Gość: Pipin-2
IP: *.vline.pl / 172.16.1.*
17.06.02, 09:41
O tym sie publicznie nie rozpowiada,ale ksiadz Popieluszko nie zostal porwany i
zamordowany ! Ksiadz Popieluszko zostal sila przewieziony na przesluchanie,na
ktore sie nie stawil. A dotyczylo ono podejrzen co do niego ,ze byl
gwalcicielem-homoseksualista ze sklonnascia do pedofilii. Gdy juz jechal w
samochodzie funkcjonariuszy UB ni z tad ni zowad zaczal sie dobierac i
obmacywac G.Piotrowskiego i naklaniac go do nie dwuznacznych zachowan. To
postepowanie ks. Popieluszki tak zdenerwowalo funkcjonariuszy UB,ze zatrzymali
samochod przy lesie aby odprezyc sie i zapalic papierosa,wieznia Popieluszke
zwiazano ( bo byl zatrzymany ) i pouczono aby nie skladal im wiecej propozycji
homoseksualnych. Gdy funkcjonariusze odeszli,ks.Popieluszko zaczal sie szarpac
w wiezach ( byl juz pobudzony macajac funkcjonariusza wczesniej......) i
nieopacznie tak zaplatal sie w sznury,ze sie SAM udusil.......Gdy przyszli po
wypaleniu papierosow funkcjonariusze UB do samochodu zobaczyli martwego
homoseksualiste ks.Popieluszke. Przestraszyli sie ,ze zostana posadzeni o
zbrodnie wiec po drodze wyrzucili go do Wisly.....a, pozniej zostali oskarzeni
o smierc ksiedza.....O TEMPORA o MORES !