Dodaj do ulubionych

Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojenny

12.12.25, 18:30
został wprowadzony 44 lata temu w nocy z 12 na 13 grudnia 1981r.Z tej okazji publikuję fragment wywiadu dowódcy wojsk byłego Związku Radzieckiego w Polsce generała Wiktora Pietrowicza Dubynina ,który ukazał się w Gazecie Wyborczej 14.03.92r ,przeprowadzonego przez dziennikarzy GW Edwarda Krzemienia i Piotra Najsztuba.

(GW) W 1981 służył Pan na Białorusi. Niech Pan powie jak było naprawdę. Czy Polsce groziła zbrojna interwencja ZSRR?
(D) Nasza ideologia ,nasze władze mówiły nam, że Polska jest w niebezpieczeństwie. Proszę zrozumieć - wpływ ideologii był wtedy bardzo silny. W " patriotycznym" nastroju gotowi byliśmy udzielić pomocy każdemu państwu w obronie najbardziej postępowego ustroju, w którym - wierzyliśmy - żyje się znacznie lepiej niż w kapitalizmie.
Był więc taki "patriotyczny " duch okazania pomocy Polsce. Tylko dzięki wprowadzeniu stanu wojennego ,chyba to było 13 grudnia ,akcja została zatrzymana. Uważam, że gen. Jaruzelski postąpił słusznie. Jeśli by tego nie zrobił to 14 grudnia nasze dywizje wkroczyłyby na terytorium Polski. Wszystko było gotowe, Wojsko Polskie byłoby
zneutralizowane ,nie miałoby szans na aktywny opór.
(GW) Podobnie jak w 1968 w Czechosłowacji ?
(D) Tak, to ten sam scenariusz .
(GW) Kiedy rozpoczęliście przygotowania ?
(D) Miesiąc czy półtora przed 13 grudnia.
(GW) Czy w takim scenariuszu miałyby brać udział jednostki radzieckie stacjonujące w Polsce.?
(D) Naturalnie .Poza tym byliście wtedy otoczeni naszymi wojskami, staliśmy w Niemczech, Czechosłowacji.
W ciągu jednego, no najwięcej dwóch dni wszędzie , w każdej miejscowości byłyby wojska radzieckie.
Proszę mnie dobrze zrozumieć - nie wiadomo jak zachowaliby się wasi żołnierze , społeczeństwo, młodzież.
Ale oprócz przelewu krwi nic by nie zdziałali. Uważam, że trzeba podziękować Jaruzelskiemu. On tę sytuację uratował. To co się potem stało, nie było już tak dramatyczne , a poza tym to już była sprawa wewnętrzna ,między swoimi. Nikt obcy nie dyktował warunków. Muszę powiedzieć ,że wtedy to co zrobił Jaruzelski ,było dla mnie zaskoczeniem.

Czy taka jest prawda o okolicznościach wprowadzenia stanu wojennego ? Zapraszam do dyskusji ludzi netu, którzy tak jak ja doświadczyli stanu wojennego. Dlatego ta noc zawsze jest dla mnie długa i ciężka, bo wspomnienia wracają. Jak śpiewa Budka Suflera był to czas ołowiu.
Obserwuj wątek
    • j-k taka. 12.12.25, 18:51
      pawelec471 napisał:
      > Czy taka jest prawda o okolicznościach wprowadzenia stanu wojennego ?


      Tak. tak z grubsza bylo.

      Dr. J.K.
      w 1981 przew. "S" w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych.
      • don.kulawy Re: taka. 12.12.25, 20:45
        Nie SBecki konfidencie. Obchodziłem noc Świętej Łucji 😅
        • j-k taka, pies, belkotko postsoviecka. 12.12.25, 20:54
          pies.kulawy napisac chciał:
          > Nie , Wielce Szanowny Panie Doctorze, .

          Obchodziłem noc Świętej Łucji 😅

          g.. mnie obchodzi, co wtedy obchodzilos.
          napewno nie obchodzilos PRL-u - bo tkwiles w niej po uszy.


          • don.kulawy Re: taka, pies, belkotko postsoviecka. 12.12.25, 21:53
            Tak jak w tytule wątku doktorze z kropką i przez "c". 🤡
            • j-k ano, dziecino postsoviecka 23.12.25, 18:29
              don.kulawy napisał:
              > Tak jak w tytule wątku doktorze z kropką i przez "c". 🤡


              cyt:

              - "Doctor rerum naturalium (Dr. rer. nat.)

              ist der lateinische Titel für den Doktor der Naturwissenschaften"

    • mazala2 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 12.12.25, 19:51
      Podaj źródło, bardzo proszę , najlepiej link do tego wywiadu do , którego Ty dotarłeś.
    • don.kulawy Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 12.12.25, 20:25
      Parafialny bełkot.
      • j-k pies, byles po drugiej stronie barykady, co ? 12.12.25, 20:37
        pies.kulawy napisał:
        > Parafialny bełkot.


        pies, wtedy w 1981 byles po drugiej stronie barykady, co ?

        rozumiemy..

        • storima Re: pies, byles po drugiej stronie barykady, co ? 20.12.25, 08:05
          j-k napisał:

          > pies.kulawy napisał:
          > > Parafialny bełkot.
          >
          >
          > pies, wtedy w 1981 byles po drugiej stronie barykady, co ?
          >
          > rozumiemy..
          >

          W czasie stanu wojennego
          był w ZSRR. I nic się tutaj nie zmieniło. Do dziś jest tam gdzie się wychowywał. W Rosji.
      • x2468 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 23.01.26, 18:59
        Żaden bełkot tym razem, prawda. To samo mówią byli wojskowi z NRD którzy w pełnej gotowości, zaopatrzeni w miedzy innymi w amunicje do czolgow stali nad Odra w oczekiwaniu na rozkaz wkroczenia do Polski.
    • niegracz Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 12.12.25, 20:34
      i Wojsko niby polskie zamiast bronic Polske przed Rosją
      uderzyło w społęczeństwa
      szczytem było wyprowadzenie czołgów przeciw ludziom
      Tchórz i Marionetka Jaruzelski siedział tylko w ciepełku
      - nie pojechał do kopalni Wujek
      - z ekranu rezimowej TV cos bredził że "stała się tragedia"
      którą sam spowodował...
      krył morderców
      • niegracz Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 12.12.25, 20:36
        nie było w LWP juz takich generałow jak generał Komar

        Bunt gen. Komara

        Najbardziej dramatyczne wydarzenia w czasie tzw. odwilży gomułkowskiej rozegrały się w nocy z 18 na 19 października. To wtedy oddziały Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej opuściły swoje garnizony na Dolnym Śląsku i Pomorzu i rozpoczęły marsz w kierunku Warszawy. Kolumny piechoty zmotoryzowanej i czołgów Ludowego Wojska Polskiego z jednostek m.in. w Legionowie, Kazuniu i Modlinie, dowodzone przez oficerów radzieckich, podporządkowały się ściśle i natychmiast poleceniu ministra obrony Konstantego Rokossowskiego, który zamierzał wesprzeć oddziały Północnej Grupy Wojsk oddziałami polskimi.

        Wśród wyższych dowódców Wojska Polskiego dokonał się rozłam: dowódca wojsk obrony wewnętrznej gen. Wacław Komar oraz gen. Włodzimierz Muś, dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, postawili jednostki KBW w stan pogotowia, zarządzili obsadzenie strategicznych obiektów i patrolowanie ulic. W zakładach pracy, m.in. na warszawskim Żeraniu, zaczęły powstawać grupy samoobrony, a KBW wydał im broń, by bronili stolicy.
        • bobislaw.borboje Mendel Kossoj 14.12.25, 16:02
          niegracz napisał:

          > nie było w LWP juz takich generałow jak generał Komar

          Ciekawy życiorys miał ten warszawski Żyd, jakby żywcem wyjęty ze słynnej książki Sz. Twardocha "Król".
          Po krótkiej karierze w żydowskich bojówkach szybko przestawił się na karierę komucha. Należał do chyba kilkunastu (?) różnych partii komunistycznych (WKP(b) nie wyłączając), gdzie udzielał się w tzw. "wydziałach antywojennych". Przeszkolony w ZSRS w OGPU dywersant, walczył w wojnie domowej w Hiszpanii. Tam podobno próbował go zamordować "Walter" (co się flaszkom nie kłaniał). Wojnę bezpiecznie przesiedział u Niemców w niewoli.
          Z takim życiorysem musiał zrobić karięrę w LWP, choć miał pod górkę, bo był znienawidzony (chyba jako Żyd) przez tzw. partyzantów - moczarowców. Na pewno nienawidził go Sierow, ale bronił go Rokossowski.
          • x2468 Re: Mendel Kossoj 23.01.26, 19:31
            Zanim dostali się do Niemieckiej niewoli walczył w szeregach Wojska Polskiego w Francji.
            Moczarowcy to wasz, "prawdziwi Polacy" wzór.
        • pawelec471 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 23.12.25, 18:23
          No i dalej ruchy wojsk KBW ,stawianie zapór w lasach na drodze radzieckich kolumn pancernych spowodowały,
          że Sowieci się wystraszyli i do Warszawy przyleciał Chruszczow . Powitał go na wojskowym lotnisku Bemowo
          Gomułka i doszło do rozmów delegacji polskiej i radzieckiej i zbrojna interwencja radziecka wtedy została wstrzymana.
    • adam.eu Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 12.12.25, 22:00
      Dlaczego nie podajesz linku do źródła? Nie ma go w internecie? Znalazłem tylko czy aż inny fragment korespondujący z tym co napisałeś:

      Dubynin powiedział też Gazecie, że w 1981 roku Polsce groziła zbrojna interwencja ZSRR. Nasza ideologia, nasze władze, mówiły nam, że Polska jest w niebezpieczeństwie. Proszę zrozumieć, wpływ ideologii był wtedy bardzo silny, w patriotycznym nastroju gotowi byliśmy udzielić pomocy każdemu państwu w obronie najbardziej postępowego ustroju, w którym - wierzyliśmy - żyje się znacznie lepiej niż w kapitalizmie. Był więc taki patriotyczny duch okazania pomocy Polsce. I tylko dzięki wprowadzeniu stanu wojennego, chyba to było 13 grudnia, akcja została zatrzymana. Uważam, że generał Jaruzelski postąpił słusznie. Jeśli by tego nie zrobił, to 14 grudnia nasze dywizje wkroczyłyby na terytorium Polski. Wszystko było gotowe. Wojsko Polskie byłoby zneutralizowane, nie miałoby szans na aktywny opór - stwierdził Dubynin. - Byliście wtedy otoczeni naszymi wojskami, staliśmy w Niemczech, Czechosłowacji. W ciągu jednego, no najwyżej dwóch dni wszędzie, w każdym mieście, w każdej miejscowości byłyby wojska radzieckie.


      Swoja drogą, to później dookoła słyszałem o zapewnieniach, że interwencja radziecka nie wchodziła w rachubę. W co niedowierzałem, aby ZSRR ot tak sobie odpuścił Polskę.
      • privus Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 14.12.25, 16:24
        adam.eu napisał:

        > Swoja drogą, to później dookoła słyszałem o zapewnieniach, że interwencja radz
        > iecka nie wchodziła w rachubę. W co niedowierzałem, aby ZSRR ot tak sobie odpuś
        > cił Polskę.

        Jak nie było zagrożenia, to czemuż to ach czemuż tak gorąco zapewniano, że zagrożenia nie było? :)
      • stasi1 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 14.12.25, 17:00
        Ale te zapewnienia były robione przez przeciwników Jaruzelskiego. A jak było naprawdę? Raczej mało prawdopodobne było że ZSRR pozwoliło by Polsce opuścić swoje szeregi. Jeszcze 89 niektórzy nasi przyjaciele chcieli pomóc przegranej PZPR z utrzymaniem władzy
        • privus Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 14.12.25, 18:23
          Jak fama głosi, rosyjskie wojska stały na granicy do lata 1982 r.
      • pawelec471 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 19.12.25, 18:39
        Nie mam linku ,korzystałem z mikrofilmu GW z 14.03.92r . Co do zapewnień ,że w grudniu 80 roku, marcu 1981r po
        wydarzeniach w Bydgoszczy i grudniu 1981r nie groziła nam zbrojna interwencja nie tylko wojsk byłego ZSRR,ale także zaprzyjaznionych sąsiadów z NRD i Czechosłowacji - najgłośniej krzyczał przedstawiciel KGB w Warszawie-Pawłow. Podobnie zapewniają do dzisiaj prawicowi pseudohistorycy z IPN, opierając się na spreparowanych
        dokumentach KPZR czyli radzieckiej partii komunistycznej. Komu więc wierzyć???
        Warto chyba zapoznać się przynajmniej z argumentami samego gen. Jaruzelskiego ,czym się kierował
        wprowadzając w nocy z 12 na 13 grudnia stan wojenny. Generał napisał o tym książkę ,warto poczytać.
        • j-k ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecznosc. 19.12.25, 18:53
          nie wykluczal jej , ale byl jej wysoce niechetny.

          powod byl jeden: - byli umoczeni w Afganistanie.

          druga interwencja Armii Radzieckiej poza granicami ZSRR - bylaby trudna do udzwigniecia -

          a politycznie na swiecie dla "Panstwa milujacego pokoj" - mialaby fatalne skutki...
          • adam.eu Re: ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecz 19.12.25, 19:38
            Rosja nie przejmując się o skutki polityczne napadła na Ukrainę, której to jako jedno z państw była gwarantem jej bezpieczeństwa.
            A jakie gwarancje miała Polska w latach 80 tych?
            USA wiedziały o stanie wojennym i co? Ostrzegły Solidarność?
            • don.kulawy Re: ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecz 19.12.25, 19:41
              Nie wiem jakim trepem trzeba być, aby porównywać sytuacje w latach 80 z obecną.
              • adam.eu Re: ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecz 19.12.25, 20:10
                "Nie wiem jakim trepem trzeba być, aby porównywać sytuacje w latach 80 z obecną."

                Przedstaw swoje zdanie.
            • j-k Tlumaczyl to onegdaj Zbigniew Brzezinski 19.12.25, 19:44
              adam.eu napisał:

              > A jakie gwarancje miała Polska w latach 80 tych?

              - zadnych, ale wlasnie Afganistan utrudnial Sovietom podjecie decyzji o interwencji.

              > USA wiedziały o stanie wojennym i co? Ostrzegły Solidarność?

              - Tlumaczyl to onegdaj Zbigniew Brzezinski; - gdybysmy ostrzegli Solidarnosc, mozliwe , zdecydowala by sie na stawienie oporu..

              Jaruzelski i tak by stan wojenny wprowadzil. a polaloby sie z racji tego oporu - byc moze wiele krwi.
              • adam.eu Re: Tlumaczyl to onegdaj Zbigniew Brzezinski 19.12.25, 20:07
                Tu rozumiem i zgadzam się ze stanowiskiem USA. Ale piszę też o tym, aby w jakiś sposób bronić Jaruzelskiego.
                Pamiętasz też jedne ze słów:
                "A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści."
                Co mógł zrobić Jaruzelski? Uciec do Moskwy, czy do Waszyngtonu?
          • stasi1 Re: ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecz 05.01.26, 10:25
            ZSRR mając do wyboru Polskę czy Afganistan to jak sądzisz gdzie by lokowała swoje siły? Afganistan był małym pikusiem. Teraz w Ukrainie ginie więcej żołnierzy w ciągu roku niż w Afganistanie w ciągu całej interwencji, i mniejszą Rosję stać na to
            • pawelec471 Re: ZSRR traktowal interwencje w PL jako ostatecz 10.01.26, 19:19
              Już legendy o tym Afganistanie krążą .a prawda jest taka,że dla byłego Związku Radzieckiego zajęcie Afganistanu nie stanowiło żadnego problemu militarnego. Problemem stało się ,że tam utkwili na lata ,nie docenili afgańskich partyzantów ,którzy broniąc swojego kraju przed sowiecką agresją szarpali Rosjan wspomagani bronią dostarczaną przez cały wolny świat z potęgą USA na czele,jak teraz Ukraina. Sowieci ponosili coraz większe straty,jak teraz na Ukrainie. I tak samo przez kilka lat w Moskwie nie robiło to wrażenia,tak jak teraz bo " ludzi u nas mnogo". Afganistan Rosjanie "obsługiwali" tylko z jednego Turkiestańskiego Okręgu Wojskowego i dlatego wojskowo nie mieliby żadnego problemu ze zbrojną interwencją Układu Warszawskiego w Polsce. Bardziej bali się skutków politycznych, gospodarczych sankcji Zachodu ,bo sowiecka gospodarka już wtedy ledwie zipała . Wtedy bez ogromnego importu zboża niewydolne kołchozy nie były w stanie wyżywić Rosjan. Na drugiej szali trzeba postawić zagrożenie dla interesów ZSRR jakim było powstanie w PRL niezależnego od PZPR związku zawodowego Solidarność.Dla Moskwy przecież to była kontrrewolucja." Z kontrrewolucją się nie rozmawia,do kontrrewolucji się strzela".
              W ówczesnej sytuacji zimnej wojny i podzielonej w Jałcie na strefy wpływów Europy wyrwanie się Polski- drugiego po ZSRR pod każdym względem państwa "wspólnoty socjalistycznej" z objęć Moskwy było absolutnie nie do przyjęcia . I to była właśnie ta "czerwona linia" której przekroczenie spowodowałoby zbrojną interwencję obcych wojsk w Polsce. Tak samo ,zagrożenie prowadzących przez Polskę linii komunikacyjnych do NRD gdzie stała Zachodnia Grupa sowieckich wojsk ok. 300 tys. żołnierzy niewątpliwie wywołałoby zbrojną interwencję w Polsce. Od 1968r - zrealizowanej interwencji wojsk Układu warszawskiego w Czechosłowacji obowiązywała doktryna Breżniewa zakładająca zbrojną interwencję w obronie socjalizmu w każdym państwie socjalistycznym,a takim wtedy była Polska. Oczywiście dla Moskwy najlepszym sposobem
              rozwiązania " problemu polskiego" było uczynienie tego "polskimi rękami",polskimi siłami - przez wprowadzenie stanu wojennego .I tak się stało.Jaruzelski wziął to " na siebie" . Przeżyliśmy kilka ciężkich lat ,10 tys. działaczy Solidarności zostało internowanych ,może nawet kilkaset osób zostało zamordowanych z przyczyn politycznych. Ale w 1989r represjonowani w stanie wojennym czołowi działacze Solidarności - Lech Wałęsa,Tadeusz Mazowiecki ,Bronisław Geremek ,Zbigniew Bujak ,Władysław Frasyniuk usiedli przy Okrągłym stole.
              Gdyby doszło do zbrojnej sowieckiej interwencji w Polsce pewnie wszyscy " poszliby do piachu " jak w Katyniu, a z nimi może nawet setki tysięcy Polaków. I to trzeba rozumieć.
    • x2468 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 19.12.25, 22:17
      13 grudnia 2023 koniec pisiego złodziejstwa.
    • privus Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 24.12.25, 00:03
      Dzień św. Łucji przypadający na 13 grudnia, to prastara stara symboliczna granica między ciemnością a nadchodzącym światłem znalazł również w najnowszej historii Polski swoje poczesne miejsce.
      • stasi1 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 24.12.25, 19:42
        W tym dniu słońce przestaje coraz wcześniej zachodzić więc są już sygnały że i dzień się będzie wydłużał. Ale na to jeszcze 10 dni trzeba czekać bo na wschodzie jeszcze kiepsko
        • pawelec471 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 03.01.26, 20:47
          Zgadzam się w pełni ,że dla ZSRR na szczęście dla nas zbrojna interwencja w Polsce była ostatecznością ,bo nie ma Polaka ,który nie cieszy się,że do niej nie doszło. Może z wyjątkiem komunistów z "Partii Moskwy",którzy liczyli .że interwencja otworzy im drogę do władzy. Czym byłaby taka interwencja dla Polski widzimy teraz na Ukrainie ,a wcześniej była Syria i była Czeczenia. Wszędzie tam doszło do niepoliczalnej ilości rosyjskich zbrodni wojennych. Pozostaje pytanie: Czy Sowieci tylko nas straszyli ,czy wkroczenie obcych wojsk było realnym zagrożeniem? Odpowiedzią jest sposób użycia Wojska Polskiego w planie wprowadzenia stanu wojennego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981r. Zadaniem WP było zapewnienie Polsce osłony od zewnątrz. Wojska lądowe zostały rozkazem wyprowadzone z koszar na poligony i obszary leśne z pełnym uzbrojeniem i zapasem amunicji " jak na wojnę", w tym wojska rakietowe. Przestrzeń powietrzna nad Polską została zamknięta, a wojska obrony powietrznej kraju i lotnictwo postawione w stan gotowości.
          Marynarka wojenna zabezpieczyła granicę morską. Najważniejsze obiekty,w tym centrum telewizyjne na Woronicza ,gmach polskiego radia zostały zabezpieczone przez komandosów z 6 "Pomorskiej" DPD.Pasy startowe wszystkich lotnisk w kraju zostały zablokowane ciężkim sprzętem. W starym forcie w Beniaminowie k / Białobrzegów zostało rozwinięte polowe stanowisko dowodzenia WP. Kogo więc bał się gen. Jaruzelski ? Solidarności ???. Jaruzelski nie był jasnowidzem i my też nie wiemy co by było gdyby stan wojenny nie został wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia. Polska była otoczona pierścieniem obcych wojsk gotowych do interwencji czekających tylko na rozkaz z Moskwy,decyzję polityczną Breżniewa.
          Nie wprowadzenie stanu wojennego w tej sytuacji oznaczało oddanie losu państwa i Polaków w ręce schorowanego Breżniewa ,który już wtedy ledwo kontaktował.Wiemy jakie były plany wojsk sowieckich z udziałem wojsk Czechosłowacji /operacja Karkonosze/ i wojsk NRD /były takie państwa/. Warszawę i Kraków miały atakować sowieckie dywizje powietrzno- desantowe ruskiego specnazu WDW.
          Gdyby doszło do zbrojnej interwencji obcych wojsk stalibyśmy się dymiącą Czeczenią w środku Europy.
          I raczej historia potoczyłaby się inaczej,nie doszłoby do okrągłego stołu i wyborów w czerwcu 1989r i odzyskania niepodległości. Warto też przypomnieć dla równowagi ,że byliśmy formalnie w Układzie Warszawskim do jego rozwiązania i nie było tak,że pierwszą decyzją premiera Mazowieckiego było wyjście Polski z UW. Zobowiązań sojuszniczych PRL musieliśmy formalnie dotrzymać do końca Układu. To też o czymś świadczy.
          • pawelec471 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 09.01.26, 18:41
            Profesor Jan Ciechanowski w swojej książce Powstanie Warszawskie wydanej w Polsce w 1984r napisał :" Dzisiaj po powstaniu pozostała tylko wspaniała legenda bezprzykładnego bohaterstwa uczestników i ludności cywilnej Warszawy oraz straszliwa przestroga na przyszłość przed nieliczeniem się z wymogami sytuacji i polityczno- militarnymi realiami". W czasie narady kierownictwa Solidarności w czasie kryzysu bydgoskiego w marcu 1981r ówczesny czołowy doradca związku mecenas Jan Olszewski, pozniejszy premier RP , przywołał Powstanie Warszawskie jako memento ,przestrogę na przyszłość. To był krytyczny moment. Gdyby doszło do strajku generalnego zapowiadanego przez Solidarność w reakcji na pobicie Rulewskiego w Bydgoszczy mogło to wywołać zbrojną interwencję obcych wojsk wtedy odbywających " ćwiczenia " na terenie Polski. Być może kryzys bydgoski był prowokacją mającą doprowadzić do zbrojnej interwencji obcych wojsk. Wtedy nam się udało zażegnać kryzys .Podpisano porozumienie warszawskie. Wtedy Sowieci wezwali Kanię i Jaruzelskiego " na rozmowy" do Brześcia gdzie w wagonie kolejowym na bocznicy wymusili na nich podpisanie zobowiązania do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce,co stało się pół roku pozniej.
            Ja nie kocham Jaruzelskiego za stan wojenny ,ale dzisiaj wierzę mu ,że to było " mniejsze zło" bo nie było innego wyjścia.
            • to.ja.pies.na.czarnych Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 10.01.26, 20:06
              Na drzewo storima ze swoimi wklejkami.
              • pawelec471 Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 23.01.26, 16:55
                Do najbardziej tragicznych wydarzeń podczas wprowadzania stanu wojennego doszło 16 grudnia 1981r na kopalni Wujek, gdzie od serii z broni maszynowej plutonu zomo zginęło 9 górników .a ponad 40 trafiło do szpitali z ranami postrzałowymi, złamaniami i innymi obrażeniami. Strajkujący górnicy Wujka żądali uwolnienia swojego przewodniczącego Solidarności Ludwiczaka zabranego z domu przez milicję i internowanego. Górnicy wysunęli także nierealne postulaty zniesienia stanu wojennego. Gen. Jaruzelski nie mógł już się cofnąć . Załamanie się stanu wojennego groziło zbrojną interwencją obcych wojsk ,którymi Polska wtedy była otoczona. Przez pierwsze dni stanu wojennego 13,14 i 15 grudnia rósł opór społeczny przeciwko stanowi wojennemu strajkowało coraz więcej zakładów . 16 grudnia doszło do przełomu. Wieczorem jedyny czynny program TV podał informację o masakrze w kopalni Wujek. Był to szok dla wszystkich Polaków, który podziałał na społeczeństwo otrzezwiająco . W ciągu kilku dni strajki zostały zakończone lub zlikwidowane przez zomo - bez dalszych ofiar. Tragedii na Wujku można było zapobiec. Strajkujący górnicy w rozmowach z wojskowym komisarzem zgłosili, że jeżeli do kopalni Wujek wejdzie wojsko, a nie milicja - zomo. Niestety tak się nie stało .Taka jest nasza historia.
    • privus Re: Znów się zbliża noc Świętej Łucji, stan wojen 23.01.26, 17:02
      Jest to stare pogańskie święto światła, symbolizujące nadzieję i zwycięstwo nad ciemnością i ciemnotą. W tradycji ludowej jest to czas wróżb, sabatów czarownic i przepowiedni pogody, z typowymi skandynawskimi procesjami w białych szatach i świecami. Łączy się to z ludowymi zwyczajami w Polsce, gdzie mówiono: "Na świętą Łucę noc się ze dniem tłuce".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka