Dodaj do ulubionych

Zbieramy, co zasialismy

IP: *.chello.pl 23.05.02, 00:33
Natrafilem na to na forum onetu. uwazam, ze wart, zeby wiecej osob przecytalo
ten tekst, dlatego zakladam ten watek, choc obiecywalem sobie iwecej nie
pojawiac sie w tym miejscu.
"Niemcy są zszokowane.
Pytają, jak to możliwe?
26.04.2002 - w niemieckim mieście Erfurt 19-letni uczeń, wyrzucony ze szkoły,
zabija z broni palnej 14 nauczycieli, 2 uczennice, policjanta i na koniec
siebie. Cały świat pyta się "DLACZEGO?" Przyznaj się przed samym sobą, co
oglądasz najchętniej w kinie, na co najczęściej patrzysz w TV, jakie gry
najczęściej grasz na komputerze? Lubisz przemoc, gwałt, krew, zabijanie? Nie? A
Twoi bliscy, Twoi krewni, znajomi? Czy podjąłeś na ten temat już kiedyś
dyskusję, postawiłeś sobie lub innym pytanie, czy to wszystko naprawdę jest
takie niewinne, bo "na niby"?
Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 córka Billy Grahama w wywiadzie
TV na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała: "Jestem
przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my,
ale od wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych
rządów oraz z naszego życia, a ponieważ jest dżentelmenem, jestem przekonana,
że w milczeniu wycofał się. Jak możemy się spodziewać że Bóg udzieli nam
swojego błogosławieństwa i ochroni nas, skoro my żądamy aby On zostawił nas w
spokoju?".
Zobaczmy - myślę, że zaczęło się to wówczas, kiedy Madeline Murray O'Hare
(została zamordowana, niedawno znaleziono jej ciało) narzekała, nie chcąc
żadnych modlitw w naszych szkołach, a my powiedzieliśmy OK.
Potem ktoś powiedział, żeby lepiej nie czytali Biblii w szkole ... Biblii,
która mówi: nie zabijaj, nie kradnij, kochaj swego bliźniego jak siebie samego.
A my powiedzieliśmy OK.
Następnie dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy dawać klapsa
dzieciom, kiedy się źle zachowują, ponieważ ich małe osobowości się
zniekształcają i możemy zniszczyć u nich szacunek do samych siebie (syn dr.
Spock'a popełnił samobójstwo). A my powiedzieliśmy że ekspert powinien wiedzieć
o czym mówi, dlatego powiedzieliśmy OK.
Po czym ktoś powiedział, że lepiej by było, aby nauczyciele i wychowawcy nie
karali naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. Dyrektorzy szkól powiedzieli,
że lepiej by było, aby żaden pracownik tej szkoły nie dotykał uczniów kiedy się
źle zachowują, ponieważ nie chcemy złej opinii i z pewnością nie chcemy być
zaskarżeni do sądu (istnieje ogromna różnica między karaniem i dotykaniem,
biciem, upokarzaniem, kopaniem itd.) A my powiedzieliśmy OK.
Następnie ktoś powiedział - pozwólmy naszym córkom na aborcję - jeśli chcą.
Nawet nie muszą o tym mówić swoim rodzicom. A my powiedzieliśmy OK.
Po czym ktoś mądry z rady szkoły powiedział; ponieważ chłopcy i tak będą
chłopcami, więc i tak będą to robić, dajmy naszym synom tyle kondomów, ile
chcą, aby mogli zażywać tyle przyjemności ile chcą, a my nie będziemy musieli
mówić ich rodzicom, że otrzymują je w szkole. A my powiedzieliśmy OK.
Po czym niektórzy z wyższych wybranych urzędników powiedzieli, że to nieważne,
co robimy prywatnie, dopóki wykonujemy naszą pracę. Zgadzając się z nimi,
powiedzieliśmy, że nie obchodzi mnie to, co ktoś, łącznie z prezydentem, robi
prywatnie, dopóki ja mam pracę, a ekonomia jest dobra.
Po czym ktoś powiedział - drukujmy czasopisma ze zdjęciami nagich kobiet i
nazwijmy to zdrowym, trzeźwym podziwem dla piękna kobiecego ciała. A my
powiedzieliśmy OK
Po czym ktoś inny poszedł o krok dalej z tym podziwem i opublikował zdjęcia
nagich dzieci, a następnie jeszcze jeden krok dalej i udostępnił je w
internecie. A my powiedzieliśmy - OK, są upoważnieni do swobodnego wyrażania.
Po czym przemysł rozrywkowy rozpoczął produkcję widowisk TV i filmów
promujących przemoc, profanacje, zakazany seks. Rozpoczął nagrania muzyki
zachęcającej do gwałtu, narkotyków, zabójstwa, samobójstwa oraz satanistycznej.
My powiedzieliśmy, że to tylko rozrywka, to nie ma żadnych szkodliwych skutków,
w każdym bądź razie nikt nie traktował tego poważnie, więc idziemy do przodu.
Teraz pytamy siebie, dlaczego nasze dzieci nie maja sumienia, dlaczego nie
wiedzą, co jest dobre, a co złe, i dlaczego nie martwi ich zabijanie obcych,
kolegów z klasy oraz samych siebie. Prawdopodobnie, gdybyśmy o tym długo i
wystarczająco mocno myśleli, moglibyśmy zgadnąć. Ja myślę, że ma to wiele
wspólnego z tym, że "ZBIERAMY TO, CO ZASIALIŚMY"

"Drogi Boże dlaczego nie ocaliłeś tych młodych ludzi, którzy zostali zabici w
swojej klasie?." Szczerze zatroskany uczeń
"Drogi zatroskany uczniu, nie mam konstytucyjnego prawa do działania w
szkołach" Szczerze ci oddany Bóg.

To dziwne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się
dlaczego świat zmierza do piekła.
To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy
w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.
To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie
musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też czynić czegokolwiek o czym mówi Słowo
Boże.
To dziwne, jak ktoś może powiedzieć "Wierzę w Boga" i nadał iść za szatanem,
który, tak a'propos również "wierzy" w Boga.
To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące "dowcipów" przez e- mail, które
rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień, ale kiedy wysyłasz przesłania
dotyczące Pana Boga, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi z
innymi.
To dziwne, jak wiadomości sprośne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie
przenoszą się w przestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w
miejscu pracy jest tłumiona.
To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedziele, a przez resztę
tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.
Śmiejesz się?
To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość nie wyślesz jej do zbyt wielu
osób z twojej listy adresowej, ponieważ nie jesteś pewny w co wierzą, lub co
pomyślą o tobie, kiedy im to wyślesz.
To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie,
zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg.
Czy myślisz? Przekaż to dalej (prześlij lub przedrukuj), jeśli uważasz, że
warto. Jeśli nie, to wyrzuć...Nikt się o tym nie dowie. Lecz jeśli to
wyrzucisz, nie stój z boku i nie narzekaj nad fatalnym stanem tego świata!..."
(~czytelniczka, 2002-05-22 13:40:17)
Obserwuj wątek
    • dixi13 Re: Zbieramy, co zasialismy 23.05.02, 00:48
      No to włącz R.M. i posłuchaj co proponują funkcjonariusze Pana B. uczniom
      • stakoj dixi13 ! Co proponuja funkcjonariusze Pana B.???? 23.05.02, 14:49
        dixi13 napisał(a):

        > No to włącz R.M. i posłuchaj co proponują funkcjonariusze Pana B. uczniom

        Wlaczalem sporo razy R.M. i dalej nie wiem!
        To moze napiszesz dokladnie: kto, co, kiedy
        i komu proponowal?
        Nie mam czasu sluchac na okraglo R.M.!
        Tylko konkrety, prosze!
    • Gość: Ed Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 00:56
      Przeanalizuj stan dzisiejszej oświaty, którą reformatoły oparły na wzorach
      amerykańskich slamsów. Zresztą Niemcy zrobili wcześniej to samo. No cóż, jak
      się nie chce myśleć i jest się pozbawionym wyobraźni, efektami zawsze będzie
      się zaskoczonym.
    • kimmjiki Re: Zbieramy, co zasialismy 23.05.02, 01:17
      Jak ja lubie ludzi, ktorym wszystko kojarzy sie z religia. Historia pokazuje,
      ze nawet wielowiekowa wladza Kosciola nad swiatem nie skonczyla z
      przestepczoscia, nie przerwala wojen i nie uczynila ludzi bardziej moralnymi, a
      w dodatku podzielila Kosciol i kompletnie zniszczyla jego wizerunek. Prawda
      jest taka, ze jak dziecko jest wychowywane przez telewizor czy komputer, to nic
      dobrego z tego wyjsc nie moze. Niestety sa ludzie, ktorym tego do glowy wbic
      sie nie da i ktorzy najpierw plodza dziecko, a potem zajmuja sie zarabianiem
      pieniedzy, choc na logike kolejnosc powinna byc dokladnie odwrotna. A niektorzy
      jeszcze maja bron i trzymaja ja na wierzchu... Czego wiecej trzeba?
      • Gość: G'day Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.prem.tmns.net.au 23.05.02, 03:43
        kimmjiki napisał(a):

        > Jak ja lubie ludzi, ktorym wszystko kojarzy sie z religia. Historia pokazuje,
        > ze nawet wielowiekowa wladza Kosciola nad swiatem nie skonczyla z
        > przestepczoscia, nie przerwala wojen i nie uczynila ludzi bardziej moralnymi, a
        >
        > w dodatku podzielila Kosciol i kompletnie zniszczyla jego wizerunek. Prawda
        > jest taka, ze jak dziecko jest wychowywane przez telewizor czy komputer, to nic
        >
        > dobrego z tego wyjsc nie moze. Niestety sa ludzie, ktorym tego do glowy wbic
        > sie nie da i ktorzy najpierw plodza dziecko, a potem zajmuja sie zarabianiem
        > pieniedzy, choc na logike kolejnosc powinna byc dokladnie odwrotna. A niektorzy
        >
        > jeszcze maja bron i trzymaja ja na wierzchu... Czego wiecej trzeba?

        Spokoju myslenia, azeby rowniez mozna bylo myslec w ten sposob.


      • stakoj Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiatem? 23.05.02, 10:45
        Trzeba byc wyjatkowo zlej woli aby pisac takie idiotyzmy
        jak w tytule! Cokolwiek wydazylo sie w SWIECIE
        zlego winien jest temu Kosciol i religia, nieprawdaz?

        I.WIELOWIEKOWA WLADZA KOSCIOLA NAD SWIATEM
        -------------------------------------------
        1.Chodzi o Wszechswiat, Uklad Sloneczny, Ziemie, ktorys kraj
        czy moze tylko maly mikroswiatek w glowie czlowieka ?
        2.I w ktorych to historycznie latach Kosciol panowal nad
        takim "swiatem"?
        3.Jakiego rodzaju bylo to panowanie Kosciola? Czy Papiez, Sobor,
        Prymas, czy moze pojedynczy ksieza panowali na swoim terenie?
        4.Czy panowanie to odebralo ludziom wolna wole do czynienia zla
        i przestepstw i prowadzenia wojen?
        5. Jakim srodkami Kosciol wowczas dysponowal, by zlikwidowac
        wojny i zlo?
        6. Skad zalozenie, ze kiedykolwiek zlo moze zostanie w swiecie
        zupelnie usuniete? Czy Kosciol kiedykolwiek to obiecywal?
        Nasz Pan powiedzial wyraźnie, ze raju na ziemi nie odbudujemy!
        Na ziemi jestesmy jedynie pielgrzymami w drodze do swej
        niebieskiej ojczyzny! Nie zwalnia nas to z obowiązku szerzenia
        dobra i zwalczania zla,ale "znaj proporcjum"!
        BTW Swiadomosc ludzkosci i jej mozliwosci ciagle sie zmieniaja.
        Jest bledem myslenie "nasza swiadomoscia" o przeszlosci.
        W sredniowieczu rycerze nosili przy sobie sztyleciki zwane
        "Misericordia"(milosierdzie) sluzace do dobijania ciezko
        rannych w bitwie. I niezaleznie od tego,jak straszliwie zabrzmi
        to obecnie, przy tamtym stanie medycyny i przy braku opieki
        gdzies na odludziu, milosierniejszym
        bylo dobicie, niz wielododzinne konanie w mekach, bez wody!

        > Jak ja lubie ludzi, ktorym wszystko kojarzy sie z religia.
        > Historia pokazuje, ze nawet wielowiekowa wladza Kosciola
        > nad swiatem nie skonczyla z przestepczoscia, nie przerwala
        > wojen i nie uczynila ludzi bardziej moralnymi, a
        > w dodatku podzielila Kosciol i kompletnie zniszczyla jego
        > wizerunek.

        Jak odrozniac dobro i zlo obiektywnie, bez istnienia
        nadprzyrodzonego absolutu? Jaki jest powod by zajmowac
        sie dzieckiem, zamiast zarabianiem pieniedzy?
        Jak wychowywac dziecko we wlasciwym systemie wartosci?
        Jak przekonywac o koniecznosci bycia dobrym, a nie egoista?
        Zakladajacy ten watek wlasnie pokazuje, ze bez "wartosci"
        dochodzi sie do takich efektow, jak Erfurcie!
        > Prawda jest taka, ze jak dziecko jest
        > wychowywane przez telewizor czy komputer, to nic dobrego
        > z tego wyjsc nie moze. Niestety sa ludzie, ktorym tego
        > do glowy wbic sie nie da i ktorzy najpierw plodza dziecko,
        > a potem zajmuja sie zarabianiem
        > pieniedzy, choc na logike kolejnosc powinna byc dokladnie
        > odwrotna. A niektorzy jeszcze maja bron i trzymaja ja na
        > wierzchu... Czego wiecej trzeba?
        Oczekuje oprocz popisow erystycznych odpowiedzi
        -----------------------------------------------
        na 6 pytan! A wlasciwie na 7:
        -----------------------------
        Jak bez religii wychowywac i przekonywac co to
        dobro ? Czy egoizm nie jest wazniejszy
        • Gość: Kagan Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiat IP: *.vic.bigpond.net.au 23.05.02, 11:04
          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1943336&aut=+Kagan&aid=1943336
          • Gość: Kagan Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiat IP: *.tlsa.pl 23.05.02, 11:32
        • kimmjiki Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiatem? 23.05.02, 11:39
          Lubie tez ludzi, ktorzy wszystko pojmuja doslownie. Mialem na mysli wladze
          Kosciola nad Europa, co az do XIX wieku bylo praktycznie rownoznaczne z wladza
          nad swiatem. Oczywiscie nie byla to wladza absolutna, ale chyba nie
          zaprzeczysz, ze bez poparcia Kosciola w sredniowieczu trudno bylo cokolwiek
          zdzialac. Kosciol czesto dyktowal prawa, mial wielkie wplywy polityczne itd.
          Juz rozumiesz, o czym mowilem? Co do pytania 4 - wolnej woli nikt nie moze
          ludziom odebrac, o czym Kosciol nieraz bolesnie sie przekonal. Co do pytania 5 -
          zakony rycerskie, inkwizycja, udzial kleru w stanowieniu prawa - srodki
          calkiem niezle... Pytanie 6 - nie mowilem o stworzeniu raju na Ziemi, tylko o
          poprawie na lepsze, ktora Kosciolowi nijak sie nie udala. Na sugestie, ze
          masakra w Erfurcie byla skutkiem braku "wartosci" odpowiadam, ze przez stulecia
          te "wartosci" byly na pierwszym planie, a jakos szalencow nigdy nie brakowalo.
          Tyle tylko, ze wtedy nie bylo mediow, ktore natychmiast informowaly caly swiat
          o kazdym morderstwie, wiec malo kto to zauwazal. Nie uwazam tez, zeby religia
          byla potrzebna do wychowania dziecka - Czechy sa krajem wyjatkowo ateistycznym,
          a jakos nie slyszalem, zeby byly tam jakies problemy z wychowaniem dzieci. Przy
          okazji zauwaz, ze w wielu amerykanskich stanach religia w szkolach wciaz jest
          obecna (a w niektorych nawet nie uczy sie o teorii ewolucji, bo fanatycy
          religijni uznali ja za sprzeczna z Biblia), a to wlasnie w Ameryce co i rusz
          dochodzi do jakiejs tragedii w szkole...
          • stakoj Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiatem? 23.05.02, 12:59
            kimmjiki napisał(a):

            > Lubie tez ludzi, ktorzy wszystko pojmuja doslownie. Mialem na mysli wladze
            > Kosciola nad Europa, co az do XIX wieku bylo praktycznie rownoznaczne z
            wladza
            > nad swiatem. Oczywiscie nie byla to wladza absolutna, ale chyba nie
            > zaprzeczysz, ze bez poparcia Kosciola w sredniowieczu trudno bylo cokolwiek
            > zdzialac. Kosciol czesto dyktowal prawa, mial wielkie wplywy polityczne itd.
            > Juz rozumiesz, o czym mowilem?

            Rozumiem!Chodzi o ogolnikowe, stereotypowe klamstwa i obelgi!
            Ja tez lubie ludzi ktorzy pisza ogolniki, 0 konkretów!

            1.Od kiedy trwala ta wladza? Dotyczyla tez Francji Woltera i Komuny
            Paryskiej? Anglii od HenrykaVIII(ale i wczesniej?)? Niemiec, Czech
            (rowniez po Lutrze?)
            Z wielowiekowego panowania nad swiatem zrobila sie Europa, ta tez sie
            jakby znacznie skurczyla! A z absolutnej wladzy nad swiatem pozostaly
            "wplywy polityczne" i "bez kosciola trudno bylo cos zdzialac".
            Czy Napoleonowi rowniez? To enigmatyczne "wplywy" utozsamia sie z
            "wladza nad" umozliwiajajaca likwidacje wojen i przestepstw?

            > Co do pytania 4 - wolnej woli nikt nie moze
            > ludziom odebrac, o czym Kosciol nieraz bolesnie sie przekonal.
            To na czym polegala ta wladza?Bez wplywu na...

            Co do pytania 5
            > -
            > zakony rycerskie, inkwizycja, udzial kleru w stanowieniu prawa - srodki
            > calkiem niezle...
            Zakony rycerskie to nie Kosciol!Mityczny udzial kleru w stanowieniu prawa..
            Jaka wladze i w ktorych krajach miala Inkwizycja?
            ( www.ciemnogrod.net/Teksty/Inkwizycja.htm )

            > Pytanie 6 - nie mowilem o stworzeniu raju na Ziemi, tylko o
            > poprawie na lepsze, ktora Kosciolowi nijak sie nie udala.
            Jak mierzysz mozliwosciach poprawy na lepsze przy mozliwosciach
            oddzialywania , ktore wyzej ustalilismy?

            > Na sugestie, ze
            > masakra w Erfurcie byla skutkiem braku "wartosci" odpowiadam, ze przez
            stulecia
            > te "wartosci" byly na pierwszym planie, a jakos szalencow nigdy nie
            brakowalo.
            > Tyle tylko, ze wtedy nie bylo mediow, ktore natychmiast informowaly caly
            swiat
            > o kazdym morderstwie, wiec malo kto to zauwazal. Nie uwazam tez, zeby religia
            > byla potrzebna do wychowania dziecka - Czechy sa krajem wyjatkowo
            ateistycznym,
            > a jakos nie slyszalem, zeby byly tam jakies problemy z wychowaniem dzieci.
            Przy
            > okazji zauwaz, ze w wielu amerykanskich stanach religia w szkolach wciaz jest
            > obecna (a w niektorych nawet nie uczy sie o teorii ewolucji, bo fanatycy
            > religijni uznali ja za sprzeczna z Biblia), a to wlasnie w Ameryce co i rusz
            > dochodzi do jakiejs tragedii w szkole...
            Dochodzi wylacznie w srodowiskach z ktorych wyparto religie!
            (Davida Koresha i innych szalencow nie mozna nazywac religijnymi!)
            W USA dochodzi do wypierania religii z zycia publicznego, ba zakazow
            ustawiania krzyzy lub chocby choinki mogacej ranic uczucia...
            A nieprawda jest ze religia w USA dominuje, bo juz za Ala Capone
            tak nie bylo!
            Przez stulecia nastolatki nie mordowaly swoich
            rowiesnikow nie dlatego ze nie bylo mass mediow!
            Dochodzi w srodowiskach z ktorych wyparto religie! A Czechy sa w duzej
            czesci ateistyczne od niedawna. Wartosci przetrwaja bez religii 1-2
            pokolenia zanim zgina! Potem pozostana Erfurty!

            • kimmjiki Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiatem? 23.05.02, 20:56
              stakoj napisał(a):

              > Rozumiem!Chodzi o ogolnikowe, stereotypowe klamstwa i obelgi!
              > Ja tez lubie ludzi ktorzy pisza ogolniki, 0 konkretów!

              Chcesz konkretow? Poczytaj sobie o walce cesarstwa z papiestwem (wiesz, Canossa
              itp.) i zastanow sie, czy czlowiek pozbawiony wladzy moglby walczyc z cesarzem?

              > Z wielowiekowego panowania nad swiatem zrobila sie Europa, ta tez sie
              > jakby znacznie skurczyla! A z absolutnej wladzy nad swiatem pozostaly
              > "wplywy polityczne" i "bez kosciola trudno bylo cos zdzialac".
              > Czy Napoleonowi rowniez? To enigmatyczne "wplywy" utozsamia sie z
              > "wladza nad" umozliwiajajaca likwidacje wojen i przestepstw?

              Czy Napoleon i Luter zyli w sredniowieczu? Czytaj dokladniej moje wypowiedzi.

              > > zakony rycerskie, inkwizycja, udzial kleru w stanowieniu prawa - srodki
              > > calkiem niezle...
              > Zakony rycerskie to nie Kosciol!Mityczny udzial kleru w stanowieniu prawa..
              > Jaka wladze i w ktorych krajach miala Inkwizycja?

              Odsylam do ksiazek historycznych. Zreszta nawet bez nich powinienes wiedziec, kto
              stal Polsce na drodze do rozbicia panstwa krzyzackiego...

              > > Pytanie 6 - nie mowilem o stworzeniu raju na Ziemi, tylko o
              > > poprawie na lepsze, ktora Kosciolowi nijak sie nie udala.
              > Jak mierzysz mozliwosciach poprawy na lepsze przy mozliwosciach
              > oddzialywania , ktore wyzej ustalilismy?

              Ustalilismy? Chyba chciales powiedziec "ustalilem".

              > Dochodzi wylacznie w srodowiskach z ktorych wyparto religie!
              > (Davida Koresha i innych szalencow nie mozna nazywac religijnymi!)
              > W USA dochodzi do wypierania religii z zycia publicznego, ba zakazow
              > ustawiania krzyzy lub chocby choinki mogacej ranic uczucia...
              > A nieprawda jest ze religia w USA dominuje, bo juz za Ala Capone
              > tak nie bylo!

              Nie we wszystkich stanach, ale szczegolnie na Poludniu fanatycy religijni maja
              calkiem sporo do powiedzenia...

              > Przez stulecia nastolatki nie mordowaly swoich
              > rowiesnikow nie dlatego ze nie bylo mass mediow!

              Dlatego, ze rodzice starali sie wychowac swoje dzieci, a nie przestawali o nich
              myslec, gdy tylko nauczyly sie chodzic.

              > Dochodzi w srodowiskach z ktorych wyparto religie! A Czechy sa w duzej
              > czesci ateistyczne od niedawna. Wartosci przetrwaja bez religii 1-2
              > pokolenia zanim zgina! Potem pozostana Erfurty!

              Jasnowidzow tez lubie. Tym bardziej, ze nigdy nic im sie nie sprawdza.
            • Gość: GP Re: Kimmjiki!Wielowiekowa wladza Kosciola na swiatem? IP: 217.153.60.* 27.05.02, 16:12
              stakoj napisał(a):

              > 1.Od kiedy trwala ta wladza? Dotyczyla tez Francji Woltera i Komuny
              > Paryskiej? Anglii od HenrykaVIII(ale i wczesniej?)? Niemiec, Czech
              > (rowniez po Lutrze?)
              > Z wielowiekowego panowania nad swiatem zrobila sie Europa, ta tez sie
              > jakby znacznie skurczyla! A z absolutnej wladzy nad swiatem pozostaly
              > "wplywy polityczne" i "bez kosciola trudno bylo cos zdzialac".
              > Czy Napoleonowi rowniez? To enigmatyczne "wplywy" utozsamia sie z
              > "wladza nad" umozliwiajajaca likwidacje wojen i przestepstw?

              Państwo Kościelne. Istniało na terenie Włoch do 1870 r. (mogę się mylić o kilka
              lat). Było znacznie większe niż obecne kilkadziesiąt ha. Papież sprawował tam
              władzę świecką. Jak upadło? Na skutek powstania narodowego. Kto go bronił?
              Farncuzi, Niemcy, Austryjacy (skąd się wzięła w Awtykanie Gwardia Szwajcarska?
    • Gość: Katolik Napisz jeszcze raz bo nie zdazylem przeczytac. IP: *.tlsa.pl 23.05.02, 08:39
    • Gość: Dzik Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.pse.pl 23.05.02, 13:05
      Pewien mądry pastor niemiecki powiedział
      wiele wiele lat temu:

      kiedy przyszli po socjalistów,
      milczeliśmy,
      bo nas to nie dotyczyło,
      kiedy przyszli po Żydów,
      milczeliśmy,
      bo nas to nie dotyczyło,

      kiedy przyszli po nas,
      nie było nikogo
      kto by wystąpił w naszej obronie.


      (cytuję z pamięci,
      w oryginale było to powiedziane lepiej,
      ale przesłanie jest chyba dosć jasne)
      • Gość: Ania Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 13:53
        No to moze ktos mi powie co daly Stalinowi studia w seminarium duchownym?
        • stakoj Re: Zbieramy, co zasialismy 23.05.02, 14:37
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > No to moze ktos mi powie co daly Stalinowi studia w seminarium duchownym?

          A moze ktos mi powie co mialy dac studia komukolwiek, jakiekolwiek,
          kidykolwiek ?
          Czy studia poltoraroczne chocby w seminarium maja dawac swietego
          czlowieka? A kto powiedzial, ze tak ma byc?
          Czy uformowany, dobry ksiądz, nie moze stracic
          wiary i stoczyc sie? Kto tak twierdzi?
          • Gość: Ania Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 14:43
            stakoj napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > No to moze ktos mi powie co daly Stalinowi studia w seminarium duchownym?
            >
            > A moze ktos mi powie co mialy dac studia komukolwiek, jakiekolwiek,
            > kidykolwiek ?
            > Czy studia poltoraroczne chocby w seminarium maja dawac swietego
            > czlowieka? A kto powiedzial, ze tak ma byc?
            > Czy uformowany, dobry ksiądz, nie moze stracic
            > wiary i stoczyc sie? Kto tak twierdzi?

            Ja tylko spytalam bo wyzej zadales nastepujace pytanie.
            "Jak bez religii wychowac i przekonywac co to dobro?
            Jak widzisz i z religia nawet sie czasem nie udaje.
            • stakoj Re: Zbieramy, co zasialismy 23.05.02, 15:13
              Gość portalu: Ania napisał(a):
              > Ja tylko spytalam bo wyzej zadales nastepujace pytanie.
              > "Jak bez religii wychowac i przekonywac co to dobro?
              > Jak widzisz i z religia nawet sie czasem nie udaje.

              Pewnosci w wychowaniu nikt nigdy miec nie bedzie - to
              chyba oczywiste! Gwarancji nie daje tez religijne wychowanie!
              Jednak jest rowniez oczywiste, ze czlowiek rozeznajacy
              dobro i zlo ( posiadajacy religijnie uksztaltowane sumienie ),
              wierzacy w osobienie Dobra (BOG) i Zla (SZATAN),
              ma zalozone przez wychowanie powazne ograniczenie
              przy podejmowaniu zlych czynow (a juz szczegolnie
              drastycznie zlych)! Co zahamuje czlowieka bez
              tak uksztaltowanego sumienia?

              BTW Skad wiadomo, czy Stalin byl wychowywany religijnie?
              Chyba nie mozna przyjac ze krotki pobyt
              w seminarium to wychowanie religijne

              • Gość: Ania Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 15:31
                stakoj napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > > Ja tylko spytalam bo wyzej zadales nastepujace pytanie.
                > > "Jak bez religii wychowac i przekonywac co to dobro?
                > > Jak widzisz i z religia nawet sie czasem nie udaje.
                >
                > Pewnosci w wychowaniu nikt nigdy miec nie bedzie - to
                > chyba oczywiste! Gwarancji nie daje tez religijne wychowanie!
                > Jednak jest rowniez oczywiste, ze czlowiek rozeznajacy
                > dobro i zlo ( posiadajacy religijnie uksztaltowane sumienie ),
                > wierzacy w osobienie Dobra (BOG) i Zla (SZATAN),
                > ma zalozone przez wychowanie powazne ograniczenie
                > przy podejmowaniu zlych czynow (a juz szczegolnie
                > drastycznie zlych)! Co zahamuje czlowieka bez
                > tak uksztaltowanego sumienia?
                >
                Ja mowie zlo dobro pokazuje przyklady i tyle.Tlumacze swoim dzieciom by nie bily
                innych bo to jest zlo bo nie wolno sprawiac innym bolu.Jezeli zatem mowiac im,ze
                nie wolno bic innych a sama je bede lala za byle co to moja nauka pojdzie w las.
                Na innych byc moze bardziej dziala strach przed kara przed pieklem.Chodzi mi caly
                czas o jedno by nie zmuszac ludzi na sile do wiary i traktowac niewierzacych jako
                gorszych.

                > BTW Skad wiadomo, czy Stalin byl wychowywany religijnie?
                > Chyba nie mozna przyjac ze krotki pobyt
                > w seminarium to wychowanie religijne
                >
                Powiedz mi czy ktos kto nie jest wychowywany religijnie moze zostac przyjety do
                seminarium?No i Stalin byl w seminarium 5 lat to nie tak krotko.
                Uprzedzam,ze nie chce zwalac wszystkiego co zrobil pozniej Stalin kosciol czy
                seminarium.Posluzylam sie jedynie tym przykladem,ze same wychowanie religijne nie
                zawsze przynosi oczekiwany efekt co z reszta potwierdziles.
                • stakoj Ani o Stalinie i wychowaniu 23.05.02, 19:16
                  Gość portalu: Ania napisał(a):
                  [ciach!]
                  > Na innych byc moze bardziej dziala strach przed kara przed pieklem.Chodzi mi ca
                  > ly
                  > czas o jedno by nie zmuszac ludzi na sile do wiary i traktowac niewierzacych ja
                  > ko
                  > gorszych.
                  >
                  Jesli ktos z moich wypowiedzi wyczytal cos o zmuszaniu do wiary
                  to ja przepraszam ... i prosze o cytat.
                  Wiara jest laska, ktora jeden ma drugi nie.
                  Odwrotnie - pisalem o silowym rugowaniu
                  religii z jakichkolwiek obszarow zycia (skutkach
                  tego). Nie pisalem tez ze niewierzacy jest gorszy,
                  ale ze TRUDNIEJ dobrze wychowywac bez wiary w Boga
                  (nie - NIEMOZLIWE)!
                  Nie pisalem tez o strachu przed kara w piekle.
                  IMO ma znaczenie trzeciorzedne!

                  > > BTW Skad wiadomo, czy Stalin byl wychowywany religijnie?
                  > > Chyba nie mozna przyjac ze krotki pobyt
                  > > w seminarium to wychowanie religijne
                  > >
                  > Powiedz mi czy ktos kto nie jest wychowywany religijnie moze zostac przyjety do
                  > seminarium?No i Stalin byl w seminarium 5 lat to nie tak krotko.
                  > Uprzedzam,ze nie chce zwalac wszystkiego co zrobil pozniej Stalin kosciol czy
                  > seminarium.Posluzylam sie jedynie tym przykladem,ze same wychowanie religijne n
                  > ie zawsze przynosi oczekiwany efekt co z reszta potwierdziles.

                  Prosze o wskazanie zrodla, mowiacego, ze Stalin byl
                  w seminarium przez dluzej niz 1,5 roku!
                  Jesli ktos trafia do seminarium, to tylko
                  znaczy ze chce tam trafic I NIC PONAD TO!
                  Motywacje sa bardzo rozne. Obecnie z seminarium
                  na 1 roku rezygnuje ok.1/3 kandydatow,
                  a do konca dotrwa ok 1/3. Odpadaja
                  Ci z pozareligijnymi motywacjami!
                  I najprawdopodobniej tak bylo ze Stalinem!
                  • Gość: Ania Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 19:26
                    stakoj napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    > [ciach!]
                    > > Na innych byc moze bardziej dziala strach przed kara przed pieklem.Chodzi
                    > mi ca
                    > > ly
                    > > czas o jedno by nie zmuszac ludzi na sile do wiary i traktowac niewierzacy
                    > ch ja
                    > > ko
                    > > gorszych.
                    > >
                    > Jesli ktos z moich wypowiedzi wyczytal cos o zmuszaniu do wiary
                    > to ja przepraszam ... i prosze o cytat.
                    > Wiara jest laska, ktora jeden ma drugi nie.
                    > Odwrotnie - pisalem o silowym rugowaniu
                    > religii z jakichkolwiek obszarow zycia (skutkach
                    > tego). Nie pisalem tez ze niewierzacy jest gorszy,
                    > ale ze TRUDNIEJ dobrze wychowywac bez wiary w Boga
                    > (nie - NIEMOZLIWE)!
                    > Nie pisalem tez o strachu przed kara w piekle.
                    > IMO ma znaczenie trzeciorzedne!
                    >
                    > > > BTW Skad wiadomo, czy Stalin byl wychowywany religijnie?
                    > > > Chyba nie mozna przyjac ze krotki pobyt
                    > > > w seminarium to wychowanie religijne
                    > > >
                    > > Powiedz mi czy ktos kto nie jest wychowywany religijnie moze zostac przyje
                    > ty do
                    > > seminarium?No i Stalin byl w seminarium 5 lat to nie tak krotko.
                    > > Uprzedzam,ze nie chce zwalac wszystkiego co zrobil pozniej Stalin kosciol
                    > czy
                    > > seminarium.Posluzylam sie jedynie tym przykladem,ze same wychowanie religi
                    > jne n
                    > > ie zawsze przynosi oczekiwany efekt co z reszta potwierdziles.
                    >
                    > Prosze o wskazanie zrodla, mowiacego, ze Stalin byl
                    > w seminarium przez dluzej niz 1,5 roku!
                    > Jesli ktos trafia do seminarium, to tylko
                    > znaczy ze chce tam trafic I NIC PONAD TO!
                    > Motywacje sa bardzo rozne. Obecnie z seminarium
                    > na 1 roku rezygnuje ok.1/3 kandydatow,
                    > a do konca dotrwa ok 1/3. Odpadaja
                    > Ci z pozareligijnymi motywacjami!
                    > I najprawdopodobniej tak bylo ze Stalinem!

                    Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna Onet.pl.wiem trzeba kliknac Stalin
                    to stamtad wzielam informacje.Czy mam szukac dalej czy to wystarczy.Przykro mi
                    ale nie umiem robic linkow.
                    • Gość: oko Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.chello.pl 23.05.02, 22:25
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna Onet.pl.wiem trzeba kliknac Stali
                      > n
                      > to stamtad wzielam informacje.Czy mam szukac dalej czy to wystarczy.Przykro mi
                      > ale nie umiem robic linkow.
                      Skopiowane z encyklopedii onetu:
                      "Stalin Józef Wissarionowicz, właściwie Josif Dżugaszwili (1879-1953), Gruzin,
                      działacz polityczny, przywódca ZSRR. Studiował 5 lat w seminarium duchownym w
                      Tyflisie (Tbilisi). Od 1898 związał się z rosyjską socjaldemokracją."(...)
                      Wielka Encyklopedia Powszechna PWN podaje date urodzenia 1878. Drobiazg, ale
                      znamienny. Gdyby informacje onetu byly prawdziwe, Stalin wstapilby do seminarium
                      w wieku 14 lat. Musze cie, Aniu, zmartwic. To nie pierwszy blad, jaki znalazlem
                      na onecie. Inne byly kompletnie aideologiczne, wiec to nie sprawa polityki, a
                      zwyklego partactwa.
                      • Gość: Ania Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 22:39
                        Gość portalu: oko napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna Onet.pl.wiem trzeba kliknac
                        > Stali
                        > > n
                        > > to stamtad wzielam informacje.Czy mam szukac dalej czy to wystarczy.Przykr
                        > o mi
                        > > ale nie umiem robic linkow.
                        > Skopiowane z encyklopedii onetu:
                        > "Stalin Józef Wissarionowicz, właściwie Josif Dżugaszwili (1879-1953), Gruzin,
                        > działacz polityczny, przywódca ZSRR. Studiował 5 lat w seminarium duchownym w
                        > Tyflisie (Tbilisi). Od 1898 związał się z rosyjską socjaldemokracją."(...)
                        > Wielka Encyklopedia Powszechna PWN podaje date urodzenia 1878. Drobiazg, ale
                        > znamienny. Gdyby informacje onetu byly prawdziwe, Stalin wstapilby do seminariu
                        > m
                        > w wieku 14 lat. Musze cie, Aniu, zmartwic. To nie pierwszy blad, jaki znalazlem
                        >
                        > na onecie. Inne byly kompletnie aideologiczne, wiec to nie sprawa polityki, a
                        > zwyklego partactwa.

                        Znalazlam dane na necie francuskim ,ze wstapil w wieku lat 15 .Ale tedaty jeszcze
                        posprawdzam.Nie kwestionujesz jednak faktu,ze w seminarium byl?
                        • Gość: oko Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.chello.pl 23.05.02, 22:49
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Znalazlam dane na necie francuskim ,ze wstapil w wieku lat 15 .Ale tedaty jeszc
                          > ze
                          > posprawdzam.Nie kwestionujesz jednak faktu,ze w seminarium byl?

                          Zdaje sie, ze zaczynamy sie krecic wokol wlasnego ogona. Fakt, Stalin byl w
                          seminarium. I nie wynika wcale z tego faktu, ze zostal wychowany do odrozniania
                          dobra i zla. Bowiem o to chodzi w artykule otwierajacym watek. Problem z wami,
                          postempakami, polega na tym, ze dobieracie sobie metodologie w zaleznosci od
                          potrzeb. Jak wam pasuje, to akcentujecie fakty jednostkowe, pomijacie ogolne;
                          innym znow razem twierdzicie, ze jednostka nic nie znaczy (typu: "Setki swietych!
                          a coz to znaczy wobec inkwizycji!").
                          Tu nie chodzi o jedna czy piec osob, ktore z seminarium poszly na komisarzy, ani
                          o jednego czy pieciu "swietych" ateistow. Chodzi o pewne ogolne przeslanie - ze w
                          imie falszywie pojetej tolerancji i prawa do indywidualnego szczescia
                          dopuscilismy do zastapienia dobra zlem.
                          • Gość: Ania Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 22:57
                            Gość portalu: oko napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > Znalazlam dane na necie francuskim ,ze wstapil w wieku lat 15 .Ale tedaty
                            > jeszc
                            > > ze
                            > > posprawdzam.Nie kwestionujesz jednak faktu,ze w seminarium byl?
                            >
                            > Zdaje sie, ze zaczynamy sie krecic wokol wlasnego ogona. Fakt, Stalin byl w
                            > seminarium. I nie wynika wcale z tego faktu, ze zostal wychowany do odrozniania
                            >
                            > dobra i zla. Bowiem o to chodzi w artykule otwierajacym watek. Problem z wami,
                            > postempakami, polega na tym, ze dobieracie sobie metodologie w zaleznosci od
                            > potrzeb. Jak wam pasuje, to akcentujecie fakty jednostkowe, pomijacie ogolne;
                            > innym znow razem twierdzicie, ze jednostka nic nie znaczy (typu: "Setki swietyc
                            > h!
                            > a coz to znaczy wobec inkwizycji!").
                            > Tu nie chodzi o jedna czy piec osob, ktore z seminarium poszly na komisarzy, an
                            > i
                            > o jednego czy pieciu "swietych" ateistow. Chodzi o pewne ogolne przeslanie - ze
                            > w
                            > imie falszywie pojetej tolerancji i prawa do indywidualnego szczescia
                            > dopuscilismy do zastapienia dobra zlem.

                            A skad wziales dane na temat tego wypadku w Erfurcie?Skad wiesz jak i przez kogo
                            byl wychowywany?
                            Problem z wami tempakami jest taki,ze cale zlo tego swiata zwalacie na
                            postempakow.I to co u Was tempakow lubie to to przekonywanie,ze dzieci trzeba lac
                            to wtedy beda dobre.

                            • Gość: oko Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.chello.pl 24.05.02, 00:02
                              Celowo uzylem slowa "postempak", zeby zobaczyc twoja reakcje. Taka proba, czy
                              mozna i warto z toba dyskutowac. Niestety, okazalo sie, ze nie warto. Okazalas
                              sie niezdolna do rzeczowej dyskusji i do pohamowania agresji. Tak niezdolna, ze
                              az nieprawdopodobne. Nie wiesz, jak zostal wychowany chlopak z Erfurtu? Twoim
                              zdaniem mozna miec co do tego watpliwosc? Dla mnie jest jednoznaczne, ze w w
                              umysle tego nieszczesnego chlopca granica miedzy dobrem a zlem dawno temu
                              zostala zatarta.
                              A autorka wypowiedzi otwierajacej watek nie zacheca nikogo do bicia dzieci.
                              Naprawde nie dostrzegasz roznicy miedzy biciem a klapsem? Kiedy twoje roczne
                              bedzie wtykac reke do kontaktu, delikatnie i lagodnie wytlumaczysz mu, zeby
                              tego nie robilo?
                              Nie sadzisz, ze odpowiadajac "tempakowi", sama stawiasz sie na jego poziomie?
                              Ja nie zamierzam, wiec wiecej ci nie odpowiem.
                              • Gość: Ania Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.upc.chello.be 24.05.02, 00:15
                                Gość portalu: oko napisał(a):

                                > Celowo uzylem slowa "postempak", zeby zobaczyc twoja reakcje. Taka proba, czy
                                > mozna i warto z toba dyskutowac. Niestety, okazalo sie, ze nie warto. Okazalas
                                > sie niezdolna do rzeczowej dyskusji i do pohamowania agresji. Tak niezdolna, ze
                                >
                                Tobie wolno uzywac pewnych okreslen ale jak ja uzywam to juz jest niepohamowana
                                agresja.

                                > az nieprawdopodobne. Nie wiesz, jak zostal wychowany chlopak z Erfurtu? Twoim
                                > zdaniem mozna miec co do tego watpliwosc? Dla mnie jest jednoznaczne, ze w w
                                > umysle tego nieszczesnego chlopca granica miedzy dobrem a zlem dawno temu
                                > zostala zatarta.
                                >Owszem zawsze sa watpliwosci to co jest jednoznaczne dla Ciebie nie jest dla
                                mnie.Dlatego,ze ja nie wiem nic na temat jego rodziny itd...
                                Ty tez nic nie wiesz ale Ty nie masz watpliwosci.Skad wiesz co spowodowalo,ze ta
                                granica zostala zatarta?



                                A autorka wypowiedzi otwierajacej watek nie zacheca nikogo do bicia dzieci.
                                > Naprawde nie dostrzegasz roznicy miedzy biciem a klapsem? Kiedy twoje roczne
                                > bedzie wtykac reke do kontaktu, delikatnie i lagodnie wytlumaczysz mu, zeby
                                > tego nie robilo?
                                > Nie sadzisz, ze odpowiadajac "tempakowi", sama stawiasz sie na jego poziomie?
                                > Ja nie zamierzam, wiec wiecej ci nie odpowiem.
                                > Jezeli dam dziecku klapsa i nie wytlumacze,ze nie wolno to bedzie sie czulo
                                tylko pokrzywdzone i gdy sie odwroce zrobi to samo.Agresja rodzi agresje.
                                Zegnam.

                              • Gość: Jaceq Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.szeptel.net.pl 24.05.02, 17:25
                                Gość portalu: oko napisał(a):

                                > Celowo uzylem slowa "postempak", zeby zobaczyc twoja reakcje.

                                Celowo. Pewnie. "Postkomunista i komunista". "Postempak i tempak"

                                > Nie wiesz, jak zostal wychowany chlopak z Erfurtu?

                                Czyżbyś sam go wychowywał, że wiesz? Bo ja też nie wiem. Podejrzewam tylko, że podobnie, jak te
                                przypadki anemii mentalno-moralnej, które strzelały do lekarzy-aborcjonistów. Jak nasz 'rodak' Waluś.
                                Niech Ci będzie - jak morderca Pima F.
                          • Gość: Jaceq Re: Ani o Stalinie i wychowaniu IP: *.szeptel.net.pl 24.05.02, 17:21
                            Gość portalu: oko napisał(a):

                            > Fakt, Stalin byl w seminarium.

                            Widocznie był w niewłaściwym seminarium.
              • Gość: GP Re: Zbieramy, co zasialismy IP: 217.153.60.* 27.05.02, 16:26
                Do rozeznania dobra od zła nie trzeba "religijnie ukształtowanego sumienia"
                • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.05.02, 17:37
                  Gość portalu: GP napisał(a):

                  > Do rozeznania dobra od zła nie trzeba "religijnie ukształtowanego sumienia"


                  Oczywiscie!
                  :)
      • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.05.02, 13:58
        Gość portalu: Dzik napisał(a):

        > Pewien mądry pastor niemiecki powiedział
        > wiele wiele lat temu:
        >
        > kiedy przyszli po socjalistów,
        > milczeliśmy,
        > bo nas to nie dotyczyło,
        > kiedy przyszli po Żydów,
        > milczeliśmy,
        > bo nas to nie dotyczyło,
        >
        > kiedy przyszli po nas,
        > nie było nikogo
        > kto by wystąpił w naszej obronie.
        >
        >
        > (cytuję z pamięci,
        > w oryginale było to powiedziane lepiej,
        > ale przesłanie jest chyba dosć jasne)
        >

        M. Slowa do przemyslenia, dla "ciemnych umyslow".
        Dziku:-)
    • Gość: Jaceq Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.szeptel.net.pl 23.05.02, 21:38
      Gość portalu: oko napisał(a):

      > Zbieramy, co zasialismy.

      Zwykle taka jest kolej rzeczy.
      Podobno jednak są tacy faceci, którzy zbierają to, czego nie zasiali. Podobno mają rogi, ale to nie diabły.
    • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.02, 09:44
      Za to wszystko jest odpowiedzialny upadek autorytetów,
      w tym i Boga,
      zawiniony przez ludzi,
      w dużej mierze wierzących.
      Za upadek autorytetów odpowiedzialny też jest
      postęp techniczny skutkujący swobodą wymiany myśli,
      przez co obrona wiary jako jedynej słusznej idei
      jest coraz cięższa.
      Wejscie religii do szkół w Polsce spaliło na panewce,
      ba , uważam ,że przyniosło więcej szkody niż pożytku
      (nie czepiam się spraw finansowych tylko wychowawczych)
      Autorytet religii spadł , to nie jest ta religia na którą się chodziło,
      gdy była przy kościele,
      która to w moim przypadku niewiele pomogła w zachowaniu wiary,
      lecz swoje pewnie zrobiła.
      (do wykorzystania przez zwolenników wychowania religijnego)
      W szkole została zrównana z wf-em i fizą , w zależności
      kto co bardziej nie lubi,
      stała się godziną na odrobienie innych lekcji.
      Pozostaje dom i autorytet rodziców
      i tu niekonieczna jest wiara w Boga.
      Panie stakoj,
      można dobrze wychować bez wiary w Boga,
      mam dzieci w wieku 15-24 lat i żadnych (ŻADNYCH)
      problemów wychowawczych,
      tak że ze spokojem patrzę w przyszłość,
      przynajmniej swojej rodziny.

      Andrzej
      • Gość: Dzik Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.pse.pl 24.05.02, 10:02
        zgadzam się z przedmówcą,
        aż szkoda, że jest niewierzący.


        pozdrawiam.
        • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.02, 11:14
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > zgadzam się z przedmówcą,
          > aż szkoda, że jest niewierzący.
          >
          >
          > pozdrawiam.


          Cześć.
          Pokazałem swojej żonie naszą rozmowę z wątku o ekumenii (chyba)
          i usmiała sie po pachy
          i utwierdziła się w swojej niewierze
          o mojej niewierze
          Narobiłem sobie bigosu i muszę go teraz zjeść

          Pozdrawiam Andrzej
          • Gość: Dzik Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.pse.pl 24.05.02, 11:24
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Dzik napisał(a):
            >
            > > zgadzam się z przedmówcą,
            > > aż szkoda, że jest niewierzący.
            > >
            > >
            > > pozdrawiam.
            >
            >
            > Cześć.
            > Pokazałem swojej żonie naszą rozmowę z wątku o ekumenii
            > (chyba)
            > i usmiała sie po pachy
            > i utwierdziła się w swojej niewierze
            > o mojej niewierze
            > Narobiłem sobie bigosu i muszę go teraz zjeść
            >
            ja na przykład lubię bigos,
            taki poświąteczny,
            pachnący śliweczkami i wędzonką.
            palce lizać
            smacznego

            Pozdrawiam Andrzej

        • Gość: oko Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.chello.pl 24.05.02, 21:51
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > zgadzam się z przedmówcą,
          > aż szkoda, że jest niewierzący.
          >
          >
          > pozdrawiam.

          Zgadzam sie z przedmowca :)
          Pozdrawiam obu
          • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.05.02, 12:11
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Dzik napisał(a):
            >
            > > zgadzam się z przedmówcą,
            > > aż szkoda, że jest niewierzący.
            > >
            > >
            > > pozdrawiam.
            >
            >
            > Cześć.
            > Pokazałem swojej żonie naszą rozmowę z wątku o ekumenii
            > (chyba)
            > i usmiała sie po pachy
            > i utwierdziła się w swojej niewierze
            > o mojej niewierze
            > Narobiłem sobie bigosu i muszę go teraz zjeść
            >
            ja na przykład lubię bigos,
            taki poświąteczny,
            pachnący śliweczkami i wędzonką.
            palce lizać
            smacznego

            Pozdrawiam Andrzej

            M. O bigosie mowa(?)A moze wpadnecie do nas na bigos, pychotka!
            Polecam tez prawns'y! Po mojemu.
            Pozdrawiam Wszystkich.:)
    • quba Re: Zbieramy, co zasialismy 25.05.02, 12:15
      Gość portalu: oko napisał(a):

      ) Natrafilem na to na forum onetu. uwazam, ze wart, zeby wiecej osob przecytalo
      ) ten tekst, dlatego zakladam ten watek, choc obiecywalem sobie iwecej nie
      ) pojawiac sie w tym miejscu.
      ) "Niemcy są zszokowane.
      ) Pytają, jak to możliwe?
      ) 26.04.2002 - w niemieckim mieście Erfurt 19-letni uczeń, wyrzucony ze szkoły,
      ) zabija z broni palnej 14 nauczycieli, 2 uczennice, policjanta i na koniec
      ) siebie. Cały świat pyta się "DLACZEGO?" Przyznaj się przed samym sobą, co
      ) oglądasz najchętniej w kinie, na co najczęściej patrzysz w TV, jakie gry
      ) najczęściej grasz na komputerze? Lubisz przemoc, gwałt, krew, zabijanie? Nie? A
      )
      ) Twoi bliscy, Twoi krewni, znajomi? Czy podjąłeś na ten temat już kiedyś
      ) dyskusję, postawiłeś sobie lub innym pytanie, czy to wszystko naprawdę jest
      ) takie niewinne, bo "na niby"?
      ) Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 córka Billy Grahama w wywiadzie
      ) TV na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała: "Jestem
      ) przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my,
      ) ale od wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych
      ) rządów oraz z naszego życia, a ponieważ jest dżentelmenem, jestem przekonana,
      ) że w milczeniu wycofał się. Jak możemy się spodziewać że Bóg udzieli nam
      ) swojego błogosławieństwa i ochroni nas, skoro my żądamy aby On zostawił nas w
      ) spokoju?".
      ) Zobaczmy - myślę, że zaczęło się to wówczas, kiedy Madeline Murray O'Hare
      ) (została zamordowana, niedawno znaleziono jej ciało) narzekała, nie chcąc
      ) żadnych modlitw w naszych szkołach, a my powiedzieliśmy OK.
      ) Potem ktoś powiedział, żeby lepiej nie czytali Biblii w szkole ... Biblii,
      ) która mówi: nie zabijaj, nie kradnij, kochaj swego bliźniego jak siebie samego.
      )
      ) A my powiedzieliśmy OK.
      ) Następnie dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy dawać klapsa
      ) dzieciom, kiedy się źle zachowują, ponieważ ich małe osobowości się
      ) zniekształcają i możemy zniszczyć u nich szacunek do samych siebie (syn dr.
      ) Spock'a popełnił samobójstwo). A my powiedzieliśmy że ekspert powinien wiedzieć
      )
      ) o czym mówi, dlatego powiedzieliśmy OK.
      ) Po czym ktoś powiedział, że lepiej by było, aby nauczyciele i wychowawcy nie
      ) karali naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. Dyrektorzy szkól powiedzieli,
      ) że lepiej by było, aby żaden pracownik tej szkoły nie dotykał uczniów kiedy się
      )
      ) źle zachowują, ponieważ nie chcemy złej opinii i z pewnością nie chcemy być
      ) zaskarżeni do sądu (istnieje ogromna różnica między karaniem i dotykaniem,
      ) biciem, upokarzaniem, kopaniem itd.) A my powiedzieliśmy OK.
      ) Następnie ktoś powiedział - pozwólmy naszym córkom na aborcję - jeśli chcą.
      ) Nawet nie muszą o tym mówić swoim rodzicom. A my powiedzieliśmy OK.
      ) Po czym ktoś mądry z rady szkoły powiedział; ponieważ chłopcy i tak będą
      ) chłopcami, więc i tak będą to robić, dajmy naszym synom tyle kondomów, ile
      ) chcą, aby mogli zażywać tyle przyjemności ile chcą, a my nie będziemy musieli
      ) mówić ich rodzicom, że otrzymują je w szkole. A my powiedzieliśmy OK.
      ) Po czym niektórzy z wyższych wybranych urzędników powiedzieli, że to nieważne,
      ) co robimy prywatnie, dopóki wykonujemy naszą pracę. Zgadzając się z nimi,
      ) powiedzieliśmy, że nie obchodzi mnie to, co ktoś, łącznie z prezydentem, robi
      ) prywatnie, dopóki ja mam pracę, a ekonomia jest dobra.
      ) Po czym ktoś powiedział - drukujmy czasopisma ze zdjęciami nagich kobiet i
      ) nazwijmy to zdrowym, trzeźwym podziwem dla piękna kobiecego ciała. A my
      ) powiedzieliśmy OK
      ) Po czym ktoś inny poszedł o krok dalej z tym podziwem i opublikował zdjęcia
      ) nagich dzieci, a następnie jeszcze jeden krok dalej i udostępnił je w
      ) internecie. A my powiedzieliśmy - OK, są upoważnieni do swobodnego wyrażania.
      ) Po czym przemysł rozrywkowy rozpoczął produkcję widowisk TV i filmów
      ) promujących przemoc, profanacje, zakazany seks. Rozpoczął nagrania muzyki
      ) zachęcającej do gwałtu, narkotyków, zabójstwa, samobójstwa oraz satanistycznej.
      )
      ) My powiedzieliśmy, że to tylko rozrywka, to nie ma żadnych szkodliwych skutków,
      )
      ) w każdym bądź razie nikt nie traktował tego poważnie, więc idziemy do przodu.
      ) Teraz pytamy siebie, dlaczego nasze dzieci nie maja sumienia, dlaczego nie
      ) wiedzą, co jest dobre, a co złe, i dlaczego nie martwi ich zabijanie obcych,
      ) kolegów z klasy oraz samych siebie. Prawdopodobnie, gdybyśmy o tym długo i
      ) wystarczająco mocno myśleli, moglibyśmy zgadnąć. Ja myślę, że ma to wiele
      ) wspólnego z tym, że "ZBIERAMY TO, CO ZASIALIŚMY"
      )
      ) "Drogi Boże dlaczego nie ocaliłeś tych młodych ludzi, którzy zostali zabici w
      ) swojej klasie?." Szczerze zatroskany uczeń
      ) "Drogi zatroskany uczniu, nie mam konstytucyjnego prawa do działania w
      ) szkołach" Szczerze ci oddany Bóg.
      )
      ) To dziwne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się
      ) dlaczego świat zmierza do piekła.
      ) To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy
      )
      ) w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.
      ) To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie
      ) musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też czynić czegokolwiek o czym mówi Słowo
      ) Boże.
      ) To dziwne, jak ktoś może powiedzieć "Wierzę w Boga" i nadał iść za szatanem,
      ) który, tak a'propos również "wierzy" w Boga.
      ) To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
      ) To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące "dowcipów" przez e- mail, które
      ) rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień, ale kiedy wysyłasz przesłania
      ) dotyczące Pana Boga, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi z
      )
      ) innymi.
      ) To dziwne, jak wiadomości sprośne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie
      ) przenoszą się w przestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w
      ) miejscu pracy jest tłumiona.
      ) To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedziele, a przez resztę
      )
      ) tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.
      ) Śmiejesz się?
      ) To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość nie wyślesz jej do zbyt wielu
      ) osób z twojej listy adresowej, ponieważ nie jesteś pewny w co wierzą, lub co
      ) pomyślą o tobie, kiedy im to wyślesz.
      ) To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie,
      ) zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg.
      ) Czy myślisz? Przekaż to dalej (prześlij lub przedrukuj), jeśli uważasz, że
      ) warto. Jeśli nie, to wyrzuć...Nikt się o tym nie dowie. Lecz jeśli to
      ) wyrzucisz, nie stój z boku i nie narzekaj nad fatalnym stanem tego świata!..."
      ) (~czytelniczka, 2002-05-22 13:40:17)
      ja tez tylko ze bylo podpisane von mazur
      Natrafilem na to na forum o artykulach. Sądze, ze warto, zeby wiecej osob
      przeczytalo, a tam zniknie po jednym dniu.
      "Niemcy są zszokowane.
      Pytają, jak to możliwe? Dlaczego doszło do tej strasznej masakry w Erfurcie?
      Dostałem dzisiaj ciekawą odpowiedź, którą dalej przesyłam, bo jest naprawdę tego
      warta.
      26.04.2002 - w niemieckim mieście Erfurt 19-letni uczeń, wyrzucony ze szkoły,
      zabija z broni palnej 14 nauczycieli, 2 uczennice, policjanta i na koniec siebie.
      Cały świat pyta się "DLACZEGO?" Przyznaj się przed samym sobą, co oglądasz
      najchętniej w kinie, na co najczęściej patrzysz w TV, jakie gry najczęściej grasz
      na komputerze? Lubisz przemoc, gwałt, krew, zabijanie? Nie? A Twoi bliscy, Twoi
      krewni, znajomi? Czy podjąłeś na ten temat już kiedyś dyskusję, postawiłeś sobie
      lub innym pytanie, czy to wszystko naprawdę jest takie niewinne, bo "na niby"?
      Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 córka Billy Grahama w wywiadzie TV
      na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała: „Jestem
      przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my, ale
      od wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych rządów
      oraz z nasz
      • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.05.02, 12:26
        Cały świat pyta się "DLACZEGO?" Przyznaj się przed samym sobą, co oglądasz
        najchętniej w kinie, na co najczęściej patrzysz w TV, jakie gry najczęściej
        grasz
        na komputerze? Lubisz przemoc, gwałt, krew, zabijanie? Nie? A Twoi bliscy, Twoi
        krewni, znajomi? Czy podjąłeś na ten temat już kiedyś dyskusję, postawiłeś
        sobie
        lub innym pytanie, czy to wszystko naprawdę jest takie niewinne, bo "na niby"?
        Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 córka Billy Grahama w wywiadzie
        TV
        na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała: „Jestem
        przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu,
        podobnie jak i my, ale od wielu już lat
        mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych rządów,
        ORAZ Z NASZYCH SERC I DUSZ!

        • Gość: oko Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.chello.pl 26.05.02, 21:05
          Gość portalu: Maya napisał(a):

          > Cały świat pyta się "DLACZEGO?" Przyznaj się przed samym sobą, co oglądasz
          > najchętniej w kinie, na co najczęściej patrzysz w TV, jakie gry najczęściej
          > grasz
          > na komputerze? Lubisz przemoc, gwałt, krew, zabijanie? Nie? A Twoi bliscy, Twoi
          >
          > krewni, znajomi? Czy podjąłeś na ten temat już kiedyś dyskusję, postawiłeś
          > sobie
          > lub innym pytanie, czy to wszystko naprawdę jest takie niewinne, bo "na niby"?
          > Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 córka Billy Grahama w wywiadzie
          > TV
          > na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała: „Jestem
          >
          > przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu,
          > podobnie jak i my, ale od wielu już lat
          > mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych rządów,
          > ORAZ Z NASZYCH SERC I DUSZ!
          >

          Mayu, nie za bardzo wiem, czy te slowa kierujesz do Guby, czy do mnie. Do kogo by
          to nie bylo, mysle, ze i Guba, a ja na pewno - zgadzamy sie z Toba.
          • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.02, 22:13
            Gość portalu: oko napisał(a):

            > > na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" odpowiedziała:
            „Jestem przekonana,
            że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my, ale od
            wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkól, z naszych
            rządów, ORAZ Z NASZYCH SERC I DUSZ!

            Ciągle mam mieszane uczucia.
            Rozumiem ,że do wychowywania potrzebne są autorytety
            i często najskuteczniejszym jest osoba Boga,
            ponieważ często brakuje go rodzicom.
            Bóg w szkołach - poprzez religie - no dobra,
            jednak w rządzie?
            Znany jest inny , równie potężny Bóg obecny w rządach ,
            dla którego zabijają się zabijając.
            To nie o to chodzi.
            Każde przechylenie się w którąkolwiek stronę
            z obecnością Boga w życiu społecznym,
            grozi fanatyzmem, nie tylko religijnym.
            Fanatyzm kieruje się hasłami
            mocno oddziaływującymi na niektórych ludzi
            i nic nie da tłumaczenie ,że jego psychika była słaba,
            w jego przypadku - coś pękło.
            Powiem szczerze , nie wiem jak znaleźć ten 'złoty środek'
            jednak patrząc tak naokoło wokół siebie
            i widząc tyle elementów dla których nie mogę być tolerancyjny
            widzę ,że ten Autorytet jest potrzebny,
            jednak czy kościół w Polsce potrafi do nich dotrzeć
            do ICH SERC I DUSZ?

            Andrzej
            • Gość: oko Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.chello.pl 27.05.02, 00:39
              Andrzeju, ja odczytuje ten tekst, jako wezwanie do niezwalczania dobra i
              nienazywania zla dobrem. Nie chodzi o narzucanie wychowania religijnego. Chodzi
              o wychowanie do dobra, a nie do wolnosci, ktora nie jest zadnym absolutnym
              dobrem. Wezmy przyklad zupelnie niereligijny. Co powiesz o szalenczej walce
              jaka tocza tu ostatnio liberalowie w obronie prawa do szargania barw i hymnow
              narodowych? Dla mnie to jest ta sama sprawa - wzywanie do nieliczenia sie z
              ludzkimi uczuciami. Mowienie, ze zlo (profanowanie symboli, za ktore ludzie
              oddawali zycie) jest dobrem, a dobro (ochrona tych symboli) zlem. Tak sie
              sklada, ze Bog jest akurat absolutnym dobrem, Szatan zlem, natomiast Kosciol
              stara sie na ludzki, nieabsolutny sposob niesc dobro, ale niektorzy z
              wierzacych niosa zlo. Tyle ze nikt tego typu myslenia nie narzuca ateistom i
              ludziom innych religii. Trudno jednak sie zgodzic, kiedy dobro (np. trwanie
              poslugi apostolskiej Jana Pawla II mimo widocznego cierpienia papieza) jest
              nazywane zlem, a zlo (oczekiwanie, kiedy papiez umrze, maskowane
              faryzeuszowskim "zatroskaniem" o jego zdrowie) dobrem. Moge te przyklady
              ciagnac bardzo dlugo. Podsumowujac - chodzi o to, by "czynic tak, jakbysmy
              chcieli, aby nam czyniono", a nie - "nie czynic tego, co nam niemile".
              Pozdrawiam, milo Cie znow uslyszec.
              Janusz
              • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 15:04
                Gość portalu: oko napisał(a):


                Podsumowujac - chodzi o to, by "czynic tak, jakbysmy
                > chcieli, aby nam czyniono", a nie - "nie czynic tego, co nam niemile".
                > Pozdrawiam, milo Cie znow uslyszec.
                > Janusz

                Użyłeś koronnego argumentu z moralności ateistów.
                Tylko jak u nich to wszczepić?

                Mi też miło z Tobą pogaworzyć,
                bo wiem ,że gdybym strzelił jakąś herezję
                która to może być zrozumiana opacznie,
                to z Twojej strony mogę oczekiwać cierpliwego zrozumienia
                i tłumaczenia jak dziecku.
                A z mojej pobytności na forum,
                to częściej byłem atakowany jako katol
                niż ateista,
                chociaż ostatnio prowadzę dyskusję z pozycji antyklerykała.

                Pozdrawiam Andrzej
                • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.05.02, 17:40
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Gość portalu: oko napisał(a):
                  >
                  >
                  > Podsumowujac - chodzi o to, by "czynic tak, jakbysmy
                  > > chcieli, aby nam czyniono", a nie - "nie czynic tego, co nam niemile".
                  > > Pozdrawiam, milo Cie znow uslyszec.
                  > > Janusz
                  >
                  > Użyłeś koronnego argumentu z moralności ateistów.
                  > Tylko jak u nich to wszczepić?
                  >
                  > Mi też miło z Tobą pogaworzyć,
                  > bo wiem ,że gdybym strzelił jakąś herezję
                  > która to może być zrozumiana opacznie,
                  > to z Twojej strony mogę oczekiwać cierpliwego zrozumienia
                  > i tłumaczenia jak dziecku.
                  > A z mojej pobytności na forum,
                  > to częściej byłem atakowany jako katol
                  > niż ateista,
                  > chociaż ostatnio prowadzę dyskusję z pozycji antyklerykała.
                  >
                  > Pozdrawiam Andrzej

                  M. Dlatego, zapraszam na goracy grog!
                  O. A. :))
                  • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.02, 05:28
                    Gość portalu: Maya napisał(a):

                    >
                    > M. Dlatego, zapraszam na goracy grog!
                    > O. A. :))

                    herbatka z prundem?

                    Andrzej
                  • Gość: oko Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.chello.pl 28.05.02, 08:33
                    Gość portalu: Maya napisał(a):

                    > M. Dlatego, zapraszam na goracy grog!
                    > O. A. :))

                    A istnieje grog bezalkoholowy? :)

                    • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 10:37
                      Dla mnie, przez caly rok..ale dwa razy do roku moge "zgrzeszyc",
                      Grzanym czerwonym winem z gozdzikami.
                      Patrz, niemiecka restauracja na The Rocks(Sydney).

                      m. :-)))
                      x x x x=calusek!

                      ( na zlosc, polskim "kobietkom")
                      • Gość: Ania Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.upc.chello.be 28.05.02, 10:50
                        Gość portalu: Maya napisał(a):

                        > Dla mnie, przez caly rok..ale dwa razy do roku moge "zgrzeszyc",
                        > Grzanym czerwonym winem z gozdzikami.
                        > Patrz, niemiecka restauracja na The Rocks(Sydney).
                        >
                        > m. :-)))
                        > x x x x=calusek!
                        >
                        > ( na zlosc, polskim "kobietkom")

                        No to moze sie podpisuj "Australijska kobietka" wszyscy beda wiedzieli,ze to
                        jestes Ty ta lepsza od nas polskich kobietek.
                        My polskie kobietki posylamy mezczyznom pozdrowienia.Caluskow nie posylamy ,bo
                        mamy szacunek dla zon naszych meskich adwersarzy.
                        • Gość: Maya Re: Pocalunki !!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 10:59
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Gość portalu: Maya napisał(a):
                          >
                          > > Dla mnie, przez caly rok..ale dwa razy do roku moge "zgrzeszyc",
                          > > Grzanym czerwonym winem z gozdzikami.
                          > > Patrz, niemiecka restauracja na The Rocks(Sydney).
                          > >
                          > > m. :-)))
                          > > x x x x=calusek!
                          > >
                          > > ( na zlosc, polskim "kobietkom")
                          >
                          > No to moze sie podpisuj "Australijska kobietka" wszyscy beda wiedzieli,ze to
                          > jestes Ty ta lepsza od nas polskich kobietek.
                          > My polskie kobietki posylamy mezczyznom pozdrowienia.Caluskow nie posylamy ,bo
                          > mamy szacunek dla zon naszych meskich adwersarzy.


                          OOooo...a mowilam! Szpieg z Krainy deszczowcow...mnie sledzi!!

                          • Gość: Ania Re: Pocalunki !!! IP: *.upc.chello.be 28.05.02, 11:11
                            Gość portalu: Maya napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Maya napisał(a):
                            > >
                            > > > Dla mnie, przez caly rok..ale dwa razy do roku moge "zgrzeszyc",
                            > > > Grzanym czerwonym winem z gozdzikami.
                            > > > Patrz, niemiecka restauracja na The Rocks(Sydney).
                            > > >
                            > > > m. :-)))
                            > > > x x x x=calusek!
                            > > >
                            > > > ( na zlosc, polskim "kobietkom")
                            > >
                            > > No to moze sie podpisuj "Australijska kobietka" wszyscy beda wiedzieli,ze
                            > to
                            > > jestes Ty ta lepsza od nas polskich kobietek.
                            > > My polskie kobietki posylamy mezczyznom pozdrowienia.Caluskow nie posylamy
                            > ,bo
                            > > mamy szacunek dla zon naszych meskich adwersarzy.
                            >
                            >
                            > OOooo...a mowilam! Szpieg z Krainy deszczowcow...mnie sledzi!!
                            >

                            Nie badz tak zadufana w sobie .Zabieralam glos w tym watku , tak jak i w innych
                            nic dziwnego,ze interesuje mnie co ludzie mysla.Nie wystarczy tylko pisac,trzeba
                            tez czytac by zapoznac sie z opinia innych.Zamiast wypisywac idiotyzmy wole
                            przeczytac to co np.napisal Andrzej czy inni.Ty w przeciwienstwie do mnie nie
                            masz czasu na czytanie(sama to napisalas) ale wolisz pisac o niczym.To Twoja
                            sprawa a mnie nic do tego.Przypomne Ci ,ze to Ty zarzucilas mi brak polotu i
                            glebi mysli .Probuje je wiec odnalezc w Twoich postach.

                            Ahoj Australijska kobietko!!!!!!!
                            • Gość: Maya Re: Pocalunki !!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 11:37


                              Szpiegu Deszczowcow...nie jestes w stanie zauwazyc polotu.

                              Jak "moja sprawa", a "tobie nic do tego"...TO CO TY TU ROBISZ,
                              W MOIM LISCIE DO UKOCHANEGO??

                              :(((((((((((

                          • Gość: Maya Re: Bardzo Milosnie! IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 11:31
                            Szpieg deszczowcow z Belgii mnie sledzi I czyta CUDZE,
                            BARDZO MILOSNE LISTY.
                            ...I LICZY, CUDZE - BARDZO MILOSNE..POCALUNKI

                            OSTRZEGAM, PORZED ZAGLADANIEM DO NASTEPNYCH,
                            BARDZO MILOSNYCH LISTOW! :(((((

                            • Gość: Ania Re: Bardzo Milosnie! IP: *.upc.chello.be 28.05.02, 11:40
                              Gość portalu: Maya napisał(a):

                              > Szpieg deszczowcow z Belgii mnie sledzi I czyta CUDZE,
                              > BARDZO MILOSNE LISTY.
                              > ...I LICZY, CUDZE - BARDZO MILOSNE..POCALUNKI
                              >
                              > OSTRZEGAM, PORZED ZAGLADANIEM DO NASTEPNYCH,
                              > BARDZO MILOSNYCH LISTOW! :(((((
                              >

                              A ja biedna myslalam,ze na forum mozna czytac wszystko .Ale co glupia ciemna
                              Polka mieszkajaca w Belgii moze wiedziec?
                              Cobym przez pomylke nie zagladala do nastepnych listow milosnych to zaznaczaj,ze
                              to prywatny list milosny prosze nie czytac itd..Bo oprocz mnie jeszcze jest pare
                              osob na tym forum.

                              Bye Wielka australijska damo.
                              Pozdrowienia od polskich kobietek.
                              • Gość: Maya Re: Bardzo Milosnie! IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 11:44

                                ..PANIE BOZE W NIEBIESIECH, NAWET SOBIE NIE WYOBRAZASZ,
                                JAK KOCHAM CIE ROWNIEZ I ZA TO,
                                ZE MNIE STWORZYLES.."WIELKA AUSTRALIJSKA DAMA"!

                                MAYA :-)))))))))))))))))
                                • Gość: Ania Re: Bardzo Milosnie! IP: *.upc.chello.be 28.05.02, 11:56
                                  Gość portalu: Maya napisał(a):

                                  >
                                  > ..PANIE BOZE W NIEBIESIECH, NAWET SOBIE NIE WYOBRAZASZ,
                                  > JAK KOCHAM CIE ROWNIEZ I ZA TO,
                                  > ZE MNIE STWORZYLES.."WIELKA AUSTRALIJSKA DAMA"!
                                  >
                                  > MAYA :-)))))))))))))))))

                                  A ja jestem dumna z tego,ze urodzilam sie w tak pieknym kraju jak Polska.
                                  Mieszkam w Belgii ,gdzie nawet chleb smakuje inaczej lecz nie trace nadziei ,ze
                                  wroce do Polski i ,ze jeszcze raz bedzie mi dane poopalac sie na
                                  najpiekniejszej,plazy swiata w Miedzywodziu.
                • Gość: AndrzejG Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.02, 05:30
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > chociaż ostatnio prowadzę dyskusję z pozycji antyklerykała.
                  >
                  Właśnie zakończyłem.
                  Wniosek:
                  słaby ze mnie antyklerykał,
                  aż wstyd sie przyznać.

                  Andrzej
                  • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 06:57
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                    >
                    > > chociaż ostatnio prowadzę dyskusję z pozycji antyklerykała.
                    > >
                    > Właśnie zakończyłem.
                    > Wniosek:
                    > słaby ze mnie antyklerykał,
                    > aż wstyd sie przyznać.
                    >
                    > Andrzej

                    M. Za to piekny kaznodzieja !
                    :-)

                  • Gość: oko Re: Zbieramy, co zasialismy IP: *.chello.pl 28.05.02, 08:37
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                    >
                    > > chociaż ostatnio prowadzę dyskusję z pozycji antyklerykała.
                    > >
                    > Właśnie zakończyłem.
                    > Wniosek:
                    > słaby ze mnie antyklerykał,
                    > aż wstyd sie przyznać.
                    >
                    > Andrzej

                    Andrzeju, ze mnie slaby inkwizytor, to mamy podobny problem :)
                    A powaznie - z bycia "a-" nie musi wynikac bycie "anty-".
                    Janusz
                    • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy... IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 11:40

                      ...POCALUNKI !!

                      Jeremi Przybora, by sie nie obrazil(?)

                      :-)
                      • Gość: ania Re: Zbieramy, co zasialismy... IP: 217.11.142.* 28.05.02, 12:34
                        Maya, bez urazy, albo znikasz, albo gledzisz od rzeczy jak Oszolom
                        • Gość: Ania Re: Zbieramy, co zasialismy... IP: *.upc.chello.be 28.05.02, 12:46
                          Gość portalu: ania napisał(a):

                          > Maya, bez urazy, albo znikasz, albo gledzisz od rzeczy jak Oszolom

                          Nie dziw sie aniu ,my jestesmy tylko polskie kobietki gdzie nam tam do Mayi z
                          Australii.
                          • Gość: Maya Re: Zbieramy, co zasialismy... IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.02, 14:44
                            Gość portalu: Ania napisał(a):

                            > Gość portalu: ania napisał(a):
                            >
                            > > Maya, bez urazy, albo znikasz, albo gledzisz od rzeczy jak Oszolom
                            >
                            > Nie dziw sie aniu ,my jestesmy tylko polskie kobietki gdzie nam tam do Mayi z
                            > Australii.

                            M. TO TY POWIEDZIALAS, SZPIEGU Z KRAINY DESZCZOWCOW.

                            A GDZIEZ SIE PODZIAL WASZ DYSTANS(?)
                            :((((((((((
                            • Gość: oko Do Mayi i Ani IP: *.chello.pl 28.05.02, 22:52
                              Czy wyscie sie, dziewczyny, szleju najadly?
                              Pozdrawiam :))

                              PS. Tak a propos to watek byl dosyc powazny.
                              • wesoly3 Re: Do Mayi i Ani 28.05.02, 22:54
                                co to jest kurna ???
                                jakis sabat czarownic ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka