bodo53
22.01.05, 14:05
Są wszędzie i od zawsze... Pod każdą szerokością geograficzną i na wszystkich
kontynentach za wyjątkiem bodajże Antarktydy. Przychodzą, gdy nad polami
bitew przetoczy się już świst kul, rozrywających się kartaczy oraz złowrogi
tupot podkutych żołdackich butów. W opadłym dymie wojennej pożogi, gdy wiatr
historii już dawno ucichł, zaczyna się ICH czas...
Budzą się z otmętów niebytu, jako te bezgłośne stwory ulepione ze strachów i
własnych ułomności codziennego bytu, którego za żadne skarby świata nie
przyjmują do akceptującej wiadomości. Przedziwny melanż nie odkrywanych nigdy
wcześniej przed światem myśli i wiekopomnej skarbnicy idei, a także
bezustannych rojeń o zadziwiającym własnym geniuszu, godnym sprawiedliwego
uwiecznienia w niesprawiedliwej historii dziejów. Oni już dawno przewidywali,
oni napominali, oni przestrzegali, oni od dawna..., oni, oni... Bohaterowie
taniej odwagi...
To wskutek ich heroicznego geniuszu upadały niezliczone Bastylie. To oni
stali wiernie obok Cezara by nie czuł się samotnie. Gdyby tylko zdążyli pod
Waterloo a ten zadufany w sobie wypierdek ich posłuchał, losy świata
potoczyły się zupełnie inaczej. Termopile też wcale nie musiałyby być
Termopilami. Byłoby inaczej, lepiej, tylko gdyby ktoś chciał się wtedy
wsłuchać w ich bezcenne rady...
Dla nich wojna jeszcze się nie zakończyła bo to wyłącznie ONI mają prawo ją
odtrąbić. Wszystko poza nimi jest do cna zakłamane i zafałszowane. To ONI są
osią świata oraz praprzyczyną wszelkiego istnienia. Koledzy Pana Boga...
Przypominają kogoś, kto z powodu nie wyartykułowanego bliżej lęku przed
światem oraz doznanych w przeszłości platonicznych zawodów miłosnych, zdobywa
się na resztki taniej odwagi i zjawia się na ślubie swojej niedoszłej
oblubienicy w połowie mszy. I tylko dlatego, ażeby nie widzieć w tym własnej
żenującej śmieszności, woła natarczywie przez nawy do kapłana: - Poproszę
jeszcze raz wszystko od początku!!! Mnie przy tym nie było i dotychczasowy
przebieg ceremonii uznam za nieważny!!! Ja żądam...
ONI są wśród nas...