Dodaj do ulubionych

Borowski: prawo do lustracji dla każdego

03.02.05, 16:41
Dlaczego nikt nie ma odwagi powiedzieć, że bycie informatorem legalnych służb
Polski Ludowej to nie jest żadne przestępstwo?
I się niczego nie wstydzić?
Taka optyka - dobry naród walczył ze zdegenerowaną, nieludzką włądzą, a
konfidenci to zbrodniarze, właściwa dla prawicy jest niegodna rzekomo
lewicowego polityka.
Im bardziej Borowski będzie próbował (śladem Kwaśniewskiego) przyklejać się
do prawicy, tym mniejsze ma szanse na odegranie jeszcze jakiejkolwiek roli w
polityce.
Obserwuj wątek
    • wrzeszcz4353 " Niewiedza " WJ_2000 03.02.05, 17:57
      jest imponujaca.Czyzby nie wiedzial ,ze okres PRL-u ,a jego poczatki w
      szczegolnosci,to pasmo przesladowan,wiezien i tortur ?
      Ze dzisiejsi politycy,zajmujacy czolowe stanowiska w panstwie to po czesci
      synowie oprawcow z lat powojennych noszacy inne nazwiska?Jeden z nich szykuje
      sie zajac fotel prezydencki a mowi o prawie do lustracji dla kazdego.
      Legalne sluzby Polski Ludowej jak pisze WJ_2000 to wlasnie organizacja
      przestepcza i tak powinna byc traktowana.Niestety tak sie nie stalo chyba przez
      gruba kreske T. Mazowieckiego-mial do niej prawo,ale tylko we wlasnym imieniu.
      Wierze,ze kiedys zostanie opublikowana lista na ktorej znajda sie tylko
      pracownicy i agenci ,albowiem lista Wildstena zamacila tylko ludziom w glowach
      i jest traktowana w wiekszosci jak lista agentow,a przeciez nia nie jest.
      Jaki cel przyswiecal Panu Wildsteinowi?Jasnej odpowiedzi nie udzielil.
      • 535t Re: " Niewiedza " WJ_2000 03.02.05, 21:55
        wrzeszcz4353 napisał:


        >
        > Wierze,ze kiedys zostanie opublikowana lista na ktorej znajda sie tylko
        > pracownicy i agenci ,
        ---------------------------
        Nigdy taka lista ze strony IPN-u się nie ukaże;
        ponieważ IPN to zwykła przechowalnia polityków,
        którzy nie załapali się akurat do władzy.
        Wtej chwili to przeważnie byli członkowie z ZCHN,
        a w niedalekiej przyszłości to mogą być z SLD, PSL i inni
        którzy nie załapią się do Parlamentu.
        Zatem wnioskuję likwidację IPN-u.
        Sprawą niech zajmią się historycy,którzy często bywają bezrobotni.
        Niech prawnicy z IPN-u zajmą się sprawami na których się znają,
        nie muszą udawać że coś robią. Przeciż osoby z tzw. listy
        to przeważnie nieboszczyki.
    • indris A może raczej prawo do INFORMACJI 03.02.05, 18:08
      Bycie informatorem NIE jest obecnie przestępstwem. Ale obywatele mają prawo
      wiedzieć, np przy wyborach, czy ktoś nimbył i JAKIM, bo informator
      informatorowi nierówny.
      Dlatego obecne tajne oświadczenia lustracyjne i ich sądową weryfikację uważam
      za paranoję. Jeżeli nie ma przestępstwa, to sąd nie ma tu nic do roboty.
      Podobnie nie jest rolą sądów ocenianie, czy ktoś był agentem, bo to nie nadaje
      się do czarno-białej kwalifikacji.
      Najsensowniejsza jest propozycja Samoobrony. Każdemu ubiegającemu się o
      stanowisko publiczne odtajnić wszystkie teczki, umieścić w internecie, i niech
      obywatele wyciągają wnioski - a każdy wyciągnie inne.
      • uchachany Re: A może raczej prawo do INFORMACJI 03.02.05, 21:05
        indris napisał:

        > Bycie informatorem NIE jest obecnie przestępstwem.

        A, to tylko chwilowo. Jak powstanie JEDYNIE SŁUSZNA IV RP, to informatorów
        skażonej magdalenkowym grzechem pierworodnym III RP uzna się za WROGÓW NARODU i
        stosownie do tego potraktuje.

        > Ale obywatele mają prawo
        > wiedzieć, np przy wyborach, czy ktoś nimbył i JAKIM, bo informator
        > informatorowi nierówny.

        Oczywiście o JAKOŚCI informatora (domniemywam, że miałeś na myśli wagę szkód,
        które wyrządził?) najlepiej zaświadczą jego polityczni oponenci.

        > Dlatego obecne tajne oświadczenia lustracyjne i ich sądową weryfikację uważam
        > za paranoję. Jeżeli nie ma przestępstwa, to sąd nie ma tu nic do roboty.
        > Podobnie nie jest rolą sądów ocenianie, czy ktoś był agentem, bo to nie
        nadaje
        > się do czarno-białej kwalifikacji.
        > Najsensowniejsza jest propozycja Samoobrony. Każdemu ubiegającemu się o
        > stanowisko publiczne odtajnić wszystkie teczki, umieścić w internecie, i
        niech
        > obywatele wyciągają wnioski - a każdy wyciągnie inne.

        No chyba, że w tych teczkach będą wyłącznie laurki...
        Wniosek podstawowy "obywatele" (ca 2/3 z nich to analfabeci funkcjonalni)
        wyciągną taki: "ZAMIESZANY! A jak tam naprawdę były - diabli go tam wiedzą..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka