. Pewnie też podoba Ci się wypowiedź Nawrockiego, że Ukraina NIGDY nie powinna przystąpić do NATO.
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 10:09
                        PO raz KOlejny łżesz jak bura suka. Wielokrotnie pisałem o potrzebie zbrojenia się tak żebyśmy byli gotowi na atak ruskich.
                        Oczywiście mam nieco inne zdanie niż ci którzy co prawda krytykują ruskich ale uważają , że powinniśmy rozbrajać się, krępować nasz przemysł zbrojeniowy unijnymi debilizmami , pozostawać jednym z najbardziej rozbrojonych narodów Europy etc etc
                        • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 18:23
                          "PO raz KOlejny łżesz jak bura suka. Wielokrotnie pisałem o potrzebie zbrojenia się tak żebyśmy byli gotowi na atak ruskich."

                          Twierdzisz, co sam miałeś pisać. No i??? Co z tą suką?

                          Czy chodzi Ci o to, że moim oczom rzuca się Twoją nienawiść do UE do Niemiec i szukasz dziury, jak w sposób szlachetny dobrać się do Ukraińców? Może to jednak nie nienawiść, a wyrachowanie?

                          "Oczywiście mam nieco inne zdanie niż ci którzy co prawda krytykują ruskich ale uważają , że powinniśmy rozbrajać się, krępować nasz przemysł zbrojeniowy unijnymi debilizmami , pozostawać jednym z najbardziej rozbrojonych narodów Europy etc etc"

                          Miałem co innego napisać, ale gdyby CCCP zgadzał się z Twoim zdaniem, to co by robił?
                          TO SAMO CO TY.
                          A więc chyba zgadzacie się ze sobą?
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 20:10
                            Powiem więcej, na tym forum, bodajże nawet w tym wątku kiedy ktoś zamieścił niepełna listę ruskich zbrodni na Polakach
                            to przypomniałem jeszcze o innych zbrodniach.
                            To dodatkowy wykrzyknik w kwestii Twoich łgarstw.
                            Swoje oszczerstwa opierasz na swoich oszołomstwach do tego uporczywie powielasz mechanizmy stalinowskiej propagandy (wektory się zmieniły ale metodologia wypisz wymaluj identyczna).
                            I jeszcze skandaliczne odwracanie kota ogonem. To na Ukrainie zapanował wręcz bałwochwalczy kult zwyrodnialców
                            ale to ja jestem winny ..."nienawiści".
                            Podobnie z odwiecznymi "przyjaciółmi" zza Odry. Po dziś dzień nie uregulowali kwestii odszkodowań, wtrącają się w polskie sprawy, drenują nas gospodarczo, wspierają separatyzm itd itp
                            Kto winny?
                            Nie sprawcy tylko ten kto o tym piszę.
                            To, że ue przepoczwarza się uporczywie
                            to także moja wina bo o tym piszę?
                            PS
                            Rozwiń kwestię jak to napisałeś: CCCP.
                            • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 21:03
                              Niepoprawny loginie, Twoje słowa to miód na serce Putina:

                              "To na Ukrainie zapanował wręcz bałwochwalczy kult zwyrodnialców"

                              Antagonizowanie społeczeństw państw UE to cel CCCP.

                              A Ty CCCP pomagasz.
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 04:01
                                Czyli gdyby np Putin był przeciwnikiem kanibalizmu to my mamy być zwolennikami?
                                Tego typu postawy to dopiero miód na jego serce.
                                Sprowadzanie rzeczywistego zagrożenia ruskiego do tak absurdalnych "argumentów", że mamy milczeć wobec na tyle skandalicznego co masowego i wręcz bałwochwalczego kultu zbrodniarzy bo nasza krytyka może być w pewnym stopniu zbieżna z tym co głosi Putin to nawet gorzej niż absurd.
                                Tym bardziej, że pretekstem do ataku na Ukraine nie była debanderyzacja tylko denazyfikacja.
                                To w/g Twojej "logiki" to raczej krytyka nazizmu jest na rękę Putinowi bardziej niż krytyka banderyzmu.
                                A już takie tezy jak swego czasu wygłosił bodajże komisarz unijny (ZSRE), że po Warszawie przemaszerowało 60 tys nazistów to dopiero miód na serce Putina.
                                Nie wiemy co planuje Putin. Ale zapewne jeszcze zanim rozpętał wojnę hybrydową przeciw Polsce (pamiętasz może jak POlitykierzy KO alicji Obciachu stawali wtedy przeciw Polsce?)to nie na rękę była mu silna Polska.
                                I dalej nie wiemy co tam mu się roi pod sufitem. Ale skoro sam kiedyś stwierdził, że upadek ZSRR to straszna katastrofa to nie wiadomo czy restauracja jakieś mutacji ZSRR nie chodzi mu po głowie.
                                A naprawdę nie trzeba być geniuszem żeby przewidzieć tego jaki konflikt wygeneruje przenoszenie kultu bandery na teren Polski.
                                Teraz spróbuj jednak pomyśleć ilu jest Ukraińców w dużych miastach (nie mówiąc już o Białorusinach, Gruzinach itp) i połącz kropki.
                                Czy silna, zjednoczona Polska ma większe szanse na obronę przed ruskimi czy nie tylko rozbrojeni ale i skonfliktowani ze swymi mniejszościami Polacy byliby łatwiejszym łupem dla Putina?
                                • adam.eu Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 17:28
                                  "Czyli gdyby np Putin był przeciwnikiem kanibalizmu to my mamy być zwolennikami?"

                                  Zapytała Pani dzieci w przedszkolu. No dobrze, może w szkole 8 latka.
                                  I jaką odpowiedź uzyskała?
                                  Pewnie, że Putin to dobry człowiek?

                                  Uważam, że w każdym państwie, w każdym człowieku jest coś, za co kogoś wypada szanować, nawet NIEMCA, a nie tylko Putina, szczególnie za to, że trudno go posądzić o kanibalizm.
                                  Z tym szanowaniem, to przesadziłem, ale trudno totalnie nie zgadzać się ze wszystkim. A więc zgadzam się, że Putin nie tylko nie jest zwolennikiem kanibalizmu, ale totalnym i szczerym przeciwnikiem.
                                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 18:13
                                    No więc skoro Putin jest wrogiem kanibalizmu to każdy kto podziela jego wrogość to szczery, ruski troll masę in CCCP?
                                    Taka jest "logika" na POziomie przedszkolaka, no może 8 latka?
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 19:19
                      Pewne stany kondycji i funkcjonowania w społeczeństwie można sprowadzić do stwierdzenia, że nieuctwo rodzi przesądy. Ono z kolei prostą już drogą prowadząc do przesady w oddawaniu czci swoim bóstwom, jednocześnie je ośmiesza.
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 10:37
                        Dosyć uPOrczywie udowadniasz jak antyklerykalne przesądy POtrafią wyprać mózgownicę😂
                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 04.12.25, 20:12
                          W przeszłości na temat racjonalności naiwnego klerykalizmu w religiach i parafialnej religijności sporo mieli do powiedzenia m.in. tacy starożyrni myśliciele jak: Platon, Ciceron i Aureliusz Augustyn (św. Augustyn), natomiast z nowożytnych T. Hobbes i D. Hume, Wolter i A.N. Condorcet, G.W.F. Hegel, L. Feuerbach i M. Weber.

                          Przełomowość tych poglądów polega nie tyle nawet na pokazywaniu, że klerykalizm jest zjawiskiem społecznym, czy też na pokazywaniu, że w jego dziejach dokonywały się procesy (nazywane „odczarowywaniem świata”), co na uświadamianiu, że coraz bardziej racjonalna religia i religijność stanowiły istotne wsparcie dla narodzin takiej potęgi współczesnego świata, jaką jest kapitalizm. Przełom w tym podejściu był tak głęboki, że należałoby w końcu w teologii religijnej zacząć odróżniać utrwalone staropogańskie tradycje i poglady od zmieniającej się rzeczywistości.

                          Popełniasz cięgle błędy swego klerykalnego wnioskowania związane zarówno z posiadanych zdolności dedukcyjnych jak i ze struktury logicznej budowanych wniosków. Bez zastanowienia się, a czym polegają występujące między nimi istotne różnice, nawiązujesz do znanych humorów z zeszytów szkolnych.
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 16:46
                            Jak już się KO mpletnie wyłożysz tak jak z Targowicą to zawsze jeszcze możesz spróbować "rozmyć" takim pustosłowiem:)
                            Ale skoro już chcesz dyskusji z tej perspektywy to zastanów się czy Europa była liderem świata kiedy była chrześcijańska i porównaj z tym jak dziś jest podbijana, zastanów się też nad tym, że my pokonaliśmy sowietów dzięki temu, że wtedy Kościół wtrącał się do polityki mniej więcej tysiąc razy bardziej niż teraz etc
                            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 23:40
                              Znowu tarabanisz w te swoje kotły, byle tylko sobie głośno zatarabanić. :)
                              Rzym dostarczył fundamentów cywilizacyjnych Europie - prawo, administracja, język, infrastruktura. A co wniosło chrześcijaństwo oprócz średniowiecznego wstecznictwa i zacofania?
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 03:42
                                Zamiast powtarzać bezrefleksyjnie i wykładać się na niemal każdej kwestii których rozpaczliwie czepiasz się kiedy się ośmieszasz się na kolejnych lepiej poczytaj o wpływanie chrześcijaństwa na etykę europejską.
                                Chyba już nawet w tej dyskusji była mowa o tym jak to nawet na naszych ziemiach przed chrześcijaństwem funkcjonowało niewolnictwo czy jak to żony płonęły po śmierci męża.
                                Potem poczytaj o wpływie na rozwój nauki , kultury
                                czy o działalności charytatywnej.
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 03:47
                        Zamiast się troszczyć o rzekome ośmieszanie się innych lepiej poczytaj trochę żeby pogłębić swą żenująco powierzchowną "wiedzę".
                        Może uchroni to w przyszłości przed tak wyrazistym ośmieszeniem jak w przypadku Targowicy.
                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 10:59
                          Wybacz, ale tę kościelna wiedzę konfrontuję z faktami, a nie kościelnymi bajkami. Doskonałym przykładem może być to, co robił Kościół nawet z własnymi myślicielami sprzeciwiającymi się wprowadzonemu religijnemu niewolnictwu.
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 12:57
                            Właśnie widzę:)
                            Nawet jak podstawi się pod sam nos twarde dane miażdżące antyklerykalne bajki to i tak nie tylko się fanatycznie ich trzymasz ale jeszcze w obliczu tak masakrycznego samozaorania to jeszcze "arbitralnie" oceniasz.
                            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 13:06
                              Zmień sobie kota, bo tego katakumbowego zajeździsz na śmierć :) :) :)
                              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 14:03
                                Ty już zajeździłeś swojego?
      • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 00:11
        adam.eu napisał:

        > Niepoprawny loginie, czy Ty aby nie jesteś.....?
        Poglądy reprezentowane przez niego rzeczywiście pozostawiają otwarte pytanie kim jest i co swymi wpisami reprezentuje.

        > Pisząc dalej, że nie ma sensu pomagać Ukrainie, bo pokój jest przesądzony?
        Być może wyczytał to w "telegramie".
        >

        > Jak to u Ciebie, dla Ciebie Rosja to nie agresor, ale jest też coś innego, w ty
        > m poście nie atakujesz Niemców i UE.
        To przecież dla niego jest braterska "nastojaszczcza swiaź". :)
        >
        > O tyle masz też rację, że warto pamiętać i porozumieć się co do hitorii. Ale za
        > pominasz, czy celowo pomijasz, że obecnie to Ukraina wiąże siły rosyjskie, a po
        > kój na trumpowskich, czy putinowskich warunkach to chociażby osłabia o 40% armi
        > ę ukraińską stojącą między nami a Rosją,
        Za dużo wymagasz. Tego w porannym przekazie nie było. :)

        > Ale Ty przecież o tym wiesz Zapewne te
        > ż domyślasz się, że obecna linia frontu opiera się przeszkody naturalne.
        > A więc osłabienie Ukrainy i dodatkowo przesunięcie granic, gdzie nie będzie prz
        > eszkód naturalnych to nie za dobra wiadomość dla Polski.
        W to niestety wątpię.
        Некоторым людям запрещено думать.
        • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 10:20
          Za to w twoim przypadku zamiast otwartego pytania jest jednoznaczna odpowiedź:)
          Jesteś do tego stopnia PO szczuty PO zorami PO wierzchownej "wiedzy" (a nazywając rzecz po imieniu toPOrnymi manipulacjami) , że nawet jak podstawi ci się pod sam nos dane , z których wynika że ułamek procenta duchowieństwa poparł Targowicę kiedy upierakes się przy odpowiedzialności Kościoła za Targowicę to nawet to nie skłoniło do jakiejkolwiek refleksji.
          A to, że po samozaorania jeszcze tak jednoznacznie oceniasz to dodatkowy wykrzyknik do tego jakie mogą być skutki szczucia antyklerykalnego.
          • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 11:02
            No i tak właśnie wygląda dyskusja z zamulonym religiantem, który brak argumentów zastępuje atakami ad personam ;)
            • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 12:52
              Nie ma to jak perfidnie poprzeć plugawe sugestie, wcześniej atakując ad personami wielokrotnie a potem dziwić się, że dostaje się taki komentarz na jaki się zasłużyło:)
    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 11:54
      niepoprawnylogin1980 napisał:

      > Nie wiemy czy komentarze wrogie wobec Ukraińców nie są w części "dziełem" ruski
      > ch trolli. Ale z uwagi na to,
      > że debile przy każdej okazji wrzeszczeli o ruskich trollach a nawet ruskiej age
      > nturze to teraz ruscy w tak mętnej wodzie czują się jak ryby w wodzie.

      Wypowiadasz się, jak intelektualny gniot podwórkowy nie zdolny do spostrzeżenia niczego więcej poza własnym podwórkiem. W pierwszej wojnie światowej Polacy zmuszeni zostali do walki przeciwko sobie pod batutą trzech różnych zaborców. W drugiej wojnie światowej zmuszeni zostali do walki po dwóch stronach tego samego frontu. Czy trzeba trzeciej wojny światowej, by jeden bęcwał z drugim zrozumiał, że interes Polski i Polaków tkwi nie w dzieleniu i wyszukiwaniu, ale wspólnym rozwiązywaniu problemów???

      Już sama nazwa kraju nadana przez naszych praojców "Rzeczpospolita" wskazuje na to, że ich intencją była organizacja kraju reprezentująca interesy wszystkich jego obywateli a nie odpalanych interesów nawiedzonych najprzeróżniejszych przypadkowych wizjonerów.

      Piłsudski miał chyba racje poddając ostracyzmowi takich delikwentów niezdolnych do zrozumienia wagi istniejących problemów. Przeciwstawianie sobie tych, którzy zmuszeni zostali do walki na froncie niemieckim czy rosyjskim nie uwzględniając faktu, że na każdym z tych frontów Polacy korzystali z każdej okazji ucieczki, by walczyć w polskich formacjach, trudno jest traktować jak ludzi świadomych tego, co powielają na tym forum.

      Co sądzić jeszcze można o tych, którzy wywołują lub powielają trwające spory nie chce się nawet szukać właściwego miana.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 12:35
        Ośmieszyłeś się do oPOru POwtarzając bezmyślnie bzdury nt odpwiedzialności Kościoła za Targowice i nawet kiedy podstawiłem pod nos dane o tym, że UŁAMEK PROCENTA duchownych poparł a większość była przeciw to miotaleś się rozpaczliwie udowadniając , że można przekroczyć nawet granicę oPOru.
        Zaśmieca bęcwał ten wątek dowodami swej ignorancji i niebywałego chamstwa. a kiedy już ośmieszy się totalnie to ma pretensje o ... dzielenie.
        Co takiego egzemplarze mają pod czaszką?
        I przede wszystkim po raz kolejny na tym forum zadaję pytanie: skąd przekonanie , że takim wolno więcej?!
        A o Piłsudskim to też sobie poczytaj ignorancie.
        Bo jakkolwiek rzeczywiście w 1918 roku Polacy byli zjednoczeni i dziś wrogowie robią wszystko żeby POszczuć takich jak ty (a co ciekawsze potrafili tak zdegradować POszczutych, ze ci najpierw opluwaja a jak ktoś ich choć odrobinę napomni to krzyczą o dzieleniu a nawet znacznie gorzej) ale akurat droga jaką wybrał Naczelnik była błędna. Wkroczył do Królestwa Polskiego celem wywołania kolejnej krwawej masakry. Gdyby się to udało to w 1918 a co ważniejsze w 1920 bylibyśmy skrwawieni i w marazmie popowstaniowym.
        Na szczęście rownolegle działali inni np. Dmowski z Paderewskim wygrywając dla Polski wojnę przy stoliku rokowań i zabezpieczając Polskę przy pomocy Armii Błękitnej , która obok legionów , Powstańców Wielkopolskich itp stała się kośćcem armii polskiej.
        W 1926 Piłsudski był sprawcą krwawego zamachu, który na szczęście dzięki odpowiedzialności jego przeciwników nie przerodził się w wojnę domową. Poczytaj co nieco nt wojny domowej choćby w Hiszpanii (w szczególności o tym jaki ten kraj był po wojnie) , dodał zagrożenie ruskie ( a niebawem i niemieckie)
        i połącz kropki.
        Potem poczytaj jeszcze o obozie koncentracyjnym w Berezie, seryjnym samobójcy (nie była tak aktywny jak za poprzednich rządów PO ale inne zbrodnie rekompensowały) , prześladowaniu Bohaterów nawet po śmierci przez pogrobowców Piłsudskiego (np Korfanty) itd itp
        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 13:11
          Robię nabór do kościółkowego kabaretu. Jesteś następnym aktorem. samoistna aklamacja do niego została przyjęta :)
          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 13:37
            Jakbyś się nie starał i na jaki nabór byś się nie zdobył to nie przebijesz urbanoidalnego kabaretu jakim "wzbogaciłeś" ten wątek:))
            Tylko na przyszłość staraj się żeby śmiali się z Twoich dowcipów a nie z Twojej zadętej ignorancji :))
            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 14:59
              Już teraz wnosisz wystarczający wkład swoim zaangażowaniem w klimaty tego forum, tak że nie mam żadnych wątpliwości co do powodzenia twojego zaangażowania. Posiadasz wrodzone umiejętności i odpowiednią wiedzę :)
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 26.11.25, 23:41
                W przeciwieństwie do ciebie bo ty obnażasz swą zadetą gnorancję, zapiekły fanatyzm itp bezcenny wkład.
                Ale też miotając się rozpaczliwie dostarczasz rozrywki:)
                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 03.12.25, 00:18
                  Jak widać, iście parafialna indoktrynacja zawłaszczyła w tobie zdolność procesu do bezkrytycznego pojmowania rzeczywistości.
                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 03:49
                    Indoktrynacja urbanoidalna przekłada się na to, że wobec tak wyrazistego samozaorania jak w przypadku Targowicy dalej ... oceniasz z pozycji arbitra:)))
                    • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 11:05
                      Przedstawiona samoocena jest tutaj jak najbardziej na miejscu. :)
                      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 12:59
                        Nie stać Cię nawet na ogarnięcie twardych danych, nie mówiąc już o samoocenie:)
                        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 13:03
                          Twarde dane ze szkółki parafialnej? :)
                          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 14:02
                            Lepsze niż urbanowskie rojenia o odpowiedzialności Kościoła za Targowicę kiedy tylko ułamek proc duchowieństwa poparł.
    • x2468 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 18:23
      Ta poprawność polityczna nakazuje wam milczeć o około 400 - 500 tysięcy wymordowanych przez waszych "braci Moskali" Polaków i codziennie przypominać o pogrobowcach Bandery których w Ukrainie jest wielokrotnie mniej niż u nas przyjaciół Putina, Stalina i NKWD od brunatnego Brauna.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 05.12.25, 19:32
        Jesteś pod wpływem jakichś używek czy jak to masz w zwyczaju będziesz cokolwiek byle bredzić?
        Kult waszych "braci banderowców" na Ukrainie jest nie tylko bałwochwalczy ale także masowy.
        Do tego plugawe sugerowanie POLAKOM sprawek NIEMIECKICH świadczy o tym, że wybielasz nie tylko Ukraińców ale i niemieckich "przyjaciół".
        Do tego kosztem Polski.
        Dobrze, że tacy jak ty to margines bo gdyby tego typu oszczerstwa nie były piętnowane przez Polaków to może i w naszym przypadku Putin użyłby jako pretekstu tzw denazyfikacji.
        A co do "nakazu milczenia" to nie oceniają innych swoją miarą. Nawet w tym wątku kiedy jakiś forumowicz przypomnial o kilku ruskich zbrodniach to uzupełniłem ta listę. Do głowy by mi nie przyszło żeby schodzić na "poziom" polskojęzycznych wspólników banderowców i wypisywać "mądrości" w stylu jakiego się dopuściłeś.
        • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 13:15
          Kwadratura koła stała się rozkoszą dla kiepskiego geometry :)
          • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 14:04
            Kwadratura koła czyli POwtarzanie urbanowskiej wersji "historii":)
            • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 14:22
              Poziom baletu podwórkowego niech ocenia podwórko, w którym uprawiasz te swoje wygibasy.
              Gdy pisze się w sprawach poważnych, nie wystarczy wsłuchiwać się w głos żarliwości swoich banialuk i przekonań, ale trzeba sięgnąć do wiedzy, od której tak wybitnie stronisz. Spróbuj uparciuchu dostosować swoje wizje do faktów, bo one do ciebie się nie dostosują.
              • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 15:39
                Czyli cały czas upierasz się, że Targowicą to sprawka Kościoła pomimo tego, że UŁAMEK procenta duchowieństwa poparł Targowicę?
                • privus Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 17:47
                  Wręcz przeciwnie. Twierdzę, że nie w moim interesie leży wyrównywanie ci sufitu w twojej pakamerze. :)

                  Zapewniam cię nieuku, że gdybyś w miejsce udawania forumowego mędrca obrócił ten czas i wysiłki na naukę, byłbyś co najmniej jednym z najmadrzejszych na swoim podwórku :)

                  • niepoprawnylogin1980 Re: Poprawność polityczna vs przyjaźń międzynarod 06.12.25, 18:40
                    Czyli cały czas nie dociera jak bardzo się wyłożyłeś
                    a tym bardziej jak kuriozalnie wyglądają Twoje oceny i pouczenia w kontekście Twej monstrualnej ignorancji jaką uporczywie epatujesz na tym forum?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka