Gość: ala
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.11.04, 14:15
Po co Polska się az tak w to angażuje? Po co ta sprawa została tak
nadmuchana? Kim my jesteśmy żeby tak się zachowywać? Czy Ukraina przejęłaby
się tak samo gdyby takie wydarzenia miały miejsce u nas? Nie. Poza tym
powszechnie wiadomo, że Ukraincy nas nienawidzą. Nie byliśmy i nie będziemy
przyjaciółmi. Czemu nagle Juszczenko to Bóg? Przecież to nacjonalista, który
jak dojdzie do władzy to dopiero namiesza.
Chcemy być tacy super, tacy kochani dla wszystkich- czy to Ameryka czy
Ukraina. Wszystkim liżemy dupy. Bo a nuż będzie nam potrzebna czyjaś pomoc.
Wydaje nam się ze możemy liczyć na ich solidarność z nami. Ale to złudzenie,
że ktoś nam w prawdziwej potrzebie pomoże. Na którą potęgę możemy liczyć?
Amerykę? W życiu. Daleko, inny kontynent, wykorzystają nas do swoich celów i
tyle. Szybko zapomną nasze "zasługi". Niemcy? Akurat. Mają nas głęboko w
dupie, Francja też.
ALe taka nasza mentalność- lepiej ze wszystkimi dobrze choć to sztuczne,
nienaturalne i śmieszne. Zachód już się z nas śmieje. I ma rację. To co się
dzieje w ostatnich dniach w Polsce to jest śmieszne i zarazem straszne.
Władze jeżdzą na Ukrainę( albo taki chłopek roztropek Wałęsa-ha,ha,ha,wielki
mi autorytet...), mądrzą się, organizowane są jakieś koncerty, rozdawane
wstązki, pomarańcze... Jak sobie pomyślę ile to kasy na to poszło to mi mdło.
Nie mamy na co wydac tych pieniędzy? Świetnie. A juz najlepszym tekstem jaki
widziałam był: "Dziś Pałac Kultury pokaże że też jest za wolną Ukrainą"
Śmiech po pachy.
Dzięki za uwagę.
Pozdrawiam wszystkich, którzy w ostatnich dniach nie dali się zwariować.