piotr7777
09.03.05, 15:40
Załóżmy, że sprawę Orlenu tudzież PZU znam słabo i słabo mnie one interesują.
Ciekawi mnie natomiast, że dużo mówi się o postawieniu urzędującego
prezydenta przed Trybunał Stanu, ale rozważa się tylko to czy taki wniosek
miałby szanse w parlamencie natomiast nikt nie zastanawia się jaki można mu
konkretnie postawić zarzut. Mówi się dużo o ludziach z jego otoczenia -
Ungierze, Kratiuku, Kotcie o Fndacji "Porozumienie Bez Barier" itp.
O osobistych działaniach prezydent a słyszymy niewile albo bardzo mało.
I może o to tak naprawdę chodzi - od początku jest cel polityczny (zniszczyć
Kwasniewskiego), jest nadrzędna zasada prac komisji śledczej - "in dubio
contra Quas" (jak ktoś zna łacinę sam sobie przetłumaczy).