Dodaj do ulubionych

Rose - persona non grata?

19.05.26, 07:08
Rose przekazał swojemu szefowi, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na uczciwy proces. No i Dept. Stanu USA zorganizował Ziobrze ucieczkę z Budapesztu. Wg mnie taki ambasador powinien zostać wydalony i to w trybie pilnym.
Debile z MAGA, jak już jankesi dali im władzę, to niech się rządzą w stanach, ale od Polski im wara!
Obserwuj wątek
    • sverir Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 07:42
      "Rose przekazał swojemu szefowi, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na uczciwy proces. No i Dept. Stanu USA zorganizował Ziobrze ucieczkę z Budapesztu. Wg mnie taki ambasador powinien zostać wydalony i to w trybie pilnym."

      To jest oczywiście pic na wodę i fotomontaż, bo Amerykanie mają - pisząc malowniczo - w de czy ten i ów ma szanse na uczciwy czy nieuczciwy proces. Ogłosili przecież to jako oficjalną agendę Trumpa - koniec z troską o prawa człowieka. Tu chodzi po prostu o skupienie u siebie wdzięcznych, acz skompromitowanych prawicowych oszołomów, którzy powrócą w glorii, gdy ich opcja odzyska władzę, a wtedy będą pamiętać, kto im pomógł. Takie szykowanie się na wielką zdradę narodową w imieniu pseudopatriotów z Europy.
      • taziuta Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 07:58
        sverir napisał:

        > /.../ Ogłosili przecież to jako oficjalną agendę Trumpa - koniec z troską o prawa człowieka. Tu chodzi po prostu o skupienie u siebie wdzięcznych, acz skompromitowanych prawicowych oszołomów, którzy powrócą w glorii, gdy ich opcja odzyska władzę, a wtedy będą pamiętać, kto im pomógł. /.../

        Zakładasz myślenie perspektywiczne. Iran pokazuje, że jest im ono obce.
        • sverir Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 11:44
          "Zakładasz myślenie perspektywiczne. Iran pokazuje, że jest im ono obce"

          Moim zdaniem oni myślą perspektywicznie, tylko popełniają błędy w założeniach. Iran planowali na pokaz siły i wystapienie opozycji, wszak z Kurdami rozmawiali trochę dłużej, niż trwa amerykański atak. To raczej zadufanie Trumpoludków powoduje, że nie radzą sobie z nieprzewidzianymi okolicznościami, ale nie brak założeń na przyszłość.
          • negativum Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 16:52
            sverir napisał:

            > "Zakładasz myślenie perspektywiczne. Iran pokazuje, że jest im ono obce"
            >
            > Moim zdaniem oni myślą perspektywicznie, tylko popełniają błędy w założeniach.
            > Iran planowali na pokaz siły i wystapienie opozycji, wszak z Kurdami rozmawiali
            > trochę dłużej, niż trwa amerykański atak. To raczej zadufanie Trumpoludków pow
            > oduje, że nie radzą sobie z nieprzewidzianymi okolicznościami, ale nie brak zał
            > ożeń na przyszłość.

            Smuto mi jest, że poparłem powrót taziuty na morze. Wszyscy kapitani go odrzucali. Stanąłem za nim. Wrócił i oszalał. Oświadczyłem, że to nie pijak. I dostał etat. Nie wróciłby bez moich kontaktów. Nikt z nim nie chciał rozmawiać. A ludzi w dokach jest nadmiar i kapitanowie mogą sobie dobierać skład załogi.
            • negativum Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 17:56
              negativum napisał:

              > sverir napisał:
              >
              > > "Zakładasz myślenie perspektywiczne. Iran pokazuje, że jest im ono obce"
              > >
              > > Moim zdaniem oni myślą perspektywicznie, tylko popełniają błędy w założen
              > iach.
              > > Iran planowali na pokaz siły i wystapienie opozycji, wszak z Kurdami rozm
              > awiali
              > > trochę dłużej, niż trwa amerykański atak. To raczej zadufanie Trumpoludk
              > ów pow
              > > oduje, że nie radzą sobie z nieprzewidzianymi okolicznościami, ale nie br
              > ak zał
              > > ożeń na przyszłość.
              >
              > Smuto mi jest, że poparłem powrót taziuty na morze. Wszyscy kapitani go odrzuca
              > li. Stanąłem za nim. Wrócił i oszalał. Oświadczyłem, że to nie pijak. I dostał
              > etat. Nie wróciłby bez moich kontaktów. Nikt z nim nie chciał rozmawiać. A ludz
              > i w dokach jest nadmiar i kapitanowie mogą sobie dobierać skład załogi.

              Taziuta mógłby mnie oskarżyć o zniesławienie, ale ten kapitan, którego mu go poleciłem, żyje i może zeznawać przed sądem. I d.a blada.
        • no-popis ale z Ciebie bambik 19.05.26, 20:12
          taziuta napisał:

          > sverir napisał:
          >
          > > /.../ Ogłosili przecież to jako oficjalną agendę Trumpa - koniec z troską
          > o prawa człowieka. Tu chodzi po prostu o skupienie u siebie wdzięcznych, acz s
          > kompromitowanych prawicowych oszołomów, którzy powrócą w glorii, gdy ich opcja
          > odzyska władzę, a wtedy będą pamiętać, kto im pomógł. /.../
          >
          > Zakładasz myślenie perspektywiczne. Iran pokazuje, że jest im ono obce.
          Masz tę samą idiotyczną nienawiść do USA co komuniści jak Czarzasty.
          Iran?! Toż tam mordują tysiące ludzi rocznie a kobiety za zdradę męża są nawet zabijane czy wyrioki śmierci za obrazę uczuć religijnych.
          W dodatku ten kraj chce posiadać bombę atomową i do tego zmierza a ....w ich państwowej religii zabijanie innowierców jak My jest dobrym uczynkiem i da im, wg ich wiary, zbawienie.
          • taziuta Nie popisuj się! 19.05.26, 20:46
            no-popis napisała:

            /.../
            > Iran?! Toż tam mordują tysiące ludzi rocznie a kobiety za zdradę męża są nawet
            > zabijane czy wyrioki śmierci za obrazę uczuć religijnych.
            > W dodatku ten kraj chce posiadać bombę atomową i do tego zmierza a ....w ich pa
            > ństwowej religii zabijanie innowierców jak My jest dobrym uczynkiem i da im, wg
            > ich wiary, zbawienie.

            Wątek dotyczy wtryniania się USA w nasze wewnętrzne rozliczenia z przekrętasami. Może coś w tym temacie masz do powiedzenia?

            Co do Iranu, to nie jest bardziej fanatyczny niż Arabia Saudyjska. Czemu USA na Arabię nie napadają?
            To ponad twój rozumek, zapewne, więc nawet nie będę próbował wytłumaczyć.

            Wspomniałem o Iranie by wykazać debilność aktualnej administracji amerykańskiej.
            Tego najwyraźniej też nie zrozumiałeś, czemuś...
          • sverir Re: ale z Ciebie bambik 21.05.26, 18:26
            "Iran?! Toż tam mordują tysiące ludzi rocznie a kobiety za zdradę męża są nawet zabijane czy wyrioki śmierci za obrazę uczuć religijnych"

            Urok krajów muzułmańskich - prawo Arabii Saudyjskiej czy Pakistanu również lekkie nie jest, co nie przeszkadza im w byciu w dobrych stosunkach z USA.

            "W dodatku ten kraj chce posiadać bombę atomową i do tego zmierza a ....w ich państwowej religii zabijanie innowierców jak My jest dobrym uczynkiem i da im, wg ich wiary, zbawienie."

            Tak po prawdzie, to wcale nie ma tego w państwowej religii, a gdyby nawet było, to mielibyśmy ponad miliard złych muzułmanów, którzy wcale nie dążą do zabijania. Broń nuklearną mają wszak muzułmański Pakistan czy muzułmańska Turcja (fakt, że amerykańską i w ramach udostępnienia, ale jednak), których Amerykanie nie kwapią się atakować. Nuklearną broń ma także Korea Północna, niezwykle agresywne państwo, które również nie tylko unikało amerykańskich bomb, ale w dodatku Trump bardzo ciepło wypowiadał się o koreańskim przywódcy.

            Prawdę mówiąc, to Amerykanie mają w de prawa człowieka, aktualnie stworzyli na tę okoliczność specjalną doktrynę. Rozumiem, że może człowieka cieszyć, kiedy źli dostają łomot (bynajmniej nie płakałem po przywódcach irańskich), ale myślisz, że dziewczętom ze szkoły zrobiło różnicę czy dostały taką czy inną rakietą? Czy też może były dopuszczalną ofiarą w ramach walki z Wielkim Złem?
            • stefan4 Re: ale z Ciebie bambik 21.05.26, 23:10
              sverir (cytat z kogoś tam):
              > "W dodatku ten kraj chce posiadać bombę atomową i do tego zmierza [...]"

              Tak twierdzi Trump w przerwie między zachwalaniem sali balowej a krytykowaniem Bidena. Wydaje się, że podstawą tego twierdzenia jest surowe polecenie Netanjahu, że ma tak twierdzić.

              A to co naprawdę wiemy o tym chceniu Iranu?

              Wiemy, że zamordowany przez Usawców na początku napaści irański przywódca Ali Chamenei uważał, że broń atomowa jest nie do pogodzenia z islamem i nawet wydał na ten temat specjalną fatwę. Oczywiście możemy nie wierzyć w jego szczerość.

              Ale wiemy też, że w 2015 (za Obamy) Iran zawarł porozumienie JCPOA, w którym uroczyście zrezygnował z posiadania kiedykolwiek broni atomowej i zgodził się na inspekcje międzynarodowe w irańskich ośrodkach wojskowych pilnujące dotrzymywania warunków porozumienia. Warunkiem było zdjęcie z Iranu sankcji gospodarczych. To porozumienie zostało zerwane w 2018 przez Trumpa 1.0 na polecenie Netanjahu (który nad Obamą nie miał władzy, ale Trump to inna bajka) i sankcje wróciły. Wtedy Iran oświadczył, że w takim razie nie czuje się związany tym zerwanym porozumieniem i przestał wpuszczać inspektorów. Ale czy przystąpił do budowy broni atomowej, tego nadal nie wiadomo.

              Iran jest dość paskudnym państwem, ale nie ma powodu przylepiania mu win, których nie popełnił. Na razie w okolicy jest tylko jeden kraj posiadający broń atomową: Izrael. I tylko Izrael prowadzi konsekwentną politykę eksterminacji ludzi ,,niesłusznych'' narodowości.

              - Stefan
              • sverir Re: ale z Ciebie bambik 22.05.26, 06:10
                "Wiemy, że zamordowany przez Usawców na początku napaści irański przywódca Ali Chamenei uważał, że broń atomowa jest nie do pogodzenia z islamem i nawet wydał na ten temat specjalną fatwę. Oczywiście możemy nie wierzyć w jego szczerość."

                Sina ire et studio - można zrozumieć przeciwdziałanie zdarzeniu zanim ono nastąpi i z czysto strategicznego punktu widzenia uderzenie wyprzedzające ma sens. W przypadku broni nuklearnej zresztą najtrudniejszy pierwszy krok - a wiemy, że Iranowi udało się złamać porozumienie JCPOA poprzez przekroczenie ustalonego limitu 60% uranu, choć Iran twierdził, że - z braku lepszego określenia - to był czysty przypadek. Nie można więc z cała pewnością wykluczyć, że istnieje irański program broni atomowej i że istniał zanim jeszcze Trump zerwał jakiekolwiek porozumienia. Tym bardziej, że JCPOA było porozumieniem wielostronnym, USA się wycofały, ale były inne kraje, które chciały utrzymania porozumienia.

                "Iran jest dość paskudnym państwem, ale nie ma powodu przylepiania mu win, których nie popełnił. Na razie w okolicy jest tylko jeden kraj posiadający broń atomową: Izrael. I tylko Izrael prowadzi konsekwentną politykę eksterminacji ludzi ,,niesłusznych'' narodowości."

                No właśnie - tyle jest ostrzeżeń przed Iranem i ja nie wykluczam, że Iran nie jest państwem miłującym pokój. Natomiast tzw. sęk w tym, że póki co jego największym adwersarzem są kraje, które też bynajmniej nie są miłośnikami tego samego pokoju. Przyznam, że też bym się lepiej czuł, gdyby Iran broni nuklearnej nie posiadał, ale po prawdzie, lepiej bym się czuł, gdyby żadne państwo jej nie posiadało, także Francja czy Wielka Brytania, nie mówiąc o Izraelu czy USA.

                • stefan4 ,,preemptive strikes'' 22.05.26, 09:43
                  sverir:
                  > Sina ire et studio - można zrozumieć przeciwdziałanie zdarzeniu zanim ono nastąpi
                  > i z czysto strategicznego punktu widzenia uderzenie wyprzedzające ma sens.

                  Natomiast   sine ira, et odio, et mala voluntate  , do uderzeń wyprzedzających trzeba podchodzić baaardzo ostrożnie, bo one niezwykle często kosztują życie wielu przypadkowych ludzi i równie często zmieniają problemik w problem.

                  W przypadku tej wojny: po uderzeniu wyprzedzającym na Iran, USA teraz dość nieporadnie i bezskutecznie starają się o przywrócenie żeglugi przez Ormuz oraz inspekcji w ośrodkach atomowych Iranu. Czyli tego, co już miały przed zerwaniem JCPOA. Ale skutkiem uderzenia wyprzedzającego stało się wymordowanie kilkunastu tysięcy Irańczyków oraz wzmocnienie w Iranie przekonania, że tylko posiadanie broni atomowej może zapobiec ciągłym atakom USA i Izraela, oraz łamaniu wszelkich porozumień.

                      ,,Every time there is an Iranian negotiator ready to do a deal, the Israelis kill them. ''

                  - Stefan
      • no-popis Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 20:07
        sverir napisał:

        > "Rose przekazał swojemu szefowi, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na uczciwy
        > proces. No i Dept. Stanu USA zorganizował Ziobrze ucieczkę z Budapesztu. Wg mni
        > e taki ambasador powinien zostać wydalony i to w trybie pilnym."
        >
        > To jest oczywiście pic na wodę i fotomontaż, bo Amerykanie mają - pisząc malown
        > iczo - w de czy ten i ów ma szanse na uczciwy czy nieuczciwy proces.
        Akurat Amerykanie nie mają i nie mieli tego w D a z reguły było to u nich znaczące kryterium wobec Partnerów.
        Kto wyciąga z więzień polskich Białorusinów?
        Udowodnili to wielokrotnie.
    • stasi1 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 08:49
      Przecież na początku tej awantury, amerykańskiej, było że Ziobro dostał wizę pomimo sprzeciwu tego ambasadora.
      • taziuta Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 09:20
        stasi1 napisał:

        > Przecież na początku tej awantury, amerykańskiej, było że Ziobro dostał wizę pomimo sprzeciwu tego ambasadora.

        Na początku były zgadywanki. A sprzeciw to pobożne życzenie. Teraz wypływają fakty.
      • stefan4 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 09:44
        stasi1:
        > Przecież na początku tej awantury, amerykańskiej, było że Ziobro dostał wizę pomimo
        > sprzeciwu tego ambasadora.

        Co rozumiesz, przez ,,było''? Mister ambasador oświadczył, że się sprzeciwia? Czy tylko puścił po Warszawce plotkę, że on by Ziobru nie dał?

        Ale cóż on, biedak, może przeciwko Wielkim z resztek Białego Domu (bo całe jedno skrzydło Trump obrócił w perzynę jeszcze przed zbombardowaniem Teheranu).

        - Stefan
        • stasi1 Re: Rose - persona non grata? 20.05.26, 14:37
          Nie wiem jak było naprawdę tylko media podawały że ta wiza była wbrew ambasadorowi.
          • no-popis Re: Rose - persona non grata? 20.05.26, 18:15
            stasi1 napisał:

            > Nie wiem jak było naprawdę tylko media podawały że ta wiza była wbrew ambasador
            > owi.
            Sok z Buraka i WSI 24 to media?
            • stasi1 Re: Rose - persona non grata? 21.05.26, 14:24
              I tylko tam wyczytałeś o tym?
              • bobislaw.borboje Re: Rose - persona non grata? 01.06.26, 09:31
                Dla niego "media" to najbardziej plugawe gadzinówki i szczekaczki Ssakiewicza.
    • prze.nick Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 09:50
      Ośmiogwiazdkowcy mają kłopoty już z pierwszymi pięcioma gwiazdkami a oni marzą o następnych trzech.
    • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 12:24
      Ani minister spraw zagranicznych,ani premier i prezydent nie uznali tego ambasadora za persona non grata.
      Tylko oni mogą mu przyznać taki "status"
      Też nie znoszę tego pana w jarmułce.
      Nie mamy szczęścia do ambasadorów amerykańskich.......
      • stefan4 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 12:32
        rysiek15:
        > Nie mamy szczęścia do ambasadorów amerykańskich.......

        A do czego amerykańskiego mamy szczęście od początku ostatniej ich kadencji prezydenckiej?

        - Stefan
        • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 12:39
          A do czego amerykańskiego mamy szczęście od początku ostatniej ich kadencji prezydenckiej?


          Jankesi nie cenią słabych, a Polska od dawna jest słabym nie liczącym się państwem.
          Napoleon mówił, że armia baranów, na czele której stoi lew, jest zawsze silniejsza niż armia lwów, którą dowodzi baran.
          Nasze "jelity" to barany a na ich czele syoi również baram
          • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 12:40
            Nasze "jelity" to barany a na ich czele stoi również baran
          • stefan4 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 15:59
            rysiek15:
            > Jankesi nie cenią słabych

            Kogo Jankesi cenią a kogo nie, to nie ma znaczenia, bo tam u nich o wszystkim decydują nie Jankesi tylko jeden prezydentozaur.

            rysiek15:
            > Napoleon mówił, że [...]

            Że Ty się interesujesz tym, co mówił jakiś żołdacki przegryw sprzed 200 lat, to Twoja sprawa, każdy ma prawo mieć jakieś hobby. Ale dlaczego uważasz, że wymysły tego szweja mogą zaciekawić szerszą publiczność?

            - Stefan
            • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 16:05
              Że Ty się interesujesz tym, co mówił jakiś żołdacki przegryw sprzed 200 lat, to Twoja sprawa, każdy ma prawo mieć jakieś hobby. Ale dlaczego uważasz, że wymysły tego szweja mogą zaciekawić szerszą publiczność?


              No, no żołdacki przegryw - baaardzo oryginalne określenie. Ale również nie o to chodzi, kto to powiedział, to są bardzo celne słowa podkreślają że jakość przywództwa jest ważniejsza niż siła poszczególnych jednostek.

              Tak przy okazji, po raz kolejny zwracam ci uwagę, żebyś przestał się czepiać mnie notorycznie, czym ja się interesuję, to moja sprawa a nie twoja. Zapamiętaj.
          • sverir Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 18:39
            "Napoleon mówił, że armia baranów, na czele której stoi lew, jest zawsze silniejsza niż armia lwów, którą dowodzi baran."

            On, a nawet Aleksander Macedoński i szereg innych historycznych postaci, w związku z czym należy to uznać za dobry bon mot podkreślający rolę/wagę odpowiedniego przywództwa. W sensie militarnym dość jest niestety lub na szczęście przykładów, które pokazują, że nie można traktować tego całkowicie dosłownie.
            • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 18:56
              W sensie militarnym dość jest niestety lub na szczęście przykładów, które pokazują, że nie można traktować tego całkowicie dosłownie.


              Ależ oczywiśćie, że nie dosłownie.
            • stefan4 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 19:53
              sverir:
              > "Napoleon mówił, że armia baranów, na czele której stoi lew, jest zawsze silniejsza niż
              > armia lwów, którą dowodzi baran."
              >
              > On, a nawet Aleksander Macedoński i szereg innych historycznych postaci

              Tak mówili co ważniejsi satrapowie i tyrani, którzy żądali od swoich poddanych uznania za lwów i przyjęcia skromnej postawy baranów.

              A potem te barany wymyślili demokrację, naukę, sztukę, postęp techniczny i ekonomiczny, oraz inne wartości polegające na czym innym niż zabijanie wrogów.

              - Stefan
              • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 20:21

                A potem te barany wymyślili demokrację, naukę, sztukę, postęp techniczny i ekonomiczny, oraz inne wartości polegające na czym innym niż zabijanie wrogów

                Tobie się wszystko poplątało, nie chce mi się werzyć, że można ten bon mot, rozumieć w ten sposób. To, powiadasz,że barany wymyśliły demokrację? to nie ma się czemu dziwić.
                Mocno mnie rozbawiłeś tym "zabijaniem wrogów"
                • stefan4 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 20:52
                  rysiek15:
                  > nie chce mi się werzyć, że można ten bon mot, rozumieć w ten sposób

                  Pewnie, nie ma co werzyć, kiedy można wiedzieć...

                  Z tym, że to coś wyemitowane wielokrotnie w historii przez różnych despotów, to nie jest żaden bon mot ; już raczej mal mot .

                  rysiek15:
                  > To, powiadasz,że barany wymyśliły demokrację?

                  A Ty dotąd myślałeś, że lwy? No, patrz, jak się zawiodłeś...

                  rysiek15:
                  > Mocno mnie rozbawiłeś tym "zabijaniem wrogów"

                  Najwyraźniej co innego uważamy za dobrą zabawę...

                  - Stefan
    • perla.roztocza Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 12:39
      i z mściwości Tuska i Żurka dajmy też tytuł persona non grata amerykańskim żołnierzom właśnie.
      • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 13:07
        Tyle żurku wylanego i nie mają Ziobra w pudle, patałachy nawet Magyar nie pomógł - a może nie chciał pomóc?
      • buldog2 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 15:16
        Chciałbyś, ja was znam.
        Ale musisz się obliznąć.
        • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 15:42
          buldog2 napisał:

          > Chciałbyś, ja was znam.
          > Ale musisz się obliznąć.

          Ja was znam, jakbym słyszał sekretarza POP PZPR.
          śliniak, podnieś nóżkę i oddaj mocz, potem możesz sobie "obliznąć" jaja.
    • no-popis Re: Rose - opisał rzeczywistość i po to tu jest 19.05.26, 20:04
      taziuta napisał:

      > Rose przekazał swojemu szefowi, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na uczciwy p
      > roces. No i Dept. Stanu USA zorganizował Ziobrze ucieczkę z Budapesztu. Wg mnie
      > taki ambasador powinien zostać wydalony i to w trybie pilnym.
      On jest tutaj i zna rzeczywistość.
      Jesteś większą komunistka niż ekipa Jaruzelskiego kiedy to ambasador USA przekazywał podobnie krytyczne informacje o sytuacji w Polsce ale Jaruzelski go nie odwoływał.
      Gdzie byłaś ze swoją wrażliwością jak oficjalnie wypowiedał się ambasador Niemiec np w ten sposób : "„Niemieccy przedsiębiorcy coraz częściej pytają o praworządność w Polsce. Chodzi o pewność prawa, o to, czy wyroki sądów są przewidywalne i czy spory handlowe będą rozstrzygane w oparciu o niezależne procedury.”
      • bobislaw.borboje Re: Rose - opisał rzeczywistość i po to tu jest 19.05.26, 21:46
        Ambasador wypowiedział się w 2022 roku, kiedy prawo w Polsce było łamane przez pisi rząd na całego.
    • qwardian Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 20:34
      Jest naturalnym ambasadorem PL, który może naprawić stosunki z USA, które kaszebski bandzior zepsuł..
      • taziuta Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 20:55
        qwardian napisał:

        > Jest naturalnym ambasadorem PL, który może naprawić stosunki z USA, które kaszebski bandzior zepsuł..

        Stosunki z aktualną, debilną administracją, masz na myśli?
        To bez sensu, nawet jeśli byłoby coś do naprawiania. Debil mówi rano jedno, po południu drugie, a myśli nic. Chaos, jeden wielki chaos, to jego znak. Trzeba przeczekać Trumpa, i tyle.
        • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:11
          Trzeba przeczekać Trumpa, i tyle

          To prawda Ziutek, w Polsce też trzeba przeczekać Tuska.
        • qwardian Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:19
          Fikanie cienkimi nóżkami und odgrażanie nic tu nie pomoże, kolejny Prezydent USA rozwiąże problemy ostatecznie. Donald Trump, będzie sobie wesoło podbijać piłeczkę na polu golfowym....
          • taziuta Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:25
            qwardian napisał:

            > Fikanie cienkimi nóżkami und odgrażanie nic tu nie pomoże, kolejny Prezydent US
            > A rozwiąże problemy ostatecznie.

            Brzmi to złowieszczo.

            > Donald Trump, będzie sobie wesoło podbijać piłeczkę na polu golfowym....

            A niech sobie podbija, na zdrowie, byle z dala od naszych spraw.
            • qwardian Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:40
              Twoje sprawy koleżko się skomplikują..
            • rysiek15 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:43
              Trump chce "odpuścić" Europę. Polska leży w Europie, więc oberwiemy również.
              Najgorsze jest to, że nawet jak zakończy kadencję, to nic nie da się już naprawić.
              • opa34 Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:47
                Nie ma takiej sprawy ktorej nie mozna wyprostowac
                • negativum Francuzi próbowali z bananami 20.05.26, 18:05
                  opa34 napisał(a):

                  > Nie ma takiej sprawy ktorej nie mozna wyprostowac
              • bobislaw.borboje Re: Rose - persona non grata? 19.05.26, 21:48
                Niech odpuszcza. Okupacyjna soldateska amerykańska jest nam tu w Europie zbędna.
    • mazala2 Re: Rose - persona non grata? 21.05.26, 18:35
      Taziuto!

      Nie potrafisz stłumić tego wulgarnego antysemityzmu?
      • taziuta Re: Rose - persona non grata? 21.05.26, 18:49
        mazala2 napisał:

        > Taziuto!
        >
        > Nie potrafisz stłumić tego wulgarnego antysemityzmu?

        Ha ha ha
    • no-popis Giertych sugeruje 22.05.26, 06:13
      taziuta napisał:

      > Rose przekazał swojemu szefowi, że Ziobro nie może w Polsce liczyć na uczciwy p
      > roces. No i Dept. Stanu USA zorganizował Ziobrze ucieczkę z Budapesztu. Wg mnie
      > taki ambasador powinien zostać wydalony i to w trybie pilnym.
      Aby przesłuchać w tej sprawie Rose i ewentualnie postawić mu zarzuty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka