Dodaj do ulubionych

Prof Zoll o Wildsteinie

01.02.05, 22:46
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2524539.html[...]
Mimo iż lista ta nie była objęta klauzulą tajności, chociaż być może powinna
być zastrzeżona "do użytku służbowego", nie oznacza to, że przez jej
wyniesienie, a przede wszystkim rozpowszechnienie w bliżej nieokreślonym
kręgu osób, nie naruszono prawa.
Upublicznienie przez przedstawiciela "czwartej władzy" określonych materiałów
IPN musi budzić mój zasadniczy sprzeciw. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich nie
mogę milczeć wobec praktyk, które niosą zagrożenie dla różnych wartości
konstytucyjnych, które mogą prowadzić do krzywdy ludzkiej na poważną skalę.
W sprawie występuje bez wątpienia konflikt różnych wartości konstytucyjnych:
z jednej strony zasady jawności, z drugiej takich zasad, jak sprawiedliwość,
praworządność, ochrona danych osobowych, a przede wszystkim godność
człowieka, która jest zasadą zasad, źródłem wszelkich praw i wolności
człowieka i obywatela.
[...]"

W tych kilku slowach chyba najlepiej wyrazono to, co zlego zrobil WIldstein.
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot link jeszcze raz: 01.02.05, 22:47
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2524539.html
      • Gość: halski Bardziej tu chyba chodzi o godność i ochrone IP: 217.149.244.* 02.02.05, 01:09
        kapusiów,a gdzie godność i szacunek dla ofiar?
    • gini Re: Prof Zoll o Wildsteinie 01.02.05, 22:53
      leszek.sopot napisał:

      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2524539.html[...]
      > Mimo iż lista ta nie była objęta klauzulą tajności, chociaż być może powinna
      > być zastrzeżona "do użytku służbowego", nie oznacza to, że przez jej
      > wyniesienie, a przede wszystkim rozpowszechnienie w bliżej nieokreślonym
      > kręgu osób, nie naruszono prawa.

      Wycieklo juz tyle wiadomosci tajnych, i nie bylo problemu.
      Teraz mimo, ze jak profesor zaznacza nie bylo objete klauzula tajnosci, to
      profesur widzi problem.


      > Upublicznienie przez przedstawiciela "czwartej władzy" określonych materiałów
      > IPN musi budzić mój zasadniczy sprzeciw. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich nie
      > mogę milczeć wobec praktyk, które niosą zagrożenie dla różnych wartości
      > konstytucyjnych, które mogą prowadzić do krzywdy ludzkiej na poważną skalę.
      > W sprawie występuje bez wątpienia konflikt różnych wartości konstytucyjnych:
      > z jednej strony zasady jawności, z drugiej takich zasad, jak sprawiedliwość,
      > praworządność, ochrona danych osobowych, a przede wszystkim godność
      > człowieka, która jest zasadą zasad, źródłem wszelkich praw i wolności
      > człowieka i obywatela.
      > [...]"
      >
      > W tych kilku slowach chyba najlepiej wyrazono to, co zlego zrobil WIldstein.


      Wildstein nie zrobil nic zlego.Zlo czynia ci, ktorzy ZATAJAJA przed
      spoleczenstwem , takie fakty.
      Godnosc?Czyja godnosc?Godnosc tajniaka, ktory sie nie wahal donosic na kolegow?
      On sam podeptal swoja godnosc.
      • gini Re: Prof Zoll o Wildsteinie 01.02.05, 22:55
        Zoll nie jest jak na razie jeszcze zadna wyrocznia , chyba, ze dla Ciebie
        lesiu, to przepraszam.
      • Gość: JK. Palantowi w odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:02
        Wyniósł listę, bujał sie z nią parę tygodni i udawał wtajemniczonego dając
        listę temu i tamtemu. Lista trafiła do internetu. Na liście są różni, róniez
        niewinni ludzie. I co ? Mają udowadniać, że są niewinni ? Zwariowaliście
        wszyscy ? A jak ujawni się, że Kowalski był tw i donosił na kolegów. Nie
        wynikał dla nich żaden dyskomfort np.: to co ? I co np.: zrobicie Kowalskiemu ?
        A jak wysika się na was ? Miło będzie ? A może wstecz zmienicie prawo ?
      • Gość: krakus Re: Prof Zoll o Wildsteinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:03
        Przed społeczeństwem, czyli przed Tobą?
    • Gość: michal Re: Prof Zoll o Wildsteinie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 23:09
      On mowi wyraznie, ze wystepuje konflikt wartosci. Dla jednych wieksza wartoscia
      jest jawnosc zycia publicznego, a dla innych godnosc esbeka.
      • leszek.sopot Warto kliknac na link 01.02.05, 23:32
        Warto kliknac na link i przeczytac w calosci, chocby ten ostatni akapit:
        "Dochodzenie do prawdy o trudnych i bolesnych sprawach naszej przeszłości nie
        może odbywać się w sposób rodzący nowe rzesze pokrzywdzonych, tym razem
        pokrzywdzonych przez III RP. Byłby to bowiem pogrobowy triumf totalitarnego
        systemu."
        • Gość: jak.babcie.kocham Re: Warto kliknac na link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:36
          Zoll był swego czasu wyrocznią dla niektórych forumowiczów. Nawet go typowali na
          kandydata na prezydenta RP. Ale chyba właśnie pogrzebał swoje szanse u tych
          forumowiczów...
          • mn7 Re: Warto kliknac na link 03.02.05, 14:38
            Gość portalu: jak.babcie.kocham napisał(a):

            > Zoll był swego czasu wyrocznią dla niektórych forumowiczów. Nawet go typowali
            n
            > a
            > kandydata na prezydenta RP. Ale chyba właśnie pogrzebał swoje szanse u tych
            > forumowiczów...

            Jeśli dla Ciebie ideałem jest Wildstein, to Zoll na pewno nie żałuje, że go nie
            lubisz.

            • plopli Re: Warto kliknac na link 03.02.05, 16:10
              mn7 napisała:

              > Jeśli dla Ciebie ideałem jest Wildstein, to Zoll na pewno nie żałuje, że go
              > nie lubisz.

              Powinieneś dostrzec ironię w tej wypowiedzi. Jak.babcie.kocham jako jeden z
              niewielu nie stracił jeszcze zdrowego rozsądku.
              • mn7 Re: Warto kliknac na link 03.02.05, 16:20
                plopli napisał:

                > mn7 napisała:
                >
                > > Jeśli dla Ciebie ideałem jest Wildstein, to Zoll na pewno nie żałuje, że
                > go
                > > nie lubisz.
                >
                > Powinieneś dostrzec ironię w tej wypowiedzi. Jak.babcie.kocham jako jeden z
                > niewielu nie stracił jeszcze zdrowego rozsądku.

                Przepraszam. Zaglądanie (nawet rzadkie) na to forum jest duzym wyzwaniem dla
                mojej inteligencji. Wyraźnie szkodzi.

                • plopli Re: Warto kliknac na link 03.02.05, 16:24
                  mn7 napisała:

                  > Przepraszam. Zaglądanie (nawet rzadkie) na to forum jest duzym wyzwaniem dla
                  > mojej inteligencji. Wyraźnie szkodzi.

                  Można się uodpornić ;-)
                  • mn7 Re: Warto kliknac na link 03.02.05, 16:26
                    plopli napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > Przepraszam. Zaglądanie (nawet rzadkie) na to forum jest duzym wyzwaniem
                    > dla
                    > > mojej inteligencji. Wyraźnie szkodzi.
                    >
                    > Można się uodpornić ;-)

                    Podziwiam.

        • Gość: michal Re: Warto kliknac na link IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 23:50
          Bardzo wzniosle, ale nie ma zastosowania do sytuacji. Z tego spisu nazwisk nie
          sposob niczego wywnioskowac. Byc moze znajda sie durnie, ktorzy widzac nazwisko
          sasiada na liscie zarzuca mu, ze byl agentem, ale NIEWINNY czlowiek z czystym
          sumieniem moze takiego poslac na drzewo. Moze tez zarzucic to samo sasiadowi
          albo jego rodzinie - prawdopodobienstwo znalezienia kazdego nazwiska jest
          przeciez bardzo wysokie. I mylisz sie myslac, ze teraz prosci ludzie gremialnie
          skocza sobie do gardel. Przekonasz sie o tym, kiedy mgla opadnie.
        • gini Re: Warto kliknac na link 01.02.05, 23:51
          leszek.sopot napisał:

          > Warto kliknac na link i przeczytac w calosci, chocby ten ostatni akapit:
          > "Dochodzenie do prawdy o trudnych i bolesnych sprawach naszej przeszłości nie
          > może odbywać się w sposób rodzący nowe rzesze pokrzywdzonych, tym razem
          > pokrzywdzonych przez III RP. Byłby to bowiem pogrobowy triumf totalitarnego
          > systemu."


          To pan Zoll twierdzi, ze ktos zostanie pokrzywdzony.
          Nazwiskoi Niezabitowskiej ujawniono wczesniej, czy Niezabitowska jest
          pokrzywdzona?
          Gdzie byla jej godnosc, gdy donosila na kolegow, panie Leszku?
          Gdyby nawet moje nazwisko bylo na liscie, a mialabym czyste sumienie, nie
          byloby problemu, bo jest szansa, sie z tego oczyscic.
          Kazdy wie dokladnie czy donosil czy nie , skoro jest czysty nie ma sie czego
          bac, ani wstydzic.
          A nazwiska bylych kapusiow powinny byc ujawnione, nie z zemsty, ale chocby po
          to by nikt ich nie szantazowal, by ze strachu przed ujawnieniem, nie robili
          gorszych rzeczy .
          • Gość: michal Re: Warto kliknac na link IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 23:57
            Gdyby nawet moje nazwisko bylo na liscie, a mialabym czyste sumienie, nie
            > byloby problemu, bo jest szansa, sie z tego oczyscic.

            Moje jest na liscie, ale nie mam zamiaru oczyszczac sie z czegokolwiek.
            • gini Re: Michal tak przy okazji 02.02.05, 00:03
              Nie wiem czy pamietasz , ja sie kiedys z Toba troske spieralam na swiecie, nie
              wiem czy jako gini czy jako flamandka .Ale wzielam Cie po prostu za kogos
              innego .
              Ale czytuje czesto tutaj Twoje posty i pod kazdym moge sie smialo podpisac.
              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: michal Re: Michal tak przy okazji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 00:11
                A pamietam, pamietam. To byl watek o Zydach. Zostalem zjechany jednoczesnie
                przez Ciebie i dane33, co jest unikalnym osiagnieciem.
                Rowniez pozdrawiam.
          • plopli zabrakło rozsądku 02.02.05, 00:54
            Problem ujawnienia listy IPN polega na tym, że teraz, żeby oczyścić się z
            zarzutów osoba posądzona musi ałożyć wniosek o nadanie statusu pokrzywdzonego.
            A ja się pytam: DLACZEGO ABY UDOWODNIĆ COKOLWIEK MUSZĘ PODEJMOWAĆ JAKIEŚ
            DZIAŁANIE!
            Podobno człowiek jest niewinny dopóki jego winy nie potwierdzi niezawisły sąd.
            Tymczasem w wyniku ujawnienia tej listy winny jest każdy, komu IPN nie przyzna
            statusu pokrzywdzonego. TO JEST CHORE!
            • leszek.sopot Re: zabrakło rozsądku 02.02.05, 02:04
              Masz pelna racje. Ja juz dawno sobie powiedzialem, ze nic mnie nie zmusi bym
              mial jechac z jakims wnioskiem by sie dowiedziec czy zachowaly sie jakies
              papiery na tych co na mnie donosili. Kurna, przeciez i tak to w moim zyciu nic
              by nie zmienilo. Teraz natomiast musze pojechac by zdobyc "dowod niewinnosci"
              bo az czterokrotnie takie samo imie i nazwisko jak moje jest na liscie.
              Od kiedy to w panstwie prawa czlowiek niewinny ma udowadniac, ze nie jest
              wielbladem!
              • Gość: wtorek pokusa zwyciężyła:) IP: *.chello.pl 02.02.05, 02:19
                leszek.sopot napisał:

                > bo az czterokrotnie takie samo imie i nazwisko jak moje jest na liscie.

                Coś podobnego? I Ty Leszku nie oparłeś się pokusie szukania agentów????

                Hmmm....
                • mirmat1 pokusa szukania prawdy 02.02.05, 02:29
                  Gość portalu: wtorek napisał(a):

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > bo az czterokrotnie takie samo imie i nazwisko jak moje jest na liscie.
                  >
                  > Coś podobnego? I Ty Leszku nie oparłeś się pokusie szukania agentów????
                  >
                  > Hmmm....
                  Teraz juz nie trzeba ich szukac
        • wieslaw.rewerski Eksplozja 02.02.05, 01:10
          Leszku! Nie ma szans na dotarcie do ludzi nieprzytomnych. Miejmy nadzieję, że
          zachowali rozsądek ci, od których zależą działania władz państwowych. Będą go
          potrzebowali, bo czeka ich naprawdę trudne zadanie: ujęcie w ramy prawa i
          ucywilizowanie wyzwolonego żywiołu społecznego. Wyzwolonego w najgłupszy z
          możliwych sposobów. Poniekąd władze te będą teraz zbierały plon swojej
          karygodnej bezczynności w rozwiązywaniu problemów społecznych Polski. Nie mam
          na myśli jedynie zaniechań dotyczących lustracji. To przypadek, że eksplozja
          nastąpiła na tym akurat obszarze. Jej przyczyny są dużo głębsze - wynika ona
          prawdopodobnie z frustracji zgeneralizowanej na większą część społeczeństwa
          polskiego. Oby wyraziła się także w wyborach parlamentarnych! Bo tego nam
          trzeba, a nie chaotycznej i bezrozumnej rewolucji...
          • leszek.sopot Re: Eksplozja 02.02.05, 02:15
            wieslaw.rewerski napisał:

            > Leszku! Nie ma szans na dotarcie do ludzi nieprzytomnych. Miejmy nadzieję, że
            > zachowali rozsądek ci, od których zależą działania władz państwowych. Będą go
            > potrzebowali, bo czeka ich naprawdę trudne zadanie: ujęcie w ramy prawa i
            > ucywilizowanie wyzwolonego żywiołu społecznego. Wyzwolonego w najgłupszy z
            > możliwych sposobów. Poniekąd władze te będą teraz zbierały plon swojej
            > karygodnej bezczynności w rozwiązywaniu problemów społecznych Polski. Nie mam
            > na myśli jedynie zaniechań dotyczących lustracji. To przypadek, że eksplozja
            > nastąpiła na tym akurat obszarze. Jej przyczyny są dużo głębsze - wynika ona
            > prawdopodobnie z frustracji zgeneralizowanej na większą część społeczeństwa
            > polskiego. Oby wyraziła się także w wyborach parlamentarnych! Bo tego nam
            > trzeba, a nie chaotycznej i bezrozumnej rewolucji...
            >
            • leszek.sopot Re: Eksplozja 02.02.05, 02:20
              No i kliklo mi sie:(
              A napisalem tylko tyle, ze ja tej twojej wiary, czy tez nadziei nie podzielam.
              Czolowy polityk PO pan Sonik powiedzial, ze to co zrobil Wildstain to
              realizacja misji oswiatowej IPN, a zdan politykow innych partii opozycyjnych
              chyba nie trzeba przytaczac. "Medrcow" Rokita wygonil i zrobil miejsce dla
              populistow. I bedziemy mieli taka Polske, jaka sobie obecnie spoleczenstwo
              wymarzylo, a za dwa lata, spoleczenstwo znowu zmieni poglady. I to wahadlo
              bedzie sie bujalo z kata w kat bez konca, bo jakos nikomu nie przyjdzie do
              glowy, ze moze najmniej efektownie medialnie, ale najrozsadniej isc droga
              umiaru i rozumu.
              • wieslaw.rewerski Re: Eksplozja 02.02.05, 02:32
                leszek.sopot napisał:

                > No i kliklo mi sie:(
                > A napisalem tylko tyle, ze ja tej twojej wiary, czy tez nadziei nie
                podzielam.

                Wiesz, jeśli mam być szczery, to ja sam tej wiary nie podzielam... Ale cóż
                innego pozostaje, jeśli nie wiara?

                > "Medrcow" Rokita wygonil i zrobil miejsce dla
                > populistow.

                Trzeba za kilka miesięcy spróbować wygonić i Rokitę, i populistów.
              • qwardian Proszę o niekopiowanie mojego motto. 02.02.05, 02:34
                Na ten argument motto, które chyba umieszczę pod swoimi wątkami.

                "W czasach powszechnego fałszu
                prawda jest rewolucyjnym aktem"
                George Orwell - 1984
                • leszek.sopot Re: Proszę o niekopiowanie mojego motto. 02.02.05, 02:37
                  qwardian napisał:

                  > Na ten argument motto, które chyba umieszczę pod swoimi wątkami.
                  >
                  > "W czasach powszechnego fałszu
                  > prawda jest rewolucyjnym aktem"
                  > George Orwell - 1984

                  Twierdzily swinie wyganiajac farmerow...
                  • qwardian Re: Proszę o niekopiowanie mojego motto. 02.02.05, 03:23
                    Janina Paradowska, Daniel Passent, trzymajcie mnie bo ja zdechnę ze śmiechu.
                    Panie Sopot przyjemnego czytania Polityki, ha ha.
                    • leszek.sopot Re: Proszę o niekopiowanie mojego motto. 02.02.05, 18:43
                      Czy tak bylo trudno rozszyfrowac, ze nawiazalem do innego znanego dziela
                      autora "1984", a mianowicie do "Folwarku zwierzecego", ktorego tresc bardziej
                      jest adekwatna do tego co sie dzieje teraz w Polsce?
                      • qwardian Re: Proszę o niekopiowanie mojego motto. 02.02.05, 19:12
                        Jest pan oczytany, nigdy temu nie zaprzeczałem. Przepraszam, ale nie mam sił,
                        śmiech mnie prawie wykończył, ale przeżyłem kilka dużych rozczarowań.
                        www.listawildsteina.com/
    • Gość: wtorek Re: Prof Sztaniskis o Wildsteinie IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:48
      Powiedziała, że bardzo dobrze zrobił i ma nadzieję, że jego czyn przyśpieszy
      proces lustracji. Dodała, że Gauden podjął zła decyzję. To było w Wiadomościach
      TVP. Podobną jej opinię można przecztać na Onecie.
      • rolotomasi Re: prof Staniskis o Wildstinie 02.02.05, 00:29
        Tu nie powinno być dyskusji: Czy dobrze zrobił czy nie, ważne jest jak
        zagospodarować, czyli przerobić i posegregować otrzymane info .
        Sam fakt wyciągnięcia na środek pokoju tego co brzydko pachniało przez dziesiąt-
        ki lat zamiecione pod dywan, no więc sam ten fakt, jest pochwały godny jak
        najbardziej!
    • qwardian Re: Prof Zoll o Wildsteinie 02.02.05, 00:40
      Co za totalna bzdura. Gazeta Wyborcza na porządku dziennym łamie takie zasady
      ujawniając pochodzenie niemieckie prałata Jankowskiego, czy szerząc jawne
      kłamstwa na przewodniczącego USOPAŁ Jana Kobylańskiego o innych nie wspomnę.
      Lista musi być jawna ponieważ przyczyni się do oczyszczenia atmosfery. Co mnie
      obchodzą pseudoautorytety, które nie reagują na histeryczne ataki wychodzące z
      Tygodnika Powszechnego i Wyborczej. Demokracja to jawność, a wszystko co nas
      dotyczy musi być jawne. Wyborcza nawet wchodzi do łóżka prałata Jankowskiego.
      • mn7 co ??? 03.02.05, 16:28
        qwardian napisał:

        > Co za totalna bzdura. Gazeta Wyborcza na porządku dziennym łamie takie zasady
        > ujawniając pochodzenie niemieckie prałata Jankowskiego,

        Jakie pochodzenie niemieckie?

        czy szerząc jawne
        > kłamstwa na przewodniczącego USOPAŁ Jana Kobylańskiego o innych nie wspomnę.
        > Lista musi być jawna ponieważ przyczyni się do oczyszczenia atmosfery.

        Wspólne opublikowanie na jednej liście nazwisk kilkunastu tysięcy pracowników,
        kilkunasttu tysięcy szpiegów i kilkunastu tysięcy ofiar bezpieki "przyczyni się
        do oczyszczenia atmosfery"????????????????????? ????????



    • Gość: czyżby rodzinka? Re: Prof Zoll o Wildsteinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 00:56
      IPN BU 001164/159 Zoll Józef
      IPN BU 00232/108 ZOLL JÓZEF
      • Gość: miop Re: nie trzeba listy by zollem byc zniesmaczonym IP: *.broker.com.pl 02.02.05, 03:11
        www.fajne.info/lista/
    • indris "Austriackie gadanie" prof Zolla 02.02.05, 18:59
      Prof. Zoll ma oczywiście prawo wyrażać swoje poglądy na każdy temat i w każdy
      sposób, ale właśnie jako obywatel. Natomiast jeżeli zabiera glos jako urzędnik
      państwowy, to powinien wskazać jakie prawo Wildstein naruszył. Z podaniem
      ustawy, artykułu i paragrafu. Inaczej przestępstwa nie ma. A ponieważ zrobić
      tego nie może, więc zastępuje to wodolejstwem określanym przez dawnych Galicjan
      jako tzw "austriackie gadanie".

      Prof. Zoll nie skorzystał natomiast z innej ważnej prerogatywy swojego urzędu:
      możliwości krytyki istniejącego prawa. Bo gołym okiem widać, że sytuacja, która
      powstała po upowszechnieniu wiadomej listy jest paranoiczna. Ale najmniej winny
      jest tu Wildstein. Winne jest paranoidalne prawo "regulujące" tzw sprawy
      lustracyjne. RPO ma ustawowe prawo, a moim zdaniem i obowiązek (moralny co
      najmniej), żeby tym właśnie się zająć.
      • nurni Re: "Austriackie gadanie" prof Zolla 02.02.05, 19:23
        indris napisał:

        > Prof. Zoll ma oczywiście prawo wyrażać swoje poglądy na każdy temat i w każdy
        > sposób, ale właśnie jako obywatel. Natomiast jeżeli zabiera glos jako
        urzędnik
        > państwowy, to powinien wskazać jakie prawo Wildstein naruszył. Z podaniem
        > ustawy, artykułu i paragrafu. Inaczej przestępstwa nie ma. A ponieważ zrobić
        > tego nie może, więc zastępuje to wodolejstwem określanym przez dawnych
        Galicjan
        >
        > jako tzw "austriackie gadanie".

        Glos profesora mozna rownie dobrze traktowac jak glos artystow w obronie
        Kulczyka. Profesor zostal okrzykniety autorytetem przez srodowiska
        antylustracyjne. Wlasnie splaca dlug.

        Kuriozalne zdanie :

        "Mimo iż lista ta nie była objęta klauzulą tajności, chociaż być może powinna
        być zastrzeżona "do użytku służbowego", nie oznacza to, że przez jej
        wyniesienie, a przede wszystkim rozpowszechnienie w bliżej nieokreślonym
        kręgu osób, nie naruszono prawa."

        "Upublicznienie przez przedstawiciela "czwartej władzy" określonych materiałów
        IPN musi budzić mój zasadniczy sprzeciw."

        Zoll zaistanial choc nie mial nic, jako rzecznik, do powiedzenia.
        Ale zabral glos i tylko to sie liczy.

        Dla aktora, spiewaczki operowej, profesora jakiegos uniwersytetu czy jakiegos
        dyrektora cyrku. Spodziewam sie plomiennych apeli ktorych autorzy beda sie
        posilkowac nie tym co pan Zoll powiedzial, tylko tym co RZECZNIK PRAW
        OBYWATELSKICH powiedzial.

        A ile mial do powiedzenia to juz inna historia.


        > Prof. Zoll nie skorzystał natomiast z innej ważnej prerogatywy swojego
        urzędu:
        > możliwości krytyki istniejącego prawa. Bo gołym okiem widać, że sytuacja,
        która
        >
        > powstała po upowszechnieniu wiadomej listy jest paranoiczna. Ale najmniej
        winny
        >
        > jest tu Wildstein. Winne jest paranoidalne prawo "regulujące" tzw sprawy
        > lustracyjne. RPO ma ustawowe prawo, a moim zdaniem i obowiązek (moralny co
        > najmniej), żeby tym właśnie się zająć.
        >
        >
        >
        • qwardian Re: "Austriackie gadanie" prof Zolla 02.02.05, 21:11
          Jak zabawnie brzmią te płomienne wypowiedzi Maleszki. Spróbuję wymyślić kilka
          na miejscu. Np. "Lepiej być donosicielem niż listonoszem". Przepraszam ale
          jestem dzisiaj w dobrym humorze. Czy są dzicie, że Janina Paradowska,
          IPN BU 00244/35, IPN BU 00328/512, IPN BU 001134/1294 była tylko sprzątaczką w
          gmachu urzędu spraw wewnętrznych, ha ha ha.


      • mn7 indrisie, nie popisuj się ignorancją 03.02.05, 14:37
        indris napisał:

        > Prof. Zoll ma oczywiście prawo wyrażać swoje poglądy na każdy temat i w każdy
        > sposób, ale właśnie jako obywatel. Natomiast jeżeli zabiera glos jako
        urzędnik
        > państwowy, to powinien wskazać jakie prawo Wildstein naruszył.

        Po co? Przecież to jasne. Jak zresztą w krótkiej wypowiedzi miał to zrobić?

        Z podaniem
        > ustawy, artykułu i paragrafu. Inaczej przestępstwa nie ma.

        Oj indrisie, a nie przyszło Ci do głowy, że prawo karne nie jest jedyną gałęzią
        prawa? Nigdy w życiu nie słyszałeś o prawie cywilnym albo administracyjnym?
        Naprawdę??? Niesamowite!!!

        Być może o tym nie wiesz, ale Zoll jest w tej chwili najwybitniejszym
        przedstawicielem nauki prawa karnego w Polsce, w kazdym razie za takiego dość
        powszechnie uchodzi. Pouczanie go przez Ciebie o zasadzie nullum crimen sine
        lege wynikającej z art. 1 k.k. (z Konstytucji RP zresztą też, ale Ty masz w
        głębokiej pogardzie całą Konstytucję z wyjątkiem jednego jedynego przepsu o
        wolności słowa) wygląda po prostu GROTESKOWO.
        Przestań się ośmieszać.

        • zbychooo Re: Można różnie oceniać...... 03.02.05, 16:49
          .... to co zrobił Wildstein, ale podziwiam go za to, że ma odwagę głośno i
          otwarcie i konsekwentnie bronić swoich racji.
          Przecież mógł tę listę wydobyć z IPN i po cichu zamieścić na jednym z
          zagranicznych serwerów, do dzisiaj nikt nie wiedziałby że to właśnie on zrobił.
          Dalej pracowałby w Rzeczpospolitej, miałby o kilkuset wrogów mniej i spokojnie
          komentowałby to, co się dzieje w kraju, a działoby się wiele, oj wiele....
          Ale jak widać Wildstein postawnowił że swoją twarzą i swoim nazwiskiem będzie
          firmował to co zrobił, otwarcie będzie bronił swoich racji choćby miał stanąć
          sam przeciwko wszystkim.... przecież wiedział na co się porywa.... trzeba być
          silnym człowiekiem żeby takie wyzwanie podjąć....
          • mn7 Re: Można różnie oceniać...... 03.02.05, 16:53
            zbychooo napisał:

            > .... to co zrobił Wildstein, ale podziwiam go za to, że ma odwagę głośno i
            > otwarcie i konsekwentnie bronić swoich racji.
            > Przecież mógł tę listę wydobyć z IPN i po cichu zamieścić na jednym z
            > zagranicznych serwerów, do dzisiaj nikt nie wiedziałby że to właśnie on
            zrobił.

            W ten sposób operacja straciłaby sens.

            >
            > Dalej pracowałby w Rzeczpospolitej, miałby o kilkuset wrogów mniej i
            spokojnie
            > komentowałby to, co się dzieje w kraju, a działoby się wiele, oj wiele....

            Spokojnie, jak spokojnie. Różne rzeczy mozna mówić o komentarzach BW, ale na
            pewno nie to, by były spopkojne :))


            > Ale jak widać Wildstein postawnowił że swoją twarzą i swoim nazwiskiem będzie
            > firmował to co zrobił, otwarcie będzie bronił swoich racji choćby miał stanąć
            > sam przeciwko wszystkim.... przecież wiedział na co się porywa.... trzeba być
            > silnym człowiekiem żeby takie wyzwanie podjąć....

            Sam przeciw wszystkim? Eeee, przesadzasz. Ja tu widzę paru, którym się
            Wildstein nadal podoba, czasem nawet jeszcze bardziej, niż przedtem...


          • tojajurek Re: Można różnie oceniać...... 03.02.05, 18:05
            Wydaje mi się, że u wielu forumowiczów zacietrzewienie i emocje biorą górę nad
            zdrowym rozsądkiem i chłodną logiką.
            Jeśli bowiem jest tak, że:
            - lista była od dawna ogólnodostępna,
            - na liście pomieszani są TW z kandydatami na TW oraz pokrzywdzonymi,
            - z faktu umieszczenia na liście czyjegoś nazwiska nic się nie da wywnioskować;
            to wynika z tego prosta i raczej niewesoła konkluzja, iż:
            JEDYNYM efektem skopiowania i upublicznienia listy przez p. Wildsteina było
            wypromowanie i rozreklamowanie na całą Polskę nazwiska p. WILDSTEINA.
            Cała nadęta gadanina o misji dziennikarskiej jest w tym kontekscie tylko
            mydleniem oczu i biciem piany.
            Jak widać - nie trzeba koniecznie pchać się do sejmowej komisji śledczej, żeby
            z dnia na dzień stać się "osobistością" powszechnie znaną od Bałtyku do Tatr i
            wyrobić sobie markę nieomal męczennika w boju "o wolność i demokrację".
            Smutne jest tylko, że tak wielu ludzi daje się nabrać na ten numer.

            Niewątpliwie należy bezwzględnie ścigać i publicznie potępić wszystkich
            donosicieli i tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa PRL. Należałoby
            może jednak zacząć od tzw. "głowy" czyli etetowych funkcjonariuszy tych służb
            oraz ich mocodawców. Zaś ścigającymi nie powinni zostawać z dnia na dzień
            wszyscy obywatele naszego Kraju.

            Co się natomiast tyczy zgodności z prawem działań p. Wildsteina, to posłużę się
            tu obrazowym (choć może mało wykwintnym) porównaniem.
            Fakt, że ktoś (za przeproszeniem) głośno zepsuje powietrze w czasie mszy
            żałobnej - na pewno nie jest sprzeczne z jakimkolwiek pisanym prawem. Nie jest
            to jednak szczyt wykwintu, ani przejaw szczególnych manier.
            A brzydki zapaszek - niestety - zostaje na długo...

            • kpt.ziobro Ohydni antysemici ! 03.02.05, 18:23
              Jak można nie uwielbiać tego ślicznego młodzieńca o uduchowionej twarzy
              Judasza ?

              Zbigniew.
              • mn7 52-letni młodzieniec? 03.02.05, 18:32
            • mn7 Re: Można różnie oceniać...... 03.02.05, 18:33
              tojajurek napisał:

              > Wydaje mi się, że u wielu forumowiczów zacietrzewienie i emocje biorą górę
              nad
              > zdrowym rozsądkiem i chłodną logiką.
              > Jeśli bowiem jest tak, że:
              > - lista była od dawna ogólnodostępna,
              > - na liście pomieszani są TW z kandydatami na TW oraz pokrzywdzonymi,
              > - z faktu umieszczenia na liście czyjegoś nazwiska nic się nie da
              wywnioskować;
              > to wynika z tego prosta i raczej niewesoła konkluzja, iż:
              > JEDYNYM efektem skopiowania i upublicznienia listy przez p. Wildsteina było
              > wypromowanie i rozreklamowanie na całą Polskę nazwiska p. WILDSTEINA.
              > Cała nadęta gadanina o misji dziennikarskiej jest w tym kontekscie tylko
              > mydleniem oczu i biciem piany.
              > Jak widać - nie trzeba koniecznie pchać się do sejmowej komisji śledczej,
              żeby
              > z dnia na dzień stać się "osobistością" powszechnie znaną od Bałtyku do Tatr
              i
              > wyrobić sobie markę nieomal męczennika w boju "o wolność i demokrację".
              > Smutne jest tylko, że tak wielu ludzi daje się nabrać na ten numer.
              >
              > Niewątpliwie należy bezwzględnie ścigać i publicznie potępić wszystkich
              > donosicieli i tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa PRL. Należałoby
              > może jednak zacząć od tzw. "głowy" czyli etetowych funkcjonariuszy tych służb
              > oraz ich mocodawców. Zaś ścigającymi nie powinni zostawać z dnia na dzień
              > wszyscy obywatele naszego Kraju.
              >
              > Co się natomiast tyczy zgodności z prawem działań p. Wildsteina, to posłużę
              się
              >
              > tu obrazowym (choć może mało wykwintnym) porównaniem.
              > Fakt, że ktoś (za przeproszeniem) głośno zepsuje powietrze w czasie mszy
              > żałobnej - na pewno nie jest sprzeczne z jakimkolwiek pisanym prawem. Nie
              jest
              > to jednak szczyt wykwintu, ani przejaw szczególnych manier.
              > A brzydki zapaszek - niestety - zostaje na długo...
              >

              Podpisuję się pod tym.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka