Okazalo sie ze zydki znowu nalgali

IP: *.proxy.aol.com 20.03.01, 09:15
&#62
&#62http://www.nowosci.com.pl/bazy/archiwum.nsf/Dzisiejsze/
&#62 FC8A3C9ABD2A1D31C1256A13006F7B24?OpenDocument
&#62
&#62
&#62Torunczycy precyzyjnie zlokalizowali miejsce pochówku ludnosci
&#62zydowskiej zamordowanej w Jedwabnem
&#62
&#62Mogila przy stodole
&#62
&#62Archeolodzy z UMK i specjalisci z torunskiej "Geofizyki" zlokalizowali
&#62w sobote zbiorowa mogile - miejsce pochówku ludnosci zydowskiej z
&#62Jedwabnego w powiecie lomzynskim. Dzis juz precyzyjnie wiadomo, gdzie
&#62znajdowala sie stodola, w której 10 lipca 1941 roku spalono zywcem Zydów
&#62i gdzie ich pózniej pochowano. Zdaniem prof. Andrzeja Koli z Instytutu
&#62Archeologii i Etnologii UMK, we wskazanej mogile moze spoczywać okolo
&#62300 cial.
&#62
&#62O Jedwabnem, niewielkim miasteczku w powiecie lomzynskim mówi dzis cala
&#62Polska. A to za sprawa ksiazki "Sasiedzi", w której autor, Jan Tomasz
&#62Gross opisal zbrodnię sprzed lat. Dowodzi on, ze tragedię tę maja na
&#62sumieniu Polacy, a nie gestapo i hitlerowska zandarmeria, jak jeszcze
&#62do niedawna mozna bylo przeczytac na pomniku ustawionym w Jedwabnem w
&#62latach 60. Po tej publikacji rozgorzala wielka dyskusja. W efekcie
&#62sprawę bada Instytut Pamięci Narodowej. W czwartek usunięto tez stary
&#62pomnik. Ma go zastapic nowy monument opatrzony innym napisem, który
&#62stanie na miejscu kazni ludnosci zydowskiej.
&#62Problem w tym, ze mieszkańcy Jedwabnego nie potrafili dokladnie wskazac
&#62tego miejsca. Ich relacje róznily się, czasami nawet dosc znacznie.
&#62Dlatego Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa poprosila o pomoc
&#62specjalistów z Torunia, którzy w przeszlosci precyzyjnie lokalizowali
&#62mogily polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Charkowie, a takze
&#62Zydów zamordowanych przez Niemców w obozie zaglady w Belzcu.
&#62- Najpierw przeslano mi do analizy zdjęcia lotnicze tamtego obszaru,
&#62które zostaly wykonane na poczatku lat 50. W sobotę pojechalismy do
&#62Jedwabnego - mówi prof. Andrzej Kola. - Tym razem nie moglismy
&#62przeprowadzic odwiertów sondazowych, gdyz strona zydowska nie
&#62dopuszczala mozliwosci jakiejkolwiek ingerencji w grób. Musielismy
&#62polegac na dwóch metodach bezinwazyjnych. Zostal uzyty georadar oraz
&#62rezonans magnetyczny.
&#62To pierwsze urzadzenie obslugiwalo w Jedwabnem czterech pracowników
&#62toruńskiej "Geofizyki". Wskazania obu przyrzadów w zasadzie pokrywaly
&#62się, dodatkowo zostaly uszczególowione poprzez wnikliwa analizę
&#62struktury powierzchniowej ziemi. Tę pracę wykonali wlasnie toruńscy
&#62archeolodzy.
&#62- W ten sposób ustalilismy, ze mogila ma dlugosc okolo pięciu, a
&#62szerokosc okolo dwóch metrów - dodaje prof. Kola. - Ten stary pomnik
&#62znajdowal się jakies dziesięc metrów od tego miejsca. W bezposrednim
&#62sasiedztwie grobu znalezlismy tez pozostalosci po stodole.
&#62Na usuniętym w czwartek pomniku znajdowala się informacja, ze 10 lipca
&#621941 roku w Jedwabnem zginęlo 1600 osób. Profesor Kola nie ma
&#62watpliwosci, ze w znalezionej przy stodole mogile nie moze znajdowac
&#62się tyle cial, a maksymalnie 300. Czy moze to oznaczac, ze w poblizu
&#62moga znajdowac się jakies inne groby? Zdaniem prof. Koli jest to
&#62watpliwe.
&#62
&#62Wszyscy swiadkowie od lat zgodnie twierdza, ze bylo tylko jedno miejsce
&#62pochówku. Inne zbiorowe mogily znajduja się na sasiednim cmentarzu
&#62zydowskim, ale dotycza wczesniejszych pogromów
Pełna wersja