Dodaj do ulubionych

Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz

IP: *.calixo.net 02.09.01, 22:05
Obserwuj wątek
    • Gość: Balzer Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 22:27
      Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem
    • Gość: Tomek Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.pppool.de 02.09.01, 23:22
      Nie masz się czego czepić? Już wszystkie czerwone sztandary poszły na burdelowe
      zasłonki?
      Czep się sztandaru!
      • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 02.09.01, 23:46
        burdele niebawem znikna wraz z tym ekonomicznym analfabeta
        • Gość: Piotr_M Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: 10.105.13.* 03.09.01, 07:57
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > burdele niebawem znikna wraz z tym ekonomicznym analfabeta

          Kto wedlug Ciebie powinien te reformy wprowadzac (czy w ogole powinien)?
          Mas swojego kandydata na szefa panstwowych finansow w kraju przechodzacym z
          komunizmu do kapitalizmu? A moze lepiej bylo nigdzie nie przechodzic?
    • Gość: ljkel2 Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.vic.bigpond.net.au 03.09.01, 09:18
      jako iz ekonomia to nie jest nauka w takim sensie, jak jest nia np.
      fizyka czy chemia, wiec nawet jakby ex-tow. B. dostal Nobla, to i tak
      nie bylby on porownywalny z Noblem Marii Curie czy nawet Reymonta.
      Ekonomia zajmuje sie niedoborami. Wszystko co zrobil tow. B
      to przeniosl Polske z takiego miejsca na tzw. krzywej Phillipsa,
      gdzie byla b. wysoka inflacja, a b. male bezrobocie, do miejsca, w
      ktorym jest b. wysokie bezrobocie, a (stosunkowo) mala inflacja.
      Zamienil on wiec niedobor towarow na niedobor pracy i pieniadza.
      ALE NIEDOBORY POZOSTALY I DOKUCZAJA!
      To potrafi zrobic kazdy polityk, zadne studia ekonomiczne nie sa
      do takiej operacji potrzebne. Studiujac makroekonomie na zachodnim
      uniwersytecie dowiedzialem sie, ze takie opracje byly dokonywane
      wielokrotnie, glownie w Ameryce Lacinskiej, i wszystkie zakonczyly sie
      fiaskiem, czyli albo masowym bezrobociem, co znow spowodowalo
      recesje, albo powrotem wysokiej inflacji. Ta operacja powiodla sie
      tylko w Izraelu, ale jeno dzieki olbrzymiej pomocy amerykanskiej, ktora
      pozwolila ustabilizowac walute (czyli ograniczyc drastycznie inflacje),
      bez drastycznego wzrostu bezrobocia. Niestety, Polska to jeszcze nie
      Izrael, stad pomoc zachodnia byla niewystarczajaca, aby ograniczyc
      ten skok bezrobocia z zera do milionow bezrobotnych i dwucyfrowej stopy.
      Mysle, ze wyrazilem sie dosc jasno.
      W skrocie:
      tzw. Plan Balcerowicza (zaprojektowany zreszta przez prof. Sachsa z USA,
      jako ze tow. B. znal uprzednio tylko marksistowska ekonomie polityczna)
      zostal wprowadzony w zycie, bo Polacy byli zdezorientowani w roku 1989, i
      wydawalo im sie, ze wszystko co zachodnie to dobre.
      Zas rezultaty tego planu to:
      - ciagle wysoka inflacja (na granicy 10% rocznie),
      - olbrzymie bezrobocie (miliony bez pracy, stopa prawie 20%),
      - upadek szergu regionow i miast (Koszalinskie, Olsztynskie, Lodz,
      Walbrzych, Mielec czy Starachowice),
      - Ciagle olbrzymi deficyt budzetowy, to znaczy, ze zyjemy na kredyt;
      pytam sie, co to ma wspolnego z racjonalnym gospodarowaniem?
      Nie oszukujmy sie: Balcerowicz to byly aparatczyk, super-oportunista.
      Niezly z niego polityk, ale ekonomista to zaden.
      Ale na Nobla z polityki, jak sie taki pojawi pojawi, na pewno
      zasluguje. Na razie dac mu nagrode z literatury (dzial "political
      fiction"), jak Szymborska dostala za swe mierne wierszyki, to czemu nie
      Balcerowicz?
      ljkel2@netscape.net




    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 03.09.01, 21:37
      co prawda nie jestem ekonomista jednak w pelni podzielam ta opinie
      jest to bodajze jedna dojrzala i powazna opinia o tym czlowieku,
      bezmyslnym wykonawcy dyrektyw spekulantow z Miedzynarodowego Funduszu
      Walutowego,ktoremu obcy jest ekonomiczny i przemyslowy rozwoj kraju i jego
      mieszkancow.Zostaly natomiast stworzone poprzez tzw.prywatyzaje warunki
      do olbrzymich malwersacji finansowych na niespotykana skale,oraz ogolny
      upadek polskiego przemyslu.
      • Gość: bee ludzie nie czlowiek IP: 216.249.15.* 03.09.01, 22:16
        jakie to proste balcerowicz odpowiedzialny za upadek ekonomiczny,hitler za II
        wojne swiatowa itd-
        • Gość: xxx Re: ludzie nie czlowiek IP: *.calixo.net 03.09.01, 22:43
          oczywiscie jest to jasne ze ten osobnik o nazwisku Balcerowicz jest
          na szczycie tej piramidy zla,jest to cala zorganizowana mafia
          ktorej narod nie jest sie w stanie skutecznie przeciwstawic
        • Gość: ljkel2 Re: ludzie nie czlowiek IP: *.vic.bigpond.net.au 04.09.01, 03:05
          Gość portalu: bee napisał(a):

          > jakie to proste balcerowicz odpowiedzialny za upadek ekonomiczny,hitler za II
          > wojne swiatowa itd-
      • Gość: jolka Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 23:51
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > co prawda nie jestem ekonomista jednak w pelni podzielam ta opinie
        > jest to bodajze jedna dojrzala i powazna opinia o tym czlowieku,
        > bezmyslnym wykonawcy dyrektyw spekulantow z Miedzynarodowego Funduszu
        > Walutowego,ktoremu obcy jest ekonomiczny i przemyslowy rozwoj kraju i jego
        > mieszkancow.Zostaly natomiast stworzone poprzez tzw.prywatyzaje warunki
        > do olbrzymich malwersacji finansowych na niespotykana skale,oraz ogolny
        > upadek polskiego przemyslu.

        Skoro nie jestes ekonomistą to nie wypowiadaj się w sprawach Ci nieznanych.
        Bo z tego co mówisz wyniak już ze jesteś laikiem.
        Pozdr.
        • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 04.09.01, 00:24
          moje wypowiedzi sa oparte na komentarzach i obserwacjach co sie dzieje w tym
          kraju obserwatorow zagranicznych odwiedzajacych Polske,a wiec ich zdaniem
          Polska przypomina kraj wczesnego dzikiego dziewietnastowiecznego kapitalizmy
          amerykanskiego w jego najgorszym wydaniu,to chyba powinno wystarczyc.
          Nie spotkalem sie ani jeden raz z pozytywna opinia o tzw.polskich
          przeobrazeniach.
          • Gość: zybi Re: Czlowiek ktory doprowadzil Polske do kapitalizmu-Balcerowicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 18:25
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > moje wypowiedzi sa oparte na komentarzach i obserwacjach co sie dzieje w tym
            > kraju obserwatorow zagranicznych odwiedzajacych Polske,a wiec ich zdaniem
            > Polska przypomina kraj wczesnego dzikiego dziewietnastowiecznego kapitalizmy
            > amerykanskiego w jego najgorszym wydaniu,to chyba powinno wystarczyc.
            > Nie spotkalem sie ani jeden raz z pozytywna opinia o tzw.polskich
            > przeobrazeniach.

            CZY TY WIESZ , ŻE TEN TZW. DZIKI KAPITALIZM DZIEWIĘTNASTOWIECZNY-LIBERALNY przyciągął biedotę z calej
            Europy , która zbudowała najpoteżniejsze państwo Świata. Socjalizm i inne społeczne gospodarki (katolickie)
            doprowadziły do ruiny wiele narodów. Tylko liberalne pomysły na gospodarowanie dają efekty!
      • Gość: ljkel2 Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.vic.bigpond.net.au 04.09.01, 02:56
        Gość portalu: xxx napisał(a):
        > co prawda nie jestem ekonomista jednak w pelni podzielam ta opinie
        > jest to bodajze jedna dojrzala i powazna opinia o tym czlowieku,
        > bezmyslnym wykonawcy dyrektyw spekulantow z Miedzynarodowego Funduszu
        > Walutowego,ktoremu obcy jest ekonomiczny i przemyslowy rozwoj kraju i jego
        > mieszkancow.Zostaly natomiast stworzone poprzez tzw.prywatyzaje warunki
        > do olbrzymich malwersacji finansowych na niespotykana skale,oraz ogolny
        > upadek polskiego przemyslu.

        LK: Pytanie: kto stoi za Balcerowiczem, czyje interesy on reprezentuje?
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 03.09.01, 23:35
    • Gość: Balzer Re: Czlowiek ktory ocalil polska gospodarke - Balcerowicz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 23:39
      Balcerowicz na poczatku lat 90-tych uratowal polska gospodarke powstrzymujac
      galopujaca hiperinflacje. Gdyby nie on nigdy nie mielibysmy gospodarki
      wolnorynkowej.
      • Gość: ljkel2 Re: Czlowiek ktory ocalil polska gospodarke - Balcerowicz IP: *.vic.bigpond.net.au 04.09.01, 03:16
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Balcerowicz na poczatku lat 90-tych uratowal polska gospodarke powstrzymujac
        > galopujaca hiperinflacje. Gdyby nie on nigdy nie mielibysmy gospodarki
        > wolnorynkowej.

        LK: Balcerowicz ograniczyl nieco inflacje, ale kosztem recesji porownywalnej
        tylko z recesja lat 30tych (prosze zajrzec do rapportow OECD) i kosztem
        olbrzymiego, chronicznego i strukturalnego bezrobocia, kosztem likwidacji
        oszczednosci (moj depozyt na mieszkanie, ktory stanowil 90% ceny M5, teraz
        jest wart klika cegiel), kosztem zubozenia milionow, kosztem stworzenia
        szeregu tzw. depressed regions (Lodzkie, Walbrzyskie, Koszalinskie,
        Olsztynskie, Kieleckie: Starachowice; Malopolska: Mielec itp. itd.).
        Komunisci w latach 40tych walczyli o handel (tzw. bitwa o handel), z przyczyn
        czysto ideologicznych. Wprowadzanie wolnego rynku na sile metodami
        bolzewickimi to robota ex-komunisty Balcerowicza. Wszedzie wiedze
        przewage ideologii nad racjonalnym mysleniem. Koszty obu rewolucji:
        komunistycznej w latach 40tych i kontrrewolucji antykomunistycznej w
        latach 80/90 byly olbrzymie, a rezultaty oplakane. Kiedy wreszcie w Polsce
        zwyciezy rosadek, do glosu dojda bezpartyjni fachowcy, a ekstremisci typu
        Hilarego Minca czy Leszka Balcerowicza (aka Aaron Buchholtz) beda rozliczeni
        za szkody wyrzadzone polskiej gospodarce, a wiec i calemu narodowi?
        • Gość: Piotr_M Re: Czlowiek ktory ocalil polska gospodarke - Balcerowicz IP: 10.105.13.* 04.09.01, 15:43
          To na co sie oburzasz (i co jednoczesnie wyolbrzymiasz) jest odpowiedzia na
          pytanie o to, jaka byla gospodarka w PRL. Masz pretensje, ze znalazl sie
          czlowiek, ktory pokazal wszystkim w jakim systemie funkcjonowalismy przez
          klkadziesiat lat, ile warty byl nasz pieniadz, nasze "oszczednosci", przemysl,
          dlaczego nie mielismy bezrobocia ... nie jest latwo odwrocic to wszystko o 180
          stopni tak, zeby kazdy byl zadowolony.
          • Gość: ljkel2 Czlowiek ktory rozwalil polska gospodarke - Balcerowicz IP: *.vic.bigpond.net.au 05.09.01, 08:38
            Gość portalu: Piotr_M napisał:
            To na co sie oburzasz (i co jednoczesnie wyolbrzymiasz) jest odpowiedzia na
            pytanie o to, jaka byla gospodarka w PRL. Masz pretensje, ze znalazl sie
            czlowiek, ktory pokazal wszystkim w jakim systemie funkcjonowalismy przez
            kilkadziesiat lat, ile warty byl nasz pieniadz, nasze "oszczednosci", przemysl,
            dlaczego nie mielismy bezrobocia ... nie jest latwo odwrocic to wszystko o 180
            stopni tak, zeby kazdy byl zadowolony.

            Nic nie rozumiesz, bo nie chcesz. Za moje kilkunastoletnie oszczednosci
            moglem kupic mieszkanie w latach 80tych, tyle ze wtedy bylem za granica,
            a owczwesne przepisy nakazywaly, i zreszta slusznie, ze w warunkach braku
            mieszkan pierszenstwo mieli przebywajacy na stale w kraju.
            Balcerowicz mi ukradl te moje oszczednosci, i mam nadzieje, ze jak Polske
            przyjma do Unii, to bede mogl go oddac do sadu, aby mi oddal moje
            pieniadze i to z procentem. Obawiam sie tylko, ze Balcer ucieknie do
            Brazylii - pewnie sobie juz tam gniazdko wije...
            Jak juz pisalem, nie sztuka zamienic jeden niedobor na drugi. W poprzednim
            systemie (nakazowo-rozdzielczym) byl problem deficytu towarow, ale
            pracy bylo w brod, a i podaz pieniadza nie byla tak drastycznie chamowana,
            jak obecnie. W kapitalizmie, poza zdecydowanie krotkimi okresami superkoniunktury
            (Ameryka w XIX wieku czy latach 20tych albo 40 do 60 ub. stulecia, czy tez
            RFN w latach 1950-80), bylo zawsze chroniczne bezrobocie (nie wierz, ze w
            USA jest teraz ono tak niskie, jak rzad podaje: bylem tam, i takich kolejek
            po pomoc spoleczna nigdzie nie widzialem jak wlasnie w USA, i to w stanach
            o rzekomo niskim bezrobociu, np. Minnesota). W kapitalizmie musi byc
            bezrobocie, bo zatrudnia sie tylko tych, co przynosza zysk. W skrocie:
            praca jest tylko wtedy, gdy pracownik przynosi wlascicielowi zysk.
            Jak dochody spadaja, jak obecnie, to ludzie wylatuja na bruk, i wmawia sie
            im, ze sa sami sobie winni, bo za malo wydajnie pracowali. Ale przeciez
            jak Compaq laczy sie z H-P (przezylem polaczenie Compaq z Tandem, ale
            juz nie Compaq z Digital, bo wtedy tysiace "glow" polecialo, ja bylem zreszta
            jedna z ostatnich ofiar tego "merge"), to poleca tez ci, co pracowali, jak ja,
            b. wydajnie, ale dubluja prace innych po polaczeniu tych dwoch gigantow
            komputerowych.
            I, prosze cie, nie zachwycaj sie Balcerowiczem, bo on tylko zamienil
            jeden niedostatek na drugi, a to zadna sztuka "zamienic siekierke na
            kijek", czy ''spasc z deszczu pod rynne", a to sie wlasnie w Polsce
            wydarzylo. "Moklismy" z powodu niedostatku towarow, ale Balcer to nam
            dopiero spuscil ulewe bezrobocia i braku pieniedzy na gole,
            nieprzygotowane glowy, bo spodziewalismy sie, ze jak "komuna" sie
            skonczy, to slonce bedzie swiecic wiecznie...
            O, Swieta naiwnosci!
            Proponuje wiec Ci lekture powaznych ksiazek o ekonomii (na poczatek
            polecam Fischer & Dornbusch "Economics" - zdaje sie, ze jest tez po
            polsku - jest ona nieco amerykocentryczna, ale to nie powinno
            przeszkadzac w Polsce, gdzie ludzie wciaz sa zafascynowani
            "Hameryka", zreszta glownie ci, ktorzy tam nigdy nie byli).
            Pozdrawiam
            ljkel2@netscape.net


            • Gość: Piotr_M Re: Czlowiek ktory rozwalil polska gospodarke - Balcerowicz IP: 10.105.13.* 05.09.01, 14:55
              Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

              > Nic nie rozumiesz, bo nie chcesz.

              Zapewniam, ze wrecz przeciwnie. :-)

              > Za moje kilkunastoletnie oszczednosci
              > moglem kupic mieszkanie w latach 80tych, tyle ze wtedy bylem za granica,
              > a owczwesne przepisy nakazywaly, i zreszta slusznie, ze w warunkach braku
              > mieszkan pierszenstwo mieli przebywajacy na stale w kraju.
              > Balcerowicz mi ukradl te moje oszczednosci, i mam nadzieje, ze jak Polske
              > przyjma do Unii, to bede mogl go oddac do sadu, aby mi oddal moje
              > pieniadze i to z procentem.

              Piszesz "ukradl", a ja twierdze, ze urealnil ich wartosc. Nie ma to nic wspolnego
              z nakladem pracy jaki poniosles, zeby te oszczednosci uzyskac. W ksiezycowej
              gospodarce trudno sie doszukac sensu, a Ty probujesz to robic.
              Ja tez mialem osczednosci, stalo sie z nimi to samo co z Twoimi. Roznica polega
              na tym, ze w moim rozumieniu tak musialo sie stac.

              > Obawiam sie tylko, ze Balcer ucieknie do
              > Brazylii - pewnie sobie juz tam gniazdko wije...

              Powaznie? :-)

              > Jak juz pisalem, nie sztuka zamienic jeden niedobor na drugi. W poprzednim
              > systemie (nakazowo-rozdzielczym) byl problem deficytu towarow, ale
              > pracy bylo w brod, a i podaz pieniadza nie byla tak drastycznie chamowana,
              > jak obecnie.

              Deficyt towarow polegal na tym, ze nie produkowano tego, co realnie bylo
              potrzebne. Jedna huta wytwarzala ogromne ilosci stali tylko po to, zeby zbudowac
              kolejna hute, a ta ...
              Praca byla, zwaz tylko jaka. Wiem z autopsji jak wygladal dzien pracy w
              panstwowych firmach i mam do siebie pretensje o to, ze tracilem w ten sposob czas
              biorac pieniadze, ktore mi sie nie nalezaly.
              Podaz pieniadza byla ogromna, ale zupelnie oderwana od rzeczywistosci.
              Dodrukowywane banknoty tracily na wartosci doslownie z dnia na dzien i nie mialy
              zadnego pokrycia w produkowanych towarach. Pamietaj o tej zaleznosci.

              > W kapitalizmie, poza zdecydowanie krotkimi okresami superkoniunktu
              > ry
              > (Ameryka w XIX wieku czy latach 20tych albo 40 do 60 ub. stulecia, czy tez
              > RFN w latach 1950-80), bylo zawsze chroniczne bezrobocie (nie wierz, ze w
              > USA jest teraz ono tak niskie, jak rzad podaje: bylem tam, i takich kolejek
              > po pomoc spoleczna nigdzie nie widzialem jak wlasnie w USA, i to w stanach
              > o rzekomo niskim bezrobociu, np. Minnesota). W kapitalizmie musi byc
              > bezrobocie, bo zatrudnia sie tylko tych, co przynosza zysk. W skrocie:
              > praca jest tylko wtedy, gdy pracownik przynosi wlascicielowi zysk.

              Zgadzam sie w zupelnosci. ALe mi to nie przeszkadza. Uwazam, ze tak powinno byc,
              bo praca jest rynkowym towarem, a nie konstytucyjna powinnoscia panstwa.

              > Jak dochody spadaja, jak obecnie, to ludzie wylatuja na bruk, i wmawia sie
              > im, ze sa sami sobie winni, bo za malo wydajnie pracowali. Ale przeciez
              > jak Compaq laczy sie z H-P (przezylem polaczenie Compaq z Tandem, ale
              > juz nie Compaq z Digital, bo wtedy tysiace "glow" polecialo, ja bylem zreszta
              > jedna z ostatnich ofiar tego "merge"), to poleca tez ci, co pracowali, jak ja,
              > b. wydajnie, ale dubluja prace innych po polaczeniu tych dwoch gigantow
              > komputerowych.

              Slusznie, ale powtorze - dla mnie to sytuacja normalna. Jesli mam do dyspozycji
              jakis zasob to staram sie go wykorzystac dla zysku, a nie bawie sie w altruiste
              dla watpliwej satysfakcji innych ludzi.

              > I, prosze cie, nie zachwycaj sie Balcerowiczem, bo on tylko zamienil
              > jeden niedostatek na drugi, a to zadna sztuka "zamienic siekierke na
              > kijek", czy ''''spasc z deszczu pod rynne", a to sie wlasnie w Polsce
              > wydarzylo. "Moklismy" z powodu niedostatku towarow, ale Balcer to nam
              > dopiero spuscil ulewe bezrobocia i braku pieniedzy na gole,
              > nieprzygotowane glowy, bo spodziewalismy sie, ze jak "komuna" sie
              > skonczy, to slonce bedzie swiecic wiecznie...

              I w tym jest sedno problemu! Spodziewalismy sie (ja tez, przez chwile), ze
              kapitalizm to tylko to co nam sie zawsze tak bardzo podobalo. Zabraklo rzetelnej
              wiedzy (zreszta trudno o nia zyjac w takim systemie jaki mielismy) i realizmu.

              Z dwoja "zlego" wole niedostatek (watpliwy zreszta) pieniadza i pracy niz ich
              nadmiar w postaci hiperinflacji i powszechnej zgody na to, ze praca jest nam
              dana, nie musimy sie o nia starac.

              > Proponuje wiec Ci lekture powaznych ksiazek o ekonomii (na poczatek
              > polecam Fischer & Dornbusch "Economics" - zdaje sie, ze jest tez po
              > polsku - jest ona nieco amerykocentryczna, ale to nie powinno
              > przeszkadzac w Polsce, gdzie ludzie wciaz sa zafascynowani
              > "Hameryka", zreszta glownie ci, ktorzy tam nigdy nie byli).

              Pewnie Cie zaskocze, ale podstawy swojej wiedzy (czy tez niewiedzy) zawdzieczam
              ksiazkom Dornbusha i Fischera. Tam, gdzie sie uczylem jest to niezbedna lektura.
              A Ameryka fascynuje mnie glownie ze wzgledu na NBA. :-)
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 04.09.01, 07:58
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 04.09.01, 10:04
      • Gość: Leslawc Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.uk.neceur.com 04.09.01, 16:17
        A tacy jak Ty - xxx doprowadzaja swoja glupota do ruiny Polski teraz
        • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 04.09.01, 17:47
          juz nie ma co zepsuc i z rujnowac,zrobily to bandy finansowych
          gangsterow,na biedzie i nedzy spoleczenstwa zbily olbrzymie fortuny
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 04.09.01, 20:57
      • Gość: Eko Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.ols.bptnet.pl 04.09.01, 22:38
        Szanowni Forumowicze, którzy macie coś mądrego do powiedzenia w "tym temacie" !
        W jednym z sąsiednich wątków (byc może na innej grupie), niejaki xxx dał sie
        poznać jako gorliwy poplecznik p. L. Millera, jawnie popierający decyzję
        przewodniczącego o ucieczce od debaty przedwyborczej z p. A. Olechowskim.
        W związku z powyższym proponuję zastosować tę sama metodę wobec xxx. Nie
        dyskutujmy z nim na forum, albowiem sądzę iż dyskusja ta nie ma najmniejszego
        sensu. Nie można dyskutować bowiem z kimś, kogo bawi rzucanie kalumni na
        porządnych ludzi. I im więcej będziemy przytaczać argumentów na to, że się
        myli, tym bardziej xxx będzie zadowolony, bo widać wyraźnie, że o to mu chodzi.
        O zabawę i poirytowanie innych uczestnikóew.
        On, sądząc z argumentacji swych wypowiedzi, PO PROSTU NICZEGO NIE ROZUMIE. I
        CHYBA NICZEGO NIE ZROZUMIE!
        Co najwyżej dyskutować może sobie z niejakim ijkelem2.
        Pozdrawiam sojuszników w zdrowym myśleniu
        Eko
    • Gość: voyka O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami IP: *.chello.pl 04.09.01, 23:29
      Czytając wypowiedzi podejrzanych osobników vide xxx czy też ljkel2, ciężko nie
      dojść do wniosku, iż im mniej się wie i rozumie, tym łatwiej się żyje w tym
      naszym dzisiejszym, skomplikowanym świecie. Po co zawracać sobie głowy
      głębszymi analizami, jeśli można w paru zdaniach ująć cały problem
      transformacji ustrojowej? Jakże łatwo oceniać ludzi,zjawiska nie kłopocząc się
      duperelami w rodzaju faktów, złożonością procesów makroekonomicznych,
      uwarunkowaniami geopolitycznymi. Najbardziej denerwujący jest dla mnie ten
      rodzaj nieuków, którzy pozują na ekspertów, np. indywiduum nazywające się
      ljkel2 wykazuje się we wszystkich komentarzach brakiem wiedzy o mechanizmach
      ekonomii wolnorynkowej, a w pierwszej wypowiedzi przywołuje pojęcie krzywej
      Phillipsa- czyżby właśnie dowiedział się o niej ucząc do sesji poprawkowej?
      just a lucky guess... Zaiste: ignorancja jest błogosławieństwem.
      • Gość: ljkel2 Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami IP: *.vic.bigpond.net.au 05.09.01, 08:54
        Gość portalu: voyka napisał(a):
        > Czytając wypowiedzi podejrzanych osobników vide xxx czy też ljkel2, ciężko nie
        > dojść do wniosku, iż im mniej się wie i rozumie, tym łatwiej się żyje w tym
        > naszym dzisiejszym, skomplikowanym świecie. Po co zawracać sobie głowy
        > głębszymi analizami, jeśli można w paru zdaniach ująć cały problem
        > transformacji ustrojowej? Jakże łatwo oceniać ludzi,zjawiska nie kłopocząc się
        > duperelami w rodzaju faktów, złożonością procesów makroekonomicznych,
        > uwarunkowaniami geopolitycznymi. Najbardziej denerwujący jest dla mnie ten
        > rodzaj nieuków, którzy pozują na ekspertów, np. indywiduum nazywające się
        > ljkel2 wykazuje się we wszystkich komentarzach brakiem wiedzy o mechanizmach
        > ekonomii wolnorynkowej, a w pierwszej wypowiedzi przywołuje pojęcie krzywej
        > Phillipsa- czyżby właśnie dowiedział się o niej ucząc do sesji poprawkowej?
        > just a lucky guess... Zaiste: ignorancja jest błogosławieństwem.
        LK: Ales sie zdenerwowal, ale po co? I podziwiam twoj tupet: na odleglosc
        dziesiatkow tysiecy kilometrow potrafisz ocenic nie tylko ma inteligencje,
        ale i wysokosc czola. Czyzbys pobieral nauki u Niemcow w okresie III Rzeszy?
        A tak na serio: krzywa Phillipsa jest bardzo nielubiana przez neoliberalow (na
        takiego pozuje Balcer, ale on to tylko neo-nieuk, byly ekspert od
        ekonommi politycznej socjalizmu, pamietam go dobrze, bo bylem asystentem
        na SGPiS, gdy tow. Balcer byl tamze gorliwym marksista). A ja, musze cie zmartwic,
        nie tylko konczylem ekonomie na zachodzie, ale pracowalem tamze, przez
        ponad 20 lat, jako analityk w takich firmach jak Target (US) Compaq, Barclays Bank
        (UK) czy Eagle Insurance (Australia), wiec chyba cos wiem, jak funkcjonuje
        (albo i nie) tzw. gospodarka wolnorynkowa.
        "Podejrzany, śmieszny a tępy ludzik o niskim czole", czyli ljkel2
        PS Ciekawe, u kogo pobierasz nauki? Moze u prof. Nasilowskiego,
        bylego lektora KC PZPR, a teraz "eksperta" od transformacji, a moze
        od samego Balcera? Choc ze swym brakiem inteligencji i olbrzymimi
        lukami w wiedzy, nie sadze abys zdal egzamin na SGH, ale mogles sie
        tam przeciez dostac za protekcja...
        • Gość: voyka Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami IP: *.chello.pl 05.09.01, 14:10
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

          > LK: na odleglosc
          > dziesiatkow tysiecy kilometrow potrafisz ocenic nie tylko ma inteligencje,
          > ale i wysokosc czola.

          To nie jest takie trudne, już ci tłumaczę: Warunek wyjściowy- zrozumienie
          czytanego tekstu. Tak więc czytając daną wypowiedź, rezultatem procesów myślowych
          czytającego,jest ustosunkowanie się do rzeczonego wywodu. Uogólniając (czynie to
          na Twój użytek) mamy wówczas 2 zasadnicze opcje- opcja 1. "zgadzam się z autorem"
          oraz opcja 2. "nie zgadzam się". Konsekwencją opcji 2. (jak to ma miejsce w
          przypadku Twoich wywodów) jest zadanie sobie pytania: "dlaczego?". Jeżeli
          odpowiedź brzmi: "Ponieważ autor stosuje demagogiczną retorykę nie popartą
          rzetelną analizą" wyprowadzić można domysł: "Autor nie jest osobą kompetentną".
          Rezultatem takiego stwierdzenia jest wreszcie teza: "BRAK ZROZUMIENIA PORUSZANYCH
          PROBLEMÓW ŚWIADCZY O JAKOŚCI INTELEKTUALNEJ INTERLOKUTORA". A wysokość czoła, to
          już tylko wypadkowa owej tezy...

          > Czyzbys pobieral nauki u Niemcow w okresie III Rzeszy?

          ??? Tym stwierdzeniem Autor dokonał rzeczy niebezpiecznej: użył argumentu
          nacechowanego silnym negatywnym ładunkiem emocjonalnym chąc zapewne rozbudzić
          poczucie własnej wartości,przeskakując na chwilę na płaszczyznę historii
          współczesnej. Problem z tym, polega na całkowitym oderwaniu tego pytania od
          wcześniejszego kontekstu oraz nieświadomej nobilitacji nazistów jako moich
          domniemanych mentorów. Drogi Panie, zważ co piszesz aby unikać podobnych
          zarzutów. Choć ewidentnie różnimy się światopoglądem, jesteśmy chyba zgodni co do
          tego,że III Rzesza NIE była miejscem właściwym do pobierania jakichkolwiek nauk.

          > krzywa Phillipsa jest bardzo nielubiana przez neoliberalow (na
          > takiego pozuje Balcer, ale on to tylko neo-nieuk(...)

          Po raz kolejny: intrygujący początek i... brak końca! Czemu? Czemu sądzisz, że to
          Bogu ducha winne pojęcie jest obiektem niechęci kogokolwiek? -mam też wrażenie,że
          "neoliberał" jest dla ciebie pojęciem równie pejoratywnym co choćby
          "neonazista"- Tłumacz a nie tylko Sądź!

          > A ja, musze cie zmartwic,
          > nie tylko konczylem ekonomie na zachodzie, ale pracowalem tamze(...)

          Have no fear- wcale się nie zmartwiłem! Wręcz przeciwnie- sądzę, że skoro
          trudziłeś się wymienieniem swych miejsc zarobkowania, a nie podałeś nazwy
          uczelni, którą twierdzisz że ukończyłeś, musi być to zupełnie przeciętna,nie
          wyróżniająca się szkoła. Poza tym, sam piszesz że padłeś ofiarą fuzji firm.. nie
          chcę być skończonym złośliwcem, ale zwykle nie zwalnia się tych, którzy zaliczają
          się do najwartościowszych "human resources". Ale nie znam szczegółów i tu mogę
          się mylić.

          > "Podejrzany, śmieszny a tępy ludzik o niskim czole", czyli ljkel2

          Ale za przebłyski samoświadomości, to Cię szanuję- naprawdę.

          Na zakończenie:
          Napisałem ten złośliwy tekst,ponieważ szanuję osobę Balcerowicza, choć nie
          jestem wobec niego bezkrytyczny. Gdy czytam płytkie komentarze o poważnych
          rzeczach, burzy się we mnie krew. Krytykancki osobniku! nie pozostawiaj
          niedomówień, argumentuj, nie rzucaj pustych haseł na wiatr!

          mimo wszystko- pozdrawiam

          • Gość: ljkel2 O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami czyli o "voyku" IP: *.vic.bigpond.net.au 06.09.01, 11:07
            Gość portalu: voyka napisał(a):

            LK: Voyka to istny geniusz i cudotworca, bo na odleglosc dziesiatkow
            tysiecy kilometrow potrafi ocenic nie tylko czyjas inteligencje,
            ale i zmierzyc wysokosc czola. DAC MU NOBLA!

            V. To nie jest takie trudne, już ci tłumaczę: Warunek wyjściowy- zrozumienie
            czytanego tekstu. Tak więc czytając daną wypowiedź, rezultatem procesów myślowy
            ch czytającego, (VOYKA MA ROZUM! REWELACJA!) jest ustosunkowanie się do
            rzeczonego wywodu. Uogólniając (czynie to na Twój użytek) mamy wówczas 2
            zasadnicze opcje
            - opcja 1. "zgadzam się z autorem"
            - oraz opcja 2. "nie zgadzam się".

            LK: Coz za glebia wywodu! Tertium non datur...

            Konsekwencją opcji 2. (jak to ma miejsce w przypadku Twoich wywodów) jest
            zadanie sobie pytania: "dlaczego?".

            LK: Jestem "speechless". Nigdy bym na to nie wpadl bez pomocy Voyka,
            memgo Genialnego Nauczyciela Logiki Stosowanej...

            V. Jeżeli odpowiedź brzmi: "Ponieważ autor stosuje demagogiczną retorykę nie
            popartą rzetelną analizą" wyprowadzić można domysł: "Autor nie jest osobą
            kompetentną".

            LK: Brawo, bravisimo! Juz wszystko rozumiem, dzieki Twemu darowi tlumaczenia
            w sposob przystepny rzeczy nieprzystepnych!

            V. Rezultatem takiego stwierdzenia jest wreszcie teza: "BRAK ZROZUMIENIA
            PORUSZANYCH PROBLEMÓW ŚWIADCZY O JAKOŚCI INTELEKTUALNEJ INTERLOKUTORA".

            LK: Musisz byc conakmniej doc. dr. (re)habilitowanym Taksonomii Stosowanej.
            Nic tu po mnie, w obliczu Takiego Autorytetu Naukowego...

            V. A wysokość czoła, to już tylko wypadkowa owej tezy...

            Formula Voyk''a:
            Hc = f(Tg), gdzie Hc=wysokosc czola, zas Tg=Genialna Teza Voyk''a

            LK: Przywiazujesz taka wage do wygladu czaszki. Czyzbys pobieral nauki
            u Niemcow w okresie III Rzeszy?

            V. ??? Tym stwierdzeniem Autor dokonał rzeczy niebezpiecznej: użył argumentu
            nacechowanego silnym negatywnym ładunkiem emocjonalnym chąc zapewne rozbudzić
            poczucie własnej wartości, przeskakując na chwilę na płaszczyznę historii
            współczesnej.

            LK: Nie sadze, abym byl zdolny do takich karkolomnych sztuczek
            intelektualnych. Moze Ty, Voyk''u, ale na pweno nie ja, bom za glupi na to...

            V. Problem z tym, polega na całkowitym oderwaniu tego pytania od
            wcześniejszego kontekstu oraz nieświadomej nobilitacji nazistów jako moich
            domniemanych mentorów.

            LK: Coz za glebia wypowiedzi! Coz za elegancja stylu!
            Zaprawde, powiadam, Geniusz to pisal...

            V. Drogi Panie, zważ co piszesz aby unikać podobnych zarzutów.
            Choć ewidentnie różnimy się światopoglądem, jesteśmy chyba zgodni co
            do tego,że III Rzesza NIE była miejscem właściwym do pobierania jakichkolwiek
            nauk.

            LK: Masz Pan calkowita racje! Nauka zupelnie tam upadla... Taki von Braun,
            naprzyklad, to pomimo milionow dolarow danych mu na badania, nie potrafil
            sklecic nic lepszego, niz rakieta, co to ledwo doleciala do Londynu z Francji.
            A nasi dzielni cichociemni w mig rozgryzli Enigme, wspomniane V2 czy latajaca
            bombe V1. A poniewaz bylismy rownie genialni jak Voyek, to nie znizylismy
            sie do wyprodukowania antidotum na owe "cudowne bronie". Jak Voykovi,
            wytarczyla nam sama swiadomosc nazej przewagi intelektualnej...

            LK: Tzw. krzywa Phillipsa jest bardzo nielubiana przez neoliberalow (na
            takiego pozuje Balcer, ale on to tylko neo-nieuk(...)

            V. Po raz kolejny: intrygujący początek i... brak końca! Czemu?

            LK: Smiem cichutko wtracic odpowiedz: bo koniec Voyek skasowal...

            V. Czemu sądzisz, że to Bogu ducha winne pojęcie jest obiektem niechęci
            kogokolwiek?

            LK: Tak nawiasem, jakie "Bogu ducha winne pojęcie" masz Pan Szanowny
            na swej genialnej mysli? Z gory przepraszam, ze sie osmielilem
            przerwac tok rozumowania Prawdziwego Geniusza...

            V. -mam też wrażenie, że "neoliberał" jest dla ciebie pojęciem równie
            pejoratywnym co choćby "neonazista" - Tłumacz a nie tylko Sądź!

            LK: Juz sie tlumacze: "neoliberal" jest znacznie grszy od "neonazisty".
            Nazi=National Socialist, czyli Narodowy Socjalista, innymi slowy socjalista-
            patriota, w odroznieniu od komunizujacych socjalistow-internacjonalow czy
            podobnych im trockistow. Neoliberal to facet lub babka, co to uwazaja, ze
            wolny handel i likiwidacja wszelakiej formy interwencjonizmu panstwowego
            jest cudownym lekarstwem na poprawe gospodarki. Nazywaja sie oni neo-liberalami,
            bo klasyczni liberalowie doprowadzili do Wielkiego Kryzysu w roku 1929.
            Neo-liberalowie maja zamiar zrobic duzy krok naprzod w stosunku do
            staro-liberalow: gdyby nie takie elementy reakcyjne jak ja i mnie podobni, to
            osiagneli by co chcieli juz dawno, a tak to jak sie jakis dobry
            kryzys szykuje, to reakcyjni ekonomisci i politycy interweniuja, i nie
            dopuszczaja do roku 1929-bis WSTYYD!

            LK: A ja, musze cie zmartwic, nie tylko konczylem ekonomie na zachodzie, ale
            pracowalem tamze(...)

            V. Have no fear- wcale się nie zmartwiłem! Wręcz przeciwnie- sądzę, że skoro
            trudziłeś się wymienieniem swych miejsc zarobkowania, a nie podałeś nazwy
            uczelni, którą twierdzisz że ukończyłeś, musi być to zupełnie przeciętna,nie
            wyróżniająca się szkoła.

            LK: Prosze bardzo: The University of Melbourne. Sprawdz w rankingach...

            V. Poza tym, sam piszesz że padłeś ofiarą fuzji firm.. nie
            chcę być skończonym złośliwcem, ale zwykle nie zwalnia się tych, którzy
            zaliczają się do najwartościowszych "human resources". Ale nie znam
            szczegółów i tu mogę się mylić.

            LK: Juz ci tlumaczylem, ze moje stanowisko pracy zostalo po prostu
            zlikwidowane, bo dublowalem kogos w centrali w USA. Wielkie firmy
            dzialaja tak samo w USA czy Australii, jak panstwowe kolosy w PRLu.
            Licza sie uklady, a nie kwalifikacje czy wyniki pracy. Juz dawno
            stwierdzono, ze tzw. executives daza nie do maksymalizacji zysku,
            ale do maksymalizacji swego prestizu. Stad czesto zwalniaja pracownikow
            tylko po to, aby pokazac, ze sie nie boja niepopularych decyzji.
            Tylko w podrecznikach ekonomii dla studentow I (no moze II) roku
            wszystko jest proste i da sie wlozyc w pseudomatematyczne formulki...

            "Podejrzany, śmieszny a tępy ludzik o niskim czole", czyli ljkel2

            V. Ale za przebłyski samoświadomości, to Cię szanuję- naprawdę.
            LK: Milo mi otrzymac slowa pochwaly z Tak Wspanialego Zrodla!

            Na zakończenie:
            Napisałem ten złośliwy tekst,ponieważ szanuję osobę Balcerowicza, choć nie
            jestem wobec niego bezkrytyczny. Gdy czytam płytkie komentarze o poważnych
            rzeczach, burzy się we mnie krew. Krytykancki osobniku! nie pozostawiaj
            niedomówień, argumentuj, nie rzucaj pustych haseł na wiatr!

            LK: Niestety, nie jestem geniuszem, jak Ty, wiec nie potrafie
            wylozyc teorii ekonomii w 100 slowach. Ale nie watpie, ze Ty to
            pokazesz co potrafisz na tym skromnym Forum, i to "bez niedomówień;
            argumentujac, a nie rzucajac pustych haseł na wiatr!".
            CZEKAM NIECIERPLIWIE!
            ljkel2
            • Gość: ? Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami czyli o IP: *.15.tuwien.teleweb.at 09.09.01, 07:59
              Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

              > Gość portalu: voyka napisał(a):
              >
              > LK: Voyka to istny geniusz i cudotworca, bo na odleglosc dziesiatkow
              > tysiecy kilometrow potrafi ocenic nie tylko czyjas inteligencje,
              > ale i zmierzyc wysokosc czola. DAC MU NOBLA!
              >
              > V. To nie jest takie trudne, już ci tłumaczę: Warunek wyjściowy- zrozumienie
              > czytanego tekstu. Tak więc czytając daną wypowiedź, rezultatem procesów myślowy
              > ch czytającego, (VOYKA MA ROZUM! REWELACJA!) jest ustosunkowanie się do
              > rzeczonego wywodu. Uogólniając (czynie to na Twój użytek) mamy wówczas 2
              > zasadnicze opcje
              > - opcja 1. "zgadzam się z autorem"
              > - oraz opcja 2. "nie zgadzam się".
              >
              > LK: Coz za glebia wywodu! Tertium non datur...
              >
              > Konsekwencją opcji 2. (jak to ma miejsce w przypadku Twoich wywodów) jest
              > zadanie sobie pytania: "dlaczego?".
              >
              > LK: Jestem "speechless". Nigdy bym na to nie wpadl bez pomocy Voyka,
              > memgo Genialnego Nauczyciela Logiki Stosowanej...
              >
              > V. Jeżeli odpowiedź brzmi: "Ponieważ autor stosuje demagogiczną retorykę nie
              > popartą rzetelną analizą" wyprowadzić można domysł: "Autor nie jest osobą
              > kompetentną".
              >
              > LK: Brawo, bravisimo! Juz wszystko rozumiem, dzieki Twemu darowi tlumaczenia
              > w sposob przystepny rzeczy nieprzystepnych!
              >
              > V. Rezultatem takiego stwierdzenia jest wreszcie teza: "BRAK ZROZUMIENIA
              > PORUSZANYCH PROBLEMÓW ŚWIADCZY O JAKOŚCI INTELEKTUALNEJ INTERLOKUTORA".
              >
              > LK: Musisz byc conakmniej doc. dr. (re)habilitowanym Taksonomii Stosowanej.
              > Nic tu po mnie, w obliczu Takiego Autorytetu Naukowego...
              >
              > V. A wysokość czoła, to już tylko wypadkowa owej tezy...
              >
              > Formula Voyk''''a:
              > Hc = f(Tg), gdzie Hc=wysokosc czola, zas Tg=Genialna Teza Voyk''''a
              >
              > LK: Przywiazujesz taka wage do wygladu czaszki. Czyzbys pobieral nauki
              > u Niemcow w okresie III Rzeszy?
              >
              > V. ??? Tym stwierdzeniem Autor dokonał rzeczy niebezpiecznej: użył argumentu
              > nacechowanego silnym negatywnym ładunkiem emocjonalnym chąc zapewne rozbudzić
              > poczucie własnej wartości, przeskakując na chwilę na płaszczyznę historii
              > współczesnej.
              >
              > LK: Nie sadze, abym byl zdolny do takich karkolomnych sztuczek
              > intelektualnych. Moze Ty, Voyk''''u, ale na pweno nie ja, bom za glupi na to...
              >
              > V. Problem z tym, polega na całkowitym oderwaniu tego pytania od
              > wcześniejszego kontekstu oraz nieświadomej nobilitacji nazistów jako moich
              > domniemanych mentorów.
              >
              > LK: Coz za glebia wypowiedzi! Coz za elegancja stylu!
              > Zaprawde, powiadam, Geniusz to pisal...
              >
              > V. Drogi Panie, zważ co piszesz aby unikać podobnych zarzutów.
              > Choć ewidentnie różnimy się światopoglądem, jesteśmy chyba zgodni co
              > do tego,że III Rzesza NIE była miejscem właściwym do pobierania jakichkolwiek
              > nauk.
              >
              > LK: Masz Pan calkowita racje! Nauka zupelnie tam upadla... Taki von Braun,
              > naprzyklad, to pomimo milionow dolarow danych mu na badania, nie potrafil
              > sklecic nic lepszego, niz rakieta, co to ledwo doleciala do Londynu z Francji.
              > A nasi dzielni cichociemni w mig rozgryzli Enigme, wspomniane V2 czy latajaca
              > bombe V1. A poniewaz bylismy rownie genialni jak Voyek, to nie znizylismy
              > sie do wyprodukowania antidotum na owe "cudowne bronie". Jak Voykovi,
              > wytarczyla nam sama swiadomosc nazej przewagi intelektualnej...
              >
              > LK: Tzw. krzywa Phillipsa jest bardzo nielubiana przez neoliberalow (na
              > takiego pozuje Balcer, ale on to tylko neo-nieuk(...)
              >
              > V. Po raz kolejny: intrygujący początek i... brak końca! Czemu?
              >
              > LK: Smiem cichutko wtracic odpowiedz: bo koniec Voyek skasowal...
              >
              > V. Czemu sądzisz, że to Bogu ducha winne pojęcie jest obiektem niechęci
              > kogokolwiek?
              >
              > LK: Tak nawiasem, jakie "Bogu ducha winne pojęcie" masz Pan Szanowny
              > na swej genialnej mysli? Z gory przepraszam, ze sie osmielilem
              > przerwac tok rozumowania Prawdziwego Geniusza...
              >
              > V. -mam też wrażenie, że "neoliberał" jest dla ciebie pojęciem równie
              > pejoratywnym co choćby "neonazista" - Tłumacz a nie tylko Sądź!
              >
              > LK: Juz sie tlumacze: "neoliberal" jest znacznie grszy od "neonazisty".
              > Nazi=National Socialist, czyli Narodowy Socjalista, innymi slowy socjalista-
              > patriota, w odroznieniu od komunizujacych socjalistow-internacjonalow czy
              > podobnych im trockistow. Neoliberal to facet lub babka, co to uwazaja, ze
              > wolny handel i likiwidacja wszelakiej formy interwencjonizmu panstwowego
              > jest cudownym lekarstwem na poprawe gospodarki. Nazywaja sie oni neo-liberalami
              > ,
              > bo klasyczni liberalowie doprowadzili do Wielkiego Kryzysu w roku 1929.
              > Neo-liberalowie maja zamiar zrobic duzy krok naprzod w stosunku do
              > staro-liberalow: gdyby nie takie elementy reakcyjne jak ja i mnie podobni, to
              > osiagneli by co chcieli juz dawno, a tak to jak sie jakis dobry
              > kryzys szykuje, to reakcyjni ekonomisci i politycy interweniuja, i nie
              > dopuszczaja do roku 1929-bis WSTYYD!
              >
              > LK: A ja, musze cie zmartwic, nie tylko konczylem ekonomie na zachodzie, ale
              > pracowalem tamze(...)
              >
              > V. Have no fear- wcale się nie zmartwiłem! Wręcz przeciwnie- sądzę, że skoro
              > trudziłeś się wymienieniem swych miejsc zarobkowania, a nie podałeś nazwy
              > uczelni, którą twierdzisz że ukończyłeś, musi być to zupełnie przeciętna,nie
              > wyróżniająca się szkoła.
              >
              > LK: Prosze bardzo: The University of Melbourne. Sprawdz w rankingach...
              >
              > V. Poza tym, sam piszesz że padłeś ofiarą fuzji firm.. nie
              > chcę być skończonym złośliwcem, ale zwykle nie zwalnia się tych, którzy
              > zaliczają się do najwartościowszych "human resources". Ale nie znam
              > szczegółów i tu mogę się mylić.
              >
              > LK: Juz ci tlumaczylem, ze moje stanowisko pracy zostalo po prostu
              > zlikwidowane, bo dublowalem kogos w centrali w USA. Wielkie firmy
              > dzialaja tak samo w USA czy Australii, jak panstwowe kolosy w PRLu.
              > Licza sie uklady, a nie kwalifikacje czy wyniki pracy. Juz dawno
              > stwierdzono, ze tzw. executives daza nie do maksymalizacji zysku,
              > ale do maksymalizacji swego prestizu. Stad czesto zwalniaja pracownikow
              > tylko po to, aby pokazac, ze sie nie boja niepopularych decyzji.
              > Tylko w podrecznikach ekonomii dla studentow I (no moze II) roku
              > wszystko jest proste i da sie wlozyc w pseudomatematyczne formulki...
              >
              > "Podejrzany, śmieszny a tępy ludzik o niskim czole", czyli ljkel2
              >
              > V. Ale za przebłyski samoświadomości, to Cię szanuję- naprawdę.
              > LK: Milo mi otrzymac slowa pochwaly z Tak Wspanialego Zrodla!
              >
              > Na zakończenie:
              > Napisałem ten złośliwy tekst,ponieważ szanuję osobę Balcerowicza, choć nie
              > jestem wobec niego bezkrytyczny. Gdy czytam płytkie komentarze o poważnych
              > rzeczach, burzy się we mnie krew. Krytykancki osobniku! nie pozostawiaj
              > niedomówień, argumentuj, nie rzucaj pustych haseł na wiatr!
              >
              > LK: Niestety, nie jestem geniuszem, jak Ty, wiec nie potrafie
              > wylozyc teorii ekonomii w 100 slowach. Ale nie watpie, ze Ty to
              > pokazesz co potrafisz na tym skromnym Forum, i to "bez niedomówień;
              > argumentujac, a nie rzucajac pustych haseł na wiatr!".
              > CZEKAM NIECIERPLIWIE!
              > ljkel2
              Naleza ci sie ljkel2 slowa uznania za cierpliwosc i kompetentne
              wypowiedzi.Chociaz nie jestem przekonany aby one dotarly do zasliepionych
              umyslow,niemniej uwazam ze dla ludzi myslacych wypowiedzi te wnosza bardzo
              duzo.Tak trzymac-dziekuje.

              • Gość: ljkel2 "O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami" IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 09:36
                Gość portalu: ? napisał(a):
                LK: (Do "voyka"): ...
                Niestety, nie jestem geniuszem, jak Ty, wiec nie potrafie
                wylozyc teorii ekonomii w 100 slowach. Ale nie watpie, ze Ty "Voyku" to
                pokazesz co potrafisz na tym skromnym Forum, i to "bez niedomówień;
                argumentujac, a nie rzucajac pustych haseł na wiatr!".
                CZEKAM NIECIERPLIWIE!
                ljkel2

                (?) Naleza ci sie ljkel2 slowa uznania za cierpliwosc i kompetentne
                wypowiedzi.Chociaz nie jestem przekonany aby one dotarly do zasliepionych
                umyslow,niemniej uwazam ze dla ludzi myslacych wypowiedzi te wnosza bardzo
                duzo.Tak trzymac-dziekuje.

                LK: I ja tez dziekuje za slowa poparcia i otuchy
                (tak zadkie na tym forum).
                ljkel2@netscape.net

              • Gość: voyka Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami czyli o IP: *.chello.pl 09.09.01, 16:30
                Tylko ssiesz czy też połykasz?
                • Gość: ljkel2 Jestem SSAKIEM! IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:14
                  Gość portalu: voyka wypocił(a):
                  Tylko ssiesz czy też połykasz?

                  LK: Jako ssak, sse, jak jestem glodny tez polykam.
                  Zacytuje Lema (Dzienniki Gwiazdowe - z pamieci, wiec moga byc drobne
                  niezcislosci, ale sens pozostaje):
                  (Obcy) - Pan ssak?
                  (Tichy) - Tak!
                  (Obcy) - To przyjemnego ssania!
                  (Nawet Tobie, Voyk''u)
                  • Gość: voyka Re: Jestem SSAKIEM! -oświadcza Skippy IP: *.chello.pl 10.09.01, 14:11
                    To bardzo, bardzo fajnie, ale to o "ssaniu i łykaniu" było do "?", więc ty
                    możesz się skoncentrować na byciu dowcipnym i opluwaniu liberalizmu flegmą
                    niezrozumienia.
                    • Gość: ljkel2 Jestem SSAKIEM! -oświadcza Skippy (To "Voyka" & "?") IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.01, 08:19
                      Gość portalu: voyka napisał(a):

                      > To bardzo, bardzo fajnie, ale to o "ssaniu i łykaniu" było do "?", więc ty
                      > możesz się skoncentrować na byciu dowcipnym i opluwaniu liberalizmu flegmą
                      > niezrozumienia.

                      LK: Przepraszam, jesli wyniklo nieporozumienie co do adresata...
                    • Gość: ? Re: Jestem SSAKIEM! -oświadcza Skippy IP: *.15.tuwien.teleweb.at 12.09.01, 19:24
                      Gość portalu: voyka napisał(a):

                      > To bardzo, bardzo fajnie, ale to o "ssaniu i łykaniu" było do "?", więc ty
                      > możesz się skoncentrować na byciu dowcipnym i opluwaniu liberalizmu flegmą
                      > niezrozumienia.

                      Tu dales nadprzyrodzony popis inteligencji-bez komentarza.
                      • Gość: voyka Re: Jestem SSAKIEM! -oświadcza Skippy IP: *.chello.pl 13.09.01, 18:40
                        Gość portalu: ? napisał(a):
                        > Tu dales nadprzyrodzony popis inteligencji-bez komentarza.

                        Przecież właśnie skomentowałeś!

            • Gość: voyka Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami czyli o IP: *.chello.pl 09.09.01, 16:26
              Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
              (szczerze: straszny zawód,ta twoja dialektyka),bo co miałbym sensownego począć-
              podziękować za komplementy? znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie
              po zdaniu, analizując każde po kolei?
              Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu musiałbym
              potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba szkoda mojego i
              twojego czasu...

              Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z tym nie
              zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.

              Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie- on
              zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
              (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.

              Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja AD 2001
              jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu maszynka
              dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.

              Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie sprawę z
              rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być) równi wobec
              prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się jednostki mniej
              i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność Predyspozycji jest siłą
              napędową Potępu Cywilizacyjnego...

              dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak"

              Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego, zamiast prostej
              krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
              • Gość: ljkel2 O powaznym, bystrym ludziu z wysokim czołem czyli o Voyk''u IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:43
                Gość portalu: voyka wypocił(a):
                Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
                (szczerze: straszny zawód, ta twoja dialektyka), bo co miałbym sensownego
                począć - podziękować za komplementy?
                LK: Czemu nie? Jakbys byl dobrze wychowany, to bys od razu dziekowal, a nie
                zastanawial sie! A tak nawiasem; ty mylisz humor i zarty z dialektyka.
                A moze nie wiesz, co to za diabel, ta dialektyka? Na to juz nie poradze, sa
                zreszta ksiazki na ten subiekt...

                V. ... znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie po zdaniu,
                analizując każde po kolei?
                LK: Jestes, jak widac, leniwym liberalem. Twoje liberalne prawo!

                V. ... Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu
                musiałbym potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba
                szkoda mojego i twojego czasu...
                LK: Ale moglbys troche popracowac nad stylem...

                V. Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z
                tym nie zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.
                LK: Ty nie jestes zaden liberal, a bolszewik: "kto nie z nami, ten
                przeciwko nam" czy tez "tylko my mamy monopol na posiadanie racji"
                - tow. Lenin (cyctaty znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                Za "Osobnika" sie nie gniewam, bo z punktu widzenia biologii nim jestem
                (rodzaju meskiego, jakby sie kto pytal, gatunek homo sapiens sapiens,
                moj ty mily homo (prawie) (re)habilis).

                V. Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie
                - on zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
                (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.
                LK: Tow. Lenin twierdzil, ze komunizm jest najbardziej humanistyczną
                ideologią na naszej planecie: "wsie komunisty eto gumanisty"
                (cyctata znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                I komu mam teraz wierzyc: chyba jednak Leninowi, bo on wiecej od Ciebie
                napisal, i konczyl dobry, carski uniwersytet.

                V. Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja
                AD 2001 jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu
                maszynka dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.
                LK: Co rozumiesz przez "wolnosc"? Czy "wolnosc robienia interesow",
                albo "wolnosc wyzyskiwania i ponizania slabszych i biedniejszych",
                czy tez "wolnosc od wyzysku przez innego czlowieka", albo tez
                "wolnosc od nedzy i ponizenia przez bogatszych"? Jak ci sie tak
                panstwo nie podoba, to wyjedz na wyspe bezludna albo zapisz sie do
                anarchistow!

                V. Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie
                sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być)
                równi wobec prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się
                jednostki mniej i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność
                Predyspozycji jest siłą napędową Potępu Cywilizacyjnego...
                LK: Czyli ze mniej zdolni czy mniej przedsiebiorczy to wedlug ciebie
                podludzie, ktorzy sami sie prosza, aby byc oszukiwanymi i wyzyskiwanymi!
                Tez mi "humanizm"! A nie rozmieszaj mnie z ta "rownoscia wobec prawa"!
                Niejaki Simpson, murzyn-multimilioner jest w/g ciebie rowny wobec prawa
                innemu murzynowi, np. Freemanowi, ktory nie ma centa na adwokata. Czy
                naprawde wierzysz, ze pieniadze i znajomosci, ktore sie za nie kupuje,
                nie zmieniaja pozycji danego osobnika wobec prawa? Przeciez gdyby nie
                miliony Simpsona, to dawno by siedzial, jak by nawet nie dostal gorszego
                wyroku. A tak to wynajal sobie najlepszych obroncow i chodzi wolny...

                V. Dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak".
                LK: zakladajac, ze masz kupe szmalu, to wcale sie Tobie nie dziwie!
                Nie chcialbym jednak byc twoim pracownikiem, czy zalezec, chocby w
                najmniejszym stopniu, od takiego "gumanista" jak ty...

                V. Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego,
                zamiast prostej krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
                LK: Wkrotce przesle Ci moj program konstruktywny...
              • Gość: ljkel2 O powaznym, bystrym ludziu z wysokim czołem czyli o Voyk''u IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:43
                Gość portalu: voyka wypocił(a):
                Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
                (szczerze: straszny zawód, ta twoja dialektyka), bo co miałbym sensownego
                począć - podziękować za komplementy?
                LK: Czemu nie? Jakbys byl dobrze wychowany, to bys od razu dziekowal, a nie
                zastanawial sie! A tak nawiasem; ty mylisz humor i zarty z dialektyka.
                A moze nie wiesz, co to za diabel, ta dialektyka? Na to juz nie poradze, sa
                zreszta ksiazki na ten subiekt...

                V. ... znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie po zdaniu,
                analizując każde po kolei?
                LK: Jestes, jak widac, leniwym liberalem. Twoje liberalne prawo!

                V. ... Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu
                musiałbym potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba
                szkoda mojego i twojego czasu...
                LK: Ale moglbys troche popracowac nad stylem...

                V. Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z
                tym nie zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.
                LK: Ty nie jestes zaden liberal, a bolszewik: "kto nie z nami, ten
                przeciwko nam" czy tez "tylko my mamy monopol na posiadanie racji"
                - tow. Lenin (cyctaty znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                Za "Osobnika" sie nie gniewam, bo z punktu widzenia biologii nim jestem
                (rodzaju meskiego, jakby sie kto pytal, gatunek homo sapiens sapiens,
                moj ty mily homo (prawie) (re)habilis).

                V. Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie
                - on zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
                (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.
                LK: Tow. Lenin twierdzil, ze komunizm jest najbardziej humanistyczną
                ideologią na naszej planecie: "wsie komunisty eto gumanisty"
                (cyctata znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                I komu mam teraz wierzyc: chyba jednak Leninowi, bo on wiecej od Ciebie
                napisal, i konczyl dobry, carski uniwersytet.

                V. Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja
                AD 2001 jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu
                maszynka dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.
                LK: Co rozumiesz przez "wolnosc"? Czy "wolnosc robienia interesow",
                albo "wolnosc wyzyskiwania i ponizania slabszych i biedniejszych",
                czy tez "wolnosc od wyzysku przez innego czlowieka", albo tez
                "wolnosc od nedzy i ponizenia przez bogatszych"? Jak ci sie tak
                panstwo nie podoba, to wyjedz na wyspe bezludna albo zapisz sie do
                anarchistow!

                V. Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie
                sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być)
                równi wobec prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się
                jednostki mniej i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność
                Predyspozycji jest siłą napędową Potępu Cywilizacyjnego...
                LK: Czyli ze mniej zdolni czy mniej przedsiebiorczy to wedlug ciebie
                podludzie, ktorzy sami sie prosza, aby byc oszukiwanymi i wyzyskiwanymi!
                Tez mi "humanizm"! A nie rozmieszaj mnie z ta "rownoscia wobec prawa"!
                Niejaki Simpson, murzyn-multimilioner jest w/g ciebie rowny wobec prawa
                innemu murzynowi, np. Freemanowi, ktory nie ma centa na adwokata. Czy
                naprawde wierzysz, ze pieniadze i znajomosci, ktore sie za nie kupuje,
                nie zmieniaja pozycji danego osobnika wobec prawa? Przeciez gdyby nie
                miliony Simpsona, to dawno by siedzial, jak by nawet nie dostal gorszego
                wyroku. A tak to wynajal sobie najlepszych obroncow i chodzi wolny...

                V. Dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak".
                LK: zakladajac, ze masz kupe szmalu, to wcale sie Tobie nie dziwie!
                Nie chcialbym jednak byc twoim pracownikiem, czy zalezec, chocby w
                najmniejszym stopniu, od takiego "gumanista" jak ty...

                V. Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego,
                zamiast prostej krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
                LK: Wkrotce przesle Ci moj program konstruktywny...
              • Gość: ljkel2 O powaznym, bystrym ludziu z wysokim czołem czyli o Voyk''u IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:44
                Gość portalu: voyka wypocił(a):
                Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
                (szczerze: straszny zawód, ta twoja dialektyka), bo co miałbym sensownego
                począć - podziękować za komplementy?
                LK: Czemu nie? Jakbys byl dobrze wychowany, to bys od razu dziekowal, a nie
                zastanawial sie! A tak nawiasem; ty mylisz humor i zarty z dialektyka.
                A moze nie wiesz, co to za diabel, ta dialektyka? Na to juz nie poradze, sa
                zreszta ksiazki na ten subiekt...

                V. ... znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie po zdaniu,
                analizując każde po kolei?
                LK: Jestes, jak widac, leniwym liberalem. Twoje liberalne prawo!

                V. ... Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu
                musiałbym potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba
                szkoda mojego i twojego czasu...
                LK: Ale moglbys troche popracowac nad stylem...

                V. Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z
                tym nie zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.
                LK: Ty nie jestes zaden liberal, a bolszewik: "kto nie z nami, ten
                przeciwko nam" czy tez "tylko my mamy monopol na posiadanie racji"
                - tow. Lenin (cyctaty znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                Za "Osobnika" sie nie gniewam, bo z punktu widzenia biologii nim jestem
                (rodzaju meskiego, jakby sie kto pytal, gatunek homo sapiens sapiens,
                moj ty mily homo (prawie) (re)habilis).

                V. Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie
                - on zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
                (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.
                LK: Tow. Lenin twierdzil, ze komunizm jest najbardziej humanistyczną
                ideologią na naszej planecie: "wsie komunisty eto gumanisty"
                (cyctata znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                I komu mam teraz wierzyc: chyba jednak Leninowi, bo on wiecej od Ciebie
                napisal, i konczyl dobry, carski uniwersytet.

                V. Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja
                AD 2001 jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu
                maszynka dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.
                LK: Co rozumiesz przez "wolnosc"? Czy "wolnosc robienia interesow",
                albo "wolnosc wyzyskiwania i ponizania slabszych i biedniejszych",
                czy tez "wolnosc od wyzysku przez innego czlowieka", albo tez
                "wolnosc od nedzy i ponizenia przez bogatszych"? Jak ci sie tak
                panstwo nie podoba, to wyjedz na wyspe bezludna albo zapisz sie do
                anarchistow!

                V. Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie
                sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być)
                równi wobec prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się
                jednostki mniej i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność
                Predyspozycji jest siłą napędową Potępu Cywilizacyjnego...
                LK: Czyli ze mniej zdolni czy mniej przedsiebiorczy to wedlug ciebie
                podludzie, ktorzy sami sie prosza, aby byc oszukiwanymi i wyzyskiwanymi!
                Tez mi "humanizm"! A nie rozmieszaj mnie z ta "rownoscia wobec prawa"!
                Niejaki Simpson, murzyn-multimilioner jest w/g ciebie rowny wobec prawa
                innemu murzynowi, np. Freemanowi, ktory nie ma centa na adwokata. Czy
                naprawde wierzysz, ze pieniadze i znajomosci, ktore sie za nie kupuje,
                nie zmieniaja pozycji danego osobnika wobec prawa? Przeciez gdyby nie
                miliony Simpsona, to dawno by siedzial, jak by nawet nie dostal gorszego
                wyroku. A tak to wynajal sobie najlepszych obroncow i chodzi wolny...

                V. Dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak".
                LK: zakladajac, ze masz kupe szmalu, to wcale sie Tobie nie dziwie!
                Nie chcialbym jednak byc twoim pracownikiem, czy zalezec, chocby w
                najmniejszym stopniu, od takiego "gumanista" jak ty...

                V. Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego,
                zamiast prostej krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
                LK: Wkrotce przesle Ci moj program konstruktywny...
              • Gość: ljkel2 O powaznym, bystrym ludziu z wysokim czołem czyli o Voyk''u IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:45
                Gość portalu: voyka wypocił(a):
                Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
                (szczerze: straszny zawód, ta twoja dialektyka), bo co miałbym sensownego
                począć - podziękować za komplementy?
                LK: Czemu nie? Jakbys byl dobrze wychowany, to bys od razu dziekowal, a nie
                zastanawial sie! A tak nawiasem; ty mylisz humor i zarty z dialektyka.
                A moze nie wiesz, co to za diabel, ta dialektyka? Na to juz nie poradze, sa
                zreszta ksiazki na ten subiekt...

                V. ... znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie po zdaniu,
                analizując każde po kolei?
                LK: Jestes, jak widac, leniwym liberalem. Twoje liberalne prawo!

                V. ... Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu
                musiałbym potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba
                szkoda mojego i twojego czasu...
                LK: Ale moglbys troche popracowac nad stylem...

                V. Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z
                tym nie zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.
                LK: Ty nie jestes zaden liberal, a bolszewik: "kto nie z nami, ten
                przeciwko nam" czy tez "tylko my mamy monopol na posiadanie racji"
                - tow. Lenin (cyctaty znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                Za "Osobnika" sie nie gniewam, bo z punktu widzenia biologii nim jestem
                (rodzaju meskiego, jakby sie kto pytal, gatunek homo sapiens sapiens,
                moj ty mily homo (prawie) (re)habilis).

                V. Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie
                - on zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
                (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.
                LK: Tow. Lenin twierdzil, ze komunizm jest najbardziej humanistyczną
                ideologią na naszej planecie: "wsie komunisty eto gumanisty"
                (cyctata znow z pamieci, ale sens jak najbardziej zachowany).
                I komu mam teraz wierzyc: chyba jednak Leninowi, bo on wiecej od Ciebie
                napisal, i konczyl dobry, carski uniwersytet.

                V. Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja
                AD 2001 jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu
                maszynka dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.
                LK: Co rozumiesz przez "wolnosc"? Czy "wolnosc robienia interesow",
                albo "wolnosc wyzyskiwania i ponizania slabszych i biedniejszych",
                czy tez "wolnosc od wyzysku przez innego czlowieka", albo tez
                "wolnosc od nedzy i ponizenia przez bogatszych"? Jak ci sie tak
                panstwo nie podoba, to wyjedz na wyspe bezludna albo zapisz sie do
                anarchistow!

                V. Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie
                sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być)
                równi wobec prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się
                jednostki mniej i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność
                Predyspozycji jest siłą napędową Potępu Cywilizacyjnego...
                LK: Czyli ze mniej zdolni czy mniej przedsiebiorczy to wedlug ciebie
                podludzie, ktorzy sami sie prosza, aby byc oszukiwanymi i wyzyskiwanymi!
                Tez mi "humanizm"! A nie rozmieszaj mnie z ta "rownoscia wobec prawa"!
                Niejaki Simpson, murzyn-multimilioner jest w/g ciebie rowny wobec prawa
                innemu murzynowi, np. Freemanowi, ktory nie ma centa na adwokata. Czy
                naprawde wierzysz, ze pieniadze i znajomosci, ktore sie za nie kupuje,
                nie zmieniaja pozycji danego osobnika wobec prawa? Przeciez gdyby nie
                miliony Simpsona, to dawno by siedzial, jak by nawet nie dostal gorszego
                wyroku. A tak to wynajal sobie najlepszych obroncow i chodzi wolny...

                V. Dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak".
                LK: zakladajac, ze masz kupe szmalu, to wcale sie Tobie nie dziwie!
                Nie chcialbym jednak byc twoim pracownikiem, czy zalezec, chocby w
                najmniejszym stopniu, od takiego "gumanista" jak ty...

                V. Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego,
                zamiast prostej krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
                LK: Wkrotce przesle Ci moj program konstruktywny...
              • Gość: ljkel2 Moj "Program Pozytywny" - dla Voyka et al. IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 10:49
                A oto moj Superliberalny Plan Naprawy Finasow Rzeczypospolitej Polskiej:
                1. Skasowac renty, emerytury i wszelakie zasilki (w tym dla bezrobotnych).
                Nierobow powinna utrzymywac rodzina. Zreszta, po 10 latach kapitalizmu kazdy
                powinien wiedziec, ze trzeba oszczedzac na "czarna godzine".
                A panstwa nie stac przeciez na utrzymywanie milionow emerytow i rencistow,
                ktorzy za komuny symulowali prace. Oni przeciez nic wartosciowego nie
                wytworzyli, bo tych fabryk czy kopalni zbudowanych w latach 1945-1989 nikt na
                zachodzie nie chce kupic; nawet za darmo ich nie chca! Tak wiec pokolenie,
                ktore udawalo prace za PRLu, nie ma zadnego prawa domagac sie jakichkolwiek
                swiadczen od niepodleglej, wolnorynkowej III Rzeczypospolitej!
                2. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac sluzbe zdrowia, jak w USA, tyle ze
                lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie szpitale panstwowe. Skonczyc z
                komunistycznym mitem, ze ochrona zdrowia obywateli, to sprawa panstwa! Bzdura:
                to sprawa prywatna kazdego czlowieka! W gospodarce wolnorynkowej kazdy ma wolny
                wybor: albo wydac pieniadze na leczenie czy na skladke ubezpieczeniowa "od
                choroby", albo wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym polega
                wolnosc, o ktora walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "Solidarnosci".
                3. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac oswiate: od przedszkoli po
                uniwerytety, jak w USA, tyle ze lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie
                szkoly czy uczelnie panstwowe. Skonczyc z komunistycznym mitem, ze edukacja
                narodowa, to sprawa panstwa. Bzdura: to sprawa prywatna kazdego czlowieka! W
                przypadku dzieci to zas sprawa rodzicow, a nie panstwa! W gospodarce
                wolnorynkowej kazdy ma wybor; albo wydac pieniadze na ksztalcenie siebie czy
                potomstwa, albo wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym przeciez
                polega wolnosc, o ktora walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "Solidarnosci".
                4. Sprywatyzowac i skomercjalizowac urzedy panstwowe i samorzadowe. Ceny uslug
                typu wydanie prawa jazdy, paszportu czy pozwolenie na budowe powinny zalezec
                wylacznie od podazy i popytu. Na dodatek zlikwiduje sie w ten sposob korupcje
                wsrod urzednikow.
                5. Sprywatyzowac i skomercjalizowac rzad. Zlikwidowac parlament (sejm i senat)
                bo to kosztowna fikcja. I tak najwazniejsze decyzje sa podejmowane w zacisznych
                gabinetach, a poslowie glosuja tak, jak im ich partia kaze, a nie jak tego by
                zyczyl sobie ich elektorat. Stanowisko prezydenta zrobic zas dziedziczne i
                honorowe: oszczedzi sie w ten sposob takze na kosztach wyborow. Rozpisac
                miedzynarodowy przetarg, i firma, ktora poprowadzi nasza polityke zagraniczna i
                wewnetrzna najtaniej, przejmie rzady w Polsce. Jezeli zagraniczni fachowcy
                potrafia lepiej niz my zarzadzac nasza bankowoscia, ubezpieczeniami czy
                fabrykami, to dlaczego nie mieli by oni lepiej zarzadzac calym krajem?
                Ostatecznie na zachodzie maja znacznie wieksze doswiadczenie zarzadzania
                nowoczesna wolnorynkowa gospodarka, nie mowiac juz o wiekszym doswiadczeniu w
                zarzadzaniu panstwem opartym na zasadach tzw. demokracji burzuazyjnej.
                Powiedzmy sobie otwarcie prawde: wszyscy Polacy w wieku pnad 30 lat sa skazeni
                komunizmem, a ci ponizej trzydziestki sa za malo doswiadczeni aby objac ster
                rzadow w panstwie. Tak wiec, chcac czy niechcac, musimy sie pogodzic z tym, ze
                obcy beda nami rzadzic lepiej niz swoi.
                6. Sprywatyzowac i skomercjalizowac wojsko i policje. Z policja sprawa jasna:
                wszystkie uslugi za pelna oplatnoscia, ceny ustalane przez wolny, nieskrepowany
                rynek. Jak ktos jest leniwy, i nie chce mu sie pracowac, to wlasciwie nie
                zasluguje na ochrone, wiec komercjalizacja policji oczysci Polske z
                nieporzadanego, pasozytniczego i nieproduktywnego elementu (alkoholicy,
                narkomani, bezrobotni, niepelnosprawni, ociezali umyslowo czy "tylko" leniwi).
                Jesli chodzi o wojsko, to zastapimy je Legia Cudzociemska: bedziemy mieli w
                danym momencie tyle wojska, na ile bedzie nas aktualnie stac. A jak nas nie
                bedzie stac chocby na pluton najemnikow, to oddamy sie pod protektorat
                aktualnie najsilniejszego sasiada. Tak czy inaczej, zaoszczedzimy kupe forsy,
                ktora bedziemy mogli wreszcie splacic nasz dlug zagraniczny.
                7. Wprowadzic regresywny podatek od wynagrodzen i dochodow, aby popierac
                najbardziej wydajnych obywateli, czyli tych, co najlepiej zarabiaja,, a karac
                leniuchow. Oto moje stawki podatkowe:
                Dochod roczny Stopa podatku
                1-1,000 zl 50%
                1,001-10,000 40%
                10,001-25,000 30%
                25,001-50,000 20%
                50,001-100,000 10%
                ponad 100,000 0% (oni tak sie napracuja, ze niemoralne bylo by im
                cokolwiek zabierac)
                Osoby o dochodzie rocznym ponizej 1 zl placa ryczalt w wysokosci 1,000zl, jako
                kare za lenistwo i brak przedsiebiorczosci.
                Oczywiscie, dochody skarbu panstwa spadna, ale jeszcze bardziej spadna wydatki,
                bo panstwo bedzie jedynie wydawac na Legie Cudzoziemska (jak iz urzad podatkowy
                bedzie tez prywatny, to nie bedzie on dluzej obciazal
                skarbu panstwa).
                I powiedzcie, moi mili liberalowie, czy moj plan nie jest lepszy od planu tego
                ex-komucha Balcerowicza?
                ljkel2@netscape.net
                • Gość: voyka I''m laughing my ass off, mate IP: *.chello.pl 10.09.01, 13:01
                  Co za dowcip! Tarzałem się po ziemi rycząc ze śmiechu...

                  No może troszkę kłamię.

                  ljkel2 napisało :

                  > A oto moj Superliberalny Plan Naprawy Finasow Rzeczypospolitej Polskiej:

                  Ten "superliberalny" już zwiastuje coś "ekstra", w tym wypadku: próbkę
                  błyskotliwego poczucia humoru Osobnika. Kurczę, im większe oczekiwania, tym
                  boleśniejszy zawód- ku memu przerażeniu, ów Australopitek zapędza się w byciu
                  prześmiesznym i ordynarnie powtarza te same zdania, sformuowania...

                  Nie ma sensu, podobnie jak uprzednio, wytykać ci potknięcia myślowe jedno po
                  drugim- różnica między poprzednimi a tym postem polega na odpuszczeniu sobie
                  dysputy na rzecz humoru rodem z Antypodów.

                  Mate, ty nie przedstawiasz programu liberalnego, tylko jakąś hybrydę faszystowsko
                  - tradycyjno-konserwatywną, oczywiście wszystko coś napisał traktuję ze
                  zrozumiałym przymróżeniem oka: toż to dowcip... zaiste "from Down Under"

                  Przykre musi być obserwowanie powszechnej akceptacji liberalizmu w cywilizowanym
                  świecie, gdy tak się go nienawidzi.

                  Skąd ta zajadłość i tendencja do wypaczania założeń tej ideologii? Czytając twoje
                  posty mam wrażenie, że twe poglądy ukształtowała propaganda PRLowska z lat 1945-
                  53, tyle w nich jadu a przede wszystkim płytkiej oceny liberalizmu.

                  Albo dyskutujemy albo bawimy się słowami.

                  Pozwól, że nie wyślę tej odpowiedzi 4 razy, ale mam wrażenie że w wymianie opinii
                  chodzi o jakość nie ilość.

                  voyka@poczta.e.pl
                • Gość: voyka I''m laughing my ass off, mate IP: *.chello.pl 10.09.01, 13:02
                  Co za dowcip! Tarzałem się po ziemi rycząc ze śmiechu...

                  No może troszkę kłamię.

                  ljkel2 napisało :

                  > A oto moj Superliberalny Plan Naprawy Finasow Rzeczypospolitej Polskiej:

                  Ten "superliberalny" już zwiastuje coś "ekstra", w tym wypadku: próbkę
                  błyskotliwego poczucia humoru Osobnika. Kurczę, im większe oczekiwania, tym
                  boleśniejszy zawód- ku memu przerażeniu, ów Australopitek zapędza się w byciu
                  prześmiesznym i ordynarnie powtarza te same zdania, sformuowania...

                  Nie ma sensu, podobnie jak uprzednio, wytykać ci potknięcia myślowe jedno po
                  drugim- różnica między poprzednimi a tym postem polega na odpuszczeniu sobie
                  dysputy na rzecz humoru rodem z Antypodów.

                  Mate, ty nie przedstawiasz programu liberalnego, tylko jakąś hybrydę faszystowsko
                  - tradycyjno-konserwatywną, oczywiście wszystko coś napisał traktuję ze
                  zrozumiałym przymróżeniem oka: toż to dowcip... zaiste "from Down Under"

                  Przykre musi być obserwowanie powszechnej akceptacji liberalizmu w cywilizowanym
                  świecie, gdy tak się go nienawidzi.

                  Skąd ta zajadłość i tendencja do wypaczania założeń tej ideologii? Czytając twoje
                  posty mam wrażenie, że twe poglądy ukształtowała propaganda PRLowska z lat 1945-
                  53, tyle w nich jadu a przede wszystkim płytkiej oceny liberalizmu.

                  Albo dyskutujemy albo bawimy się słowami.

                  Pozwól, że nie wyślę tej odpowiedzi 4 razy, ale mam wrażenie że w wymianie opinii
                  chodzi o jakość nie ilość.

                  voyka@poczta.e.pl
                • Gość: voyka I''m laughing my ass off, mate IP: *.chello.pl 10.09.01, 13:02
                  Co za dowcip! Tarzałem się po ziemi rycząc ze śmiechu...

                  No może troszkę kłamię.

                  ljkel2 napisało :

                  > A oto moj Superliberalny Plan Naprawy Finasow Rzeczypospolitej Polskiej:

                  Ten "superliberalny" już zwiastuje coś "ekstra", w tym wypadku: próbkę
                  błyskotliwego poczucia humoru Osobnika. Kurczę, im większe oczekiwania, tym
                  boleśniejszy zawód- ku memu przerażeniu, ów Australopitek zapędza się w byciu
                  prześmiesznym i ordynarnie powtarza te same zdania, sformuowania...

                  Nie ma sensu, podobnie jak uprzednio, wytykać ci potknięcia myślowe jedno po
                  drugim- różnica między poprzednimi a tym postem polega na odpuszczeniu sobie
                  dysputy na rzecz humoru rodem z Antypodów.

                  Mate, ty nie przedstawiasz programu liberalnego, tylko jakąś hybrydę faszystowsko
                  - tradycyjno-konserwatywną, oczywiście wszystko coś napisał traktuję ze
                  zrozumiałym przymróżeniem oka: toż to dowcip... zaiste "from Down Under"

                  Przykre musi być obserwowanie powszechnej akceptacji liberalizmu w cywilizowanym
                  świecie, gdy tak się go nienawidzi.

                  Skąd ta zajadłość i tendencja do wypaczania założeń tej ideologii? Czytając twoje
                  posty mam wrażenie, że twe poglądy ukształtowała propaganda PRLowska z lat 1945-
                  53, tyle w nich jadu a przede wszystkim płytkiej oceny liberalizmu.

                  Albo dyskutujemy albo bawimy się słowami.

                  Pozwól, że nie wyślę tej odpowiedzi 4 razy, ale mam wrażenie że w wymianie opinii
                  chodzi o jakość nie ilość.

                  voyka@poczta.e.pl
                  • Gość: ljkel2 To one homo (re) habilis Voyka - a cryptocommunist... IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.01, 08:16
                    Gość portalu: voyka wypocił(a):
                    Co za dowcip! Tarzałem się po ziemi rycząc ze śmiechu...
                    No może troszkę kłamię.
                    LK: Nie ladnie jest klamac...

                    ljkel2 napisało: (SIC)
                    A oto moj Superliberalny Plan Naprawy Finasow Rzeczypospolitej Polskiej:

                    V. Ten "superliberalny" już zwiastuje coś "ekstra", w tym wypadku: próbkę
                    błyskotliwego poczucia humoru Osobnika. Kurczę, im większe oczekiwania,
                    tym boleśniejszy zawód- ku memu przerażeniu, ów Australopitek zapędza się
                    w byciu prześmiesznym i ordynarnie powtarza te same zdania, sformuowania...

                    L: No, co do jednego nie mam juz zludzen: jestes Voyka komuchem z krwi
                    i kosci. Niestety, jeszcze nie dorosles do zrozumienia w pelni prycypiow
                    swiatopogladu liberalnego. Ciagle, przynajmniej podswiadomie, marzysz o
                    panstwie opiekunczym "od kolebki do trumny". Ale te czasy sie skonczyly....
                    I musze Cie zmartwic: nie jestem, niestety Australopitekiem, bo wtedy
                    mialbym przywileje wynikajace z bycia oryginalnym Australijczykiem...
                    Ale ty, jako homo (jeszcze nie) habilis, tego chyba nigdy nie zrozumiesz...
                    Moze jakbys sie do mnie zglosil na korepetycje, ale ja biore AUD 100 za
                    godzine (nie moge mniej, bo mialbym klopoty z moim stowarzyszeniem
                    zawodowym).

                    V. Nie ma sensu, podobnie jak uprzednio, wytykać ci potknięcia myślowe
                    jedno po drugim - różnica między poprzednimi a tym postem polega na
                    odpuszczeniu sobie dysputy na rzecz humoru rodem z Antypodów.

                    LK: Poczucie humoru to rzecz wzgledna. Jak sie uczylem angielskiego
                    (jeszcze w Polsce) to mielismy taka czytanke, jak to Anglik zasmiewal
                    sie z kawalu, a Rosjanin nie widzial w nim nic wesolego...

                    V. Mate, ty nie przedstawiasz programu liberalnego, tylko jakąś hybrydę
                    faszystowsko-tradycyjno-konserwatywną, oczywiście wszystko coś napisał
                    traktuję ze zrozumiałym przymróżeniem oka: toż to dowcip... zaiste
                    "from Down Under".

                    LK: Wystraszyles sie likwidacji panstwa, ale to przeciez logiczna
                    konsekwencja doktryny liberalnej, czyli "panstwo jako stroz nocny".
                    Po co ma panstwo (czyli podatnicy) utrzymywac stroza plus Panstwowy
                    Urzad Nadzoru nad Strozem Nocnym (PUNnSN), jak to taniej zrobi prywatna
                    korporacja "Night Guard International Limited"?
                    Jak widzisz, tak naprawde, liberalizm = anarchizm, ale ja na to nic nie
                    poradze. Ja tylko podaje fakty...

                    V. Przykre musi być obserwowanie powszechnej akceptacji liberalizmu w
                    cywilizowanym świecie, gdy tak się go nienawidzi.

                    LK: Widze, ze malo znasz tzw. "cywilizowany swiat". Najwiecej entuzjastow
                    liberalizmu jest w krajach, gdzie liberalowie nie rzadza. Tam, gdzie sa
                    oni u wladzy (np. w Australii) bynajmniej nie ciesza sie powszechna
                    akceptacja. Zreszta gdyby liberalowie byli tacy genialni, to by dalej
                    rzadzili w W. Brytanii, czy we wszystkich stanach Australii, ale oni utracili
                    te koryta. Musze Cie zmartwic; liberalizm, to tylko jeden z "izmow"
                    (komunizm, socjalizm, nacjonalizm, internacjonalizm itp. itd.), jeszcze
                    jedna skrajna ideologia, ktora obiecuje niebo a produkuje pieklo...

                    V. Skąd ta zajadłość i tendencja do wypaczania założeń tej ideologii?
                    Czytając twoje posty mam wrażenie, że twe poglądy ukształtowała propaganda
                    PRLowska z lat 1945 - 53, tyle w nich jadu a przede wszystkim płytkiej
                    oceny liberalizmu.

                    LK: To ty uzywasz argumentow rodem z "propagandy PRLowskiej z lat 1945 - 53".
                    Tam tez walczono z wypaczeniami i "płytkimi ocenami", tyle ze
                    komunizmu/socjalizmu a nie liberalizmu. A zreszta ja wtedy nie umialem
                    jeszcze czytac, a do roku 1950 nie bylo mnie nawet na tym swiecie...

                    V. Albo dyskutujemy albo bawimy się słowami.

                    LK: Co masz przeciwko zabawie? Czyzbys byl muzulmanskim fudamentalista
                    a la Taliban? Sam widzisz, ze dyskusja "na powaznie" nie jest miedzy
                    nami mozliwa, bo ty sie nie znasz na zartach, nieco bardziej
                    wyrafinowanych niz te z serialu "13ty Posterunek"...

                    V. Pozwól, że nie wyślę tej odpowiedzi 4 razy, ale mam wrażenie że w wymianie
                    opinii chodzi o jakość nie ilość.

                    LK: To komputer (ktorys z serwerow miedzy Melbourne a Warszawa) "cudownie"
                    rozmnozyl ma odpowiedz. Ciekawe, czy moge na tej podstawie starac sie
                    o uznanie za Swietego Kosciola Powszechnego?

                    Anyway, pozdrawiam Cie, Voyka!
                    Twoj "Friend from Down Under".
                    • Gość: voyka I give up- at least 4 now IP: 193.0.117.* 12.09.01, 15:14
                      Przyznaję, że po wczorajszej Tragedii, brak mi ochoty i motywacji do
                      prowadzenia ideologicznych dysput.

                      ...szczególnie przeraża mnie to, że nie mogę dodzwonić się do kilku znajomych z
                      Big Apple...

                      Take Care, Osobniku
                • Gość: Piotr_M Komentarz do "planu" ... IP: 10.105.13.* 10.09.01, 15:31
                  Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

                  > (...) I powiedzcie, moi mili liberalowie, czy moj plan nie jest lepszy od planu
                  > tego ex-komucha Balcerowicza?
                  > ljkel2@netscape.net

                  Twoj plan ma tylko jedna ceche - jest (lagodnie mowiac) bez sensu. Nie lodz sie,
                  ze jest to cecha wspolna z planem Balcerowicza.
                  • Gość: ljkel2 Re: Komentarz do IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.01, 07:35
                    Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

                    > Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
                    >
                    > > (...) I powiedzcie, moi mili liberalowie, czy moj plan nie jest lepszy od
                    > planu
                    > > tego ex-komucha Balcerowicza?
                    > > ljkel2@netscape.net
                    >
                    > Twoj plan ma tylko jedna ceche - jest (lagodnie mowiac) bez sensu.
                    > Nie lodz sie, ze jest to cecha wspolna z planem Balcerowicza.

                    LK: Co do jednego nie mam zludzen: jestes komuchem z krwi i kosci.
                    Nie dorosles do zrozumienia swiatopogladu liberalnego, ciagle,
                    przynajmniej podswiadomie, marzysz o panstwie opiekunczym
                    "od kolebki do trumny". Ale te czasy sie skonczyly....
                    • Gość: Piotr_M Re: Komentarz do IP: *.gazeta.pl 11.09.01, 14:19
                      Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

                      > > Twoj plan ma tylko jedna ceche - jest (lagodnie mowiac) bez sensu.
                      > > Nie lodz sie, ze jest to cecha wspolna z planem Balcerowicza.
                      >
                      > LK: Co do jednego nie mam zludzen: jestes komuchem z krwi i kosci.
                      > Nie dorosles do zrozumienia swiatopogladu liberalnego, ciagle,
                      > przynajmniej podswiadomie, marzysz o panstwie opiekunczym
                      > "od kolebki do trumny". Ale te czasy sie skonczyly....

                      Jestem zdumiony. Albo nie znasz moich pogladow (a mialem je okazje prezentowac),
                      albo drazysz az do absurdu swoj (zapewne w zalozeniach przesmiewczy) pomysl na
                      plan prawdziwego liberala. Mam nadzieje, ze to drugie ...
              • Gość: ? Re: O śmiesznych, tępych ludzikach z niskimi czołami czyli o IP: *.15.tuwien.teleweb.at 12.09.01, 19:30
                Gość portalu: voyka napisał(a):

                > Zastanawiałem się czy nie spuścić zasłony milczenia na tę twoją odpowiedź
                > (szczerze: straszny zawód,ta twoja dialektyka),bo co miałbym sensownego począć-
                >
                > podziękować za komplementy? znów rozbić twój tekst, teraz to już chyba zdanie
                > po zdaniu, analizując każde po kolei?
                > Przekonać ciebie do słuszności mojego liberalnego światopoglądu musiałbym
                > potraktować jako swoją Misję Niesienia Światła, a na to chyba szkoda mojego i
                > twojego czasu...
                >
                > Mrok panuje w twym umyśle Osobniku. Ty oczywiście masz prawo by się z tym nie
                > zgodzić na równi z moim prawem aby tak właśnie sądzić.
                >
                > Liberalizm jest najbardziej humanistyczną ideologią na naszej planecie- on
                > zakłada Przedsiębiorczość i Talent jako cechę przyrodzoną naszej Rasie
                > (Ludzkiej) i konstruuje instrumenty do ich wyrażenia.
                >
                > Wolność jest dla mnie absolutnym priorytetem, a Państwo jako Instytucja AD 2001
                >
                > jawi mi się jako bezduszna, zbiurokratyzowana do granic absurdu maszynka
                > dołująca Pomysłowość i Indywidualizm homo sapiens sapiens.
                >
                > Najłatwiej jest zawierzyć Utopii, zdecydowanie trudniej- zdać sobie sprawę z
                > rzeczywistego stanu rzeczy: choć wszyscy jesteśmy (powinniśmy być) równi wobec
                > prawa i należą się wszystkim równe prawa i obowiązki, rodzą się jednostki mniej
                >
                > i bardziej zdolne. Ta różność i komplementarność Predyspozycji jest siłą
                > napędową Potępu Cywilizacyjnego...
                >
                > dlatego Liberalizmowi mówię "3 razy tak"
                >
                > Nie powiem: chciałbym usłyszeć od ciebie coś Konstruktywnego, zamiast prostej
                > krytyki a może wręcz, zupełnej Negacji.
                Reakcja na liberalizm jest wydarzeniw w NJ-efekty liberalnego myslenia finansjery
                swiatowej.

                • Gość: voyka Że co? że jak? IP: *.chello.pl 13.09.01, 18:52
                  Gość portalu: ? napisał(a):

                  > Reakcja na liberalizm jest wydarzeniw w NJ-efekty liberalnego myslenia finansje
                  > ry
                  > swiatowej.

                  Zastanów się zanim coś napiszesz. Mylisz pojęcia, twierdząc że to co się stało w
                  NY związane jest z "liberalnym myśleniem światowej finansjery". Choć w dwa dni po
                  tej tragedii może nie wypada tego mówić,ale jest to rezultat amerykańskiej
                  arogancji i nieuzasadnionego poczucia wyższości wobec reszty świata.

    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 05.09.01, 12:51
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 06.09.01, 01:07
    • Gość: yyy Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: 172.24.41.* / *.nokia.com 06.09.01, 13:02
      zjeb jestes ptysiu i nie ma co z toba dyskutowac, jak przestaniesz jesc z reki
      czerwonym ,wyrosniesz z pampersow i nabierzesz rozumu (watpie) to moze
      zrozumiesz ...
    • Gość: Nemo Re: Czlowiek–u!!! Nie rozumiesz tego, co piszesz. IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 18:29
      Człowiekiem, który doprowadził do ruiny Polskę to był Bierut, Gomułka i
      ekonomista wszystkich czasów Edward Gierek. Idź do szkoły. Naucz się
      rachunkowości. Może po dziesięciu latach opanujesz przynajmniej tabliczkę
      mnożenia. Czego ci z całego serca życzę. Bo wtedy zmądrzejesz.
      • Gość: xxx Re: Czlowiek–u!!! Nie rozumiesz tego, co piszesz. IP: *.calixo.net 06.09.01, 20:55
        przynajmniej mam taka nadzieje ,lepiej z ekonomia tego kraju poradzilaby
        sobie przekupka z targowiska,jak pseudo-ekonomisci i analfabeci
        wypuszczani z polskich uczelni ekonomicznych.
        To nie jest ekonomia lecz ciagla improwizacja i ciagle staczanie sie
        tego kraju na rowni pochylej w dol.
    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 07.09.01, 10:11
      o tym nie nalezy zapomonac
    • Gość: Lolo Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.hq.formus.pl 07.09.01, 11:23
      Zacznijcie sie leczyc... Z Waszych wypowiedzi wynika, ze to juz ostatni gwizdek...


    • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 08.09.01, 15:51
    • Gość: mrk Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: 10.128.130.* / *.acn.pl 08.09.01, 21:49
      Leszek Miller to gnida, ktora trzeba bylo zgniesc w momencie, kiedy rozwijala
      sie, czyli na poczatku lat 90`ych. jezeli ktos wierzy w program mieszkaniowy
      Leszka, to niech zobaczy, gdzie mieszka Leszek:
      http://republika.pl/przekret_sld/index2.htm
      Pytania i sugestie:
      mrk@obywatel.pl
      • Gość: ? Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.15.tuwien.teleweb.at 09.09.01, 08:06
        Gość portalu: mrk napisał(a):

        > Leszek Miller to gnida, ktora trzeba bylo zgniesc w momencie, kiedy rozwijala
        > sie, czyli na poczatku lat 90`ych. jezeli ktos wierzy w program mieszkaniowy
        > Leszka, to niech zobaczy, gdzie mieszka Leszek:
        > http://republika.pl/przekret_sld/index2.htm
        > Pytania i sugestie:
        > mrk@obywatel.pl
        Pisz na temat!!

        • Gość: ljkel2 DO MRK! IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 10:29
          Gość portalu: mrk napisał(a):
          "Leszek Miller to gnida, ktora trzeba bylo zgniesc w momencie,
          kiedy rozwijala sie, czyli na poczatku lat 90`ych. jezeli ktos
          wierzy w program mieszkaniowy Leszka, to niech zobaczy, gdzie mieszka
          Leszek:
          http://republika.pl/przekret_sld/index2.htm
          Pytania i sugestie:
          mrk@obywatel.pl

          LK:
          Drogi MRK!
          Dla mnie mozesz lubic L. Millera albo nie, ale goraca prosba: pisz na temat.
          Jak dyskusja jest o Balcerowiczu, to nie wyskakuj z Millerem!
          A zreszta Miller mieszka bardzo skromnie w porownaniu z takim Walesa, co to sobie
          wybudowal sobie palac w Gdansku za pieniadze otrzymane od CIA dla CALEJ
          SOLIDARNOSCI!
          ljkle2@netscape.net

    • Gość: ? Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.15.tuwien.teleweb.at 09.09.01, 07:24
      Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

      > jako iz ekonomia to nie jest nauka w takim sensie, jak jest nia np.
      > fizyka czy chemia, wiec nawet jakby ex-tow. B. dostal Nobla, to i tak
      > nie bylby on porownywalny z Noblem Marii Curie czy nawet Reymonta.
      > Ekonomia zajmuje sie niedoborami. Wszystko co zrobil tow. B
      > to przeniosl Polske z takiego miejsca na tzw. krzywej Phillipsa,
      > gdzie byla b. wysoka inflacja, a b. male bezrobocie, do miejsca, w
      > ktorym jest b. wysokie bezrobocie, a (stosunkowo) mala inflacja.
      > Zamienil on wiec niedobor towarow na niedobor pracy i pieniadza.
      > ALE NIEDOBORY POZOSTALY I DOKUCZAJA!
      > To potrafi zrobic kazdy polityk, zadne studia ekonomiczne nie sa
      > do takiej operacji potrzebne. Studiujac makroekonomie na zachodnim
      > uniwersytecie dowiedzialem sie, ze takie opracje byly dokonywane
      > wielokrotnie, glownie w Ameryce Lacinskiej, i wszystkie zakonczyly sie
      > fiaskiem, czyli albo masowym bezrobociem, co znow spowodowalo
      > recesje, albo powrotem wysokiej inflacji. Ta operacja powiodla sie
      > tylko w Izraelu, ale jeno dzieki olbrzymiej pomocy amerykanskiej, ktora
      > pozwolila ustabilizowac walute (czyli ograniczyc drastycznie inflacje),
      > bez drastycznego wzrostu bezrobocia. Niestety, Polska to jeszcze nie
      > Izrael, stad pomoc zachodnia byla niewystarczajaca, aby ograniczyc
      > ten skok bezrobocia z zera do milionow bezrobotnych i dwucyfrowej stopy.
      > Mysle, ze wyrazilem sie dosc jasno.
      > W skrocie:
      > tzw. Plan Balcerowicza (zaprojektowany zreszta przez prof. Sachsa z USA,
      > jako ze tow. B. znal uprzednio tylko marksistowska ekonomie polityczna)
      > zostal wprowadzony w zycie, bo Polacy byli zdezorientowani w roku 1989, i
      > wydawalo im sie, ze wszystko co zachodnie to dobre.
      > Zas rezultaty tego planu to:
      > - ciagle wysoka inflacja (na granicy 10% rocznie),
      > - olbrzymie bezrobocie (miliony bez pracy, stopa prawie 20%),
      > - upadek szergu regionow i miast (Koszalinskie, Olsztynskie, Lodz,
      > Walbrzych, Mielec czy Starachowice),
      > - Ciagle olbrzymi deficyt budzetowy, to znaczy, ze zyjemy na kredyt;
      > pytam sie, co to ma wspolnego z racjonalnym gospodarowaniem?
      > Nie oszukujmy sie: Balcerowicz to byly aparatczyk, super-oportunista.
      > Niezly z niego polityk, ale ekonomista to zaden.
      > Ale na Nobla z polityki, jak sie taki pojawi pojawi, na pewno
      > zasluguje. Na razie dac mu nagrode z literatury (dzial "political
      > fiction"), jak Szymborska dostala za swe mierne wierszyki, to czemu nie
      > Balcerowicz?
      > ljkel2@netscape.net
      >

      Jest mozliwe ze otrzyma nagrode Nobla z polityki,bo ta instytucja kieruje sie
      wylacznie polityka.Natomiast LB powinien byc z ta nagroda zamkniety w celi na
      dozywocie za spustoszenie dokonane w Polsce.A zeby mu sie nie nudzilo dolaczyl
      bym udzialowcow tzn.ekipe rzadzaca.
      >

    • Gość: pollak Kochajcie Balcerowicza IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.09.01, 09:52
      Bo on bedzie Was tak dlugo kochal az Wy wszyscy go pokochacie.

      Taki to z niego "miod, malina" czlowiek.

      ;-)
      • Gość: ljkel2 Zakochajmy Balcerowicza na smierc! IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 11:10
        Mnie chodzi tu jeno o smierc cywilna, nie fizyczna. Przyznaje, ze w
        Balcerowiczu niewiele czlowieka pozostalo, ale ja bym nawet malpy
        owlosionej nie potrafil zabic, a co dopiero naga malpe, na dodatek
        czlowiekopodobna (z rodziny hominidae).
        Zreszta poniewaz Balcerowicz to doktor nauk ekonomicznych, moze i nawet
        (re)habilitowany, to kwalifikuje sie on, byc moze, nawet do gatunku homo
        habilis. Who knows?
        • Gość: lolek Re: Zakochajmy Balcerowicza na smierc! IP: *.dyn.optonline.net 09.09.01, 21:23
          Balcerowicz to hytry nikczemnik ,byly aktywista PZPR/ tych zdrajcow przekletych
          przez narod/ sprzedawczyk ,rozjebal polska gospodarke i dostal za to krzyz o d
          von Hajka z niemiec .Unia Europejska pod hegemonia niemiec /Wielkich Niemiec/40
          mu tego nigdy nie zapomni!!!!!!!!!!40 ml.narod na pasku tych hien bez
          strzalu,bez walki ,bez szelestnie .Dostanie nobla na 100%.
          • Gość: gaduła Re: goraco polecam - wizyta u psychiatry i leczenie IP: *.IOd.krakow.pl 10.09.01, 10:04
            polecam gorąco czesci dyskutantów wizytę u psychiatry bo ich poglady zaczynaja
            zakrawac na patologie o ile jest jakies lakarstwo na głupotę,
            znacznej czesci polecam najpiew pomyslec a pozniej pisac!
            a tym co myślą to radze skończyc dyskutowac bo nie ma z kim
            A Balcerowicz zasługuje na szacunek !
    • Gość: mmikki Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.chello.pl 09.09.01, 12:43
      Wystarczyło 14 miesięcy bez Balcerowicza (po wyjściu Unii Wolności z rządu), by w
      finanse wkradło sie takie niedbalstwo i rozprężenie, że dna dziury budżetowej nie
      widać. Jeden Balcerowicz umiał zdyscyplinować ministrów i zapobiegać sobiepaństwu.
      Balcerowiczu, wróć! Idą trudne czasy, jak sobie poradzimy bez Ciebie w rządzie?


      • Gość: barbara Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.free.wxs.nl 09.09.01, 13:12
        Moja mama, 73 lata i dlugi satz parcy zawodowej, ma 500zl renty.Po zaplaceniu
        komornego ok 170 zl, swiatlo, gaz itp. itd. Zostaje jej pare groszy z ktorych
        nastepnie caly miesiac musi zyc. Za duzo zeby umrzec za malo zeby zyc. Jej pare
        lat starsza kolezanka, podobna sytuacja, jak jest chora nie wykupuje lekarstw,
        bo nie ma za co. Sasiadka mamy, mloda kobieta, pracuje prawie dzien i noc, bo
        ma prace a jej maz nie. Takie sa polskie zyciorysy dnia dzisiejszego. Mimo
        wszystko Balcerowicz ma chyba racje. Tylko drastycznie mozna ten kraj szybko
        uzdrowic. Mam duzo respektu dla niego, ze mial odwage, mimo tych ofiar ktore
        trzeba poniesc. To sa olbrzymie tragedie ale chyba nie ma innego wyjscia.
        • Gość: ljkel2 Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 08:26
          Gość portalu: barbara napisał(a):

          > Moja mama, 73 lata i dlugi satz parcy zawodowej, ma 500zl renty.Po zaplaceniu
          > komornego ok 170 zl, swiatlo, gaz itp. itd. Zostaje jej pare groszy z ktorych
          > nastepnie caly miesiac musi zyc. Za duzo zeby umrzec za malo zeby zyc. Jej pare
          >
          > lat starsza kolezanka, podobna sytuacja, jak jest chora nie wykupuje lekarstw,
          > bo nie ma za co. Sasiadka mamy, mloda kobieta, pracuje prawie dzien i noc, bo
          > ma prace a jej maz nie. Takie sa polskie zyciorysy dnia dzisiejszego. Mimo
          > wszystko Balcerowicz ma chyba racje. Tylko drastycznie mozna ten kraj szybko
          > uzdrowic. Mam duzo respektu dla niego, ze mial odwage, mimo tych ofiar ktore
          > trzeba poniesc. To sa olbrzymie tragedie ale chyba nie ma innego wyjscia.

          LK: Musisz byc masochistka, tak pragniesz ofiar i tragedii.
          Idz sie leczyc!
      • Gość: ljkel2 Poradzimy sobie i bez Balcerowicza IP: *.vic.bigpond.net.au 10.09.01, 09:06
        Gość portalu: mmikki napisał(a):
        Wystarczyło 14 miesięcy bez Balcerowicza (po wyjściu Unii Wolności z rządu), by
        w finanse wkradło sie takie niedbalstwo i rozprężenie, że dna dziury budżetowej
        nie widać. Jeden Balcerowicz umiał zdyscyplinować ministrów i zapobiegać
        sobiepaństwu.
        Balcerowiczu, wróć! Idą trudne czasy, jak sobie poradzimy bez Ciebie w rządzie?

        LK: Wezcie mnie do rzadu. Ja mam bardziej liberalny plan niz Balcerowicz:
        1. Skasowac renty, emerytury i wszelakie zasilki (w tym dla bezrobotnych).
        Nierobow powinna utrzymywac rodzina. Zreszta, po 10 latach kapitalizmu kazdy
        powinien wiedziec, ze trzeba oszczedzac na "czarna godzine".
        A panstwa nie stac na utrzymywanie milionow emerytow i rencistow, ktorzy za
        komuny symulowali prace, a nic przeciez nie wytworzyli, bo tych fabryk czy
        kopalni zbudowanych w latach 1945-1989 nikt na zachodzie nie chce kupic; nawet za
        darmo ich nie chca. Tak wiec pokolenie, ktore udawalo prace za PRLu nie ma prawa
        domagac sie jakichkolwiek swiadczen od niepodleglej, kapitalistycznej III
        Rzeczypospolitej!
        2. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac sluzbe zdrowia, jak w USA, tyle ze
        lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie szpitale panstwowe. Skonczyc z
        komunistycznym mitem, ze ochrona zdrowia obywateli, to sprawa panstwa. Bzdura: to
        sprawa prywatna kazdego czlowieka. W gospodarce wolnorynkowej kazdy ma wybor;
        albo wydac pieniadze na leczenie czy skladke ubzepieczeniowa "od choroby", albo
        wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym polega wolnosc, o ktora
        walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "Solidarnosci".
        3. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac oswiate: od przedszkoli po
        uniwerytety, jak w USA, tyle ze lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie
        szkoly czy uczelnie panstwowe. Skonczyc z komunistycznym mitem, ze edukacja
        narodowa, to sprawa panstwa. Bzdura: to sprawa prywatna kazdego czlowieka. W
        przypadku dzeici tozas sprawa rodzicow, a nie panstwa. W gospodarce
        wolnorynkowej kazdy ma wybor; albo wydac pieniadze na ksztalcenie siebie czy
        potomstwa, albo wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym przeciez polega
        wolnosc, o ktora walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "solidarnosci".
        4. Sprywatyzowac i skomercjalizowac urzedy panstwowe i samorzadowe. Ceny uslug
        typu wydanie prawa jazdy czy pozwolenie na budowe powinny zalezec wylacznie od
        podazy i popytu. Na dodatek zlikwiduje sie w ten sposob korupcje wsrod urzednikow.
        5. Sprywatyzowac i skomercjalizowac rzad. Zlikwidowac parlament (sejm i senat, bo
        to fikcja, i tak najwwazniejsze decyzje sa podejmowane w zacisznych gabinetach, a
        poslowie glosuja tak, jak im ich partia kaze, a nie jak tego by zyczyl sobie
        elektorat). Stanowisko prezydenta zrobic dziedziczne i honorowe: oszczedi sie w
        ten sposob takze na kosztach wyborow. Rozpisac miedzynarodowy przetarg, i firma,
        ktora poprowadzi nasza polityke zagraniczna i wewnetrzna najtaniej, przejmie
        rzady w Polsce. Jezeli zagraniczni fachowcy potrafia lepiej niz my zarzadzac
        nasza bankowoscia, ubezpieczeniami czy fabrykami, to dlaczego nie mieli by oni
        lepiej zarzadzac calym krajem. Ostatecznie na zachodzie maja znacznie wieksze
        doswiadczenie zarzadzania nowoczesna wolnorynkowa gospodarka, nie mowiac juz o
        wiekszym doswiadczeniu w zarzadzaniu panstwem opartym na zasadach tzw. demokracji
        burzuazyjnej. Powiedzmy sobie otwarcie prawde: wszyscy Polacy w wieku pnad 30 lat
        sa skazeni komunizmem, a ci ponizej trzydziesstki sa za malo doswiadczeni aby
        objac ster rzadow w panstwie. Tak wiec, chcac czy niechcac, musimy sie pogodzic z
        tym, ze obcy beda nami rzazic lepiej niz swoi.
        6. Sprywatyzowac i skomercjalizowac wojsko i policje. Z policja sprawa jasna:
        wszystkie uslugi za pelna oplatnoscia, ceny ustalane przez wolny, nieskrepowany
        rynek. Jak ktos jest leniwy, i nie chce mu sie pracowac, to wlasciwie nie
        zasluguje na ochrone, wiec komercjalizacja policji oczysci Polske z
        nieporzadanego elementu.
        Jesli chodzi o wojsko, to zastapimy je Legia Cudzociemska: bedziemy mieli w danym
        momencie tyle wojska, na ile bedzie nas stac.
        7. Wprowadzic regresywny podatek od wynagrodzen i dochodow, aby popierac
        najbardziej wydajnych obywateli, czyli tych, co najlepiej zarabiaja,, a karac
        leniuchow. Oto moje stawki podatkowe:
        Dochod roczny Stopa podatku
        1-1,000 zl 50%
        1,001-10,000 40%
        10,001-25,000 30%
        25,001-50,000 20%
        50,001-100,000 10%
        ponad 100,000 0% (oni tak sie napracuja, ze niemoralne bylo by im
        cokolwiek zabierac)
        Osoby o dochodzie rocznym ponizej 1 zl placa ryczalt w wysokosci 1,000zl, jako
        kare za lenistwo i brak przedsiebiorczosci.
        Oczywiscie, dochody skarbu panstwa spadna, ale jeszcze bardziej spadna wydatki,
        bo panstwo bedzie jedynie wydawac na Legie Cudzoziemska (jak iz urzad podatkowy
        bedzie tez prywatny, to nie bedzie on obciazal
        skarbu panstwa).
        I powiedzcie, moi mili liberalowie, czy moj plan nie jest lepszy od planu tego ex-
        komucha Balcerowicza?
        • Gość: saw Re: Poradzimy sobie i bez Balcerowicza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 15:36
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

          > Gość portalu: mmikki napisał(a):
          > Wystarczyło 14 miesięcy bez Balcerowicza (po wyjściu Unii Wolności z rządu), by
          > w finanse wkradło sie takie niedbalstwo i rozprężenie, że dna dziury budżetowej
          > nie widać. Jeden Balcerowicz umiał zdyscyplinować ministrów i zapobiegać
          > sobiepaństwu.
          > Balcerowiczu, wróć! Idą trudne czasy, jak sobie poradzimy bez Ciebie w rządzie?
          >
          > LK: Wezcie mnie do rzadu. Ja mam bardziej liberalny plan niz Balcerowicz:
          > 1. Skasowac renty, emerytury i wszelakie zasilki (w tym dla bezrobotnych).
          > Nierobow powinna utrzymywac rodzina. Zreszta, po 10 latach kapitalizmu kazdy
          > powinien wiedziec, ze trzeba oszczedzac na "czarna godzine".
          > A panstwa nie stac na utrzymywanie milionow emerytow i rencistow, ktorzy za
          > komuny symulowali prace, a nic przeciez nie wytworzyli, bo tych fabryk czy
          > kopalni zbudowanych w latach 1945-1989 nikt na zachodzie nie chce kupic; nawet
          > za
          > darmo ich nie chca. Tak wiec pokolenie, ktore udawalo prace za PRLu nie ma praw
          > a
          > domagac sie jakichkolwiek swiadczen od niepodleglej, kapitalistycznej III
          > Rzeczypospolitej!
          > 2. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac sluzbe zdrowia, jak w USA, tyle ze
          > lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie szpitale panstwowe. Skonczyc z
          > komunistycznym mitem, ze ochrona zdrowia obywateli, to sprawa panstwa. Bzdura:
          > to
          > sprawa prywatna kazdego czlowieka. W gospodarce wolnorynkowej kazdy ma wybor;
          > albo wydac pieniadze na leczenie czy skladke ubzepieczeniowa "od choroby", albo
          >
          > wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym polega wolnosc, o ktora
          > walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "Solidarnosci".
          > 3. Skomercjalizowac i w pelni sprywatyzowac oswiate: od przedszkoli po
          > uniwerytety, jak w USA, tyle ze lepiej, bo tam jeszcze istnieja gdzieniegdzie
          > szkoly czy uczelnie panstwowe. Skonczyc z komunistycznym mitem, ze edukacja
          > narodowa, to sprawa panstwa. Bzdura: to sprawa prywatna kazdego czlowieka. W
          > przypadku dzeici tozas sprawa rodzicow, a nie panstwa. W gospodarce
          > wolnorynkowej kazdy ma wybor; albo wydac pieniadze na ksztalcenie siebie czy
          > potomstwa, albo wydac te pieniadze na cos zupelnie innego. Na tym przeciez pole
          > ga
          > wolnosc, o ktora walczylo przeciez 10 milionow czlonkow "solidarnosci".
          > 4. Sprywatyzowac i skomercjalizowac urzedy panstwowe i samorzadowe. Ceny uslug
          > typu wydanie prawa jazdy czy pozwolenie na budowe powinny zalezec wylacznie od
          > podazy i popytu. Na dodatek zlikwiduje sie w ten sposob korupcje wsrod urzednik
          > ow.
          > 5. Sprywatyzowac i skomercjalizowac rzad. Zlikwidowac parlament (sejm i senat,
          > bo
          > to fikcja, i tak najwwazniejsze decyzje sa podejmowane w zacisznych gabinetach,
          > a
          > poslowie glosuja tak, jak im ich partia kaze, a nie jak tego by zyczyl sobie
          > elektorat). Stanowisko prezydenta zrobic dziedziczne i honorowe: oszczedi sie w
          >
          > ten sposob takze na kosztach wyborow. Rozpisac miedzynarodowy przetarg, i firma
          > ,
          > ktora poprowadzi nasza polityke zagraniczna i wewnetrzna najtaniej, przejmie
          > rzady w Polsce. Jezeli zagraniczni fachowcy potrafia lepiej niz my zarzadzac
          > nasza bankowoscia, ubezpieczeniami czy fabrykami, to dlaczego nie mieli by oni
          > lepiej zarzadzac calym krajem. Ostatecznie na zachodzie maja znacznie wieksze
          > doswiadczenie zarzadzania nowoczesna wolnorynkowa gospodarka, nie mowiac juz o
          > wiekszym doswiadczeniu w zarzadzaniu panstwem opartym na zasadach tzw. demokrac
          > ji
          > burzuazyjnej. Powiedzmy sobie otwarcie prawde: wszyscy Polacy w wieku pnad 30 l
          > at
          > sa skazeni komunizmem, a ci ponizej trzydziesstki sa za malo doswiadczeni aby
          > objac ster rzadow w panstwie. Tak wiec, chcac czy niechcac, musimy sie pogodzic
          > z
          > tym, ze obcy beda nami rzazic lepiej niz swoi.
          > 6. Sprywatyzowac i skomercjalizowac wojsko i policje. Z policja sprawa jasna:
          > wszystkie uslugi za pelna oplatnoscia, ceny ustalane przez wolny, nieskrepowany
          >
          > rynek. Jak ktos jest leniwy, i nie chce mu sie pracowac, to wlasciwie nie
          > zasluguje na ochrone, wiec komercjalizacja policji oczysci Polske z
          > nieporzadanego elementu.
          > Jesli chodzi o wojsko, to zastapimy je Legia Cudzociemska: bedziemy mieli w dan
          > ym
          > momencie tyle wojska, na ile bedzie nas stac.
          > 7. Wprowadzic regresywny podatek od wynagrodzen i dochodow, aby popierac
          > najbardziej wydajnych obywateli, czyli tych, co najlepiej zarabiaja,, a karac
          > leniuchow. Oto moje stawki podatkowe:
          > Dochod roczny Stopa podatku
          > 1-1,000 zl 50%
          > 1,001-10,000 40%
          > 10,001-25,000 30%
          > 25,001-50,000 20%
          > 50,001-100,000 10%
          > ponad 100,000 0% (oni tak sie napracuja, ze niemoralne bylo by im
          > cokolwiek zabierac)
          > Osoby o dochodzie rocznym ponizej 1 zl placa ryczalt w wysokosci 1,000zl, jako
          > kare za lenistwo i brak przedsiebiorczosci.
          > Oczywiscie, dochody skarbu panstwa spadna, ale jeszcze bardziej spadna wydatki,
          >
          > bo panstwo bedzie jedynie wydawac na Legie Cudzoziemska (jak iz urzad podatkowy
          >
          > bedzie tez prywatny, to nie bedzie on obciazal
          > skarbu panstwa).
          > I powiedzcie, moi mili liberalowie, czy moj plan nie jest lepszy od planu tego
          > ex-
          > komucha Balcerowicza?

          Czy to nie Ty kandydacie do Nobla z ekonomii wypisujesz w naszej blokowej
          windzie,bo widać ten sam wysiłek twórczy.
          • Gość: ljkel2 Re: Poradzimy sobie i bez Balcerowicza IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 02:04
            Nobla niesztuka dostac, szczegolnie pseudo-Nobla z ekonomii.
            Mojego z checia odstapie Balcerowi!
    • Gość: MK Tak - a Gierek zbudowal druga Polske - co? IP: 195.117.154.* 11.09.01, 08:33
      • Gość: KTOŚ Re: BALCEROWICZ TO TYPOWY APARATCZYK BEZ GŁĘBOKIEJ WIEDZY. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 01:16
        • Gość: ljkel2 Re: BALCEROWICZ TO TYPOWY APARATCZYK BEZ GŁĘBOKIEJ WIEDZY. IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 02:02
          Niewatpliwie!
        • Gość: Piotr_M KTOS TO TYPOWY NIKT IP: *.gazeta.pl 15.09.01, 19:59
          • Gość: xxx Re: KTOS TO TYPOWY NIKT IP: *.calixo.net 15.09.01, 23:32
            warto poznac zdanie o tym specjaliscie "terapi szokowych" i swoich
            ekonomicznych eksperymentach przeprowadzanych na 40 milionowym narodzie,
            ktory i tak wykazal bezgraniczna cierpliwosc
            • Gość: paveua od nowa IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 00:41
              Tylko jak to jest, że jakoś ciągle ten przebrzydły Balcerowicz jest przy
              korycie? Czyżby sam mianował się ministrem a teraz prezesem NBP? Czy może ktoś
              go wybrał na podstawie mniej lub bardziej obiektywnych przesłanek?
              Bo chyba jest coś takiego w tej nowej epoce (której już 12 lat minęło) jak
              wolne, powszechne, równe, tajne i bezpośrednie wybory i jeśli pan B. faktycznie
              jest taki be, to zostanie oceniony przez wyborców (tych na miejscu, ale również
              tych, co zagłosują w konsulatach gdzieś w Australii). A to co kilku panów
              usilnie tu wypisuje to nic innego jak wynik liberalnych założeń Internetu,
              który pozwala napisać wszystko, jak również pozwala wybierać, co naprawdę warto
              czytać i nad czym się zastanowić.
              PS. Bo o odwróconej krzywej Phillipsa to w SGPiS jeszcze nie było i o czym pan
              LK na podstawie skromnego Begga&Dornbusha&Fishera ma prawo nie wiedzieć...

              Dzień dobry na Antypodach, a u nas dobranoc
              • Gość: ljkel2 Do paveua o Mr. B., ekonomiscie wspanialem... IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.01, 08:44
                Gość portalu: paveua napisał(a):
                Tylko jak to jest, że jakoś ciągle ten przebrzydły Balcerowicz jest przy
                korycie? Czyżby sam mianował się ministrem a teraz prezesem NBP?
                Czy może ktoś go wybrał na podstawie mniej lub bardziej obiektywnych
                przesłanek? Bo chyba jest coś takiego w tej nowej epoce (której już 12 lat
                minęło) jak wolne, powszechne, równe, tajne i bezpośrednie wybory i jeśli
                pan B. faktycznie jest taki be, to zostanie oceniony przez wyborców
                (tych na miejscu, ale również tych, co zagłosują w konsulatach gdzieś w
                Australii).
                LK: Balcerowicz zawsze dochodzil do statowisk droga zakulisowych
                przetargow. Jego partia zmieniala nazwy, ale wlasciwie nigdy nie miala
                wiecej niz 10% poparcia, a obecnie moze nawet nie wejsc do sejmu. W tzw.
                demokracji przedstawicielskiej (w odroznieniu od bezposredniej)
                glowne role graja parie polityczne, ktore tasuje i rozdaja talie kart zwana
                stanowiskami w rzadzie. W takiej pseudo-demokracji osobnik bez
                skrupulow, typu Mr. B., moze sie dlugo utrzymywac przy korycie.
                Wcale nie dla tego, ze ma kwalifikacje, ale ze ma moznych protektorow,
                plus brak skrupolow moralnych i totala znieczulica oraz abslolutna
                pewnsc siebie, cechujaca lekko uposledzonych umyslowo.

                P: A to co kilku panów usilnie tu wypisuje to nic innego jak wynik
                liberalnych założeń Internetu, który pozwala napisać wszystko, jak również
                pozwala wybierać, co naprawdę warto czytać i nad czym się zastanowić.
                PS. Bo o odwróconej krzywej Phillipsa to w SGPiS jeszcze nie było
                i o czym pan LK na podstawie skromnego Begga&Dornbusha&Fishera ma prawo
                nie wiedzieć...
                LK: Ja moja wiedze czerpalem z Fischera & Dornbuscha na "preliminary
                masters". Polecam zas Levacic i Rebman "Mcroeconomics. An Introduction to
                Keynesian-Neoclassical Controversies". Jest to ksiazka znacznie przekraczajaca
                mozliwosci pana B., ale dobry student czwartego, a nawet niektorzy
                studenci trzeciego roku SGH moga sie z niej wiele nauczyc, np. o tzw.
                "epectations-augumented Phillips curve".
                Polecam, ale uprzedzam, ze Levacic i Rebman, jako prawdziwi naukowcy,
                przezentuja argumenty i kontrargumenty, a nie "cudowne" przepisy a la
                Mr. B.
                ljkel2@netscape.net
              • Gość: ljkel2 Do paveua o Mr. B., ekonomiscie wspanialem... IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.01, 08:46
                Gość portalu: paveua napisał(a):
                Tylko jak to jest, że jakoś ciągle ten przebrzydły Balcerowicz jest przy
                korycie? Czyżby sam mianował się ministrem a teraz prezesem NBP?
                Czy może ktoś go wybrał na podstawie mniej lub bardziej obiektywnych
                przesłanek? Bo chyba jest coś takiego w tej nowej epoce (której już 12 lat
                minęło) jak wolne, powszechne, równe, tajne i bezpośrednie wybory i jeśli
                pan B. faktycznie jest taki be, to zostanie oceniony przez wyborców
                (tych na miejscu, ale również tych, co zagłosują w konsulatach gdzieś w
                Australii).
                LK: Balcerowicz zawsze dochodzil do statowisk droga zakulisowych
                przetargow. Jego partia zmieniala nazwy, ale wlasciwie nigdy nie miala
                wiecej niz 10% poparcia, a obecnie moze nawet nie wejsc do sejmu. W tzw.
                demokracji przedstawicielskiej (w odroznieniu od bezposredniej)
                glowne role graja parie polityczne, ktore tasuje i rozdaja talie kart zwana
                stanowiskami w rzadzie. W takiej pseudo-demokracji osobnik bez
                skrupulow, typu Mr. B., moze sie dlugo utrzymywac przy korycie.
                Wcale nie dla tego, ze ma kwalifikacje, ale ze ma moznych protektorow,
                plus brak skrupolow moralnych i totala znieczulica oraz abslolutna
                pewnsc siebie, cechujaca lekko uposledzonych umyslowo.

                P: A to co kilku panów usilnie tu wypisuje to nic innego jak wynik
                liberalnych założeń Internetu, który pozwala napisać wszystko, jak również
                pozwala wybierać, co naprawdę warto czytać i nad czym się zastanowić.
                PS. Bo o odwróconej krzywej Phillipsa to w SGPiS jeszcze nie było
                i o czym pan LK na podstawie skromnego Begga&Dornbusha&Fishera ma prawo
                nie wiedzieć...
                LK: Ja moja wiedze czerpalem z Fischera & Dornbuscha na "preliminary
                masters". Polecam zas Levacic i Rebman "Mcroeconomics. An Introduction to
                Keynesian-Neoclassical Controversies". Jest to ksiazka znacznie przekraczajaca
                mozliwosci pana B., ale dobry student czwartego, a nawet niektorzy
                studenci trzeciego roku SGH moga sie z niej wiele nauczyc, np. o tzw.
                "epectations-augumented Phillips curve".
                Polecam, ale uprzedzam, ze Levacic i Rebman, jako prawdziwi naukowcy,
                przezentuja argumenty i kontrargumenty, a nie "cudowne" przepisy a la
                Mr. B.
                ljkel2@netscape.net
    • Gość: Joanna Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 01:07
      Co w takim razie Balcerowicz powinien zrobić aby wyprowadzić gospodarkę z
      kryzysu?
      • Gość: xxx Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.calixo.net 15.09.01, 01:14
        taki byl jego cel,on wie doskonale co robil i do czego to doprowadzi
    • Gość: gommar Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 15.09.01, 21:51
      Czy masz jakieś inne propozycje personalne ?
      • Gość: Joanna Re: Czlowiek ktory doprowadzil do ruiny Polske-Balcerowicz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 01:27
        Nie chodzi mi o konkretnych ludzi ale o program. Ljkel2 napisał, że to co
        zrobił Balcerowicz potrafiłby zrobić każdy polityk (obniżenie inflacji -
        podwyższenie bezrobocia).
        Dlatego zastanawiałam sie co należało zrobić aby uniknąć negatywnych skutków
        transformacji. Tego, niestety, ljkel2 nie napisał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka