Gość: Dr.KrisK
IP: *.eng.fsu.edu
31.05.02, 02:38
Kochany kalendarzyku! Dzisiaj wstałem rano (bo ja zawsze rano wstaję),
gimnastyka szwedzka, toaleta poranna, i do dzieła: postempactwo dręczyć! Bo też
zaleźli mi za skórę – Dr.KrisK wczoraj po nocy pijany w swoim laboratorium co
je ma w suterenie, za komisarza ludowego przebrany na stole tańczył i wartości
narodowe kalał (oraz wszystko inne dookoła), bałem się podejść i popatrzeć, ale
chyba jakieś kobiety tam też były.. Boże, Boże....
Ale nic to: wyciągamy „Encyklopedię dla Dzieci i Młodzieży Męskiej” , wyd.
Gebethner i Wolf, 1932, i wertujemy. Coby tutaj... Może ta wstręciucha
Kartezjusz ...e nie. A może Giordano Bruno? O rany, ale bym się wkopał –
przecież go...
Mam! Kopern.. No znowu! Co jest ze mną dzisiaj? To przez tego KrisKa i te jego
orgie. On to nazywa „konsultacjami naukowymi”!! Raz żeśmy z brzytwą podkradli
się i podejrzeli – Sodoma i Gomora! KrisK i ta druga świnia Piernatek w
fotelach klubowych rozparci alkohol tani szklankami golą, czytają sobie
felietony Szanownego Pana Janusza Korwina Mikiego Niech Mu Zdrowie Zawsze
Dopisuje i zarykują się ze śmiechu!!!
Mam! Dżyngis Chan!!! Zaczynamy:
„Z kalendarzyka wyznawców Postępu – 1 czerwca”
„Dzień Dziecka. Co może wyrosnąć z dziecka zarażonego bakcylem postępu widać na
przykładzie Dżyngis Chana.....