emerytka.z.rzeszowa
08.12.04, 21:17
Niniejszym otwieram cykl kulturalno-edukacyjny pod znamienitym tytułem ("ta
karczma PRL się nazywa i będzie co ma być", jak śpiewa Michał Bajor).
Przeznaczony jest on głównie (choć nie tylko) dla młodzieży i osób
spragnionych poglębania swej wiedzy na temat minionej epoki. Nie będę
uciekała od przedstawiania tu poglądów kontrowersyjnych, a nawet
bulwersujących - wszystko bowiem co służy nauce jest wskazane i dozwolone,
jeśli nie narusza prawa. Nie ze wszystkimi postaciami się identyfikuję (tak
jak z Luna B.), o wszystkich chcę jednak mówić i pisać otwarcie. Zapraszam
również i innych do redagowania cyklu. Najlepszym piórom będę wręczać
czerwone snopowiązałki równości:)
Na pierwszy ogień: Luna, Luneczka, Krwawa Luna, Kanalia z Koszykowej, Julitka
Luna Brystygierowa, właść. Julia B(r)istiger: wybitna działaczka polskiego i
radzieckiego ruchu robotniczego, wywodzi się z bogatej drobnomieszczańskiej
rodziny pochodzenia żydowskiego. Dorastała w Galicji Wschodniej, jako panna
wybitnie uzdolniona studiowała na Sorbonie. Po wojnie stała na czele V
Departamentu MBP (społeczno-politycznego), opiekując się niejednokrotnie
więźniami, a głównie ich przesłuchując. Po 1956 roku zrezygnowała z pracy w
Instytucji, poświęcając się całkowicie karierze pisarskiej - publikowała pod
nazwiskiem Julia Preis. Jej syn zrobił światową karierę jako fizyk i
publicysta. Julia Preis skłaniała się u kresu życia do poparcia opozycji
(podobnie jak Helena Wolińska), zrażała ją jednak demagogia socjalna
(domniemana) i klerykalizm (prawdziwy) Solidarności. Pod koniec żywota weszła
też w znajomość z siostrami z Lasek.
Piosenki o Lunie:
A tak, były i takie, choć większość Polaków życzyła jej z pewnością kary
śmierci (nb. ta postawa, jak twierdzi prof. Szyszkowska, jest dla nas
charakterystyczna, zasłużonych Polaków doceniamy dopiero po śmierci, a i to
czasem nie, nazywa się to mogilnictwem, jego ofiarą padli m.in. Wyspiański,
Mickiewicz i Słowacki). Jedną z nich podarowała mi moja przyjaciółka
Stanisława P. mająca okazję pracować w latach 1945-85 w organach
bezpieczeństwa (później zajmowała się handlem). Piosenkę trzeba śpiewać na
melodię "Lato, Lato", choć gdy ją układano na Koszykowej taka wersja muzyczna
nie była przewidziana (ustaliliśmy to dopiero ja z moim synem w latach
osiemdziesiątych):
Luna B.
Luna, Luna nie przesłuchuj
Luna, Luna, schodź komuchu
Luna, Luna obiad już
patrz Fejgina nie ma już!
Luna Luna rozrabiałaś
Luna Luna wzniosłaś pałac
(Luna Luna) U-Be-Pe
cały naród Ciebie chce
Luna Luna skończ już pracę
głów akowcom nie zawracaj
Luna Luna przyszedł ksiądz
pozbądź się okrutnych żądz
Luna Luna obiad czeka
na obiedzie mleka rzeka
Luna Luna schodźże hej
już październik zbliża się!
1956