Dodaj do ulubionych

Katolicyzm a antykoncepcja

IP: *.dcs.ed.ac.uk 17.06.02, 17:40
Witam,

Mam pytanie do katolikow. Nie jestem za mocny w
teologii, a jedna rzecz mnie od dawna ciekawi.

Chcialbym spytac jakie argumenty stoja za zakazem
uzywania prezerwatyw przy jednoczesnym pozwalaniu na
uzywanie kalendarzyka malzenskiego.

Spotkalem sie dotychczas z paroma odpowiedziami, ale
zadna z nich mnie nie przekonuje do konca:

1. Kalendarzyk malzenski to metoda naturalna, a
prezerwatywy - sztuczna. Zgoda, ale przeciez kosciol
katolicki w zasadzie nie ma nic przeciwko sztucznym
rozwiazaniom. Na przyklad popiera stosowanie
szczepionek, ktore sa o wiele mniej naturalnym
rozwiazaniem niz prezerwatywy. Mozna argumentowac ze
szczepionki ratuja zycie a prezerwatywy nie. Ale
kosciol nie zabrania tez chodzic do kina, ani uzywac
internetu, chociaz to tez sa sztuczne rozwiazania i nie
ratuja zycia. Tak wiec sztucznosc sama w sobie nie
stanowi przeszkody.

2. Prezerwatywy oznaczaja seks "dla przyjemnosci",
ktory jest grzechem (czy cos w tym rodzaju, nie znam
sie na grzechach). Ale to sie odnosi do kazdego rodzaju
antykoncepcji, w tym do kalendarzyka malzenskiego,
ktory katolicy akceptuja.

3. Plodnosc jest darem Boga, a prezerwatywy marnuja ten
dar. Kalendarzyk malzenski nie marnuje tego daru,
poniewaz przewiduje odbywanie stosunkow tylko w okresie
nieplodnym. To na kilometr pachnie najgorszymi
prawniczymi wygibasami jezuitow. Przeciez skoro juz
ktos ustalil swoje okresy plodne i nieplodne, to samo
powstrzymywanie sie od stosunkow w okresie plodnym jest
marnowaniem tego daru Boga.

4. Odpowiedz brzytwy: Bo zaden szanujacy sie mezczyzna
nie uzywa prezerwatyw. Argument nie do zbicia, ale
trudno mi uwierzyc zeby teologowie katoliccy
poprzestali na tym wyjasnieniu.


Tak wiec czy za zakazem uzywania prezerwatyw stoi
jakies mocne rozumowanie teologiczne? Pytam bez
zlosliwosci, naprawde jestem ciekaw.

Pulbek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.upc.chello.be 17.06.02, 18:08
      Jak masz google to sobie kliknij na wieczernik domowy tam dowiesz sie
      wszystkiego.
      • Gość: Pulbek Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.dcs.ed.ac.uk 18.06.02, 11:39
        Dzieki. Ale przeczytalem, wydaje mi sie, dosc uwaznie i
        nie znalazlem odpowiedzi na pytanie "dlaczego nie
        prezerwatywy". Tam pisza dla ludzi ktorzy najwyrazniej
        wiedza juz dlaczego i szukaja odpowiedzi na bardziej
        szczegolowe pytania.

        Poza tym redakcja Wieczernika napisala w jednym
        komentarzu ze "Antykoncepcja jest oczywiscie grzechem".
        To tzw. naturalne planowanie rodziny nie jest forma
        antykoncepcji?

        Czy naprawde nie moze sie tu wypowiedziec zaden
        katolik? Nie wierze zeby nic nie wiedzieli na ten
        temat!

        Dla poprawy humoru: fragment jednego listu do tego
        Wieczernika bardzo mi sie spodobal (taka ladna
        polszczyzna rodem z "Rejsu"):

        "Stosowany przez nas wariant metody objawowo-termicznej
        stanowil interpretacje bardzo ostrozna, co bylo
        niedogodnoscia z punktu widzenia meskiego pierwiastka w
        naszym malzenstwie"

        :-)

        Pulbek.
        • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 11:46
          Ja ostatnio rozmawialam z katoliczka o antykoncepcji ale dowiedzialam sie tylko
          tyle,ze metody naturalne sa bardzo skuteczne bo jej znajomi je stosuja.Gdy
          zasugerowalam,ze lekarze maja nieco inne zdanie na temat skutecznosci tych
          metod ,pani mi odpisala,ze lekarze sie nie znaja bo oni nie stosuja tych
          metod.Przykro mi Pulbek ale pani ta sie chyba na nas pogniewala i juz nie
          pisze.Moze by Oszolka spytac?
          • Gość: Pulbek Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.dcs.ed.ac.uk 18.06.02, 11:49
            Moznaby. Ale mi nie chodzi o skutecznosc, mniejsza o
            skutecznosc. Interesuje mnie powod dla ktorego te
            naturalne metody sa dozwolone przez kosciol katolicki.
            • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 11:56
              Gość portalu: Pulbek napisał(a):

              > Moznaby. Ale mi nie chodzi o skutecznosc, mniejsza o
              > skutecznosc. Interesuje mnie powod dla ktorego te
              > naturalne metody sa dozwolone przez kosciol katolicki.

              Trzeba zrobic lapanke na katolikow.Jak sie jakiego znajdzie to sie go wezmie na
              zeznania.
              Pozdrawiam i w gore!
        • Gość: Jaceq Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 21:09
          Gość portalu: Pulbek napisał(a):

          > "Stosowany przez nas wariant metody objawowo-termicznej
          > stanowil interpretacje bardzo ostrozna, co bylo
          > niedogodnoscia z punktu widzenia meskiego pierwiastka w
          > naszym malzenstwie"
          >
          > :-)

          Pyszne ! Skojarzenie natychmiastowe.
          >
          > Pulbek.

    • kimmjiki Re: Katolicyzm a antykoncepcja 17.06.02, 21:54
      Nie ma zadnego uzasadnienia - gdyby bylo, to radiomaryjcy podpieraliby sie nim
      przy kazdej okazji.
    • Gość: Gringo Do Pulbeka IP: *.ipt.aol.com 17.06.02, 22:22
      Przestan sobie zawracac glowe tym co pisza inni na ten temat. Wiesz dobrze, ze
      poglady w tej sprawie i KK zmienia. Jako zwykly smiertelnik powinienes, na
      rowni z kobietami, unikac niechcianych ciaz. Jak sobie z tym poradzicie to
      wasza sprawa!!
    • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 217.11.142.* 18.06.02, 11:57
      witam wszystkich po paru dniach nieobecnosci.
      co do prezerwatyw, nasuwa mi sie jeszcze inne pytanie: dlaczego sa zakazane,
      jesli (wbrew temu co napisales), moga - w dobie aids - ratowac zycie?
      • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 12:19
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > witam wszystkich po paru dniach nieobecnosci.
        > co do prezerwatyw, nasuwa mi sie jeszcze inne pytanie: dlaczego sa zakazane,
        > jesli (wbrew temu co napisales), moga - w dobie aids - ratowac zycie?



        Witam pania.Na czesc odpowiedzi odpowiedziala juz e ,ktora jak na zamowienie
        zjawila sie po dluzszej nieobecnosci.
        A ja znalazlam taki kwiatek w katolickiej encyklopedii Okiem :
        "Stosowanie srodkow technicznych sprzeciwia sie koncepcji osoby ludzkiej jako w
        pelni panujacej nad soba .Srodki techniczne wlasciwe do panowania nad swiatem nie
        sa wlasciwe do uzycia na czlowieku"
        Czy towarzystwo zrozumialo?
        • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 217.11.142.* 18.06.02, 12:23
          towarzystwo, powalone glebia stwierdzenia, oniemialo!
        • Gość: Jo Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.datastar.pl 18.06.02, 12:23
          G
          > "Stosowanie srodkow technicznych sprzeciwia sie koncepcji osoby ludzkiej jako w
          >
          > pelni panujacej nad soba ."

          To by się kupy trzymało, gdyby można było "zapanować" nad zapłodnieniem np. wstrzymując oddech. :-)
          • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 12:25
            Gość portalu: Jo napisał(a):

            > G
            > > "Stosowanie srodkow technicznych sprzeciwia sie koncepcji osoby ludzkiej j
            > ako w
            > >
            > > pelni panujacej nad soba ."
            >
            > To by się kupy trzymało, gdyby można było "zapanować" nad zapłodnieniem np. wst
            > rzymując oddech. :-)


            Ale kolezanka e tlumaczy nieco nizej ,ze sa metody naturalne,ktore sa niezwykle
            skuteczne bo jej znajomi stosuja.
            • Gość: Jo Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.datastar.pl 18.06.02, 12:31

              > Ale kolezanka e tlumaczy nieco nizej ,ze sa metody naturalne,ktore sa niezwykle
              > skuteczne bo jej znajomi stosuja.

              Ustosunkowałam się do wypowiedzi kol. e :-) Żeby było jasne: guzik mnie obchodzi, jakich metod używa. Ale jeśli już
              jakoś chce to wyjaśniać, to niech to ma ręce i nogi.


        • Gość: Hania A dentysta? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 13:13
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: ania napisał(a):
          >
          > > witam wszystkich po paru dniach nieobecnosci.
          > > co do prezerwatyw, nasuwa mi sie jeszcze inne pytanie: dlaczego sa zakazan
          > e,
          > > jesli (wbrew temu co napisales), moga - w dobie aids - ratowac zycie?
          >
          >
          >
          > Witam pania.Na czesc odpowiedzi odpowiedziala juz e ,ktora jak na zamowienie
          > zjawila sie po dluzszej nieobecnosci.
          > A ja znalazlam taki kwiatek w katolickiej encyklopedii Okiem :
          > "Stosowanie srodkow technicznych sprzeciwia sie koncepcji osoby ludzkiej jako w
          >
          > pelni panujacej nad soba .Srodki techniczne wlasciwe do panowania nad swiatem n
          > ie
          > sa wlasciwe do uzycia na czlowieku"
          > Czy towarzystwo zrozumialo?

          Nie zrozumialam... :( Kiedy ide do dentysty, a on zamiast zab usunac kleszczami
          (chorobcia, w sumie tez srodek techniczny), wyprawia nad nim rozne czary przy
          pomocy narzedzi zywcem wzietych z kolejnego odcinka gwiezdnych wojen, to czy to
          jest sprzeczne z nauka Kosciola? W koncu uzywa srodka mechanicznego na czlowieku.
        • Gość: Jaceq Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 21:12
          Gość portalu: Ania napisał(a):


          > "Stosowanie srodkow technicznych sprzeciwia sie koncepcji osoby ludzkiej jako w
          > pelni panujacej nad soba .Srodki techniczne wlasciwe do panowania nad swiatem nie
          > sa wlasciwe do uzycia na czlowieku"

          Również pyszne. Kwalifikuje się do "Rejsu II".
    • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 212.244.77.* 18.06.02, 11:58
      Gość portalu: Pulbek napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Mam pytanie do katolikow. Nie jestem za mocny w
      > teologii, a jedna rzecz mnie od dawna ciekawi.
      >
      > Chcialbym spytac jakie argumenty stoja za zakazem
      > uzywania prezerwatyw przy jednoczesnym pozwalaniu na
      > uzywanie kalendarzyka malzenskiego.
      >
      > Spotkalem sie dotychczas z paroma odpowiedziami, ale
      > zadna z nich mnie nie przekonuje do konca:
      >
      > 1. Kalendarzyk malzenski to metoda naturalna, a
      > prezerwatywy - sztuczna. Zgoda, ale przeciez kosciol
      > katolicki w zasadzie nie ma nic przeciwko sztucznym
      > rozwiazaniom. Na przyklad popiera stosowanie
      > szczepionek, ktore sa o wiele mniej naturalnym
      > rozwiazaniem niz prezerwatywy. Mozna argumentowac ze
      > szczepionki ratuja zycie a prezerwatywy nie. Ale
      > kosciol nie zabrania tez chodzic do kina, ani uzywac
      > internetu, chociaz to tez sa sztuczne rozwiazania i nie
      > ratuja zycia. Tak wiec sztucznosc sama w sobie nie
      > stanowi przeszkody.

      Sprawa płodności (antykoncepcja) a sprawy zdrowotne(szczepionki) to zupełnie co
      innego. Równie dobrze mozna by nic nie jeść bo przeciez konserwanty...
      Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama tajemnice i role
      małżeństwa. Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
      zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
      papierek.
      Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce tej
      miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
      poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.Poza tym dla ludzi wierzących
      jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.
      Wiekszośc małżeństw które znam uzywaja metod naturalnych i jakoś nie maja
      problemów z planowaniem rodziny.Metody naturalne to nie sam kalenzrerzyk-sam
      kalendarzyk faktycznie nie jest skuteczny.No ale to wymaga wieloletniego
      wysiłku...

      >
      > 2. Prezerwatywy oznaczaja seks "dla przyjemnosci",
      > ktory jest grzechem (czy cos w tym rodzaju, nie znam
      > sie na grzechach). Ale to sie odnosi do kazdego rodzaju
      > antykoncepcji, w tym do kalendarzyka malzenskiego,
      > ktory katolicy akceptuja.
      Seks dla przyjemności nie jest grzechem,jest zamysłem Boga,przeciez stworzył nas
      jako babę i chłopa. Ale trzeba jeszcze z tego korzystac z głową..
      >
      > 3. Plodnosc jest darem Boga, a prezerwatywy marnuja ten
      > dar. Kalendarzyk malzenski nie marnuje tego daru,
      > poniewaz przewiduje odbywanie stosunkow tylko w okresie
      > nieplodnym. To na kilometr pachnie najgorszymi
      > prawniczymi wygibasami jezuitow. Przeciez skoro juz
      > ktos ustalil swoje okresy plodne i nieplodne, to samo
      > powstrzymywanie sie od stosunkow w okresie plodnym jest
      > marnowaniem tego daru Boga.
      Dziecko ,życie jest skutkiem współzycia ,a nie powstrzymywania sie od niego.
      Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam naturalne zdolności
      zaplanowania rodziny i czemu tego suie nie trzymac?
      >
      > 4. Odpowiedz brzytwy: Bo zaden szanujacy sie mezczyzna
      > nie uzywa prezerwatyw. Argument nie do zbicia, ale
      > trudno mi uwierzyc zeby teologowie katoliccy
      > poprzestali na tym wyjasnieniu.

      Chyba nie znasz sie na żartach...
      >
      > Tak wiec czy za zakazem uzywania prezerwatyw stoi
      > jakies mocne rozumowanie teologiczne? Pytam bez
      > zlosliwosci, naprawde jestem ciekaw.
      >
      > Pulbek.

      Jak znajde jakis ciekawy artykuł to go Ci tu podesle.
      Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla niewierzących(??)
      • Gość: Jo Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.datastar.pl 18.06.02, 12:29
        > Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
        > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
        > papierek.

        Gdzie tu związek? A dlaczego implikujesz, że ludzie żyjący "na kocią łapę" się nie kochają?

        > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce tej
        > miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
        > poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.

        Przepraszam, a ile tych owoców można mieć?

        > Poza tym dla ludzi wierzących
        > jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.

        Coś mi się kupy nie trzyma. Piszesz, ze to jest to, co chce dla Ciebie Bóg. Za chwilę wspominasz o metodach
        naturalnych. A więc jak to jest? Czego ten Bóg w końcu chce, i skąd właściwie to wiesz?
        • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 212.244.77.* 18.06.02, 12:40
          Gość portalu: Jo napisał(a):

          > > Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
          > > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
          >
          > > papierek.
          >
          > Gdzie tu związek? A dlaczego implikujesz, że ludzie żyjący "na kocią łapę" się
          > nie kochają?

          Jesli się kochają to czemu sie nie pobiorą?
          >
          > > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce
          > tej
          > > miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
          >
          > > poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.
          >
          > Przepraszam, a ile tych owoców można mieć?

          Tyle ile sie zaplanuje.
          >
          > > Poza tym dla ludzi wierzących
          > > jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.
          >
          > Coś mi się kupy nie trzyma. Piszesz, ze to jest to, co chce dla Ciebie Bóg. Za
          > chwilę wspominasz o metodach
          > naturalnych.
          Bóg chce abysmy byli myslący i planowali swoje rodziny madrze. Ale nie chce bysmy
          zastepowali go w dawaniu lub nie, zycia.
          Dla niewierzacych termin "wola Boga" jest nie do przejścia. Najcześciej jest
          rozumiany naiwnie...
          A więc jak to jest? Czego ten Bóg w końcu chce, i skąd właściwie t
          > o wiesz?
          Z modlitwy.

          • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 217.11.142.* 18.06.02, 12:52
            Gość portalu: e napisał(a):

            >
            >
            > Jesli się kochają to czemu sie nie pobiorą?

            a czemu musza sie pobierac?
            jesli sie kochaja - bog i tak to wie!
            >
            > Tyle ile sie zaplanuje.

            czyli antykoncepcja - naturalna czy nie!

            > Bóg chce abysmy byli myslący i planowali swoje rodziny madrze. Ale nie chce bys
            > my
            > zastepowali go w dawaniu lub nie, zycia.
            > Dla niewierzacych termin "wola Boga" jest nie do przejścia. Najcześciej jest
            > rozumiany naiwnie...
            > A więc jak to jest? Czego ten Bóg w końcu chce, i skąd właściwie t
            > > o wiesz?
            > Z modlitwy.

            czy te informacje przekazal ci ktos z kosciola, czy tez wierzysz, ze przekazal
            komus z kosciola sam bog - przeciez jest to tylko kwestia wiary, wiec po coz
            zakazy!
            >


            • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 212.244.77.* 18.06.02, 13:05
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > Gość portalu: e napisał(a):
              >
              > >
              > >
              > > Jesli się kochają to czemu sie nie pobiorą?
              >
              > a czemu musza sie pobierac?
              > jesli sie kochaja - bog i tak to wie!
              1.Co to jest "bog"?
              2.Jesli ludzie sie kochaja to planuja wspólna przyszłośc i sa za to
              odpowiedzialni. No i chca ze soba byc na zawsze. Przeciez miłośc jest iweczna.
              Jesli jest tylko "na chwilę"albo "na probę" to w 100% NIE jest to miłośc.
              Nie wszyscy decyduja sie na miłośc we zyciu,może dlatego sa tacy nieszczęśliwi i
              ciagle im coś nie pasuje...


              > >
              > > Tyle ile sie zaplanuje.
              >
              > czyli antykoncepcja - naturalna czy nie!
              Nie ma czegoś takiego jak antykoncepcja naturalna. Anty-znaczy przeciwko,znaczy
              przeciwko własnemu dziecku.
              >
              > > Bóg chce abysmy byli myslący i planowali swoje rodziny madrze. Ale nie chc
              > e bys
              > > my
              > > zastepowali go w dawaniu lub nie, zycia.
              > > Dla niewierzacych termin "wola Boga" jest nie do przejścia. Najcześciej je
              > st
              > > rozumiany naiwnie...
              > > A więc jak to jest? Czego ten Bóg w końcu chce, i skąd właściwie t
              > > > o wiesz?
              > > Z modlitwy.
              >
              > czy te informacje przekazal ci ktos z kosciola,

              Ja tez jestem z Kościoła.

              czy tez wierzysz, ze przekazal
              > komus z kosciola sam bog

              Znasz Biblię? Tam jest troche o miłości..
              - przeciez jest to tylko kwestia wiary, wiec po coz
              > zakazy!

              No jasne -taki relatywizm moralny.Dobre jest to co nam się (chwilowo) podoba. Jak
              jest fajnie -to znaczy że to jest dobre,jak trzeba sie wysila c-to
              odrzucamy.Typowo post modernistyczne opinie. Tyle że nie daja szczęscia w zyciu.


              Ale problem podstawowy w tym wątku:
              Planowanie rodziny zgodne z nauką Kościoła jest dla katolików. A Tobie co do tego?
              To nie Twoja sprawa. Zazdrośc ...?
              > >
              >
              >

              • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 217.11.142.* 18.06.02, 13:24
                Gość portalu: e napisał(a):

                > 1.Co to jest "bog"?

                ???? ja nie wiem, ale mylalam, ze ty to wiesz..........

                > 2.Jesli ludzie sie kochaja to planuja wspólna przyszłośc i sa za to
                > odpowiedzialni. No i chca ze soba byc na zawsze. Przeciez miłośc jest iweczna.
                > Jesli jest tylko "na chwilę"albo "na probę" to w 100% NIE jest to miłośc.
                > Nie wszyscy decyduja sie na miłośc we zyciu,może dlatego sa tacy nieszczęśliwi
                > i
                > ciagle im coś nie pasuje...
                ------------------------------------a co ma do tego malzenstwo???
                > > >
                > > > Tyle ile sie zaplanuje.
                > > czyli antykoncepcja - naturalna czy nie!
                > Nie ma czegoś takiego jak antykoncepcja naturalna. Anty-znaczy przeciwko,znaczy
                > przeciwko własnemu dziecku.

                ------------------------to nie przeciwko wlasnemu dziecku, ale przeciwko
                prokreacj w tej chwili

                > > > Bóg chce abysmy byli myslący i planowali swoje rodziny madrze. Ale ni
                > e chc
                > > e bys
                > > > my
                > > > zastepowali go w dawaniu lub nie, zycia.
                > > > Dla niewierzacych termin "wola Boga" jest nie do przejścia. Najcześci
                > ej je
                > > st
                > > > rozumiany naiwnie...
                > > > A więc jak to jest? Czego ten Bóg w końcu chce, i skąd właściwie t
                > > > > o wiesz?
                > > > Z modlitwy.
                > >
                > > czy te informacje przekazal ci ktos z kosciola,
                >
                > Ja tez jestem z Kościoła.
                >
                > czy tez wierzysz, ze przekazal
                > > komus z kosciola sam bog
                >
                > Znasz Biblię? Tam jest troche o miłości..

                ----------------------------o milosci tak, ale nie o antykoncepcji czy
                prezerwatywach......


                > - przeciez jest to tylko kwestia wiary, wiec po coz
                > > zakazy!
                >
                > No jasne -taki relatywizm moralny.Dobre jest to co nam się (chwilowo) podoba. J
                > ak
                > jest fajnie -to znaczy że to jest dobre,jak trzeba sie wysila c-to
                > odrzucamy.Typowo post modernistyczne opinie. Tyle że nie daja szczęscia w zyciu
                > .
                >
                -------------------------------------------------to ty to powiedzialas, nie ja!
                moim zdaniem, jesli silnie wierzysz w jakas prawde, czy racje - nie potrzebujesz
                zakazow
                a jesli nie wierzysz - zakazy na nic sie nie zdadza...
                wiec jak to jest wierzysz w swe racje, czy nie i potrzeba ci zakazu i grozby kary
                bys mogla wytrwac w twej wierze - jesli tak, twa wiara nie jest taka mocna!
                >
                > Ale problem podstawowy w tym wątku:
                > Planowanie rodziny zgodne z nauką Kościoła jest dla katolików. A Tobie co do te
                > go?
                > To nie Twoja sprawa. Zazdrośc ...?
                > > >
                --------------------------wydawalo mi sie ze ten watek rozpocza sie od pytania do
                katolikow, ja te pytania tylko podchwycilam i byc moze troche rozszezylam - jesli
                nie chcesz brac udzialu w dyskusji - to po co wchodzisz na forum?
                zazdrosc! - a cegoz ci moge zazdroscic? daj przyklad!
          • Gość: Jo Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.datastar.pl 18.06.02, 13:44

            > Z modlitwy.

            Amen. ;-/

      • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 217.11.142.* 18.06.02, 12:46
        Gość portalu: e napisał(a):

        >

        > Sprawa płodności (antykoncepcja) a sprawy zdrowotne(szczepionki) to zupełnie co
        > innego. Równie dobrze mozna by nic nie jeść bo przeciez konserwanty...
        > Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama tajemnice i role
        > małżeństwa. Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
        > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
        > papierek.
        ---------------------------------------------------------------------------------

        co ma malzenstwo do seksu - jak sama piszesz, seks nie jest grzechem, bo gdyby
        tak bylo, potrzeby seksualne pojawilyby sie po zawarciu malzenstwa!!!

        ----------------------------------------------------------------------------------
        > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce tej
        > miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
        > poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.Poza tym dla ludzi wierzących
        > jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.
        > Wiekszośc małżeństw które znam uzywaja metod naturalnych i jakoś nie maja
        > problemów z planowaniem rodziny.Metody naturalne to nie sam kalenzrerzyk-sam
        > kalendarzyk faktycznie nie jest skuteczny.No ale to wymaga wieloletniego
        > wysiłku...
        ---------------------------------------------------------------------------------

        czyli co?
        antykoncepcja - to zamkniecie sie na zycie, a metody naturalne - nie?!
        nie rozumiem!!!

        ----------------------------------------------------------------------------------

        > Seks dla przyjemności nie jest grzechem,jest zamysłem Boga,przeciez stworzył na
        > s
        > jako babę i chłopa. Ale trzeba jeszcze z tego korzystac z głową..

        ----------------------------------------------------------------------------------

        z glowa, to znaczy - znalezienie najlatwiejszego, dostepnego srodka, czyz nie?

        ----------------------------------------------------------------------------------

        > Dziecko ,życie jest skutkiem współzycia ,a nie powstrzymywania sie od niego.
        > Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam naturalne zdolności
        > zaplanowania rodziny i czemu tego suie nie trzymac?

        ----------------------------------------------------------------------------------

        dal nam przede wszystkim mozgi(a nie metody naturalne), bysmy mogli sie nimi
        poslugiwac!

        ----------------------------------------------------------------------------------

        > Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla niewierzących(??)

        ----------------------------------------------------------------------------------

        co mialas na mysli mowiac "temat nie do przejscia dla niewierzacych"
        a co wierzacy na temat ochrony przed aids, zoltaczka roznych typow etc?


        • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: 212.244.77.* 18.06.02, 12:52
          1. Nie wiem co ma wspólnego zabezpiecznie sie przed AIDS i innymi chorobami z
          planowaniem rodziny. Chyba ,ze sie nie wie na co choruje małżonek...
          2. Troche arytułów znalazłam na stronach:
          www.mateusz.pl/pow/020603.htm
          free.med.pl/wrochna/www.htm

          Choc zbytniej nadziei ,że coś zrozumiecie nie mam...chociaz...
          • Gość: Ania Re:Do e IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 13:02
            Ja zdaje sie juz kiedys tlumaczylam,ze metody,ktore stosujesz sa dobre dla
            Twoich znajomych,ktore maja po jednym dziecku i normalnych mezow.A wiec duzo
            czasu na prowadzenie kalendarzyka ,mierzenie temperatury ogladanie sluzu
            itd.Ale co radzisz kobiecie,ktora ma juz piecioro dzieci ,pracuje poza domem i
            na dodatek ma meza alkoholika,ktorego nic nie obchodzi czy ona ma dni plodne
            czy nie plodne jak mu sie chce.
            • Gość: e Re:Do e IP: 212.244.77.* 18.06.02, 13:07
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Ja zdaje sie juz kiedys tlumaczylam,ze metody,ktore stosujesz sa dobre dla
              > Twoich znajomych,ktore maja po jednym dziecku i normalnych mezow.A wiec duzo
              > czasu na prowadzenie kalendarzyka ,mierzenie temperatury ogladanie sluzu
              > itd.Ale co radzisz kobiecie,ktora ma juz piecioro dzieci ,pracuje poza domem i
              > na dodatek ma meza alkoholika,ktorego nic nie obchodzi czy ona ma dni plodne
              > czy nie plodne jak mu sie chce.

              Gwałty sa (w kazdym bądż razie)powinny byc karane prawnie.
              Chyba każda zdrowa na umysle kobieta gwałcona przez meża od niego powinna odejśc?
              • Gość: Ania Re:Do e IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 13:10
                Gość portalu: e napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Ja zdaje sie juz kiedys tlumaczylam,ze metody,ktore stosujesz sa dobre dla
                >
                > > Twoich znajomych,ktore maja po jednym dziecku i normalnych mezow.A wiec du
                > zo
                > > czasu na prowadzenie kalendarzyka ,mierzenie temperatury ogladanie sluzu
                > > itd.Ale co radzisz kobiecie,ktora ma juz piecioro dzieci ,pracuje poza dom
                > em i
                > > na dodatek ma meza alkoholika,ktorego nic nie obchodzi czy ona ma dni plod
                > ne
                > > czy nie plodne jak mu sie chce.
                >
                > Gwałty sa (w kazdym bądż razie)powinny byc karane prawnie.
                > Chyba każda zdrowa na umysle kobieta gwałcona przez meża od niego powinna odejś
                > c?


                A jak moze odejsc a co z trwaloscia sakramentu malzenstwa?No i co masz dla tych
                zapracowanych kobiet,jak one maja stosowac te metody naturalne,gdy po prostu nie
                starcza im na nic czasu?
                • Gość: e Re:Do e IP: 212.244.77.* 18.06.02, 13:21
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Gość portalu: e napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > >
                  > > > Ja zdaje sie juz kiedys tlumaczylam,ze metody,ktore stosujesz sa dobr
                  > e dla
                  > >
                  > > > Twoich znajomych,ktore maja po jednym dziecku i normalnych mezow.A wi
                  > ec du
                  > > zo
                  > > > czasu na prowadzenie kalendarzyka ,mierzenie temperatury ogladanie sl
                  > uzu
                  > > > itd.Ale co radzisz kobiecie,ktora ma juz piecioro dzieci ,pracuje poz
                  > a dom
                  > > em i
                  > > > na dodatek ma meza alkoholika,ktorego nic nie obchodzi czy ona ma dni
                  > plod
                  > > ne
                  > > > czy nie plodne jak mu sie chce.
                  > >
                  > > Gwałty sa (w kazdym bądż razie)powinny byc karane prawnie.
                  > > Chyba każda zdrowa na umysle kobieta gwałcona przez meża od niego powinna
                  > odejś
                  > > c?
                  >
                  >
                  > A jak moze odejsc a co z trwaloscia sakramentu malzenstwa?No i co masz dla tych
                  >
                  > zapracowanych kobiet,jak one maja stosowac te metody naturalne,gdy po prostu ni
                  > e
                  > starcza im na nic czasu?

                  No dobra:ostatnia odpowiedż:
                  Sakrament małżeństwa jest wazny az do smierci jednego z małżonków. Jednak isnieja
                  sytuacje że dwie te osoby moga lub musza nawet zyc osobno. Reguluje to zdaje sie
                  nawet Katechizm KK. Przemoc i gwałt w rodzinie,dobro dzieci sa tu powodem do
                  odejścia.Jednak malżenstwo pozostaje wazne. Nie którzy przeciez w końcu maja dośc
                  zła w swoim zyciu i je porzucaja.
                  Te kobiety, które "na nic nie maja czasu" najczęściej maja go wiele na ogladanie
                  seriali brazylijskich.
                  Ale to kwestia stwierdzenia co jest w miom zyciu wazniejsze, hierarchii
                  wartości : lepiej poplotkowac z sąsiadka przez 10 min czy zainteresowac sie swoja
                  płodnoscia w tym czasie. Na to wcale nie trzeba tak wiele czasu.
                  Tych ,których uraziłam zbyt intelektualnym językiem przepraszam, po prostu
                  otrzymałam takie wykształcenie. Pozdrawiam i zycze miłego "forumowania"E.
                  • Gość: Jaceq ?!?!?!?! IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 22:35
                    Gość portalu: e napisał(a):

                    > Tych ,których uraziłam zbyt intelektualnym językiem przepraszam, po prostu
                    > otrzymałam takie wykształcenie. Pozdrawiam i zycze miłego "forumowania"E.

                    !?!?!?!
              • Gość: oskar Re:Do e IP: 195.94.210.* 18.06.02, 13:13
                po każdym poście od e zastanawiam się na jakim świecie on(a) żyje. Bo o naszym
                to za wiele pojęcia nie ma. Za każdym razem sypie sloganami książkowymi jak z
                rękawa, a o temacie ma raczej blade pojęcie. Jego rozwiązania są merytorycznie
                na poziomie naszego świetnego rządu, który zamyka się w swoich gabinetach i
                rozwiązuje problemy biedy na wsi. Pogratulować
              • Gość: Jaceq Re:Do e IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 22:17
                Gość portalu: e napisał(a):

                > Gwałty sa (w kazdym bądż razie)powinny byc karane prawnie.
                > Chyba każda zdrowa na umysle kobieta gwałcona przez meża od niego powinna odejśc?

                Jak to pogodzić ze światopoglądem tzw. katolickim? Czy po owym odejściu 'ma prawo'
                związać się z kimś innym wg. owego światopoglądu?
      • Gość: Hania Do e IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 13:19
        Gość portalu: e napisał(a):

        >
        > Sprawa płodności (antykoncepcja) a sprawy zdrowotne(szczepionki) to zupełnie co
        >
        > innego. Równie dobrze mozna by nic nie jeść bo przeciez konserwanty...
        > Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama tajemnice i role
        > małżeństwa. Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
        > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
        > papierek.

        Droga e, zyje na kocia lape, i wyobraz sobie, ze jezeli zajde w ciaze, to jej nie
        usune, poniewaz obydwoje liczymy sie z tym, ze zadne metody antykoncepcji nie sa
        100% pewne. Miesci Ci sie to w glowie czy nie?

        > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce tej
        > miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
        > poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.Poza tym dla ludzi wierzących
        > jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.

        Hm... Nadal nie rozumiem, jak to sie ma do szczepionek. Czy nie jest to wyzwanie,
        rzucone Bogu, wedlug Twojego rozumowania? A kalendarzyk malzenski?

        > Wiekszośc małżeństw które znam uzywaja metod naturalnych i jakoś nie maja
        > problemów z planowaniem rodziny.Metody naturalne to nie sam kalenzrerzyk-sam
        > kalendarzyk faktycznie nie jest skuteczny.No ale to wymaga wieloletniego
        > wysiłku...
        >
        Baju, baju, baju. Kalendarzyk jest w ogole nie skuteczny dla kobiet, ktore
        mieszkaja w miescie, czesto podrozuja i prowadza nieregularny tryb zycia, tzn.
        czasami zarywaja noce z powodu pracy czy nauki, a poza tym zyja w stresie.

        > >
        > > 2. Prezerwatywy oznaczaja seks "dla przyjemnosci",
        > > ktory jest grzechem (czy cos w tym rodzaju, nie znam
        > > sie na grzechach). Ale to sie odnosi do kazdego rodzaju
        > > antykoncepcji, w tym do kalendarzyka malzenskiego,
        > > ktory katolicy akceptuja.
        > Seks dla przyjemności nie jest grzechem,jest zamysłem Boga,przeciez stworzył na
        > s
        > jako babę i chłopa. Ale trzeba jeszcze z tego korzystac z głową..

        Eeee.... No i jak sie do tego "korzystania z glowa" maja prezerwatywy? Nie
        rozumiem.

        > >
        > > 3. Plodnosc jest darem Boga, a prezerwatywy marnuja ten
        > > dar. Kalendarzyk malzenski nie marnuje tego daru,
        > > poniewaz przewiduje odbywanie stosunkow tylko w okresie
        > > nieplodnym. To na kilometr pachnie najgorszymi
        > > prawniczymi wygibasami jezuitow. Przeciez skoro juz
        > > ktos ustalil swoje okresy plodne i nieplodne, to samo
        > > powstrzymywanie sie od stosunkow w okresie plodnym jest
        > > marnowaniem tego daru Boga.
        > Dziecko ,życie jest skutkiem współzycia ,a nie powstrzymywania sie od niego.
        > Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam naturalne zdolności
        > zaplanowania rodziny i czemu tego suie nie trzymac?

        A co z tymi szczepionkami, skoro mamy naturalny system immunologiczny?

        > > 4. Odpowiedz brzytwy: Bo zaden szanujacy sie mezczyzna
        > > nie uzywa prezerwatyw. Argument nie do zbicia, ale
        > > trudno mi uwierzyc zeby teologowie katoliccy
        > > poprzestali na tym wyjasnieniu.
        >
        > Chyba nie znasz sie na żartach...
        > >
        > > Tak wiec czy za zakazem uzywania prezerwatyw stoi
        > > jakies mocne rozumowanie teologiczne? Pytam bez
        > > zlosliwosci, naprawde jestem ciekaw.
        > >
        > > Pulbek.
        >
        > Jak znajde jakis ciekawy artykuł to go Ci tu podesle.
        > Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla niewierzących(??)

        Ja jestem wierzaca, ale jestem wychowana w tradycji protestanckiej, w ktorej
        srodki antykoncepcyjne sa akceptowane. Jezeli uwazasz, ze protestanci nie sa
        ludzmi wierzacymi, uwazam, ze dalsza dyskusja jest jalowa.
        • Gość: e Re: Do e-Hania IP: 212.244.77.* 18.06.02, 13:24
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > Gość portalu: e napisał(a):
          >
          > >
          > > Sprawa płodności (antykoncepcja) a sprawy zdrowotne(szczepionki) to zupełn
          > ie co
          > >
          > > innego. Równie dobrze mozna by nic nie jeść bo przeciez konserwanty...
          > > Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama tajemnice i role
          > > małżeństwa. Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,któ
          > rzy
          > > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
          >
          > > papierek.
          >
          > Droga e, zyje na kocia lape, i wyobraz sobie, ze jezeli zajde w ciaze, to jej n
          > ie
          > usune, poniewaz obydwoje liczymy sie z tym, ze zadne metody antykoncepcji nie s
          > a
          > 100% pewne. Miesci Ci sie to w glowie czy nie?
          >
          > > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce
          > tej
          > > miłości czyli dziecko. Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
          >
          > > poronna) zamykamy sie nazycie, na owoce miłości.Poza tym dla ludzi wierząc
          > ych
          > > jest to zamykanie sie na to co chce dla nas Bóg.
          >
          > Hm... Nadal nie rozumiem, jak to sie ma do szczepionek. Czy nie jest to wyzwani
          > e,
          > rzucone Bogu, wedlug Twojego rozumowania? A kalendarzyk malzenski?
          >
          > > Wiekszośc małżeństw które znam uzywaja metod naturalnych i jakoś nie maja
          > > problemów z planowaniem rodziny.Metody naturalne to nie sam kalenzrerzyk-s
          > am
          > > kalendarzyk faktycznie nie jest skuteczny.No ale to wymaga wieloletniego
          > > wysiłku...
          > >
          > Baju, baju, baju. Kalendarzyk jest w ogole nie skuteczny dla kobiet, ktore
          > mieszkaja w miescie, czesto podrozuja i prowadza nieregularny tryb zycia, tzn.
          > czasami zarywaja noce z powodu pracy czy nauki, a poza tym zyja w stresie.
          >
          > > >
          > > > 2. Prezerwatywy oznaczaja seks "dla przyjemnosci",
          > > > ktory jest grzechem (czy cos w tym rodzaju, nie znam
          > > > sie na grzechach). Ale to sie odnosi do kazdego rodzaju
          > > > antykoncepcji, w tym do kalendarzyka malzenskiego,
          > > > ktory katolicy akceptuja.
          > > Seks dla przyjemności nie jest grzechem,jest zamysłem Boga,przeciez stworz
          > ył na
          > > s
          > > jako babę i chłopa. Ale trzeba jeszcze z tego korzystac z głową..
          >
          > Eeee.... No i jak sie do tego "korzystania z glowa" maja prezerwatywy? Nie
          > rozumiem.
          >
          > > >
          > > > 3. Plodnosc jest darem Boga, a prezerwatywy marnuja ten
          > > > dar. Kalendarzyk malzenski nie marnuje tego daru,
          > > > poniewaz przewiduje odbywanie stosunkow tylko w okresie
          > > > nieplodnym. To na kilometr pachnie najgorszymi
          > > > prawniczymi wygibasami jezuitow. Przeciez skoro juz
          > > > ktos ustalil swoje okresy plodne i nieplodne, to samo
          > > > powstrzymywanie sie od stosunkow w okresie plodnym jest
          > > > marnowaniem tego daru Boga.
          > > Dziecko ,życie jest skutkiem współzycia ,a nie powstrzymywania sie od nieg
          > o.
          > > Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam naturalne zdolności
          > > zaplanowania rodziny i czemu tego suie nie trzymac?
          >
          > A co z tymi szczepionkami, skoro mamy naturalny system immunologiczny?
          >
          > > > 4. Odpowiedz brzytwy: Bo zaden szanujacy sie mezczyzna
          > > > nie uzywa prezerwatyw. Argument nie do zbicia, ale
          > > > trudno mi uwierzyc zeby teologowie katoliccy
          > > > poprzestali na tym wyjasnieniu.
          > >
          > > Chyba nie znasz sie na żartach...
          > > >
          > > > Tak wiec czy za zakazem uzywania prezerwatyw stoi
          > > > jakies mocne rozumowanie teologiczne? Pytam bez
          > > > zlosliwosci, naprawde jestem ciekaw.
          > > >
          > > > Pulbek.
          > >
          > > Jak znajde jakis ciekawy artykuł to go Ci tu podesle.
          > > Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla niewierzących(??)
          >
          > Ja jestem wierzaca, ale jestem wychowana w tradycji protestanckiej, w ktorej
          > srodki antykoncepcyjne sa akceptowane. Jezeli uwazasz, ze protestanci nie sa
          > ludzmi wierzacymi, uwazam, ze dalsza dyskusja jest jalowa.

          Ok.pisałam o katolikach zgodnie z ich przezyciami i doswiadczeniami.
          Pozdrwaiam seredcznie. E.

          • Gość: Hania Re: Do e IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 13:28
            Nie odpowiedzialas na moje pytania.
      • Gość: Pulbek Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.dcs.ed.ac.uk 18.06.02, 14:35
        Dzieki za odpowiedz.

        Gość portalu: e napisał(a):

        > Sprawa płodności (antykoncepcja) a sprawy
        > zdrowotne(szczepionki) to zupełnie co innego. Równie
        > dobrze mozna by nic nie jeść bo przeciez konserwanty...

        Dlatego podalem tez inne przyklady. Caly czas jestem
        zdania ze nie w samej sztucznosci prezerwatyw lezy istota
        sprawy. O tym tez ponizej.

        > Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama
        > tajemnice i role małżeństwa. Jednym słowem na pewno
        > jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
        > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak
        > przygode, próbę ,zabawę czy papierek.

        Ale czy na pewno nie da sie tego wytlumaczyc? Wiekszosc
        zalecen kosciola katolickiego rozumiem, mimo ze nie
        wierze w Boga. Troche to brzmi jak zamkniecie dyskusji na
        samym wstepie: "nie do przejscia"...

        Poza tym ja na przyklad jestem zonaty i na pewno nie
        traktuje tego jako zabawe czy papierek. Moze jednak
        udaloby sie komus to mi wytlumaczyc.

        > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest
        > otwarcie sie naowoce tej miłości czyli dziecko.
        > Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
        > poronna) ...

        ... pytalem o prezerwatywy ...

        > ... zamykamy sie na zycie, na owoce miłości.

        No i widzisz, nie poszlo tak trudno. Zrozumialem to od
        razu. Ale to samo odnosi sie do tzw. metod naturalnych,
        czyz nie? Wiec dlaczego sa one dozwolone? O to wlasnie
        caly czas pytam.

        > Wiekszośc małżeństw które znam uzywaja metod
        > naturalnych i jakoś nie maja problemów z planowaniem
        > rodziny.Metody naturalne to nie sam kalenzrerzyk-sam
        > kalendarzyk faktycznie nie jest skuteczny.No ale to
        > wymaga wieloletniego wysiłku...

        Nie przecze i nie pytalem o skutecznosc, tylko o moralna
        dopuszczalnosc.

        [...]
        > Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam
        > naturalne zdolności zaplanowania rodziny i czemu tego
        > suie nie trzymac?

        To dosc rozciagliwe rozumowanie. Do naturalnych zdolnosci
        czlowieka nalezy tez tworzenie roznych (nazywamy je
        "sztucznymi", ale to tak naprawde tylko konwencja)
        rozwiazan.

        Na przyklad zalozmy rygorystyczna definicje
        "naturalnosci". Trzeba stwierdzic ze Bog nie dal
        czlowiekowi naturalnej zdolnosci do sprawdzania sobie
        temperatury. W tym celu czlowiek wymyslil sztuczne
        rozwiazanie (termometr). A wiec metoda objawowo-termiczna
        nie jest naturalna w rygorystycznym znaczeniu tego slowa.


        > Jak znajde jakis ciekawy artykuł to go Ci tu podesle.

        Dzieki.

        > Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla
        > niewierzących(??)

        To by byla szkoda. I chyba pierwszy znany mi przyklad
        takiego tematu "nie do przejscia".

        Swoja droga chyba nie uwazasz protestantow za
        niewierzacych?

        Pulbek.
        • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja-Pulbeck IP: 212.244.77.* 18.06.02, 14:49
          Ehhh...nie mam sił tego tłumaczyc.
          Równie dobrze mogłabym Ci tłumaczyc tajemnice zmatrwychwastania.
          Krótko: jesli para współzyje musi byc otwarta na przyjęcie owocu tej miłości
          czyli dziecka.
          Jesli nie chce dziecka-nie współżyje w dniach płodnych. Do okreslenia dni
          płodnych służą własnie te metody.
          jesli mówisz ,że rozumiesz religie katolicka nie wierząc w Boga nie znasz
          podstaw tej religii.
          Nie pisałam oczywiście o protestantach ,tylko o katolikach.
          W któryms z postów zachecam do lektury artykułów. Znajdziesz.
          Pozdrawiam.
          I żegnam forum. Nie widze tu za dużo ludzi do dialogu z szacunkiem ,za to duzo
          nietolerancji, zaczepek, zawiści itd..
          Nie pisze o Tobie oczywiście.
          Z powazaniem.E.
          • Gość: Pulbek Re: Katolicyzm a antykoncepcja-Pulbek IP: *.dcs.ed.ac.uk 18.06.02, 15:04
            Gość portalu: e napisał(a):

            > Równie dobrze mogłabym Ci tłumaczyc tajemnice
            > zmatrwychwastania.

            Mialem nadzieje ze to jednak troche prostsze... Tajemnicy
            zmartwychwstania nie mam ambicji zrozumiec.

            > Krótko: jesli para współzyje musi byc otwarta na
            > przyjęcie owocu tej miłości czyli dziecka.

            Zdanie powyzej oznacza tyle co:

            Jesli para nie jest otwarta na przyjecie [...] dziecka,
            to nie wspolzyje.

            > Jesli nie chce dziecka-nie współżyje w dniach płodnych.

            A to juz znaczy co innego.

            Z Twoich odpowiedzi wnioskuje, ze katolicy bardzo silnie
            rozrozniaja wspolzycie plciowe w dniach plodnych i
            nieplodnych, przypisujac im rozne znaczenie. Rozumiem to
            tak: nie ma nic zlego w seksie bez prokreacji. Z drugiej
            strony plodnosc jest darem Boga. Mozna ten dar odrzucic,
            ale trzeba przy tym (czesto) zrezygnowac z seksu.
            Odrzucanie tego daru i jednoczesnie nieograniczone
            czerpanie przyjemnosci z seksu jest nie w porzadku.

            No i widzisz, (wydaje mi sie ze) cos zrozumialem. Prawde
            mowiac uwazam ten argument za dosc malo pryncypialny i
            przez to slaby, ale przynajmniej jest logiczny.


            > I żegnam forum. Nie widze tu za dużo ludzi do dialogu z
            > szacunkiem ,za to duzo nietolerancji, zaczepek, zawiści
            > itd..

            Nie zniechecaj sie. Do dialogu z szacunkiem wystarcza
            dwie osoby.

            Pulbek.
            • Gość: ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja-Pulbek IP: 217.11.142.* 18.06.02, 15:18
              do dialogu z szacunkiem wystarcza dwie osoby, pod warunkiem, ze chca prowadzic
              dialog...
            • Gość: e Re: Zrozumieliśmy sie Pulbek.Pozdrawiam(n/t) IP: 212.244.77.* 18.06.02, 15:37
      • Gość: Jaceq Re: Katolicyzm a antykoncepcja IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 21:39
        Gość portalu: e napisał(a):

        > Sprawę płodności moze zrozumiec ktoś kto zrozumiał sama tajemnice i role
        > małżeństwa.

        Świetne. Doskonale rozumiem sprawę płodności, natomiast, pomimo 'stażu' nie dostrzegam żadnej
        tajemnicy w małżeństwie. Rola małżeństwa jako takiego mnie nie interesuje natomiast zupełnie.

        > Jednym słowem na pewno jest to nie do przejścia dla ludzi ,którzy
        > zyją na kocią łapę czy traktuja małżeństwo jak przygode, próbę ,zabawę czy
        > papierek.

        Co mnianowicie - jest nie do przejścia?

        > Dla małżeństwa ,które sie kocha naturalna rzecza jest otwarcie sie naowoce tej
        > miłości czyli dziecko.

        W jakiej, mnianowicie, liczbie? Powiedzmy, że 8. Skromniutkie życie mojej 1 latorośli na studiach
        (akademik, życie, podróże, kieszonkowe, książki etc.) kosztuje powiedzmy ca 1200 PLN/m-c. Razy powiedzmy 4
        (bo nie sądzę, by dobry P. Bóg pokarał nas licznymi bliźniakami) to 4800 PLN. I tak przez średnio 10 lat.
        Powiedzmy, że moja żona zarabia i inkasuje połowę tego, co ja. Powiedzmy, że jednak wystarczy nam na 7 dzieci,
        nie 8 (A co z ludźmi, którzy zarabiają mniej?). Czyli po 8 wciążęzajściu powinienem jednemu z dzieci powiedzieć:
        koniec z twoimi studiami, do roboty. Jak je wybrać? Wylosować?
        "Dał P. Bóg dzieci, da i na dzieci"?

        > Natomiast uzywając zabezpieczeń (cześć jest zreszta
        > poronna) zamykamy sie nazycie,

        Na jakie życie? Czy obowiązkiem katolika jest m.in. liczenie się z tym, że nie będzie to godne życie?

        >No ale to wymaga wieloletniego wysiłku...

        Dodajmy: zupełnie zbędnego i (jakże często) zupełnie bezowocnego.
        Samo rozróżnienie metod antykonc.: naturalne i nienaturalne (służą temu samemu celowi) trąci hipokryzją.
        Z pewnością jest to pewien kompromis kościoła w zderzeniu z rzeczywistością. Dorobiona do tego
        ideologia nie wymaga IQ 140 do 'zdemaskowania'.

        > Seks dla przyjemności nie jest grzechem,jest zamysłem Boga,przeciez stworzył nas
        > jako babę i chłopa. Ale trzeba jeszcze z tego korzystac z głową..

        Dla przyjemności, ale "liczcie się z tym, że za tę przyjemność zapłacicie, na razie nie wiadomo ile".

        > Dziecko ,życie jest skutkiem współzycia ,a nie powstrzymywania sie od niego.
        > Bóg nie traktuje nas jako istoty niemyślące. Dał nam naturalne zdolności
        > zaplanowania rodziny i czemu tego suie nie trzymac?

        Tzn. jakie? szklanka wody - zamiast? jedyna 100% pewna metoda.

        > Chyba nie znasz sie na żartach...

        "Żarty" brzytwy są jak "żarty" Kagana i Pipina. Niestety, ja też nie znam się na nich.

        > Jedno jest pewne:to temat nie do przejścia dla niewierzących(??)

        Otóż spokojnie "do przejścia". I to dużo łatwiej, niż dylemat: "jak żyć w zgodzie z dekalogiem i - zarazem - z prawem
        kanonicznym + 5 kościelnych". Mam znajomych, którzy chcą trzymać się nauczania kk w tym m.in. temacie i -
        moim zdaniem - nie po to nas P. Bóg stworzył, by marnować sobie życie (Jego dar) na takie dylematy.
    • Gość: e Re: Katolicyzm a antykoncepcja-podsumowując IP: 212.244.77.* 18.06.02, 13:15
      Aby znowu nie wpaśc w bezowocne dyskusje:
      Rozmawiać z kims kto nie rozumie małżeństwa i jego celu i wagi o antykoncepcji
      jest bezcelowe. To tak jak rozmawiac z przedszkolakiem o fizyvce kwantowej.
      Ten problem dotyczy chrzescijan , więc nie wiem skąd zainteresowanie tym
      tematem niewierzących, którzy nie wierza w Boga ,więc w wole Boga tym bardziej.
      A Więc zostanmy przy swoich pogladach i układajmy zycie tak aby nam przynosiło
      szczęscie,radośc i pokój.Mnie przynosi,a Tobie...?
      • Gość: Ania Re: Katolicyzm a antykoncepcja-podsumowując IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 13:18
        Gość portalu: e napisał(a):

        > Aby znowu nie wpaśc w bezowocne dyskusje:
        > Rozmawiać z kims kto nie rozumie małżeństwa i jego celu i wagi o antykoncepcji
        > jest bezcelowe. To tak jak rozmawiac z przedszkolakiem o fizyvce kwantowej.
        > Ten problem dotyczy chrzescijan , więc nie wiem skąd zainteresowanie tym
        > tematem niewierzących, którzy nie wierza w Boga ,więc w wole Boga tym bardziej.
        > A Więc zostanmy przy swoich pogladach i układajmy zycie tak aby nam przynosiło
        > szczęscie,radośc i pokój.Mnie przynosi,a Tobie...?

        Nigdy nic niewiadomo moze sie nawrocimy a moze wyjasnisz cos komus wierzacemu kto
        przeczyta to pozniej.Ja pytam bo kto pyta nie bladzi.
        Mnie tez przynosi.

      • Gość: oskar Re: Katolicyzm a antykoncepcja-podsumowując IP: 195.94.210.* 18.06.02, 13:19
        i do tego nie odpowiada na zarzuty
        • Gość: Ania Re:Do e IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 13:30
          Porazil mnie nie Twoj intelektualny jezyk co w ogole glebia Twego intelektu.
          Tez zegnam
      • Gość: Pulbek Re: Katolicyzm a antykoncepcja-podsumowując IP: *.dcs.ed.ac.uk 18.06.02, 14:42
        Gość portalu: e napisał(a):

        > Ten problem dotyczy chrzescijan , więc nie wiem skąd
        > zainteresowanie tym tematem niewierzących, którzy nie
        > wierza w Boga

        Ciekawosc. Lubie rozumiec czym sie ludzie kieruja w swoim
        zyciu. Akceptuje to ze w religii pewnych rzeczy nie da
        sie zrozumiec, ale gdyby do tych rzeczy nalezal akurat
        zakaz stosowania prezerwatyw - bylbym zdumiony.

        Pulbek.
        • Gość: Gatsby POczytajcie sobie.... IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 18.06.02, 16:50
          "Pigulka antykoncepcyjna wykonczyla Zachod."

          Mnie to wiele daje do myslenia. Niezaleznie ile Ania pisze o glodujacych
          dzieciach w Europie, wiem ze muzulmlanskie dzieci nie gloduja chociaz
          moga byc biedne. Bieda jednak jest zdrowa bo dziecko uczy sie szacunku
          dla wielu rzeczy. Dziekuje Bogu ze bylem biedny jako dziecko. Bez tego
          nigdy nie mialbym takiej motywacji w zyciu.

          Antykoncepcja podminowala Zachod i to jest faktem. Jak sie wydostac
          z dekadencji: nikt z adwokatow anykoncepcji nie ma pomyslow.
          • Gość: Ania Re: POczytajcie sobie.... IP: *.upc.chello.be 18.06.02, 16:53
            Gość portalu: Gatsby napisał(a):

            > "Pigulka antykoncepcyjna wykonczyla Zachod."
            >
            > Mnie to wiele daje do myslenia. Niezaleznie ile Ania pisze o glodujacych
            > dzieciach w Europie, wiem ze muzulmlanskie dzieci nie gloduja chociaz
            > moga byc biedne. Bieda jednak jest zdrowa bo dziecko uczy sie szacunku
            > dla wielu rzeczy. Dziekuje Bogu ze bylem biedny jako dziecko. Bez tego
            > nigdy nie mialbym takiej motywacji w zyciu.
            >
            > Antykoncepcja podminowala Zachod i to jest faktem. Jak sie wydostac
            > z dekadencji: nikt z adwokatow anykoncepcji nie ma pomyslow.

            To juz przerabialismy Gatsby.Tu chodzi o co innego.Pulbek pytal dlaczego kosciol
            nie ma nic przecowko metodom naturalnym a oburza sie na prezerwatywy.
            Pozdrawiam
            • Gość: .. Re: POczytajcie sobie.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.06.02, 18:19
              Przypomina mi sie artykul Urbana s ksiazki "wszystkie nasze ciemne
              sprawy." Chodzilo tam o mlodego czlowieka ktory zostal uwiedziony przez
              panienke a potem oskarzony o stosunek z nieletnia. Urban napisal ze
              ow mlody czlowiek skazany na dlugoletnie wiezienie powinien byl
              miec szyfr kombinacyjny na rozporku zamiast zamka blyskawicznego.
              To dalo by mu czas do namyslu...

              Podobnie z podejsciem KK. Kosciol uwaza ze zanim zabierzemy sie do
              roboty powinnismy uzyc troche refleksji. Kondom takiej refleksji nie sprzyja.
              Wie o tym "planned parenthood" ktore zarabilo kilkaset milionow
              dolarow na aborcjach. wiele aborcji wiaze sie z wadliwymi albo zle
              uzywanymi kondomami. Zeby odwrocic uwage od prostej korelacji miedzy
              iloscia uzywanych kondomow a iloscia aborcji, planned parenthood
              zaczela propagowac kondom jako zapobiegajacy AIDS. Oczywiscie, nie
              tlumaczac ze zapobieganie AIDS to przedewszystkim unikanie wielu
              partnerow. Ale takie stwierdzenie jest uwazane za konserwatywne
              stanowisko KK.




              Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

              > Gos´c´ portalu: Gatsby napisa?(a):
              >
              > > "Pigulka antykoncepcyjna wykonczyla Zachod."
              > >
              > > Mnie to wiele daje do myslenia. Niezaleznie ile Ania pisze o glodujacych
              > > dzieciach w Europie, wiem ze muzulmlanskie dzieci nie gloduja chociaz
              > > moga byc biedne. Bieda jednak jest zdrowa bo dziecko uczy sie
              szacunku
              > > dla wielu rzeczy. Dziekuje Bogu ze bylem biedny jako dziecko. Bez tego
              > > nigdy nie mialbym takiej motywacji w zyciu.
              > >
              > > Antykoncepcja podminowala Zachod i to jest faktem. Jak sie wydostac
              > > z dekadencji: nikt z adwokatow anykoncepcji nie ma pomyslow.
              >
              > To juz przerabialismy Gatsby.Tu chodzi o co innego.Pulbek pytal dlaczego
              koscio
              > l
              > nie ma nic przecowko metodom naturalnym a oburza sie na prezerwatywy.
              > Pozdrawiam

              • kimmjiki Re: POczytajcie sobie.... 19.06.02, 01:15
                Gość portalu: .. napisał(a):

                > Wie o tym "planned parenthood" ktore zarabilo kilkaset milionow
                > dolarow na aborcjach.

                Mozna prosic o szczegoly?

                > wiele aborcji wiaze sie z wadliwymi albo zle uzywanymi kondomami.

                Ze zle uzywanymi - byc moze. Z wadliwymi - nie te czasy, kolego. Wadliwe mogly
                byc za komuny.

                > Zeby odwrocic uwage od prostej korelacji miedzy
                > iloscia uzywanych kondomow a iloscia aborcji, planned parenthood
                > zaczela propagowac kondom jako zapobiegajacy AIDS.

                Najwiecej aborcji przeprowadza sie w Rosji i Chinach. Kraje te raczej nie slyna z
                dostepnosci i popularnosci antykoncepcji... Natomiast AIDS najbardziej
                rozpowszechnione jest na poludniu Afryki, gdzie antykoncepcja praktycznie nie
                istnieje.

                > Oczywiscie, nie
                > tlumaczac ze zapobieganie AIDS to przedewszystkim unikanie wielu
                > partnerow. Ale takie stwierdzenie jest uwazane za konserwatywne
                > stanowisko KK.

                Wiekszosc ludzi ma w zyciu wielu partnerow - tak bylo zawsze i tak zawsze bedzie,
                co by Kosciol o tym nie mowil. Ludzkiej natury nie zmienisz.
                • Gość: .. Re: POczytajcie sobie.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.06.02, 02:37

                  --------------
                  Natomiast AIDS najbardziej
                  rozpowszechnione jest na poludniu Afryki, gdzie antykoncepcja praktycznie
                  nie istnieje.
                  - --------
                  Podobnie nie istnieje w krajach islamskich gdzie nie ma AIDSa,
                  a w Afryce organizacje ONZ rozprowadzaja kondomy i pigulki
                  antykoncepcyjne za pieniadze Teda Turnera (1 miliard! dolarow).

                  • Gość: .. Planned parenthood.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.06.02, 02:44
                    Niestety nie moge znalezc zrodel ktore czytalem jakies 3 tygodnie
                    temu mowiacych o ponad $600,000,000 przychodow z aborcji.

                    Tutaj sa duzo starsze zrodla (1984)




                    ABORTION PROVIDER

                    "PP is the world's oldest, largest and best organized provider of abortion
                    and birth control services."2 In the U.S. alone, PP is directly
                    "responsible for the abortion of over 122,000 lives each year. At an
                    average of $285 for each abortion, PP earned more than $34 million in
                    blood
                    money."3

                    Wall Street Journal in its June 1984 issue has called Planned Parenthood
                    Federation of America "the most vocal advocate for the continuation of
                    legal abortion" and "the single largest provider of abortion in the U.S."4

                    In fact, "PP of Atlanta was the primary litigant in the Doe v. Bolton case
                    in 1973."5 The U.S. Supreme Court used this case, along with Roe v.
                    Wade to
                    legalize abortion on demand throughout pregnancy. Since that time, and
                    as a
                    result of that legalization, about 27 million babies have been killed by
                    abortion in the U.S.

                    Over the years, PP has gained wide respectability and acceptance by
                    focusing its abortion and birth control services to low-income women.
                    These
                    services to the poor are a double-edged sword being used to benefit the
                    organization. On the one edge, PP's services to the poor qualifies it to
                    receive U.S. government funding. On the other edge, it uses this fund to
                    destroy the poor, the minorities and the Blacks which is its real racist
                    agenda.
                  • kimmjiki Re: POczytajcie sobie.... 19.06.02, 11:23
                    Gość portalu: .. napisał(a):

                    > Podobnie nie istnieje w krajach islamskich gdzie nie ma AIDSa,

                    Zapomniales dodac, ze to nie skutek wstrzemiezliwosci Arabow, tylko represji
                    panstw wyznaniowych. Nie wiem jak Ty, ale ja zdecydowanie wole antykoncepcje.

                    > a w Afryce organizacje ONZ rozprowadzaja kondomy i pigulki
                    > antykoncepcyjne za pieniadze Teda Turnera (1 miliard! dolarow).

                    Skoro Turner jest tak hojny...
          • Gość: Jaceq Re: POczytajcie sobie.... IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 21:58
            Gość portalu: Gatsby napisał(a):

            > "Pigulka antykoncepcyjna wykonczyla Zachod."
            > Mnie to wiele daje do myslenia.

            Mnie też - dumam sobie, na jakiej to planecie znajduje się ten "wykończony" zachód.

            > Bieda jednak jest zdrowa bo dziecko uczy sie szacunku dla wielu rzeczy.

            Tak jest! Z powodu tego 'zdrowia' biedy, każdy powinien dążyć do niej na max.

            > Dziekuje Bogu ze bylem biedny jako dziecko. Bez tego
            > nigdy nie mialbym takiej motywacji w zyciu.

            Ja akurat też nie należę do tych 'bogatych z domu'. Ciekaw też jestem, czy moja motywacja
            (gdybym urodził się bogato) byłaby gorsza, od moich 'bogatych zd.' kolegów?

            > Antykoncepcja podminowala Zachod i to jest faktem.

            Brak antykoncepcji podminował wschód i dopiero to jest faktem. Ale myślę, że zachód sobie i z tym poradzi.
      • Gość: Jaceq Re: Katolicyzm a antykoncepcja-podsumowując IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 21:51
        Gość portalu: e napisał(a):

        > To tak jak rozmawiac z przedszkolakiem o fizyvce kwantowej.

        Dokładnie takie samo wrażenie mam rozmawiając z fanami metod tzw. "naturalnych".

        > Ten problem dotyczy chrzescijan , więc nie wiem skąd zainteresowanie

        Chrześcijaństwo jednak jest o wiele bardziej pluralistyczne światopoglądowo, niż e sugeruje.

        > A Więc zostanmy przy swoich pogladach i układajmy zycie tak aby nam przynosiło
        > szczęscie,radośc i pokój.

        Jak najbardziej. I nie przeszkadzajmy sobie wzajemnie układać je sobie jak nam pasuje.
        Tego zwłaszcza życzę tym, którzy - z tyt. posiadanej chwilowo władzy - chcą max. utrudnić mi
        dostęp do 'my way of life'.






        • Gość: .. Jak powiedzial Enstein... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.06.02, 22:34
          Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy. Niestety Ty ciagle nie widzisz
          co sie dzieje. Ale zobaczysz za 20 lat (o ile wczesniej ci nie poderzna
          gardla).


          > "Pigulka antykoncepcyjna wykonczyla Zachod."
          > Mnie to wiele daje do myslenia.

          Mnie tez˙ - dumam sobie, na jakiej to planecie znajduje sie˛ ten
          "wykon´czony" zachód.
          • Gość: Jaceq Re: Jak powiedzial Enstein... IP: *.szeptel.net.pl 18.06.02, 22:41
            Gość portalu: .. napisał(a):

            > Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy. Niestety Ty ciagle nie widzisz
            > co sie dzieje. Ale zobaczysz za 20 lat (o ile wczesniej ci nie poderzna
            > gardla).

            Na podrzynanie gardła, bomby w majtkach, palenie synagog itp. są jednak o wiele lepsze metody, niż np. pigułka a-k.
            Nie sądzę, by metodą było np. zwiększenie liczby Belgów i Holendrów do miliarda.
            • Gość: .. Re: Jak powiedzial Enstein... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.06.02, 00:26
              Oczywiscie ze nie zwiekszenie do miliarda. Ale wystarczajace
              zwiekszenie zeby nie potrzebowac masowego naplywu kultur
              znanych z kompletnej nieumiejetnosci asymilowania.



              Gos´c´ portalu: Jaceq napisa?(a):

              > Gos´c´ portalu: .. napisa?(a):
              >
              > > Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy. Niestety Ty ciagle nie widzisz
              > > co sie dzieje. Ale zobaczysz za 20 lat (o ile wczesniej ci nie poderzna
              > > gardla).
              >
              > Na podrzynanie gard?a, bomby w majtkach, palenie synagog itp. sa˛
              jednak o wiele
              > lepsze metody, niz˙ np. pigu?ka a-k.
              > Nie sa˛dze˛, by metoda˛ by?o np. zwie˛kszenie liczby Belgów i Holendrów
              do miliarda
              > .

    • Gość: vivacee gdy zapytałem o to znajomego księdza... IP: *.cgs.poznan.pl 19.06.02, 06:12
      powiedział: na niektore pytania Ci nie odpowiem, bo po prostu nie wiem a nie
      chce zawracać Ci głowy bredniami.
      pzdr
      vivacee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka