taki.sobie.znikad
01.03.05, 19:58
Ciężko pracuje się księdzu katechecie w Szkole Podstawowej nr 12 w Sosnowcu.
Choćby taki Damian... Zeszytu nie przynosi, na pytania o Pana Boga
odpowiedzieć dobrze nie umie. Nic dziwnego, że księdzu Dariuszowi L. puściły
nerwy. Za krzesło złapał, zamachnął się i nogą krzesła rąbnął gó..arza w
gębę. Siniak został. Powymyślał jeszcze uczniowi trochę
od „downów”, „pedałów” i „nieochrzczonych debili” i do świętej katechezy
spokojnie powrócił. A teraz do prasy zakapowali i krzyk. Jest nagonka na
księży, a to tylko nerwowy katecheta.