jm19
04.03.05, 21:52
Lepiej późno niż wcale.
Wydaje mi się, że chłopcy z SLD nareszcie zaczynają myśleć. Czas najwyższy
przerwać ten chocholi taniec Frasyniuka i prezydenta. to Sejm (posłowie a nie
nawet Cimoszewicz!) ma ustalać datę wyborów, a nie premier, prezydent czy
Frasyniuk!
Oczywiście, że przyspieszenie wyborów (nawet na maj) leży w interesie
wszystkich partii z wyjatkiem PD!!!
Czas najwyższy coś zrobić z tym wtrącaniem się do rządzenia i "ręcznym
sterowaniem rzadem i Sejmem" przez pana Kwaśniewskiego. Jest to niestety
najgorszy prezydent III RP.
Powinno się jak najszybciej:
a)
ograniczyć konstytucyjnie władzę prezydenta RP do spraw czysto protokolarnych
i reprezentacyjnych!,
b)
ograniczyć kancelarię prezydenta do 30-50 osób!,
c)
wyprowadzic urząd prezydenta z pałacu Namiestnikowskiego (po co taki ogromny
budynek, jeżeli w Polsce mamy kanclerski system rządów? - chyba tylko po to,
żeby paralizować jego pracę i wtrącać się nie do swoich kompetencji?).
Zniszczenie przez prezydenta pana Leszka Millera, jest tego najlepszym
dowodem!
d)
zlikwidować Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, strukturę niepotrzebnie
dublującą rząd a nawet szkodzącą rządowi!,
e)
prezydent RP powiniem być wybierany przez parlament (wybory pośrednie).
Wybory bezpośrednie, to strata czasu, pieniędzy (!) i robienie z Polski na
siłę mocarstwa. Mówienie przez PiS o wzmocnieniu władzy prezydenta,
kompromituje to ugrupowanie, którego potencjał intelektualny jest taki, że aż
dziw bierze, że nie rozumieją tego, że Polsce jest potrzebny silny rząd, a
nie silny prezydent ( chyba, że PiS dotknęła choroba o nazwie "wałęsizm"?)!,
f)
należy jak najszybciej zlikwidować senat i powołać w to miejsce
konstytucyjną reprezentację samorządu regionalnego. Roboczo może się ona
nazywać NARODOWA IZBA SAMORZĄDOWA. Znaczenie województw samorządowych
(regionów) nabiera takiej wagi, że nie sposób już ignorować istniejącej
rzeczywistości.
Jeżeli SLD zdobędzie się na odwagę i jak najszybciej odwoła ten rząd, to
przede wszystkim "utrze nosa" temu okropnemu Kwaśniewskiemu, który zobaczy w
ten sposób, jakie jest jego miejsce w polskim systemie konstytucyjnym. A
następny rząd i parlament w interesie Polski szybciej dokona niezbędnych
zmian konstytucyjnych.
Zostaną w ten sposób uratowane resztki SLD. Partia ta udowodni w ten sposób,
że nielojalność i zdrada partyjna nie popłaca. Powinna to udowodnić przede
wszystkim Panu Hausnerowi - "człowiekowi z nikąd" z którego zrobiono na siłę
gwiazdę ekonomii i polityki (chyba tylko za elokwencję?).
Nieszczęściem tego kraju jest w tej chwili pan Aleksander Kwaśniewski. Im
więcej ludzi zda sobie z tego sprawę i im szybciej to nastąpi - tym lepiej
dla Polski!