kawa_poranna11
15.06.26, 17:40
Ponad rok temu Błaszczak usłyszał zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
Nie przyznał się do winy i nie odpowiadał na pytania prokuratora, złożył jedynie krótkie wyjaśnienia odpowiadając na pytania obrońców.
24 kwietnia 2025 r. zarzuty usłyszały kolejne osoby związane z przygotowaniem i selekcją dokumentów, m.in. były dyrektor departamentu MON Piotr Z. i Agnieszka G.
Prokuratura twierdzi, że miały one ułatwić Błaszczakowi popełnienie zarzucanego czynu.
22 sierpnia 2025 r. akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie. Objął Błaszczaka, Sławomira Cenckiewicza, Agnieszkę Glapiak i Piotra Z. Akt oskarżenia ma część jawną oraz część niejawną oznaczoną klauzulą „TAJNE”.
Na dziś to nie jest jeszcze wyrok.
Sprawa przeszła z etapu prokuratorskiego do sądowego.
Błaszczak jest oskarżony, ale dopóki sąd nie wyda prawomocnego wyroku, formalnie obowiązuje domniemanie niewinności.
W sensie politycznym to bardzo poważna sprawa, bo dotyczy nie zwykłego dokumentu, lecz planów obronnych państwa.
Prokuratura i część generałów twierdzą, że nawet archiwalne plany mogą zdradzać przeciwnikowi sposób myślenia polskiej obrony.
Obrona Błaszczaka odpowiada, że dokumenty były archiwalne, a ujawnienie miało pokazać obywatelom prawdę o dawnych planach obronnych.