jaslon
07.02.05, 16:02
Wreszcie kończy się kolejna partia komuchokracji. Ale nadal jest pytanie co
dalej?
Kiedyś pisałem, że Michnik skutecznie udaremnił powstanie antykomunistycznej
partii lewicowej. Wierzyłem jednak, że kiedyś powstanie nowa lewica. Teraz
jednak termin "nowa lewica" został zawłaszczony przez pałac. Co o tym
sądzicie? Czy lewica tworzona przez janczara PZPR-u, niedoszłego I-szego
sekretarza jest tym co jest Polsce potrzebne? Czy nowa lewica, która
powstanie na bazie komuchokracji zamknie spory o przeszłość?
Ja nie bardzo wyobrażam sobie głosowanie na pół-magistra Kwaśniewskiego. Dla
mnie pozostanie on sprawnym, ale cynicznym i bezideowym karierowiczem.
A więc jaka lewica niby-nowa, czy nowa? Wystarczy porzucić Oleksego i Millera
na pożarcie by się oczyścić?
JA Slon