Dodaj do ulubionych

Liczymy przecieki z IPN

15.02.05, 07:27
7 dni to pobozne życzenie bez możliwości realizacji. Pracownicy IPN przyjmują
jedynie wnioski, przy tej obsadzie, nie są fizycznie zrobić nic więcej. Dla
Warszawy przewidziano zwiększenie etatów w liczbie 2. Każdy nowy pracownik
musi ponadt to (jak się domyślam) uzyskać z ABW zezwolenie na dostęp do akt
tajnych, co trwa 3 miesiące. Po co zatem bzdurzyć po raz kolejny?
Obserwuj wątek
    • kola32 Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 08:19
      Zastanawiam się dlaczego Gazeta rozpoczyna liczenie list ponad tydzień później
      od innych mediów np.rmf, tvn? Informacja o tym, że lista jest w kilku formatach
      jest znana, stara i nie wnosi do sprawy nic. Gazeta wolno liczy. Na co Gazeta
      wolno liczy?
      • forever.pl fo 15.02.05, 10:08
        GW liczy na liczydłach - dlatego tak długo

        --
        forever

        .
    • ego69 Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 08:34
      Najgorsza cenzura na WP. Wirtualna to szajs.
    • brynk temat męczy, co za dużo to nie zdrowo .GW-wystarcz 15.02.05, 08:37
    • brynk ciagle jeden i ten sam temat , to sie obrzydza 15.02.05, 08:38
    • gregor37 Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 08:48
      Wildstien ciagle modny i co z tego zycie dalej sie toczy i pokazuje ze ten
      temat umrze smiercia naturalna. W obecnej "materialnie" nastawionej Polsce
      nikogo ta lista obchodzi chyba ze przezkadza w zyskach to wtedy napewno szybko
      by sie rozprawili z tym tematem.
    • pokarmi Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 09:42
      Skończmy już temat tej całej "listy Wildsteina". Większość obecnych na niej
      osób jedn przez drugiego wydaje teraz oświadczenia, że nie współpracowali,
      machają zaświadczeniami z IPN o statusie pokrzywdzonych itp.Przyjmijmy więc, że
      jest to po prostu lista pokrzywdzonych esbeków - i wszyscy będą zadowoleni.
    • maxman01 GW KLAMIE !!! co za problem PDF > XLS KONWERTER 15.02.05, 10:08
      GW KLAMIE !!! co za problem PDF > XLS KONWERTER (jest wiele takich programow)
      zmienia PDF dokumenty w TXT, XLS, DOC itd. To ze lista ukazala sie w innym
      formacie nie znaczy ze jest nowa lista! To jest przyklad ordynarnej
      dziennikarskiej manipulacji. Ja wolal bym sie dowiedziec co red. Michnik
      robil w archiwach IPN przez ponad miesiac i czemu jego teczka znikla (podobnie
      jak i innych PRL prominentow)
      • lista-roz Re: GW KLAMIE !!! co za problem PDF > XLS KO 15.02.05, 13:36
        Sprawdzcie lepiej sobie tą listę na www.listaroz.za.pl
    • witek.bis Pismak w formacie PDF 15.02.05, 10:22
      Nawet jeżeli pan redaktorek
      Umie obsłużyć kalkulatorek
      Mogą upłynąć lata i wieki
      Zanim nareszcie zliczy przecieki.

      Bo jak dowodzą jego androny
      On w PDF-ie jest utworzony
      A w swej metryczce takie ma „daty”:
      Pismak Dogłębnie Fujarowaty.
      • kataryna.kataryna Re: Pismak w formacie PDF 15.02.05, 10:55
        witek.bis napisał:

        > Nawet jeżeli pan redaktorek
        > Umie obsłużyć kalkulatorek
        > Mogą upłynąć lata i wieki
        > Zanim nareszcie zliczy przecieki.
        >
        > Bo jak dowodzą jego androny
        > On w PDF-ie jest utworzony
        > A w swej metryczce takie ma „daty”:
        > Pismak Dogłębnie Fujarowaty.



        :)))


        No i się Wojtek speszył i zmienił tytuł z matematycznego na
        kryminalistyczny "Kto obrobił listę Wildsteina" :)))
        • witek.bis Re: Pismak w formacie PDF 15.02.05, 12:55
          kataryna.kataryna napisała:
          > No i się Wojtek speszył i zmienił tytuł z matematycznego na
          > kryminalistyczny "Kto obrobił listę Wildsteina" :)))

          :)))
          Ja już zaczynam się gubić w tym wszystkim! Dotąd myślałem, że nikt jej
          nie „obrobił”, a wręcz przeciwnie – dołożył jej jakieś dwie dodatkowe kalumnie.
          I komu tu wierzyć?!
      • piekielny.twist Re: Pismak w formacie PDF 15.02.05, 11:39
        witek.bis napisał:
        [ciach]

        :)))
        brakuje mi w tym artykule słów Wildsteina, że rzeczywiście rozprowadzał pdf i
        informacji Czuchnowskiego skąd wie, że 'oryginalna lista Wildsteina' była pdfem...
    • krociech Pytanie 15.02.05, 11:09
      Czy od wynagrodzeń tajnych współpracowników były odprowadzane składki na ZUS?
      Odpowiedź twierdząca mogłaby się wydawać absurdalna, ale w PRL zdarzały się przecież różne rzeczy. Zatem: czy w dokumentacji(archiwach) ZUS można poszukać danych nt. tego, komu, ile i za co płaciła Służba Bezpieczeństwa?
    • konrad.ludwik02 Re: Korekta p. Borowskiego nie jest dobra, ... 15.02.05, 11:23
      ... z jakiej racji miałyby być publikowane moje "parametry" gdyby się okazało,
      że pomimo figurowania na liście, nie byłem TW, TWk, agentem SB?
      Powinno być tak, że to "parametry" identyfikacyjne agentów SB oraz TW winne być
      umieszczone przy nazwiskach, to powinno ich zaboleć!
      • fajka2 Re: Korekta p. Borowskiego nie jest dobra, ... 15.02.05, 11:46
        fajka do konrad.ludwiko. Na pozór racja. Jest jedno ale. Agent agentowi
        nierówny. To tak, jakbyś chciał listę wszystkich skazanych. Będzie tam facet,
        który nie płacił alimentów i wielokrotny rzezimieszek.
    • absu Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez IPN 15.02.05, 12:02
      Proszę wszystkich zainteresowanych o rozważenie utworzenia Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez IPN. Członkami stowarzyszenia mogły by być osoby, których nazwisko znalazło się na liście przez przypadek oraz osoby pokrzywdzone w świetle ustawy o IPN.
      Tzw. lista Wildsteina została opublikowana na skutek nieudolności instytucji kierowanej przez pana Kieresa i funkcjonuje w świadomości społecznej jako lista agentów. Ogromna ilość ludzi znalazła się na niej wskutek zbieżności nazwisk. W najgorszej sytuacji znajdują się osoby, których nazwiska są rzadkie niemniej powtarzają się wśród kilkudziesięciomilionowej populacji, a które nie były współpracownikami służb bezpieczeństwa w Polsce. W interesie tych osób leży opublikowanie pełnej listy agentów wraz z datą urodzenia oraz imionami rodziców. W imię ochrony prawdziwych agentów IPN nie godzi się na jej opublikowanie. Większość partii politycznych jest takiej publikacji również przeciwna, a te, które ją popierają robią to w wyniku swojego lustracyjnego oszołomstwa. Publikacja białej listy nic nie da - kto ją będzie czytał? Tylko oficjalna pełna lista opublikowana przez IPN może zmazać z nas piętno agentów SB. Tylko taka lista może spotkać się z zainteresowaniem społecznym chociaż trochę porównywalnym do zainteresowania listą Wildsteina. Chodzi nie tylko o dobre imię dziesiątek tysięcy ludzi, którzy w swoich środowiskach i rodzinach zostali skazani na ostracyzm. Szkody poniesione przez niektóre osoby są całkowicie wymierne. Apel ten (zapewne trochę zbyt pompatyczny) napisałem po odmowie przyjęcia mnie do pracy z powodu jak się nieoficjalnie dowiedziałem występowania mojego nazwiska na liście. Od wielu miesięcy jestem bezrobotny a działalność IPN przedłużyła jak sądzę ten stan. Poza tym poniosłem koszty dojazdu do siedziby IPN (ponad 100 km) w celu złożenia wniosku o udostępnienie akt. Dla mnie i dla mojej rodziny liczy się każda złotówka. Nie jest to śmieszne. Za ten stan rzeczy winię IPN, który nie potrafi nawet upilnować własnych zasobów. Myślałem, że w wolnym, demokratycznym państwie nie można skrzywdzić uczciwego obywatela bezkarnie, a tym bardziej, ze nie może tego zrobić instytucja państwowa. Niestety boleśnie się rozczarowałem. Ciekawi mnie czy jestem jakimś wyjątkiem, czy też są ludzie do mnie podobni.
      • damulka Re: Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez IPN 15.02.05, 13:27
        Piszecie o osobach ktore sa na liscie.Ja mam inne zmartwienie.
        Bylam dlugoletnim TW a mego nazwiska niema na liscie.Dlaczego?
        Gdzie nalezy skladac reklamacje.
    • piekielny.twist Niech ktoś sprawdzi w Excelu... 15.02.05, 12:07
      Nie mam w domu Excela, więc może ktoś kto ma ten program przeprowadzi mały
      eksperyment?
      Pan Czuchnowski napisał, iż plik excelowy jest późniejszy od pdf, a w metryczce
      jako autor wpisany jest pracownik IPN.
      W Wordzie jeśli otworzę istniejący dokument we właściwościach wpisany jest
      autor, data utworzenia dokumentu oraz statystyki. Wystarczy, że nacisnę: 'zapisz
      jako' i zmienię nazwę pliku, a zmieni się data utworzenia dokumentu, natomaist
      autor zostanie ten sam.
      Czy tak samo będzie w Excelu?
      Jeśli tak to powstaje pytanie: skąd redaktor wie, że ten plik Excela, o którym
      pisze pozostał w oryginalnej ipnowskiej, niezmienionej postaci? Że po drodze nie
      zmieniał nazw i dat utworzenia?
      • witek.bis Re: Niech ktoś sprawdzi w Excelu... 15.02.05, 12:56
        piekielny.twist napisała:

        > Nie mam w domu Excela, więc może ktoś kto ma ten program przeprowadzi mały
        > eksperyment?
        > Pan Czuchnowski napisał, iż plik excelowy jest późniejszy od pdf, a w
        metryczce
        > jako autor wpisany jest pracownik IPN.
        > W Wordzie jeśli otworzę istniejący dokument we właściwościach wpisany jest
        > autor, data utworzenia dokumentu oraz statystyki. Wystarczy, że
        nacisnę: 'zapis
        > z
        > jako' i zmienię nazwę pliku, a zmieni się data utworzenia dokumentu, natomaist
        > autor zostanie ten sam.
        > Czy tak samo będzie w Excelu?
        > Jeśli tak to powstaje pytanie: skąd redaktor wie, że ten plik Excela, o którym
        > pisze pozostał w oryginalnej ipnowskiej, niezmienionej postaci? Że po drodze
        ni
        > e
        > zmieniał nazw i dat utworzenia?
        >
        >
        >

        W Excelu jest dokładnie tak samo. Chyba, że temu Czuchnowskiemu chodzi o jakąś
        inną „metryczkę”, a nie o tę dostępną we „właściwościach”. Ja się na tym
        niestety nie znam, może odezwie się ktoś bardziej oblatany.
        • mago13 Panie Krzysztofie ,niech sie Pan odezwie. 15.02.05, 13:26
          Bo ludzie myślą że można było wpisać że ostatnią osobą wpisującą 12 01 2005
          był Pan.Nawet nie przypuszczałam że mało kto czyta dokładnie to co
          kopiuje.Tydzień temu skopiowałam liste Macierewicza i pierwszą rzecz którą
          wykonałam było sprawdzenie kto ją ostatni odwiedzał w IPN
    • witek.bis Brygada majstra Czuchnowskiego 15.02.05, 13:31
      Nam nie straszne ni trudy ni znoje,
      I choć we łbach po dwa mamy zwoje,
      Udowodnim, że nawet idioci
      Mogą całkiem porządnie napsocić.

      Będziem szukać i tropić wytrwale,
      Nie osłabniem w tym śledczym zapale,
      I na koniec pokażem wam winnych
      W Instalacji Przecieków Nagminnych.

      Pod Antosiem wykopiem dołeczek,
      Spod Leona wyciągniem stołeczek,
      I nie spoczniem nim dojdziem do tego,
      Że prezesem mianujem Friszkego.

      Bo nie o to tu chodzi, że ciece,
      Że ktoś jakieś papiery wywlece,
      Chodzi o to, by ciekło powoli...
      Do Nowaków, esbeków, uwoli.
    • lista-roz Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 13:33
      lista jest także na stronie: listaroz.za.pl
      • xxx222 Podpucha... 15.02.05, 13:39
        Facet chce, aby mu na baner klikano. Lista naprawde znajduje sie tu:

        lista.ikarnet.pl/Akta_osobowe.rar

        (tam wskazuje link ze strony podanej przez przedmowce... tylko bez banerow)
        • lista-roz Re: Podpucha... 15.02.05, 13:44
          Ino że dołożyłem jeszcze link do innego serwera.. jak by którykolwiek z nich
          siadł.. plus dodatkowo jeszcze właśnie wysyłam na jeszcze jeden serwer..
    • xxx222 Panie Borowski! 15.02.05, 13:33
      Jedyna akcja ratunkowa, bylo by calkowite odtajnienie archiwow, a nie metne
      tlumaczenie ze jakis-tam Jan Kowalski* jest na liscie przypadkowo, a inny nie.

      *Imie i nazwisko uzyte jako przyklad. Wszelka zbieznosc danych jest przypadkowa.
    • menander Re: Liczymy przecieki z IPN 15.02.05, 13:39
      ?
    • niezapowiedziany TRZECIA LISTA!!! 15.02.05, 14:32
      takie cos dostalem od znajomej.

      www.wiz.pwr.wroc.pl/files/20050203131106660430/ALFA.TXT

      teraz kolejni obywatele RP "powinni" czuc sie pokrzywdzeni :). no bo przeciez
      znaczy ze sa na PWr. a jak znajda sie osoby, ktore uznaja, ze wszyscy tam
      sciagali na egzaminach? wyobrazcie sobie te szykany na osiedlu. nie podawanie
      reki... zdecydowanie te uczciwe osoby powinny czuc sie zaszczute.
      • amrra Re: KTO OBROBIŁ IPN ? 15.02.05, 18:07
        OTO JEST PYTANIE...i właściwy tytuł artykułu..hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka