Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
21.05.02, 10:01
Nieco ponad 500 milionów złotych - tyle będzie
kosztował podatników narodowy spis powszechny
Jest to o 100 mln zł więcej, niż "zaoszczędzono" na
zmniejszeniu zasiłków macierzyńskich.
Jest to ogromna fura pieniędzy w sytuacji gdy
budżet ledwie dyszy, gdy brakuje środków na naprawdę
ważne cele społeczne czy gospodarcze.
Dlaczego więc zdominowany przez SLD parlament
podjął decyzję o spisie ?
Dlaczego rząd Millera a w końcu sam Pan Prezydent
wszystkich Polaków angażują osobiście się w
poparcie spisu ?
Jaka będzie dla kraju korzyść z tego spisu ?
W gospodarce planowej, w gospodarce nakazowo-
rozdzielczej władza "musiała" wiedzieć ile nas jest,
żeby zaplanować ile zbudowaćc nam żłobków, szkół,
szpitali, domów, ile wyprodukować dla nas szklanek i
butów.
Czyżby Miller wierzył że to 'se wrati' ?
Renacjonalizacja, centralizacja itd.
PRL nie był taki zły.
"Państwo rosło w siłę a ludzie żyli dostatniej".
Po co ten spis w gospodarce rynkowej ?
Po co i na co władza wydaje 500 mln naszych złotych.
Wymagania Unii ? - to nieprawda,
Więc o co chodzi ??
Najgorzej, że nie wierzę w tajemnice spisu.
Nie takie tajemnice i nie przez takich "rachmistrzów"
są bezkarnie ujawniane.
I co ?
I nic.